blazare
08.08.06, 15:09
Judenraty byli tworzone na mocy rozporzadzenia nazistowskiego bonza - w razie
odmowy stosowano tzw. odpowiedzialnosc zbiorowa czyli ulubione metoda nazistow,
polegajaca na rozstrzeliwaniu losowo wybranych osob. Judenraty byly tworzone
pod przymusem i grozba smierci; policja granatowa i kilkaset tysiecy polskich
urzednikow w Generalnej Guberni wspolpracowalo z nasitami dobrowolnie. co prawda
zdarzali sie tacy, co godzili sie na wspolprace z nasistami w obawie o wlasna
skore, ale nie zmienia to faktu, ze policja zydowska byla utworzona pod
przymusem i na podstawie aktu prawnego wydanego przez Heydricha. Ponadto
zydowska policja zostala stworzona od podstaw, a polska powstala na bazie
policji przedwojennej - prawie nic sie nie zmienilo, oprocz zwierzchnikow.
Naliboki i komunisci zydowskiego pochodzenia w aparacie UB to zupelnie cos
innego od setek masowych mordow jakich dokonano w czasie okupacji niemieckiej.
Zydowscy komunisci o ktorej z taka pasja prawicie ograniczali sie liczebnie do
dwustu, maksimum trzystu osob. Zbrodni w Nalibokach i Koniuchach dokonaly
kilkunastoosobowe oddzialy glodnych, zezwierzeconych i obdartych bojowek
bolszewickich. Tymczasem Zydow w Polsce mordowali nie tylko nazisci - czynili
to takze sasiedzi, znajomi i wspolmieszkancy - Polacy. Nie funkcjonariusze
policji granatowej, nie kolaboranci administracyjni w Generalnej Guberni, ale
zwykli ludzi, ktorzy dawali ujscie najnizszym instynktom w nadziei na przejecie
zydowskich majatkow, ostateczne umorzenie dlugow i realizacje nazistowskich
obietnic. Nazisci zdobyli serce milionow Polakow w czasie okupacji,
przynajmniej jesli chodzi o stosunek do tzw. "kwestii zydowskiej" i dopoki
Polacy nie uswiadomia sobie, ze maja ogromny mord na sumieniu, nigdy nie
dojdzie miedzy nami do porozumienia. Kielce i Jedwabne to tylko KROPLA W MORZU.
I jeszcze kilka słów o judenratach
fragment definicji encyklopedycznej:
"Zwierzchnictwo nad judenratem, w skład którego wchodziło od 12 do 24 mężczyzn,
sprawowały niemieckie władze administracyjne i zasadnicze decyzje dotyczące
życia w gettach podejmowali wyłącznie Niemcy, zaś kompetencje judenratów
ograniczały się do wykonywania poleceń okupanta i zadań administracyjnych"
Każde odstępstwo od instrukcji wydanych przez okupanta, kończyło się masowymi
egzekucjami i represjami. Co byś wybrał? : służyć dobrowolnie Niemcom,
zapewniając tym samym swojej rodzinie względny spokój, czy pozwolić na to, żeby
twoja matka dostała kulkę w głowę tylko dlatego, że uniosłeś się dumą i
odmówiłeś współpracy z prześladowcą?
Łgarz J.R.Nowak wspomniał coś jeszcze o żydowskiej jednostce gestapo, a nie
powiedział ani słowa o żydowskich organizacjach, które wydały karę śmierci na
wszystkich jej pracowników i ścigały gestapowskich zbrodniarzy żydowskiego
pochodzenia z podziwu godną bezwzględnością. Grupa 13 - żydowski oddział Gestapo
- była suckesywnie likwidowana fizycznie przez Żydowską Organizację Bojową pod
przywództwem Anielewicza..
J.R.Nowak to kłamca pospolity, czerwony aparatczyk i pracownik aparatu
propagandowego Moczara, którego zadaniem było układanie antysemickiej ideologii
na potrzeby walki konkurencyjnej w szeregach PZPR. Natolińczycy (chamy) - czyli
tzw. prawdziwi Polacy i dzisiejszy kwiat Radia Maryja chcieli pozbyć się
komunistów żydowskiego pochodzenia, którzy przerastali ich pod względem
intelektualnym i byli niezłomnymi krzewicielami ideii komunizmu wolnej od
korupcji i bylejakości.
Kilka słów o Nowaku:
"W styczniu 1966 r. rozpoczął pracę w dziale Polskiego Instytutu Spraw
Międzynarodowych (PISM) podległego Ministerstwu Spraw Zagranicznych, gdzie
pracował aż do 1992 roku. W latach 1969-1972 opublikował cztery pozycje
książkowe: dwie o Hiszpanii i dwie o literaturze i historii Węgier, w których
między innymi atakował prymasa Węgier kardynała Mindszentyego
za "antyradziecki nacjonalizm" jednocześnie chwaląc "imponujące sukcesy"
komunistycznych władz wegierskich.W styczniu 1972 r. obronił w PISM pracę
doktorską o Węgrzech, a w 1988 roku pracę habilitacyjną. Od 1 lutego 1972 do
1 lipca 1974 roku pracował w Ambasadzie PRL w Budapeszcie jako drugi
sekretarz. W 1981 roku pisał do tygodnika Solidarność pod pseudonimem Maron.
Podczas Stanu Wojennego pisywał w gazetach organów rządowych PRL. W latach
1981-1991 Nowak był wysoko postawionym działaczem Stronnictwa
Demokratycznego, przez pewien okres był kierownikiem wydziału propagandy
Centralnego Komitetu SD. Kandydował na prezesa Stronnictwa, ale otrzymał
zaledwie trzy głosy. Również bez powodzenia zabiegał o stanowisko
wiceprzewodniczącego Komitetu ds Radia i Telewizji, którym kierował Jerzy
Urban."
Nehemiasz