Dodaj do ulubionych

Mieszane malzenstwo ,...

06.05.07, 21:58
Tata cygan , mama zydowka . Ich syn idzie do mamy i pyta :
- Mamo jakiej krwi jest we mnie wiecej zydowskiej czy cyganskiej?
- Żydowskiej synku oczywiscie.
Ale synek chce się upewnic i idzie do taty i pyta :
- Tato jakiej krwi jest we mnie wiecej zydowskiej czy cyganskiej?
- Cyganskiej synku oczywicie , a czemu pytasz ?
- A widzisz tatusiu widzialem w sklepie rower i nie wiem czy się o niego
targowac czy go podpier***lic ,...

Obserwuj wątek
    • polski_francuz Czy Panu nie wystarczy? 06.05.07, 22:02
      W autobusie siedzi murzyn i czyta gazete zydowska. Podchodzi do niego Zyd i
      mowi, Panie nie wystarczy Panu nieszczescia bycia murzynem?

      PF
      • dana33 na forum swiat 06.05.07, 22:46
        gada ze soba dwoch przedstawicieli polskiej emigracji....
        maja jedno jedyne zainteresowanie w ich nedznawym bycie: zydow.
        i tak trzymac, chloptasie, tak trzymac....
        • markv501 Re: na forum swiat 06.05.07, 23:01
          przesadzasz
          • dana33 Re: na forum swiat 07.05.07, 08:35
            nie przesadzam. tylko nie napisalam, ze ograniczam tych dwoch do specjalnej
            grupy polskiej emigracji, i to byl blad. bo oczywiscie nie cala polska
            emigracja wyglada, jak tych dwoch wyzej. przepraszam tutaj cala normalna polska
            emigracje, bo nie chcialam nikogo urazic.
        • grzegorz1948 Re: Zabciu 06.05.07, 23:48

          Europejskich miast festyn wodospadem rac strzela -
          W sercu Kosmopolaka ćmi zaduma i żal.
          Szuka źródeł tych kaskad. Zatem - do Izraela
          Odlatuje co rychlej samolotem El-Al.


          Na lotnisku walizki, detektorów poświsty,
          Tłum - badany pod kątem broni palnej i bomb.
          Bomby bowiem bywają, zwłaszcza dla terrorysty
          Skuteczniejsze niżeli Jerychońskich dźwięk trąb.


          Kosmopolak kontrolę zniósł bez żadnych oporów,
          Choć zabrzęczał mu grzebień, co w kieszeni go miał.
          Od dzieciństwa już bowiem nie uznawał terroru
          Bijącego w kulturę, którą kochał i znał.


          Odmęt płaszczyzn śródziemnych lśni turkusem upojnym;
          Stewardesy roznoszą sok z grapefruita i gin.
          Wokół Kosmopolaka twarze - jakby sprzed wojny,
          W których mądrość cierpienia, spryt, wesołość i spleen.


          Nagle cienki wąs piany, słońce, palmy i piaski,
          W uszach cisza ciśnienia, jakby cień na nie padł,
          Płyty jęk pod oponą i - burzliwe oklaski
          Dla pilota, co w Ziemi Świętej miękko tak siadł.


          W jasnym zmierzchu południa powitania i wrzawa,
          W której chrzęści polszczyzna, jakiej nie zna już świat,
          Bo Tel-Awiw - to jakby przeniesiona Warszawa
          Między palmy i piaski... lecz Warszawa sprzed lat.


          Kosmopolak się czuje, jak w Przeszłości - na wczasach:
          Zabiegałki w uliczkach, słowa, gesty i psy.
          I przy jednym z dwóch stołów w małej knajpce Brudasa
          Wsysa kurę z rosołu, pije wódkę i śni.


          Już tu polski, angielski i rosyjski i jidysz
          Z hebrajskiego domieszką w jedną łączą się toń,
          Gdy w źrenicach Araba - Faraona cień widzisz:
          Europy paznokieć - azjatycka ma dłoń.


          Był w Sodomie i mieszkał w eleganckim hotelu,
          Który nad Morzem Martwym kupił Żyd z USA.
          Lud arabski stanowił procent sto personelu,
          Goście - Niemcy, z donośnym swoim - Gut! Nein! i Ja!


          Kosmopolak ze słonej wody płukał swe ciało,
          Gdy jednego z nich stary dał posłyszeć się głos:
          - Schau mal, Hans! Ilu jeszcze tych Żydów zostało!
          Tyle pracy na marne! Bist du fertig? Na, los!


          Wszak faszysta na rencie miewa też reumatyzm,
          Czego skutki - żydowska załagodzić ma sól;
          Cóż go może obchodzić, jeśli w ramach zapłaty
          Kogoś czasem zaboli - gdy nie jego to ból?


          Kosmopolak ospale, zlany potem w upale
          W swoją drogę do źródeł ruszył zaraz bez tchu:
          Gdzież jest źródło wszystkiego, jeśli nie w Jeruzalem?
          Tam jest skrucha, ofiara, przebudzenie ze snu!


          Jerozolima lśniła jasnym blaskiem wśród piasków,
          Gdy ze wzgórz Święte Miasto ujrzał u swoich stóp.
          Towarzyszył mu goryl z karabinem na pasku:
          Ściana Płaczu - wskazywał - a tam Kościół i Grób.


          A tam Góra Oliwna i kaplice wiar wszelkich,
          Których byt dwutysięczny właśnie stąd bierze się...
          A te złote jajeczka, to radzieckiej dach cerkwi.
          Mnichów często się zmienia. Wszyscy są z KGB!


          Kościół Grobu! - pomyślał Kosmopolak z euforią.
          Ściana Płaczu! - Gdzie Bóg wysłuchuje twych próśb!
          Oto kroczysz po dziejach i współżyjesz z historią
          I oddychasz przeszłością i nie boisz się gróźb!


          Ale gdy - niewierzący - stanął wreszcie pod Ścianą
          I zrozumiał, że o coś Pana prosić tu ma -
          Nagle poczuł, że dziwnie trzęsą mu się kolana
          W głowie zaś - zamiast myśli - pusta kłębi się mgła.


          Ale gdy - niedowiarek - zstąpił wreszcie do Grobu
          I - jak każdy turysta - parę strzelił tam zdjęć,
          Pojął wreszcie, że nie ma na tym świecie sposobu
          Na ów spokój sumienia (na co taką miał chęć).


          Czy to w naród wdrążony, wpasowany w systemy,
          W człowieczeństwo wciśnięty, czy ciśnięty w swój los -
          Pozostanie nieczuły, głuchy, ślepy i niemy,
          Póki go nie obejmie - Niepojęty Ów Głos
          Pozwole sobie cytowac bez autora.
          • kropka Re: Jacek Kaczmarski (ntxt) 06.05.07, 23:56
            • grzegorz1948 Re: Jacek Kaczmarski (ntxt) kropka 07.05.07, 10:26
              Musisz zepsuc kazda zabawe??????????On tak "kochal" swoich braci ze zwial z
              Izraela.
              • dana33 Re: Jacek Kaczmarski (ntxt) kropka 07.05.07, 11:11
                nu, on "kochal" tez bardzo swoich polskich braci, jak widzimy z jego innych
                utworow, nie, grzesiu der germanski? i tak samo jak ty "kochales" swoich braci
                i swoja ojczyzne, ze zwiales z niej do niemiec.... akurat do niemiec...
                w tyl zwrot i odmarsz, germanski!
                • grzegorz1948 Re: Zabciu 07.05.07, 23:56
                  Durna zydowko.U kaczmarskiego byla emigracja polityczna a nie ucieczka tak jak
                  w twoim przypadku.a co serdenko cie obchodzi co ja robie w swiecie.Ty jestes na
                  tyle durna ze nie wiesz co to emigracja polityczna a co ucieczka z
                  Ojczyzny.Twoja durnota Zabciu to tylko wynik twojej pazernosci .
        • tut_ets1 Re: na forum swiat 07.05.07, 08:50
          :)))

          Tak trzymac...
    • goldbaum stary i glupi ten dowcip 07.05.07, 10:00
      sorry split
      • tut_ets1 Re: stary i glupi ten dowcip 07.05.07, 10:29
        :)) W koncu nuta madrosci... :)
        • goldbaum Re: stary i glupi ten dowcip 07.05.07, 11:11
          Pierwszy raz cos zrozumiala wlasciwie....
    • zwyczajny Ciekawe dlaczego to w Niemczech akurat Polacy a 07.05.07, 23:01
      nie Cyganie uchodzą za złodziei? Nie ma Cyganów, czy może wbrew naszemu
      stereotypowi wcale nie kradną więcej niż inne nacje.
      Pzdr
    • goldbaum007 Ukradles jednak ten rower jasiu???? Ten czerwony? 07.05.07, 23:04
      A nick masz niczego sobie... wreszcie taki "zwyczajny".
      • bam_buko Re: Ukradles jednak ten rower jasiu???? Ten czerw 08.05.07, 00:26
        goldbaum007 napisał:

        > A nick masz niczego sobie... wreszcie taki "zwyczajny".
        >

        z..."malego jasia" zrezygnowal definitywnie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka