yann17 26.12.06, 09:29 Byłoby trochę szkoda , w końcu to historia motoryzacji. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3810380.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
polski_francuz Nostalgia ? 26.12.06, 10:04 nie pomoze. Wszystkie "Detroit" firmy przespaly przyjscie Japoncow i Niemcow. Toyota ma najlepsza jakosc w sredniej klasie samochodow a Niemcy sie kojarza z luksusem (Porsche, BMW i Merc). Tak to juz w przemysle jest, ze trzeba ciagle poddawac w watpliwosc co sie robi i porownywac z konkurencja. Amerykanskim inzynierom nie brakuje ani inteligencji ani sily przebicia. Moze troche arogancji bylo za duzo. I szanse jeszcze sa. Trzeba jednak chciec, bardzo chciec. I nie wiem, czy Ford jeszcze chce az tak. PF Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Nostalgia ? 26.12.06, 10:17 Jest dużo racji w tym o czym piszesz. Parę dni temu czytałem, że w 2006 r Toyota prześcignęła wieloletniego lidera produkcji samochodów - koncern GM. Odpowiedz Link Zgłoś
vico1 Im lepiej u Toyoty tym gorzej dla nas 26.12.06, 13:48 Nie potrafie sobie wytlumaczyc, dlaczego w standardzie Toyoty jest wszystko to, co inne auta tej klasy maja w opcjach. Od razu mamy roznice do 2tys euro. Jezeli dodac jeszcze mniej lub bardziej zasluzona renome niezawodnosci, 5lat gwarancji - czego wiecej szukac? Ford i inni, nie podejmujac konkurencji z Toyota plataja nam jednak psikusa. Za jakies dziesiec lat bedziemy jezdzic tylko Toyotami, inni pojda z torbami, a wiemy co sie dzieje na rynku zdominowanym przez jednego fabrykanta. Niemcy takze maja problemy ze sprzedaza w klasie sredniej - ostatnie redukcje VW w Brukseli. Francuzi sa w podobnej sytuacji, w dodatku maja gorsza reputacje co do jakosci. My tu sobie: Niemcy, Francuzi, Amerykanie....ale tak naprawde, to jest juz jeden miedzynarodowy kociol z prawie cala produkcja w Chinach. Toyota sie wybija, dzieki duzej sprzedazy, ale do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Im lepiej u Toyoty tym gorzej dla nas 26.12.06, 15:56 Ekonomia trudna rzecz, ale uwazam, ze Japonczycy sprzedaja czesto gesto ponizej kosztow. Po pierwsze ceny w Japonii na elektronika cesto wyzsze niz gdzie indziej. A po drugie, nie majac surowcow walcza o pozytywny bilans handlowy jak Zydzi o dominacje na BW. PF PF Odpowiedz Link Zgłoś
vico1 Re: Im lepiej u Toyoty tym gorzej dla nas 26.12.06, 16:40 Gdyby sprzedawali ponizej kosztow, nie mieliby zyskow. A ich zyski wciaz rosna. Zyski rosna, bo rosnie sprzedaz. Moga wiec zmniejszyc marze na co juz nie stac innych. Rynek nie zna sentymentow. Kiedy wykoncza konkurencje dobiora sie do naszej kieszeni w inny sposob ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Nostalgia ? 26.12.06, 22:59 Pominąłeś jesden aspekt sprawy. W japońskich montowniach samochodów w USA nie ma związków zawodowych. A to niestety właśnie one przyczyniły się częściowo do upadku sporej części amerykańskich firm. Hutnictwo padło już wiele lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Nostalgia ? 12.01.07, 05:29 wujekjurek napisał: > Pominąłeś jesden aspekt sprawy. W japońskich montowniach samochodów w USA nie > ma związków zawodowych. A to niestety właśnie one przyczyniły się częściowo do > > upadku sporej części amerykańskich firm. Hutnictwo padło już wiele lat temu. > --------------------------------- to chyba dobrze świadczy o pracodawcach z Japonii, a może nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Czy to koniec Forda ? 26.12.06, 15:31 polski_francuz napisał: > nie pomoze. > > Wszystkie "Detroit" firmy przespaly przyjscie Japoncow i Niemcow. Toyota ma > najlepsza jakosc w sredniej klasie samochodow a Niemcy sie kojarza z luksusem > (Porsche, BMW i Merc). > > Tak to juz w przemysle jest, ze trzeba ciagle poddawac w watpliwosc co sie robi > > i porownywac z konkurencja. Troche inaczej sie to odbywa. Od ok. 10 lat Amis dostaja pieniadze z calego Swiata a wiec w ten sposob dolar nie spada jak powinien. To powoduje ze z ekonomicznego punktu widzenia w USA sie coraz mniej oplaca nie tylko produkowac ale co wazniejsze projektowac. Ostatnio jest tego 800 mil. dol na rok a to stanowi gdzies 25 procent towarow przemyslowych na ich rynku. To jest praktycznie zycie na koszt innych ale to tez transformuje USA gospodarke w finansistow/prawnikow/MacDonald. RFN pare tygodni po upadku Muru, zarzucila za darmo towarami NRD. Stanely fabryki NRD i po pol roku wicieli na dostawach z RFN. I nic nie mogli zrobic. USA to nie NRD ale metoda podobna. Dostawanie za darmo jest mile ale niszczy tego co dostaje. Ciekawe jak dalej. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Czy to koniec Forda ? 26.12.06, 16:02 Niezbyt kapuje twojej teorii ekonomicznej co do Stanow. Co do DDR to widze to tak, ze ich fabryki z jego dnia na drugi mialy placic w silnych markach a towary produkowane byly malo konkurencyjne. No a zadna firma nie moze placic a nie zarabiac. Mozna bylo zwolnic ten proces przez powolniejsza absorbcje DDR i wymiane marki nie 1:1 ale po takim kursie by mow jeszcze zachowac ekonomie. Takim kursem chcial isc Pohl (czy Pöhl) szef Banku Narodowego. Kohl przeforsowal swoja linie "blühenden Landschaften" ze wzgledow polityki krotkodystansowej (wybory). Stad taki upadek ekonomii DDRowskiej. PF Odpowiedz Link Zgłoś
aurora.una Dziki kapitalizm wykonczyl USA 26.12.06, 16:26 to bardzo smutne, ale fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Czy to koniec Forda ? (link do notki) 26.12.06, 16:42 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3811412.html Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: Czy to koniec Forda ?+ 26.12.06, 16:50 <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Re: Im lepiej u Toyoty tym gorzej dla nas polski_francuz 26.12.06, 15:56 + odpowiedz Ekonomia trudna rzecz, ale uwazam, ze Japonczycy sprzedaja czesto gesto ponizej kosztow. Po pierwsze ceny w Japonii na elektronika cesto wyzsze niz gdzie indziej. A po drugie, nie majac surowcow walcza o pozytywny bilans handlowy jak Zydzi o dominacje na BW. <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Fordowi nalezy podziekowac za rozwoj mysli technicznej i inzynierskij oraz organizacji produkcji. Paleczke,jak widac,przejmie ktos inny. Chyba,ze sie zredukuja i znajda swe wneke w przemysle. W produkcji masowej,niestety juz przegrali.Stac ich na wyzszy poziom?W czym? A tam dalej-Chiny,Indie-to juz jest ich obecny poziom techniczny(ogolny). Oczywiscie,jak zawsze-bez wzmianki o Zydach sie nie obeszlo. Pomimo.ze ktos na tym forum rzucil chaslo walki z dominacja tematu zydowskiego. Przepowiedzialem litopolskiemufrancuzowi,ze ktos gebe zydami sprobuje wytrzec. I bez zydow nie wytrzymaja.Przepowiedzialem,ze nastapi w najblizszej okazji,jak jakas miss w czyms nazwisko niewlasciwe miec bedzie. Pomylilem sie - chodzilo o samochody. Francuzie polski pecha niesiesz,czy co? Na Litwie sie urodziles-dno. W Polsce zyles-sam widzisz. A teraz Francja na psy schodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: P.S+ 26.12.06, 16:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=54465441&a=54465692 Odpowiedz Link Zgłoś
virra off topic...koniec...wlasnie umarl... 27.12.06, 06:41 byl prawdziwa pomylka na yankeskim tronie. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl PF... 27.12.06, 15:39 polski_francuz napisał: > Niezbyt kapuje twojej teorii ekonomicznej co do Stanow. > > Co do DDR to widze to tak, ze ich fabryki z jego dnia na drugi mialy placic w > silnych markach a towary produkowane byly malo konkurencyjne. > > No a zadna firma nie moze placic a nie zarabiac. > > Mozna bylo zwolnic ten proces przez powolniejsza absorbcje DDR i wymiane marki > nie 1:1 ale po takim kursie by mow jeszcze zachowac ekonomie. > > Takim kursem chcial isc Pohl (czy Pöhl) szef Banku Narodowego. Kohl > przeforsowal swoja linie "blühenden Landschaften" ze wzgledow polityki > krotkodystansowej (wybory). > > Stad taki upadek ekonomii DDRowskiej. > > PF Nie PF, z DDRem to nie bylo tak. Cios gospodarce DDRowskiej zostal zadany pare tygodni po upadku Muru. A wymiana marek DDRowskich na DM byla sporo pozniej. Kohl obiecal przedsiebiorstwom zachodnioniemieckim ze moga sprzedawac swoje towary w jeszcze NRD za wschodnie marki i beda od Bundesbanku dostawali za 3 wschodnie i 1 DM. Natychmiast w DDR powstaly w ich sklepach oddzialy z zachodnimi towarami i ludzie runeli tam na zakupy. Jak to w komunie mieli gotowki dosc w kieszeniach. Ale jednoczesnie zlecenia w fabrykch wschodnich na maszynu do wytwarzania pralek, mebli, rowerow, linie do artykulow spozywczych zostaly wycofane. Ludzie chodzili do tych fabryk i nie mieli nic do roboty ale pieniadze, te DDR marki dostawali bo te produkowano. Gdyby zach. przedsiebiorstw nie mieli tej gwarancji Kohla o wymianie marek pies z kulawa noga by tam w DDR nic nie sprzedawal. I ich fabryki by dalej pracowaly. Kohl to zrobil aby zadni wschodni Niemcy nie kombinowali ze ich kraj moze przezyc. Gospodarczo. To jest przyklad jak to dawaniem czegos za darmo mozna zniszczyc gospodarczo kraj. RFN zaangazowala ogromne srodki w taki Blizkrieg. Udany. Mozna przeciwnika obrzucac bombami albo towarami. Obydwie drogi kosztuja. A wymiana byla po kilku miesiacach. Jak juz nic nie mieli do gadania. Ja widzialem jak wschodni rzad cos tam gadal ze 10 lat a wtedy zjednoczenie. I to nie byli juz komunisci co gadali. Ale wschodni rodacy biegnac po praktycznie darmowe lodowki, cocacole, samochody rozdeptali swoja gospodarke. A teraz odbija sie to czkawka bo zadna fabryka tego nie przezyla. I trzeba ich utrzymywac. Cos jak jencow wojennych po Blizkriegu. Co do USA. Ogromnym handlowym deficytem tez niszcza sobie przemysl. I przetwarzaja spoleczenstwo na nieproduktywne. Tracac swoja prawdziwa sile. To nie DDR ale tak troche. Jak moja mama mawiala chciwy dwa razy traci. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: PF... 27.12.06, 17:20 Co do DDR-u to inaczej piszemy ale roznic to ja nie widze. Moze tylko pytanie czy mozna bylo zrobic inaczej? Dosc trudno, bo i tak ludzie by wyjechali z DDR-u na zachod jak przed budowa muru. Co do Stanow ich deficyt idzie na wojne w Iraku glownie. Czyli prowadza polityka powyzej mozliwosci. Francja zreszta tez. Tylko, ze u nas forsa idzie na Beamtentum. PF Odpowiedz Link Zgłoś