Dodaj do ulubionych

Konferencja prasowa George'a Busha

IP: *.offices.miller.colby.edu 30.07.03, 19:32
Mydlenie oczu Irakiem. 1984: wieczna wojna sprzyja sprawujacym
wladze. Kogo tam obchodzi deficyt budzetowy i lamanie praw
obywatelskich w imie 'Wojny z Terroryzmem' gdy New York Times
codziennie serwuje iracka papke.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lulek A mówił z pamięci, czy czytał z kartki? IP: *.ricetec.com 30.07.03, 19:43
      • Gość: Perro Re: A mówił z pamięci, czy czytał z kartki? IP: *.univ-mulhouse.fr 31.07.03, 12:26
        Czytał z pamięci.
        • Gość: babariba Re: A mówił z pamięci, czy czytał z kartki? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 00:29
          i dlatego konferencje prasowe Bush'a odbywaja sie tak rzadko... Wcale nie tak latwo nauczyc sie chocby plynnie czyatc rozne trudne slowa :)))
          **********
          Gość portalu: Perro napisał(a):

          > Czytał z pamięci.
    • Gość: MM Re: Konferencja prasowa George'a Busha IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.07.03, 19:54
      "Absolutnie biorę na siebie pełną odpowiedzialność za wszystko, co powiem"

      Wreszcie sie przyznal. WIec teraz spokojnie mozna zaczac go rozliczac :o)

      Aha, jaka gospodarcza poprawa? Jakos nie zauwazylem jej ani ja, ani wielu,
      wielu innych ludzi. No, ale my nie siedzimy w grupce 25 osob, dla ktorych
      przeznaczono redukcje podatkow.
      • Gość: ekonomista Oczywiście że jest poprawa. IP: 152.75.142.* 30.07.03, 20:07
        Gość portalu: MM napisał(a):

        > "Absolutnie biorę na siebie pełną odpowiedzialność za
        wszystko, co powiem"
        >
        > Wreszcie sie przyznal. WIec teraz spokojnie mozna zaczac go
        rozliczac :o)
        >

        A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy. Kupno
        domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło, stopa
        procentowa jest nadal niska, firmy amerykańskie ponownie zaczęły
        modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
        Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało. Giełda (DJ) od
        szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno. NASDAQ też.
        Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
        > Aha, jaka gospodarcza poprawa? Jakos nie zauwazylem jej ani
        ja, ani wielu,
        > wielu innych ludzi. No, ale my nie siedzimy w grupce 25 osob,
        dla ktorych
        > przeznaczono redukcje podatkow.
        • Gość: MM Czesc meerkat. Widze ze masz nowy tytul. IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 30.07.03, 20:25
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

          >
          > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy. Kupno
          > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło, stopa
          > procentowa jest nadal niska,

          Ty to nazywasz poprawa? To normalna reakcja na slabiejaca gospodarke, bo ludzie
          WYJMUJA pieniadz z gieldy. Lepiej zainwestowac w nieruchomosci (kupno,
          renowacja, przefinansowanie pozyczek - sam dopiero co przefinansowalem pozyczke
          ktora mi zaoszczedzi z pol miliona) niz ryzykowac powazne straty na gieldzie.
          Cos slabym jestes ekonomista. A stopa procentowa jest niska, bo Greenspan jest
          zdesperowany, zeby choc troche cos ruszyc.


          > firmy amerykańskie ponownie zaczęły
          > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.

          To znaczy, po otrzymaniu kasy z obnizonych podatkow, powiekszaja swoje koszty.
          A przeciez pieniadze te mialy byc przeznaczone na tworzenie dodatkowych miejsc
          pracy. Bo nam nie jest potrzebna wieksza WYDAJNOSC, tylko wiekszy POPYT. A nie
          ma popytu jak nie ma pracy. Ale tak to jest, jak ktos reformuje gospodarke od
          strony odbytu.

          > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało.

          Kiedy????? Caly czas rosnie. NIe dorabiaj faktow do teorii. Bezrobocie jest
          ogromne i nie ma w ogole tendencji do malenia.

          > Giełda (DJ) od
          > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno.

          Mocno? Pare tygodni temu poleciala w dol, gdy sie okazalo, ze euforia powojenna
          nie ma odzwierciedlenia w produkcji przemyslowej lub oczekiwaniach zyskow.
          Tydzien temu znow wzrosla, bo zabito synow Saddama, ale przeciez to tylko
          tymczasowe. Ludzie nie maja zaufania do gieldy ani do rynku. Dlatego kupuja
          domy - jezeli maja pieniadze

          > NASDAQ też.
          > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.

          Alez prosze. NIe mozesz sie znac na wszystkim.

          • Gość: elektryk Re: Czesc meerkat. Widze ze masz nowy tytul. IP: 152.75.142.* 30.07.03, 21:09
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
            >
            > >
            > > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy.
            Kupno
            > > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło,
            stopa
            > > procentowa jest nadal niska,
            >
            > Ty to nazywasz poprawa? To normalna reakcja na slabiejaca
            gospodarke, bo ludzie
            >
            > WYJMUJA pieniadz z gieldy. Lepiej zainwestowac w nieruchomosci
            (kupno,
            > renowacja, przefinansowanie pozyczek - sam dopiero co
            przefinansowalem pozyczke
            >
            > ktora mi zaoszczedzi z pol miliona) niz ryzykowac powazne
            straty na gieldzie.
            > Cos slabym jestes ekonomista. A stopa procentowa jest niska,
            bo Greenspan jest
            > zdesperowany, zeby choc troche cos ruszyc.
            >
            >
            > > firmy amerykańskie ponownie zaczęły
            > > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
            >
            > To znaczy, po otrzymaniu kasy z obnizonych podatkow,
            powiekszaja swoje koszty.
            > A przeciez pieniadze te mialy byc przeznaczone na tworzenie
            dodatkowych miejsc
            > pracy. Bo nam nie jest potrzebna wieksza WYDAJNOSC, tylko
            wiekszy POPYT. A nie
            > ma popytu jak nie ma pracy. Ale tak to jest, jak ktos
            reformuje gospodarke od
            > strony odbytu.
            >
            > > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało.
            >
            > Kiedy????? Caly czas rosnie. NIe dorabiaj faktow do teorii.
            Bezrobocie jest
            > ogromne i nie ma w ogole tendencji do malenia.
            >
            > > Giełda (DJ) od
            > > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno.
            >
            > Mocno? Pare tygodni temu poleciala w dol, gdy sie okazalo, ze
            euforia powojenna
            >
            > nie ma odzwierciedlenia w produkcji przemyslowej lub
            oczekiwaniach zyskow.
            > Tydzien temu znow wzrosla, bo zabito synow Saddama, ale
            przeciez to tylko
            > tymczasowe. Ludzie nie maja zaufania do gieldy ani do rynku.
            Dlatego kupuja
            > domy - jezeli maja pieniadze
            >
            > > NASDAQ też.
            > > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
            >
            > Alez prosze. NIe mozesz sie znac na wszystkim.

            Znam się na pieniądzach, bo jak dotąd nie straciłem! :)

            A Hossa może być i przy wysokim bezrobociu , co jest nowym
            zjawiskiem ekonomicznym i nie ma nic wspólnego z koniunkturą,
            tylko z modernizacją i redukcją kosztów własnych.

            Nie bądź wiecznym malkotentem bo w Ameryce takim ludziom jest
            źle.

            Proszę
            cię bardzo
            >
            • Gość: MM Elektryk? Nowy zawod? Nigdy za pozno... /nt IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.07.03, 21:12
          • galaxy2099 Re: Czesc meerkat. Widze ze masz nowy tytul. 31.07.03, 05:59
            MM, daj juz sobie spokoj z tak nachalno-bzdurna propaganda.

            "Bezrobocie jest ogromne" - czy ty naprawde nie wiesz co to
            znaczy ogromne bezrobocie ? Czy do twojej wyobrazni naprawde nie
            przemawiaja liczby jedno lub dwucyfrowe ? Nie umiesz sobie
            wyobrazic ile to jest 6.7 a ile 18. Rozumialbym jesli nie bardzo
            wyobrazalbys sobie liczby np 6599348756 trylionow i
            30485782198876325 bilionow.
            Przestan chlopie bo uszy wiedna.
            A jakie to straty na gieldzie ostatnio sie ponosi. Bo mi od
            poczatku roku w portfelu inwestycyjnym przyroslo ponad 20%.
            A inwestorzy gieldowi przyjacielu wiedza najlepiej co piszczy w
            gospodarce. Wiedza lepiej niz eksperci ekonomiczni partii
            demokratycznej probujacy za wszelka cene przekonac przecietnego
            Smitha, ze jest zle. A zle nie ma, kolego MM.
            Aaaa zapomnialbym . Do 25 osob, ktore zyskaja na obnizce
            opodatku mozesz tez doliczyc mnie i siebie samego i oczywiscie
            mojego ulubienca z Bostonu Noama Chomskiego. On to dopiero musi
            byc nieszczesliwy z powodu obnizenia podatkow. Nieszczesliwy ale
            ekstra pieniazki z przyjemnoscia wlozy do swej kieszeni.


            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
            >
            > >
            > > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy.
            Kupno
            > > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło,
            stopa
            > > procentowa jest nadal niska,
            >
            > Ty to nazywasz poprawa? To normalna reakcja na slabiejaca
            gospodarke, bo ludzie
            >
            > WYJMUJA pieniadz z gieldy. Lepiej zainwestowac w nieruchomosci
            (kupno,
            > renowacja, przefinansowanie pozyczek - sam dopiero co
            przefinansowalem pozyczke
            >
            > ktora mi zaoszczedzi z pol miliona) niz ryzykowac powazne
            straty na gieldzie.
            > Cos slabym jestes ekonomista. A stopa procentowa jest niska,
            bo Greenspan jest
            > zdesperowany, zeby choc troche cos ruszyc.
            >
            >
            > > firmy amerykańskie ponownie zaczęły
            > > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
            >
            > To znaczy, po otrzymaniu kasy z obnizonych podatkow,
            powiekszaja swoje koszty.
            > A przeciez pieniadze te mialy byc przeznaczone na tworzenie
            dodatkowych miejsc
            > pracy. Bo nam nie jest potrzebna wieksza WYDAJNOSC, tylko
            wiekszy POPYT. A nie
            > ma popytu jak nie ma pracy. Ale tak to jest, jak ktos
            reformuje gospodarke od
            > strony odbytu.
            >
            > > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało.
            >
            > Kiedy????? Caly czas rosnie. NIe dorabiaj faktow do teorii.
            Bezrobocie jest
            > ogromne i nie ma w ogole tendencji do malenia.
            >
            > > Giełda (DJ) od
            > > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno.
            >
            > Mocno? Pare tygodni temu poleciala w dol, gdy sie okazalo, ze
            euforia powojenna
            >
            > nie ma odzwierciedlenia w produkcji przemyslowej lub
            oczekiwaniach zyskow.
            > Tydzien temu znow wzrosla, bo zabito synow Saddama, ale
            przeciez to tylko
            > tymczasowe. Ludzie nie maja zaufania do gieldy ani do rynku.
            Dlatego kupuja
            > domy - jezeli maja pieniadze
            >
            > > NASDAQ też.
            > > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
            >
            > Alez prosze. NIe mozesz sie znac na wszystkim.
            >
            • Gość: meerkat Na zgryźliwych lewaków nie ma rady! IP: 152.75.142.* 31.07.03, 15:23
              galaxy2099 napisał:

              > MM, daj juz sobie spokoj z tak nachalno-bzdurna propaganda.
              >
              > "Bezrobocie jest ogromne" - czy ty naprawde nie wiesz co to
              > znaczy ogromne bezrobocie ? Czy do twojej wyobrazni naprawde nie
              > przemawiaja liczby jedno lub dwucyfrowe ? Nie umiesz sobie
              > wyobrazic ile to jest 6.7 a ile 18. Rozumialbym jesli nie bardzo
              > wyobrazalbys sobie liczby np 6599348756 trylionow i
              > 30485782198876325 bilionow.
              > Przestan chlopie bo uszy wiedna.
              > A jakie to straty na gieldzie ostatnio sie ponosi. Bo mi od
              > poczatku roku w portfelu inwestycyjnym przyroslo ponad 20%.
              > A inwestorzy gieldowi przyjacielu wiedza najlepiej co piszczy w
              > gospodarce. Wiedza lepiej niz eksperci ekonomiczni partii
              > demokratycznej probujacy za wszelka cene przekonac przecietnego
              > Smitha, ze jest zle. A zle nie ma, kolego MM.
              > Aaaa zapomnialbym . Do 25 osob, ktore zyskaja na obnizce
              > opodatku mozesz tez doliczyc mnie i siebie samego i oczywiscie
              > mojego ulubienca z Bostonu Noama Chomskiego. On to dopiero musi
              > byc nieszczesliwy z powodu obnizenia podatkow. Nieszczesliwy ale
              > ekstra pieniazki z przyjemnoscia wlozy do swej kieszeni.
              >
              >
              > Gość portalu: MM napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy.
              > Kupno
              > > > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło,
              > stopa
              > > > procentowa jest nadal niska,
              > >
              > > Ty to nazywasz poprawa? To normalna reakcja na slabiejaca
              > gospodarke, bo ludzie
              > >
              > > WYJMUJA pieniadz z gieldy. Lepiej zainwestowac w nieruchomosci
              > (kupno,
              > > renowacja, przefinansowanie pozyczek - sam dopiero co
              > przefinansowalem pozyczke
              > >
              > > ktora mi zaoszczedzi z pol miliona) niz ryzykowac powazne
              > straty na gieldzie.
              > > Cos slabym jestes ekonomista. A stopa procentowa jest niska,
              > bo Greenspan jest
              > > zdesperowany, zeby choc troche cos ruszyc.
              > >
              > >
              > > > firmy amerykańskie ponownie zaczęły
              > > > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
              > >
              > > To znaczy, po otrzymaniu kasy z obnizonych podatkow,
              > powiekszaja swoje koszty.
              > > A przeciez pieniadze te mialy byc przeznaczone na tworzenie
              > dodatkowych miejsc
              > > pracy. Bo nam nie jest potrzebna wieksza WYDAJNOSC, tylko
              > wiekszy POPYT. A nie
              > > ma popytu jak nie ma pracy. Ale tak to jest, jak ktos
              > reformuje gospodarke od
              > > strony odbytu.
              > >
              > > > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało.
              > >
              > > Kiedy????? Caly czas rosnie. NIe dorabiaj faktow do teorii.
              > Bezrobocie jest
              > > ogromne i nie ma w ogole tendencji do malenia.
              > >
              > > > Giełda (DJ) od
              > > > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno.
              > >
              > > Mocno? Pare tygodni temu poleciala w dol, gdy sie okazalo, ze
              > euforia powojenna
              > >
              > > nie ma odzwierciedlenia w produkcji przemyslowej lub
              > oczekiwaniach zyskow.
              > > Tydzien temu znow wzrosla, bo zabito synow Saddama, ale
              > przeciez to tylko
              > > tymczasowe. Ludzie nie maja zaufania do gieldy ani do rynku.
              > Dlatego kupuja
              > > domy - jezeli maja pieniadze
              > >
              > > > NASDAQ też.
              > > > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
              > >
              > > Alez prosze. NIe mozesz sie znac na wszystkim.


              Galaxy! Gratuluję mądrych inwestycji na giełdzie!

              Po drugie daj se spokój! Przecież ten lewus MM nie wie nawet ilu jest
              milionerów w USA, a jakby wiedział, to by bzdur nie pisał, bo by go z wrażenia
              zatkało. A jakby jeszcze sprawdził ilu Amerykanów posiada akcje (capital gains
              sie kłaniają!) i gra na na NYSE (wielu z zyskiem), to by go pewnie z zawiści
              krew nagła zalała. Powtarzam po raz n-ty: Pies szczeka, karawana idzie dalej!
              • Gość: MM Powtarzaj: Non cogito ergo nihil sum... IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 31.07.03, 16:09
            • Gość: MM Re: Czesc meerkat. Widze ze masz nowy tytul. IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 31.07.03, 16:08
              galaxy2099 napisał:

              > MM, daj juz sobie spokoj z tak nachalno-bzdurna propaganda.
              >
              > "Bezrobocie jest ogromne" - czy ty naprawde nie wiesz co to
              > znaczy ogromne bezrobocie ? Czy do twojej wyobrazni naprawde nie
              > przemawiaja liczby jedno lub dwucyfrowe ? Nie umiesz sobie
              > wyobrazic ile to jest 6.7 a ile 18. Rozumialbym jesli nie bardzo
              > wyobrazalbys sobie liczby np 6599348756 trylionow i
              > 30485782198876325 bilionow.
              > Przestan chlopie bo uszy wiedna.

              Czesc Bogus. Nie udawaj glupa - oczywiscie, ze bezrobocie jest mniejsze niz na
              przyklad w takiej Polsce. CO nie zmienia faktu, ze historycznie w skali USA
              jest ono bardzo wysokie. A poniewaz oficjalne juz dawno przekroczylo 6%, wiec
              realne prawdopodobnie jest juz dwucyfrowe. Co w tym dobrego?

              Ja wiem, ze fajnie jest rownac w dol i mowic, jak to wciaz nam jest swietnie.
              Ale ja rownam w gore, czyli do tego, jak bylo zanim Dubya dorwal sie do wladzy.
              Ach zapomnialem - to i tak wszystko wina Clintona.

              > A jakie to straty na gieldzie ostatnio sie ponosi. Bo mi od
              > poczatku roku w portfelu inwestycyjnym przyroslo ponad 20%.
              > A inwestorzy gieldowi przyjacielu wiedza najlepiej co piszczy w
              > gospodarce. Wiedza lepiej niz eksperci ekonomiczni partii
              > demokratycznej probujacy za wszelka cene przekonac przecietnego
              > Smitha, ze jest zle. A zle nie ma, kolego MM.

              Oczywiscie, mniej wiecej od marca DJ poszedl w gore. Problem w tym, ze sa to
              wyniki sztuczne, oparte na hura-optymizmie, a nie konkretnych rezultatach
              gospodarczych. Moze nie sledzisz wiadomosci, ale wiekszosc zyskow zakladanych
              przez fimy na drugie polrocze tego roku sie nie sprawdzi.

              Musze cie rozczarowac, ale moi znajomi, ktorzy w gielde sledza i na niej
              inwestuja gruba forse od dziesiecioleci (malo kto z nich jest demokrata),
              twierdza ze poprawa gospodarki zajmie jeszcze ok. 5 lat. O ile Dubya czegos
              bardziej nie spierdzieli.

              > Aaaa zapomnialbym . Do 25 osob, ktore zyskaja na obnizce
              > opodatku mozesz tez doliczyc mnie i siebie samego i oczywiscie
              > mojego ulubienca z Bostonu Noama Chomskiego. On to dopiero musi
              > byc nieszczesliwy z powodu obnizenia podatkow. Nieszczesliwy ale
              > ekstra pieniazki z przyjemnoscia wlozy do swej kieszeni.

              Ekstra pieniazki kosztem rozwalenia budzetu panstwa. Odejmij od tego
              wzrastajace podatki stanowe, no i obnizona wartosc dolara o jakies 10-15%. Czy
              warto? Nie sadze, choc nominalnie pewnie ze nia ma na co narzekac.

              Ten plan Busha jest bezsensowny, tak samo jak jego wczorajsze stwierdzenie, ze
              za zly stan gospodarki odpowiadaja stacje kablowe.
              • galaxy2099 Czy 6.7% to duzo 31.07.03, 17:49
                Ja podajac te 18% nie mialem na mysli Polski ale chocby lata 80-te w USA.
                Takze "historycznie w USA" jak to ty piszesz te lekko ponad 6% obecnie wcale
                nie jest wysokie. Powiem wiecej wowczas (kilka lat temu) gdy wskaznik
                bezrobocia siegal 3.9% to tez bylo zle. Gospodarce brakowalo pracownikow
                (zwlaszcza wykwalifikowanych) a jakosc uslug leciala na leb na szyje.
                Ile to sie nadenerwowalem przy kazdej okazji bo "meksyk" przy kasie albo
                panienka przy stoisku ze zwrotami miala klientow w d*pie. No bo jak ja
                wypie*rza tu, to pojdzie bez problemu gdzie indziej wiec co sie ma starac w
                robocie.
                Nikt nie rowna w dol. To normalny cykl w ekonomii. Zaden wzrost nie jest
                wieczny. A gwaltowny wyskok w gore zwlaszcza w drugiej polowie lat 90-tych, w
                dodatku silnie niezrownowazony przez debilna administracje Clintona spowodowal
                zalamanie gospodarki jeszcze za czasow tegoz Clintona. Takze zwalanie stanu
                gospodarki na Busha to kolejny debilizm.
                A to jak dlugo to potrwa zalezy nie od tego jak bardzo Bush cos spie*rzyl, bo
                akurat jego posuniecia w gospodarce sa sluszne, ale do jak duzej nierownowagi
                ekonomicznej doprowadzila ekipa Clintona.

                Czy sie cos sprawdzi czy nie to kolego MM, inwestorzy wiedza lepiej. Nie musisz
                zaklinac rzeczywistosci dla swoich celow politycznych na tym forum.
                Czy to hurra optymizm na gieldzie obecnie panuje ?. Jesli tak to nazywasz, to
                ja sie pytam, jak nazwiesz to co sie dzialo na gieldzie w 1999 roku az do
                slynnej wiosny 2000 gdy gielda "poszla" na leb na szyje. Teraz wiemy co to
                bylo. Swiat sie z tego smieje - "kreatywne ksiegowanie". Cwaniaczek np. w
                Kalifornii zakladal firme w branzy high-tech i po 6 miesiacach zostawal
                miliarderem bo wprowadzil firemke na gielde a frajerzy w euforii kupowali akcje
                tejze firemki pod przyszle zyski. Tylko te przyszle zyski mialyby przyniesc
                zwrot z inwestycji za 100 lat. Jesli obecnie to wg. ciebie euforia na gieldzie
                to jak nazwiesz te wyczyny gieldowe z czasow Clintona. Gdzie wtedy byla
                administracja Clintona ? Co Clinton robil aby nie dopuscic do nabijania w
                butelke inwestorow ? On nie mial pojecia jakie procesy zachodza w gospodarce bo
                malo ktory demokrata ma jakiekolwiek pojecie w tej materii (nie mam na mysli
                gospodarki socjalistycznej)
                To, ze twoi znajomi inwestujacy na gieldzie nie sa Demokratami to mnie
                absolutnie nie dziwi. Bo nikt kto ma troche pieniedzy i zna sie choc troche na
                ekonomii nie lubi ignorantow ekonomicznych i nie lubi jak sie mu wyciaga
                pieniadze z porfela pod byle pretekstem. A mistrzami USA w tej dziedzinie sa
                Demokraci. Na szczescie dla USA nie sa mistrzami swiata. Swiat zna lepszych od
                nich.


                Gość portalu: MM napisał(a):

                > galaxy2099 napisał:
                >
                > > MM, daj juz sobie spokoj z tak nachalno-bzdurna propaganda.
                > >
                > > "Bezrobocie jest ogromne" - czy ty naprawde nie wiesz co to
                > > znaczy ogromne bezrobocie ? Czy do twojej wyobrazni naprawde nie
                > > przemawiaja liczby jedno lub dwucyfrowe ? Nie umiesz sobie
                > > wyobrazic ile to jest 6.7 a ile 18. Rozumialbym jesli nie bardzo
                > > wyobrazalbys sobie liczby np 6599348756 trylionow i
                > > 30485782198876325 bilionow.
                > > Przestan chlopie bo uszy wiedna.
                >
                > Czesc Bogus. Nie udawaj glupa - oczywiscie, ze bezrobocie jest mniejsze niz
                na
                > przyklad w takiej Polsce. CO nie zmienia faktu, ze historycznie w skali USA
                > jest ono bardzo wysokie. A poniewaz oficjalne juz dawno przekroczylo 6%, wiec
                > realne prawdopodobnie jest juz dwucyfrowe. Co w tym dobrego?
                >
                > Ja wiem, ze fajnie jest rownac w dol i mowic, jak to wciaz nam jest swietnie.
                > Ale ja rownam w gore, czyli do tego, jak bylo zanim Dubya dorwal sie do
                wladzy.
                >
                > Ach zapomnialem - to i tak wszystko wina Clintona.
                >
                > > A jakie to straty na gieldzie ostatnio sie ponosi. Bo mi od
                > > poczatku roku w portfelu inwestycyjnym przyroslo ponad 20%.
                > > A inwestorzy gieldowi przyjacielu wiedza najlepiej co piszczy w
                > > gospodarce. Wiedza lepiej niz eksperci ekonomiczni partii
                > > demokratycznej probujacy za wszelka cene przekonac przecietnego
                > > Smitha, ze jest zle. A zle nie ma, kolego MM.
                >
                > Oczywiscie, mniej wiecej od marca DJ poszedl w gore. Problem w tym, ze sa to
                > wyniki sztuczne, oparte na hura-optymizmie, a nie konkretnych rezultatach
                > gospodarczych. Moze nie sledzisz wiadomosci, ale wiekszosc zyskow zakladanych
                > przez fimy na drugie polrocze tego roku sie nie sprawdzi.
                >
                > Musze cie rozczarowac, ale moi znajomi, ktorzy w gielde sledza i na niej
                > inwestuja gruba forse od dziesiecioleci (malo kto z nich jest demokrata),
                > twierdza ze poprawa gospodarki zajmie jeszcze ok. 5 lat. O ile Dubya czegos
                > bardziej nie spierdzieli.
                >
                > > Aaaa zapomnialbym . Do 25 osob, ktore zyskaja na obnizce
                > > opodatku mozesz tez doliczyc mnie i siebie samego i oczywiscie
                > > mojego ulubienca z Bostonu Noama Chomskiego. On to dopiero musi
                > > byc nieszczesliwy z powodu obnizenia podatkow. Nieszczesliwy ale
                > > ekstra pieniazki z przyjemnoscia wlozy do swej kieszeni.
                >
                > Ekstra pieniazki kosztem rozwalenia budzetu panstwa. Odejmij od tego
                > wzrastajace podatki stanowe, no i obnizona wartosc dolara o jakies 10-15%.
                Czy
                > warto? Nie sadze, choc nominalnie pewnie ze nia ma na co narzekac.
                >
                > Ten plan Busha jest bezsensowny, tak samo jak jego wczorajsze stwierdzenie,
                ze
                > za zly stan gospodarki odpowiadaja stacje kablowe.
                • Gość: MM Re: Czy 6.7% to duzo IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 31.07.03, 18:20
                  galaxy2099 napisał:

                  > Ja podajac te 18% nie mialem na mysli Polski ale chocby lata 80-te w USA.
                  > Takze "historycznie w USA" jak to ty piszesz te lekko ponad 6% obecnie wcale
                  > nie jest wysokie. Powiem wiecej wowczas (kilka lat temu) gdy wskaznik
                  > bezrobocia siegal 3.9% to tez bylo zle. Gospodarce brakowalo pracownikow
                  > (zwlaszcza wykwalifikowanych) a jakosc uslug leciala na leb na szyje.
                  > Ile to sie nadenerwowalem przy kazdej okazji bo "meksyk" przy kasie albo
                  > panienka przy stoisku ze zwrotami miala klientow w d*pie. No bo jak ja
                  > wypie*rza tu, to pojdzie bez problemu gdzie indziej wiec co sie ma starac w
                  > robocie.

                  Wykwalifikowanych pracownikow gospodarce brakuje stale. Stale sa oni
                  sprowadzanie z zagranicy, i nie mozna tego zwalac ani na demokratow ani na
                  republikanow, bo problem ten jest duzo bardziej zlozony u podnoza, poczynajac
                  od systemu edukacyjnego. Alo to spiewka na inny temat, ktory zajalby wiele
                  godzin.

                  > Nikt nie rowna w dol. To normalny cykl w ekonomii. Zaden wzrost nie jest
                  > wieczny. A gwaltowny wyskok w gore zwlaszcza w drugiej polowie lat 90-tych, w
                  > dodatku silnie niezrownowazony przez debilna administracje Clintona
                  spowodowal
                  > zalamanie gospodarki jeszcze za czasow tegoz Clintona. Takze zwalanie stanu
                  > gospodarki na Busha to kolejny debilizm.

                  Zwalanie zastoju gospodarczego na Clintona to dopiero debilizm. powodow bylo
                  wiele, m.in. normalny cykl ekonmiczny. Sytuacje poglebilo pekniecie banki
                  mydlanej dot-comow, ale nie mow mi, ze to wina Clintona. No i oczywiscie te
                  skandale - tez Clinton?

                  > A to jak dlugo to potrwa zalezy nie od tego jak bardzo Bush cos spie*rzyl, bo
                  > akurat jego posuniecia w gospodarce sa sluszne, ale do jak duzej nierownowagi
                  > ekonomicznej doprowadzila ekipa Clintona.
                  >
                  > Czy sie cos sprawdzi czy nie to kolego MM, inwestorzy wiedza lepiej. Nie
                  musisz
                  >
                  > zaklinac rzeczywistosci dla swoich celow politycznych na tym forum.
                  > Czy to hurra optymizm na gieldzie obecnie panuje ?. Jesli tak to nazywasz, to
                  > ja sie pytam, jak nazwiesz to co sie dzialo na gieldzie w 1999 roku az do
                  > slynnej wiosny 2000 gdy gielda "poszla" na leb na szyje. Teraz wiemy co to
                  > bylo. Swiat sie z tego smieje - "kreatywne ksiegowanie". Cwaniaczek np. w
                  > Kalifornii zakladal firme w branzy high-tech i po 6 miesiacach zostawal
                  > miliarderem bo wprowadzil firemke na gielde a frajerzy w euforii kupowali
                  akcje
                  >
                  > tejze firemki pod przyszle zyski. Tylko te przyszle zyski mialyby przyniesc
                  > zwrot z inwestycji za 100 lat.

                  Kreatywne ksiegowanie to wina Clintona? Czy przed Clintonem tego nie bylo?
                  Pewnie, ze bylo, tylko na mniejsza skale, bo duzo mniej ludzi mialo dostep do
                  gieldy i inwestycji. Clinton nie wynalazl tych fenomenow - choc przyznaje,
                  zwalanie wszystkiego na niego to bardzo atrakcyjna propozycja, jak sie nie ma
                  innych argumentow.

                  A co Busj robi z ludzmi ktorzy praktykowali takie kreatywne ksiegowane? Pare
                  pokazowych procesow plotek typu Martha Stewart, a ci naprawde winni siedza w
                  swoich rezydencjach za $100 M i smieja sie w kulak. Zapytaj Winnicka.

                  > Jesli obecnie to wg. ciebie euforia na gieldzie
                  > to jak nazwiesz te wyczyny gieldowe z czasow Clintona. Gdzie wtedy byla
                  > administracja Clintona ? Co Clinton robil aby nie dopuscic do nabijania w
                  > butelke inwestorow ? On nie mial pojecia jakie procesy zachodza w gospodarce
                  bo
                  >
                  > malo ktory demokrata ma jakiekolwiek pojecie w tej materii (nie mam na mysli
                  > gospodarki socjalistycznej)

                  Jakos nie zauwazylem, zeby Bush mial konkretny program dotyczacy tego problemu
                  gdy obejmowal fotel prezydencki. Tak wlasciwie, to nic z tym nie robil az do
                  momentu gdy walnal Enron. Wtedy sie okazalo, ze wszystkiemu winien Clinton. Moj
                  drogi, to nic innego, jak spin control. Tym bardziej, ze nadal nie posadzili
                  szefow Enronu. Siedzi bodajze Fastow, a co z Kennym Lay i Skillingiem? Nie
                  wiedzieli o niczym?

                  > To, ze twoi znajomi inwestujacy na gieldzie nie sa Demokratami to mnie
                  > absolutnie nie dziwi. Bo nikt kto ma troche pieniedzy i zna sie choc troche
                  na
                  > ekonomii nie lubi ignorantow ekonomicznych i nie lubi jak sie mu wyciaga
                  > pieniadze z porfela pod byle pretekstem. A mistrzami USA w tej dziedzinie sa
                  > Demokraci. Na szczescie dla USA nie sa mistrzami swiata. Swiat zna lepszych
                  od
                  > nich.

                  Tu nie chodzi o wyciaganie pieniedzy z portfela, ale stworzenie warunkow aby
                  zwiekszyc zaufanie i popyt na rynku. Pompowanie pieniedzy w gielde tego nie
                  uczyni (a raczej uczyni w duzo wolniejszym tempie, jako efekt posredni). A
                  wielu ludzi, ktorzy zyskuja na takich ulgach podatkowych nawet nie ma zamiaru
                  teraz inwestowac w akcje, ale wyciagaja kase z gieldy i inwestuja w
                  nieruchomosci. Trudno w ten sposob gwaltownie ruszyc gospodarke.

                  Natomiast tym, ktorzy powinni pieniadze wydawac na produkty nie pozostalo nic,
                  bo minimalne obnizenie podatkow federalnych zostalo zniwelowane przez wzrost
                  podatkow stanowych (po obcieciu federalnych doplat na szkolnictwo, policje,
                  obrone granic itp.) wiec nie maja nic. A przeciez jesli im dac choc troche
                  pieniedzy, to oni i tak je natychmiast wydadza na potrzeby codzienne, co
                  automatycznie da zarobek i nam, prawda? No i przy okazji ruszy gospodarke.

                  Wiem, ze zaraz zaczniesz mi wymyslac od gospodarki socjalistycznej ;o), ale to
                  po prostu droga na skroty. Pewnie dobrze byloby tez obciac welfare i poslac
                  ludzi do roboty tak jak to Roosevelt zrobil w latach 30-tych. Niech naprawiaja
                  drogi albo cokolwiek innego.

                  A propos gospodarki socjalistycznej, jak skomentujesz pomysl Busha aby
                  znacjonalizowac Amtrak?

                  • galaxy2099 Re: Czy 6.7% to duzo 31.07.03, 20:52
                    Generalnie jak przeczytalem twoj ostatni tekst to jedno rzuca sie w oczy.
                    Jakikolwiek bym zarzut nie poczynil dotyczacy czasow prezydentury B.Clintona to
                    twoja odpowiedz jest jedna - TO NIE WINA CLINTONA.
                    To dlaczego teraz cale zlo w gospodarce to wina BUSHA jesli moge zapytac.
                    Czy ty sie mozesz w koncu zdecydowac czy prezydent w USA ma instrumenty i wplyw
                    na ksztaltowanie procesow gospodarczych w kraju czy tez nie.
                    Bo jesli nie mogl nic zrobic Clinton to nie moze i Bush. Tylko wtedy przestan
                    sie czepiac Busha za gospodarke.

                    Pewnie, ze wszystkie te historie, ktore mialy miejsce wowczas to zaden nowy
                    wynalazek. Ale wlasnie chodzi o SKALE i to ze uwczesna nieudolna administracja
                    nie przeciwdzialala tym zjawiskom. Tu mozna dyskutowac dlaczego. Czy swiadomie
                    (bo profity) , czy nieswiadomie (bo nieudolnosc).
                    Ze szpecami Enronu od ksiegowania to spokojnie bo procedura prawna ma swoj czas
                    i miejsce. A gdy oskazeni sa bogaci to taka procedura wydluza sie bardzo. W
                    koncu prawnicy musza takich najpierw oskubac z zaskurniakow (nie wiesz jak to
                    jest w tym kraju !?). Zreszta palenie na stosie czarownic bo takie jest
                    polityczne zapotrzebowanie chwili to nie jest najlepsza metoda.
                    A jesli ludzie kupuja domy to co? To bardzo dobrze. W koncu wlasnie ta branza
                    to serce gospodarki amerykanskiej. W koncu pieniadze sa w obiegu tutaj, w USA.
                    Znacznie gorzej byloby gdyby Amerykanie uciekali z pieniedzmi i inwestycjami za
                    granice. A program gospodarczy Busha napewno do tego nie zacheca jak programy
                    partii Demokratycznej.

                    A Amtrak? No coz, ja generalnie jestem zwolennikiem "jak najmniej panstwa" w
                    gospodarce. Ale nie da sie tak w 100%.
                    przeciez Amtrak Bush nie chce nacjonalizowac wbrew wlascicielom. A jesli jest
                    to deficytowy biznes i ma upasc to uwazam, ze lepiej aby panstwo przejelo
                    Amtrak i dofinansowalo jego dzialalnosc bo akurat jego isnienie jest wskazane,
                    nawet jesli z ekonomicznego punktu widzenia przynosi straty.


                    Gość portalu: MM napisał(a):

                    ) galaxy2099 napisał:
                    )
                    ) ) Ja podajac te 18% nie mialem na mysli Polski ale chocby lata 80-te w USA.
                    ) ) Takze "historycznie w USA" jak to ty piszesz te lekko ponad 6% obecnie wca
                    ) le
                    ) ) nie jest wysokie. Powiem wiecej wowczas (kilka lat temu) gdy wskaznik
                    ) ) bezrobocia siegal 3.9% to tez bylo zle. Gospodarce brakowalo pracownikow
                    ) ) (zwlaszcza wykwalifikowanych) a jakosc uslug leciala na leb na szyje.
                    ) ) Ile to sie nadenerwowalem przy kazdej okazji bo "meksyk" przy kasie albo
                    ) ) panienka przy stoisku ze zwrotami miala klientow w d*pie. No bo jak ja
                    ) ) wypie*rza tu, to pojdzie bez problemu gdzie indziej wiec co sie ma starac
                    ) w
                    ) ) robocie.
                    )
                    ) Wykwalifikowanych pracownikow gospodarce brakuje stale. Stale sa oni
                    ) sprowadzanie z zagranicy, i nie mozna tego zwalac ani na demokratow ani na
                    ) republikanow, bo problem ten jest duzo bardziej zlozony u podnoza, poczynajac
                    ) od systemu edukacyjnego. Alo to spiewka na inny temat, ktory zajalby wiele
                    ) godzin.
                    )
                    ) ) Nikt nie rowna w dol. To normalny cykl w ekonomii. Zaden wzrost nie jest
                    ) ) wieczny. A gwaltowny wyskok w gore zwlaszcza w drugiej polowie lat 90-tych
                    ) , w
                    ) ) dodatku silnie niezrownowazony przez debilna administracje Clintona
                    ) spowodowal
                    ) ) zalamanie gospodarki jeszcze za czasow tegoz Clintona. Takze zwalanie stan
                    ) u
                    ) ) gospodarki na Busha to kolejny debilizm.
                    )
                    ) Zwalanie zastoju gospodarczego na Clintona to dopiero debilizm. powodow bylo
                    ) wiele, m.in. normalny cykl ekonmiczny. Sytuacje poglebilo pekniecie banki
                    ) mydlanej dot-comow, ale nie mow mi, ze to wina Clintona. No i oczywiscie te
                    ) skandale - tez Clinton?
                    )
                    ) ) A to jak dlugo to potrwa zalezy nie od tego jak bardzo Bush cos spie*rzyl,
                    ) bo
                    ) ) akurat jego posuniecia w gospodarce sa sluszne, ale do jak duzej nierownow
                    ) agi
                    ) ) ekonomicznej doprowadzila ekipa Clintona.
                    ) )
                    ) ) Czy sie cos sprawdzi czy nie to kolego MM, inwestorzy wiedza lepiej. Nie
                    ) musisz
                    ) )
                    ) ) zaklinac rzeczywistosci dla swoich celow politycznych na tym forum.
                    ) ) Czy to hurra optymizm na gieldzie obecnie panuje ?. Jesli tak to nazywasz,
                    ) to
                    ) ) ja sie pytam, jak nazwiesz to co sie dzialo na gieldzie w 1999 roku az do
                    ) ) slynnej wiosny 2000 gdy gielda "poszla" na leb na szyje. Teraz wiemy co to
                    )
                    ) ) bylo. Swiat sie z tego smieje - "kreatywne ksiegowanie". Cwaniaczek np. w
                    ) ) Kalifornii zakladal firme w branzy high-tech i po 6 miesiacach zostawal
                    ) ) miliarderem bo wprowadzil firemke na gielde a frajerzy w euforii kupowali
                    ) akcje
                    ) )
                    ) ) tejze firemki pod przyszle zyski. Tylko te przyszle zyski mialyby przynies
                    ) c
                    ) ) zwrot z inwestycji za 100 lat.
                    )
                    ) Kreatywne ksiegowanie to wina Clintona? Czy przed Clintonem tego nie bylo?
                    ) Pewnie, ze bylo, tylko na mniejsza skale, bo duzo mniej ludzi mialo dostep do
                    ) gieldy i inwestycji. Clinton nie wynalazl tych fenomenow - choc przyznaje,
                    ) zwalanie wszystkiego na niego to bardzo atrakcyjna propozycja, jak sie nie ma
                    ) innych argumentow.
                    )
                    ) A co Busj robi z ludzmi ktorzy praktykowali takie kreatywne ksiegowane? Pare
                    ) pokazowych procesow plotek typu Martha Stewart, a ci naprawde winni siedza w
                    ) swoich rezydencjach za $100 M i smieja sie w kulak. Zapytaj Winnicka.
                    )
                    ) ) Jesli obecnie to wg. ciebie euforia na gieldzie
                    ) ) to jak nazwiesz te wyczyny gieldowe z czasow Clintona. Gdzie wtedy byla
                    ) ) administracja Clintona ? Co Clinton robil aby nie dopuscic do nabijania w
                    ) ) butelke inwestorow ? On nie mial pojecia jakie procesy zachodza w gospodar
                    ) ce
                    ) bo
                    ) )
                    ) ) malo ktory demokrata ma jakiekolwiek pojecie w tej materii (nie mam na mys
                    ) li
                    ) ) gospodarki socjalistycznej)
                    )
                    ) Jakos nie zauwazylem, zeby Bush mial konkretny program dotyczacy tego
                    problemu
                    ) gdy obejmowal fotel prezydencki. Tak wlasciwie, to nic z tym nie robil az do
                    ) momentu gdy walnal Enron. Wtedy sie okazalo, ze wszystkiemu winien Clinton.
                    Moj
                    )
                    ) drogi, to nic innego, jak spin control. Tym bardziej, ze nadal nie posadzili
                    ) szefow Enronu. Siedzi bodajze Fastow, a co z Kennym Lay i Skillingiem? Nie
                    ) wiedzieli o niczym?
                    )
                    ) ) To, ze twoi znajomi inwestujacy na gieldzie nie sa Demokratami to mnie
                    ) ) absolutnie nie dziwi. Bo nikt kto ma troche pieniedzy i zna sie choc troch
                    ) e
                    ) na
                    ) ) ekonomii nie lubi ignorantow ekonomicznych i nie lubi jak sie mu wyciaga
                    ) ) pieniadze z porfela pod byle pretekstem. A mistrzami USA w tej dziedzinie
                    ) sa
                    ) ) Demokraci. Na szczescie dla USA nie sa mistrzami swiata. Swiat zna lepszyc
                    ) h
                    ) od
                    ) ) nich.
                    )
                    ) Tu nie chodzi o wyciaganie pieniedzy z portfela, ale stworzenie warunkow aby
                    ) zwiekszyc zaufanie i popyt na rynku. Pompowanie pieniedzy w gielde tego nie
                    ) uczyni (a raczej uczyni w duzo wolniejszym tempie, jako efekt posredni). A
                    ) wielu ludzi, ktorzy zyskuja na takich ulgach podatkowych nawet nie ma zamiaru
                    ) teraz inwestowac w akcje, ale wyciagaja kase z gieldy i inwestuja w
                    ) nieruchomosci. Trudno w ten sposob gwaltownie ruszyc gospodarke.
                    )
                    ) Natomiast tym, ktorzy powinni pieniadze wydawac na produkty nie pozostalo
                    nic,
                    ) bo minimalne obnizenie podatkow federalnych zostalo zniwelowane przez wzrost
                    ) podatkow stanowych (po obcieciu federalnych doplat na szkolnictwo, policje,
                    ) obrone granic itp.) wiec nie maja nic. A przeciez jesli im dac choc troche
                    ) pieniedzy, to oni i tak je natychmiast wydadza na potrzeby codzienne, co
                    ) automatycznie da zarobek i nam, prawda? No i przy okazji ruszy gospodarke.
                    )
                    ) Wiem, ze zaraz zaczniesz mi wymyslac od gospodarki socjalistycznej ;o), ale
                    to
                    ) po prostu droga na skroty. Pewnie dobrze byloby tez obciac welfare i poslac
                    ) ludzi do roboty tak jak to Roosevelt zrobil w latach 30-tych. Niech
                    naprawiaja
                    ) drogi albo cokolwiek innego.
                    )
                    ) A propos gospodarki socjalistycznej, jak skomentujesz pomysl Busha aby
                    ) znacjonalizowac Amtrak?
                    )
                    • Gość: MM Re: Czy 6.7% to duzo IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 31.07.03, 21:36
                      galaxy2099 napisał:

                      > Generalnie jak przeczytalem twoj ostatni tekst to jedno rzuca sie w oczy.
                      > Jakikolwiek bym zarzut nie poczynil dotyczacy czasow prezydentury B.Clintona
                      to
                      >
                      > twoja odpowiedz jest jedna - TO NIE WINA CLINTONA.
                      > To dlaczego teraz cale zlo w gospodarce to wina BUSHA jesli moge zapytac.
                      > Czy ty sie mozesz w koncu zdecydowac czy prezydent w USA ma instrumenty i
                      wplyw
                      >
                      > na ksztaltowanie procesow gospodarczych w kraju czy tez nie.
                      > Bo jesli nie mogl nic zrobic Clinton to nie moze i Bush. Tylko wtedy przestan
                      > sie czepiac Busha za gospodarke.

                      O nie, bynajmniej nie uwazam, ze Clinton jest swiety. Bron boze. Tylko zwalanie
                      wszystkiego ot tak na Clintona w stylu Rusha Limbaugha (tu mi na mysl
                      przychodzi 'meerkat', a zgodzisz sie ze to rzadki cymbal) dziala na mnie jak
                      plachta na byka, bo to po prostu obraza inteligencji.

                      Nie cale zlo w gospodarce to wina Busha. Natomiast denerwuje mnie jego
                      nieporadnosc w tej materii, bo w koncu tutaj mieszkam i zalezy mi, zeby bylo
                      jak najlepiej. Jak zreszta i tobie - tyle tylko, ze mamy rozne punkty widzenia
                      jak to osiagnac.

                      >
                      > Pewnie, ze wszystkie te historie, ktore mialy miejsce wowczas to zaden nowy
                      > wynalazek. Ale wlasnie chodzi o SKALE i to ze uwczesna nieudolna
                      administracja
                      > nie przeciwdzialala tym zjawiskom. Tu mozna dyskutowac dlaczego. Czy
                      swiadomie
                      > (bo profity) , czy nieswiadomie (bo nieudolnosc).

                      Daj spokoj, czy naprawde myslisz, ze Dubya na miejscu Clintona postapilby
                      inaczej? Dopoki nic sie nie walilo, nie ruszalby tematu, bo po co? Tak jak go
                      nie ruszal az do rewelacji z Enronem. Poza tym, szczerze watpie w jego
                      intencje, bo jesli on sam robil machlojki, to jak moze swiatobliwie wsadzac
                      innych (od razu zaznaczam, ze Bill C. tez robil machlojki, zebys mi nie
                      wyjezdzal).

                      Poza tym, jak widze ze umarza sie sledztwo w sprawie takiego Winnicka, w
                      momencie gdy facet jes 'guilty as sin' i DA ma dowody na to zeby go wsadzic na
                      300 lat, to mnie krew jasna zalewa. W dodatku Ashcroft orzeczenie w tej sprawie
                      wyglasza na Wigilie, a wszyscy komentatorzy chorem zgodnie uznaja, ze tak robi
                      sie tylko i wylacznie dla odwrocenia uwagi, bo przeciez kto oglada wiadomosci w
                      Wigilie.

                      > Ze szpecami Enronu od ksiegowania to spokojnie bo procedura prawna ma swoj
                      czas
                      >
                      > i miejsce. A gdy oskazeni sa bogaci to taka procedura wydluza sie bardzo. W
                      > koncu prawnicy musza takich najpierw oskubac z zaskurniakow (nie wiesz jak to
                      > jest w tym kraju !?). Zreszta palenie na stosie czarownic bo takie jest
                      > polityczne zapotrzebowanie chwili to nie jest najlepsza metoda.

                      Tym bardziej powinni sie zabrac za Winnicka, bo jemu zaden adwokat by nie
                      pomogl. A on siedzi w swoim palacu w Bel Air i sie smieje w kulak. Cos tu nie
                      tak, prawda?

                      > A jesli ludzie kupuja domy to co? To bardzo dobrze. W koncu wlasnie ta branza
                      > to serce gospodarki amerykanskiej. W koncu pieniadze sa w obiegu tutaj, w USA.
                      > Znacznie gorzej byloby gdyby Amerykanie uciekali z pieniedzmi i inwestycjami
                      za
                      >
                      > granice. A program gospodarczy Busha napewno do tego nie zacheca jak programy
                      > partii Demokratycznej.

                      Tak, wkladaja pieniadze ukradzine na gieldzie w nieruchomosci, zwlaszcza na
                      Florydzie u Jeba Busha, bo tamtejsze prawo zabrania przejecia posiadlosci przez
                      komornika nawet w takich sprawach jak Enron czy MCI Worldcom. Co za zbieg
                      okolicznosci...

                      >
                      > A Amtrak? No coz, ja generalnie jestem zwolennikiem "jak najmniej panstwa" w
                      > gospodarce. Ale nie da sie tak w 100%.
                      > przeciez Amtrak Bush nie chce nacjonalizowac wbrew wlascicielom. A jesli jest
                      > to deficytowy biznes i ma upasc to uwazam, ze lepiej aby panstwo przejelo
                      > Amtrak i dofinansowalo jego dzialalnosc bo akurat jego isnienie jest
                      wskazane,
                      > nawet jesli z ekonomicznego punktu widzenia przynosi straty.

                      A dlaczego? W koncu pasazerskie przewozy koleja nie sa przemyslem
                      strategicznym. Od przewozenia towarow sa inne firmy, i one jakos nie narzekaja.
                      A jesli amtrak upadnie, to automatycznie wzrosnie ruch lotniczy, wiec nie widze
                      wielkiego problemu. Zreszta, komu by sie chcialo telepac pociagiem dzien czy
                      dwa na dalekich trasach ;o)

              • Gość: ekonomista Dzięki za niski kurs dolara! IP: 152.75.142.* 31.07.03, 17:50
                Jak ktoś jest takim ekonomicznym idiotą, że nie rozumie, że niski kurs dolara
                jest z KORZYSCIA dla gospodarki amerykańskiej, to ja pasuję. Pojedź durniu do
                Europy i posłuchaj jak Niemcy i Fracuzi narzekają, że rząd USA nie podtrzymuje
                notowań dolara i apelują o interwencję, bo mocno na tym cierpi ich eksport.
                A tymczasem towary i usługi amerykańskie na rynkach światowych ( zwłaszcza w
                strefie euro) tanieją, dzięki czemu nasz volumen eksportu i zysk z niego
                rośnie. Aż mi wstyd to komukolwiek wyjaśniać.
                • Gość: MM Re: Dzięki za niski kurs dolara! IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 31.07.03, 18:23
                  Gość portalu: ekonomista napisał(a):

                  > Jak ktoś jest takim ekonomicznym idiotą, że nie rozumie, że niski kurs dolara
                  > jest z KORZYSCIA dla gospodarki amerykańskiej, to ja pasuję. Pojedź durniu do
                  > Europy i posłuchaj jak Niemcy i Fracuzi narzekają, że rząd USA nie
                  podtrzymuje
                  > notowań dolara i apelują o interwencję, bo mocno na tym cierpi ich eksport.
                  > A tymczasem towary i usługi amerykańskie na rynkach światowych ( zwłaszcza w
                  > strefie euro) tanieją, dzięki czemu nasz volumen eksportu i zysk z niego
                  > rośnie. Aż mi wstyd to komukolwiek wyjaśniać.

                  Wszystko ma swoje granice, kretynie. Do pewnego poziomu jest to korzystne,
                  ponizej tego poziomu odstrasza zagranicznych inwestorow w obligacje rzadowe. Az
                  wstyd, ze sie mienisz ekonomista, meerkat. Nic dziwnego....

                  powtarzaj: Non cogito, ergo nihil sum
                • Gość: MM Popatrz na liczby, idioto!!! IP: *.dyn.optonline.net 01.08.03, 05:55
                  Gość portalu: ekonomista napisał(a):

                  > Jak ktoś jest takim ekonomicznym idiotą, że nie rozumie, że niski kurs
                  dolara
                  > jest z KORZYSCIA dla gospodarki amerykańskiej, to ja pasuję. Pojedź durniu
                  do
                  > Europy i posłuchaj jak Niemcy i Fracuzi narzekają, że rząd USA nie
                  podtrzymuje
                  > notowań dolara i apelują o interwencję, bo mocno na tym cierpi ich eksport.
                  > A tymczasem towary i usługi amerykańskie na rynkach światowych ( zwłaszcza
                  w
                  > strefie euro) tanieją, dzięki czemu nasz volumen eksportu i zysk z niego
                  > rośnie. Aż mi wstyd to komukolwiek wyjaśniać.

                  Liczby nie klamia. Eksport stale maleje, import rosnie. W czerwcu import
                  zmalal o dalsze 3 procent, import wzrosl o 9%. I gdzie te twoje rewelacje?
                  Takie teoretyzowanie bez podstawowej wiedzy mozesz sobie w dupe wsadzic.
                  • Gość: ekonomista Logorea! (sraczka słowna) :) IP: 152.75.142.* 01.08.03, 15:06
                    Gość portalu: MM napisał(a):

                    > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
                    >
                    > > Jak ktoś jest takim ekonomicznym idiotą, że nie rozumie, że niski kurs
                    > dolara
                    > > jest z KORZYSCIA dla gospodarki amerykańskiej, to ja pasuję. Pojedź durniu
                    >
                    > do
                    > > Europy i posłuchaj jak Niemcy i Fracuzi narzekają, że rząd USA nie
                    > podtrzymuje
                    > > notowań dolara i apelują o interwencję, bo mocno na tym cierpi ich eksport
                    > .
                    > > A tymczasem towary i usługi amerykańskie na rynkach światowych ( zwłaszcz
                    > a
                    > w
                    > > strefie euro) tanieją, dzięki czemu nasz volumen eksportu i zysk z niego
                    > > rośnie. Aż mi wstyd to komukolwiek wyjaśniać.
                    >
                    > Liczby nie klamia. Eksport stale maleje, import rosnie. W czerwcu import
                    > zmalal o dalsze 3 procent, import wzrosl o 9%. I gdzie te twoje rewelacje?
                    > Takie teoretyzowanie bez podstawowej wiedzy mozesz sobie w dupe wsadzic.


                    Nie mogę, bo mam wąską. Za to ty musisz mieć rozlazłą, bo co się odezwiesz to
                    g...z ciebie wypada. :)
                    • Gość: MM I znow tylko na tyle cie stac, meerkat? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.08.03, 16:06
                      Gość portalu: ekonomista napisał(a):


                      > Nie mogę, bo mam wąską. Za to ty musisz mieć rozlazłą, bo co się odezwiesz to
                      > g...z ciebie wypada. :)

                      Myslalem, ze mnie zaszkoczysz, rzucisz jakimis danymi, faktami, argumentami. A
                      tu nic: pustka i wodoglowie.

                      Zadzwon do Kevorkiana, on pomaga osobom takim jak ty.
                      • Gość: ekonomista I znowu logorea IP: 152.75.142.* 01.08.03, 17:44
                        Gość portalu: MM napisał(a):

                        > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Nie mogę, bo mam wąską. Za to ty musisz mieć rozlazłą, bo co się odezwiesz
                        > to
                        > > g...z ciebie wypada. :)
                        >
                        > Myslalem, ze mnie zaszkoczysz, rzucisz jakimis danymi, faktami, argumentami.
                        A
                        > tu nic: pustka i wodoglowie.
                        >
                        > Zadzwon do Kevorkiana, on pomaga osobom takim jak ty.


                        Zadzwoń do Chomsky'ego (do Galbraitha sie już pewnie nie dodzwonisz) i popros o
                        rady; on jest jeszcze lepszym ekonomistą od ciebie. A przy okazji także do
                        Olivera Stone'a: on jest specjalistą od niecnych spisków zorganizowanych przez
                        CIA.
                        • Gość: MM Fanzolisz bez ladu i skladu, meerkat IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.08.03, 17:58
                          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

                          > Zadzwoń do Chomsky'ego (do Galbraitha sie już pewnie nie dodzwonisz) i popros
                          o
                          >
                          > rady; on jest jeszcze lepszym ekonomistą od ciebie. A przy okazji także do
                          > Olivera Stone'a: on jest specjalistą od niecnych spisków zorganizowanych
                          przez
                          > CIA.

                          Widze ze juz zupelnie ci sie we lbie pomieszalo. Poczytaj sam swoje gryzmoly,
                          moze cie oswieci. Na dodatek zapetliles sie na tym Chomsky'm i nic oryginalnego
                          nie mozesz z siebie wydusic. Zreszta podejrzewam, ze to nie twoj wlasny pomysl -
                          pewnie podejrzales go u kogos innego - na przyklad Bogdana z 'galaxy'...

                          Czy ty w ogole jestes w stanie cokolwiek sam wymyslec?
                          • Gość: meerkat Re: Fanzolisz bez ladu i skladu, M& M IP: 152.75.142.* 01.08.03, 19:43
                            Gość portalu: MM napisał(a):

                            > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
                            >
                            > > Zadzwoń do Chomsky'ego (do Galbraitha sie już pewnie nie dodzwonisz) i pop
                            > ros
                            > o
                            > >
                            > > rady; on jest jeszcze lepszym ekonomistą od ciebie. A przy okazji także do
                            >
                            > > Olivera Stone'a: on jest specjalistą od niecnych spisków zorganizowanych
                            > przez
                            > > CIA.
                            >
                            > Widze ze juz zupelnie ci sie we lbie pomieszalo. Poczytaj sam swoje gryzmoly,
                            > moze cie oswieci. Na dodatek zapetliles sie na tym Chomsky'm i nic
                            oryginalnego
                            >
                            > nie mozesz z siebie wydusic. Zreszta podejrzewam, ze to nie twoj wlasny
                            pomysl
                            > -
                            > pewnie podejrzales go u kogos innego - na przyklad Bogdana z 'galaxy'...
                            >
                            > Czy ty w ogole jestes w stanie cokolwiek sam wymyslec?


                            Nie wiedziałem żeś ślunzak. A co do fanzolenia, zaczniej od siebie: sytuacja w
                            USA się poprawia, a tobie się pogarsza. Może powinieneś zmienić profesję.
                            Darmowy, ochotniczy dezinformator lewacki długo tu nie pociągnie. Popatrz na
                            kogo głosuje od lat większość Amerykanów! Rok 48my nie wróci, podobnie jak
                            całkowicie skompromitowana ekonomia Galbraitha.
                            • Gość: MM Re: Fanzolisz bez ladu i skladu, M& M IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.08.03, 20:09
                              Gość portalu: meerkat napisał(a):

                              > Nie wiedziałem żeś ślunzak.

                              Ze tak powiem, 'you have no f***in' clue who I am'. Zwlaszcza w Internecie moge
                              byc kazdym. Mnie sie po prostu nie chce zmieniac ksywki, bo moje slowo dla mnie
                              cos znaczy - wiec nie czuje potrzeby ciagle zmieniac parawan tak jak ty. Ty
                              natomiast zakladasz ze jestem slazakiem tylko i wylacznie dlatego, ze uzylem
                              jednego slowa - jesli zaraz napisze cos po kaszubsku, to pomyslisz ze jestem z
                              Klukow?

                              > A co do fanzolenia, zaczniej od siebie: sytuacja w
                              > USA się poprawia, a tobie się pogarsza. Może powinieneś zmienić profesję.

                              Guzik sie poprawia. 2.4% wzrostu w drugim kwartale? Nie zapominaj ze to okres
                              optymizmu powojennego (ktory potem zreszta zaczal malec) oraz po zabiciu synow
                              Husseina. Czy wzrosla produkcja przemyslowa? Nie bardzo. Czy wzroslo zaufanie
                              konsumenta? Zdecydowanie nie. Czy wzrosl eksport? NIE, wrecz przeciwnie caly
                              czas maleje. Czy zmalal import? Nie, caly czas rosnie. Czy maleje bezrobocie?
                              Nie. Czy przybywa miejsc pracy? Nie - wrecz przeciwnie, ubywa ich, i kolejne
                              firmy zamierzaja zwolnic tysiace pracownikow (wedlug danych z wczorajszego
                              MoneyLine). No i caly czas powieksza sie deficyt budzetowy.

                              Dziesiecioletnie obligacje rzadowe spadly na wartosci do poziomu najnizszego od
                              roku 1984. Czym tu sie cieszyc? Co ci tutaj sie poprawia? Gospodarka to nie
                              tylko wartosc twojego portfolio w funduszu powierniczym. Ej, kiepski z ciebie
                              ekonomista.

                              > Darmowy, ochotniczy dezinformator lewacki długo tu nie pociągnie. Popatrz na
                              > kogo głosuje od lat większość Amerykanów! Rok 48my nie wróci, podobnie jak
                              > całkowicie skompromitowana ekonomia Galbraitha.

                              Ano popatrz sobie. Tak mniej wiecej od Wielkiej Depresji Amerykanie czesciej
                              glosowali na Demokratow niz na Republikanow. Choc w zasadzie, to nie bardzo
                              rozumiem co chcesz tym argumentem udowodnic.

                              Galbraith moze sie i skompromitowal, ale Reaganomics tez nie byla wiele lepsza.
                              Probuj dalej.
                              • Gość: meerkat Re: Fanzolisz bez ladu i skladu, M& M IP: 152.75.142.* 01.08.03, 21:05
                                ślunzok to był żart. G... mnie obchodzi kim i skąd jesteś; to raczej ty starasz
                                pilnie ustalić ktom zacz. A co do zaufania konsumentów, to znowu promulgujesz
                                fałszywę. Właśnie w piątek (1szy sierpień) opublikowano dane (POZArządowe)
                                wskazujące, że zaufanie konsumentów wzrosło, co przejawiło się w zwiększonych
                                zakupach. Które to z kolei zakupy przyśpieszyły ślimacze dotąd tempo wzrostu
                                gospodarczego.

                                Zaś co do partii demokratycznej, to nie bądź demagogiem. W przeszłości pod
                                wieloma względami była bardziej konserwatywna od republikańskiej, zaś
                                rasistowska była to tego stopnia, że głosowała na nią prze dziesiątki lat
                                znakomita większość białych Południowców ze stanów dawnej Konfederacji.
                                Tak że obecna partia demokratyczna ma bardzo niewiele wspólnego z partią FDR-a
                                i Trumana. Partia republikańska przeszła zresztą też znaczne przeobrażenia.
                                Zapoznaj się z wynikami licznych badań opinii publicznej. W ciągu minionego
                                ćwierćwiecza elektorat amerykański przesunął się znacznie na prawo. Demokraci
                                trwale utracili Południe a teraz zaczynają tracić średnią klasę murzyńską.
                                Nawet liberalna Kalifornia zaczyna się (powoli) przesuwać z powrotem na prawo.
                                To są wyniki BADAN, a nie moje prywatne opinie. sorry! :)
                                • Gość: MM Wreszcie cos na temat... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.08.03, 21:47
                                  Gość portalu: meerkat napisał(a):

                                  > ślunzok to był żart. G... mnie obchodzi kim i skąd jesteś; to raczej ty
                                  starasz
                                  >
                                  > pilnie ustalić ktom zacz.

                                  Nie musze nic ustalac. To juz wiem. Po prostu uwazam, ze inni maja prawo
                                  do 'full disclosure', bo jeszcze sa gotowi twoje rewelacje wziac na serio.

                                  > A co do zaufania konsumentów, to znowu promulgujesz
                                  > fałszywę. Właśnie w piątek (1szy sierpień) opublikowano dane (POZArządowe)
                                  > wskazujące, że zaufanie konsumentów wzrosło, co przejawiło się w zwiększonych
                                  > zakupach. Które to z kolei zakupy przyśpieszyły ślimacze dotąd tempo wzrostu
                                  > gospodarczego.

                                  Czyzby? Nie wiem skad wziales swoje dane. Ja zalaczam swoje:

                                  For Release 10:00 AM ET, Tuesday, July 29, 2003

                                  THE CONFERENCE BOARD'S CONSUMER CONFIDENCE INDEX DECLINES NEARLY SEVEN POINTS
                                  IN JULY

                                  Widely-Watched Expectations Index Declines Ten Points
                                  The Conference Board's Consumer Confidence Index, which was virtually unchanged
                                  in June, declined in July. The Index now stands at 76.6 (1985=100), down from
                                  83.5 in June. The Expectations Index fell to 86.4 from 96.4. The Present
                                  Situation Index declined to 61.9 from 64.2.

                                  The Consumer Confidence Survey is based on a representative sample of 5,000
                                  U.S. households. The monthly survey is conducted for The Conference Board by
                                  NFO WorldGroup. The cutoff date for July's preliminary results was July 22nd.

                                  "The rising level of unemployment and sentiment that a turnaround in labor
                                  market conditions is not around the corner have contributed to deflating
                                  consumers' spirits this month," says Lynn Franco, Director of The Conference
                                  Board's Consumer Research Center. "Expectations are likely to remain weak until
                                  the job market becomes more favorable."

                                  Jezeli chcesz poczytac calosc, sluze linkiem:
                                  www.consumerresearchcenter.org/consumer_confidence/
                                  Przykro mi, ale jesli mam wybierac pomiedzy takim zrodlem a toba, to wybieram
                                  niestety to pierwsze.

                                  >
                                  > Zaś co do partii demokratycznej, to nie bądź demagogiem. W przeszłości pod
                                  > wieloma względami była bardziej konserwatywna od republikańskiej, zaś
                                  > rasistowska była to tego stopnia, że głosowała na nią prze dziesiątki lat
                                  > znakomita większość białych Południowców ze stanów dawnej Konfederacji.
                                  > Tak że obecna partia demokratyczna ma bardzo niewiele wspólnego z partią FDR-
                                  a
                                  > i Trumana. Partia republikańska przeszła zresztą też znaczne przeobrażenia.
                                  > Zapoznaj się z wynikami licznych badań opinii publicznej. W ciągu minionego
                                  > ćwierćwiecza elektorat amerykański przesunął się znacznie na prawo. Demokraci
                                  > trwale utracili Południe a teraz zaczynają tracić średnią klasę murzyńską.
                                  > Nawet liberalna Kalifornia zaczyna się (powoli) przesuwać z powrotem na
                                  prawo.
                                  > To są wyniki BADAN, a nie moje prywatne opinie. sorry! :)

                                  W Kaliforni sprawa jest bardziej skomplikowana, niz przypuszczasz. Nie jestem
                                  fanem Davisa, ale oskarzania go o wszystko zlo (tak jakby na przyklad nie bylo
                                  skandalu z Enronem) to czysty idiotyzm. A to, ze akurat 4% mieszkancow
                                  zdecydowalo podpisac petycje pod Walmartem wcale nie znaczy, ze Republikanie
                                  przejmuja tam wladze. Zobaczymy co tam sie stanie.
                                  • galaxy2099 Re: Wreszcie cos na temat... 01.08.03, 23:27
                                    Meerkat ma racje, bo nawet wyborcza podaje wyniki ostaniego badania wskaznika
                                    Michigan
                                    Oto z GW:


                                    Nastroje amerykańskich konsumentów poprawiły się nieco silniej niż tego
                                    oczekiwali analitycy. Wskaźnik Michigan wyniósł w czerwcu 90,9 pkt wobec 89,7 w
                                    czerwcu i średniej prognoz na poziomie 90,5 pkt. Zdaniem analityków poprawa to
                                    m.in. efekt lepszych nastrojów na giełdzie
                                    Składowa wskaźnika, odzwierciedlająca oceny dotyczące aktualnego stanu
                                    gospodarki pozostała na niezmienionym poziomie w porównaniu z czerwcem,
                                    natomiast oceny dotyczące przyszłości pogorszyły się. Trend wskaźnika Michigan
                                    jest odwrotny do wskaźnika Conference Board, który również mierzy nastroje
                                    konsumentów. - Conference Board śledzi trendy na rynku pracy, natomiast
                                    Michigan ocenia skłonność do wydawania pieniędzy - wyjaśniła Sung Won Sohn,
                                    główny ekonomista Wells Fargo Bank w Minneapolis. Jej zdaniem konsumenci
                                    ewidentnie mają chęć robienia zakupów, mimo iż ożywienie gospodarcze nie kreuje
                                    nowych miejsc pracy.

                                    • Gość: MM Re: Wreszcie cos na temat... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 02.08.03, 00:08
                                      galaxy2099 napisał:

                                      > Meerkat ma racje, bo nawet wyborcza podaje wyniki ostaniego badania wskaznika
                                      > Michigan
                                      > Oto z GW:
                                      >
                                      >
                                      > Nastroje amerykańskich konsumentów poprawiły się nieco silniej niż tego
                                      > oczekiwali analitycy. Wskaźnik Michigan wyniósł w czerwcu 90,9 pkt wobec 89,7
                                      w
                                      >
                                      > czerwcu i średniej prognoz na poziomie 90,5 pkt. Zdaniem analityków poprawa
                                      to
                                      > m.in. efekt lepszych nastrojów na giełdzie
                                      > Składowa wskaźnika, odzwierciedlająca oceny dotyczące aktualnego stanu
                                      > gospodarki pozostała na niezmienionym poziomie w porównaniu z czerwcem,
                                      > natomiast oceny dotyczące przyszłości pogorszyły się. Trend wskaźnika
                                      Michigan
                                      > jest odwrotny do wskaźnika Conference Board, który również mierzy nastroje
                                      > konsumentów. - Conference Board śledzi trendy na rynku pracy, natomiast
                                      > Michigan ocenia skłonność do wydawania pieniędzy - wyjaśniła Sung Won Sohn,
                                      > główny ekonomista Wells Fargo Bank w Minneapolis. Jej zdaniem konsumenci
                                      > ewidentnie mają chęć robienia zakupów, mimo iż ożywienie gospodarcze nie
                                      kreuje
                                      >
                                      > nowych miejsc pracy.
                                      >

                                      Czyli spojrzenie na ten sam problem pod innym katem. No bo oczywiscie, przy
                                      jakimkolwiek ozywieniu gieldy - niezaleznie od jego przyczyn, optymizm sie
                                      podniesie jesli nie brac pod uwage rynku pracy. Moje dane pochodza natomiast
                                      wlasnie z Conference Board.

                                      Szczerze powiem, ze wolalbym aby i jeden i drogi wskaznik poszedl w gore o 10.
                                      A w tak zwanym miedzyczasie, trudno byc optymista w stylu meerkata.

        • Gość: bkj Re: Oczywiście że jest poprawa. IP: *.cable.mindspring.com 31.07.03, 05:59
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

          > Gość portalu: MM napisał(a):
          >
          > > "Absolutnie biorę na siebie pełną odpowiedzialność za
          > wszystko, co powiem"
          > >
          > > Wreszcie sie przyznal. WIec teraz spokojnie mozna zaczac go
          > rozliczac :o)
          > >
          >
          > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy. Kupno
          > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło,
          stopa
          > procentowa jest nadal niska, firmy amerykańskie ponownie
          zaczęły
          > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
          > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało. Giełda (DJ) od
          > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno. NASDAQ też.
          > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
          > > Aha, jaka gospodarcza poprawa? Jakos nie zauwazylem jej ani
          > ja, ani wielu,
          > > wielu innych ludzi. No, ale my nie siedzimy w grupce 25
          osob,
          > dla ktorych
          > > przeznaczono redukcje podatkow.

          jak juz tak jest dobrze to kup sobie komputer i zaloz internet
          bo widze ze dalej nadajesz z fast food internet cafe,moze wtedy
          przejrzysz na oczy co sie dzieje i przestaniesz uprawiac
          probuszkowska propagande
          • Gość: ekonomista a tu wzrost gospodarczy coraz większy! :))) IP: 152.75.142.* 31.07.03, 17:23
            Gość portalu: bkj napisał(a):

            > Gość portalu: ekonomista napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: MM napisał(a):
            > >
            > > > "Absolutnie biorę na siebie pełną odpowiedzialność za
            > > wszystko, co powiem"
            > > >
            > > > Wreszcie sie przyznal. WIec teraz spokojnie mozna zaczac
            go
            > > rozliczac :o)
            > > >
            > >
            > > A ja tam poprawę zauważam i to już od szeregu miesięcy.
            Kupno
            > > domów, w tym nowych, poważnie w ostatnim kwartale wzrosło,
            > stopa
            > > procentowa jest nadal niska, firmy amerykańskie ponownie
            > zaczęły
            > > modernizować park maszynowy i infrastrukturę komputerową.
            > > Bezrobocie też zmalało, choć jeszcze za mało. Giełda (DJ) od
            > > szeregu miesiący idzie w górę, i to mocno. NASDAQ też.
            > > Jeżeli to nie są oznaki poprawy, to b. przepraszam.
            > > > Aha, jaka gospodarcza poprawa? Jakos nie zauwazylem jej
            ani
            > > ja, ani wielu,
            > > > wielu innych ludzi. No, ale my nie siedzimy w grupce 25
            > osob,
            > > dla ktorych
            > > > przeznaczono redukcje podatkow.
            >
            > jak juz tak jest dobrze to kup sobie komputer i zaloz internet
            > bo widze ze dalej nadajesz z fast food internet cafe,moze wtedy
            > przejrzysz na oczy co sie dzieje i przestaniesz uprawiac
            > probuszkowska propagande


            A tymczasem z opublikowanych dziś przez Commerce Department
            danych wynika, że w drugim kwarale bieżącego roku gospodarka
            amerykańska powiększyła się o blisko dwa i pół procent, co
            stanowi najwyższy zrost od bliko roku, Z kolei Labor Department
            informuje o kolejnym spadku liczby bezrobotnych ( do 388
            tysięcy), co jest najniższym poziomem od lutego.
            A to dopiero początek! Pilni uczniowie Glabraitha i Chomsky'ego
            mogą jedynie zgrzytać zębami i mieć nadzieję, że do listopada
            2004 Ameryka znowu będzie w kłopotach. Ich nadzieja w Gore'ze-
            gorze, moja moja mościa panno,oj gorze! :)
            • Gość: MM Re: a tu wzrost gospodarczy coraz większy! :))) IP: *.dyn.optonline.net 01.08.03, 05:52
              Gość portalu: ekonomista napisał(a):

              > A tymczasem z opublikowanych dziś przez Commerce Department
              > danych wynika, że w drugim kwarale bieżącego roku gospodarka
              > amerykańska powiększyła się o blisko dwa i pół procent, co
              > stanowi najwyższy zrost od bliko roku, Z kolei Labor Department
              > informuje o kolejnym spadku liczby bezrobotnych ( do 388
              > tysięcy), co jest najniższym poziomem od lutego.

              A tymczasem z tychze samych danych wynika, ze w czerwcu eksport zmalal o
              dalszych 3% a import wzrosl o 9%. Czy ze imbalans eksportowy rosnie, i tani od
              pol roku dolar nic w tym kierunku nie pomaga, jak to gdzies tu pieprzyles.
              Dodam, ze najlepszym towarem eksportowym sa amerykanskie stanowiska pracy, bo
              amerykanskie firmy wynosza sie do Kostaryki, Gwatemali, Azji i gdzie tylko
              jeszcze moga znalezc tania sile robocza.

              Z tych samych danych wynika rowniez, ze notowania obligacji rzadowych
              drastycznie spadly i sa najnizej notowane od wielu, wielu lat.

              I co ty na to meerkat, aka shit-for-brain ekonomisto?

    • Gość: Kris Re: Konferencja prasowa George'a Busha IP: *.host3.starman.ee 30.07.03, 22:10
      ~" Zapowiedział też, że oddziały USA nie wejdą do pogrążonej w
      wojnie domowej Liberii, dopóki nie opuści jej zwalczany przez
      rebeliantów prezydent Charles Taylor."

      Jakos nie czekal ,az znienawidzony przez irakijczykow
      Saddam,ucieknie z Iraku,wrecz na odwrot spieszyl sie tak jakby
      ktos jego mogl wyprzedzic!Gdzez ten jego ped do demokratyzacji
      swiata?Prawda,zapomnialem ,w Liberii nie ma ropy!
      • Gość: meerkat Francuzi, NIemcy i Belgowie do Liberii!!! IP: *.rasserver.net 30.07.03, 23:26
        Gość portalu: Kris napisał(a):

        > ~" Zapowiedział też, że oddziały USA nie wejdą do pogrążonej w
        > wojnie domowej Liberii, dopóki nie opuści jej zwalczany przez
        > rebeliantów prezydent Charles Taylor."
        >
        > Jakos nie czekal ,az znienawidzony przez irakijczykow
        > Saddam,ucieknie z Iraku,wrecz na odwrot spieszyl sie tak jakby
        > ktos jego mogl wyprzedzic!Gdzez ten jego ped do demokratyzacji
        > swiata?Prawda,zapomnialem ,w Liberii nie ma ropy!


        W Liberii za to sa diamenty i inne mineraly. Nie zmienia to faktu, ze Liberia
        nie stanowi zagrozenia dla USA, ani nawet dla regionu. Sytacja jest wiec
        nieporownywalna. A poza tym nie sadzisz, ze tacy czolowi obroncy praw
        czlowieka jak Czyrak i Schroder mogliby tam na odmiane skierowac bohaterskich
        zolnierzy francuskich i niemieckich? (Belgowie tez mogliby byc)

        Dla nas duzo wazniejsza jest stalinowska Korea Polnocna, a potem Iran. Tam,
        jak mowi zolnierska piosenka "pojdziemy-dojdziemy!" :)))
      • Gość: militarysta Europejscy IMPOTENCI! IP: *.rasserver.net 30.07.03, 23:27
        Gość portalu: Kris napisał(a):

        > ~" Zapowiedział też, że oddziały USA nie wejdą do pogrążonej w
        > wojnie domowej Liberii, dopóki nie opuści jej zwalczany przez
        > rebeliantów prezydent Charles Taylor."
        >
        > Jakos nie czekal ,az znienawidzony przez irakijczykow
        > Saddam,ucieknie z Iraku,wrecz na odwrot spieszyl sie tak jakby
        > ktos jego mogl wyprzedzic!Gdzez ten jego ped do demokratyzacji
        > swiata?Prawda,zapomnialem ,w Liberii nie ma ropy!


        W Serbii, Bosni i Kosowie tez nie bylo ropy, jakos poszlismy zeby europejskich
        impotentow wyreczyc.
    • Gość: Tysprowda Re: Konferencja prasowa George'a Busha IP: 193.188.161.* 31.07.03, 11:10
      Bush jest uczciwy,
      bo sie przyznal do klamstwa---->ucziwy klamca.

      Aby zabijac amerykansynow i Irakorikanczykow---->uczciwy klamca zabijaka.

      Za pomoca socjalizacji kosztow i prywatyzacji zyskow--->uczciwy klamca zabijaka
      i socjalizujacy kapitalista----->rasowy imperialista.

      Wolen Sie eines totales Bushkrieg?

      PS. Bush mowi ze klamal. Blair mowi ze nie klamal, wiec mowi, nie mowiac tego,
      ze Bush klamal mowiac ze klamal, czyli ze mowil prawde.

      Brak dowodu na to ze Bush mowil prawde gdy powiedzial ze klamal oraz ze Blair
      klamal gdy mowil ze mowi prawde nie jest dowodem braku na to, ze tak nie bylo.
      Shit happens....orzekl czolowy mysliciel XXI wieku Rumcjas Germanicus Brutus.

      Przywodcy wolnego swiata, laczcie sie!

      Mowimy USSA, myslimy USSR. Myslimy Bush p.....i, mowimy buszuje.

      Bez whisky nie razbierjosz co to za cyrk mamy przyjemnosc ogladac za darmo.
    • Gość: meerkat Washington Post optymistyczny! IP: 152.75.142.* 01.08.03, 15:03
      Czołowy nagłówek piątkowego wydania Washington Post:
      ECONOMIC REBOUND GAINS SPEED.

      To co, popierający demokratów dziennik będzie odtąd szczekaczką Busha?! :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka