Dodaj do ulubionych

OMFG, isc czy nie isc?

02.02.07, 21:44
dostalem dzis od chairmena taki email

Colleagues: On a very short time-line, the Provost has organized a one
day environmental research symposium that will include several U of T
speakers from across U of T and will be finished off with a presentation
by Al Gore (An Inconvenient Truth) in the evening.

czy mam przetestowac w praktyce teorie, o ktora opiera sie pojecie tenure (univ.
zrzeka sie prawa wyrzucenia cie za poglady itp.) idac na odzczyt ala gore'a i
dyskutujac z nim o tym czy ocieplenie jest z winy czlowieka?
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: OMFG, isc czy nie isc? 02.02.07, 21:47
      Ocieplenie jest po czesci z winy czlowieka a Al Gore to oportunista i loser. Ja
      ci dobrze poradze: zrob jak uwazasz.

      PF
      • i-love-2-ski Re: OMFG, isc czy nie isc? 02.02.07, 21:51
        he,he Kanadyjczyku w dawnej socjalistycznej Polsce,ktora tak chwaliles bo cie
        dobrze wyksztalcila, moi rodzice za pojscie na "nieprzymusowe" doksztalcanie sie
        w zakresie socjalistycznych wartosci ideowych zwykle dostawali chociaz darmowy
        bilet do cyrku,a tobie jak widac nawet takich perks nie daja:) he,he a z drugiej
        strony zobaczenie big Ala,ktory wynalazl internet moze byc ciekawe:))
        • you-know-who Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 01:44
          nie cierpie cyrku. cyrk (i) jest zaprzeczeniem milosci, (ii) mamy go pod
          dostatkiem w polityce.

          czy nie udaloby ci sie zamienic biletow na teatr wspolczesny?
      • you-know-who Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 01:40
        > po czesci z winy czlowieka

        ale po jakiej? wiesz co oni tam wrzucaja do modeli?

        ocean i atmosfera to fascynujaca zabawka. wezmy takie rossby waves w oceanie:
        pewnego roku masz el nino u zachodnich wybrzezy pacyfiku, a efekt jego rozchodzi
        sie z predkoscia kilku cm/s (!) czyli wywoluje fale cieplej pogody u wybrzezy
        japonii po ok. 10 latach. myslisz ze tego typu niuanse (i setki innych ktorych
        nawet nie umiemy skwantyfikowac) sa w modelach atmosfery? to przeciez toy
        models. a te niuanse sa wazne, bo atmosfera ma mala pojemnosc cieplna w
        porownaniu z oceanem.
        poniewaz jedyna prosta teoria jest teoria efektu cieplarnianego, gdzie
        temperatura rosnie wraz ze stezeniem gazu cieplernianego (rosnacym), to
        stad model daje zgodnosc obserwacji wzrostu temperatury z rosnacym stezeniem CO2.
        (a) ta zgodnosc moze byc spurious (kwestia tego jak rozumiemy sprzezenie zwrotne
        T na CO2, poprzez np. zwiekszone wiazanie C w weglanach, skorupkach muszel itp.)
        (b) w istocie dane historyczne na przestrzeni setek tys. lat mowia ze to
        CO2 jest odpowiedzia na wahania T, a nie odwrotnie (jak w ef. cieplarnianym).
        spodziewam sie wkrotce protestow wielu naukowcow co do tego raportu komisji
        miedzyrzadowej.
        (c) nawet jesli jest 1<->1 relacja pomiedzy CO2 i T, nikt nie umie odpowiedziec
        jasno na pytanie, ktore tobie zadalem.
        • club66 Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 06:53
          Co do predkosci wplywow efektu El Nino wzialbym tylko poprawke dla ogrzanych mas
          powietrznych, ktore maja zdolnosc oddzialywania na pogode w roznych rejonach
          globu jeszcze w tym samym sezonie. Co do reszty o czym piszezsz generalnie
          wszystko sie zgadza. Mozna dodac jeszcze, ze komisja (IPCC), ktora opracowala
          raport, powolana zostala z ramienia ONZ w celu poparcia oficjalnej tezy
          gloszonej przez ta biurokratyczna organizacje.W swoich modelach nie kalkulowali
          nawet temperatury wod oceanow, gdyz nie wiedza ile przybedzie zimnej wody z
          topniejacych lodowcow. Przy odpowiedniej masie, moglby nastapic efekt
          odwrotny-oziebianie sie klimatu. Pomijajac chociazby ta zaleznosc,nakrecili
          tuby, ze klimat ocieplal sie bedzie przez najblizsze tysiaclecie:) Kazdego roku
          opracowywanych jest na swiecie okolo 10tys. raportow dotyczacych zmian
          klimatycznych i raport ONZ-u nie jest ich wykladnia.
          • you-know-who Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 09:21
            dzieki, wyglada ze jestes blizej tematu niz ja. mam tylko intuicje fizyczna,
            ktora zwykle sie sprawdzala. poza tym poznalem kiedys paru b. znanych facetow na
            mit, ktorzy podobne rzeczy robia, no i cyrkulacje w oceanach uwzgledniaja.

            z nimi to tak jak z ta temperatura i CO2: nie sa wyznawcami teorii
            antropogennych i alarmistycznych; jednoczesnie politycznie sa w obozie
            buszowskim. korelacja. od razu narodzilo sie u mnie podejrzenie o zwiazek
            przyczynowy. ale jak sie zastanowic i poczytac, korelacja jest mylna.
        • polski_francuz Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 09:09
          Z tego co piszesz wyciagam jeden wniosek. Modele pogody powinny byc raczej
          statystyczne. Tzn takie z rownaniem regresji i obliczaniem efektow podwojnych,
          potrojnych...widac z tego ze jest troche za duzo zmiennych i za duzo
          oddzialywan.

          PF
        • polski_francuz Niezbyt rozumiem 03.02.07, 20:26
          twoj wywod. Chcesz powiedziec, ze wzrost temperaturey powoduje wzrost
          koncentracji C w atmosferze? W jaki sposob?

          Co do odwrotnej hipotezy, to spalanie weglowodorow powoduje wzrost koncentracji
          CO i CO2 w atmosferze, zminiejszenie wypromieniowania ir w kosmos i ocieplane
          ziemi.

          To przynajmniej rozumiem.

          PF
          • moxey masz tu moze nie wyjasnienie, ale rozjasnienie: 04.02.07, 08:22
            dokladnie *powinno byc* tak jak mowisz (o cieplarni).
            jednak przyroda smieje sie z nas (zob. ponizej). widocznie cieplarnia nie
            odgrywa takiej roli jak jakies fluktuacje w oddzialywaniu atmosfery, oceanow i
            starajacej sie pozbyc ciepla astenosfery,

            as evidenced by 650,000 years of real-world data, wherever temperature went over
            this period, CO2 was sure to follow,

            www.co2science.org/scripts/CO2ScienceB2C/articles/V8/N48/EDIT.jsp
            • polski_francuz Re: masz tu moze nie wyjasnienie, ale rozjasnieni 04.02.07, 08:43
              Dzieki.

              Jak juz napisalem felusiakowi, pojda teraz wieksze pieniadze i lepsi ludzie na
              pole meteorologii to moze wszystko lepiej zrozumiemy.

              Pozdro

              PF
    • jorl Re: OMFG, isc czy nie isc? 03.02.07, 09:49
      No wlasnie. Ostatnio w mojej gazecie Berliner Zeitung ktora wyciagam rankiem z
      skrzynki pocztowej (naturalnie mojej-nie kradne sasiadowi!) z okazji
      ONZetowskiego raportu byly dwie strony o CO2 i klimacie. Tez troche na temat
      modeli matematycznych opisujacych to zjawisko. I pisali wyraznie ze te modele sa
      bardzo niedokladne. Przed paru tygodniami tez to pisalem. Dokladnie.
      I ze dlatego wnioski wplywow CO2 i dalej dzialalnosci ludzkiej na klimat mozna
      sobie o kant d.. rozbic nie mieli odwagi napisac. Ale to co napisali, dla IQ >
      80 powinno dac odpowiedz.
      Ale to niczego nie zmienia ze ludzkosc jedzie w sciane z brakiem energii. I
      dlatego naprawde warto CO2 wydzielanie oszczedzac droga uzyskiwania energii z
      innych zrodel albo jej oszczedzania.
      Chociaz energia z innych zrodel cos mi wyglada ze jest na zasadzie "jest ruch w
      interesie ale interesu nie ma". Uzyskuje sie niewiele wiecej jak sie wklada do
      jej wydobycia.
      Czytalem ostatnio ze 200 lat temu ludzkosc produkujaca nosnik energii w postaci
      wyzywienie dla siebie na jedna jej kalorie potrzebowala tylko jej 80% zuzyc.
      Teraz na wyprodukowanie 1 kalori (kcal!) w pozywieniu potrzebuje i 1000 kalorii.
      Ale dlatego teraz zyje sie fajnie i milo.
      A kraje 3 Swiata sa oszczedne. Jak my w XIX w. Moze ich do epoki kamienia
      lupanego sprowadzic? I zrobic przy okazji "odwrotne rzymskie dziesiatkowanie?".
      Rzymiane oddzial ktory stchorzyl ustawiali w szeregu wystepowal co 10ty i byl
      zabijany. Z 3 Swiatem szereg i co 10 przezywa. Mozliwosci mamy. Bron jadrowa.
      Czy sie do tego posuniemy? Zobaczymy.
      Ale jak nie to byc moze nalezaloby sie zastanowic nad emigracja do Rosji. Jesli
      chodzi o dzieci/wnukow najlepszy kierunek.
      I tak za paredziesiat lat bedzie. Ludzie po wizy do Rosji. Jak teraz do USA.
      Pozdrowienia
      • moxey A z kolei w Toronto Star... 03.02.07, 19:54
        w tych wielo-stronicowych opowiesciach bardzo malo konkretow, tylko jaki polityk
        co powiedzial.

        harper (premier) jest teraz bardzo srodowiskowy. o malo nie zostal liderem
        antyglobalistow. niestety, liberalowie wygrzebali jego tekst sprzed 5 lat jak
        mowil ze global warming to "socialist scheme to rob the industrialized countries"
        lub cos w tym stylu, no i korony chyba nie dostanie.

        natomiast jest naprawde wielki tytul jednego artykulu zapowiadajacy ze
        kanadyjczycy beda "hit harder" (w domysle, ze na polnocy kanady ma byc 1.5 raza
        wieksze ocieplenie niz gdzie indziej). Podtylul (podkreswlenie moje):
        NAUKOWCY ZAPOWIADAJA ZE W CIAGU STULECIA TEMPERATURA PODNIESIE SIE O 1 stopien C.

        Ryknalem tak ze smiechu (bo wiecie, mamy tu miec -17 w nocy, a w lecie bywa
        +33), jak sobie wyobrazilem ze musze czekac sto lat na ocieplenie srednio o 0.75
        Celsjusza. To faktycznie katastrofa. Pewnie dwoch Inuitow bedzie musialo
        przeniesc sie 50 km na poludnie. :-)) Nie chce ironizowac, bo wiem ze gdy ktos
        mieszka na spekanej ziemi na skraju pustyni, dla niego 1 stopien (za sto lat :-)
        moze odgrywac jakas role. Ale dlaczego ja musze o nadchodzacej katastrofie
        slyszec z ust tumanow w kolo wojtek.

        A wszystko chyba dlatego, ze na prawie calym swiecie przestano uczyc na powaznie
        dzieci w szkole.

        Nota bene, popatrzcie sobie jak gwaltownie (w przeciagu moze 200 lat?) podniosla
        sie globalna temperatura 12 tysiecy lat temu na 1.5 tysiaca lat, po czym tak
        samo gwaltownie spadla, i to o jakies 10 C. nie 1 C.
        Ale nie dlatego, ze jaskiniowcy zebrali sie i postanowili wprowadzic lub
        zaniechac produkcji jakichkolwiek gazow. Jak ktos bedzie mial model dobrze
        odtwarzajacy takie nagle ocieplenia/oziebienia, niech da znac.
    • felusiak1 Idź 04.02.07, 09:37
      Film warto zobaczyć, zawsze. Sam jescze nie widziałem gdyż nigdy nie płace za
      ogladanie propagandy. Czekam spokojnie w kolejce w bibliotece. Ciekawe co bedzie
      najpierw, biblioteka czy HBO?
      Nie zachecałby do jakiejkolwiek dyskusji z Algorem, chyba że podzielasz jego
      histerię. Wtedy zaprzyjaźni sie z toba.
      Być może zachodzi proces zwany globalnym ociepleniem. Jestem swiadkiem anomalii
      pogodowych natomiast nie wiem czy zmian klimatycznych. Czytam, że lodowce
      topnieją, duzymi literami na pierwszych stronach gazet i że rosną, ale małym
      drukiem na 48 stronie. Czytam również, ze ocieplenie to problem. Dokładnie nie
      wyjasniono mi dlaczego cieplejszy klimat jest problemem. Zawsze wydawało mi sie,
      że oziebienie klimatu byłoby gorsze w skutkach, głównie ze względu na wegetację
      i brak kożucha. Jednym słowem, moim skromnym zdaniem, globalne ocieplenie
      zostało upolitycznione a stricte naukowa dyskusja całkowicie zabita.
      Propagatorzy nazywaja oponentów płtnymi sługusami koncernów energetycznych a ci
      z kolei określaja propagatorów mianem silnie oszołominych.
      Zastanawia jednak to, że oponenci wykazują się bardziej naukowym podejsciem niż
      propagatorzy, którzy ochoczo wyrażają opinię w miejsce twardego, naukowego
      dowodu. No ale widocznie tak musi być. Moda jest silniejsza od zdrowego rozsądku
      co natychmiast kojarzy mi sie z bitelsówkami, dzwonami, białym golfem i czpką
      degolówka na jednej osobie w tym samym czasie. Mój śp. ojciec mawiał "don't take
      anything at the face value" z tym, ze po polsku.
      Znalazłem ciekawy artykuł, który polecam sceptykom:
      www.canada.com/nationalpost/story.html?id=156df7e6-d490-41c9-8b1f-106fef8763c6&k=0
      • you-know-who maunder + promienie kosmiczne = little ice age 04.02.07, 18:59
        zgadzam sie z toba. te kanadyjskie (eh?) artykuly sa rozsadne.
        w istocie, moze moglbym byl sam wspomniec w tym watku o zwiazku aktywnosci
        slonecznej (ktorej mamy przez ostatnie dziesieciolecia rekordowe natezenie).
        tak sie sklada ze mam credentials wystarczajace do wypowiadania sie, nie tylko
        na tym forum, o zwiazkach astroklimatycznych od strony astro.
        zreszta nie ja jeden ucze studentow o minimum maundera.
        en.wikipedia.org/wiki/Maunder_minimum
        jezeli svensmark i inni maja racje ze zarodkowanie chmur zalezy silnie od
        promieniowania kosmicznego,
        www.canada.com/nationalpost/story.html?id=fee9a01f-3627-4b01-9222-bf60aa332f1f&k=0
        to wszystko zaczyna sie trzymac kupy. (oczywiscie i bez zrozumienia fizycznego
        mozna argumentowac ze korelacje aktywnosci slonecznej i ocieplenia wystarczaja,
        mnie osobiscie niewystarczajaco).

        dla tych co nie chca czytac artykulow, dziala to tak:

        w minimum maundera:

        slaba aktywnosc sloneczna --> mniejsze pola magnetyczne w przestrzeni wokol
        ziemi (mniej namagnetyzowanego wiatru slonecznego) --> wiecej galaktycznego
        promieniowania kosmicznego (czastki naladowane odginane przez pole magnetyczne)
        --> wieksza nukleacja chmur --> wieksze albedo (procent swiatla slonecznego
        odbijanego/rozpraszanego przez ziemie w kosmos) --> globalne ochlodzenie

        obecnie (bardziej stopniowo, od 20 wieku):

        odwrotnosc tego co powyzej, czyli postepujace globalne ocieplenie.

        makes sense. moge w kazdym razie zareczyc za czesci astro.
        • jorl Re: maunder + promienie kosmiczne = little ice ag 04.02.07, 19:22
          To brzmi rozsadnie. Tez ta do niedawna slawna dzura ozonowa tez jest ze
          Sloncem/wiatrami kosmicznymi zwiazana. Ale lodowki zostaly tak zmienione ze w
          prostych krajach nie bardzo potrafia je konstruowac. I musza kupowac technologie.
          Cos o dziurze ozonowej teraz cisza. Niepotrzebna juz.

          Przed laty wprowadzano katalizatory w Niemczech. Byl wielki wrzask ze trzeba bo
          lasy wymieraja. Jak juz przeprowadzono te prawa aby katalizatory byly
          obowiazkowe to o lasach juz cicho.
          A z lasami byla tez zwariowana argumentacja. Ale ja katalizatory popieram.
          Naprawde smrod byl kiedys wielki. A teraz duzo mniejszy. Od samochodow.

          Coz, trzeba te nawolywania brac jednak powaznie. Bo za nimi sporo stoi.

          Teraz za CO2 stoi absolutny problem surowcow. Dlatego taki ogromny wrzask. I
          obiektywnie potrzebny.

          Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka