Dodaj do ulubionych

Ręka w nocniku, albo żydowskie żale.

IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 06:56
Mniej znającym polskie idiomy spieszę wytłumaczyć: jest takie powiedzenie:
nie rób tego/owego, bo się obudzisz z ręką w nocniku.
A teraz ad rem: dobra nasza znajoma Dana jest wyraźnie zaskoczona:

"nu, ja sobie na tym forum wyrabiam opinie o dzisiejszej polsce i polakach
[...] na tym forum nie ma zadnej wymiany opinii o sprawach swiata, na tym
forum jest bluzganie na israel i antysemityzm nieustajacy"

A CO SIĘ ZDAWAŁO, że Polską można sobie mordki wycierać przez lata i pluć, a
Polak nic, tylko gębę rękawem obetrze, uśmiechnie się i będzie Was lubił?
Nienawiść żydowska do wszystkiego, co polskie (z wyjątkiem przelotnych
momentów zaspokojenia, jak jakiegoś polskiego polityka da się nakłonić do
publicznego "przepraszania") jest zakorzeniona i znana. Prawda, że znana nie
wszystkim. Polacy mieszkający w Polsce z ważniejszych mediów się o tym nie
dowiedzą. Kiedyś ja też nie doceniałem skali problemu, dopóki na własne oczy
nie zobaczyłem, jak bezczelna jest antypolska propagandowa kampania
żydostwa.

A oto opis zdarzenia, z powodu którego nie przepadam za żydostwem: Na mój
uniwersytet (kibli tam bynajmniej nie sprzątam) przyjechał Ważny Gość z
prelekcją - "a Holocaust Survivor". Nie pofatygowałem się (nie chciało mi
się, czego do dziś żałuję). Na spotkanie zostały zapędzone studenckie
naiwniaki, biorące kursy historii. Relacja ukazała się w uniwersyteckiej
gazecie, która potem wpadła mi w ręce. Czytam, i oczom nie wierzę: facet,
który przed wojną kończył dentystykę na państwowym Uniwersytecie Warszawskim
i sam powiedział, że zajmował się wtedy ważniejszymi problemami natury
egzystencjalnej, niż swoje żydostwo, na jednym oddechu opisał Polskę jako
kraj "unlivable for Jews" w którym prześladowania były codziennością. Jak
pogodzić te studia i problemy natury egzystencjalnej z chowaniem się przed
polskimi bojówkami - nie wiem, ale mam wątpliwości, czy podobne pytanie
nasunie się prostodusznym Amerykanom. Podobnie, nie wynikało z owej relacji,
by ktoś spytał "panie, to jak to było, że przy tym polskim antysemityzmie
jednak mieszkały Was w Polsce 3 miliony, z tendencją wzrostową?". Albo żeby
ktoś spytał, jakim cudem przedstawiciel prześladowanej narodowości kończył
prestiżowe studia.

Krótko: po przeczytaniu szlag mnie mało nie trafił. Oto jeździ sobie sukinsyn
po kraju i robi wodę z mózgów Amerykanom, zapraszającym go na prelekcje, żeby
sobie poszerzyć wiedzę o świecie. Amerykanom, którzy kiedyś będą elitą
intelektualną USA. Jest to wyrabianie im składników światopogladu.
Sam pan "Holocaust Survivor" tego nie wymyślił. Rzecz doskonale pasuje do
innych opisów antypolskiej działalności:
www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/1.htm
w które, skoro sam się przekonałem, nie ma powodu nie wierzyć.

Pora na zakończenie. Jeśli polska antypatia zaskakuje Żydów, to jest to
klasyczne obudzenie się z ręką w nocniku. Moja antypatia nie została "wyssana
z mlekiem matki" (kolejny klasyk - pan Shamir), tylko została ukształtowana
przez działalność ludzi, którzy reprezentują naród żydowski. Bo reprezentują:
każdy naród wyłania swoje elity, które potem publicznie zabierają głos w
imieniu tego narodu. Żydowskie elity przemawiają w sprawie Polski jednym,
nieprzyjaznym Polsce głosem. Takieście elity wyłonili. I jak Kuba Bogu, tak i
Bóg Kubie.

Wuj Ingmar

Obserwuj wątek
    • net4 Co Parchu Ingmar chciales powiedziec? 11.04.03, 07:10
      twoje psychopatyczne wywody na mdlosci biara
      • Gość: Wuj Ingmar Trzeba się było do nauki przykłać IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 07:15
        ... to byś był w stanie zrozumieć tekst dłuższy niż, powiedzmy, instrukcja
        obsługi papieru toaletowego.
        • net4 To co to bedzie parchu psychopatyczny? 11.04.03, 07:20
          Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

          > ... to byś był w stanie zrozumieć tekst dłuższy niż, powiedzmy, instrukcja
          > obsługi papieru toaletowego.
    • puls Ty durniu zmieniasz nicki caly czas ,arabek "wuj" 11.04.03, 07:18
      teraz , raczej ch..j arabski.
      • net4 Re: Ty durniu zmieniasz nicki caly czas ,arabek 11.04.03, 07:23
        puls napisał:

        > teraz , raczej ch..j arabski.
        ==============================

        Huj szczeka jak prawdziwy oszolomiony arab
      • Gość: Wuj Ingmar Tych też nie lubię IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 07:23
        Żydzi to sukinsyny z powodu nabicia im łbów bzdetami o "narodzie wybranym".
        Arabowie, z którymi się zetknąłem, mają z kolei łby nabite Marksem. Towarzystwo
        warte siebie.
        • net4 Popatrz Huja 11.04.03, 07:27
          a kto bylby dobry dla ciebie, parchu parafialny?
      • Gość: !!! Re: Ty durniu zmieniasz nicki caly czas ,arabek IP: 195.152.54.* 11.04.03, 07:26
        puls has proved your point, uncle Ingmar( in general)
    • Gość: J.K. Probujmy znalezc cala prawde, Starry... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.04.03, 07:22
      tak sie sklada, ze rodzice mieszkali przed wojna na Muranowie,
      w bylej dzielnicy zydowskiej.
      Problemow z Zydami nie mieli zadnych...

      Ale getta lawkowe na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellonskim
      w latach 30-tych istnialy, czyz nie...???

      jaikes polityczne, i gospodarcze podloze ku temu musialo tez zaistniec...
      Z jednej strony niechec Zydow do asymilacji, a z drugiej program Narodowej
      Demokracji (w panstwie wielonarodowym): Polska dla Polakow...

      Pozdraviam
      • Gość: Wuj ingmar Re: Probujmy znalezc cala prawde, Starry... IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 07:38
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > tak sie sklada, ze rodzice mieszkali przed wojna na Muranowie,
        > w bylej dzielnicy zydowskiej.
        > Problemow z Zydami nie mieli zadnych...

        Moi też nie. Generalnie nie sądzę, żeby przed wojną były problemy. Żyd był
        sąsiadem, u Żyda robiło się zakupy (wymieniając przy okazji plotki), było
        normalne życie. Ja przecież wcale nie twierdzę, że były problemy. To
        pan "Holocaust Survivor" stwierdził i to (oraz podobne sprawy) mnie w końcu
        wkurzyło.

        > Ale getta lawkowe na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellonskim
        > w latach 30-tych istnialy, czyz nie...???

        Pewnie istniały, pojęcie w każdym razie znam. Co nie przeszkadza, że jak się
        weźmie przedwojenne roczniki statystyczne i przyjrzy danym o absolwentach
        uniwersytetów (ja znalazłem na strychu roczniki z lat 1937-39), to Żydzi są
        wyraźnie nadreprezentowani w stosunku do udziału procentowego w społeczeństwie.
        Otrzymujący tytuły doktorskie - dwukrotnie. A taki skunks - "unlivable for
        Jews"... Roczniki są zresztą znakomitym materiałem: są w nich dane o emigracji
        i powrotach z emigracji. Odsetek powracających z emigracji z Argentyny (głównie
        więc Polaków) był praktycznie taki sam, jak odsetek Żydów powracających do
        Polski z emigracji z Palestyny. Ciekawostka, powracali tak samo chętnie do
        kraju, który był "unlivable for Jews", zgodnie z najnowszą, żydowską wersją
        historii...

        > jaikes polityczne, i gospodarcze podloze ku temu musialo tez zaistniec...
        > Z jednej strony niechec Zydow do asymilacji, a z drugiej program Narodowej
        > Demokracji (w panstwie wielonarodowym): Polska dla Polakow...

        Który nigdy nie był programem państwa polskiego. Ani oficjalnie, ani
        nieoficjalnie (bo jak to pogodzić z przytoczonymi powyżej faktami).
        Pozdrawiam również,
        Wuj Ingmar
        • net4 Re: Probujmy znalezc cala prawde, Starry... 11.04.03, 07:43
          Gość portalu: Wuj ingmar napisał(a):

          > Gość portalu: J.K. napisał(a):
          >
          > > tak sie sklada, ze rodzice mieszkali przed wojna na Muranowie,
          > > w bylej dzielnicy zydowskiej.
          > > Problemow z Zydami nie mieli zadnych...
          >
          > Moi też nie. Generalnie nie sądzę, żeby przed wojną były problemy. Żyd był
          > sąsiadem, u Żyda robiło się zakupy (wymieniając przy okazji plotki), było
          > normalne życie. Ja przecież wcale nie twierdzę, że były problemy. To
          > pan "Holocaust Survivor" stwierdził i to (oraz podobne sprawy) mnie w końcu
          > wkurzyło.
          >
          > > Ale getta lawkowe na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellonskim
          > > w latach 30-tych istnialy, czyz nie...???
          >
          > Pewnie istniały, pojęcie w każdym razie znam. Co nie przeszkadza, że jak się
          > weźmie przedwojenne roczniki statystyczne i przyjrzy danym o absolwentach
          > uniwersytetów (ja znalazłem na strychu roczniki z lat 1937-39), to Żydzi są
          > wyraźnie nadreprezentowani w stosunku do udziału procentowego w
          społeczeństwie.
          > Otrzymujący tytuły doktorskie - dwukrotnie. A taki skunks - "unlivable for
          > Jews"... Roczniki są zresztą znakomitym materiałem: są w nich dane o
          emigracji
          > i powrotach z emigracji. Odsetek powracających z emigracji z Argentyny
          (głównie
          >
          > więc Polaków) był praktycznie taki sam, jak odsetek Żydów powracających do
          > Polski z emigracji z Palestyny. Ciekawostka, powracali tak samo chętnie do
          > kraju, który był "unlivable for Jews", zgodnie z najnowszą, żydowską wersją
          > historii...
          >
          > > jaikes polityczne, i gospodarcze podloze ku temu musialo tez zaistniec...
          > > Z jednej strony niechec Zydow do asymilacji, a z drugiej program Narodowej
          >
          > > Demokracji (w panstwie wielonarodowym): Polska dla Polakow...
          >
          > Który nigdy nie był programem państwa polskiego. Ani oficjalnie, ani
          > nieoficjalnie (bo jak to pogodzić z przytoczonymi powyżej faktami).
          > Pozdrawiam również,
          > Wuj Ingmar
          ==================================
          Jezeli jeszcz chodzisz na strychy to nastepnym razem wez sznurek mocny i skoncz
          swoja mizerie, parchu
          • Gość: Wuj Ingmar Określenie "parch" jest zastrzeżone IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 07:45
            Rabin może Ci złoić tyłek za naruszanie praw do znaku towarowego.
            • net4 Re: Określenie 'parch' jest zastrzeżone 11.04.03, 07:50
              Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
              ============================
              dla ciebie parszywa mordo.
              Holacaust survivor 'wkurzyl' cie psie? dla kogo sluzyles w tych czasach?
              • Gość: Wuj Ingmar Nudzisz mnie, jojo IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 08:03
                net4 napisał:

                > Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
                > ============================
                > dla ciebie parszywa mordo.
                > Holacaust survivor 'wkurzyl' cie psie? dla kogo sluzyles w tych czasach?

                Ale ci ostatni raz, szczurze, odpowiem:
                W "tych czasach" moi bezpośredni przodkowie przechowali grupę Żydów
                uciekających z miejscowego getta. Przechowali, ryzykując życie całej rodziny.
                Dotąd Talmud z synagogi (który rabin zostawił na przechowanie, żeby "odebrać
                później") gnije w zasypanej studni. To świadectwo, jakie były stosunki między
                Żydami i Polakami w "tych czasach", na przekór szczekaniu pana "Holocaust
                Survivor".

                Czasy się zmieniają. Takich Żydów, jacy obecnie wyrabiają temu narodowi opinię,
                to ja bym nie przechował, tylko psami poszczuł. A Joja i pana "Holocaust
                Survivor" - w pierwszej kolejności.


                • net4 Moze i przechowywali, tylko tak dlugo 11.04.03, 08:11
                  jak zydzi posiadali jakies pieniadze. Jak sie skonczyly to zostali sprzedani,
                  to bardziej prawdopodobny scenariusz sadzac po twojej psychozie. Ci co
                  przechowali zyda sa no liscie w Isrealu, pokaz imie Huj Ingmar na tej lisci
                  -------------------------------------------------


                  Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

                  > net4 napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
                  > > ============================
                  > > dla ciebie parszywa mordo.
                  > > Holacaust survivor 'wkurzyl' cie psie? dla kogo sluzyles w tych czasach?
                  >
                  > Ale ci ostatni raz, szczurze, odpowiem:
                  > W "tych czasach" moi bezpośredni przodkowie przechowali grupę Żydów
                  > uciekających z miejscowego getta. Przechowali, ryzykując życie całej rodziny.
                  > Dotąd Talmud z synagogi (który rabin zostawił na przechowanie, żeby "odebrać
                  > później") gnije w zasypanej studni. To świadectwo, jakie były stosunki między
                  > Żydami i Polakami w "tych czasach", na przekór szczekaniu pana "Holocaust
                  > Survivor".
                  >
                  > Czasy się zmieniają. Takich Żydów, jacy obecnie wyrabiają temu narodowi
                  opinię,
                  >
                  > to ja bym nie przechował, tylko psami poszczuł. A Joja i pana "Holocaust
                  > Survivor" - w pierwszej kolejności.
                  >
                  >
                  • Gość: Wuj Ingmar Re: Moze i przechowywali, tylko tak dlugo IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 09:38
                    net4 napisał:

                    > Ci co przechowali zyda sa no liscie w Isrealu,

                    Nie ma kto zarekomendować, a i tak bym (ze wstrętem) odmówił. Bo co wystapienie
                    żydowskiego przedstawiciela, to sikanie pod te drzewka...
                    • Gość: dana33 Re: Moze i przechowywali, tylko tak dlugo IP: *.bb.netvision.net.il 11.04.03, 09:46
                      Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

                      > net4 napisał:
                      >
                      > > Ci co przechowali zyda sa no liscie w Isrealu,
                      >
                      > Nie ma kto zarekomendować, a i tak bym (ze wstrętem) odmówił. Bo co
                      wystapienie
                      >
                      > żydowskiego przedstawiciela, to sikanie pod te drzewka...

                      nu, nie jestem zdziwiona, ze nie ma nikogo, kto cie moze zarekomendowac....
                      • Gość: Wuj Ingmar Nie mnie IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 17:41
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > nu, nie jestem zdziwiona, ze nie ma nikogo, kto cie moze zarekomendowac....

                        Nie mnie, tylko moich Dziadków. Ja, jak napisałem, raczej psami bym Was
                        poszczuł, nie byłoby więc za co rekomendować.
                        • Gość: dana33 Re: Nie mnie IP: *.adsl.actcom.co.il 11.04.03, 18:30
                          Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

                          > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                          >
                          > > nu, nie jestem zdziwiona, ze nie ma nikogo, kto cie moze zarekomendowac...
                          > .
                          >
                          > Nie mnie, tylko moich Dziadków. Ja, jak napisałem, raczej psami bym Was
                          > poszczuł, nie byłoby więc za co rekomendować.

                          nu, uprzejmie cie zawiadamiam, ze jestes parszywiec.
                          • Gość: Wuj ingmar Ręka w nocniku, cóż dodać... IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 18:53
                      • net4 No tak, smiec ingamar 12.04.03, 09:21
                        chcial wyludzic jakies pieniadze od Israela, nie dalo sie i dlatego ta ninawisc.
                        ----------------------------------------------

                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
                        >
                        > > net4 napisał:
                        > >
                        > > > Ci co przechowali zyda sa no liscie w Isrealu,
                        > >
                        > > Nie ma kto zarekomendować, a i tak bym (ze wstrętem) odmówił. Bo co
                        > wystapienie
                        > >
                        > > żydowskiego przedstawiciela, to sikanie pod te drzewka...
                        >
                        > nu, nie jestem zdziwiona, ze nie ma nikogo, kto cie moze zarekomendowac....a
                        • Gość: Wuj Ingmar Chyba odwrotnie, jojo IP: *.client.attbi.com 12.04.03, 09:45
                          net4 napisał:

                          > chcial wyludzic jakies pieniadze od Israela, nie dalo sie i dlatego ta
                          ninawisc

                          Izrael jest goły i wesoły i to JA utrzymuję to dziadostwo z moich podatków.
                • Gość: abc ile za to wzieli? IP: *.rdu.bellsouth.net 12.04.03, 01:27
                  bajeczki, jak te z Naszego Dziennika, smieciu antysemicki. Jestes niczym i
                  nikt nie przyjdzie na uniwersytet sluchac ciebie i twoich jadow. Zreszta
                  skonczylbys jako bankrut lub w wiezieniu. tchorzu !
                  Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

                  > net4 napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):
                  > > ============================
                  > > dla ciebie parszywa mordo.
                  > > Holacaust survivor 'wkurzyl' cie psie? dla kogo sluzyles w tych czasach?
                  >
                  > Ale ci ostatni raz, szczurze, odpowiem:
                  > W "tych czasach" moi bezpośredni przodkowie przechowali grupę Żydów
                  > uciekających z miejscowego getta. Przechowali, ryzykując życie całej
                  rodziny.
                  > Dotąd Talmud z synagogi (który rabin zostawił na przechowanie, żeby "odebrać
                  > później") gnije w zasypanej studni. To świadectwo, jakie były stosunki
                  między
                  > Żydami i Polakami w "tych czasach", na przekór szczekaniu pana "Holocaust
                  > Survivor".
                  >
                  > Czasy się zmieniają. Takich Żydów, jacy obecnie wyrabiają temu narodowi
                  opinię,
                  >
                  > to ja bym nie przechował, tylko psami poszczuł. A Joja i pana "Holocaust
                  > Survivor" - w pierwszej kolejności.
                  >
                  >
                  • Gość: Wuj Ingmar Nie byli przecież Żydami... IP: *.client.attbi.com 12.04.03, 06:27
                    Gość portalu: abc napisał(a):

                    > bajeczki, jak te z Naszego Dziennika, smieciu antysemicki.

                    Co, śmieciu semicki, "handełe" musi dotyczyć wszystkiego?
                    A co do słuchania, to muszę Cię rozczarować: poinformowałem już sporą grupę
                    miejscowej młodzieży (tak z 90 osób, szacunkowo) o żydowskiej kolaboracji z
                    Sowietami. Jak Kuba Bogu...
            • moszek Re: Określenie 'parch' jest zastrzeżone 24.04.03, 14:46
              I w tym masz racje!Niech kazdy pilnuje swojej d...y i nie obraza innych- bo mu
              parch na jezyku wyrosnie cha,cha,cha :-) Ingmar nie daj sie !!!! Pozdrawiam-
              Moszek vel Znudzony
        • Gość: J.K. tak sie sklada... IP: 192.120.171.* 11.04.03, 08:09
          ze problem ten dosc dokladnie znam
          (przedwojenne stosunki-polsko zydowskie),
          oczywiscie, ze Panstwo Polskie nie mialo z tymi sprawami nic wspolnego...
          Ale spore grupy spoleczne, (miedzy innymi wymieniona powyzej ND)
          Zydom jednak dokuczaly.

          Inna sprawa, ze Zydzi urabiajac opinie publiczna w USA (do swoich celow)
          jada na Polsce, jak na slepym koniu...
          Ale to powinno byc pod dawna przedmiotem rozmow polsko-izraelskich...
          podejrzewam, ze jak zawsze chodzi o pieniadze i ona cisk na Polske o zwrot
          majatkow...
          Niestety, nie mam juz dzis czasu na dyskusje.

          pozdraviam.
          • net4 Re: tak sie sklada... 11.04.03, 08:13
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            >
            > Inna sprawa, ze Zydzi urabiajac opinie publiczna w USA (do swoich celow)
            > jada na Polsce, jak na slepym koniu...
            ------------------

            Powinien Pan powiedziec; probuja jechac na wscieklym psie, nie na koniu..
          • Gość: Wuj ingmar Re: tak sie sklada... IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 08:13
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Inna sprawa, ze Zydzi urabiajac opinie publiczna w USA (do swoich celow)
            > jada na Polsce, jak na slepym koniu...

            No to mam dla nich nowinę: koń nie jest ślepy i potrafi wierzgnąć.
            Pozdrowienia,
            I.
          • monash w porownaniu z innymi krajami europejskimi, 11.04.03, 19:30
            w Polsce mieli prawdziwy raj na ziemi. Jakos nie pamietaja lat trzydziestych w
            Niemczech. A jest o czym powspominac. Polskie getto lawkowe, to bardzo krotki
            romans z ND, w ktory nie wdawalo sie wiekszosc profesorow i studentow.
            Popularny byl zreszta plakat : zydzi do Palestyny, zydowki zostaja z nami (cos
            w tym stylu, moze sie rymowalo)
            Gdyby w Polsce lat piecdziesiatych dochodzilo do takich incydentow przeciwko
            Zydom jak w USA , krzyczeli by na caly swiat (np. tablice na basenach w
            niektorych stanach : "czarnym, psom i zydom - wstep wzbroniony").


            • Gość: Wuj Ingmar Getto ławkowe IP: *.client.attbi.com 11.04.03, 20:01
              Wszystko powinno być oceniane w kontekście czasów, w których ma miejsce. Z
              obecnej perspektywy, bezdyskusyjnie, getto ławkowe to coś paskudnego. Jednak
              WTEDY nie było niczym nadzwyczajnym, a nawet w świetle danych statystycznych o
              ilości Żydów kończących polskie uczelnie (w studiowaniu, widać, nie
              przeszkadzało), nawet się nie porównywało do praktyk amerykańskich uczelni. O,
              proszę:
              www.digitas.harvard.edu/~perspy/old/issues/1997/nov/second.html
              Ale po Polsce wygodniej jeździć, jak po ślepej kobyle...

              "Before examining the moral and practical questions at hand, perhaps a brief
              history of “legacy preference”—the practice of
              giving the descendants of alumni a “second look” in the admissions process—
              would be helpful. Legacy preference began in
              1925 at Yale, where the proportional number of Jews in the student body was
              growing at a rate that became alarming to the
              school’s administrators. Prior to that year, Yale had begun to incorporate such
              amorphous criteria as “character” and
              “solidity” into its admissions process as an excuse for screening out Jewish
              students. But nothing did the trick quite like
              legacy preference, which allowed the admissions board to summarily pass Jews
              over in favor of “Yale sons of good
              character and reasonably good record,” as a 1929 memo phrased it. Other
              schools, including Harvard, soon began to pursue
              similar policies for similar reasons. "
    • bimi Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. 11.04.03, 20:38
      Mam mniej więcej, podobne odczucia, choć na uniwersytetach bywam raczej
      niewiele...

      Pozdawiam
      • wesoly3 Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. 11.04.03, 20:57
        nu ale danuska - to dopiero z niej parch wyszedl
        zlodziej krzyczy - lapaj zlodzieja

        nu danuska - to ty nigdy nie slyszala
        o antypolonizmie amerykanskich zydow
        i o wyludzaniu kasy przez przedsiebiorstwo holokaust ?
        nu nie slyszala ??? nu nie wiedziala ???
        nu to ty durna
        a jak durna to siedz w kibucu i mordy nie otwieraj.

        Tak ci sie podoba to "nu" ??
        To jest po ukrainsku. Tesknisz za pogromami kozackimi ???
        Nu jak tesknisz to przyjedz do lwowa i zacznij
        gadac w jidisz
    • Gość: U Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.214.120.75.Dial1.Boston1.Level3.net 11.04.03, 21:55
      Wujek Ingmar.pisz dalej...bez konca.Chalaciarze wpadaja w
      krancowa nerwacje,a nic tak mnie nie cieszy,jak
      przepoczwarzanie sie zsmarkanego,rozdzierajacego
      chalat,winiacego caly swiat za swoje skurwysynstwo
      "survivora Holocaustu" w smierdzacego,oblepionego krwia
      milionow parszywego zion'ca.

      jak zwykle nie omieszkam dodac,ze nie myle z nimi Zydow.
      • Gość: dana33 do tych zer na tym watku IP: *.adsl.actcom.co.il 11.04.03, 22:46
        nu, na kazdego psa przyjdzie jego dzien....
    • maryszka Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. 11.04.03, 23:02
      Przypomniales mi swoim watkiem pewien film dokumentalny, ktory ogladalam pare
      lat temu. Byla tam mowa o soltysie pewnej wsi w Polsce. Mlody chlopak, prosto
      po studiach, z takich, ktorzy chca cos ruszyc....

      Poswiecil sie tematowi kultury i ludnosci zydowskiej na tym terenie do czasu
      holocaustu. Chodzil, badal, dokumentowal, szukal swiadkow i pozostalosci z tych
      lat, gdy istniala tam jeszcze wspolnota zydowska.

      Z czasem jak sie nalezalo spodziewac zaczelo to chlopom smierdziec bo nie
      wszyscy sumienia mieli czyste a temat stary, ktorego lepiej nie ruszac.
      Facetowi ktos wybil szyby w domu, poprzebijal opony, pozniej spalil auto...
      lekko nie mial ale dlugo sie nie zrazal.

      W koncu jacys Francuzi nakrecili o nim film dokumentalny. Z ta ekipa pojechal
      do USA, gdzie zyli jeszcze ludzie z tej wsi, ktorzy przezyli i opowiedzieli to
      i owo, cieszyli sie z dokumentow i pozostalosci, ktore udalo sie temu
      czlowiekowi znalezc...

      I wreszcie pojechali do Izraela. Tam tez byli ludzie z tej okolicy... przyjeli
      go goraco, powspominali...

      Na koniec odwiedzili tez szkole, gdzie ten czlowiek uczniom opowiedzial o
      swoich staraniach, o tym co osiagnal, o muzeum, ktore planuje itd....

      I wtedy scielo mnie z nog. Nie moglam zupelnie zrozumiec reakcji tych
      nastolatkow. Zaczeli stawiac mu (w bardzo podekscytowany, rozhisteryzowany
      sposob) zupelnie absurdalne pytania: dlaczego Polacy nie pomagali Zydom?
      Dlaczego Polacy ich nie bronili? Dlaczego nie walczyli w ich obronie z Niemcami
      itd.. Przeciez tylu ich bylo!!! To byl zmasowany atak werbalny. Nie wiem, po co
      ten facet opowiadal to wszystko o sobie, o tym co robi...

      To byla zupelnie absurdalna sytuacja. Ten czlowiek, byl obiektem atakow tych
      dzieci, jakby byl jakims zatwardzialym antysemita, ktory spalil wlasnorecznie
      setke Zydow. Musial sie bronic! Musial nawet bronic tych, ktorymi na codzien
      pogardzal, bo niektorzy chlopi rzeczywiscie nie pomogli, choc mogli. Bo sie
      bali... na przyklad.

      Strasznie to bylo niesmaczne i przede wszystkim zupelnie niezrozumiale. Po tych
      poprzednich, calkiem innych spotkaniach z Zydami, ktorzy to przeciez przezyli..
      te nastolatki.

      Kto i po co pompuje im do glow takie prymitywne schematy, tyle agresji i
      frustracji? Dlaczego sa tak bezkrytyczni i jednokierunkowo ustawieni?
      Wygladalo na to, ze wiekszosc z nich zupelnie nie sluchala co on mial do
      powiedzenia...

      Nie rozumiem tego do dzis.
      • Gość: I. Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: 168.143.113.* 11.04.03, 23:45
        maryszka napisał:

        > Przypomniales mi swoim watkiem pewien film dokumentalny,

        Wygląda mi to na "Sztetl". Proszę, tu są reakcje widzów po tym, jak go wyemitawała PBS. Ostrzegam, że od poziomu
        żydowskiej nienawiści może się zrobić niedobrze.
        www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/flfeedback/readflfeedbackshtetl.html
        Fragment:
        "The film clearly illustrated the basis for my prejudice toward the Polish People. For many years, I
        harbored feelings of guilt concerning my opinions of the Polish People. Upon viewing the film, I
        feel completely absolved of any guilt feelings."
        • Gość: dana33 Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.adsl.actcom.co.il 12.04.03, 01:05
          Gość portalu: I. napisał(a):

          > maryszka napisał:
          >
          > > Przypomniales mi swoim watkiem pewien film dokumentalny,
          >
          > Wygląda mi to na "Sztetl". Proszę, tu są reakcje widzów po tym, jak go
          wyemitaw
          > ała PBS. Ostrzegam, że od poziomu
          > żydowskiej nienawiści może się zrobić niedobrze.
          > <a
          href="www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/flfeedback/readflfeedbackshtet
          >
          l.html"target="_blank">www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/flfeedback/readflfeedba
          > ckshtetl.html</a>
          > Fragment:
          > "The film clearly illustrated the basis for my prejudice toward the Polish
          Peop
          > le. For many years, I
          > harbored feelings of guilt concerning my opinions of the Polish
          People.
          > Upon viewing the film, I
          > feel completely absolved of any guilt feelings."

          nu, jak sie to mowi, atak jest najlepsza obrona....
    • Gość: Tomson Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 01:15
      W końcu jakieś konkretne zarzuty wobec żydowstwa. Sprubójcie to nazwać
      antysemityzmem i nie skompromitować się intelektualnie zarazem.
      • Gość: dana33 Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.adsl.actcom.co.il 12.04.03, 10:44
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > W końcu jakieś konkretne zarzuty wobec żydowstwa. Sprubójcie to nazwać
        > antysemityzmem i nie skompromitować się intelektualnie zarazem.

        nu, najpierw sie naucz pisac poprawnie po polsku, bo ci zydzi na forum jak
        widac umieja to lepiej niz wy.
        • Gość: P Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.client.attbi.com 15.04.03, 04:08
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > W końcu jakieś konkretne zarzuty wobec żydowstwa. Sprubójcie to nazwać
          > > antysemityzmem i nie skompromitować się intelektualnie zarazem.
          >
          > nu, najpierw sie naucz pisac poprawnie po polsku, bo ci zydzi na forum jak
          > widac umieja to lepiej niz wy.

          Wyjasnij mi zacna polskojezyczna zydowko znaczenie slowa "nu"
          Przepraszam ze zwracam sie z tym do Izraela ale kto moze mi pomoc jak nie
          wy.
          • Gość: dana33 Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.bb.netvision.net.il 24.04.03, 14:58
            Gość portalu: P napisał(a):

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Tomson napisał(a):
            > >
            > > > W końcu jakieś konkretne zarzuty wobec żydowstwa. Sprubójcie to nazwa
            > ć
            > > > antysemityzmem i nie skompromitować się intelektualnie zarazem.
            > >
            > > nu, najpierw sie naucz pisac poprawnie po polsku, bo ci zydzi na forum ja
            > k
            > > widac umieja to lepiej niz wy.
            >
            > Wyjasnij mi zacna polskojezyczna zydowko znaczenie slowa "nu"
            > Przepraszam ze zwracam sie z tym do Izraela ale kto moze mi pomoc jak nie
            > wy.

            nu, jak tak w srodku, to czasem nie znajduje...
            ja nie tylko polsko-jezyczna, ja polska zydowka lub zydowska polka, do wyboru.
            slowo nu, znaczy tyle co no, ale po zydowsku. ktos mi napisal, ze sie tez tak
            na kresach mowilo, nu, czy to znaczy ze kresy zydowskie???? :)
    • Gość: abc kto ciebie, smieciu slucha? inni polacy antysemici IP: *.rdu.bellsouth.net 12.04.03, 01:22
      Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

      > Mniej znającym polskie idiomy spieszę wytłumaczyć: jest takie powiedzenie:
      > nie rób tego/owego, bo się obudzisz z ręką w nocniku.
      > A teraz ad rem: dobra nasza znajoma Dana jest wyraźnie zaskoczona:
      >
      > "nu, ja sobie na tym forum wyrabiam opinie o dzisiejszej polsce i polakach
      > [...] na tym forum nie ma zadnej wymiany opinii o sprawach swiata, na tym
      > forum jest bluzganie na israel i antysemityzm nieustajacy"
      >
      > A CO SIĘ ZDAWAŁO, że Polską można sobie mordki wycierać przez lata i pluć, a
      > Polak nic, tylko gębę rękawem obetrze, uśmiechnie się i będzie Was lubił?
      > Nienawiść żydowska do wszystkiego, co polskie (z wyjątkiem przelotnych
      > momentów zaspokojenia, jak jakiegoś polskiego polityka da się nakłonić do
      > publicznego "przepraszania") jest zakorzeniona i znana. Prawda, że znana nie
      > wszystkim. Polacy mieszkający w Polsce z ważniejszych mediów się o tym nie
      > dowiedzą. Kiedyś ja też nie doceniałem skali problemu, dopóki na własne oczy
      > nie zobaczyłem, jak bezczelna jest antypolska propagandowa kampania
      > żydostwa.
      >
      > A oto opis zdarzenia, z powodu którego nie przepadam za żydostwem: Na mój
      > uniwersytet (kibli tam bynajmniej nie sprzątam) przyjechał Ważny Gość z
      > prelekcją - "a Holocaust Survivor". Nie pofatygowałem się (nie chciało mi
      > się, czego do dziś żałuję). Na spotkanie zostały zapędzone studenckie
      > naiwniaki, biorące kursy historii. Relacja ukazała się w uniwersyteckiej
      > gazecie, która potem wpadła mi w ręce. Czytam, i oczom nie wierzę: facet,
      > który przed wojną kończył dentystykę na państwowym Uniwersytecie Warszawskim
      > i sam powiedział, że zajmował się wtedy ważniejszymi problemami natury
      > egzystencjalnej, niż swoje żydostwo, na jednym oddechu opisał Polskę jako
      > kraj "unlivable for Jews" w którym prześladowania były codziennością. Jak
      > pogodzić te studia i problemy natury egzystencjalnej z chowaniem się przed
      > polskimi bojówkami - nie wiem, ale mam wątpliwości, czy podobne pytanie
      > nasunie się prostodusznym Amerykanom. Podobnie, nie wynikało z owej relacji,
      > by ktoś spytał "panie, to jak to było, że przy tym polskim antysemityzmie
      > jednak mieszkały Was w Polsce 3 miliony, z tendencją wzrostową?". Albo żeby
      > ktoś spytał, jakim cudem przedstawiciel prześladowanej narodowości kończył
      > prestiżowe studia.
      >
      > Krótko: po przeczytaniu szlag mnie mało nie trafił. Oto jeździ sobie
      sukinsyn
      > po kraju i robi wodę z mózgów Amerykanom, zapraszającym go na prelekcje,
      żeby
      > sobie poszerzyć wiedzę o świecie. Amerykanom, którzy kiedyś będą elitą
      > intelektualną USA. Jest to wyrabianie im składników światopogladu.
      > Sam pan "Holocaust Survivor" tego nie wymyślił. Rzecz doskonale pasuje do
      > innych opisów antypolskiej działalności:
      > <a
      href="www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/1.htm"target="_blank"
      > >www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/1.htm</a>
      > w które, skoro sam się przekonałem, nie ma powodu nie wierzyć.
      >
      > Pora na zakończenie. Jeśli polska antypatia zaskakuje Żydów, to jest to
      > klasyczne obudzenie się z ręką w nocniku. Moja antypatia nie
      została "wyssana
      > z mlekiem matki" (kolejny klasyk - pan Shamir), tylko została ukształtowana
      > przez działalność ludzi, którzy reprezentują naród żydowski. Bo
      reprezentują:
      > każdy naród wyłania swoje elity, które potem publicznie zabierają głos w
      > imieniu tego narodu. Żydowskie elity przemawiają w sprawie Polski jednym,
      > nieprzyjaznym Polsce głosem. Takieście elity wyłonili. I jak Kuba Bogu, tak
      i
      > Bóg Kubie.
      >
      > Wuj Ingmar
      >
      • Gość: Andrzej kto ciebie, smieciu slucha? inni polacy antys IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 01:36
        No, to niemałą ma widownie bo wszyscy Polacy po prostu nie lubią chamstwa i
        prostactwa, a tak tutaj tylko prezentują się Żydzi. I powstaje pytanie - durny
        naród czy durne jednostki. A może durny naród a nieliczne pozytywne jednostki -
        szkoda tylko, ze one nie pojawiaja sie na tym forum...
      • monash a to przyjaciele USA-matki karmicielki 12.04.03, 04:25
        www.abcnews.go.com/sections/2020/DailyNews/2020_whitevan_020621.html
      • monash a to na lepsze samopoczucie 12.04.03, 04:31
        www.regmeister.net/verbrecher/verbrecher.htm
    • Gość: Tanatos Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 04:37
      Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

      > Mniej znającym polskie idiomy spieszę wytłumaczyć: jest takie powiedzenie:
      > nie rób tego/owego, bo się obudzisz z ręką w nocniku.
      > A teraz ad rem: dobra nasza znajoma Dana jest wyraźnie zaskoczona:
      >
      > "nu, ja sobie na tym forum wyrabiam opinie o dzisiejszej polsce i polakach
      > [...] na tym forum nie ma zadnej wymiany opinii o sprawach swiata, na tym
      > forum jest bluzganie na israel i antysemityzm nieustajacy"
      >
      > A CO SIĘ ZDAWAŁO, że Polską można sobie mordki wycierać przez lata i pluć, a
      > Polak nic, tylko gębę rękawem obetrze, uśmiechnie się i będzie Was lubił?
      > Nienawiść żydowska do wszystkiego, co polskie (z wyjątkiem przelotnych
      > momentów zaspokojenia, jak jakiegoś polskiego polityka da się nakłonić do
      > publicznego "przepraszania") jest zakorzeniona i znana. Prawda, że znana nie
      > wszystkim. Polacy mieszkający w Polsce z ważniejszych mediów się o tym nie
      > dowiedzą. Kiedyś ja też nie doceniałem skali problemu, dopóki na własne oczy
      > nie zobaczyłem, jak bezczelna jest antypolska propagandowa kampania
      > żydostwa.
      >
      > A oto opis zdarzenia, z powodu którego nie przepadam za żydostwem: Na mój
      > uniwersytet (kibli tam bynajmniej nie sprzątam) przyjechał Ważny Gość z
      > prelekcją - "a Holocaust Survivor". Nie pofatygowałem się (nie chciało mi
      > się, czego do dziś żałuję). Na spotkanie zostały zapędzone studenckie
      > naiwniaki, biorące kursy historii. Relacja ukazała się w uniwersyteckiej
      > gazecie, która potem wpadła mi w ręce. Czytam, i oczom nie wierzę: facet,
      > który przed wojną kończył dentystykę na państwowym Uniwersytecie Warszawskim
      > i sam powiedział, że zajmował się wtedy ważniejszymi problemami natury
      > egzystencjalnej, niż swoje żydostwo, na jednym oddechu opisał Polskę jako
      > kraj "unlivable for Jews" w którym prześladowania były codziennością. Jak
      > pogodzić te studia i problemy natury egzystencjalnej z chowaniem się przed
      > polskimi bojówkami - nie wiem, ale mam wątpliwości, czy podobne pytanie
      > nasunie się prostodusznym Amerykanom. Podobnie, nie wynikało z owej relacji,
      > by ktoś spytał "panie, to jak to było, że przy tym polskim antysemityzmie
      > jednak mieszkały Was w Polsce 3 miliony, z tendencją wzrostową?". Albo żeby
      > ktoś spytał, jakim cudem przedstawiciel prześladowanej narodowości kończył
      > prestiżowe studia.
      >
      > Krótko: po przeczytaniu szlag mnie mało nie trafił. Oto jeździ sobie
      sukinsyn
      > po kraju i robi wodę z mózgów Amerykanom, zapraszającym go na prelekcje,
      żeby
      > sobie poszerzyć wiedzę o świecie. Amerykanom, którzy kiedyś będą elitą
      > intelektualną USA. Jest to wyrabianie im składników światopogladu.
      > Sam pan "Holocaust Survivor" tego nie wymyślił. Rzecz doskonale pasuje do
      > innych opisów antypolskiej działalności:
      > <a
      href="www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/1.htm"target="_blank"
      > >www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/1.htm</a>
      > w które, skoro sam się przekonałem, nie ma powodu nie wierzyć.
      >
      > Pora na zakończenie. Jeśli polska antypatia zaskakuje Żydów, to jest to
      > klasyczne obudzenie się z ręką w nocniku. Moja antypatia nie
      została "wyssana
      > z mlekiem matki" (kolejny klasyk - pan Shamir), tylko została ukształtowana
      > przez działalność ludzi, którzy reprezentują naród żydowski. Bo
      reprezentują:
      > każdy naród wyłania swoje elity, które potem publicznie zabierają głos w
      > imieniu tego narodu. Żydowskie elity przemawiają w sprawie Polski jednym,
      > nieprzyjaznym Polsce głosem. Takieście elity wyłonili. I jak Kuba Bogu, tak
      i
      > Bóg Kubie.
      >
      > Wuj Ingmar
      >


      Nie mam w zwyczaju odpowiadac na wulgarne antysemickie posty, aczkolwiek tu
      zrobie wyjatek - wielbie sie w historii i o niej bede prawil.
      Otoz :

      W okresie 1919-1923 Armia gen. Haller'a, jednego z "wybitniejszych" polskich
      bohaterow legionowych, dokonala 24 mordow na obywatelach pochodzenia
      Zydowskiego w ktorych to zginelo, jak sie szacuje, od 3 do 16 tysiecy Zydow.
      Ponadto w latach 1927-1932 Armia "Poznan", ta, ktora potem tak bohatersko
      bronila Naszego kraju przed inwazja Niemiecka, dokonala 112 mordow na
      obywatelach pochodzenia Zydowksiego i Romskiego zabijajac, jak sie szacuje, od
      1 do nawet 6 tysiecy ludzi. Ponadto w licznych mordach dokonanych juz w czasie
      wojny na terenie Polski zginelo lacznie prawie 8 tysiecy Zydow oraz 3 tysiecy
      innych obywateli. Ponadto w pogromie Kieleckim po wojnie zginelo 92 Zydow.
      Ponadto w kwietniu '56 w pogromie Radomskim zginelo 24 Zydow. Ponadto w
      okresie 56-68 "zaginelo" okolo 120 Zydow. Ponadto na murach niemalze kazdego
      polskiego bloku widnieje napis "Zydzi do gazu", "Zdzyi na Madagaskar" "Wybic
      Zydow" i im podobne. Ponadto, na kilkaset tysiecy postow zamieszczonych, wg
      moich osobistych kombinacji, niemalze trzy czwarte zawiera tresci
      antysemickie.
      • Gość: Egon Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.gen.twtelecom.net 13.04.03, 02:54
        Nu, to teraz laskawie podaj zrodlo tych swoich
        "rewelacji", parchu...
    • Gość: AM Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.tpgi.com.au 12.04.03, 04:54
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).



      • Gość: abc Keller, chyba juz znow bedziesz bez pracy, schizif IP: *.rdu.bellsouth.net 12.04.03, 05:35
        Twoja nieracjonalna nienawisc nasila sie. czy to ucieczka od problemow,
        smieciu?
        Gość portalu: AM napisał(a):

        > Adam Michnik
        > Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?
        >
        > Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
        jak
        > wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
        powodzeniem
        > można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
        > Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
        > raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
        też
        >
        > niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
        > brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
        > ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
        > Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
        > Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie
        teraz, a
        >
        > w nieco dalszej przyszłości.
        >
        > Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
        > Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
        > kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
        > oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
        prostu
        > za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
        > USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
        > pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w
        tej
        > operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnik
        > a USA,
        > a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
        > socjalizmu w takich krajach jak Polska.
        >
        > Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
        > konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
        od
        >
        > naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
        tak
        >
        > w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
        czy
        >
        > prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze,
        jest w
        >
        > innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak
        np.
        > premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Pol
        > sce.
        >
        > Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to
        był
        > tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
        > Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
        > ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
        > antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz
        zajęcie
        > Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby
        umożliwić
        > dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
        > zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
        > usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
        tzw.
        > strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
        > dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
        > elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
        > ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
        > proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii
        i
        > Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
        > izraelskie.
        >
        > W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam
        reżymów
        > takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
        > jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
        > reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
        jest
        >
        > to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe
        poparcie
        > wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
        > Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
        Jehudę
        >
        > Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
        z
        > którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.
        >
        > Adam Michnik
        >
        > (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
        > przez profesora Jehudę Bauera).
        >
        >
        >
      • Gość: jarek Re: Ręka w nocniku, albo żydowskie żale. IP: *.fastres.net 12.04.03, 09:01
        Jako pierwsze Polscy Zydzi powinni popierac polityke ktora jest dobra dla Polski a o innych wyjsciach moga tylko dyskutowac. Jesli sie nie myle to w kraju demokratycznym rzadzi wiekszosc biorac tez pod uwage wyrazania mniejszosci, choc artykul Michnika jest sluszny ( dla mnie) to tytul jest nieszczesliwy.
    • wojo!!!! "Bojownicy islamu"uciekaja noca -spowiedz mordercy 12.04.03, 09:03
      Tu masz arabku (zmieniajacy imiona ) PRAWDZIWE ISLAMSKIE ZALE - z reka w
      islamskim nocniku (piasku ).
      =====================================================================

      Bojownicy islamu uciekają z Iraku
      Uważają się za obrońców wiary, bojowników islamu prowadzących świętą wojnę
      z "szatańskim" USA. By bronić reżimu Saddama Husajna ściągnęli do Iraku z
      całego Bliskiego Wschodu. Jednak dżihad się nie udał. Teraz pokiereszowani i
      mocno rozczarowani arabscy ochotnicy uciekają do swoich domów.


      Kiedy trzy tygodnie temu zaczęły na Irak spadać pierwsze rakiety i świstać
      pierwsze kule z Kairu, Damaszku, Ammanu, ruszyły do Bagdadu pełne autobusy
      mężczyzn. Przyjechało podobno 4,5 tysiąca ochotników. Fanatyczni wyznawcy
      islamu mieli być najgroźniejszą bronią Saddama. Irak był dla nich Ziemią
      Świętą, której należało bronić przez hordami bezbożników. Gdyby zginęli za
      Allaha, trafiliby wprost do raju. Gdyby przeżyli, Saddam oferował im irackie
      obywatelstwo, domy w Iraku i irackie żony.
      Ale gorliwy zapał wojenny "obrońców Allaha" prysł równie szybko jak obrona
      Bagdadu. Kiedy zaś czmychnęło gdzieś całe kierownictwo irackie, ratować skórę
      postanowili też islamscy ochotnicy. Szczęśliwcy wrócili już do domów, by lizać
      rany. Na pozostałych Amerykanie wciąż polują po irackich meczetach.

      Bezrobotny 24-letni Salaam z Bejrutu pojechał do Iraku, by zginąć jako
      męczennik. Teraz z urwaną szrapnelem nogą wrócił do rodzinnego miasta i snuje
      smętne opowieści jak przeciwko najeżonym elektroniką amerykańskim
      najnowocześniejszym środkom do zabijania walczył z przestarzałą strzelbą w
      ręku.

      - To było czyste szaleństwo. Leżałem gdzieś na pustyni za kopcem piachu i ze
      swego kałasznikowa strzelałem do helikopterów. Byłem na froncie przez prawie
      tydzień i przez ten czas nie dostałem nic do jedzenia - wspomina.

      - Dobrowolnie chcieliśmy bronić Bagdadu. Ale zamiast dania nam broni do rąk,
      Saddam użył nas jako żywych tarcz. Potem z granatnikiem RPG wystawili mnie
      przeciwko czołgom. Na mnie toczył się olbrzymi Abrams. Wystrzeliłem, ale nie
      mogłem mu nic zrobić. Byłem bezradny - mówi rozczarowany Firas Ali Abdullah z
      Syrii.

      Rozsierdzony Salaam przyznaje, że nie spodziewał się wrogości, z jaką odnosili
      się do nich Irakijczycy. - Pragnąłem zostać męczennikiem, ale nie chciałem być
      uśmiercony przez swoich braci w wierze - mówi zaciągając się papierosem. -
      Amerykanie strzelali do nas z przodu, a Irakijczycy w plecy. Musieliśmy
      uciekać, kiedy iraccy żołnierze zaczęli szeptać o dobrowolnym poddaniu się
      Amerykanom. Pewnie wcześniej zarżnęliby nas w nocy.



      • Gość: Wuj Ingmar Re: 'Bojownicy islamu'uciekaja noca -spowiedz mor IP: *.client.attbi.com 12.04.03, 20:26
        wojo!!!! napisał:

        > Tu masz arabku (zmieniajacy imiona )

        Co brałeś, wojo? Jakiś dobry towar, bo ani nie jestem Arabem, ani nicków nie
        zmieniam.
    • net4 Jak juz umrzesz parchu ingmar 12.04.03, 22:11
      od nadmiaru jadu w sobie, to trzeba bedzie cie pospac wapnem zeby zle
      substancje zneutralizowac. I trzymac w szczelnym zamknieciu przez co najmniej 6
      miesiecy. Po tym dopiero bedzie mozna spokojnie powiedziec: dobry ingmar,
      martwy ingmar.
      • Gość: (.:.) Jakie mydlo, taki zyd! IP: *.dipool.highway.telekom.at 12.04.03, 23:03
        net4 napisał:

        > od nadmiaru jadu w sobie, to trzeba bedzie cie pospac wapnem zeby zle
        > substancje zneutralizowac. I trzymac w szczelnym zamknieciu przez co najmniej
        6
        >
        > miesiecy. Po tym dopiero bedzie mozna spokojnie powiedziec: dobry ingmar,
        > martwy ingmar.

        Jakie mydlo, taki zyd!
        • Gość: (.:.) I odwrotnie IP: *.dipool.highway.telekom.at 12.04.03, 23:07
          Gość portalu: (.:.) napisał(a):

          > net4 napisał:
          >
          > > od nadmiaru jadu w sobie, to trzeba bedzie cie pospac wapnem zeby zle
          > > substancje zneutralizowac. I trzymac w szczelnym zamknieciu przez co najmn
          > iej
          > 6
          > >
          > > miesiecy. Po tym dopiero bedzie mozna spokojnie powiedziec: dobry ingmar,
          > > martwy ingmar.
          >
          > Jakie mydlo, taki zyd!
          • net4 Ty mydla sie boisz, ty koltun 13.04.03, 00:16
            rabiacy brudne zeczy w austri, uwarzaj bo ktoregos nie niemiec 'niechcacy' na
            mydlo przerobi, smierdzielu
            • Gość: Egon Re: Ty mydla sie boisz, ty koltun IP: 209.234.157.* 13.04.03, 06:47
              "net4 brain cells" napisał:

              > rabiacy brudne zeczy

              Pisze sie: "rzeczy", koSSherny jednokomorkowcu...
              • net4 Co takiego malutki parchu egon? 13.04.03, 06:55
                egon? chyba jest firma o tej nazwie produkujaca kondony, slyszales moze?
                • Gość: Egon Dokladnie to, co powiedzialem, zydowski parazycie IP: *.gen.twtelecom.net 13.04.03, 07:14
                  • net4 Kto na gorze - ingmar czy kondon egon? 13.04.03, 07:26
                    jak to dziala w waszych kregach, parchy? Ja mysle ze z zasady seniorstwa egdon
                    podporzadkowuje sie temu drugiemu, czy nie tak?
                    • wesoly3 Re: Kto na gorze - ingmar czy kondon egon? 14.04.03, 21:43
                      nu kurwa - ale ten net to wyjatkowo debilny zydziak
                      parch -jest to powiedzenie zarezerewowane
                      dla zydow
                      a tez zyd takich kurwa oczywistych rzeczy nie wie
                      • Gość: abc wesolek ma parcha na mozdzku malenkim. IP: *.rdu.bellsouth.net 15.04.03, 02:23
                        parchu tepy, martw sie!
                        wesoly3 napisał:

                        > nu kurwa - ale ten net to wyjatkowo debilny zydziak
                        > parch -jest to powiedzenie zarezerewowane
                        > dla zydow
                        > a tez zyd takich kurwa oczywistych rzeczy nie wie
      • Gość: Wuj Ingmar ... to dopiero Cię, jojo, będę straszył! IP: *.client.attbi.com 15.04.03, 01:47
        Buuuuuuuu!

        (Czy jaki tam odgłos wydają antysemici podczas straszenia biednych Żydków)
        • wesoly3 Re: ... to dopiero Cię, jojo, będę straszył! 15.04.03, 02:36
          ale zydki sie szarpia - co jest prawda w oczy kole ??
          • Gość: Wuj Ingmar Liczba pojedyncza IP: *.client.attbi.com 15.04.03, 03:12
            wesoly3 napisał:

            > ale zydki sie szarpia - co jest prawda w oczy kole ??

            Mnie to wygląda, że jest jeden: jojo=net4=abc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka