gorby10
19.03.07, 12:36
Po żmudnych badaniach potwierdzono, że znajdujący się w posiadłości
Hatchlands w brytyjskim hrabstwie Surrey fortepian marki Pleyel jest
instrumentem, na którym prawie 160 lat temu koncertował Fryderyk Chopin.
Na świecie zachowało się kilka fortepianów Pleyela z tego czasu, ale nie było
wiadomo, na którym z nich osobiście grywał Chopin - stąd znaczenie odkrycia.
W 1848 roku Chopin przyjechał do Londynu z własnym fortepianem, na którym
grywał dopiero od dwóch lat, ale do którego był bardzo przywiązany ze względu
na miękkie i ciche tony i również dlatego, że osobiście go wybrał. Był to
właśnie ten instrument, który trafił do Hatchlands - potwierdził Jean-Jacques
Eigeldinger, emerytowany profesor muzykologii z Genewy i jeden z największych
w świecie znawców twórczości Chopina. Ekspertyzę Eigeldinger oparł na
badaniach numerów seryjnych wyrobów Pleyela. (..)Właściciel Hatchlans -
organizacja National Trust, mająca pieczę nad dziedzictwem historycznym Wysp
Brytyjskich - zapowiada organizowanie w Surrey koncertów, podczas których
Pleyel znów zabrzmi dźwiękami muzyki Chopina.
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,10912
Co zrobi MK aby na tym instrumencie grano w Polsce ?