Dodaj do ulubionych

Rice: Wszystkie opcje możliwe wobec Iranu

31.05.06, 20:26
Rząd Busha dysponuje dalece zaawansowanymi planami i przygotowaniami do
zmasowanej wojny powietrznej przeciwko Iranowi. Jak ujawniono w tym tygodniu,
brane jest również pod uwagę użycie taktycznej broni atomowej przeciwko
wybranym celom.

"Byli i dzisiejsi pracownicy amerykańskich sił zbrojnych i tajnych służb
informowali, że grupy planowania Air Force przygotowują listy z obiektami i że
amerykańskie oddziały zbrojne zostały potajemnie wysłane do Iranu, aby zebrać
koordynaty i nawiązać kontakty z wrogimi rządowi mniejszościami narodowymi",
pisze demaskujący dziennikarz Seymur Hersh w nowym wydaniu magazynu "New
Yorker" z 17 kwietnia.

Informacja "New Yorker" potwierdzona jest przez artykuł "Washington Post" z
ostatniej niedzieli, w którym można przeczytać: "Wprawdzie nie bierze się pod
uwagę inwazji, ale oficerowie rozważają alternatywy, które sięgają od
ograniczonych ataków lotniczych przeciwko celom strategicznym kompleksu
nuklearnego aż po obszerną wojnę bombową, która miałaby zniszczyć cały szereg
obiektów militarnych i politycznych."

"Post" dodaje do tego, że rząd bierze pod uwagę "ambitne ataki z użyciem bomb
i Cruise Missiles, które sięgają wiele dalszych celów niż zniszczenie urządzeń
atomowych, jak np.: bombardowanie central służb specjalnych, Gwardii
Rewolucyjnej i części rządu". Również ona pisała, że planujący wojnę "biorą
pod uwagę zastosowanie broni atomowej".

Według tego, co przedstawia Hersh, "właściwym celem prezydenta Busha", nawet
jeśli militarne gry miałyby rzekomo służyć zniszczeniu irańskich mocy
produkcyjnych służących produkcji broni atomowej, jest "zmiana reżimu w Iranie".

Urzędnicy opowiedzieli Hershowi, że plany Pentagonu ukierunkowane są na
bombardowanie wielu setek celów, z których większość nie ma nic wspólnego z
programem nuklearnym tego kraju.

Według niewymienionego z nazwiska byłego urzędnika Pentagonu, którego Hersh
cytuje w swoim artykule, strategia rządu Busha zakłada, że "utrzymujące się
ataki bombowe na Iran poniżą przywództwo religijne, doprowadzą do niepokoju w
społeczeństwie i do upadku rządu". Były urzędnik powiedział Hershowi: "Byłem
zszokowany, gdy to usłyszałem i pytałem się sam siebie, pod wpływem jakich
środków oni byli".

Wyobrażenie, że wysocy amerykańscy politycy faktycznie uroili sobie, że
amerykańskie ataki bombowe, które niewątpliwie kosztowałyby życie tysięcy
ludzi i zniszczyłyby znaczną część irańskiej infrastruktury, mogłyby
sprowokować proamerykańskie powstanie, jest naprawdę fantastyczne.

Jeszcze groźniejszy jest jednak fakt, że konstruowane są tutaj plany pierwszej
akcji wojennej z użyciem broni atomowej od czasu amerykańskiego bombardowania
atomowego w 1945 roku na Hiroszimę i Nagasaki – i tym razem zupełnie nie
sprowokowane.

Według Hersha, Pentagon zaprezentował Białemu Domowi tej zimy plany
"zastosowania niszczącej bunkry taktycznej broni atomowej, jak B61-11,
przeciwko podziemnym urządzeniom atomowym. Celem jest centralna wirówka Iranu
w Natanz, około 320 km na południe od Teheranu."

Dalej w artykule cytowana jest wypowiedź byłego eksperta obrony, która mówi,
że amerykańskie samoloty bojowe latały z lotniskowców na Morzu Arabskim
"minionego lata symulowane ataki z użyciem broni atomowej w zasięgu irańskiego
radaru nabrzeżnego – manewry, podczas których samolot szybko się wznosi i
które określane są jako ‘bombardowanie przez ramię’".

Były wysoki oficer tajnych służb powiedział Hershowi, że USA nie ominą
zastosowania broni atomowej, jeśli chcą zniszczyć urządzenia atomowe Iranu,
które leżą daleko rozrzucone i częściowo zainstalowane są w silnie umocnionych
podziemnych bunkrach. "Wszystkie inne opcje, według naszych zwolenników broni
nuklearnej pozostawiają lukę", powiedział ekspert. "Kluczowe słowo planistów
Air Force brzmi `decydujące’. To ciężka decyzja. Ale podjęliśmy ją również w
Japonii."

"Rozmawiamy o grzybach atomowych"

Co do następstw ataku atomowego oficer powiedział Hershowi: "Rozmawiamy tutaj
o grzybach atomowych, promieniowaniu, tysiącach ofiar i wieloletnim
napromieniowaniu. Tutaj nie chodzi o podziemną próbę jądrową, podczas której
ziemia zaledwie trochę się podnosi. Ci politycy nie mają pojęcia i gdy ktoś
próbuje to [nuklearną opcję] wykluczyć, zostaje zakrzyczany."

Hersh pisze, że grożące zastosowanie broni atomowej wobec Iranu napotyka na
zdecydowany sprzeciw wysokich oficerów dowództwa armii. Niektórzy zagrozili z
tego powodu ustąpieniem. "Washington Post" pisała na ten temat: "Wielu
oficerów i specjalistów martwi się grożeniem wojną. Uderzenie przeciwko
Iranowi w najlepszym razie cofnie jego program nuklearny o kilka lat wstecz -
ostrzegają oni - ale za to podburzy opinię międzynarodową przeciwko Stanom
Zjednoczonym, szczególnie w świecie muzułmańskim i w samym Iranie. Oddziały
amerykańskie w Iraku stałyby się wtedy łatwym celem dla uderzeń odwetowych."

Spekuluje się, że takie artykuły są częścią strategii rządu Busha, aby rząd
irański tak dalece zastraszyć, żeby zrezygnował bez walki ze swojego programu
nuklearnego. Z innej strony istnieje powód, aby założyć, że wysocy oficerowie
hierarchii wojskowej przedstawiają dyskusję opinii publicznej, aby ją
zniweczyć, zanim rząd Busha będzie mógł wprowadzić ją w czyn.

Rząd irański potraktował groźby wojenne jako taktykę zastraszania. "Traktujemy
to [planowane ataki powietrzne] jako psychologiczne prowadzenie wojny, które
jest wynikiem wściekłości i bezradności Ameryki", powiedział mediom rzecznik
ministerstwa spraw zagranicznych Hamid Resa Asefi. Jednocześnie obwinił on
Waszyngton o to, że chce sprowokować kryzys. "Oni nie chcą żadnego
porozumienia z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej i z Europejczykami",
powiedział.

Waszyngtoński najważniejszy sojusznik w wojnie w Iraku, Wielka Brytania,
odrzuciła również wyobrażenie rzeczywistego niebezpieczeństwa amerykańskiej
wojny przeciwko Iranowi: "Nie ma żadnego dymiącego rewolweru, nie ma żadnego
casus belli", powiedział brytyjski minister spraw zagranicznych Jack Straw.
"Nie mamy jeszcze żadnej pewności co do zamiarów Iranu i dlatego nie ma
jeszcze żadnych podstaw, na bazie których ktoś byłby uprawniony do sięgnięcia
po środki militarne."

Według "Washington Post", rząd Blaira "rozpoczął swoje własne plany na wypadek
możliwego ataku USA. Studiuje on środki bezpieczeństwa dla swoich ambasad i
konsulatów, dla obywateli brytyjskich i interesów firm w Iranie, jak również
dla statków w regionie i oddziałów brytyjskich w Iraku". Wielu obserwatorów
wskazuje na to, że byłoby nierozsądne rozpoczynanie wojny przeciwko Iranowi w
warunkach, w których armia amerykańska nadwyrężona jest już w sąsiadującym
Iraku i w których ataki powietrzne z tamtej strony granicy bez wątpienia
wywołałyby powstania irackich Szyitów, co załogę amerykańską uczyniłoby
jeszcze bardziej niemożliwą do utrzymania.

Takie pocieszenia wynikają z nieuzasadnionego założenia, że rozsądne
przemyślenia przy opracowywaniu polityki rządu Busha odgrywają nadrzędną rolę.
Kryminalna i ryzykowna militarna przygoda jest całkiem możliwa, również za
przyczyną rosnącego kryzysu wewnątrzpolitycznego rządu Busha, którego
wskaźniki w opinii publicznej osiągnęły historyczny niż i który zagrożony jest
przez cały szereg politycznych bomb z czasowym zapalnikiem: poprzez
pogorszenie sytuacji w Iraku, poprzez niestabilność gospodarczą i poprzez
śledztwa z powodu korupcji i nadużycia władzy.

Jest całkiem możliwe, że zacznie on kolejną wojnę, aby odwrócić uwagę opinii
publicznej i zastraszyć ją. Atak na Iran prawdopodobnie podarowałby rządowi
Busha faktyczną "wojnę z terrorem", a tym samym ułatwiłby jego ataki na
demokratyczne prawa w USA i usprawiedliwiłby dalsze militarne przygody
przeciwko Chinom i Rosji. Większość tych, którzy zapoznani są ze stosunkami
politycznymi w regionie, zakłada, że uderzenie amerykańskie przeciwko Iranowi
wywołałoby kampanię odwetową dobrze
Obserwuj wątek
    • prawdamoimmieczem Re: Rice: Wszystkie opcje możliwe wobec Iranu 31.05.06, 20:28
      zorganizowanych i uzbrojonych sił, i to zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz
      Stanów Zjednoczonych.

      Ze strony przywództwa Partii Demokratycznej nie było właściwie żadnego protestu
      wobec groźby ataków nuklearnych. Wielu wiodących przedstawicieli partii,
      włącznie z senator Hillary Clinton, zaatakowało Busha w sprawie Iranu ponownie z
      prawej strony i zarzuciło rządowi, że nie stosuje wobec Teheranu wystarczająco
      ostrego kursu.

      Zgodnie z artykułem Hersha, co najmniej jeden wiodący demokratyczny deputowany
      Kongresu był obecny, gdy rząd dyskutował z członkami Kongresu o planach
      wojennych wobec Iranu. Powołując się na niewymienionego z nazwiska deputowanego,
      Hersh donosi, że podczas poinformowania były zadawane jedynie pytania w kwestii
      możliwości technicznych armii do przeprowadzenia skutecznego uderzenia. "Ze
      strony Kongresu nie ma żadnego nacisku przeciwko przeprowadzeniu uderzenia
      militarnego wobec Iranu", powiedział deputowany.

      Za ogólną zgodą panującego establishmentu USA co do problemu uderzenia
      militarnego na Iran stoją te same interesy, jak podczas wojny z Irakiem, która
      również popierana jest przez obydwie partie. Jak wyjaśnił Hershowi "dyplomata
      wysokiej rangi", "rzeczywistym problemem jest, kto w następnych dziesięciu
      latach kontrolować będzie Środkowy Wschód i jego ropę naftowa"
      Bill Van Aukan
      • 80662270a pani Goebels szykuje wojnę 01.06.06, 07:37
    • von_thusk Prosze syjoniści rządzący USA chcą ataku na Iran 31.05.06, 20:29
      i wojny z nim.
      • meerkat1 Re: Prosze syjoniści rządzący USA chcą ataku na I 31.05.06, 20:32
        Wie o tym kazdy entuzjasta Islamskiego Jihadu, al-Kaidy i Hzebollah. :-)
    • von_thusk Re: Rice: Wszystkie opcje możliwe wobec Iranu 31.05.06, 20:36
      "Szefowa amerykańskiej dyplomacji Condoleezza Rice nie wykluczyła w środę
      żadnej opcji wobec Iranu ze strony USA."

      Czyli de facto jest za wojną.

      "zgoda na przystąpienie do rozmów oznacza dużą zmianę w polityce administracji
      George'a W. Busha, zachowującej głęboką podejrzliwość wobec prawdziwych
      intencji Teheranu."

      Poprostu są na dni sondaży i nie chcą się jeszcze bardziej pogrążyć nową wojną.

      "Iran ma jednak również prawo do cywilnego programu atomowego - przyznała
      Rice."

      O to nowość, co się stało ? Kiepsko w Iraku i Afganistanie ? Społeczeństwo
      przeciwne wojnie imperialistycznej ?

      "Teheran twierdzi, że chce negocjować liczbę wirówek do wzbogacania uranu na
      potrzeby badawcze, ale podkreślał wielokrotnie, że nie zaprzestanie korzystania
      z nich całkowicie, do czego wzywała go Rada Bezpieczeństwa ONZ."

      Dobrą wole Iranu widać czego o USA i Izraelu powiedzieć nie można.

      "Szefowa amerykańskiej dyplomacji przyrzekła też większą współpracę gospodarczą"

      Jaki idiota jej uwierzy.

      "Aby do tego doszło, Iran musi stać się odpowiedzialnym krajem"

      Czyli paść na kolana przez USA i syjonistycznym Izraelem.

      "głównym państwem sponsorującym terroryzm"

      Pomagającym uciskanym Palestyńczykom i Irakijczykom odzyskać wolność.

      "Sekretarz stanu zapewniła, że Ameryka chce "nowych i pozytywnych stosunków" z
      Iranem,"

      I w to ma uwierzyć ...

      "ale wykluczyła ustanowienie więzów dyplomatycznych."

      Aż bije tą dobra wolą od USA

      "Dodała, że wynegocjowanie rozwiązania kryzysu wokół irańskiego programu
      jądrowego może "zapoczątkować zmianę stosunków"."

      Kryzys spowodowało USA.

      "USA od 1979 roku nie utrzymują bezpośrednich kontaktów z Iranem i ich interesy
      reprezentuje Szwajcaria, służąc za pośrednika"

      Wcale się Iranowi nie dziwie. Po tym jak wskutek rewolucji obalili szacha
      marionetke w rękach USA, międzynarodowej finansjery i syjonistów.
    • plzoltek Ewoluje sie Condoleeza Rice, popieram 31.05.06, 20:41
      • meerkat1 No to zdecydujcie, sie towarzysze! :-))) 31.05.06, 21:04
        Czy USA daje d.. bo sie boi, czy tez lada moment paredziesiat megaton
        wzbogacanego uranu pozadajacemu go Iranowi droga powierzna dostarczy?

        Bo widze, ze nie mozecie sie zdecydowac czy za chwile bedzie agresja na Iran,
        czy tez, przeciwnie, USA " wycofuja sie na z gory upatrzone pozycje" ;-)

        Proponuje, zebyscie ujednolicili stnaowiska, wypracowali wspolna strategie a
        dopiero potem dokonali na FS skoordynowanego ataku na polityke Waszyngtonu.

        Moze latwiej odniesiecie wowczas sukces propagandowy?

        Good luck!
        • plzoltek drogi Meerkat1, popieram co jest dobre dla USA 31.05.06, 21:17
          Co jest na prawdę dobre dla USA i przez to dobra dla świata?
          niezniszczone USA, i nie zasłusujące przez głupoty na osłabienie USA, wie pan?.
          USA są wielkie, ale USA to nie Bush(nie jest przeciwnikiem Putina).
          You know what I mean

          • meerkat1 Re: drogi Meerkat1, popieram co jest dobre dla US 31.05.06, 21:38
            Najwidoczniej mamy rozne poglady na to co jest dobre dla USA, dla swiata i dla
            cywilizacji zachodniej.

            Respektuje prawo kazdego do wlasnej opinii.

            Ale prosze mi pozwolic pozostac przy wlasnej, zwlaszcza, ze jak dotad, rozwoj
            wydarzen na swiecie nie daje mi podstaw, by uznac ja za bledna czy skonstatowac
            ze stoje generalnie po zlej stronie.

            Nie, nie znaczy to ze slepo i automatycznie akceptuje i aprobuje to co ona robi.

            Ale jesli spojrze na alternatywe...

            pozdr.
            • plzoltek Cos panu krótko powiem: USA nie zakrakuje wybitnyc 31.05.06, 22:14
              ludzi, a szczególnie przywódców.
              Nie jestem amerykanimem, a wie pan co najbardziej oceniam z zalet Amerykanów?
              może się mylę, ale zawsze cenię ich za zdolność dopasowania do rzeczywistości,
              czy inni nazywają to "pragmatyzmem". nazywałbym to mądrością.
              Tego od nich oczekuję w tej sprawie. (od Busha czy innych , nie ważne)
              • meerkat1 Re: Cos panu krótko powiem: USA nie zakrakuje wyb 31.05.06, 22:32
                No i dlatego zapewniam, ze o zadnej tam inwazji na Iran itd. - nie ma mowy.

                Jesli piroman odda dobrowolnie zapalki (tak jak to zrobil Kadafi) - to dobrze.

                Jesli nie - to mu sie je po prostu odbierze albo mu w rekach wybuchna.

                Niepotrzebna jest do tego zadna inwazja.

                Ani nawet akcja stricte militarna. [a odrobine sie na tym znam]

                By uzyc panskich slow - you know what I mean! :-)

                Przy czym powtarzam, sprawy nie zaszly tak daleko by jakiekolwiek drastyczne
                posuniecia byly juz konieczne.

                Byc moze, jesli sie nic nie zmieni, za rok lub dwa.

                No, ale moze do tego czasu zmieni sie np. ..rezym w Teheranie?

                Iran to w koncu kraj, w ktorym byla juz niejedna rewolucja :-)))

                pozdr.
                • plzoltek Re: Cos panu krótko powiem: USA nie zakrakuje wyb 31.05.06, 22:51
                  Nie jestem w stanie przewidywać, co będzie (tzn reakcja USA) w dalekiehj
                  przyszłości. Ale uważam, i to tylko to, że posunięcie US-Polityków w obecnym
                  kroku jest mądre. Przynajmniej lepsze niż przedtem.
                  USA kontrolują sytuacje, asy w ręku mają, po co się śpieszyć?
                  Najważniejsze dla USA jest to, że Iran nie będzie posiadał Nuki. I tak trzeba
                  trzymać.
                  Ale błędem byłoby uznać świat za albo biały albo czarny. Świat jest
                  wielokolorowy, tzn, rozwiązanie konfliktu jest wielowariantowe. I to Pani
                  Condoleeza Rice chciała powiedzieć. Może i wyszłoby z tego kolor dobry dla
                  wszystkich? (dla Iranu, USA, Chin, i także dla Rosji, choć o tym rosjanie nie
                  wiedzą?)
                  Nie przystąić do rozmowy, jak mogą uzgodnić?
                  Libia byłaby dobry przykładem, nawet połowa tego osiągniecia byłaby nie zła.
                  pzdr
                  • meerkat1 Re: Cos panu krótko powiem: USA nie zakrakuje wyb 31.05.06, 23:01
                    Ano zobaczymy!

                    Ale jak Pan moze pamieta, w stosunku do Kadafiego tez potrzebne byly
                    pewne "bodzce". Najmocniejszego dostarczyl R. Reagan.

                    Nigdy nic za darmo i bez wysilku. Per ardua ad astra. :-)

                    A teraz zegnam, bo musze sie zabrac do pracy.
                • eva15 Czekając na cysorza, co mo klawe życie 01.06.06, 01:35
                  meerkat1 napisał:
                  >
                  > No, ale moze do tego czasu zmieni sie np. ..rezym w Teheranie?
                  > Iran to w koncu kraj, w ktorym byla juz niejedna rewolucja :-)))

                  Myślisz, że Iran tym razem sam z siebie zatękni, by Amis znów posadzili na tron
                  teherański syna jakiegoś pastucha i zrobili z niego cysorza? Zatęskni, by
                  poczciwe Hamerykańce dały mu berło, gronostaje, złote karoce (doskonałej GM
                  produkcji) i inne świecidełka i wzamian za tyle nieoczekiwanego dobra obsiadły
                  i oskubały pola naftowe Iranu? A może Amis w swej mądrości liczą na to, że się
                  ciemny narodek irański da skusić na wnuka cysorza-pastucha. Ten czeka i czeka
                  na swoją szansę...

                  A może odrywasz się od realiów, np. skutkiem różnych
                  różowych/pomarańczowych "rewolucji", które miały miejsce w ostatnich latach?

                  Takie "rewolucje" możliwe są tylko tam, gdzie wobec Hameryki panuje dopiero
                  etap in statu nascendi, przekładając na zigzaurowe i spółki- kto cię nie zna,
                  ten cię kupi.

                  Iran to nie Ukraina ani Gruzja.

                  Równie dobrze możesz czekać na prohamerykańską rewolucję np. w Wenezueli (pucz
                  nie wylazł, wot żałko)...
                  • meerkat1 Re: Czekając na cysorza, co mo klawe życie 01.06.06, 05:24
                    Reza Pahlavi akurat NIE byl synem pastucha.

                    [wystarczy zreszta na jego twarz i czaszke na zdjeciach popatrzec]

                    Natomiast ayatolah Ruhollah Khomeini, co to oswieconych Persow wyruchal...

                    A co do nastrojow mlodziezy iranskiej, to zainteresuj sie i sprawdz sama.

                    Co to tam sie ostatnio dzialo na ladnych paru iranskich universytetach?

                    Aaaa, "syjonistyczna V-ta kolumna".

                    "Studenci do nauki!" :-)

                    [rzad do d..]


                    P.S. a co do Wenezueli... "Please, stand by!"
                    • eva15 Re: Czekając na cysorza, co mo klawe życie 01.06.06, 11:12
                      R. Pahlavi był synem (czy raczej wnukiem?) pastucha, a jakże. Z jego papci
                      zrobiono w trybie przyspieszonym 1. cysorza, on sam był już 2. cysorzem "z
                      dziada pradziada". A dziad był dobrym wujkiem z GB i z Hameryki.

                      Wiem jakie są nastroje wśród młodzieży teherańskiej, byłam, widziałam "tymi
                      ocyma". Pisałam o tym już dawno temu. Młodzi NIE chcą mułłów, a ich niechęć
                      jest, jak wiesz, w miarę możliwości wspierana. Ale na tym Hameryka znów może
                      się przejechać, do Iranu nijak szczęścia nie ma.

                      Młodzi nie chcą mułłów, ale to nie znaczy, że na ich miejsce chcą Ami na swoich
                      polach naftowych.
                      • eva15 Pastuch cysorzem 01.06.06, 12:04
                        Sprawdziłam to papcio, nie dziadzia, Rezy Pahlavi cysorza nr.2, któremu zmarło
                        się na wygnaniu, BYŁ poganiaczem OSŁOW (!!) i pastuchem z zawodu i pochodzenia
                        społecznego.

                        Karierę, jak wielu innym równie światłym, tak i jemu umożliwili Radzieccy.
                        Zaczął służyć u nich jako poganiacz współczesnych osłów (trojańskich?) w randze
                        radzieckiego Kozaka i został nawet komendantem tej trzódki w 1920r.

                        To przewróciło pastuchowi całkiem w głowie i sam se w 1925 nałożył na niemyty
                        łeb koronę (chciał być jak Napoleon)i ogłosił się CYSORZEM.
                        No i mioł klawe życie, a syna wnet do szkół posłoł, coby mu czytoł, a nie
                        kłomoł, te noo, listy uwierzytelniające od posłańców z dalekiego świata.

                        Syn na wielkiego arystokratę wyrósł i zachwycił tym swój naród. Resztę znasz....
    • wasylzly Madra postawa USA 31.05.06, 21:29
      zgodna z kusztem prowadzenia wojny przez Sunze, a znanej od tysiecy lat.Moze i pomogla chinska ksiazka podarowana przez Hu, prezydentowi Buszowi. Nie ma co ukrywac, ze wszystkie negocjacje z UE nie maja najmniejszego sensu, bo i tak USA steruja cala kampania przeciwko Irakowi. Sklonnosc przylaczenia sie do DIALOGU z Iranem,wskazuje na dobra wole obecnej administracji USA,jednoczesnie jest sprawdzianem dobrej woli Iranu. O ile chodzi o rozwiazanie problemu atomowego,sprawa jest prosta, Iran ,w ramach wsplpracy atomowej ma udostepnic jak i inne kraje mozliwosc calkowitej kontroli swego programu przez miedzynarodwe organizacje. Gorzej,gdy w rozmowach bedzie sie domagal tego samego w stosunku do Izraela. Ale to sa juz szczegoly. Najwazniejsze to rozpoczac rozmowy jak rownopartnerzy,to potrzbuje teraz i Iran i USA. Bledem jest unzanie oswiadczenia USA, jako przyznanie sie do jakiejkolwiek slabosci.O taki dialog prosil w liscie prezydent Iranu,a wiec dostal odpowiednia szanse. Doprowadzenie do odpowiedniej deklaracji rzadu USA, mozna zawdzieczac tylko dyplomacji niemieckiej,ktora po obu stronych cieszy sie nieograniczonym zaufaniem.
      • borrek Re: Madra postawa USA 31.05.06, 21:46
        www.cagle.com/working/060504/booth.jpg
      • wasylzly Ludzie co sie dzieje, wywiad w Szpiglu 01.06.06, 01:45
        z prezydentem Iranu,takich tekstow nie bylo w prasie niemieckiej od konca wojny.
        Jeszcze sam nie wierze w to co czytam:
        www.spiegel.de/spiegel/0,1518,418312,00.html
        • meerkat1 Re: Ludzie co sie dzieje, wywiad w Szpiglu 01.06.06, 05:30
          a ja wierze.

          No nareszcie narodowi socjalisci z NPD moga bez wyrzutow sumienia na Mundialu..

          [a tu w dodatku lekarze na strajku- niczym w Lechistanie]

          P.S. Poczytaj se tez (w TS) o tej niemieckiej mamusi co to planowala, wraz
          dzieckiem, w pasie shahidow... I zreszta, jak czytam, nie ona jedna...;-)
          • meerkat1 Bezprzedmiotowa dyskusja 01.06.06, 05:33
            Oficjalna iranska agencja prasowa juz odrzucila polubowna propozycje
            negocjacyjna USA jako "posuniecie propagandowe".

            SZOK! SZOK! :-)))
            • yann17 Re: Bezprzedmiotowa dyskusja 01.06.06, 05:42
              No to mamy remis w odrzucaniu rozmów, ale nie histeryzuj każdy ma prawo
              pokazać tej czarnej małpie i białemu mułowi wała.

              Pytanie: Kiedy zapowiadany przez ciebie atak ?
              • meerkat1 Re: Kiedy atak? 01.06.06, 05:58
                A co, prosisz sie?

                Twojego towarzysza walki [<gnspstr>], jakby dokumentnie wymazali z mapy FS.

                Czyzby to prez. Ahmadinejad swoja gumka?

                Poczekaj, pomartw sie troche.

                It's for us to know, and for you to guess :-)
                • meerkat1 evuniu! skomentujesz jutro ten wywiad Ahmablabla 01.06.06, 06:32
                  dla Der Spiegla?

                  www.spiegel.de/spiegel/0,1518,418312,00.html
                  Choc nie podejrzewam, ze to ze wgledu na jego tenor, Twoja dlan sympatia?
                  • eva15 Re: evuniu! skomentujesz jutro ten wywiad Ahmabla 01.06.06, 11:03
                    Nie mogę teraz się tym dokładnie zając, bo mam pilny fragment pracy do oddania
                    do piątku. Artykuł tylko szybko przeleciałam wzrokiem, faktem jest, że to
                    ZASKAKUJACE, że mógł się w Niemczech ukazać.

                    Jak myślisz,poluzowano Niemcom świadomie kaganiec poprawności politycznej,
                    który nota bene niszczy rzetelne dziennikarstwo tego kraju, czy też to już
                    bezsilność wobec rozwoju faktów?

                    Może to jakiś próbny balonik? Tak czy inaczej - jedna jaskółka wiosny nie czyni
                    i pewnie jeszcze długo prasa niemiecka pełna będzie jedynej słusznej ideologii,
                    zawsze po linii i na bazie, czasem tylko z drobną krytyką. Taką krytyką-
                    kosmetyką wg. strawestowanego motta "US-neolibertalizm (i każdy inny US-izm)
                    TAK! Wypaczenia NIE!

                    W Niemczech zawsze, jak niegdyśw komuniźmie trzeba czytać wnikliwie między
                    wierszami. Ten artykuł wali prosto i otwarcie. SZOK.
                    • tenare Evka! masz 15 , czy 75 lat? 01.06.06, 14:44
                      Po twoich komentarzach politycznych już się prawie w tobie zakochałem.
                      No nie mów, że jesteś facetem, bo pryśnie mi zauroczenie.
                      • eva15 75 ale jestem jeszcze zwawa 01.06.06, 19:26
                • gspnstr Jestem jestem. 01.06.06, 18:19
                  Widze, ze walisz w koszyk ile wlezie.

                  Ach, i jeszcze jedno. Mnie za pisanie tutaj nie placa tak jak tobie. Mowilem ci
                  to wiele razy. To dla mnie po prostu hobby. No i lubie pokazac ludziom co z
                  ciebie za kreatura - choc w zasadzie ty sam robisz to doskonale.

                  So long, goebbelsiku.
                  • meerkat1 Re: Jestem jestem. 01.06.06, 18:24
                    Gnida jest i menda jest, a wiec, eo ipso- ty.

                    Niech ci szambo lekkim bedzie, zuku-gnojku. :-)
                    • gspnstr Re: Jestem jestem. 01.06.06, 19:34
                      > Niech ci szambo lekkim bedzie, zuku-gnojku. :-)

                      Ty caly czas o szambie. Wspomnienia z mlodosci?
                      • meerkat1 Re:Nie mysle wiec jezdem - pisze <gspnstr>... 01.06.06, 19:43
                        Tak, nostalgia.

                        Ale przeciez juz sie pozegnales? Tak ciezko ci sie ze mna rozstac?

                        Czybys NAPRAWDE nie mogl chocby na krotko sie beze mnie obyc?

                        Toz ta twoja fascynacja graniczy z obsesja!

                        Nie masz zadnej innej waznej postaci w swym zyciu?

                        Zadnego autorytetu mojej miary? Czy chocby postury?

                        Nikogo innego, kogo tez moglbys na kleczkach...?

                        • gspnstr Re:Nie mysle wiec jezdem - pisze <gspnstr 01.06.06, 19:51
                          > Ale przeciez juz sie pozegnales?

                          O tak? Chyba masz zwidy. Nie za wczesnie na denaturat?

                          > Zadnego autorytetu mojej miary? Czy chocby postury?

                          Pierwszy raz przyznam ci racje. TWOJEJ miary autorytetu nie mam zadnego. I nawet
                          nie wiem gdzie mialbym zaczac kopac doly, zeby zejsc na twoj poziom i znalezc
                          drugi podobny 'autorytet' :o)))

                          Ale schlebiaj sobie dalej. W koncu jesli caly czas plaszczysz sie przed kims i
                          calujesz mu regiony odbytu, to naturalne jest ze wytwarzasz w sobie iluzje, iz
                          ktos chcialby to samo robic wzgledem ciebie. Kazdy psycholog ci to powie (jesli
                          cie na takowego bedzie kiedys stac).
                • yann17 Re: Kiedy atak? 01.06.06, 18:42
                  meerkat1 napisał:

                  > A co, prosisz sie?...............
                  -----------------------
                  już nie mogę się doczekac, ale ty sam wiesz, że żadnego ataku nie będzie.

                  No może jak cie atak sraczki złapie.
                  • meerkat1 Re: Kiedy yanna znow do szamba glowa w dol... 01.06.06, 18:51
                    Jendego naprawde nie rozumiem.

                    Nawet najglupszy kundel uczy sie, co sie nie oplaca.

                    A wy, yannie, nijak nie mozecie sie nauczyc, co sie nie oplaca.
                    Przeciez wiecie, czym sie takie przysrywanie z waszej strony konczy.

                    A mimo to?


                    Napluja wam w pysk, napluja, a wy zawsze wracacie i prosicie o wiecej.

                    Czyzbyscie byli masochista?
                    • yann17 Re: Kiedy yanna znow do szamba glowa w dol... 01.06.06, 18:52
                      meerkat1 napisał:

                      > Jendego naprawde nie rozumiem.
                      >
                      > Nawet najglupszy kundel uczy sie, co sie nie oplaca.
                      >
                      > A wy, yannie, nijak nie mozecie sie nauczyc, co sie nie oplaca.
                      > Przeciez wiecie, czym sie takie przysrywanie z waszej strony konczy.
                      >
                      > A mimo to?
                      >
                      >
                      > Napluja wam w pysk, napluja, a wy zawsze wracacie i prosicie o wiecej.
                      >
                      > Czyzbyscie byli masochista?
                      -------------------------------
                      No to mamy pierwsze objawy sraczki połączonej z obstrukcją mentalną
                      • meerkat1 Re: Kiedy yanna znow do szamba glowa w dol... 01.06.06, 19:06
                        Tak sadzilem.

                        Oceniajac na podstawie IQ, <yann> to nawet nie menda, ale owsik.
                        • yann17 Re: Kiedy yanna znow do szamba glowa w dol... 01.06.06, 19:20
                          To już drugie stadium choroby pacjenta Meerkata, zdominowane przez postępującą
                          obstrukcję mentalną, co w konsekwencji sprowadza jego sprawność umysłową do
                          poziomu przegrzebka.
                          Rokowania: przypadek ciężki, w ciągo najbliższych kwadransów zagrożenie
                          przejściem w stan beznadziejny
                          • meerkat1 Re: Kiedy yanna znow do szamba glowa w dol... 01.06.06, 19:28
                            A czy wy, kmiocie yannie wiecie chociaz co to jest przegrzebek?

                            Czy tylko tyle co moich opowiadan? No? no....? :-)

                            Ustalilismy juz, ze byliscie przez soltysa w gminie ideologicznie ksztalceni.

                            I nauczyliscie sie depesze TASS-a sylabizowac i w aktach personalnych kolegow
                            grzebac.

                            Ale czy cos wiecej?

                            Nie mowie zeby zaraz WUML, ale chociaz zeby do poziomu Homo ZOMO dorownac?

                            • yann17 Re: ... 01.06.06, 19:38
                              no i stało się przypadek beznadziejny - proces myślowy - flat line
        • eva15 To faktycznie niesamowite 01.06.06, 10:50
          na razie zdołałam tylko szybko przelecieć go wzrokiem. Masz rację, ukazanie się
          takiego wywiadu w Niemczech to co najmniej zadziwiające i warte dokładnego
          przeczytania i zastanowienia.
          • meerkat1 Re: To faktycznie niesamowite 01.06.06, 18:10
            No wlasnie. Powaznie ciekawa jestem, jak - po uwazym przeczytaniu - ow wywiad
            zinterpretujesz.

            bede rowniez wdzieczny za info na temat reakcji zarowno kol politycznych, jak i
            komentarzy prasowych w Niemczech.
            • eva15 Re: To faktycznie niesamowite 01.06.06, 19:25
              Nie udawaj, ze nie wiesz, jak silne sa naciski na Niemcy, by nie wpuscic
              Ahmadinedschada na mistrzostwa PN.
              Interperetacji nasuwa sie kilka, pare zostawie dla siebie, jedna z nich jest
              np. m. in. gest w strone Iranu i przyjecie ewentualnie pozycji Pilata, gdy
              naciski beda coraz silniejsze.... A beda, jak donosza cytowane przez Spiegla
              agencje prasowe.

              www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,419271,00.html
              • meerkat1 Re: To faktycznie niesamowite 01.06.06, 19:35
                Nie autentycznie nie wiem- napisz cos wiecej.

                Bo ja nie jestem fanem pilki noznej; czasem tylko jakis wazny mecz footballowy
                czy baseballowy obejrze, ale tez raczej od wielkego swieta.

                Do wczoraj nie widzialem nawet, ze A. sie "kopana" pasjonuje, choc wiedzialem,
                ze Joszka.

                Ale co jesli chodzi o sam wywiad i reakcje nan tam u Ciebie?

                Jak komentuja to inne gazety... stacje?
                • eva15 Re: To faktycznie niesamowite 01.06.06, 20:05
                  Komentarzy jest duzo, nie moge sie teraz wglebiac, ponizej daje linki. Glowny
                  ton komentaryz to " o, teraz Ahmadinedschad pokazal, ze jest nazista i, ze USA
                  maja racje twierdzac Iran jest niebezpieczny". Czyli w zasadzie powinienes byc
                  zadowolony. Tyle, ze w Niemczech, jak pisalam, autocenzura jest duza i trzeba
                  umiec czytac miedzy wierszami. Czesto sa to mininmalne subtelnosci. I tak np.
                  FAZ (b. powazny i konserwatywny dziennik) SAM sobie wybral na TYTUL jedno
                  zdanie z wypowiedzi iranskiego prezia mianowicie "Europejczycy traca dobra
                  opinie"

                  Najwazniejsze komentarze:

                  www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,418728,00.html
                  www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/880/76804/
                  www.faz.net/s/RubC04CA9009B274EAC8C50ED2D5FA13B35/Doc~EEA78E2D7A4EF47138FDDCC2EB2CED3DB~ATpl~Ecommon~Scontent.html
                  focus.msn.de/politik/ausland/iran/ahmadinedschad_nid_29848.html
                  www.dsz-verlag.de/Artikel_06/NZ23_3.html
    • herr7 w Waszyngtonie rządzi Hitler 01.06.06, 08:09
      Parę lat temu pewna niemiecka pani minister porównała obecnego prezydenta
      Ameryki do Hitlera. Wywołało to falę krytyki "wolnych" mediów, czego efektem
      było wymuszenie rezygnacji ze stanowiska. Być może Niemcy, którzy dobrze znają
      swoją własną historię widzą więcej niż my, nie mówiąc już o samych Amerykanach.

      Użycie taktycznej broni jądrowej będzie miało i swoje konsekwencje dla Polski,
      która jest bardzo dumna ze swojej nowej roli państwa frontowego. Nie mam
      wątpliwości, że w razie kryzysu Radek Sikorski znajdzie opiekę dla siebie i
      swojej żony w bezpiecznym miejscu wybierając sprawdzony wariant "zaleszczycki",
      ale to Polacy będą ponosić skutki polityki, jaką od lat prowadzą polskie władze.
    • tenare Nie zapomnimy Falludży i Hadithy, mordercy z USA 01.06.06, 09:02
      • karbat Re: Znaczacy ,Ciekawy artykul , ....przelomowy ? 01.06.06, 12:49
        to sie nazywa DZIENNIKARSTWO najwyzszszych lotow

        faktycznie przed kilkoma laty ukazanie sie takiego artykulu tzn w tej postaci
        wywolaloby by szok,dzisiaj Niemcy .... znormalnieli .
        Pytania pod adresem USA i Europy ze strony tego Persa w pelni uzasadnione .
        Wypunktowal tychze tez tez niezle .Pokazal tez oblude i zaklamanie bialej rasy
        walczaczej brudnymi trickami na wschodzie od lat.o swych grzechach nie wspomina
        to nie jego rola w koncu .

        Najgorsze jest jednak ,ze USA maja mentalnie przeciw sobie wiekszosc narodow w
        tamtym regionie .Sa niewiarygodni .Malo tego ,z tych co dyktuja okaza sie
        graczami nie majacymi kontroli nad wieloma sprawami .Polityka USA pajaca BuSha
        jest skandalem i katastrofa .,
        Okazalo sie ,ze USA nic nie maja do ZAOFEROWANIA poza BOMBAMI .Czar CoCa COli
        PRYSL.
        USA wojne w Iraku przegraly , za czerwonego Schroedera taka wypowiedz bylaby
        b. problematyczna !.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka