Dodaj do ulubionych

Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 22:33
Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości rodzinne
wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz
wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem
robisz się na muzułmankę.

W związku z tym mam pytania:
- czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
- dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
i religie i kulturę

Z poważaniem Piotr
Obserwuj wątek
    • _angel_ Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? 12.11.01, 22:45
      Gość portalu: Piotr* napisał(a):

      > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości rodzinn
      > e
      > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz
      > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem
      > robisz się na muzułmankę.
      >
      > W związku z tym mam pytania:
      > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
      > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
      > i religie i kulturę
      >
      > Z poważaniem Piotr

      Piotrusiu...Ona tak do konca to nie jest muzulmanka ...na sile wpycha w siebie
      ten islam.Maz Arab ja zmusil do przejscia na inna wiare .
      • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.*.*.* 12.11.01, 23:33
        _angel_ napisał(a):

        > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
        >
        > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości ro
        > dzinn
        > > e
        > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjes
        > z
        > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a du
        > chem
        > > robisz się na muzułmankę.
        > >
        > > W związku z tym mam pytania:
        > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
        > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
        >
        > > i religie i kulturę
        > >
        > > Z poważaniem Piotr
        >
        > Piotrusiu...Ona tak do konca to nie jest muzulmanka ...na sile wpycha w siebie
        > ten islam.Maz Arab ja zmusil do przejscia na inna wiare .


        dla twoja wazska wiedza Turek nie jest arab
        wiem dla takich jak ty to jedno to samo
        ale w rzeczewistosc tak nie jest
        polecam troszke poszezyc horyzontow zeby sie nie osmieszac....
        • Gość: Egon Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.proxy.aol.com 12.11.01, 23:36
          Gość portalu: Muslim napisał(a):

          > _angel_ napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
          > >
          > > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartoś
          > ci ro
          > > dzinn
          > > > e
          > > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem ,
          > żyjes
          > > z
          > > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu
          > a du
          > > chem
          > > > robisz się na muzułmankę.
          > > >
          > > > W związku z tym mam pytania:
          > > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
          > > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogł
          > ebnie
          > >
          > > > i religie i kulturę
          > > >
          > > > Z poważaniem Piotr
          > >
          > > Piotrusiu...Ona tak do konca to nie jest muzulmanka ...na sile wpycha w si
          > ebie
          > > ten islam.Maz Arab ja zmusil do przejscia na inna wiare .
          >
          >
          > dla twoja wazska wiedza Turek nie jest arab
          > wiem dla takich jak ty to jedno to samo
          > ale w rzeczewistosc tak nie jest
          > polecam troszke poszezyc horyzontow zeby sie nie osmieszac....

          Turek i Arab ta sama ryba smierdza....
        • _angel_ Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? 13.11.01, 00:24
          Gość portalu: Muslim napisał(a):

          > _angel_ napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
          > >
          > > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartoś
          > ci ro
          > > dzinn
          > > > e
          > > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem ,
          > żyjes
          > > z
          > > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu
          > a du
          > > chem
          > > > robisz się na muzułmankę.
          > > >
          > > > W związku z tym mam pytania:
          > > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
          > > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogł
          > ebnie
          > >
          > > > i religie i kulturę
          > > >
          > > > Z poważaniem Piotr
          > >
          > > Piotrusiu...Ona tak do konca to nie jest muzulmanka ...na sile wpycha w si
          > ebie
          > > ten islam.Maz Arab ja zmusil do przejscia na inna wiare .
          >
          >
          > dla twoja wazska wiedza Turek nie jest arab
          > wiem dla takich jak ty to jedno to samo
          > ale w rzeczewistosc tak nie jest
          > polecam troszke poszezyc horyzontow zeby sie nie osmieszac....

          muslim...taaa dla mnie jedno i drugie tym samym gownem smierdzi!
          a tu masz Egona scislejsze wyjasnienie:Turek i Arab ta sama ryba smierdza ( to
          tak dla przypomnienia byc moze ze tez niedopatrzyles...)
          • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.*.*.* 13.11.01, 00:29
            _angel_ napisał(a):

            > Gość portalu: Muslim napisał(a):
            >
            > > _angel_ napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
            > > >
            > > > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i w
            > artoś
            > > ci ro
            > > > dzinn
            > > > > e
            > > > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiał
            > em ,
            > > żyjes
            > > > z
            > > > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację za
            > chodu
            > > a du
            > > > chem
            > > > > robisz się na muzułmankę.
            > > > >
            > > > > W związku z tym mam pytania:
            > > > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
            > > > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać
            > dogł
            > > ebnie
            > > >
            > > > > i religie i kulturę
            > > > >
            > > > > Z poważaniem Piotr
            > > >
            > > > Piotrusiu...Ona tak do konca to nie jest muzulmanka ...na sile wpycha
            > w si
            > > ebie
            > > > ten islam.Maz Arab ja zmusil do przejscia na inna wiare .
            > >
            > >
            > > dla twoja wazska wiedza Turek nie jest arab
            > > wiem dla takich jak ty to jedno to samo
            > > ale w rzeczewistosc tak nie jest
            > > polecam troszke poszezyc horyzontow zeby sie nie osmieszac....
            >
            > muslim...taaa dla mnie jedno i drugie tym samym gownem smierdzi!
            > a tu masz Egona scislejsze wyjasnienie:Turek i Arab ta sama ryba smierdza ( to
            > tak dla przypomnienia byc moze ze tez niedopatrzyles...)

            juz przestalem odpowiadac na postow ignoraci zaszlepieni ninawiscia
            myslalem ze jestes w kategori samych ignoranci
            ale skoro jest wsrod tej pierwszej to nie mamy o czym rozmawiac
            dla ciebie jest tu taka kategoria z kim mozesz sie dogadac
            zycie ci powodzenie bo nie bedzie ci latwo ich pokonac poniewaz ich glupota nie
            ma granic jest niekonczona!

            • Gość: Piotr* Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 06:21
              Hej Muslim

              Nie wiem kogo nazywasz ignorantem , mam nadzieje że nie mnie ,
              ponieważ nie uzyłem na tym forum jeszcze wulgaryzmów.
              Wobec tego proste pytanie:

              - czy u ciebie , w islamie , istnieje pojęcie równouprawnienia?

              I proszę nie odpowiadaj mi pytaniem czy istnieje w chrześcijanstwie.

              Piotr
              • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.*.*.* 13.11.01, 07:50
                Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                > Hej Muslim
                >
                > Nie wiem kogo nazywasz ignorantem , mam nadzieje że nie mnie ,
                > ponieważ nie uzyłem na tym forum jeszcze wulgaryzmów.
                > Wobec tego proste pytanie:
                >
                > - czy u ciebie , w islamie , istnieje pojęcie równouprawnienia?
                >
                > I proszę nie odpowiadaj mi pytaniem czy istnieje w chrześcijanstwie.
                >
                > Piotr


                sorry ale nie bylo to do ciebie ...
                wedlug mnie u Boga jestesmy rowni
                ale za tym kobieta i mezczyzna maja inny obowiazan i prawa
                czemu niestety nie jestem w stanie ci odpowiedziec szybko be musial sie
                skonsultowac z znojomymi i szukac tlumaczenie wersety koranu i haditow.
                pozdrawiam

                czyzby ja nie mial bym prawa zadawac pytanie o chrzestionstwo?
                • Gość: Piotr* Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 09:34
                  Gość portalu: Muslim napisał(a):

                  > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
                  >
                  > > Hej Muslim
                  > >
                  > > Nie wiem kogo nazywasz ignorantem , mam nadzieje że nie mnie ,
                  > > ponieważ nie uzyłem na tym forum jeszcze wulgaryzmów.
                  > > Wobec tego proste pytanie:
                  > >
                  > > - czy u ciebie , w islamie , istnieje pojęcie równouprawnienia?
                  > >
                  > > I proszę nie odpowiadaj mi pytaniem czy istnieje w chrześcijanstwie.
                  > >
                  > > Piotr
                  >
                  >
                  > sorry ale nie bylo to do ciebie ...
                  > wedlug mnie u Boga jestesmy rowni
                  > ale za tym kobieta i mezczyzna maja inny obowiazan i prawa
                  > czemu niestety nie jestem w stanie ci odpowiedziec szybko be musial sie
                  > skonsultowac z znojomymi i szukac tlumaczenie wersety koranu i haditow.
                  > pozdrawiam
                  >
                  > czyzby ja nie mial bym prawa zadawac pytanie o chrzestionstwo?


                  Pytaj ile chcesz i zawsze uzyskasz ode mnie odpowiedz , ale to bedzie moj punkt
                  widzenia ,byc moze kontrowersyjny dla katolikow.Powiedzialem tak tylko dlatego ,
                  ze na trudne pytania bardzo czesto nie uzyskiwalem odpowiedzi tylko slyszalem
                  pytania w moim kierunku.
                  Wic umowmy sie pytanie i odpowiedz a potem pytanie w druga strone.

                  Pozdrawiam Piotr.
          • Gość: Aynur Angel! IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 10:50
            Ty niedojebku, jakim prawem odpowiadasz na listy zaadresowane do mnie!
            Ty smierdzacy koczkodanie!
            • _angel_ Re: Angel! 13.11.01, 16:01
              Gość portalu: Aynur napisał(a):

              > Ty niedojebku, jakim prawem odpowiadasz na listy zaadresowane do mnie!
              > Ty smierdzacy koczkodanie!

              mam wiecej praw niz Ty !jak sama zreszta zauwazylas ja nie jestem jedyna osoba
              ktora odpowiada za Ciebie slepa pieciokrotnie myta pizdo!
              Zaoszczedz wszystkim trudu i odpowiedz na pytanie skierowane bezposrednio do
              Ciebie samej...jak do tej pory jeszcze tego nie zrobilas ...pytanie dlaczego?sama
              nie wiesz CO jestes!
              • Gość: Aynur Re: Angel! IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 16:24
                Nie jestem toba przybledo i to najwazniejsze i nie laz za mna lahudro
                • _angel_ Re: Angel! 13.11.01, 16:37
                  Gość portalu: Aynur napisał(a):

                  > Nie jestem toba przybledo i to najwazniejsze i nie laz za mna lahudro

                  he he he
                  • Gość: Aynur Re: Angel! IP: 62.46.18.* 13.11.01, 17:28
                    _angel_ napisał(a):

                    > Gość portalu: Aynur napisał(a):
                    >
                    > > Nie jestem toba przybledo i to najwazniejsze i nie laz za mna lahudro
                    >
                    > he he he

                    Idiota!
                    Co tu jeszcze powiedziec natyle nawet nie pamietam Polskiego i jak to nie
                    wystarczy......
                    • _angel_ Re: Angel! 13.11.01, 19:41
                      Gość portalu: Aynur napisał(a):

                      > _angel_ napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Aynur napisał(a):
                      > >
                      > > > Nie jestem toba przybledo i to najwazniejsze i nie laz za mna lahudro
                      > >
                      > > he he he
                      >
                      > Idiota!
                      > Co tu jeszcze powiedziec natyle nawet nie pamietam Polskiego i jak to nie
                      > wystarczy......

                      i kto tu za kim lazi???...ble ble ble....nasram Ci przy najblizszej okazji to tej
                      muzulmanskiej mordy!
                      zreszta Osama niech sie Toba zajmie...jestes na jego liscie jako zdrajca islamu
                      wrzuci Cie do tego samego worka co tych "niewiernych".
    • Gość: Wlodek Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: 10.131.129.* 13.11.01, 01:56
      Gość portalu: Piotr* napisał(a):

      > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości rodzinn
      > e
      > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz
      > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem
      > robisz się na muzułmankę.
      >
      > W związku z tym mam pytania:
      > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
      > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
      > i religie i kulturę
      >
      > Z poważaniem Piotr

      *******
      Piotr...
      Ona formalnie jest muzułmankš (jesli wierzyc postom), bo kobieta w islamie zawsze idzie za mężem, więc skoro on jest muzułmanin to ona też musi.
      Poza tym ten muzułmanin mieszka w Austrii z tego co tu wynika, więc wiesz jak to jest - w Polsce ciężko, może nie miała wykształcenia albo pracy albo pochodziła z biednej rodziny na wsi - możliwo�ci jest wiele, a tu pojawił się Turek, może miał złoty sygnet, do tego mieszka w Austrii i pracuje u baronowej (jako kto?), może zabierze jš czasem na riviere tureckš - zawsze jest się czym pochwalic w rodzinnej okolicy przed koleżankami, które wyszły za chłopa z PGR`u.

      Co do łšczenia w życiu tego co najlepsze - sšdzę że lepszy od islamu jest umysł, ale niektórzy muzułmanie uważajš inaczej.

      Co do drugiej żony to jak on będzie chciał to we�mie i nie będzie pytał - tylko może po prostu nie chciec (też dobrze).
      Za� do kraju islamskiego to ona nie pojedzie, bo co to za atrakcja mieszkac w �redniowieczu. W Austrii żyje się zncznie lepiej, a o islamie można poczytac ksišżki.

      To mi przypomina takich nadzianych buddystów, którzy siedzš na kasie i medytujš próbujšc oderwac się od warto�ci materialnych :-)
      Ciekawe, że w Wietnamie, Tybecie czy Tajlandii miejscowi buddy�ci już nad tym nie medytujš, po�więcajšc więcej czasu na zdobywanie tychże warto�ci materialnych...
      • Gość: Piotr* Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 06:24
        Właśnie dlatego pytam , bo też mam takie odczucia ,że żyć w naszej kulturze
        i korzystać z wszelkich przywilejów i głośić wspaniałości innej wiary to
        pomieszanie z poplątaniem.
        Ciekawy jestem , czy jest możliwa sytuacja odwrotna?
        Muzułmanka bierze chrześcijanina i przyjmuje jego wiarę?
        • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: *.*.*.* 13.11.01, 07:53
          Gość portalu: Piotr* napisał(a):

          > Właśnie dlatego pytam , bo też mam takie odczucia ,że żyć w naszej kulturze
          > i korzystać z wszelkich przywilejów i głośić wspaniałości innej wiary to
          > pomieszanie z poplątaniem.
          > Ciekawy jestem , czy jest możliwa sytuacja odwrotna?
          > Muzułmanka bierze chrześcijanina i przyjmuje jego wiarę?

          odwrotnie nie jest mozliwie wedlug zasady islami dopoki maz nie zostanie
          muzulmaninem
          chyba ze ta kobieta chce zmienic wiare
          jest to jej wybor

          • Gość: Piotr* Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 08:57
            Gość portalu: Muslim napisał(a):

            > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
            >
            > > Właśnie dlatego pytam , bo też mam takie odczucia ,że żyć w naszej kulturz
            > e
            > > i korzystać z wszelkich przywilejów i głośić wspaniałości innej wiary to
            > > pomieszanie z poplątaniem.
            > > Ciekawy jestem , czy jest możliwa sytuacja odwrotna?
            > > Muzułmanka bierze chrześcijanina i przyjmuje jego wiarę?
            >
            > odwrotnie nie jest mozliwie wedlug zasady islami dopoki maz nie zostanie
            > muzulmaninem
            > chyba ze ta kobieta chce zmienic wiare
            > jest to jej wybor
            >

            Muslim , więc zauważ ,że jest możliwe żeby chrześcijanka zmieniła wiarę
            dla ukochanego mężczyzny i dalej żyła wsród chrześcijan.
            Czy jes możliwe ,żeby islamska kobieta zmieniła wiarę dla tego jedynego
            i nadal żyła wśród muzułman?
            Jak jest w krajach muzułmańskich ?Czy kobieta ma prawo wyboru wiary?

            Piotr
            • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: *.*.*.* 13.11.01, 15:41
              Gość portalu: Piotr* napisał(a):

              > Gość portalu: Muslim napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
              > >
              > > > Właśnie dlatego pytam , bo też mam takie odczucia ,że żyć w naszej ku
              > lturz
              > > e
              > > > i korzystać z wszelkich przywilejów i głośić wspaniałości innej wiary
              > to
              > > > pomieszanie z poplątaniem.
              > > > Ciekawy jestem , czy jest możliwa sytuacja odwrotna?
              > > > Muzułmanka bierze chrześcijanina i przyjmuje jego wiarę?
              > >
              > > odwrotnie nie jest mozliwie wedlug zasady islami dopoki maz nie zostanie
              > > muzulmaninem
              > > chyba ze ta kobieta chce zmienic wiare
              > > jest to jej wybor
              > >
              >
              > Muslim , więc zauważ ,że jest możliwe żeby chrześcijanka zmieniła wiarę
              > dla ukochanego mężczyzny i dalej żyła wsród chrześcijan.
              > Czy jes możliwe ,żeby islamska kobieta zmieniła wiarę dla tego jedynego
              > i nadal żyła wśród muzułman?
              > Jak jest w krajach muzułmańskich ?Czy kobieta ma prawo wyboru wiary?
              >
              > Piotr


              szczerze mowiac nie wiem czy ma czy nie ma takiego prawo zmienic wiare to samo
              dotyczy mezczyzna...
              wiem tylko ze byla jakasz fetwa przeciwko ci ktorzy zmieniaja wiare ale nie znam
              szczegolow i na jakiej zasadzie zostala ogloszona
              3 lata temu w czasopismie jeune afrique bylo wywiad z jakims profesorem telologii
              lub mifti meczetu w Paryzu nie pamietam a on powiedzial ze nikt nie ma prawo
              zabijania taka osoba jest to jej sprawa i wybor!
              osobiscie zgadzam sie z nim
              poniewaz uznaje tylko smierci za smierci ..... oczywiscie zeby nikt sie nie
              dociepial zgodnie z procedura prawna a nie kazdy msci sie samemu...
              co do slubu to napewno nie ma prawo wyjdz za maz za mezczyna nie muzulmaninem
              nie pamietam skad wynika tego (KOran i Hatith) moze ktos cos znajdzie niestety
              nie znam na pamiec caly Koran... i w polsce nie mam wiele mozliwosci
        • Gość: Wlodek Re: Piotr... IP: 10.131.129.* 13.11.01, 15:31
          Gość portalu: Piotr* napisał(a):
          > Właśnie dlatego pytam , bo też mam takie odczucia ,że żyć w naszej kulturze i korzystać z wszelkich przywilejów i głośić wspaniałości innej wiary to
          > pomieszanie z poplątaniem.
          > Ciekawy jestem , czy jest możliwa sytuacja odwrotna?
          > Muzułmanka bierze chrześcijanina i przyjmuje jego wiarę?

          *****

          Nie wiem jak by to zadziałało w praktyce, ale islam nakazuje mordowac odstępców od wiary, więc byc może wcišgnęliby jš na czarnš listę i zabili przy pierwszej okazji (była taka sytuacja w Iranie - Niemiec chciał się ożenic z dziewczynš i skazali go na ukamieniowanie kilka lat temu, na niš też wydali wyrok, ale Niemcy zaprotestowały, a facet ze strachu powiedział, że może zostac dla niej muzułmaninem, więc ostatecznie wyroku nie wykonano. Ale to tylko dlatego, żeby nie psuc sobie stosunków z Niemcami, co dowodzi, że i w przypadku islamu ekonomia i kasa ma priorytet w porównaniu z nakazami koranu).

          No chyba, żeby facet dla kobiety zmienił wiarę i dał się obrzezac jako nowy muzułmanin, ale co to za wierny, który zmienia wiarę tylko dla laski...


          Co do chwalenia innej wiary - gdyby to była taka dobra wiara, to by już spowodowała powstanie takiego wspaniałego państwa islamskiego, do którego wszyscy chcieliby imigrowac. Na razie jednak wszyscy stamtšd uciekajš.

          Zatem widac co lepsze.... Szkoda tylko, że oni chcš zaimportowac do naszej kultury swoje islamskie piekło na ziemi........
      • Gość: Muslim Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? ?????? IP: *.*.*.* 13.11.01, 07:51
        Gość portalu: Wlodek napisał(a):

        > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
        >
        > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości ro
        > dzinn
        > > e
        > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjes
        > z
        > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a du
        > chem
        > > robisz się na muzułmankę.
        > >
        > > W związku z tym mam pytania:
        > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
        > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
        >
        > > i religie i kulturę
        > >
        > > Z poważaniem Piotr
        >
        > *******
        > Piotr...
        > Ona formalnie jest muzułmankš (jesli wierzyc postom), bo kobieta w islamie zaws
        > ze idzie za mężem, więc skoro on jest muzułmanin to ona też musi.
        > Poza tym ten muzułmanin mieszka w Austrii z tego co tu wynika, więc wiesz jak t
        > o jest - w Polsce ciężko, może nie miała wykształcenia albo pracy albo pochodzi
        > ła z biednej rodziny na wsi - możliwo�ci jest wiele, a tu pojawił się Turek, mo
        > że miał złoty sygnet, do tego mieszka w Austrii i pracuje u baronowej (jako kto
        > ?), może zabierze jš czasem na riviere tureckš - zawsze jest się czym pochwalic
        > w rodzinnej okolicy przed koleżankami, które wyszły za chłopa z PGR`u.
        >
        > Co do łšczenia w życiu tego co najlepsze - sšdzę że lepszy od islamu jest umysł
        > , ale niektórzy muzułmanie uważajš inaczej.
        >
        > Co do drugiej żony to jak on będzie chciał to we�mie i nie będzie pytał - tylko
        > może po prostu nie chciec (też dobrze).
        > Za� do kraju islamskiego to ona nie pojedzie, bo co to za atrakcja mieszkac w �
        > redniowieczu. W Austrii żyje się zncznie lepiej, a o islamie można poczytac ksi
        > šżki.
        >
        > To mi przypomina takich nadzianych buddystów, którzy siedzš na kasie i medytujš
        > próbujšc oderwac się od warto�ci materialnych :-)
        > Ciekawe, że w Wietnamie, Tybecie czy Tajlandii miejscowi buddy�ci już nad tym n
        > ie medytujš, po�więcajšc więcej czasu na zdobywanie tychże warto�ci materialnyc
        > h...

        jestem pod wrazenie ze o wszystkim wiesz
        i o wszystkim potrafisz dyskutowac...
        nawet i szyjesz zycie prywatny...
        no comment

        • Gość: Wlodek Re: Muslim IP: 10.131.129.* 13.11.01, 15:35
          Gość portalu: Muslim napisał(a):

          > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
          > >
          > > > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartoś
          > ci ro
          > > dzinn
          > > > e
          > > > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem ,
          > żyjes
          > > z
          > > > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu
          > a du
          > > chem
          > > > robisz się na muzułmankę.
          > > >
          > > > W związku z tym mam pytania:
          > > > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
          > > > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogł
          > ebnie
          > >
          > > > i religie i kulturę
          > > >
          > > > Z poważaniem Piotr
          > >
          > > *******
          > > Piotr...
          > > Ona formalnie jest muzułmankš (jesli wierzyc postom), bo kobieta w islamie
          > zaws
          > > ze idzie za mężem, więc skoro on jest muzułmanin to ona też musi.
          > > Poza tym ten muzułmanin mieszka w Austrii z tego co tu wynika, więc wiesz
          > jak t
          > > o jest - w Polsce ciężko, może nie miała wykształcenia albo pracy albo poc
          > hodzi
          > > ła z biednej rodziny na wsi - możliwo�ci jest wiele, a tu pojawił się Ture
          > k, mo
          > > że miał złoty sygnet, do tego mieszka w Austrii i pracuje u baronowej (jak
          > o kto
          > > ?), może zabierze jš czasem na riviere tureckš - zawsze jest się czym poch
          > walic
          > > w rodzinnej okolicy przed koleżankami, które wyszły za chłopa z PGR`u.
          > >
          > > Co do łšczenia w życiu tego co najlepsze - sšdzę że lepszy od islamu jest
          > umysł
          > > , ale niektórzy muzułmanie uważajš inaczej.
          > >
          > > Co do drugiej żony to jak on będzie chciał to we�mie i nie będzie pytał -
          > tylko
          > > może po prostu nie chciec (też dobrze).
          > > Za� do kraju islamskiego to ona nie pojedzie, bo co to za atrakcja mieszka
          > c w �
          > > redniowieczu. W Austrii żyje się zncznie lepiej, a o islamie można poczyta
          > c ksi
          > > šżki.
          > >
          > > To mi przypomina takich nadzianych buddystów, którzy siedzš na kasie i med
          > ytujš
          > > próbujšc oderwac się od warto�ci materialnych :-)
          > > Ciekawe, że w Wietnamie, Tybecie czy Tajlandii miejscowi buddy�ci już nad
          > tym n
          > > ie medytujš, po�więcajšc więcej czasu na zdobywanie tychże warto�ci materi
          > alnyc
          > > h...
          >
          > jestem pod wrazenie ze o wszystkim wiesz
          > i o wszystkim potrafisz dyskutowac...
          > nawet i szyjesz zycie prywatny...
          > no comment
          >

          Muslim - czy wiesz co to jest tryb przypuszczajšcy w języku polskim??? - je�li nie, to się naucz....
    • Gość: antylopa Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 07:57
      Gość portalu: Piotr* napisał(a):

      > Piszesz ,że połączyłaś w swoim życiu to co najlepsze - islam i wartości rodzinn
      > e
      > wyniesione z domu.Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz
      > wśród ludzi tolerancyjnych religijnie.Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem
      > robisz się na muzułmankę.
      >
      > W związku z tym mam pytania:
      > - czy rozwazaliście z mężem wzięcie drugiej żony?
      > - dlaczego nie pojedziesz mieszkać do krajów islamskich , poznać dogłebnie
      > i religie i kulturę
      >
      > Z poważaniem Piotr

      Drogi Piotrze,

      Aynur zyje w zachodnim kraju i tak na prawde to nie ma zielonego pojecia co to
      jest ISLAM- mam na mysli nie Islam jako wiare w Boga lecz Islam jako system
      polityczny i prawny. Gdyby Aynur pozyla kilka latek w Afganistanie to moze
      zrozumialaby o czym mowi. Jej jest dobrze do zyje na zachodniej wolnosci - moze
      robic co chce korzysta z tych praw ktorych kobieta w islamie nie ma - na styl
      zachodni nie na styl islamski. Niestety brak jej minimum wyobrazni jak to jest
      gdy nie wolno np. isc do lekarza, szkoly czy po prostu spokojnie wyjsc na ulice
      ona nie umie sobie wyobrazic zycia niewolnicy.
      Polecam Aynur wywedrowac do Afganistanu albo innego islamowsko-extremistycznego
      kraju- ale wiem ze tego na pewno nie zrobi- co prawda chwali islam ale zeby tam
      dobrowolnie wyjechac i tam zyc to nawet Aynur taka glupia nie jest.
      Pozdrawia was
      Antylopa
      • Gość: Bini Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.hkcable.com.hk 13.11.01, 15:35
        Do Antylopy
        A dlaczego ma wywedrowac do Afganistanu? Istnieja inne kraje muzulmanskie, jak
        np. Malaysia (”system polityczny i prawny”), gdzie kobiety zasiadaja w rzadzie,
        zarzadzaja duzymi firmami, zdobywaja wyzsze wyksztalcenie i sa ogolnie
        szanowane. Na czele rzadu Indonezji (ca. 240 mln !) stoi kobieta, Pakistan mial
        B. Bhutto, Turcja kobiete-premiera.
        Afganistan jest ekstremalnym przykladem i postrzeganie wszystkich zwiazkow
        przez pryzmat tamtejszej sytuacji nie ma wiekszego sensu.
        Podczas wieloletniego pobytu w Niemczech znalam Niemke, ktora wyszla za maz za
        Iranczyka – pozostala protestantka (i co wiecej ich dzieci tez wyznawaly wiare
        matki); znalam Syryjke, ktora bila swego meza za to, ze byl leniwy; znalam
        malzenstwo tureckie (czworka dzieci) – maz gotowal i sprzatal w domu bez
        sprzeciwu i niemilosiernie rozpieszczal najmlodsza latorosl, jedyna corke;
        znalam Iranke, ktora wyrzucila z domu swojego meza, bo wiecej czasu spedzal
        grajac w bilard niz z nia i malutkim dzieckiem; znalam malzenstwo z Libanu – on
        i dwie zony (wszyscy ponizej trzydziestki) - obie ukonczyly Sorbone, poznaly
        sie podczas studiow, zaprzyjaznily i postanowily nigdy sie nie rozstawac a
        malzenstwo im to umozliwilo. Najpierw przyjelam to z niedowierzaniem, ale po
        jakims czasie dalo sie zauwazyc, ze ten maz rzeczywiscie gral drugorzedna role
        w ich zwiazku. Znalam tez wiele innych muzulmanskich malzenstw, ktorych zycie
        potwierdzalo znane powiedzenie, ze ”mezczyzna jest glowa a kobieta szyja, ktora
        ta glowa kreci”.
        Jesli masz ochote to napisz do Türk.-Islamische Union, Bingerstr. 20, 6500
        Mainz 1 (nie znam nowego kodu), zeby przyslali Ci ksiazke Sayyid Abu-l-A’la
        Maudoodi pt.: “Weltanschauung und Leben im Islam”. Jesli maz Aynur wyznaje taki
        islam to nie dziwie sie, ze jest jej dobrze.

        Do Piotra
        Napisales do Aynur:
        ”Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz wśród ludzi
        tolerancyjnych religijnie. Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem robisz się
        na muzułmankę.”
        Od dluzszego czasu sledze dyskusje Aynur z jej przeciwnikami i z tego co ona
        pisze wynika, ze jest muzulmanka, ze znalazla religie, w ktora wierzy bez
        zastrzezen i podporzadkowuje sie jej zasadom. Czy dlatego to wywoluje taki
        sprzeciw, ze niewielu katolikow zyje na codzien zgodnie ze wszystkimi
        przykazaniami naszej wiary nie stawiajac pytan i nie watpiac w niektore
        zdarzenia, chocby z Nowego Testamentu? Czy dlatego, ze jej mezem jest Turek, a
        nie Polak-muzulmanin?
        Nawiasem mowiac, islamisci twierdza, ze Jezus glosil “czysty islam” lecz z
        biegiem czasu Slowo Boze zostalo zmieszane z tekstami zwyklych smiertelnikow,
        wiec Bog objawil je kolejnemu prorokowi. Wiec choc w inny sposob to jednak
        Aynur modli sie do tego samego Boga, do ktorego modlila sie bedac katoliczka.
        Ta cywilizacja zachodu bardziej jest widoczna w wyzej wspomnianej juz Malezji
        niz w Austrii, a tolerancja religijna tez nie mniejsza.

        Pozdrawiam Was oboje
        Bini


        • Gość: Wlodek Re: Bini z obłoków................................ IP: 10.131.129.* 13.11.01, 16:02
          Gość portalu: Bini napisał(a):
          > Do Antylopy
          > A dlaczego ma wywedrowac do Afganistanu? Istnieja inne kraje muzulmanskie, jak
          > np. Malaysia (�system polityczny i prawny�), gdzie kobiety zasiadaj
          > a w rzadzie,
          > zarzadzaja duzymi firmami, zdobywaja wyzsze wyksztalcenie i sa ogolnie
          > szanowane. Na czele rzadu Indonezji (ca. 240 mln !) stoi kobieta, Pakistan mial
          > B. Bhutto, Turcja kobiete-premiera.
          > Afganistan jest ekstremalnym przykladem i postrzeganie wszystkich zwiazkow przez pryzmat tamtejszej sytuacji nie ma wiekszego sensu. Podczas wieloletniego pobytu w Niemczech znalam Niemke, ktora wyszla za maz za
          > Iranczyka � pozostala protestantka (i co wiecej ich dzieci tez wyznawaly
          > wiare
          > matki); znalam Syryjke, ktora bila swego meza za to, ze byl leniwy; znalam
          > malzenstwo tureckie (czworka dzieci) � maz gotowal i sprzatal w domu bez
          > sprzeciwu i niemilosiernie rozpieszczal najmlodsza latorosl, jedyna corke;
          > znalam Iranke, ktora wyrzucila z domu swojego meza, bo wiecej czasu spedzal
          > grajac w bilard niz z nia i malutkim dzieckiem; znalam malzenstwo z Libanu R
          > 11; on i dwie zony (wszyscy ponizej trzydziestki) - obie ukonczyly Sorbone, poznaly sie podczas studiow, zaprzyjaznily i postanowily nigdy sie nie rozstawac a
          > malzenstwo im to umozliwilo. Najpierw przyjelam to z niedowierzaniem, ale po jakims czasie dalo sie zauwazyc, ze ten maz rzeczywiscie gral drugorzedna role w ich zwiazku. Znalam tez wiele innych muzulmanskich malzenstw, ktorych zycie potwierdzalo znane powiedzenie, ze �mezczyzna jest glowa a kobieta szyja, ktora
          > ta glowa kreci�. Jesli masz ochote to napisz do Türk.-Islamische Union, Bingerstr. 20, 6500
          > Mainz 1 (nie znam nowego kodu), zeby przyslali Ci ksiazke Sayyid Abu-l-A�
          > la
          > Maudoodi pt.: �Weltanschauung und Leben im Islam�. Jesli maz Aynur
          > wyznaje taki
          > islam to nie dziwie sie, ze jest jej dobrze.
          >
          > Do Piotra
          > Napisales do Aynur:
          > �Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz wśród ludzi
          > tolerancyjnych religijnie. Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem robisz się
          > na muzułmankę.�
          > Od dluzszego czasu sledze dyskusje Aynur z jej przeciwnikami i z tego co ona
          > pisze wynika, ze jest muzulmanka, ze znalazla religie, w ktora wierzy bez
          > zastrzezen i podporzadkowuje sie jej zasadom. Czy dlatego to wywoluje taki
          > sprzeciw, ze niewielu katolikow zyje na codzien zgodnie ze wszystkimi
          > przykazaniami naszej wiary nie stawiajac pytan i nie watpiac w niektore zdarzenia, chocby z Nowego Testamentu? Czy dlatego, ze jej mezem jest Turek, a
          > nie Polak-muzulmanin? Nawiasem mowiac, islamisci twierdza, ze Jezus glosil �czysty islam�
          > lecz z biegiem czasu Slowo Boze zostalo zmieszane z tekstami zwyklych smiertelnikow, wiec Bog objawil je kolejnemu prorokowi. Wiec choc w inny sposob to jednak
          > Aynur modli sie do tego samego Boga, do ktorego modlila sie bedac katoliczka. Ta cywilizacja zachodu bardziej jest widoczna w wyzej wspomnianej juz Malezji
          > niz w Austrii, a tolerancja religijna tez nie mniejsza.
          >
          > Pozdrawiam Was oboje
          > Bini
          >
          **************

          Tak jak jedna jaskółka nie czyni wiosny, tak i jedna B. Bhutto w Pakistanie nie sprawia, że jest to normalny kraj. Jak wiadomo wypromowała tę paniš liczna rodzina, za� ona sama brała udział w kolosalnych skandalach korupcyjnych. Poza tym warto zobaczyc jak żyjš normalne kobiety w Pakistanie, albo na to co dzieje się np. w Indonezji i działo w Timorze wschodnim, który nie chciał należec do barbarzyńskiego kraju. Nie wiem, czy jakies inteligentne, wykształcone i niezależne kobiety chciałyby z wyboru mieszkac w ych krajach. To znaczy wiem, że jednostkowe prypadki się na pewno trafiajš, ale jak mówię - takie przypadki sš wszędzie.

          Co do Malezji to kiedys przejechałem sobie przez ten kraj, mam koleżankę z Malediwów, która pojechała do Maleji na studia informatyczne i ona sama mówi, że islam w Malezji jest taki sobie, większo�ci ludzi wcale on nie obchodzi (sama jest muzułmankš od zawsze). Nie zmienia to faktu, że chorzy i biedni gnijš w szpitalach, przytułkach i na ulicach bogatej Malezji i nikt nawet nie pomy�li o tym aby im pomóc, a zwykła kobieta ma gorszš pozycję od mężczyzny. W Malezji porywa się też czasem (rzadko) i morduje zachodnich turystów.
          Chlubne wyjštki sš zawsze i wszędzie, ale jak to się mówi: sš to tylko wyjštki.

          Co do tego, że Jezus głosił czysty islam, to sšdzę, że jest to próba przywłaszczenia sobie jego nauk. Gdyby nie �cišganie z Biblii mahomet w życiu nie wpadłby na to, aby napisac koran. Jest to po prostu kompleks niższo�ci wobec chrze�cijaństwa i jego intelektualnej zawarto�ci.

          Poza tym islam to wyznanie że nie ma inngo boga... itp.. a mahomet jest jego prorokiem. Bez tego nie jest się muzułmaninem. Mahoment niestety nie był prorokiem - co� tam napisał, powiedział, że to od boga i dzikie plemiona arabskie mu uwierzyły widzšc, że to dobra idea prowadzšca do zjednoczenia.

          Jeszcze słowo o wspólnocie religii: koleżanka buddystka, która studiowała m. in. religię chrze�cijańskš powiedziała mi, że Jezus był chyba pierwszym człowiekiem zachodu (dla niej to zachód), który urzeczywistnił naturę Buddy (wszechogarniajšca miło�c i znajomosc natury �wiata) w cišgu jednego życia.

          Natomiast co jak co, mahomet od natury Buddy jest cholernie daleko :-)


          To mi nasuwa jeszcze jednš my�l: w Malezji zawsze silne były wpływy buddyzmu, który uczy trzymania się z dala od skrajno�ci...

          Aha... co do tych kobiet..... poczytaj sobie opowie�ci o życiu kobiet np. w Iranie, maltretowanych, bitych i poniżanych, traktowanych batem, kamieniowanych. Skoro dla Aynour Taliban to zbyt ekstremalny islam, to niech pożyje w cywilizowanym Teheranie :-)
        • Gość: Aynur Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 17:45
          Gość portalu: Bini napisał(a):

          > Do Antylopy
          wiele innych muzulmanskich malzenstw, ktorych zycie
          > potwierdzalo znane powiedzenie, ze ”mezczyzna jest glowa a kobieta szyja,
          > ktora ta glowa kreci”.


          To mowie mojemu mezowi czesto....
          Nie rozumiesz, oni zainteresowali sie islamem po 11.09 i jedyny kraj ktory znaja
          to Afganistan -sami siedza w obcych krajach i sa tam niepozadani a z moich
          doswiadczen wiem ze najbardziej przeciw obcokrajowcom sa sami obcokrajowcy.

          > Jesli masz ochote to napisz do Türk.-Islamische Union, Bingerstr. 20, 6500
          > Mainz 1 (nie znam nowego kodu), zeby przyslali Ci ksiazke Sayyid Abu-l-A’
          > la
          > Maudoodi pt.: “Weltanschauung und Leben im Islam”. Jesli maz Aynur
          > wyznaje taki
          > islam to nie dziwie sie, ze jest jej dobrze.


          Jej zupelnie nie pasuje to ze mi jest dobrze, ona pisze tu pod wieloma nikami i
          na sile od dwoch miesiecy stara mi sie udowodnic ze mi jest niedobrze....


          > Do Piotra
          > Ta cywilizacja zachodu bardziej jest widoczna w wyzej wspomnianej juz Malezji
          > niz w Austrii, a tolerancja religijna tez nie mniejsza.
          >
          > Pozdrawiam Was oboje
          > Bini

          Bini oni nie chca nic wiedziec, chca mi tylko narzucic swoje zdanie -jakby pies
          uczyl swojego pana jesc z miski bo tak jest wygodniej .Trudno jest rozmawiac z
          niewyksztaltowanymi ludzmi, niektorzy sa juz madrzejsi, probuja dyskutowac ale
          wiekszosc tu sie dobrze bawi.....
          Twoj list tez nie od razu przeczytalam bo myslalam ze jest jeszcze jedna z
          kpiacych.
          Pozdrawiam Cie .
          Aynur

        • Gość: Piotr* Re: Aynur - czy naprawdę jesteś muzułmanką? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 18:04
          Gość portalu: Bini napisał(a):


          Zaznaczam tylko część adresowaną do mnie.

          > Do Piotra
          > Napisales do Aynur:
          > ”Kreujesz się na muzułmankę , ale jak zrozumiałem , żyjesz wśród ludzi
          > tolerancyjnych religijnie. Konsumujesz cywilizację zachodu a duchem robisz się
          > na muzułmankę.”
          > Od dluzszego czasu sledze dyskusje Aynur z jej przeciwnikami i z tego co ona
          > pisze wynika, ze jest muzulmanka, ze znalazla religie, w ktora wierzy bez
          > zastrzezen i podporzadkowuje sie jej zasadom. Czy dlatego to wywoluje taki
          > sprzeciw, ze niewielu katolikow zyje na codzien zgodnie ze wszystkimi
          > przykazaniami naszej wiary nie stawiajac pytan i nie watpiac w niektore
          > zdarzenia, chocby z Nowego Testamentu? Czy dlatego, ze jej mezem jest Turek, a
          > nie Polak-muzulmanin?

          Po pierwsze : nie jestem jej przeciwnikiem.
          Po drugie : ona mówi że jest muzułmanką.
          Po trzecie : pewnie wierzy bez zastrzezeń , ale czy się podporządkowuje?
          Na pewno względem wiary , przyjęła wiarę męża.Tylko czy miała jakiś
          wybór?Wiadomo dzieci będą muzułmanami więc po co ryzykować
          konflikty.
          Po czwarte : co do zasad.Nie przestrzegają wszyscy.To nie jest tajemnicą i nie o
          to chodzi.Pytam się tylko czy ta nowa wiara jest modą, czy wynika
          z głebi serca , czy z miłości do męża.W Austrii jest teraz super:
          zapraszają muzułmanów na msze integracyjne , pokazują ,że ta wojna
          nie jest przeciw islamowi.Sami sobie pokazują , bo islamiści i tak
          tego nie widzą i mają to 'głęboko w sercu'.Nasza Aynur im w tym
          pomaga.W tej chwili jest w położeniu mulatki: za biała dla czarnych
          i za czarna dla białych.
          Po piąte : co do Turka.Nigdy nie byłem rasistą i ludzi oceniam po osobowości
          a nie kolorze skóry.To ,że nie chciałbym żeby moja córka wzięła
          sobie Turka , wynika ze zbyt dużych róznic kulturowych.


          > Nawiasem mowiac, islamisci twierdza, ze Jezus glosil “czysty islam”
          > lecz z
          > biegiem czasu Slowo Boze zostalo zmieszane z tekstami zwyklych smiertelnikow,
          > wiec Bog objawil je kolejnemu prorokowi. Wiec choc w inny sposob to jednak
          > Aynur modli sie do tego samego Boga, do ktorego modlila sie bedac katoliczka.
          > Ta cywilizacja zachodu bardziej jest widoczna w wyzej wspomnianej juz Malezji
          > niz w Austrii, a tolerancja religijna tez nie mniejsza.

          Poczytam , porozmawiam i odpowiem

          >
          > Pozdrawiam Was oboje
          > Bini
          >
          >

          P.S.

          Sama zainteresowana (atakowana) milczy.

          • Gość: Aynur Do Piotra IP: 62.46.16.* 13.11.01, 18:34
            Gość portalu: Piotr* napisał(a):



            > Po trzecie : pewnie wierzy bez zastrzezeń , ale czy się podporządkowuje?
            > Na pewno względem wiary , przyjęła wiarę męża.Tylko czy miała jak
            > iś wybór?Wiadomo dzieci będą muzułmanami więc po co ryzykować konflikty.


            Jak juz napisalam w innych postach moj maz byl nowoczesny i ja go nawrocilam na
            islam, dom prowadze ja i dzieci wychowuje na prawidlowych muzulmanow.
            Pisze tak szczeze i znow Gastby napisze mi ze za duzo pisze o sobie, ale coz,,,,,,


            > Po czwarte : Pytam się tylko czy ta nowa wiara jest modą, czy wynika
            > z głebi serca , czy z miłości do męża.


            Brak Ci wiedzy z poprzednich moich postow dlatego tak sie placzesz, maz, jak nie
            ten to bylby inny-ale muzulmanin musi byc!


            W tej chwili jest w położeniu mulatki: za biała dla czarny
            > ch i za czarna dla białych.


            Moj maz jest bielszy od wielu z was i cholernie przystojny.......


            > Po piąte : co do Turka.Nigdy nie byłem rasistą i ludzi oceniam po osobowości
            > a nie kolorze skóry.To ,że nie chciałbym żeby moja córka wzięła
            > sobie Turka , wynika ze zbyt dużych róznic kulturowych.

            Masz racje, Turcy sie rozbisurmanili i nie chca byc dobrymi muzulmanami ale ja
            ich nawroce!


            > Sama zainteresowana (atakowana) milczy.


            Nie milcze , tylko mam trojke dzieci (i jednego "angela") i musze sie nieraz nimi
            zajac.

            (Do Gastby-zauwaz, tego jeszcze nie pisalam chyba-mam 3 dzieci...)

            Pozdrawiam
            Aynur
            tezel@aon.at


            • Gość: Piotr* Do Aynur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 19:12
              Masz rację , brak mi wiedzy z poprzednich postów , ale obiecuje ,że nadrobię.
              W sumie jestem tu może kilka dni, cóz to w porównaniu z wiecznością.
              Zadziwia mine fakt tak mocnego przejścia na islam.Sam odsunąłem się od
              wiary i deklaruję sie jako ateista , chociaż wychowany w duchu chrześcijanskim
              i w zasadzie zyjący w zgodzie z jego zasadami.
              Jesli chodzi o dzieci to też mam (nawet 4) i poczytam sobie posty jakie
              pisałaś .Jednak troche to potrwa.

              Pozdrawiam

              NIe gniewaj się jednak ,jeżeli moje pytania będą zbyt dociekliwe a czasmi
              denerwujące.
              • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 19:30
                Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                > Masz rację , brak mi wiedzy z poprzednich postów , ale obiecuje ,że nadrobię.
                > W sumie jestem tu może kilka dni, cóz to w porównaniu z wiecznością.
                > Zadziwia mine fakt tak mocnego przejścia na islam.Sam odsunąłem się od
                > wiary i deklaruję sie jako ateista , chociaż wychowany w duchu chrześcijanskim
                > i w zasadzie zyjący w zgodzie z jego zasadami.
                > Jesli chodzi o dzieci to też mam (nawet 4) i poczytam sobie posty jakie
                > pisałaś .Jednak troche to potrwa.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > NIe gniewaj się jednak ,jeżeli moje pytania będą zbyt dociekliwe a czasmi
                > denerwujące.

                Pisze tu od ok 12.09 , denerwuje sie trudno ale niektorym udalo sie mnie jednak
                zdenerwowac.
                Pozdrawiam
                • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 19:42
                  Lepiej nie poszukuj tych postow, rozmyslilam sie.
                  Napisz co Ciebie interesuje.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Pieter Re: Do Aynur IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 14.11.01, 03:33
                    Aynur czy to ty kiedys chcialas mnie nawrocic w Wiedniu. To byla Hania T.
                    Cz to Ty?

                    Pieter

                    Gość portalu: Aynur napisał(a):

                    > Lepiej nie poszukuj tych postow, rozmyslilam sie.
                    > Napisz co Ciebie interesuje.
                    > Pozdrawiam

                    • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.11.01, 07:48
                      Gość portalu: Pieter napisał(a):

                      > Aynur czy to ty kiedys chcialas mnie nawrocic w Wiedniu. To byla Hania T.
                      > Cz to Ty?
                      >
                      > Pieter
                      >
                      > Gość portalu: Aynur napisał(a):
                      >
                      > > Lepiej nie poszukuj tych postow, rozmyslilam sie.
                      > > Napisz co Ciebie interesuje.
                      > > Pozdrawiam
                      >

                      Szkoda ze nie ja , mieszkam 200 km od Wiednia i bylam tam 3 razy (z mezem)
                      Pozdrawiam
                  • Gość: Piotr* Re: Do Aynur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 09:40
                    Cóż jest ciekawego w islamie ,że tak cie zafascynował.
                    Skoro jesteś z Polski to albo byłaś katoliczką (pomijam czy rzymskokatolicką
                    czy inną)albo ateistką.
                    Jeżeli polską muzułmanką to pytanie też jest aktualne.
                    Już pisałem ,że jestem raczej ateistą , i bardzo sceptycznie podchodzę
                    do wszelkich fascynatów a omijam fanatyków każdej religii.
                    Piszę raczej bo jak można byc czegokolwiek pewnym.
                    • Gość: Aynur Re: Do Piotra IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.11.01, 10:10
                      Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                      > Cóż jest ciekawego w islamie ,że tak cie zafascynował.
                      > Skoro jesteś z Polski to albo byłaś katoliczką (pomijam czy rzymskokatolicką
                      > czy inną)albo ateistką.

                      Bylam katoliczka.Popatrz na te dziewczyny na ulicy-ja bylam jedna z nich.
                      Zdarzylo mi sie cos wypic i pale papierosy.


                      > Już pisałem ,że jestem raczej ateistą , i bardzo sceptycznie podchodzę
                      > do wszelkich fascynatów a omijam fanatyków każdej religii.

                      Wlasciwie nie zaliczalam sie do fanatykow, po prostu patrzylam na swoje sprawy.
                      W tutejszych postach nieraz pozartowalam sobie ale tak na prawde to uwazam
                      religie za cos osobistego-tzn tylko Bog i ja.


                      > Piszę raczej bo jak można byc czegokolwiek pewnym.

                      Pewnosc wywodzi sie z indywidualnych przezyc.
                      Ja po prostu widzialam swiat inaczej.
                      Nie widzalam boga jako krola siedzacego na tronie tylko jako ogromny zywiol, cos
                      co jest w nas wszystkich i robi co chce.
                      Anioly widzialam jako fale magnetyczne - to bylo cos o czym z nikim nie
                      rozmawialam.
                      Dowody na swoja wyobraznie znajdywalam w astronomi, czytalam duzo ksiazek.
                      Probowalam sie zmieszac z otoczeniem ale to tylko pozornie udawalo mi sie.
                      Jeszcze jako katoliczka potrafilam niektore sprawy przewidziec-na ogol czyjas
                      smierc (po zapachu krwi).
                      Po przyjezdzie tu do Austri spotkalam wielu ludzi z roznymi religiami-to
                      otworzylo mi oczy-zaczelam te religie rozpatrywac i tak doszlam do islamu.
                      Nie, nie czytalam Kuranu, bylam zafascynowana czystoscia muzulmanskich kobiet i
                      patrzac na swoje zycie myslalam ze to mi sie nie moze zdazyc.
                      Zdazylo sie.
                      Nie od razu weszlam w to calkowicie, maz skracal mi sukienki i smial sie ze
                      upodabniam sie do muzulmanow-fanatykow.On chcial zebym byla "normalna".
                      Jezeli powiem ze kierowalam sie pewnym glosem i wiekszosc tego co robilam nie
                      bylo zalezne ode mnie-czy potrafisz to zrozumiec?

                      • _angel_ Do Aynur 14.11.01, 15:56
                        bylam zafascynowana czystoscia muzulmanskich kobiet


                        o jakiej czystosci mowa?
                        te kobitki napewno nie gardza czystoscia w upalne lato...heh...pachna
                        potem...czuc ich czystosc i higiene na odleglosc.
                      • _angel_ Do Aynur! 14.11.01, 16:06
                        > Bylam katoliczka.Popatrz na te dziewczyny na ulicy-ja bylam jedna z nich.
                        > Zdarzylo mi sie cos wypic i pale papierosy.
                        >

                        pierdolisz od rzeczy Aynur!!!to ze palilas i pilas to byl Twoj dobrowolny
                        wybor ..nie pierdol wiec glupot!
                      • kangax no wlasnie, czyste sekciarstwo w pelnej krasie 14.11.01, 16:07
                        szkoda gadac, to juz nawet nie wiara tylko jakas choroba psychiczna
                        • _angel_ Re: no wlasnie, czyste sekciarstwo w pelnej krasie 14.11.01, 16:13
                          kangax napisał(a):

                          > szkoda gadac, to juz nawet nie wiara tylko jakas choroba psychiczna

                          masz racje
                      • Gość: Piotr* Re: Do Piotra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 17:36
                        No cóż.

                        Troche mistycyzmu , trochę chrześcijaństwa i dokoptowany islam.
                        Jakiej szkoły: sunnickiej czy szyickiej?

                        Za dużo mieszanki ,żebym nazwał cię muzułmanką tym bardziej ,że nie czytałaś
                        Koranu.Na jakiej podstawie postępujesz?To co powie Ci mąż?Więc jak go nawracasz?
                        Według jakiej szkoły interpretujesz Koran?Jak czytałem , muzułmanin nie może
                        mieszać interpretacji Koranu z poszczególnych szkół, musi przyjąć wykładnię
                        danej szkoły w całości.Podejrzewam ,że ty do tego mieszasz islam z
                        chrześcijaństwem (wartości rodzinne) i wobec tego dla muzułman jesteś
                        gorsza od niewiernych.

                        Mam w Austrii szwagra , który ożenił się z Austriaczka (on katolik ona
                        katoliczka) ale mimo to czuje sie wyobcowany.Ty masz lepiej , oboje jestescie
                        obcy w kraju swojego zamieszkania i to może was ratuje i dzieki temu możesz
                        eksperymentować z wiarą.

                        Pozdrawiam i zycze powodzenia
                        Pamiętaj o pielgrzymce do Mekki.

                        • Gość: Aynur Re: Do Piotra IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.11.01, 18:46
                          Gość portalu: Piotr* napisał(a):


                          > Jakiej szkoły: -sunnickiej
                          >
                          > Za dużo mieszanki ,żebym nazwał cię muzułmanką tym bardziej ,że nie czytałaś
                          > Koranu.


                          Szkoda ze nie czytalam Kuranu, jestes jasnowidzem ?
                          Sam to wymysliles?


                          Na jakiej podstawie postępujesz?

                          Podlegamy pod Sejha


                          > Według jakiej szkoły interpretujesz Koran?

                          Hanefi


                          Podejrzewam ,że ty do tego mieszasz islam z
                          > chrześcijaństwem (wartości rodzinne) i wobec tego dla muzułman jesteś
                          > gorsza od niewiernych.


                          Moze chcial bys ale jestem lepsza od wiernych.


                          > Mam w Austrii szwagra , który ożenił się z Austriaczka (on katolik ona
                          > katoliczka) ale mimo to czuje sie wyobcowany.Ty masz lepiej , oboje jestescie
                          > obcy w kraju swojego zamieszkania i to może was ratuje i dzieki temu możesz
                          > eksperymentować z wiarą.

                          Tu sie zastanowilam....
                          Kiedys tak bylo to prawda ale teraz mocno w tym siedze.
                          Czy to byly wszystkie pytania?


                          Pozdrawiam



                          • Gość: Piotr* Re: Do Piotra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 20:44
                            Po przyjezdzie tu do Austri spotkalam wielu ludzi z roznymi religiami-to
                            otworzylo mi oczy-zaczelam te religie rozpatrywac i tak doszlam do islamu.
                            Nie, nie czytalam Kuranu, bylam zafascynowana czystoscia muzulmanskich kobiet i
                            patrzac na swoje zycie myslalam ze to mi sie nie moze zdazyc.
                            Zdazylo sie.


                            -----------
                            • Gość: Wlodek Re: Do Piotra IP: 10.131.129.* 15.11.01, 01:32
                              Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                              > Po przyjezdzie tu do Austri spotkalam wielu ludzi z roznymi religiami-to
                              > otworzylo mi oczy-zaczelam te religie rozpatrywac i tak doszlam do islamu.
                              > Nie, nie czytalam Kuranu, bylam zafascynowana czystoscia muzulmanskich kobiet i
                              >
                              > patrzac na swoje zycie myslalam ze to mi sie nie moze zdazyc.
                              > Zdazylo sie.
                              >
                              >
                              > -----------
                              • Gość: Piotr* O przechrztach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 09:52
                                Ogólnie to masz rację.W Oświęcimiu kapo byli gorliwszymi katami od gestapo.
                                Jednak są wyjątki i nie nalezy generalizować.I wsród kapo byli ludzie ,
                                którzy nie wychodzili poza ramy swoich obowiązków , co ich wcale nie
                                usprawiedliwia.
                                Powiedz mi , czy ateista też jest przechrztem?W sumie przeszedł na bezwiarę,
                                a to tez pewien model życia.

                                Dla mnie najgorsze są skrajności i wśród katolików , ateistów , muzułman i
                                innych słusznych wiar.Najgorszy jest brak dialogu.
                                Trudno dyskutować z takimi ludźmi jak terroryści Ben Ladena.Co innego
                                oszołomstwo w swoim kręgu , kraju , a co innego czysty terroryzm pod
                                przykrywką religii.Ta ich 'wierchuszka' , zrobiła ich na szaro .Tamci
                                ludzie poświęcili życie za obietnicę wiecznego raju a ich przywódcom
                                jakoś do niego nie śpieszno i nie wystawiają piesi na bomby amerykańskie.
                                To są skrajności i nie należy ich tolerować.
                                Jednak nie znaczy to ,że wszyscy muzułmanie są źli.Ustawili sobie , lub im
                                ustawili tak życie i jest im z tym dobrze.Po cóż wprowadzać na siłę inne
                                rozwiązania.
                                NIepotrzebne nam są wyprawy krzyżowe tylko po to by byli oni wyznawcami
                                jakiejś słusznej wiary.

                                Co do Aynur , opisujesz ją jako wygodną , bo wykorzystuje to że mieszka w
                                Austrii i może swobodnie wyznawać wiarę jaką chce.Czyz nie o to chodzi?
                                Człowiek skuteczny to taki , który potrafi wykorzystać wszystkie swoje atuty
                                i do tego potrafi znaleźć się w otoczeniu.
                                Niekoniecznie musi to się nazywać , że jest jak 'chorągiewka na wietrze'.
                                • Gość: Wlodek Re: O przechrztach................................ IP: 10.131.129.* 18.11.01, 02:36
                                  Gość portalu: Piotr* napisał(a):

                                  > Ogólnie to masz rację.W Oświęcimiu kapo byli gorliwszymi katami od gestapo. Jednak są wyjątki i nie nalezy generalizować.I wsród kapo byli ludzie ,
                                  > którzy nie wychodzili poza ramy swoich obowiązków , co ich wcale nie usprawiedliwia. Powiedz mi , czy ateista też jest przechrztem?W sumie przeszedł na bezwiarę,
                                  > a to tez pewien model życia.
                                  >
                                  > Dla mnie najgorsze są skrajności i wśród katolików , ateistów , muzułman i
                                  > innych słusznych wiar.Najgorszy jest brak dialogu.
                                  > Trudno dyskutować z takimi ludźmi jak terroryści Ben Ladena.Co innego
                                  > oszołomstwo w swoim kręgu , kraju , a co innego czysty terroryzm pod
                                  > przykrywką religii.Ta ich 'wierchuszka' , zrobiła ich na szaro .Tamci
                                  > ludzie poświęcili życie za obietnicę wiecznego raju a ich przywódcom
                                  > jakoś do niego nie śpieszno i nie wystawiają piesi na bomby amerykańskie.
                                  > To są skrajności i nie należy ich tolerować.
                                  > Jednak nie znaczy to ,że wszyscy muzułmanie są źli.Ustawili sobie , lub im
                                  > ustawili tak życie i jest im z tym dobrze.Po cóż wprowadzać na siłę inne
                                  > rozwiązania.
                                  > NIepotrzebne nam są wyprawy krzyżowe tylko po to by byli oni wyznawcami
                                  > jakiejś słusznej wiary.
                                  >
                                  > Co do Aynur , opisujesz ją jako wygodną , bo wykorzystuje to że mieszka w
                                  > Austrii i może swobodnie wyznawać wiarę jaką chce.Czyz nie o to chodzi?
                                  > Człowiek skuteczny to taki , który potrafi wykorzystać wszystkie swoje atuty
                                  > i do tego potrafi znaleźć się w otoczeniu.
                                  > Niekoniecznie musi to się nazywać , że jest jak 'chorągiewka na wietrze'.

                                  ***************

                                  No fakt - najgorsze sš skrajno�ci. Na pewnym poziomie religijnym nie ma dialogu, ale na poziomie ogólnoludzkim jest on niezbędny...!

                                  Co do ludzi skutecznych to w III Rzeszy sporo było takich skutecznych ludzi, którzy potrafili dopasowac się do okoliczno�ci, więc w tej kwestii mam mieszane uczucia. To jest taki gorszy Zelig. Choc w sumie czasem to jest może ok - przeciez sporo żydów przeżyło II wojnę, bo załatwiło sobie lewe papiery o chrzcie albo sfałszowane paszporty, niby kłamstwo, ale uratowało życie nikomu nie szkodzšc...

                                  Co do przechrztów to jak mówię, dziwi mnie to, że trzeba wyjeżdżac za granicę, aby zetknšc się z różnymi religiami. Ja ich wiele widzę tu, na miejscu (choc oczywi�cie za granicš też ich wiele widziałem). Każdy idzie tam gdzie chce - tylko zauważyłem fakt, że tacy 'nowonawróceni' sš niemal zawsze gorliwsi niż urodzeni w danej wierze i uważajš, że wybrali to co lepsze. Sam widziałem kilka ochrzczonych osób w wieku dorosłym i ich zapał. W tym nie ma nic złego - to po prostu naturalne. Jesli zapału starczy na całe życie to ok.

                                  Krucjat nikt nie prowadzi, ani nie chce prowadzic (byc może będzie trzeba w przyszło�ci, ale na pewno nie ma obecnie takiej woli ani potrzeby). Natomiast ten cały dżihad (muslimy - wiecie o które znaczenie chodzi) jest całkiem realny, bo prosci muzułmanie po prostu będš robic to co każe im imam albo inny muł omar...

                                  Z tego wszystkiego bardzo lubię sięgnšc czasem do buddyzmu i złotej drogi �rodka - z dala od skrajno�ci.

                                  Co do ateizmu to nie żartuj :-) - nie można się prechrzcic na ateizm... Zresztš �w. Paweł mówił, że je�li niewierzšcy nie majšc prawa, postępuje zgodnie z prawem sam staje się dla siebie prawem, gdyż postępuje zgodnie z prawem, które bóg umie�cił w jego sercu. Oczywi�cie on może w to nie wierzyc, ale jak to będzie naprawdę dowiemy się po �mierci chyba...

                                  Notabene każdy buddysta (a jest ich też z 800 milionów na �wiecie) [+ hinduista, a tych też jest sporo milionów] powie, że tak naprawdę, każdy z nas ma już za sobš do�wiadczenie �mierci i odrodzenia i skoro żyjemy, to �mierc nie jest chyba taka straszna....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka