Gość: Aynur
IP: 62.46.17.*
26.11.01, 21:35
31-go października francuski dziennik„Le Figaro"w swoim tytułowym artykule
opublikował materiały,dowodzące iż Osama bin Laden w lipcu b.r.przebywał jako
pacjent w amerykańskim szpitalu w Dubaju,gdzie odwiedzany był między innymi
przez pracownika amerykańskiego wywiadu.Artykuł„Le Figaro"należy umieszczać w
kontekście całej serii demaskatorskich publikacji,zamieszczanych w ostatnim
czasie w europejskich mediach,a które zmierzają do ujawnienia oczywistych
sprzeczności,od jakich roi się oficjalna interpretacja wydarzeń z 11-go
września.Nie ulega zresztą wątpliwości,iż tego rodzaju materiały prasowe
udostępniane są mediom przez wysoko postawione kręgi polityki i wywiadu. Już
11-go września Lyndon LaRouche jednoznacznie określił przeprowadzone tego dnia
zamachy jako „zakonspirowaną strategiczną operację“, przeprowadzaną przez
zdradzieckie ugrupowania w łonie aparatu militarnego i wywiadowczego samych
Stanów Zjednoczonych. LaRouche trafnie przewidział również, iż winę za te
zamachy przypisze się „islamskim terrorystom“. Jednakże wobec jednoznacznego
fiaska,w jakie przeradza się amerykańsko-brytyjski atak na Afganistan, pewne
kręgi polityczne w Europie zaczynają sygnalizować, iż dotychczasowa strategia
działań rozpoczętych w reakcji na zamachy jest nie do utrzymania. Demaskatorskie
publikacje,starannie„podsuwane“wybranym mediom,tym bardziej zyskują na znaczeniu
iż dotychczasowa koncepcji„przewidywała“dalsze zamachy terrorystyczne i idące
za nimi rozszerzenie akcji militarnych daleko poza granice Afganistanu.
Publikowane na kanwie wydarzeń z 11-go września„rewelacje“nie mogą być
oczywiście uważane za wyraz ostatecznej prawdy o samych zamachach. Ich znaczenie
redukuje już choćby fakt, iż terrorystyczne ugrupowania w rodzaju Al-Qaida -
nawet jeżeli rzeczywiście w jakiś sposób zamieszane były w przeprowadzenie
zamachów – mogły w nich odgrywać co najwyżej rolę swego rodzaju ozdobników,
gotowych do zaprezentowania środkom masowego przekazu.Niemniej jednak
publikacje te są ważnym krokiem na drodze do odsłonięcia całej prawdy o
wydarzeniach.Pod nagłówkiem „Lipiec 2001: Bin Laden spotyka się z CIA w Dubaju
„Le Figaro“donosi,iż 4-go lipca na pokładzie samolotu lecącego zpakistańskiego
miasta Quetta na lotnisku w Dubaju wylądował bin Laden, przebywający w asyście
swojego prywatnego lekarza i jednocześnie wieloletniego sekretarza, Egipcjanina
Aymana Zawahiri.Bin Ladenowi towarzyszyło także czterech członków jego ochrony
oraz algierska pielęgniarka. Bezpośrednio z lotniska cała grupa przewieziona
została do szpitala, gdzie bin Laden był odwiedzany nie tylko przez wielu ze
swoich krewnych, lecz także przez „miejscowego rezydenta CIA“. Następnego dnia
po ukazaniu się publikacji w „Le Figaro“ wspomniany pracownik CIA
zidentyfikowany został przez rozgłośnię radiową Radio France International jako
Larry Mitchell.Mitchell spotkał się z bin Ladenem 12-go lipca, by następnie –
15-go lipca,w dzień po odlocie bin Ladena z Dubaj powrócić do Stanów Zjedn.
Artykuł„Le Figaro“donosi następnie:„15 dni później służby graniczne Zjedn."
Emiratów Arabskich aresztowały na lotnisku w Dubaju Dżamela Beghal, islamskiego
aktywistę pochodzącego z Algierii. O aresztowaniu powiadomione zostały miejsc.
placówki Francji i Stanów Zjednoczonych. W trakcie przeprowadzonych w Dubaju
przesłuchań Beghal zeznał, iż pod koniec roku 2000 został on zawezwany przez
niejakiego Abu Zoubeida – jednej z kierowniczych postaci organizacji Al-Qaida –
do stawienia się w Afganistanie. Przybywszy do Afganistanu otrzymał on tam
instrukcje, by zorganizować zamach bombowy na ambasadę amerykańską w Paryżu.“
Powołując się na informacje uzyskane od dyplomatów arabskich oraz francuskich
służb wywiadowczych,„Le Figaro“donosi,iż CIA otrzymała przy tej okazji
precyzyjne dane dotyczące działalności międzynarodowej siatki terrorystycznej,
wymierzonej przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych. „W sierpniu zorganizowano
w ambasadzie amerykańskiej w Paryżu posiedzenie specjalnie w tym celu powołanego
sztabu kryzysowego‘.W zebraniu tym wzięli udział najwyżsi przedstawiciele
tajnych służb Stanów Zjednoczonych oraz DSGE (francuskiego wywiadu).
Sprawiający wrażenie wielce zaniepokojonych Amerykanie zażądali od francuskich
partnerów jak najdokładniejszych informacji na temat osoby wspomnianego
algierskiego terrorysty, nie udzielając przy tym żadnych wyjaśnień o przyczynie
swojego zaniepokojenia. Na bezpośrednie pytanie Francuzów: ‚Czy spodziewacie
się jakichś akcji terrorystycznych w najbliższych dniach?‘ Amerykanie
odpowiedzieli milczeniem.“ Przy okazji tego artykułu „Le Figaro“ zamieściło też
analizę dotychczasowych kontaktów pomiędzy bin Ladenem a CIA, począwszy od roku
1979. Szczególnie interesująca wydaje się być w tym kontekście wiadomość, iż w
trakcie prowadzonych przez siebie dochodzeń w sprawie zamachów bombowych na
ambasady amerykańskie w Nairobi (Kenia) oraz w Daressalam (Tansania) z sierpnia
1998, FBI odkryło, że „użyty w tych zamachach materiał wybuchowy pochodził z
magazynów US-Army. Trzy lata wcześniej tego właśnie rodzaju materiały wybuchowe
masowo dostarczane były do Afganistanu jako pomoc wojskowa dla tak zwanych
„międzynarodowych ochotniczych brygad“,czyli najemników arabskich,rekrutowanych
między innymi przez bin Ladena do walki z wojskami sowieckimi. Komentarz „Le
Figaro“:„W czasie swoich dochodzeń FBI wykryło istnienie ‚siatek‘nad których
rozbudową CIA pospołu ze swoimi‚muzułmańskimi przyjaciółmi‘ pracowało przez
wiele lat. Lipcowe wydarzenia w Dubaju są zatem jedynie logiczną konsekwencją
tak zwanej‚amerykańskiej koncepcji strategicznej‘.“ Pomimo – zgodnego zresztą z
oczekiwaniami – dementi kwatery głównej CIA („kompletne bzdury“),publikacje „Le
Figaro“ podchwycone zostały w wielu europejskich mediach. Z wysoko postawionego
francuskiego źródła agencja EIR otrzymała informacje, iż materiały zamieszczone
w „Le Figaro“ mają stanowić „nie tylko francuski,lecz ogólnoeuropejski sygnał“w
kierunkuAnglo-Amerykanów, iż kontynentalna Europa nie akceptuje linii
politycznej,której wyrazem jest rozpoczęta wojna w Afganistanie. Europejczycy
sygnalizują w ten sposób: „Konieczne jest ponowne przeanalizowani przyczyn i
następstw wydarzeń z 11-go września.“