Dodaj do ulubionych

Mam 30 lat, jestem babcią

07.04.06, 08:22
Wszyskie 30 letnie babcie powinny dostać honorowe członkostwo PISu ;-)
Obserwuj wątek
      • marekmarecki8 Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 11:17
        ciezko mi sobie siebie wyobrazic jako dziadka.Nawet dzieci jeszcze nie mam.W
        przypadku tych mlodych babc przynajmniej nie dochodzi do konfliktu pokolen.Taka
        babcia gdy bedzie miala 45 lat moze sie wielu rzeczy nauczyc od swojego 15-
        letniego wnuka.

        tanie podróże
      • psycholognistykutas Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 11:51
        On (ona) pokazuje po prostu jak pojmuje tolerancję. Łatwo wołać o tolerancję
        dla homosiów, ale kobiety, które zostały młodymi matkami można po ciemnogrodzku
        paluchem wytykać i rechotać z ich trudnego losu. A prawda jest taka, że te
        dziewczyny żyją w większej zgodzie z naturą niż wyszczekane strzygi, jak ta 29-
        letnia prawniczka z artykułu, co to ją wczesne macierzyństwo szokuje. Skoro 14-
        latka miesiączkuje, to oznacza, że biologicznie jest gotowa by zostać matką,
        nikt rozumny temu nie zaprzeczy (inna sprawa, że kulturowo rzecz ujmując, to
        nie jest jeszcze właściwy moment). I vice versa - jeśli 30-latka nie może zajść
        w pierwszą ciążę, to niech się nie oburza i nie dziwi, bo ja to rozumiem,
        że "czasy dziś ciężkie, najpierw trzeba dziecku przyszłość zapewnić, kogo dziś
        w Polsce stać na dziecko etc.", ale skąd przypuszczenie, że natura też to
        zrozumiała i w parę lat się ładnie do nowych warunków społecznych dostosowała?
        • zewszad_i_znikad Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 12:12
          Biologicznie może jest gotowa, ale psychicznie na pewno nie. Był niedawno
          w "Wysokich Obcasach" artykuł o takich dzieciach rodzących dzieci. Te
          dziewczyny po prostu są jeszcze dziećmi, spada na nie coś, na co zupełnie nie
          są przygotowane i praktycznie przekreśla im szanse życiowe! Nie chcę takich
          dziewcząt potępiać, one i tak dużo się będą musiały namęczyć i zapewne napłakać
          nad tym, co straciły - ale do cholery, nie przedstawiajmy czegoś takiego jako
          wzoru! Seks w wieku 14 lat ogólnie nie jest dobrym pomysłem.
          A "homosiów", czy ściślej ich walkę o prawo do godnego życia, z całego serca
          popieram. Normalny świadomy związek dwóch dorosłych osób, co w tym dziwnego?
          Nie potrafię uwierzyć, by Bóg potępiał szczerą miłość dwóch dorosłych osób
          tylko dlatego, że są "niedopowiedniej" płci. I bardzo proszę nie manipulować
          tym, co piszę, bo seks dla samego zaspokojenia chuci potępiam tak w wydaniu
          homo-, jak i heteroseksualnym. Tak się po prostu nie robi, w życiu chodzi o coś
          więcej.
          • psycholognistykutas Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 13:33
            No to też o tym napisałem. Kulturowo, a także psychicznie te dziewczyny nie są
            na to gotowe. Nie rozumiem skąd przypuszczenie, że ich los miałby stanowić
            wzór.
            Po prostu drażni mnie podejście, zgodnie z którym można do woli natrząsać się z
            małolat, których los obdarzył macierzyństwem, ale nad dylematami - za
            przeproszeniem - starych dup, które się w okolicy trzydziestki zorientowały, że
            warto byłoby o dziecku pomyśleć, kiwamy ze zrozumieniem głowami, no bo przeciez
            czasy dzisiaj takie ciężkie, karierę przeca robić trza i inne srutututu. Kto tu
            jest śmieszniejszy?!!! Czy te siksy, które być może nie wiedziały, że od tego
            co z chłopcem wyprawiają może być duży kłopot, czy te niby wykształcone,
            elokwentne i mądre za pinciu biznesłomen, które nie pojmują, że optymalnym
            momentem do zajścia w ciąże jest pewien przedział wiekowy, a potem mogą być z
            tym kłopoty, czasem duże, a nawet niemożność posiadania potomstwa?
            Co do homosiów, to ja z kolei proszę, żeby Boga do tego nie mieszać. Tu na
            forum jest tylu Jego znawców i interpretatorów boskich wyroków, że beze mnie
            się obędzie. Nie wdaję się w dyskusję na ten temat z religijnego punktu
            widzenia. Tym bardziej, że nie jestem przekonany, aby Bóg istniał, a nawet
            jeśli tak, by potępiał, bądź nie zjawisko, jakim jest homoseksualizm.
            Nie rozumiem po prostu dlaczego pewna postawa motywowana popędem seksualnym ma
            być przedkładana na inną i jeszcze do tego upolityczniana. Tworzenie takich
            szufladek: homosie to czerwoni, a nieletnie matki to konserwatywna prawica, to
            niepoślednie prostactwo.
            • Gość: Delfina Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.04.06, 14:12
              No nie do końca się z tobą zgodzę, ja osobiście bardziej optuję za dzieckiem w
              wieku 30 lat, gdzie wiem, że mogę dziecku coś cennego przekazać (wiedzę,
              doświadczenie, czas, miłość i trochę dóbr materialnych też). I co z tego, że w
              wieku 30 lat mają odchowane dziecko? Ani pracy, ani ukończonej szkoły i o
              wszystko trzeba żebrać od państwa, co gorsze, córeczka i wnuczka postąpią
              dokładnie tak samo... Nie mówię, że trzeba je potępiać, stało się i trudno, ale
              pochwalać też nie ma za co
              • elaadam Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 14:46
                Nie bardzo rozumiem dlaczego wszyscy mają tendendję do uogólniania. Ja
                urodziłam pierwze dziecko w wieku 19lat, drugi e6 lat później. W międzyczasie
                skończyłam studia, pracowałam (uczyłam się po nocach, aby mieć czas dla dzieci,
                żeby wiedziały, że mają rodziców). W tej chwili dzieciaki mają 16 i 10 lat, ja
                35, mój mąż 37. Obydwoje pracujemy zawodowo, kończymy budować dom, stać nas na
                wakacje, a kontakt z dziećmi mamy świetny. Tak że mogliśmy przekazać dzieciom i
                wiedzę i czas i miłoś i trochę dóbr materialnych i szczerze mówiąc nie żebrałam
                od Państwa. A znam takie osoby co rodzą dzieci właśnie ok. 30 i dopiero wtedy
                jest brak zrozumienia, rozwody (bo przecież przez tyle lat była wolność,
                imprezy kino, wspaniała fryzurka, a teraz pieluchy i 20 letnia kochanka męża).
            • srac_na_gazete wszystko OK 07.04.06, 14:38
              tylko - ze to nie Los obdarzyl te bezmozgowia dzieckiem tylko one same je sobie
              zafundowaly. A ja musze sie dokladac na to by ten pomiot potem utrzymywac - i
              wyrasta potem z tego szumowina ktora kradnie, napada, zebrze itp. itd.

              Odpowiedzialnym trzeba byc i samemu ponosic odpowiedzialnosc za swoje akcje - a
              spoleczenstwo dysponuje tzw. sankcja rozsiana - czyli najbardziej skuteczna z
              kar (ostracyzmem spolecznym) i nie powinno z tej kary za bezmyslnosc i
              nieodpowiedzialnosc rezygnowac.
            • zewszad_i_znikad Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 20:05
              Nie każdy goni za karierą. Ja od 20 lat jestem całkowicie przekonana, że nie
              chcę mieć dzieci - powiem więcej, w zasadzie nie zależy mi też na związku ani
              seksie, filozofowanie jest dla mnie o wiele bardziej pasjonujące - ale też
              kompletnie nie interesuje mnie kariera. Obcy jest mi taki wzorzec życia. Chcę
              mieć pracę taką, żeby była dla mnie przyjemna i by było mnie stać na książki,
              ale poza tym dużo bardziej interesuje mnie tzw. samorealizacja w sferach innych
              niż zawodowa i rodzinna.
        • totalna_apokalipsa Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 13:17
          Biologicznie to kobieta od 14 roku życia do 30 roku życia jest w stanie urodzić
          16-ścioro dzieci. Skoro dązymy do takiej rzeczy, to gratuluję - nie ma to jak
          14 latka kończaca podstawówkę i mająca roczne dziecko, które przeciez
          wychowuje sama, ale sama na nie zarabia, a tatuś 14 letni pracuje., zwłaszcza,
          ze moze pracować legalnei od 15 roku życia.Rzeczywiscie, grunt to w zgodzie z
          naturą.
          • psycholognistykutas Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 13:44
            "Biologicznie to kobieta od 14 roku życia do 30 roku życia jest w stanie urodzić
            16-ścioro dzieci."

            Pełna zgoda, oczywiście, że jest w stanie. Tylko czego miałyby dowodzić te
            słowa?
            Problem polega na zajściu w pierwszą ciążę. Jeśli kobieta zdecyduje się na to
            zbyt późno, to mogą być problemy, nawet poważne. Sam się mocno dziwiłem, gdy
            praktycznie co druga koleżanka, czy znajoma, która zdecydowała się na dziecko
            po 25 roku życia miała kłopoty, albo z samym zajściem w ciążę, albo z jej
            donoszeniem. Natury nie oszukasz, chyba że ewolucja coś z tym zrobi i dostosuje
            ludzki organizm do nowych zwyczajów, ale to najprędzej za kilkadziesiąt
            pokoleń. A i to nic pewnego, bo ewolucja jak sprawiedliwość ślepą jest i
            kieruje się wyłącznie tym co korzystniejsze z punktu widzenie przetrwania
            gatunku, a nie marudzeniem o karierze zawodowej.

            "Skoro dązymy do takiej rzeczy..."

            Skoro byłaś uprzejma użyć liczby mnogiej, w tym wiele i nic nie mówiącym
            stwierdzeniu, to pozwolę sobie zaprotestować, że ja nie dążę do żadnych z
            rzeczy, o których traktuje artykuł. Ja nawet tam żadnych dążeń nie dostrzegam.
            Tak więc wybacz, ale nie przyjmuję Twoich gratulacji.
            • totalna_apokalipsa Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 13:50
              Alez oczywiscie, uwazam tak jak ty, ze prawdziwa polska rodzina to 14 lrtnia
              dziewczynka, której dziecko wychowuje tatuś w postaci jej 30 letniej pracującej
              matki.

              Taż sie bardzo dziwie, bo moje wszystkie 27 letnie koleżanki zaszły w ciązę od
              pierwszego strzłu, wiec widać mają inną naturę i co gorsdsza, nie sa
              jeszczebabciami, to straszne, natury się nei da oszukać, zwłaszcza, ze mnie
              moja 38 letnia matka urosddziła, a natura mówi, ze od 13 lat powinna była byc
              bezpłodna.
              • psycholognistykutas Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 14:10
                Przekręcanie sensu moich wypowiedzi i ironizowanie nic do dyskusji nie wnosi.
                Idź do dowolnego lekarza i zapytaj go jaki jest OPTYMALNY wiek dla urodzenia
                PIERWSZEGO dziecka. Żaden lekarz nie odpowie Ci inaczej niż ja, jak też żaden
                nie powie, że po tym optymalnym okresie urodzenie pierwszego dziecka jest
                niemożliwe. Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem uprzednio i postaraj się
                wyłączyć niezdrowe emocje, bo jak widzę przeszkadza Ci to w pojmowaniu istoty
                sprawy. Może właśnie stąd takie wnioski, jak w pierwszym akapicie. Zachodzę w
                głowę, skąd Ty to wyczytałaś, że ja w ogóle mam jakieś zdanie na
                temat "prawdziwej polskiej rodziny", cokolwiek miałoby to znaczyć.
                • Gość: Delfina Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.04.06, 14:19
                  Bzdury opowiadasz, to nieprawda, że dziecko można urodzić tylko do 30tego roku
                  życia, ale po prostu tak jest najlepiej z biologicznego punktu widzenia. Jednak
                  jest to najczęściej niewykonalne i dlatego kobiety rodzą dzieci później, co nie
                  znaczy, że za późno. Wszystkie moje znajome zdecydowały się na dziecko pod
                  30stkę albo później i nie miały żadnych problemów z ciążą! Co więcej, teraz
                  dobrze zarabiają, mają własne mieszkanie i mogą zapewnić dziecku dużo więcej
                  (nie tylko materialnie) niż taka 14latka ze wsi.
                • Gość: Tralalala optymalny wiek IP: *.com / 83.238.160.* 07.04.06, 14:22
                  człowieku, jakie ty bzdury wypisujesz??? optymalny wiek? co ma wiek do
                  dojrzałości emocjonalnej i mentalnej? powiedz mi jakie wartości może przkazać
                  swojemu dziecku puszczająca się na lewo i prawo 15-latka?
                  a jakie dojrzała 30-letnia kobieta, która może nie tylko finansowo utrzymać
                  dziecko ale także przekazać mu głębsze wartości moralne
                    • Gość: Tralalala Re: optymalny wiek IP: *.com / 83.238.160.* 07.04.06, 14:35
                      Sorry ale jeśli ktoś zaczyna współżycie w wieku 15 lat to o czymś to chyba
                      świadczy. Poza tym kochanie - o moje współżycie to się nie martw. Mam 29 lat od
                      5 lat jestem żoną cudownego mężczyzny, z którym mam 11 miesięczną córeczkę.
                      Decydujac się na dziecko chcieliśmy być pewni, że możemy mu wiele zaoferować a
                      ono w przyszłości nie zasili rzeszy bezrobotnych.
                        • Gość: Tralalala Re: optymalny wiek IP: *.com / 83.238.160.* 07.04.06, 14:43
                          Człowieku, zastanów się co piszesz??? 15 latki uprawiające sex - to dramat i
                          plaga!!! Właśnie takie mamusie zostawiają swoje ukochane, wyczekane i planowane
                          bobaski w domach dziecka. Nie wiem czy jest to powód do dumy? Taka 30 letnia
                          babcia - co ona może powiedzieć tej swojej 15 letniej ciężarnej córce skoro
                          sama nie była lepsza? oczywiscie tylko to, ze jest szcześliwa i bardzo się
                          cieszy - bo gdyby wywaliła ją z domu zaprzeczyłaby samej sobie. Poza tym zobacz
                          co się dzieje. Ta 15 latka jest krawcową!!! A może gdyby nie puszczała się to
                          udałoby się jej skończyć jakąś lepszą szkołę.
                            • Gość: Tralalala Re: optymalny wiek IP: *.com / 83.238.160.* 07.04.06, 15:18
                              TY ĆWOKU! Chodzi o to, że gdyby się nie puszczała i nie urodziła dziecka w
                              wieku 15 lat może miałaby lepszy start w życiu i więcej do zaoferowania swojemu
                              dziecku. NIe potępiam krawcowych, ale jeśli uważnie przeczytasz artykuł nie
                              była o ścieżka kariery dokonana z wolnego wybioru ale była do tego zmuszona
                              przez tą właśnie sytuację!!! Matole!!!
                                • Gość: no name Re: optymalny wiek IP: *.4web.pl 07.04.06, 15:49
                                  A jaki jest optymalny wiek na zostanie ojcem, co łopato? Bo te dzieci 15 latek
                                  mają ojców ? Gdzie ci ojcowie sa ? Wcieło ich? A kto płaci na te dzieci,
                                  których ojców nie ma? Państwo, baranie, z alimentów niesciagalnych, bo nie
                                  ściągniesz alimentów z 15 latka. Także jak ty chcesz sobie fundować alimenty
                                  kolejnym 15 letnim matkom, to prosze, ale rób to sam i zajmij sie resztą
                                  takich jak ty, żebny płacili na dzieci, które porobili w wieku 15 lat, a nie ,
                                  zebym ja musiała płacić na dziecko tej dziewczyny z podatków.
                                    • Gość: no name Re: optymalny wiek IP: *.4web.pl 07.04.06, 16:17
                                      Po pierwsze:
                                      Gó.. mnie obchodzi o czym jest wg Ciebie wątek, bo jak na razie to jest on o
                                      Twoich obsesjach z 100 twoich postów
                                      .
                                      Zapomnialeś nawet zapyatc, czy ta 13-14 dziewczyna, nie przeryczał pół ciązy,
                                      bo nie chciała wcale dziecka, a jak go urodziła to nie chce sie nim zajmować.
                                      I tak bywa , wiec tw twoje dobre rady zawsze w cenie to może zrealizuj
                                      otwierajac ośrodek psychologicznej pomocy łopatologicznej dla tych dziewczyn.

                                      Po drugie:
                                      Skoro uwazasz, ze OJCIEC dziecka nie istnieje, to znów jest TWOJ problem , bo
                                      wiekszość dzieci jednak ma jakichś ojców, co wiecej jak skonczą 4-5 lat to
                                      pytają, gdzie jest mój tata. Także jest to ajk najbardziej wątek o 15 latnich
                                      ojcach, a nie o 15 letnich matkach , które neipokalanie poczęły.

                                      Po tzrecie:
                                      Jak jestes taki madry, to powiedz mi dlaczego sprawy o ealimenty traają po 4
                                      lata, a dzieciak przez ten czas roznie i kasa idzie z pieniędzy podatnika, bo
                                      sprawa o alimenty a sciągnicia alimentów to dwie zupełnie inne rzeczy kolego.
                                        • Gość: no name Re: optymalny wiek IP: *.4web.pl 07.04.06, 16:38

                                          > I znowu - niektóre kobiety płaczą podczas ciąży, więc ciązy należy unikać. Ale
                                          > prezentujesz logikę.

                                          Nie, widać tuutaj, kto nie czyta, co to neigo piszą . Ty napisałeś tę
                                          bzdurę . Ja napisałam, ze 14 latka zaszła w ciąze, bo sie z kimś przespała bez
                                          zabezpieczenia i zaszła w ciązę . Nie chce tego dziecka, ale jest w ciązy, więc
                                          musi urodzić. Przez całą ciązę płacze, bo nie chce dziecka, a nie ma zly
                                          nastrój wynikajacy z ciązy. Po urodzeniu nadal dziecka nie chce, tak jak nie
                                          chciała go w ciązy i nei opiekuje sie nim . Poste, cyz przeliterować ?

                                          Jak widzę kwestia ojca jest dla Ciebie na tyle drażliwa, ze w ogóel jej nie ma.
                                          Nie napisałeś , ze nei istneije, napisałeś , ze watek go nei dotyczy. o
                                          cholernei ciekawe w kontekscie tego, ze zrobił dziecko i dziecko jest tak samo
                                          jego dzieckiem, jak i dzieckiejm tej 14-15 latki. Jeśli sprawa o alimenty nie
                                          am nic wspólnego z losem nastoletniej matki, to dalibóg ciekawe, jak to jest z
                                          tym ojcem. Zrobił dziecko, ale watek go nei dotyczy, alimenty są z niego jakoś
                                          sciągalne, ale neimają nic wspólnego zz nastoletnia matką.

                                          Jak to z tym ojcem jest , co?
                                          Może tak zacznij pisac na temat, bo jak na razie to Twoje dziecko wychowuje
                                          się w prózni - nei wiadomo, kto płaci za ten złobek , choćby, bo nie ojciec,
                                          gdyż sprawa go nei dotyczy.
                              • mortest Re: optymalny wiek 08.04.06, 02:57
                                Każdy polak mówi o sobie ^^
                                Przestań się drzeć tutaj o puszczaniu - rodzenie dzieci w wieku 15-16 lat jest
                                GŁUPOTĄ, a nie puszczaniem. CZy dla ciebie jest jakaś granica wiekowa od której
                                jest "wspaniały akt miłości", a przed nią jest "puszczanie"?
          • misza1000 Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 23:19
            totalna_apokalipsa napisała: "Biologicznie to kobieta od 14 roku życia do 30
            roku życia jest w stanie urodzić 16-ścioro dzieci."

            Oj, chyba ktos zapomnial, ze u samicy czlowieka wystepuje takie zjawisko jak
            porod mnogi...
    • Gość: 30lat i nie babcia Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: 129.35.231.* 07.04.06, 10:10
      to chore przedstawiać nieletnie macierzyństwo "dziedziczone" z matko na córkę i
      wnuczkę, no ale pięknie się wpisują w politykę prorodzinną i propagandę
      prokreacyjną, pięknie
      tylko szkoda że nie wspomniano tu o ojcach dzieci tych nieletnich matek i o tym
      w jakich żyją warunkach i co one tak na dobrą sprawę mają z życia oprócz
      pieluch, zupek i kupek
      • Gość: Lucusia Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: 212.244.186.* 07.04.06, 11:19
        Dla mnie to patologia i najlepszy przykład na dziedziczoną biedę. Jaką pracę można dostać bez szkoły średniej? W jakich warunkach może takie dziecko rosnąć, w jakim stopniu może liczyć na matkę (ojca?), gdy oni są dziecmi. Do macierzyństwa trzeba dorosnąć, trzeba się bardzo wielu rzeczy nauczyć, żeby móc mądrze wychowywac dziecko.
        • Gość: Łopatolog Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.06, 12:20
          Sama jesteś patologia. Gdyby nie takie, jak Ty, nie byłoby większego problemu ze
          zrobieniem przyzwoitego wykształcenia z dzieckiem. Ale jak przybiegają takie
          ciotki i wytykają palcami "Patologia, dziedziczona bieda, margines!" to jest
          trudniej i nie każdej się udaje. A ciotki wtedy zadowolone z siebie "A nie
          mówiłyśmy? Patrzcie, jaka patologia." Słyszałaś kiedyś o samospełniającej się
          przepowiedni?

          Co do liczenia na rodziców i strasznego jakoby losu dziecka młodych rodziców, to
          też jest (tam, gdzie jest) wina takich ciotek, ja Ty. Bo wytykają palcami, a jak
          dobrze pójdzie, to i potrafią doprowadzić do wyrzucenia z domu. I są wtedy
          szczęśliwe, że dobrze przewidziały patologię.

          A, właśnie. A umiesz, ciotka, podać przykłady tych "wielu rzeczy", które sa
          potrzebne, żeby mądrze wychować dziecko? Czy tylko tak sobie bez pokrycia
          wytykasz palcami kobiety, które Ci nie pasują do sterylnego obrazu biznesłómen z
          "Cosmopolitana"?
                • totalna_apokalipsa Re: Mam 30 lat, jestem babcią 07.04.06, 13:55
                  Noworodek, ani niemowlę nie może isc do złobka. Złobek przyjmuje w zasadzie
                  dopiero dwuletnie dzieci , dla ich dobra - inaczej dziecko byłoby non stop
                  chore . Na opiekunkę, nie wiem, jak ciebie, ale pzrecietnej polskiej rodziny
                  nie stać. Zreszta, co dośc ważne , skoro 14 latka urodziła do do matury
                  zostało jeszcze 5 lat, wiece naprawdę trzeba mieć sporo kasy. Co ciekawe dla
                  mnei dla Ciebie w ogóel nie istnieje coś takeigo jak OJCIEC dziecka, jest
                  tylko matka. No to informuję, ze kazde dziecko ma ojca.
                    • Gość: no name Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.4web.pl 07.04.06, 15:57
                      Ty jednak jesteś idiota większym niż ustawa przewiduje... Dziecko najwcześneij
                      można oddac do żlobka na początku siódmego miesiąca po narodzinach - dziecko w
                      pierwszym roku życia oddane do złobka , to dziecko non stop chore,bo łapie
                      wszystko od innych dzieci i od ludzi pałętających się po złobku - dlatego
                      zadna normalna matka nie oddaje wtedy dziecka do złobka . Prosze bardzo oddaj
                      sobie dziecko do złobka przed ukończeniem roku, tylko sie nie zdziw jak jakimś
                      cudem co meisiąc jesteś na zwolnieniu. Widac, ze dziecko to ty widziałeś, ale
                      na obrazku. A przedszkole z dwulatkami - moje gratulacje , w ogóel proponuję,
                      zeby oddwać dziecko zaraz po narodzinach do lebensbornu.

                        • Gość: no name Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.4web.pl 07.04.06, 16:27
                          Nie , próbuję ci tylko udowodnić, ze nie wiesz, o czym piszesz,a dziecka na
                          pewno nie masz. Kobieta nei ejst potzrebna przez 5 lat po narodzinach dziecka w
                          domu, ale przez najmniej rok - 1, 5 roku jest tam na pewno potrzebna, nawert
                          głupia laktacja, która trwa około roku nie dlatego trwa tyle , zeby ci
                          udowodnić moja rację . Pokłóć sie z biologią najmądrzejsza osobo w tym watku.

                          Kto inny ma sie zajmować dzieckiem 14 latki? Jej pracująca 30 letnia matka ma
                          pzrerwać pracę i wychowywać jej dziecko, a utrzymywać ich bedzie Pan Bóg?
                          • Gość: Łopatolog Re: Mam 30 lat, jestem babcią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.06, 16:31
                            Negujesz istnienie kobiet, które zaraz po macierzyńskim wracają do pracy? A może
                            uważasz, że to wyrodne matki, które tak robią dla przyjemności? Jak chcesz zgody
                            z naturą, to kobiety w ogóle nie powinny pracować, tylko prowadzić dom, ale
                            chyba zauważyłaś, że to się ostatnio nieczęsto zdarza.
                            A 14-latka może rok wychowywać w domu dziecko, a potem iść do szkoły oddając
                            dziecko do żłobka. Mało to ludzi uczy się rok dłużej, niż ogół? Żadna tragedia.
                            Po co niby ta matka miałaby się zwalniać z pracy?
                            • totalna_apokalipsa Żałosne 07.04.06, 18:08
                              Wiesz, co Lopatologu?

                              Twój problem polega na tym, ze Tobie się wydaje, ze 14 latka myśli tak jak jak
                              30 letnia kobieta . No to sie dowiedz, ze 14 latka to jest dziecko w okresie
                              dojrzewanie i choćbyś na uszach stanał, nie mysli jak 30 latka, bo nei jest
                              dojrzalą kobieta, nie mówiąć juz o byciu matką... I to siedzenie w domu 14
                              altki, to nei jest siedzenie w domu matki z dzieckiem, ale siedzenie w domu
                              dwojga dzieci. Ale Tobie to i tak do łba nie dotrze, bo dla Ciebie nei ma
                              żadnego problemu, to przecież normalne, ze dzieci mają dzieci, a te dzieci ,
                              nie mają ojców.

                              Ciekawe, ze w artykykule występują SAME kobiety(matki, babacie, prababcie), a
                              ani jeden facet (ojcie, dziadek) Jedynie faceci jak zawsze analizują , co z
                              tego dla kobiet wynika . W związku z tym wynika z tego jasno- W Polsce kobiety
                              mają dzieci same ze sobą i same je sobie robią, a potem wychowują , nawet 15
                              latki o tym wiedzą. Mężczyzni nie mają z tym nic wspólnego.
                              • Gość: marta Re: Żałosne IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 07.04.06, 21:35
                                Od razu zastrzegam sobie prawo nie wdawania się z Łopatologiem w pożal się boże
                                polemikę zgodnie z ustawą "gadaj z d... to cię os..".
                                15 dziewczynka+ 15 chłopiec i ch dziecko to jest patologia. Utrzymanie i
                                wychowanie dziecka spoczywa na barkach rodziców, a nie dziadków, bo gdyby ci
                                drudzy chcieli mieć więcej dzieci, to równie dobrze mogliby je sobie zafundować.
                                Dlaczego mam popierać model rodziny niepełnej i dysfunkcyjnej= mama 15+ babcia
                                30 + bobo? Dlaczego odmawiać mężczyźnie miejsca w tworzeniu rodziny, redukować
                                jego rolę do zapłodnienia?? Rodzice ojca- piętnastolatka to nie to samo co on
                                sam. Babcia to nie to samo co matka. Szkoda, że nikt nie pyta dziecka, czy
                                cieszy się z powołania na świat, w którym własni rodzice z założenia nie mają
                                obowiązku stworzyć mu domu, "bo przecież będzie mieszkało w rodzinie, w której
                                wszyscy domownicy będą się nim opiekować", a mama żuje gumę z otwartą buzią:(