polski_francuz
14.12.07, 21:20
pazdziernikowa.
Najnowszy numer Der Spiegel (no. 50, str. 34-51) podaje dosc rewolucyjna
wersje historii "Wielkiej Rewolucji Pazdziernikowej". Otoz, finansowanie
bolszewikow pochodzilo w duzej czesci z kasy niemieckiego MSZ a posrednikiem
byl jeden z ulubiencow splita p. Helphand.
Sam Lenin powrocil do Rosji zaplombowanym pociagiem "pod specjalnym nadzorem"
pod opieka niemiecka w kwietniu 1917 roku.
Celem niemieckim bylo sianie klopotow za linia frontu cara. Co sie tez
nadspodziewanie dobrze udalo.
I bez forsy a przynajmniej bez poparcia Niemiec dla powrotu Wolodii Iljicza.
rewolucji by nie bylo.
Nasuwa sie kilka komentarzy:
Po pierwsze, Lenin po zwyciestwie podpisal pokoj w Brzesciu Litowskim,
spelniajac wole finansujacych go sil. Szczescie krotko jednak trwalo, bo zaraz
potem chcial i Niemczech zrobic rewolucje. I finansista rewolucji Wilhelm II
tez stracil wladze po wojnie i Niemcy staly sie republika.
Po drugie, ilez picowania bylo i jest n/t wielkich wydarzen dziejowych. Ktore
faktycznie byly zbiegiem wielu przypadkow, szczesliwych dla bolszewikow i
finansowania szpiegowskiego dla siania niezgody.
Ciekaw jestem czy i inne rewolucje nie okaza sie po latach zwykla "gra"
wywiadow i szpiegow...
PF