Gość: Ryba
IP: *.dialup.medianet.pl
03.08.03, 17:29
Trzeba mieć swoje wartości i trzymać się ich.
Natomiast Francja przypomina tchórzliwego żulika, który ze
strachu przed bandytą, jeszcze tym bandytom pomaga, wysyłając
poparcie dla muzułmanów.
Ale to błedne poparcie, bo samych muzułmanów utwierdza tylko na
błędnej drodze, że przemocą i terrorem da się wygrać jakieś
korzyści.
Francuzów zastraszyli, ale USA i Rosji oraz Chin, nie zastraszą.
I Francja zostanie sama jak zaszczuty pies, który w końcu
dostanie jakieś okruchy od światowych mocarstw.
Ale nadal będzie się uwazac za lepszą w swej francuskiej
paranoicznej głowie, choć arabowie palą całe osiedla pod
Paryżem, w Marsylii, chociaż płoną synagogi, a nauczyciele boją
się na lekcjach historii wspominać o prawdziwej historii
holocaustu, bo arabski uczen skopie mu twarz.
Jak to powiedział mój znajomy nauczyciel z Paryża, koledze,
nauczycielowi historii, arabowie uczniowie spalili samochód, bo
miał czelność wspominać o żydach w II wojnie światowej itp.
Ja nie mam nic do żydów, ani na plus ani na minus, ale arabowie
po prostu nie chcą znać faktów, nie chcą znać historii.
Zależy im tylko na tym aby świat był taki jaki oni sami chcą:
świat wyłupywania oczu, mordowania niewinnych kobiet i dzieci,
obcinania rąk, tortur, gwałtów i rozbojów.
Ciemność widzę, oj ciemność...