Gość: wwkorab
IP: *.dpcdsb.org
07.03.03, 21:58
Co dobrego dla swiata, (nie dla swoich partykularnych interesow
blokowych) zrobila RB ONZ? Co zrobila dla polozenia kresu
rzeziom w Afryce? Jak pomogla ludnosci Sarajeva? Co zrobila dla
ludnosci Czeczenii, a kiedys Tybetu, Wietnamu, Algierii?
Mocarstwa mialy i maja Rade w nosie, wystarczy sprawdzic, kto i
ile razy uzywal veta!
Cala dyskusja o Iraku to dyplomatyczna hipokryzja. Dyplomacja
tyle samo pomogla zabitym w Srebrenicy, jaj zasieczonym w
Ruandzie, co zagazowanym Kurdom.
Saddam przyjal inspektorow, kiedy Amerykanie zaczeli ladowac w
Kuwejcie. I taka jest smutna prawda. Biurokracja nigdy niczego
nie rozwiazala, choc uwaza sie za pepek swiata. Biada naiwnym,
ktorzy swoj los zdaca na miedzynarodowe ciala, rady i agencje!