Dodaj do ulubionych

jak nas widza inni

20.05.07, 20:06
poniewaz sporo tu miedzynarodowej smietanki naukowcow to warto rowniez
poruszyc sprawe ich oceny przez...tych,ktorych sami nauczaja. o ile wiem w
Europie nie jest to jeszcze przyjete,aby swego nauczyciela jego studenci
jawnie i bez krepowania sie oceniali przed calym swiatem. oczywiscie skala
ocen zalezy i od nastroju w jakim student byl danego dnia i od wzajemnych
sympatii czy animozji,ale w sumie warto wczytac sie co pisza studenci i na co
zwracaja uwage. po moich dzieciach widze,ze mlodziez dosc aktywnie uczestniczy
w ewaluacjach swych nauczycieli i wielu z nich czyta swe czesto niepochlebne
oceny i wyciaga z nich wnioski. w sumie pochwalam kazda otwarta polemike na
jakikolwiek temat i mysle,ze tego typu website jest pozyteczny i dla jednej i
dla drugiej strony.Europo ucz sie od lepszych:)))

www.ratemyprofessors.com/index.jsp
Obserwuj wątek
    • annamarta8 Re: jak nas widza inni 20.05.07, 20:32
      Ten system gdzie rowniez studenci wydaja swoja opinie o nauczycielu jest
      genialny. Moze dlatego amerykanscy nauczyciele to z reguly profesjonalisci oraz
      bardzo skromni i przyjemni ludzie? W kazdym razie gdy porownuje moje
      doswiadczenia z polskimi nauczycielami(dawno temu, teraz nie wiem), a
      amerykanskimi to wynik jest absolutnie na korzysc tych ostatnich. Tutaj sie
      uczyc to przyjemnosc.:))))
      • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 20.05.07, 20:39
        annamarta8 napisała:

        > Ten system gdzie rowniez studenci wydaja swoja opinie o nauczycielu jest
        > genialny. Moze dlatego amerykanscy nauczyciele to z reguly profesjonalisci ora
        > z
        > bardzo skromni i przyjemni ludzie? W kazdym razie gdy porownuje moje
        > doswiadczenia z polskimi nauczycielami(dawno temu, teraz nie wiem), a
        > amerykanskimi to wynik jest absolutnie na korzysc tych ostatnich. Tutaj sie
        > uczyc to przyjemnosc.:))))

        no nie tak zupelnie rozowo,ale teraz po moich dzieciach widze,ze jest ogromna
        roznica w kadrze profesorskiej,w jakosci nauczania i w przyszlej perspektywie
        znalezienia pracy jesli idzie sie do najgorszych uniwersytetow. tu liczy sie
        marka,czyli klasa uczelni bo z nia jest zwiazane wszystko inne - od rodzaju
        studentow,do pieniedzy na nich wydawanych. dlatego w naszym wypadku robilismy
        wszystko by dzieci dostaly sie do najlepszych uczelni,inaczej nie jest zbyt
        rozowo. co do oceny to jak najbardziej zgadzam sie z tym otwartym systemem bo
        powoduje on obopolna chec poprawy,raczej niz ochrania jakies zamierzchle i
        skorumpowane zle uklady. jak cos zostaje wyciagane na swiatlo dzienne to zawsze
        jest lepiej dla kazdej strony:)
    • polski_francuz Gdybym cie nie znal 20.05.07, 20:47
      tak dobrze jak cie znam bylby cos rozsadnego odpisal.

      Na przyklad, ze studenci sie niekiedy mszcza za zle oceny.

      Ale naleze do niewielu over here, ktorzy sie poddaja wyrokowi studentow po
      wykladzie. Dane sa do ostroznej ewaluacji. I najlepiej do porownania z roku na
      rok. I ewaluacje nalezy zrobic przed egzaminem. Nigdy po.

      Ale Annamarta ma oczywscie racje, nauczyciel to dawca serwisu a student klient.
      Nie ma powodu, zeby sie koient nie wyrazil o serwisie. Ale nie ma co tez przed
      tym na kolana padac.

      PF
      • i-love-2-bike Re: Gdybym cie nie znal 20.05.07, 20:53
        polski_francuz napisał:

        > tak dobrze jak cie znam bylby cos rozsadnego odpisal.
        >
        > Na przyklad, ze studenci sie niekiedy mszcza za zle oceny.
        >
        >tego typu otwrtosc dobrze robi dwom stronom,bo masz i chore dzieci i chorych
        profow. jesli cos jest jawne to lepiej bo zdrowiej.
    • grzegorz1948 Re: Alez Rachelciu! 21.05.07, 01:57
      My w Europie mamy juz Hameryke pelnym pyskiem.Juz gdzies przed 15 latmi
      dostalismy ankiete-naturalnie anonimowa- zeby ocenic naszych
      przelozonych8mozesz sie domyslic co z ta ankieta zrobilem). Teraz na uczelniach
      nie dostaniesz predzej zaliczenia az nie oddasz (i znow anonimowego)oceny
      wykladowcy.Na moim Hamerykanskim zakladzie (juz druga firma) dostajesz kodeks
      pracownika z numerem gdzie mozesz-alez naturalnie anonimowo-zakapowac swojego
      przelozonego czy kolege.
      Ja to nazywam Auschwitz systemem-zakapowales wspolwieznia to dostales kromke
      chleba i bykowca do reki bo byles lojalny.
    • woywoy Re: jak nas widza inni 21.05.07, 02:25
      Feminizacja niszczy szkolnictwo,szczegolnie srednie(high school).
      Nauczyciele mezczyzni opuszczaja szkolnictwo ,czesto bezpodstawnie posadzani
      o molestowanie seksualne,ktore stalo sie ostatnio modne,trendy,cool szczegolnie
      w zyciorysach roznych gwiazdek show biznesu
      Przyczyny oskarzen sa rozne: chwilowa slawa,odszkodowania pieniezne,zemsta za
      zla ocene !!!
      Adwokaci tylko czekaja,feministki w tym pomagaja,glupota zas mlodych ludzi nie
      zna granic.
      Prowadzi to b.czesto do zlamania zycia niewinnej osobie
    • bam_buko Re: jak nas widza inni 21.05.07, 02:51
      Nauczyciel glownie doceniany jest po latach.....
      Kiedy jest sie uczniem ...jest "przeszkoda" ktora trzeba pokonac
      • annamarta8 Re: jak nas widza inni 21.05.07, 23:23
        bam_buko napisał:
        Nauczyciel glownie doceniany jest po latach.....>

        Swiete slowa! Ja mialam to szczescie, ze w podstawowce trafilam na bardzo
        wartosciowych nauczycieli. Z jednym z nich (nauczycielka historii) do
        dzisiejszego dnia utrzymuje kontakt.I mam to sobie za wielkie wyroznienie.
        Ogolniaka to w ogole nie wspominam, bo musialabym zle:(
        • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 21.05.07, 23:28
          annamarta8 napisała:

          >
          > Swiete slowa! Ja mialam to szczescie, ze w podstawowce trafilam na bardzo
          > wartosciowych nauczycieli. Z jednym z nich (nauczycielka historii) do
          > dzisiejszego dnia utrzymuje kontakt.I mam to sobie za wielkie wyroznienie.
          > Ogolniaka to w ogole nie wspominam, bo musialabym zle:(

          no wiesz mlodosc ma swoje prawa,ale nie sadze,ze jakas strona internetowa,gdzie
          kazdemu wolno wpisac co myslal na temat swojego prfesora jest taka zla. nalezy
          wlasciwie patrzyc nie tyle na ogolna ocene kogos,bo ta moze byc niska,ale na
          uwagi studentow a te zwykle mowia nam troche o roznych delikwentach:)
          ja utryzmuje kontakt z paroma moimi profesorami z uczelni i jednym nauczycielem
          z ogolniaka,a reszta masz racje nie byla wiele warta,ale trzeba przyznac,ze
          sporo nas nauczyli i chwala im za to. tyle,ze mnie nie podobal sie ani system
          szkolnictwa w PL,ani wiele metod jakimi nauczyciele sie poslugiwali,bo nie byly
          one zbyt dobre dla dzieci 'niepokornych':))
          • annamarta8 Re: jak nas widza inni 21.05.07, 23:39
            i-love-2-bike napisała: tyle,ze mnie nie podobal sie ani system
            > szkolnictwa w PL,ani wiele metod jakimi nauczyciele sie poslugiwali,bo nie byly
            > one zbyt dobre dla dzieci 'niepokornych':))


            Dokladnie! Chyba najprzykrzejsze bylo to przycinanie do przecietnosci. To bylo
            okropne. Kazdy silniejszy charakter, silniejsza, czy ciekawsza osobowosc byla
            scierana na pyl. To bardzo zle wspominam. I to byl ogolniak.
            Studia to juz zupelnie inna historia.
            • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 22.05.07, 00:11
              annamarta8 napisała:


              >
              > Dokladnie! Chyba najprzykrzejsze bylo to przycinanie do przecietnosci. To bylo
              > okropne. Kazdy silniejszy charakter, silniejsza, czy ciekawsza osobowosc byla
              > scierana na pyl. To bardzo zle wspominam. I to byl ogolniak.
              > Studia to juz zupelnie inna historia.

              na studiach bylo podobnie,tylko tyle,ze najpierw trzeba bylo sie na nie dostac
              (w moim przypadku na jedno miejsce bylo 5 kandydatow)a potem niektorzy
              profesorowie zupelnie sie nie nadawali do tego by uczyc,vide nasze typki
              forumowe. bardziej dbali o swoj image niz o dobro studenta,ktorego w wiekszosci
              nieznosili. tyle tylko,ze my juz bylismy starsi i bardziej odporni na ich
              zlosliwosci:)
            • picard2 Re: jak nas widza inni 22.05.07, 00:24

              Oczywiscie nie mozna nas porownac z USA poprzeczka jest za wysoko.Szkole
              Srednia skonczylem 60 lat temu wiec nie pamietam.Ale w pieciu Wyzszych
              szkolach ktore umiescilem na watku o nauce w Europie studenci regularnie
              podaja oceny swoich profesorow w skali od O do 20 punktow.Notowanie jest
              podawane (za moch czasow na zwklym papierze w gablotce) dzisiaj na Intranecie.
              Podobno pierwsza szkola ktora to robila na poczatku XXwieku byla Ecole Centrale.
              Dzisiaj jest wieczor cudow bo zgadzam sie zupelnie z bambukiem profesorow mozna
              wlasciwie ocenic w zyciu potocznym.Np mialem profesora mechaniki ktorego wszyscy
              studenci wynosili pod niebo i profesora "techniki liczb" ktorego uwazalismy
              za najbardziej nudnego.Otoz zdarza mi sie czasami zagladac do moich notatek i
              wszystko co powiedzial nudziarz jest uzyteczne i powazne.Natomiast wyklady
              mechanuka okazuja sie do du..on nie wykladal tego co bylo trudne a nawet tam
              gdzie byl blyskotliwy okazal sie powierzchownym.
              • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 22.05.07, 01:28
                picard2 napisał:

                >
                > Oczywiscie nie mozna nas porownac z USA poprzeczka jest za wysoko.Szkole
                > Srednia skonczylem 60 lat temu wiec nie pamietam.Ale w pieciu Wyzszych
                > szkolach ktore umiescilem na watku o nauce w Europie studenci regularnie
                > podaja oceny swoich profesorow w skali od O do 20 punktow.Notowanie jest
                > podawane (za moch czasow na zwklym papierze w gablotce) dzisiaj na Intranecie.
                > Podobno pierwsza szkola ktora to robila na poczatku XXwieku byla Ecole Centrale
                > .
                > Dzisiaj jest wieczor cudow bo zgadzam sie zupelnie z bambukiem profesorow mozna
                > wlasciwie ocenic w zyciu potocznym.Np mialem profesora mechaniki ktorego wszysc
                > y
                > studenci wynosili pod niebo i profesora "techniki liczb" ktorego uwazalismy
                > za najbardziej nudnego.Otoz zdarza mi sie czasami zagladac do moich notatek i
                > wszystko co powiedzial nudziarz jest uzyteczne i powazne.Natomiast wyklady
                > mechanuka okazuja sie do du..on nie wykladal tego co bylo trudne a nawet tam
                > gdzie byl blyskotliwy okazal sie powierzchownym.

                do USA i tych najlepszych o wiele za wysoko w tym pelna zgoda,bo watpie,ze
                pikardzil bys sie do rana zastanawiajac sie co robi rachelka. a co do oceny
                profa,gdybys nieco lepiej znal jezyk polski to wlasnie bys rozumial dziecko O
                CZYM mowimy na tym watku. nie wazne jaka ma ocene prof tylko wazne co studenci
                na jego temat mowia,a jesli umiesz skladac fakty,co chyba EP cie powinna byla
                nauczyc,bo moja przyzakladowa nauczyla mnie tego swietnie,to bys zlapal sie na
                ten swing.ps.radze lepiej klikac w koszyk,bo ostatnio cos dlugo wisialam na twym
                watku,tak dlugo,ze sporo ludzi zdazylo zakonotowac co nieco. teraz dostarczyles
                mi nowej pozywki a wiec merci BUKU ci za to.
              • bam_buko Re: jak nas widza inni 22.05.07, 02:59
                picard2 napisał:

                > Dzisiaj jest wieczor cudow bo zgadzam sie zupelnie z bambukiem profesorow
                mozna
                > wlasciwie ocenic w zyciu potocznym.Np mialem profesora mechaniki ktorego
                wszysc
                > y
                > studenci wynosili pod niebo i profesora "techniki liczb" ktorego uwazalismy
                > za najbardziej nudnego.Otoz zdarza mi sie czasami zagladac do moich notatek i
                > wszystko co powiedzial nudziarz jest uzyteczne i powazne.Natomiast wyklady
                > mechanuka okazuja sie do du..on nie wykladal tego co bylo trudne a nawet tam
                > gdzie byl blyskotliwy okazal sie powierzchownym.

                hmmm...tym niemniej nie cuduj pozno w nocy, na sen podobno szkodzi

                ps.pod niebiosa, gdy bylem studentem ....to kolejna narzeczona wynosilem...wyzej
                niz poprzednia
                • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 22.05.07, 03:04
                  bam_buko napisał:

                  >
                  > hmmm...tym niemniej nie cuduj pozno w nocy, na sen podobno szkodzi
                  >
                  > ps.pod niebiosa, gdy bylem studentem ....to kolejna narzeczona wynosilem...wyze
                  > j
                  > niz poprzednia
                  >

                  :)) problem w tym moze,ze pikus wyzej juz nic podniesc nie mosze. daj spokoj
                  facio tu nas polucza mundrze,a ty mu wciskasz ciemnoty na temat kobitek pod
                  niebiosami. jeszcze sie zacheci na tej sorbonie i studentki zacznie szczypac,a
                  te mu dadza slabe oceny z kursu,bo to jakas mizerota w kabriolecie:))
                  hej bb jak tam down under u nas ciagle chlodno a w Polsce podobno upaly.
                  • bam_buko Re: jak nas widza inni 22.05.07, 03:25
                    i-love-2-bike napisała:

                    > hej bb jak tam down under u nas ciagle chlodno a w Polsce podobno upaly.
                    no coz zima sie zbliza,jeszcze cieplo 20-25 w dzien ale noce chlodne
                    wiem,ze w Polsce piekna pogoda i tym bardziej mnie cholera bierze...na lato
                    jednak nie dam rady,moze na swieta B.N.......i moze bedzie snieg
                    pzdr
                    • i-love-2-bike Re: jak nas widza inni 22.05.07, 03:28
                      bam_buko napisał:

                      > i-love-2-bike napisała:
                      >
                      > > hej bb jak tam down under u nas ciagle chlodno a w Polsce podobno upaly.
                      > no coz zima sie zbliza,jeszcze cieplo 20-25 w dzien ale noce chlodne
                      > wiem,ze w Polsce piekna pogoda i tym bardziej mnie cholera bierze...na lato
                      > jednak nie dam rady,moze na swieta B.N.......i moze bedzie snieg
                      > pzdr

                      szkoda,znowu rurki musze zjesc sama,ale pozdrowie korty tenisowe na solcu:) ja
                      tam nie lubie takiego upalu w warszawie,bo nikt nie ma klimatyzacji i mozna sie
                      wsciec z goraca.
                      pozdr
                      • bam_buko Re: jak nas widza inni 22.05.07, 03:44
                        i-love-2-bike napisała:

                        > szkoda,znowu rurki musze zjesc sama,ale pozdrowie korty tenisowe na solcu:) ja
                        > tam nie lubie takiego upalu w warszawie,bo nikt nie ma klimatyzacji i mozna
                        sie
                        > wsciec z goraca.
                        > pozdr

                        Ty mnie nie denerwuj...ok? w zeszlym roku najadlem sie rurek na zapas...do
                        dzisiaj nie moge zrzucic kilku kg "zlapanych" w Polsce.
                        Klimatyzacji w Polsce dlugo nie doceniano rowniez w samochodach,dopoki nie
                        zaczeto stac godzinami w korkach,szczegolnie w lato.
                        Podobnie jest z mieszkaniami/domami.....wydaje sie majatek na np. spa/jaccuzi z
                        ktorego sie prawie nie korzysta , zeby pochwalic sie znajomym,o klimatyzacj sie
                        nie mysli ...choc po malu zaczyna sie to zmieniac
    • picard2 Ja myslalem 22.05.07, 12:39
      ze twój post byl poważny.Ale gdy tylko raz odpisałaś przeplatając kłamstwa
      bzdurami zaraz zrozumiałem ze to Ty "bladziutka" (widzisz znowu skłamałem bo
      mowie po rosyjsku )U mnie jest przerwa obiadowa wiec pozwolę sobie na mały quiz
      auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p2_volvoc70bmwser3_0205.jpg
      jak sie nazywaja dwa auta ktore widzisz na tym zdjeciu :
      berline ,coupé ,cabriolet,decouvrable.Dla znawczyni Twego kalibru która reguluje
      sprzęgła (szczególnie w BMW bez sprzęgła) i zmienia przebite opony (szczególnie
      w BMW gdzie nie ma kola zapasowego) to łatwizna.
      Ja zawsze ubolewam jak dostajesz kopniaka i wrzucają cię do kosza bo w wolnych
      chwilach czytam Twoje wypowiedzi i zaraz życie jest milsze.
      Twoj
      pikus.
      • bam_buko zle myslales 22.05.07, 13:30
        Samochod z automatyczna skrzynia biegow tez posiada forme sprzegla ktora laczy
        silnik ze skrzynia biegow(nie posiada pedalu...o to zapewne ci chodzilo)
        Posiada rowniez kolo zapasowe lecz nie w pelnym wymiarze( takie cienkie
        zastepcze z ktorym samochod moze poruszac sie max 60-80 km/godz)
        Z tego g...zdjecia mozna sie raczej domyslec ,ze sa to samochody typu coupe
        (nazywaja tak z reguly 2-drzwiowe sedany).....napewno nie cabriolet

        O co ciebie picard biega?? piszesz glupoty i nie potrafisz sie z tego wycofac z
        twarza,historia z lotniskiem nic cie nie nauczyla? ...ale wendette uwielbiasz
        • picard2 Re: zle myslales 22.05.07, 17:48
          bam_buko napisał:

          > Samochod z automatyczna skrzynia biegów tez posiada formę sprzęgła która łączy
          > silnik ze skrzynia biegów(nie posiada pedalu...o to zapewne ci chodzilo)

          Nie oto , mi chodziło to stary system amerykanistki.Ja podałem tiptronic to
          skrzynia biegow mechaniczna (użyta po raz pierwszy w F1)która zmienia biegi
          przez lewarek tak jak w samochodach przed 2 ga wojna światową po za tym ze ekran
          podaje na jakim biegu jedziemy M1 ,M2...M6.Ona może mieć dwie pozycje
          dodatkowe S jak sport lub D jak drive w tym ostatnim wypadku ma się wrażenie
          skrzyni biegów automatycznej ale zasada jest zupełnie inna.To się tez nazywa
          skrzynia biegów zrobotyzowana.


          > Posiada rowniez kolo zapasowe lecz nie w pelnym wymiarze( takie cienkie
          > zastepcze z ktorym samochod moze poruszac sie max 60-80 km/godz).

          Znowu bzdura mylisz tak zwane kolo na pełnych gumach(zwane galeta) które cywili
          zowane auta jużnie urzywaja z nowoczesna opona "runflat II" Michelin ktora
          pozwala w razie przebicia jechać 100km na szybkości 130km/godz.Auta z runflat
          nie maja kol zapasowych.
          > Z tego g...zdjecia mozna sie raczej domyslec ,ze sa to samochody typu coupe
          > (nazywaja tak z reguly 2-drzwiowe sedany).....napewno nie cabriolet



          Nawet z tego zdjecia widac (pozycja tylnego swiatla w BMW325i ze jest to
          berline-cabriolet:
          auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p1_volvoc70bmwser3_0205.jpg

          > O co ciebie picard biega?? piszesz glupoty i nie potrafisz sie z tego wycofac
          z twarza,historia z lotniskiem nic cie nie nauczyla? ...ale wendette uwielbiasz

          Ja nie pisze glupot tak jak Ty i nie jestem ordynarny po za językiem francuskim.
          Ta historia z lotniskiem zostala sprostowana przez ykw wiec nie rob z siebie
          większego ... niż jesteś.

          Dlaczego do Ciebie pisze to proste nadzoruje w tym tygodniu egzaminy ustne wiec
          nie mam co robić.Aby spędzić czas pisze trochę postów.Ale po 6 tej zbieram kopie
          i zapomną o tobie i bladziutce.
          • i-love-2-bike Re: zle myslales 22.05.07, 19:37
            picard2 napisał:

            >
            > > Z tego g...zdjecia mozna sie raczej domyslec ,ze sa to samochody typu cou
            > pe
            > > (nazywaja tak z reguly 2-drzwiowe sedany).....napewno nie cabriolet
            >
            >
            >
            > Nawet z tego zdjecia widac (pozycja tylnego swiatla w BMW325i ze jest to
            > berline-cabriolet:
            > auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p1_volvoc70bmwser3_0205.jpg
            >

            >
            > Ja nie pisze glupot tak jak Ty i nie jestem ordynarny po za językiem francuskim
            > .
            >.
            >
            >
            > i zapomną o tobie i bladziutce.

            posluchaj francuski pastuchu i posluchaj dobrze bo nie dosc ,ze jestes
            ordynarnym chamem,to jeszcze imputujesz ludziom nieprawde. po pierwsze jesli nie
            zmienisz slownictwa piszac o mnie to nazwe blada z dodatkiem.. twoja zone,moze
            to zatrzyma twoj ordynarny ton,ale watpie. konczac dywagacje na temat samochodow
            to po pierwsze nie posiadam BMW,bo w naszych warunkach bylby to idiotyczny
            zbytek,ale czytajac cos na temat serii 3 wiem,ze te samochody maja dwa typy
            skrzyni biegow -reczna i te steptronic automatic,czyli nie ty a ja mialam racje
            mowiac o tradycyjnym sprzegle. jedzmy dalej twoja pierwsza fotka dotyczyla
            BMW330XI ,ktory ty twierdziles,ze jest kabrioletem a my udowodnilismy ci
            klamstwo a teraz pokazujesz inna wersje tej klasy BMW335i,ktora ma akurat i
            coupe i kabriolet,wiec nie udawaj madrego bo mowimy o 3 roznych modelach tej
            samej serii BMW. chyba zlapales bluesa. reszta mnie nie obchodzi,bo nie wiem czy
            ma kolo zapasowe,czy nie,ale sam fakt,ze rzniesz glupa co wpis udajac jakiegos
            eksperta dla ubogich w dodatku pozwalajac sobie na wulgarne wyzwiska stawia cie
            w rzedzie klamcow,chamow i tandetnych prowokow klasy loregon wiec jesli mozesz
            to zwin swa doooope z tego wpisu i nie trolluj mnie,bo nie mam przyjemnosci
            rozmowy z podrzednym udawaczem i mitomanem. to co ty tu nam wyparskales na temat
            swego rzekomego samochodu,tylko nie bardzo wiesz ktory jest twoj mozna znalezc
            na kazdej website,wiec splywaj razem ze swoim zuzytym BMW i poczytaj do cholery
            co te samochody maja.
            www.conceptcarz.com/vehicle/z11527/default.aspx
          • bam_buko Re: zle myslales 23.05.07, 00:07
            Nie wiem kto pisal tobie ten watek,ale ...jeszcze raz przeczytaj
            gdyz ty go firmujesz
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=62778418&a=62870324
            obejrzyj rowniez zamieszczone zdjecie,jeszcze raz(moze pierwszy raz)
            i twoje cabriolety...
            auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p2_volvoc70bmwser3_0205.jpg
            to ze jestes ignorantem pomimo "googlowania" nie musisz w kolko udowadniac..
            teraz dodatkowo manipulujesz...takich olewam i mowie bez ogrodek..piss off
            • i-love-2-bike Re: zle myslales 23.05.07, 01:27
              bam_buko napisał:

              > Nie wiem kto pisal tobie ten watek,ale ...jeszcze raz przeczytaj
              > gdyz ty go firmujesz
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=62778418&a=62870324
              > obejrzyj rowniez zamieszczone zdjecie,jeszcze raz(moze pierwszy raz)
              > i twoje cabriolety...
              > auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p2_volvoc70bmwser3_0205.jpg
              > to ze jestes ignorantem pomimo "googlowania" nie musisz w kolko udowadniac..
              > teraz dodatkowo manipulujesz...takich olewam i mowie bez ogrodek..piss off
              >

              posluchaj bb,na jednym i drugim zdjecieu sa te same samochody volvo i bmw. byc
              moze sa to kabriolety nie wiem,bo zdjecia sa niewyrazne i robione z oddali,jedno
              co widac,ze maja te same numery rejestracyjne. byc moze mechanizm samochodu
              pozwala na "skladanie" tej karoserii w ten sposob,mnie to osobiscie malo
              obchodzi bo za malo mam jasnych informacji. to co wiemy, to fakt,ze pikus nie ma
              zielonego pojecia o rzekomo swoim samochodzie,ktorego zdjecie podal z bliska,jak
              rowniez nie ma zielonego pojecia o samodach tej klasy,by myrdaly mu sie nazwy i
              specyfikacje silnikow. pal szesc,ale jak zaczal chamiec do tego w postepie
              geometrycznym to zabawe konczymy,bo nie mam zamiaru boksowac sie z jakim
              wulgarnym mitomanem pokroju loregon.
            • cs137 Re: A o co w ogole chodzi w tej calej awanturze? 23.05.07, 01:36
              Bo ja sie juz zagubilem. O jakies marki samochodow?

              Moj siostrzeniec, jak mial trzy lata, to rozpoznawal bezblednie wszytstkie marki
              aut i wiele razy mnie poprawial, bo ja nuie bylem w tym specjalnie dobry. Mnie
              zdecydoweanie bardziej od wygladu nadwozia wtedy interesowaly takie apekty aut,
              jak zaleta podpierania walu korbowego na pieciu, a nie na trzech lozyskach,
              system regulacji luzow zaworowych przy pomocy "pastylek", czy tez przewaga
              "podkwadratowej" geometrii cylindra w stosunku do tradycyjnej geometrii ze
              skokiem toka wiekszym od srtednicy (to byly w owych latach "modne" i nowatorskie
              zagadnienia, z niektorych sie wycofano, niektore sie przyjely). Ale, jak
              powiadam, roznica miedzy nadwoziem "kabriolet" i "torpedo" (byly kiedys takie, a
              jakze!), czy tez combi, station wagon i hatchback mnie malo obchodzila, a z
              pewnoscia nie potrafilem niektorych z tych typow bezblednie okreslic. A
              trzxyletni Piotus potrafil bezblednie.

              Nie bardzo rozumiem, o co tu biega w tym wszystkim. Auto to auto, kazdego dzis
              stac. No, moze na Rolls-Royce nie kazdego, ale co to za sensacja, ze ktos ma
              BMW? Ja akurat nie mam, bo pieniadze wole inwestowac raczej w nieruchomosci, niz
              w ruchomosci, ale gdybym koniecznie chcial miec, to bym przeciez mogl. O co
              tutaj chodzi? O co ten caly halas?
              • i-love-2-bike Re: A o co w ogole chodzi w tej calej awanturze? 23.05.07, 01:42
                cs137 napisał:

                > Bo ja sie juz zagubilem. O jakies marki samochodow?
                >
                jak sie pogubiles to zabieraj 4 literki i idz zjedz obiad.widocznie w pewnym
                wieku zaczyna sie pikardzic tomciu wiec z laski swojej...spytaj swego
                podopiecznego czemu nagle schamial jak mu jakas kucharka i calkiem
                niewyksztalcona osoba zaczela przypominac czym jezdzi,jakie sa modele BMW,jak
                sie nazywaja i co maja w srodku. ja nie ma ochoty na ruskie cyrki co wpis,a na
                drugi raz prze profow zobaczcie na jaki temat rozmwiamy i nie robcie na drutach
                jak jaskolki,tylko trzymajcie sie watkowego motta.
      • i-love-2-bike Re: Ja myslalem 22.05.07, 16:14
        picard2 napisał:

        > ze twój post byl poważny.Ale gdy tylko raz odpisałaś przeplatając kłamstwa
        > bzdurami zaraz zrozumiałem ze to Ty "bladziutka" (widzisz znowu skłamałem bo
        > mowie po rosyjsku )U mnie jest przerwa obiadowa wiec pozwolę sobie na mały quiz
        > auto.orange.fr/Images/EMW/5/0/p2_volvoc70bmwser3_0205.jpg
        > jak sie nazywaja dwa auta ktore widzisz na tym zdjeciu :
        > berline ,coupé ,cabriolet,decouvrable.Dla znawczyni Twego kalibru która reguluj
        > e
        > sprzęgła (szczególnie w BMW bez sprzęgła) i zmienia przebite opony (szczególnie
        >
        > w BMW gdzie nie ma kola zapasowego) to łatwizna.
        > Ja zawsze ubolewam jak dostajesz kopniaka i wrzucają cię do kosza bo w wolnych
        > chwilach czytam Twoje wypowiedzi i zaraz życie jest milsze.
        > Twoj
        > pikus.

        closzus a ja mowie po francusku,z tym,ze jesli chodzi o silniki i marki
        samochodow to jestes chyba nawet nie meska a damska blondynka,bo trudno abym ja
        cie uczyla na temat roznych wersji skrzyni biegow jakie twoj rzekomy samochod
        ma,na temat roznych modeli jaki twa gablota ma i co ma w bagazniku. wybacz jak
        otwieram mego hamcia to widze gdzie mam wlozyc kluczyk ,ba wiem co sie dzieje
        jak zapalisz samochod,dlaczego on jedzie i nawet jesli nie jest stick
        shift(reczna skrzynia biegow) to cos musi w jej zastepstwie dzialac (plyn) jako
        sprzeglo jesli mamy automatica. czy mam ci opowiadac jak kreci sie kazde kolo
        zebate w silniku,ktore przenosi sile na tarcze,ktore sa polaczone z kolami,czy
        sam poczytasz w drodze do fakardii?
        ps .uwazaj pikus na zuzyty pasek klinowy bo nawet twoja francuska quality
        parcieje i na twym miejscu zmienialabym go co rok,lub po 30-40K km. strzezonego
        Pan Bog strzeze.

        zawsze zyczliwa dla niedouczonych francuZkich naucycieli
        • cs137 Re: Sprzęgła w automatycznej przekładni 22.05.07, 19:27
          Poprawnie to w ogóle mówi się nie o automatycznej skrzyni, tylko przekładni albo
          z nagielska transmisji. W takowej mozna wyróznić aż dwa rózne mechamizmy
          SPRZEGANIA, ale w żadnym z tych dwóch wypadow nie używa sie w zasadzuie słowa
          "sprzęgło".

          Klastczne rozwiązanie automatycznej przekładni skłąda sie z PRZEKŁADNI
          HYDROKONETYCZNEJ, bardziej poprawnbie powinno sie mówić "hydrokinetyczny
          przetwornik momentu obrotowego", po angielsku "torque converter". Druga cząęść
          to mechaniczna przekładnia planetarna (w klasycznym rozwiazaniu 3-biegowa).

          Sprzęganie odbywa się na dwóch "poziomach": pierwszy, to jest oważ to
          przekładnia hydrokinetyczna; drugi to jest w przekładni planetarnej, w której
          zmiana przełożeń odbywa sie przez hamowanie zewnętrznych kół (tych w kształcie
          pierścienai z zębami od środka) i w klasycznym rozwiazaniu to sie odbywa przy
          pomocy hamulców taśmowych, uruchamianych przez takie małe siłowniczki
          hydrauliczne - oczywiscie, przez autmat kontrolujący prace całosci.

          Ale mówiac o którymkolwiek z tych dwóch etapów sprzęgania, nie używa sie w
          zasadzie słowa "sprzęgło". Polscy inżynierowie nie mówią dlatego, ze w
          historycznie pierwszych konstrukcjach automatycznych przekładni - kiedy jeszcze
          schemat konstrukcyjny nie był ujednolicony, konstruktorzy szukali optymalnych
          rozwiązanb - uzywano czegos, co nazywano "sprzęgłem hydraulicznym" albo
          "hydrokinetycznym". Była to bardzo prymitywna wersja przetwornika
          hydrokinetycnego który raczej tylko "zasprzęglał".

          Skad to wszystko wien? Głownie z lektury "Młodego Technika" (choc wydawane w
          PRL-u, było to pismo na niezwykle wysokim poziomie) i nieco bardziej fachowej
          literatury. W szkole sredniej połknałem "bakcyla motoryzacyjnego" i wybierałem
          sie twardo na "Wydział Maszyn Roboczych i Polazdów" na PW. Na fizyke poszedłem
          głownie z lenistwa, bo nie musiałem zdawać egzaminu wstepnego (jako laureat OF)
          i połtora miecha przed kolegami mogłem juz pojechać na wakacje. Ale technika
          motroyzacyjna nie przestałem sie interesować. Po przyjeździe do USA, kiedy po
          raz pierwszy pieprznęła nam "skrzynia" (w Fordzie Fairmont-cie, to był taki
          niedrogi wóz z poczatku lat 80-tych -niedawno widziałem jeszcze egzemplarz na
          chodzie) to sobie jeszcze poczytałem literaturę, bo chciałem zrozumiec, na czym
          polegał feler.


          Co do zapasu, to sie nie wypowiadam - w motocyklu nie ma.

          • cs137 Re: PS: Sedan i jeszcze o sprzęgle 22.05.07, 20:22
            Chris mówiac o spsaęgle miał oczywiście na myśli pedał sprzeglą, co jasno
            wynikało z kontekstu. Bardzo czesto na pedał sprzęgła mówimy po prostu "sprzęgło".

            Co do Sedanu - mnie zawsze sie to kojarzyło z bitwą we wrzesniu 1870 roku.
            Regiment (pułk po polsku), w którym słuzył mój pradziadek, nie zdazył tam
            dotrzeć, wiec go zawrócono do Paryża i w ten sposób mój przodek tam sie znalazł
            w czasie późnuiejszego oblężenia i na koniec Komuny.

            Do niedawna w ogóle nie wiedziałem, ze sa auta "sedan". To u nas powinny byc w
            takim razie z kolei auta "maciejowice", "olszynka grochowska", "warna",
            "cecora", itp., od róznych przegranych polskich bitwe.
            • i-love-2-bike Re: PS: Sedan i jeszcze o sprzęgle 22.05.07, 20:33
              cs137 napisał:

              > Chris mówiac o spsaęgle miał oczywiście na myśli pedał sprzeglą, co jasno
              > wynikało z kontekstu.

              nie udawaj wiekszego glupa niz twoj chamski koles,bo my rowniez wiemy co mial na
              mysli ten mitoman. kazdy wie co pedal sprzegla,zwany potocznie sprzeglem,
              oznacza i w jakich skrzyniach biegow on wystepuje NA DOLE przy 2 innych
              pedalach. tyle tylko,ze twoj niekumaty przyjaciel nie naumial sie co maja,a
              czego nie maja rozne modele BMW,co zostalo mu juz udowodnione sto razy na tym
              wpisie,wiec z laski swojej sie wyniescie z moich watkow,bo je zadymiacie
              bzdurami i falszywymi informacjami.
              >
              >
              >
              > Do niedawna w ogóle nie wiedziałem, ze sa auta "sedan".

              to jak kupowales samochody w USA to co ci dawali z kluczykami 4(5) doors+5
              wheels (u nas obowiazkowe 5-te inaczej nie zarejestruja nawet BMW)and a roof rack?
              wiesz ty czasem rozbrajasz nawet kobiety swoimi doFcipaskami na tematy luzne.
              minales sie z powolaniem,bylbys swietny jako aktor komediowy.
    • j-k Wazne - jak my widzimy innych... 22.05.07, 19:30
      To jest jedyna , prawidlowa wykladnia, Helka :)))
      • cs137 Re: Co to jest auto "decouvrable"? 22.05.07, 21:44
        Lamie sobie glowe. Sprobuje pofantazjowac: "decouvrable" to musi znaczyc
        "auto-odkoorwiacz". Innymi slowy takie auto, co jak baba na rowerze jedzie
        droga, to takie auto robi jej "bum" od tylu i juz nie ma baby.
        • picard2 Re: Co to jest auto "decouvrable"? 23.05.07, 18:01
          cs137 napisał:


          cs137 napisał:

          > Lamie sobie glowe. Sprobuje pofantazjowac: "decouvrable" to musi znaczyc
          > "auto-odkoorwiacz". Innymi slowy takie auto, co jak baba na rowerze jedzie
          > droga, to takie auto robi jej "bum" od tylu i juz nie ma baby.

          Jesli masz glowe zupelnie zlamana to znaczy ze za pozno dzisiaj zalrzalem na forum
          oto decovrable
          nicosfly.free.fr/autres-203/philippeg1.jpg
          dzisiaj je buduje szczególnie Porsche jak masz 300 000$ to możesz sobie kupić
          dobra okazje.
          Oto berline-cabriolet Audi RS4
          caraphoto.caradisiac.com/m/o/mondial-paris-2006/RS4-BERLINE-CABRIOLET-AVANT/HR_50020.jpg
          Tej samej koncepcji co moje BMW330xi i z tego samego roku 2006.
          s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg
          Rożnica leży w połączeniu kol: Audi ma 2+2 kola napadowe BMW na 4 kola napedowe.
          Przejrzalem polska prase fachowa ni pomimo bredni bladziutki to auto nazywa
          sie "full cabriolet" jest zreszta bardz rzadko sprowadzane do Polski.
          To moj ostatni post jako picard2 zmieniam dzisiaj pseudonim w sposob przjzysty.
          Pozdrowienia
          Chris.
          Nie zgadzamy się w opisie obecnych skrzyni biegów to znaczy impulsowych one są
          oparte na motorach liniowych albo liniowo obrotowych. patrz Grzegorz Kamiński
          Siniki elektryczne o ruchu złożonym -Oficyna Wydawnicza Politechniki
          Warszawskiej 1994.

          • cs137 Ci, co robili to zdjęcie, nie znają się na autach! 23.05.07, 19:35
            caraphoto.caradisiac.com/m/o/mondial-paris-2006/RS4-BERLINE-CABRIOLET-AVANT/HR_50020.jpg
            Chris,
            Przecież gołym okiem widać,ze to ma dach, zatem jak to moze byc kabriolet!!!
            Rachelka zaraz nakrzyczy, ze organizatorzy Paryskiego Salonu Samochodowego nic a
            nic nie znają się na samochodach. Bambuko zawtóruje.

            Co doi skrzyń hydraulicznych, to ja mówiłem o KLASYCZNYM rozwiązaniu
            konstrukcyjnym, istniejącym od lat 1950-tych (hydrokinetyczny przetwornik
            momentu plus trzybiegowa przekładnia planetarna) i montowanym w zasadzie bez
            zmian w autach aż do lat 80-tych, a do dzis w niedrogich autach. Taka skrzynia
            jest mało ekonomiczna - to jej wada - ale, ponieważ według tego schematu
            zrobiono kilkaset milionów skrzyń na świecie, wszelkie możliwe usterki
            konstrukcyjne juz wychwycono i skrzynie takie sa po prostu bardzo niezawodne.
            Niezawodnośc, niska cena i łatwość obsługi równoważy kiepska ekonomikę, więc do
            dzis dnai się te "klasyki" tłucze.

            Ja interesowałem sie stanem technologii samochodowej az do lat 80-tych, później
            mi przeszło, więc juz zupełnie nie jestem na bieżąco.
            • picard2 Re: Ci, co robili to zdjęcie, nie znają się na au 23.05.07, 20:49
              cs137 napisał:

              > <a
              href="caraphoto.caradisiac.com/m/o/mondial-paris-2006/RS4-BERLINE-CABRIOLET-AVANT/HR_50020.jpg"
              target="_blank">caraphoto.caradisiac.com/m/o/mondial-paris-2006/RS4-BERLINE-CABRIOLET-AVANT/HR_50020.jpg</a>>
              Chris,
              > Przecież gołym okiem widać,ze to ma dach, zatem jak to moze byc kabriolet!!!
              > Rachelka zaraz nakrzyczy, ze organizatorzy Paryskiego Salonu Samochodowego nic
              > a nic nie znają się na samochodach. Bambuko zawtóruje.

              Duzo gorzej niż myślisz bo samo Audi je tak nazywa wiec Niemcy nie wiedza co
              produkują.To jasne jak umysł bladziutki.
              Myślę ze to co my w Europie nazywamy berlinę w USA nazywa się sedan??
              W polskiej gazecie pisze "sprzedam sedan-kabriolet 330xi" ale cena w złotych
              jest podobna do ceny Porscha w euro.Z reszta należy mieć chwilowe zaćmienie
              mózgu jak ja miałem aby się sprzeczać czy to mój samochód czy nie mój co mi na
              tym zalezy.To BMW 330xi to najlepszy samochód jaki miałem w życiu jej 264CV wyda
              wane przez motor sześciocylindrowy na linii a nie na V jak uczą na wszystkich
              politechnikach pozwala na jazdę z olbrzymim komfortem.Po za tym to wymarzone
              auto dla Ciebie jeździ po śniegu i po lodzie bez problemu.A raczej z problemem
              ,na drogach górskich policja zatrzymuje samochody i zmusza kierowców do
              założenia lancuchow na kola.Samochody Xi nie są do tego przewidziane i na
              runflat zimowe nie ma miejsca na łańcuchy mimo ze mam przy sobie "Auto Journal"
              gdzie to jest dokładnie wyjaśnione dwa razy w Alpach zmuszono mnie do zawrotu i
              przez cały dzien narty diabli wzięli.
              >
              • i-love-2-bike Re: Ci, co robili to zdjęcie, nie znają się na au 23.05.07, 20:55
                wyniescie swoje dooopska z tego watku. nie interesuje mnie ani wasz konwersacja
                prywatna,ani zespol zdjec z podnieconym psem i starzejacym sie pikusiem. slowem
                wynocha na swoje wpisy chamstwo bo watek nie jest o was,ani o silnikach i
                mitomanach miedzynarodowych.
                • picard2 Re: Ci, co robili to zdjęcie, nie znają się na au 23.05.07, 21:14
                  wyniescie swoje dooopska z tego watku. nie interesuje mnie ani wasz konwersacja
                  > prywatna,ani zespol zdjec z podnieconym psem i starzejacym sie pikusiem. slowem
                  > wynocha na swoje wpisy chamstwo bo watek nie jest o was,ani o silnikach i
                  > mitomanach miedzynarodowych.

                  Hej stara bladziutko ja Ci (pisse à la raye) i mało mnie obchodzi co ty chcesz
                  właź do swojej nory ile ty zapłaciłaś za ten watek(vieille conne).
                  • jampawel2 Re: Vieille conne-to i tak jestes grzeczny!!!!!!!! 23.05.07, 22:05
                    picard2 napisał:

                    >
                    > Hej stara bladziutko ja Ci (pisse à la raye) i mało mnie obchodzi co ty ch
                    > cesz
                    > właź do swojej nory ile ty zapłaciłaś za ten watek(vieille conne).

                    Vieille SALOPE! bardziej trafne! chociaz staram sie bardzo nie byc macho, dla
                    takiej jak ta loweski, lewinska, lowebike, uwazam ze na to sobie zasluzyla,
                    czytajac jej wypowiedzi, wychodzi ze jest to kobieta o charakterze SALOPE!
              • cs137 Re: Szesc cylindrow na linii 23.05.07, 22:32
                W fachowej polksiej nomenklaturze powie sie raczej "szesc cylindrow w ukladzie
                rzedowym", czy "szeciocylindrowy silnik rzedowy". Uklad V nazywa sie "ukladem
                widlastym". Dla dopelnienia, silnik typu "boxer" nazywa sie po polsku
                "przeciwbiezny".

                A propos boxerow. Byl to ulubiony uklad Pana Ferdynanda Porsche, wiec slynny VW
                "garbus" wlasnie taki mial, a rowniez taki klasyczny model samochodu Porsche z
                lat 50-tych, "Carrera" bodajze, mial 6-ciocylindrowego bokszera. Boxer jest
                jednak dzis malo popularny i jedna z nielicznycjh marek, ktora go robi, to
                Subaru. Oni robili kiedys male ciezarowki z takim silnikiem i tylnim napedem. Po
                czym na tej samej ramie zrobili auto osobowe. Sprzedwalo sie dobrze, wiec je
                zaczeli ulepszac, rame wyrzucili, ale zostawili ten sam zespol napedowy. Po czym
                dodali... naped na przednie kola, nie kasujac tego na tylne, w ten sposob powtal
                droga ewolucji samochod z napedem na 4 kola. Inzynier patrzac na to dostaje
                chyba bolu glowy, bo sie wydaje, ze wsdzystko jest nonsensowne. Silnik z walem
                korbowym ustawionym wzdluznie juz po pierwsze - to narusza logike. Jeszcze
                slynna francuska "cytryna", jeden z najbardziej udanych samochodow w calej
                historii automobilizmu, tak miala, ale pozniej wszyscy przechodzili na
                poprzeczne ustawienie silnika przy przednim naopedzie. A przy czterokolowym to
                jednak ten na przednie kola odgrywa zasadnicza role i to przednie kola przenosza
                wiekszosc mocy. Wiec ten Subaru to dziwolag - ale, o dziwo, bardzo udany
                dziwolag, bo jest przy tym wszyskim ogromnie niezawodny, wygodny i ma calkiem
                przyzowite osiagi jak na swoja klase cenowa. Po oblodzonych stromych drogach
                jezdzi fantastycznie. Wiec nie dziwota, ze zdobyl sobie ogromna popularnosc w
                Oregonie, gdzie wlasnie zalety przy jezdzie po sliskich stromiznach sa ogromnie
                wazne.

                • picard2 Re: Szesc cylindrow na linii 23.05.07, 23:21
                  cs137 napisał:

                  > W fachowej polksiej nomenklaturze powie sie raczej "szesc cylindrow w ukladzie
                  > rzedowym", czy "szeciocylindrowy silnik rzedowy". Uklad V nazywa sie "ukladem
                  > widlastym". Dla dopelnienia, silnik typu "boxer" nazywa sie po polsku
                  > "przeciwbiezny".
                  >
                  Ja przetlumaczylem na lini (en ligne) ale silnik rzedowy to napewno duzo lepiej.
                  Moj wakladowca mechaniki tlumaczyl nam w sposob bardzo naukowy ze
                  szeciocylindrowy silnik rzedowy nie ma sensu i ze takie silnika musza byc
                  widlaste (en V) i ze rozchylenie widel jest zalezne od wielu rzeczy.Ale ci
                  Niemcy z Monachium nic sobie z tego nie robia.Oni zaczeli od budowy silnikow
                  samolotowych stad ich logo krecace sie smiglo i uparcie ciagle buduja to samo.
                  Dzisiaj zakonczylem sesje egzaminow wiec czuje sie bardziej wolnym.
                  Dzien dobry dla Ciebie a dla mnie dobranoc.
                  Chris.
                  • i-love-2-bike Re: Szesc cylindrow na linii 23.05.07, 23:37
                    widze,ze nasi homusie dalej sie liza na moim watku. widac,ze na starosc nie
                    rozumie sie tekstu pisanego,ale na zlosc innym pokazuje swoje zdziecinnienie.
                    co za zenada.za chwile bedziecie sie tu calowac na dobranoc.fuj
                  • cs137 Nie, widlasta szostka jest daleka od doskonalosci 23.05.07, 23:44
                    Widlastej szostki nie daje sie wywazyc, trzeba jakies wirujace przeciwwagi
                    stosowac. Zalety jej polegaja na tym, ze jest bardzo "kompaktna", ze uzyje tu
                    znanego rosyjskiego slowa.

                    A propos rosyjskich slow: jeden kolega mowil mi, ze w bufecie w laboratorium
                    synchrotronowym DESY, ktore jest w niemczech kolo Hamburga, podsluchal rozmowe
                    dwoch Rosjan. Jeden zapytal drugiego: "Kak pa niemiecki butterbrot?"

                    Pierwszym widlastym silnikiem, ktory mozna wywazyc, jest dopiero osemka, slynny
                    silnik V-8. Dlatego nie przypadkiem jest, ze V-8 jest tak popularny w
                    luksusowych samochodach. Rowniez V-12, ale to juz robia sie tak drogie zabawki,
                    ze takie sxa, owszem, stosowane w Rolls-Royceach i samochodach porownywalnej
                    klasy lub ceny.


                    Natomiast w przypadku silnika szesciocylindrowego jedyne rzedowy silnik daja sie
                    idealnie wywazyc. Problemem jest jednak tutaj dlugosc walu. Raz, ze musi on byc
                    z ogromnie wytrzymalego materialu. Po wtore, pojawia sie wcale niebagatelny
                    problem drgan skretnych walu.

                    Z powyzszych powodow 6 cylindrow w rzedzie to praktycznie max, rzedowych osemek
                    sie w zasadzie nie robi, choc taki silnik ma mnostwo zalet, jest jeszcze lepszy
                    od V-8. Dopiero stosunkowo niedawno zaproponowano, jak rozwiazac prolemy sinika
                    L-8 - mianowicie, przez odbior mocy nie na KONCU walu, co jest regula w kazdym
                    niemal silniku spalinowym - a W SRODKU walu. Nie jest to proste, bo wymaga
                    przekladni przenoszacej moc pod katem 90 stopni i pracujacej na wysokich
                    obrotach, no, ale zyjemy juz w epoce numerycznie sterowanych frezarek
                    obrabiajacych kazdy w zasadzie material, wiec takie kola dzis mozna zrobic - nie
                    za bardzo tania cene, ale mozna.


                    • cs137 Re: Rzedowa osemka: Duesenberg 24.05.07, 00:02
                      W Europie bardzo malo wie sie o marce "Duesenberg", bo tych
                      superluksusowych-supersportowych (jak na swoje czasy) aut zrobiono cos zaledwie
                      ok. 3000. Ale w USA jest to legendarna marka. Byl to wlasnie jeden z nielicznych
                      wozow z rzedowa osemka. Tu jest wiecej o nich:

                      www.cromoclassico.com/eng/duesenberg.html
                      Jedna ze znanych osob, ktore mialy Duesenberga, byl aktor Clark Gable, slynny m.
                      in. ze swoich rol w "przeminelo z wiaterm" i "The misfits" (w Polsce ten film
                      znany jest pod tytulem "Skloceni z zyciem"; byl to bodaj ostatni film Gable-a, a
                      takze i Marylin Monroe - przy czym pokazala ona w nim, ze byla nie tylko
                      sex-symbolem, ale naprawde aktorka wierlkiej klasy).
          • jampawel2 Re: Picard! Sacré Picard! twoje dane osobowe!!!!!! 23.05.07, 20:38
            picard2 napisał:

            > Tej samej koncepcji co moje BMW330xi i z tego samego roku 2006.
            > <a
            href="s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg"
            target="_blank">s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg</a>

            Piszesz o jakims pieknym samochodzie 330xi, podajesz link do zdjecia.
            Ogladam zdjecie i co widze, niby twoje BMW z numerem rejestracyjnym!
            Dzieki tej twojej rejestracji moge odnalezc twoj adres, telefon itd...
            FAIS ATTENTION Picard!
            • picard2 Re: Picard! Sacré Picard! twoje dane osobowe!!!!! 23.05.07, 21:17
              jampawel2 napisał:

              > picard2 napisał:
              >
              > > Tej samej koncepcji co moje BMW330xi i z tego samego roku 2006.
              > > <a
              > href="<a
              href="s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg""
              target="_blank">s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg"</a>
              > target="_blank">s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view&curre
              > nt=DSCN1492001.jpg</a>
              >
              > Piszesz o jakims pieknym samochodzie 330xi, podajesz link do zdjecia.
              > Ogladam zdjecie i co widze, niby twoje BMW z numerem rejestracyjnym!
              > Dzieki tej twojej rejestracji moge odnalezc twoj adres, telefon itd...
              > FAIS ATTENTION Picard!

              Ja o tym dobrze wiem i nawet podalem jak znalesc moje dane.Natpmiast nie smiej
              podwedzic mojego auta bo mam ochraniacza
              wyniescie swoje dooopska z tego watku. nie interesuje mnie ani wasz konwersacja
              > prywatna,ani zespol zdjec z podnieconym psem i starzejacym sie pikusiem. slowem
              > wynocha na swoje wpisy chamstwo bo watek nie jest o was,ani o silnikach i
              > mitomanach miedzynarodowych.
            • picard2 Re: Picard! Sacré Picard! twoje dane osobowe!!!!! 23.05.07, 21:21
              jampawel2 napisał:

              > picard2 napisał:
              >
              > > Tej samej koncepcji co moje BMW330xi i z tego samego roku 2006.
              > > <a
              > href="<a
              href="s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg""
              target="_blank">s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view¤t=DSCN1492001.jpg"</a>
              > target="_blank">s152.photobucket.com/albums/s182/athos22/?action=view&curre
              > nt=DSCN1492001.jpg</a>
              >
              > Piszesz o jakims pieknym samochodzie 330xi, podajesz link do zdjecia.
              > Ogladam zdjecie i co widze, niby twoje BMW z numerem rejestracyjnym!
              > Dzieki tej twojej rejestracji moge odnalezc twoj adres, telefon itd...
              > FAIS ATTENTION Picard!

              Wybacz mi ale cos sie w moim poscie pokickalo jak mowi Dana.Ja wlasnie chcialem
              zeby banda kretynek i kretynow wiedziala gdzie mieszkam i ze to jest daleko od
              Oregonu.Dzieki jednak za Uwage.
              Pozdrowienia
              Chris
              • i-love-2-bike Re: Picard! Sacré Picard! twoje dane osobowe!!!!! 23.05.07, 21:43
                picard2 napisał:

                >
                > Wybacz mi ale cos sie w moim poscie pokickalo jak mowi Dana.Ja wlasnie chcialem
                > zeby banda kretynek i kretynow wiedziala gdzie mieszkam i ze to jest daleko od
                > Oregonu.Dzieki jednak za Uwage.
                > Pozdrowienia
                > Chris

                sluchaj zabojadzie.chyba jasno do ciebie kretynie mowie abys wyjezdzal z mojego
                wpisu. tu nie mowimy na temat twoich problemow mentalnych,ani twoich danych
                osobowych ani twoich mitomanskich wizji,bo do cholery ten watek nie na ten
                temat. jesli masz ochote przedstawiac swoja stara,swoje wnuko-dzieci,swoja
                mordke dosc idiotyczna i jeszcze swego psa w stanie amoku,to zaloz SWOJ watek,a
                mnie osobiscie nie interesuje ani twoja profesja,ani profesja twego psa,wiec nie
                zasmiecaj mi tu watku kretynie francuski. nie rozumiem co w tym niezrozumialego
                dla kogos kto rzekomo jezdzi BMW,ale chyba twoj samochod madrzejszy od
                wlasciciela. spadaj facio daleko od mego nicku,bo napisze do abuse,ze sie
                wssysasz w moje watki i zazadam usuniecia wpisow.
              • jampawel2 Wspomniales o loregon I baba lewinska juz jest!!!! 23.05.07, 21:53
                Ale szybka ta rowerzystka bez siodla!
                Ale wywalila! teraz to za twoja rodzine sie bierze, nawet za psa twojego;)))
                To wszystko ze ty masz BMW i ze ona musi placic coraz wiecej na paliwo z USA ;)))
                Dlatego ta stara polka jezdzi na rowerze bo skapa, nawet na siodlo rowerowe nie
                wyda, woli sie meczyc.
    • j-k No w Samarze, dobrze Nas widza, Helka :))) 23.05.07, 21:19
      Polakow tam w ogole nie bylo, a wujek Putin i tak przepraszal :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka