kadi-lak
18.04.07, 18:22
Pomijam te 2 godzinna przerwe, podczas ktorej strzelec biegal sobie gdzies
swobodnie po campusie. Sledztwo moze cos tam wyjasni.
Ale sa inne dziwne kwestie. Liczba zabitych chociazby. W koncu nie kazdy
trafiony w strzelaninie umiera, a tu mamy 32 ofiary smiertelne !
Strzelal maly, 165 w kapeluszu i butach na obcasie pingwinek, wazacy moze z
60 kg. Dlaczego nikt nie podszedl do niego od tylu i nie rozwalil mu czaszki
krzeslem?
Strzelal z jednego polautomatyka a efekty sa jakby grzal z assult weapon
conajmniej. W clipie do Glocka jest 15 pociskow, musial wiec przeladowac z 3-
4 razy. Czy nikt nie mogl go wtedy rozciagnac ciosem w leb , obezwladnic ?
To pytania czysto teoretyczne, bo panika, strach. Ale obok padaja ofiary, no
w koncu kazdy moze byc nastepny, nikt nie podjal skutecznej proby ratowania
sie ?