puls
25.12.06, 21:08
Brytyjczycy uratowali więźniów przed egzekucją
Jak podały brytyjskie władze wojskowe, akcję podjęto po otrzymaniu informacji,
iż funkcjonariusze wydziału walki z poważnymi przestępstwami zamierzają
dokonać egzekucji więźniów. Nad ranem siedzibę wydziału zaatakowało około
tysiąca brytyjskich żołnierzy, wspieranych przez czołgi i bojowe wozy piechoty.
Znaczna część, spośród 127 znalezionych na komisariacie więźniów, była
stłoczona w niewielkiej celi "w przerażających warunkach" - poinformowali
Brytyjczycy. Niektórzy aresztanci mieli zmiażdżone dłonie lub stopy bądź też
rany postrzałowe kolan. Po oględzinach aresztantów rozdzielono między inne
komisariaty.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3813212.html