Lost in Translation

11.03.08, 11:36
Bush do Tuska:

And Mr. Prime Minister, before my watch is over we will have assessed
those needs ...

Kraśko tłumaczy, komentując:

... zanim się skończy mój zegarek ...

:))))))

czy może

:(((((( ?

:)
    • j-k Chcesz jakies dowcipy o Brezniewie? 11.03.08, 11:43
      i jego spotkaniach z Gierkiem?

      bywaly lepsze :)))

      • absztyfikant Re: Chcesz jakies dowcipy o Brezniewie? 11.03.08, 12:26
        Rzecz dzieje się w Ameryce.
        W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes.
        Młodzieniec zaczyna się popisywać oryginalną sztuką: opluwa
        dokładnie ścianę wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
        - John Clark, mistrz świata w pluciu.
        Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym
        również wstaje i przedstawia się:
        - Szlomo Berkovitz, amator.
    • polski_francuz Re: Lost in Translation 11.03.08, 12:29
      :))))))

      Moze Krasko Francuz?

      PF
      • cepekolodziej Re: Lost in Translation 11.03.08, 12:59
        A co, przychodzi Ci na myśl jakiś francuski idiom?
        • polski_francuz Re: Lost in Translation 11.03.08, 13:08
          Chcialem raczej pocieszyc, dajac za przyklad innych grzesznikow znajomosci
          angielskiego.

          Ale nie ma co sie wstydzic. Niech sie Bush uczy polskiego:)

          PF
          • absztyfikant Re: Lost in Translation 11.03.08, 19:12
            www.youtube.com/watch?v=j3yFeYrIzT4
    • vicky17 Re: Lost in Translation 11.03.08, 16:59
      uj cepku tym razem nie trafiles na mocna strone ...busia. tu masz 10 nabardziej
      smiesznych jezykowych wpadek naszego lingwisty. mysle,ze jednak i tusk i krasko
      lepiej umieja sie poslugiwac swym ojczystym niz ten heros:)

      The Top Ten Funniest Bush Blunders of All Time:


      1. "I am here to make an announcement that this Thursday, ticket counters
      and airplanes will fly out of Ronald Reagan Airport." --Washington, D.C., Oct.
      3, 2001

      2. "Too many good docs are getting out of the business. Too many OB--GYNs
      aren't able to practice their love with women all across this country." --Poplar
      Bluff, Mo., Sept. 6, 2004

      3. "Our enemies are innovative and resourceful, and so are we. They never
      stop thinking about new ways to harm our country and our people, and neither do
      we." --Washington, D.C., Aug. 5, 2004

      4. "There's no doubt in my mind that we should allow the world worst leaders
      to hold America hostage, to threaten our peace, to threaten our friends and
      allies with the world's worst weapons." --South Bend, Indiana, Sept. 5, 2002.

      5. "There's an old...saying in Tennessee...I know it's in Texas, probably in
      Tennessee that says Fool me once...(3 second pause)... Shame on...(4 second
      pause)...Shame on you....(6 second pause)...Fool me...Can't get fooled again."
      --Nashville, Tennessee, Sept. 17, 2002.

      6. "See, free nations are peaceful nations. Free nations don't attack each
      other. Free nations don't develop weapons of mass destruction." --Milwaukee,
      Wis., Oct. 3, 2003

      7. "The ambassador and the general were briefing me on the --
      • cepekolodziej Re: Lost in Translation 11.03.08, 17:57
        Ale tym razem Bush był absolutnie poprawny, słowa "watch" użył w
        znaczeniu "warta, wachta"; to super-duper korespondent polski w USA
        znał tylko jedno znaczenie, i wyszło mu, że Bush będzie coś
        robił "do końca mojego zegarka".

        :)
        • vicky17 Re: Lost in Translation 11.03.08, 18:33
          cepekolodziej napisał:

          > Ale tym razem Bush był absolutnie poprawny, słowa "watch" użył w
          > znaczeniu "warta, wachta"; to super-duper korespondent polski w USA
          > znał tylko jedno znaczenie, i wyszło mu, że Bush będzie coś
          > robił "do końca mojego zegarka".
          >
          > :)

          nu co fakt to fakt,ze tym razem naszemu sie udalo,ale z zegarkiem to mial inne
          perypetie papcio busia..patrzac nan co chwile w czasie swej debaty
          prezydenckiej,ktora go nudzila:)
          te czasy jednak sa wredne dla wielu:)
        • polski_francuz My tailor is rich 11.03.08, 18:35
          duzo zwrotow w angielskim jest trudnych: come in, come on, come along, come
          up... brzmia podobnie a maja bardzo rozne znaczenia. I te znaczenia sa rozne w
          angielskim, amerykanskim czy w australijskim, w slangu.

          Przypatrzywszy sie zwrotowi " my watch is over" uwazam, ze nie jest on bardzo
          latwy do zrozumienia. Inteligentny rozmowca wladajacy dobrze jezykiem bylby
          pewnie nieco prostszego jezyka uzyl.

          Dla mnie osobiscie angielski jest trudnym jezykiem. Wladam nim, pisze w nim
          artykuly ale nie czytam literatury pieknej. Jest dla mnie jezyk za trudny. Wole
          czytac po niemiecku, francusku, jesli nie mam polskiej ksiazki

          PF
          • vicky17 Re: My tailor is rich 11.03.08, 18:51
            polski_francuz napisał:

            >
            > Przypatrzywszy sie zwrotowi " my watch is over" uwazam, ze nie jest on bardzo
            > latwy do zrozumienia. Inteligentny rozmowca wladajacy dobrze jezykiem bylby
            > pewnie nieco prostszego jezyka uzyl.
            >
            >
            > PF

            :)) alez to jest najbardziej prymitywny i potoczny jezyk jaki sobie mozesz
            wyobrazic pf,to zakres przedszkola nieomalze. jesli tlumacz tego nie zna to:
            1.nie powienien byc tlumaczem na takim szczeblu
            2.jezyk angielski wcale trudny nie jest dla tych,ktorzy rozumieja i znaja
            gramatyke i idiomy,a te sa podstawa kazdego jezyka. tlumacz nie powinien miec
            najmniejszego problemu ze zrozumieniem tych pojec bo w koncu to jego ZAWOD a
            nie hobby. po prostu zenada,taka sama jak w przypadku naszego prezia,ktory mowi
            jezykiem prymitywnego hobo czy bozo:)
            • polski_francuz Re: My tailor is rich 11.03.08, 19:17
              "alez to jest najbardziej prymitywny i potoczny jezyk"

              Chyba dlatego tak trudno to zrozumiec. Tlumacza bym oszczedzil. By tlumaczyc
              kogos kto slabym angielskim wlada i jest jednoczescie cezarem pol swiata trzeba
              miec silne nerwy lub wielka kulture. I w tej kulturze przedszkole amerykanskie.

              PF
              • vicky17 Re: My tailor is rich 11.03.08, 19:22
                polski_francuz napisał:

                > "alez to jest najbardziej prymitywny i potoczny jezyk"
                >
                > Chyba dlatego tak trudno to zrozumiec. Tlumacza bym oszczedzil. By tlumaczyc
                > kogos kto slabym angielskim wlada i jest jednoczescie cezarem pol swiata trzeba
                > miec silne nerwy lub wielka kulture. I w tej kulturze przedszkole amerykanskie.
                >
                > PF

                alez angielski jest bardzo logiczny i szalenie doklady,to jezyk businessu i
                sukcesu a co do przedszkola to popatrz kto je kopiuje zanim skrytykujesz:so
                watch out--czyli wywal zegarek razem z niegramotnym europejskim tlumaczem:)
                • polski_francuz Re: My tailor is rich 11.03.08, 19:29
                  "alez angielski jest bardzo logiczny i szalenie dokladny"

                  Aber die deutsche Sprache ist viel logischer und preciser. Niemiecki to jezyk
                  precyzyjny naprawde. Angielski moze byc precyzyjny. Jego najwieksza zaleta jest
                  to ze 500 slowami mozna sie juz porozumiec.

                  A polski? "W Szczebrzeszynie chrzaszcz brzmi w trzcinie" taki szczypiszczy

                  albo

                  "Hulali po polu i pili kakao" taki lagodny i poetyczny.

                  Nie bede sie znecal i nie pokaze zalet francuskiego. Zostawiam to Georgesowi
                  Brassensowi.


                  PF
                  • vicky17 Re: My tailor is rich 11.03.08, 19:46
                    polski_francuz napisał:

                    >
                    > "Hulali po polu i pili kakao" taki lagodny i poetyczny.
                    >
                    >
                    >
                    > PF

                    no problem in translating this:while most of the young ones were monkeying
                    around in the neverending yellow cornfield somewhere in the Midwest, some other
                    brainless dimwit and a duchebag (by the way this is the correct spelling of that
                    word) was stupid enough to drink the darkest Hershey's cocoa ever:)
                    After doing so someone else have said:enough of it ,since now it is the time to
                    go skiing.As you see English is not hard at all:)
                    salute
                    • polski_francuz Re: My tailor is rich 11.03.08, 19:49
                      "monkeying around" to raczej "fooling around" lub nawet "fucking around".

                      Ach cie Amerykance.

                      It was nice to talk to you:)

                      See ya

                      PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja