Dodaj do ulubionych

________==>Dana33 mam powazne pytanie.<====

15.10.03, 14:48

Jestem bardzo ciekawy czy ludzie zyjacy w Izraelu maja nadzieje ze sutulacja
w ktorej sie znajduja kiedys sie poprawi. Czy wy naprawde wierzycie ze
kiedys nie bedzie zamachow i wasz kraj bedzie bezpieczny? Jesli tak to jak
wy myslicie ze do tego dojdzie. Co Izrael zrobi albo nie zrobi zeby to sie
zmienilo. Dla mnie sytulacja jest zupelnie beznadziejna, ale ja tam nie
mieszkam i moze dlatego wszystkiego nie rozumie.

Czy macie nadzieje?
Brdzo mnie to interesuje.

Pzdr

Obserwuj wątek
    • who.cares Oczywiscie pytanie jest skierowane 15.10.03, 15:39
      Oczywiscie pytanie jest skierowane do wszystkich tam mieszkajacych.

    • goldbaum Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 15:43
      Wlasnie. Sytuacja jest bez wyjscia.
      To, co sie tam dzieje i to co tu wypisuja takie dany, Tomki, jerzyki i fredzie
      swiadczy przeciez o tym najlepiej.

      Widziales kiedys szczura zapedzonego w slepy kat? Robi dokladnie to samo co oni.
      • who.cares Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 15:56
        goldbaum napisał:

        > Wlasnie. Sytuacja jest bez wyjscia.
        > To, co sie tam dzieje i to co tu wypisuja takie dany, Tomki, jerzyki i
        fredzie
        > swiadczy przeciez o tym najlepiej.
        >
        > Widziales kiedys szczura zapedzonego w slepy kat? Robi dokladnie to samo co
        oni
        > .

        Chodzi mi o to ze ja naprawde nie widze zadnego wyjscia z tej sytulaci. jednak
        mysle ze kazdy czlowiek znajdujacy sie w takiej sytulacji musi podswiadomie
        miec nadzieje. Tylko jak ja w tym przypadku uzasadnic. Jak oni sobie to
        wyobrazaja? Jak to sie w ich wyobrazni konczy? (a moze wogole o tym nie mysla
        and life goes on?)
        • goldbaum Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 16:16
          Podobno nawet ci, ktorzy szli do komor gazowych tez mieli jeszcze nadzieje.
          Nadzieja umiera ostatnia.
          Tej sytuacji jednak nie mozna porownywac z obecna w Izraelu. Mysle, ze
          wiekszosc po prostu pasywnie pogodzila sie z sytuacja i podobnie jak dawniej w
          gettcie wmawiaja sobie, ze "gorzej przeciez byc juz nie moze".
          Dniem codziennym zabijaja niepewnosc, zaufaja slepo tym na gorze i tworza sobie
          swoja fasade, ktora usiluja sprzedac jako rzeczywistosc.

          W zaleznosci od potrzeby i kontekstu jest to beztroski zywot w "raju" ktory
          zbudowali sobie wlasnymi "rencami" na pustyni lub golgota ("tam przeciez jest
          wojna!") na krawedzi kolejnego holocaustu.....

          Szkoda, ze tak niewielu Zydow potrafi wyjsc poza ten schemat.
    • Gość: Tomek44 Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< IP: 213.8.97.* 15.10.03, 16:15
      Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami czuje
      beznadzieje.
      Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszkac w
      tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie boje.
      Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)
      • goldbaum Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 16:21
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
        czuje
        > beznadzieje.
        > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszkac
        > w tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
        > boje.
        > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)

        Gdybys w swojej szczerosci i otwartosci wobec innych (zwlaszcza Arabow) byl
        bardziej konsekwentny, to z pewnoscia moglbys tutaj liczyc na sympatie bardzo
        wielu ludzi, ktorzy teraz na tobie (i nie tylko) wieszaja tutaj psy.

        Uwazaj tylko, zeby "twoi" nie okrzykneli cie zaraz jako zdrajca, pedal i ptak,
        ktory wlasne gniazdo... sam wiesz co.

        • Gość: Tomek44 Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< IP: 213.8.97.* 15.10.03, 16:33
          goldbaum napisał:

          > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
          >
          > > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
          > czuje
          > > beznadzieje.
          > > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszk
          > ac
          > > w tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
          > > boje.
          > > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)
          >
          > Gdybys w swojej szczerosci i otwartosci wobec innych (zwlaszcza Arabow) byl
          > bardziej konsekwentny, to z pewnoscia moglbys tutaj liczyc na sympatie
          bardzo
          > wielu ludzi, ktorzy teraz na tobie (i nie tylko) wieszaja tutaj psy.
          >
          > Uwazaj tylko, zeby "twoi" nie okrzykneli cie zaraz jako zdrajca, pedal i
          ptak,
          > ktory wlasne gniazdo... sam wiesz co.
          >

          Nie znosze pieknoduchow, ktorzy nie stapaja po ziemi i skrajnych lewakow,
          poniewaz gdyby nie oni ten konflikt nie zaszedlby tak daleko. Nie znosze tez
          zdrajcow, ktorzy pluja na swoj kraj w srodkach masowego przekazu na swiecie.
          Nie widze powodu, aby ktos mogl mi zarzucic, ze kalam wlasne gniazdo.
          A na forum nigdy nie napisalem, ze nie lubie Arabow.
          Jezeli znajdziesz takie zdanie to je zamiesc. Pisalem o Islamie, ale nigdy o
          nienawisci do Arabow. Tutaj jestem konsekwentny.
          Bac sie Araba, a nienawiedziec, to jest roznica. Gdybys jednak widzial dzieci
          zlinczowane tylko dlatego, ze wpadly przez pomylke w okolice Ramalli czy
          innych miejsc autonomii mialbys to samo uczucie. Strach!!!
          Przedwczoraj Palestynczycy uchronili rodzine izraelska (kobieta w ciazy,
          dwojka malenkich dzieci i mezczyzna) przed linczem, bo pomylili droge i
          wjechali na teren palestynski. Dobrze, ze byli na miejscu przedstawiciele
          tamtejszej organizacji. Musieli ich chronic przez cala droge przed
          rozjuszonymi wspolplemiencami.
          • goldbaum Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 17:24
            OK Tomek, OK! Nie kalasz wlasnego gniazda, choc byles juz "o krok" od tego
            straszliwego "wystepku". Ale wlasnie po tym, jak sie tlumaczysz i tych
            groteskowo-propagandystycznych peanach a la "kronika filmowa" twoich kolegow
            ponizej widac najdobitniej stan kondycji waszej spolecznosci.

            Pomysl.
            W jakich spolecznosciach, jedyna wersja prawdy jest linia reprezentowana przez
            rzad - i to mimo strasznych rzeczy dziejacych sie na codzien?
            W jakich spolecznosciach ludzii krytycznie traktujacych ta rozowa, oficjalna
            wersje wykluczani sa jak odszczepiency z reszty spolecznosci i zostaja "ptakami
            kalajacymi gniazdo" i innymmi temu podobnymi "elementami"?

            Wlasnie. Taka "kultura polityczna" byla norma w dyktatorsko kierowanych
            faszystowskich Niemczech lub Rosji sowieckiej a wiec krajach, gdzie
            wodzowie "ludu" w krancowach i ekstremalnych sytuacjach (ktore sami wykreowali!)
            zgromadzili wokol swojej osoby ow ufny i oddany im "lud".
            I biada odszczepiencom lub zdrajcom!!!!! Wytrenowany "lud" sam sie o nich
            zatroszczy.

            Doskonale rozumiem twoje obawy.....

            W normalnych krajach, do ktorych dzieki Bogu i Polska coraz bardziej sie
            zalicza, otwarte krytykowanie rzadu, jego polityki, obyczajowosci i diabli
            wiedza jeszcze czego w kraju jest oczywiste. Nikomu nie przychodzi do glowy
            wytykac tych opinii jako ZDRADY!

            No ale na tym polega roznica...
      • who.cares Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 16:25
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
        czuje
        > beznadzieje.
        > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszkac
        w
        > tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
        boje.
        > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)

        Dzieki za szczerosc.

        A czy myslisz czasami zeby to kiedys zostawic za soba? Ja nie jestem pewny czy
        miszkajac w Izraelu sam, bez rodziny myslalbym o rzuceniu tego wszystkiego?
        Mam jednak dzieci, niewiem czy ty masz rodzine (mowie o wlasnych dziciach), i
        chyba w trosce o ich przyszlosc, w obawie o ich zycie ruszylbym w swiat. To
        moze tez tchorzostwo ale nie widze innego wyjscia.


        jeszcze raz dzieki za szczerosc.

        Gdzie mieszkasz w Izraelu?
        • Gość: Tomek44 Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< IP: 213.8.97.* 15.10.03, 16:35
          who.cares napisała:

          > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
          >
          > > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
          > czuje
          > > beznadzieje.
          > > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszk
          > ac
          > w
          > > tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
          > boje.
          > > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)
          >
          > Dzieki za szczerosc.
          >
          > A czy myslisz czasami zeby to kiedys zostawic za soba? Ja nie jestem pewny
          czy
          > miszkajac w Izraelu sam, bez rodziny myslalbym o rzuceniu tego wszystkiego?
          > Mam jednak dzieci, niewiem czy ty masz rodzine (mowie o wlasnych dziciach),
          i
          > chyba w trosce o ich przyszlosc, w obawie o ich zycie ruszylbym w swiat. To
          > moze tez tchorzostwo ale nie widze innego wyjscia.
          >
          >
          > jeszcze raz dzieki za szczerosc.
          >
          > Gdzie mieszkasz w Izraelu?

          Mieszkam w Tel-Avivie, ale podrozuje po calym Izraelu.
      • wtracalski Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 16:28
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
        czuje
        > beznadzieje.
        > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszkac
        w
        > tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
        boje.
        > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)

        Tomku, możesz spać spokojnie. Wtrącalski, razem z całą potęgą Izraela stoi za
        tobą.
        Wtr.
        • Gość: Tomek44 Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< IP: *.inter.net.il 15.10.03, 20:01
          wtracalski napisał:

          > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
          >
          > > Odpowiem ci troche glupio, ale szczerze. Czasami mam nadzieje, a czasami
          > czuje
          > > beznadzieje.
          > > Nie mam w sobie nienawisci, jak mi to niektorzy zarzucaja i moglbym mieszk
          > ac
          > w
          > > tym samym domu z Arabska rodzina. Problem jest jednak zasadniczy. Ja sie
          > boje.
          > > Naprawde! (ku uciesze co niektorych na forum)
          >
          > Tomku, możesz spać spokojnie. Wtrącalski, razem z całą potęgą Izraela stoi
          za
          > tobą.
          > Wtr.

          Dziekuje ci wtracalski, ale napisalem, ze sie boje w innym kontekscie.
          Napisalem, ze moglbym sie zaprzyjaznic z Arabem, ale nie mam juz dzisiaj
          zaufania, ze bedac moim dobrym sasiadem, albo on, albo jego przyjaciele, nie
          wbija mi ktoregos dnia noza w plecy w najlepszym przypadku.
          Ta intyfada spowodowala, ze nie wierze nawet tym usmiechnietym sklepikarzom na
          starym miescie w Jerozolimie. Nie wiem czy ten usmiech ma byc przyjacielski,
          czy udawany, aby mnie wciagnac w pulapke.
          Z Izraela jednak nie wyjade, chyba ze na wycieczke. To jest moj dom i kraj,
          ktory kocham.
          Na szczescie wiekszosc z nas mysli tak jak ja. Tym sie roznimy od obywateli
          innych krajow.
      • Gość: marcin hehe :) antysemici! wyobrażacie sobie zadużo! IP: 62.233.188.* 15.10.03, 16:28
        czy wy cokolwiek nie przesadzacie?

        widać 3 lata rozpierdolu arabskiego, trochę ponad tysiąc ludzi zamordowano z
        rąk dziczy

        z tego ledwo niecałe 500 Żydów - potomków Żydów którzy tu mieszkali najpierw,
        przed napaścią arabską




        teraz popatrzcie:


        płot ochronny niedługo będzie skończony
        zatrzyma dzicz tak samo jak ten z GAZY


        każdy atak na Żydów patriotów w Judeii i Samarze tylko rozszerzy zasięg płotu


        w efekcie Izrael obejmie płotem ochronnym (cos jak nowy mur chinski)
        40 do 60 procent Judeii i Samarii


        Arabstwo zostanie postawione przed faktem dokonanym

        płot ich odetnie od zamachów


        będzie musiało sobie zrobić państwo w pozostałej połowie Judeii i Samarii
        w efekcie będzie musiało albo

        1 umrzeć jak zwierzęcie z głodu, bo w tych 2 pięknych miejscach nic do
        zjedzenia nie urośnie na piaskach

        2 albo polączyć się z Jordanią - co ostatecznie sprawi że stanie się państwem
        pod 100% kontrolą USA i Izraela
        • Gość: Oozie Re: hehe :) antysemici! wyobrażacie sobie zadużo! IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 15.10.03, 16:39
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > 2 albo polączyć się z Jordanią - co ostatecznie sprawi że stanie się państwem
          > pod 100% kontrolą USA i Izraela

          I wrócą skąd przyszli.
          Smutny koniec rewolty 1970.....
    • wtracalski Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 16:46
      who.cares napisała:

      >
      > Jestem bardzo ciekawy czy ludzie zyjacy w Izraelu maja nadzieje ze sutulacja
      > w ktorej sie znajduja kiedys sie poprawi. Czy wy naprawde wierzycie ze
      > kiedys nie bedzie zamachow i wasz kraj bedzie bezpieczny? Jesli tak to jak
      > wy myslicie ze do tego dojdzie. Co Izrael zrobi albo nie zrobi zeby to sie
      > zmienilo. Dla mnie sytulacja jest zupelnie beznadziejna, ale ja tam nie
      > mieszkam i moze dlatego wszystkiego nie rozumie.
      >
      > Czy macie nadzieje?
      > Brdzo mnie to interesuje.
      >
      > Pzdr

      Po pierwsze, między pesymizmem a optymizmem jest tylko jedna różnica - data
      końca świata.
      Po drugie, większość społeczeństwa nie martwi się o jutro - nigdy nie wiadomo
      co dzisiaj przyniesie.
      Po trzecie, my WIEMY (bo znamy)co już niedługo będzie w Europie i nam się
      wcale do was nie spieszy.
      Po czwarte, mamy świadomość tylko jednej ojczyzny i nie mamy ani wyboru ani
      luksusu, żeby pozwolić sobie ją stracić.
      Po piąte, zbudowaliśmy potęgę wojskową, która nas całkiem nieźle chroni.
      Po szóste, Palestyńczycy to tylko wrzód na dupie i życiu państwa nie
      zagrażają. Prawdziwe niebezpieczeństwo jest gdzie indziej. Ale tu powiem: nasz
      los - wasz los.
      Pozdrowienia,
      Wtr.
      • Gość: marcin chodzi ci o Arabów obywateli Izraela? IP: 62.233.188.* 15.10.03, 17:16



        jest rozwiązanie:

        Moledet!






        ps
        biorąc pod uwagę 2 fakty:

        1 Żydzi zgodni z oryginałem mają po 8-16 dzieci, tego nawet Arab nie przebije

        2 Żydzi zgodni z oryginałem z czasem będą musieli się troszkę reformować, będą
        pracować itp troszkę się od-ekstremizują;
        ale przyrost im się nie zmniejszy, bo to podstawowy nakaz judaizmu

        będzie ich za jakiś czas 10 milionów.......

        powinniście ich szanować, bo to tylko dzięki nim Am Israel nie zniknie z
        powierzchni ziemi

        nie da się ukryć że diaspora się za jakiś czas stopi do max 1 miliona ( i to
        też głównie Haredi)

        3 Żydzi zgodni z oryginałem są coraz bardziej syjonistami, może tego nie
        przyznają ale nie są debilami
        wiedzą że koniec Medinat Israel to też ich koniec
        i masowa masakra, co gorsza profanacja Syjonu przez brudnych Iszmaelitów :)




        dlatego myślę że ani waszemu państwu ani narodowi nic nie grozi
        ultras z czasem się troszkę ucywilizują, ale najpierw zadbają o zwiększenie
        populacji do takiej która zagwarantuje przetrwanie

        i będą silnym trwadym ramieniem prawicowym........
        • goldbaum jednym slowem jest dobrze i bedzie jeszcze lepiej 15.10.03, 17:25
          To dobrze chlopcy, ze jest tak "swietnie" :))))))
      • werw Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 17:41
        Gdzie zatem widzisz prawdziwe niebezpieczeństwo? BMR?
        • goldbaum Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 17:44
          Tego niebezpieczenstwa po prostu nie ma :))))))))))))))

          Dzielna, oddana wodzowi armia Izraela i lud pracujacy miast i wsi odeprze kazde
          imperialistyczne zagrozenie. Jest dobrze. A w przyszlej pieciolatce bedzie
          jeszcze lepiej.
        • wtracalski Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 17:58
          werw napisał:

          > Gdzie zatem widzisz prawdziwe niebezpieczeństwo? BMR?

          Tak, w połączeniu z krańcowym islamem (niekoniecznie arabskim), w ręku
          fanatycznych dyktatur lub demokratycznych organizacji wyzwoleniowych różnych
          maści. Po pierwszym ataku nic nie powstrzyma lawiny.
          Tymczasem dobrego wieczoru,
          Wtr.
          • werw Re: ________==>Dana33 mam powazne pytanie.< 15.10.03, 18:18
            Dziękuję za zyczenia, ale na 20.00 idę do dentysty. Pzdr.
      • goldbaum pobozne zyczenia 15.10.03, 18:27
        wtracalski napisał:

        > Po drugie, większość społeczeństwa nie martwi się o jutro - nigdy nie wiadomo
        > co dzisiaj przyniesie.

        Czy to nie jest wlasnie typowe dla spolecznosci zyjacych w krancowej
        niepewnosci?

        > Po trzecie, my WIEMY (bo znamy)co już niedługo będzie w Europie i nam się
        > wcale do was nie spieszy.

        Co wy wiecie, skoro nawet "nie wiadomo co dzisiaj przyniesie"?
        Masz nadzieje na "fruwajace autobusy" w Europie? Chcialbys, zeby Europejczycy
        wpadli w taka sama histerie, jaka zaraziliscie juz Amerykanow? Bedziesz musial
        na to jeszcze dlugo czekac i najprawdopodobniej doczekasz sie czegos zupelnie
        innego. Muzulmanie w Europie nie sa traktowani tak jak w Azji.

        > Po czwarte, mamy świadomość tylko jednej ojczyzny i nie mamy ani wyboru ani
        > luksusu, żeby pozwolić sobie ją stracić.

        Ale polski paszport na wszelki wypadek posiadasz - jak sie domyslam, gieroju.

        > Po piąte, zbudowaliśmy potęgę wojskową, która nas całkiem nieźle chroni.

        Poki co, ta "potega wojskowa" swoimi ustawicznymi prowokacjami doprowadzila do
        sytuacji takiej jest, czyli do tego, ze dzien w dzien mordowani sa Zydzi i
        Palestynczycy a ten lokalny konflikt rozprzestrzenia sie na caly swiat, jak
        zaden inny.

        > Po szóste, Palestyńczycy to tylko wrzód na dupie i życiu państwa nie
        > zagrażają.

        To nie zaden "wrzod na dupie" tylko dumny lud walczacy o swoja godnosc. Panstwo
        nie "zyje" biedny maly fanatyku. Panstwo to suma jego obywateli i ci obywatele
        zyja w strachu, powaznej recesji i nader czesto gina....

        > Prawdziwe niebezpieczeństwo jest gdzie indziej. Ale tu powiem: nasz
        > los - wasz los.

        Niezupelnie. BMR wczesniej czy pozniej dostanie sie w ich rece. Ale na pewno
        nie w nieograniczonych ilosciach. Pytanie brzmi kogo zaatakuja najpierw tym co
        beda mieli? I kogo w ogole beda chcieli zaatakowac i dlaczego?

        I tutaj jest kolosalna roznica miedzy Izraelem a Zachodem, a w szczegolnosci
        Europa..... "Nasz los- wasz los"? Tylko pobozne zyczenie.

        Milego wieczoru.
        • Gość: dana33 do who.cares i goldbauma IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 15.10.03, 19:32
          wrocilam dopiero teraz do domu i zobaczylam pytanie who.cares.
          najpierw krotko do goldbauma:
          widzisz, goldbaum, jestes najlepszym przykladem, ze z takimi jak ty nie warto
          byc szczerym. z ciekawoscia czytasz tomka i wtracalskiego, i potem natychmiast
          uderzasz ironia. a jesli ktos nie napisze szczerze, ze np boi sie, nu, to tez
          natychmiast uderzasz w struny "faszystowsko-nazistowsko-okupancko-miliarne" i
          tez walisz ironia. innymi slowy, co zyd nie napisze, to zle, damn if you, do
          damn if you don't... zyd zawsze winien, skad ja to znam????

          a teraz do who.cares. mam w d goldbauma i reszte, naprawde nigdy nie klamie
          tutaj, i duzo sobie nie robie z tego co o mnie piszecie. chociaz prawde mowiac,
          to jqak piszecie cos milego, to mi przyjemnie. jak chyba kazdemu z nas.
          czy ja sie boje? nie o siebie, ale o moje dzieci boje sie. boje sie, bo zdaje
          sobie sprawe, ze sa narazone na zamachy, mialam juz przyklad blisko domu, jak to
          sie mowi, wtedy, jak byl zamach w kawiarni hillel w jerozolimie, kiedy moja
          corka byla oddalona od miejsca wybuchu o idiotyczne 20 metrow. boje sie, bo
          kocham moje dzieci i nie wyobrazam sobie zycia bez nich. boje sie, jak kazda
          matka i ojciec boja sie o swoje dzieci. czy widze przyszlosc dla moich dzieci w
          israelu? owszem, widze. moze nie zupelnie rozowa przyszlosc, bo nie widze konca
          tego konfliktu jeszcze przez dlugie lata, ale przyszlosc ich widze. a co
          najwazniejsze, moje dzieci widza swoja przyszlosc tutaj. oczywiscie, ze chetnie
          wyjezdzamy na wycieczki za granice, a kto nie? ale nasz dom jest tutaj.
          a jesli jakis israelczyk wyjezdza stad, a sa tacy, to nie jestem pewna, ze robia
          dobrze. owszem, nie beda miec niebezpieczenstwa na codzien. ale beda zawsze
          ludzmi second class, nie wszedzie chetnie widziani, sami czuja sie zle i zyja w
          takich nowych zydowskich gettqach, ktore sami stwarzaja, wlasnie dlatego, ze
          jest im dobrze miedzy "swoimi". mamy inne wartosci, inna mentalnosc, inny sposob
          wspolzycia z ludzmi, niz to istnieje w usa, europie i nawet w dalekiej
          australii. jest mnostwo israelczykow ktorzy wyjezdzaja i mnostwo ktorzy wracaja
          po paru latach, bo tesknia i chca "do domu". a ich dzieci chca sluzyc w wojsku.
          wiec wracaja. ja osobiscie mieszkalam po wyjezdzie z polski pare dobrych lat w
          austrii i francji. bylam tez w ciagu lat w wielu krajach innych, wlacznie z usa,
          krajami europy, i poludniowej ameryki. wiem co mowie. wiem jak tam zyja. wiem,
          ze to nie dla mnie. israel ma z tych wszystkich znanych mi krajow najbardziej
          zblizony tryb zycia codziennego do polski, mowie to o stosunkach miedzy ludzmi.
          nie zupelnie taki sam, ale najbardziej zblizony. mysle, ze to dobre wyjasnienie.
          a oprocz tego, jest to jedyny kraj, ktory jest moj. ktory mnie broni, ochrania,
          reprezentuje. kraj, w ktorym nie jestem obywatelem drugiej klasy. to jest tez
          kraj, w ktorym nikt mi nie powie "ty parszywa zydowko", w ktorym zadne z moich
          dzieci nie uslyszy "wracaj skad przyszedles". moze to trudno wam sobie
          wyobrazic, ale moje dzieci nie maja pojecia co to antysemityzm, bo sie po prostu
          z tym nie spotkaly. jesli ktos im tu powie "brudny zydzie", to wiedza, ze musza
          sie wykapac. nic wiecej. czy sytuacja sie poprawi? napewno. tylko nie wiadomo
          kiedy. widzisz, w czasie wojny 6-dniowej arabowie zwiewali bez butow. teraz
          zwiewaja juz w butach. i oni ida naprzod, chociaz powoli. w koncu zrozumieja, ze
          nie warto nas zabijac. ze lepiej zyc kolo nas w przyjazni i spokoju. wygraja na
          tym duzo wiecej. ale podniesc rece do gory i opuscic ten kraj??? nigdy. to
          znaczy wrocic do punktu poczatkowego. nie, to juz nigdy sie nie zdarzy.
          • goldbaum Re: do dany 15.10.03, 19:42
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > widzisz, goldbaum, jestes najlepszym przykladem, ze z takimi jak ty nie warto
            > byc szczerym. z ciekawoscia czytasz tomka i wtracalskiego, i potem natychmiast
            > uderzasz ironia.

            Ironii wobec Tomka moze dopatrzyc sie tylko tak znerwicowane i przewrazliwione
            indywiduum jak ty. Przeczytaj, co powyzej napisalem do Tomka. Respektuje jego
            chwile (szkoda, ze tylko na tyle starczylo) szczerosci i otwartosci.

            Ironizuje z waszej wszechobecnej stalinowskiej"hucpy" czyniacej z was takie
            karykatury jak chocby ciebie.


          • goldbaum Re: do who.cares i goldbauma 15.10.03, 19:52
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > jak chyba kazdemu z nas.
            > czy ja sie boje? nie o siebie, ale o moje dzieci boje sie. boje sie, bo zdaje
            > sobie sprawe, ze sa narazone na zamachy

            I tutaj ci nawet wierze i doskonale wreszcie rozumiem. A nawet respektuje. Ale
            z blednego kola strachu nie wyjdziecie dopoki w tych dzieciach rzucajacych
            kamieniami w czolgi nie zobaczysz takich samych dzieci jak twoje.

            A od tego to ty i cala ta reszta jestes oddalona lata swietlne! Dlatego wlasnie
            nadal bedziecie sie (wy i oni) bac, nadal bedzie plynac krew a takie karlowate
            marciny i fredzie nadal beda rozsmieszac ludzi swoimi kulturystycznymi pozami
            chudzielcow.

            O kurde goldbaum - ales ty sie dzis poetyczny zrobil!

            Dobra dana! Mialem chwile slabosci do ciebie. Ale juz jest wszystko po staremu.
            • Gość: dana33 Re: do who.cares i goldbauma IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 15.10.03, 19:59
              nu, ja nie moge w tamtych dzieciach widziec moje dzieci: moje nie rzucaja w nich
              kamieniami, moje znaja arabski, zeby z nimi mowic, moje nie wysadzaja autobusow
              arabskich w powietrze, moje ustepuja miejsca w israelskich autobusach, jak
              wchodzie do takiego starsza arabka. nie, nie moge w tamtych, zabijajacych
              innych, widziec moje dzieci.
              nie mialam watpliwosci, ze wszystko po staremu. dlatego tez mowie, ze to jeszcze
              potrwa lata.
              • goldbaum Re: do dany 15.10.03, 20:11
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > nu, ja nie moge w tamtych dzieciach widziec moje dzieci:

                No i widzisz... Dlatego nadal bedzie u was plynac krew a ja cie nie bede
                respektowac bo na to nie zaslugujesz.

                Nawet czerwonoarmisci, najwyzej sprali malemu werwolfowi tylek ale nie zabijali
                za to, ze rzuca kamieniami lub dlatego bo ma bron. Potrafili w tych dzieciach
                zobaczyc to, czym sa - tylko dziecmi, ofiarami systemu!
                • Gość: dana33 nu, scheissbaumku, IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 16.10.03, 01:01
                  jaka to tania manipulacja, wyjac z calego kontekstu dokladnie pol zdania...
                  ciucius, nie dorosles mi do piet.
                  • goldbaum Re: nu, skad te nerwy sscheissdana? 16.10.03, 09:49
                    Nu, jak tobie trudno dogodzic. Ile mam cytowac, zeby ci dogodzic, wszystko? Nie
                    uwazasz, ze to troche traci sens? Napisalas, ze w tych dzieciach nie mozesz
                    widziec swoje "dzieci". Co tu przekrecilem?

                    "nu, ja nie moge w tamtych dzieciach widziec moje dzieci: moje nie rzucaja w
                    nich kamieniami, moje znaja arabski, zeby z nimi mowic, moje nie wysadzaja
                    autobusow arabskich w powietrze, moje ustepuja miejsca w israelskich
                    autobusach.."

                    Nu wlasnie. Ty w tych dzieciach nie widzisz dzieci takich jak twoje, bo nie
                    mialy szczescia wyrosnac w rodzinach, w ktorych powiedziano by im, ze rzucanie
                    kamieniami w wroga jest glupie i nie nauczyly ustepowac miejsca w autobusie:)))

                    I dlatego uwazasz, ze to jest w porzadku, jesli tym dzieciom przstrzeli sie
                    glowe za to, ze rzucaja kamieniami w czolg i nie ustepuja miejsca w autobusie.

                    Ty moze uczysz swoje dzieci wstawac w autobusie ale lekcja nienawisci, ktora im
                    dajesz wcale nie jest mniejsza od tej, ktora daja swoim dzieciom matki
                    palestynskie. Twoje dzieci nie beda rzucaly kamieniami. Bo i w co i po co?

                    Twoje dzieci, gdy dorosna beda tak samo chciec zabijac jak wychowani w takiej
                    samej nienawisci Palestynczycy. Twoje dzieci beda tylko zabijac inaczej.
                    • goldbaum i co? Jak zacytuje wszystko, to tez zle? 16.10.03, 11:00
                      to chyba jeszcze gorzej :))))))))))))))))))
                    • Gość: dana33 Re: nu, skad te nerwy sscheissdana? IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 16.10.03, 19:18
                      nu, jak moje dzieci beda zabijac, to juz nie beda dziecmi. juz beda doroslymi
                      ludzmi. ich dzieci zabijaja juz w wieku 5-17 lat i to masowo. dlatego nie moge
                      widziec ich dzieci jako swoich dzieci, paniatno, scheissbaumku? jak ich dzieci
                      beda mi ustepowac miejsce w ich autobusie do ktorego wejde ze siwadomoscia ze
                      rowniez wyjde cala i zdrowa, wtedy bede mogla traktowac ich dzieci jako moje
                      dzieci. paniatno scheissbauku? nie, nie, ja wiem ze nie paniatno, nu nie
                      kazdemu pan bog dal, scheissbaumku. tobie nie dal.
                      • goldbaum Re: nu, skad te nerwy sscheissdana? 17.10.03, 09:25
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > nu, jak moje dzieci beda zabijac, to juz nie beda dziecmi. juz beda doroslymi
                        > ludzmi.

                        Nu, wlasnie :) Bo "mamusia" przyciez wychowa ich przeciez na mordercow -
                        dzieci.

                        > ich dzieci zabijaja juz w wieku 5-17 lat i to masowo.

                        W wieku 5 lat... zabijaja "masowo".
                        Nu wsjo paniatno tawariszcz szajdanskaja.
          • Gość: z daleka Re: do who.cares i goldbauma IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 15.10.03, 20:06
            Podpisuje sie pod kazdym slowem ktore napisalas. Z goldbaumem obeszlas sie
            zbyt laskawie, ale to wlasciwie bez znaczenia, gdyz to element poza marginesem.
            Pozdrowienia.
            • goldbaum Re: do tego z daleka 15.10.03, 20:14
              o...przepraszam, ze cie pominalem.
              Powinno byc: "...a takie karlowate marciny i fredzie nadal beda Z DALEKA
              rozsmieszac ludzi swoimi kulturystycznymi pozami chudzielcow"

              • Gość: z daleka Re: do tego z daleka IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 15.10.03, 20:50
                goldbaum, jestes kretynem.
          • who.cares Do Dany33 16.10.03, 00:56
            Dzięki za obszerna odpowiedz.
            Pytanie w zasadzie zadąłem bo naprawdę interesuje mnie jak ludzie w takich
            sytuacjach reagują. Wiem ze tego nie można porównać ale chyba odczułem,
            przynajmniej przez parę tygodni, to co wy czujecie codziennie, albo
            przynajmniej bardzo często. Mieszkam bardzo blisko WTC i nie raz tam bywałem.
            Przynajmniej raz w tygodniu siedziałem przy fontannie placu pod tymi dwoma
            wieżowcami, słuchając jakiegoś zespołu, jedząc lunch, obserwując ładne i nie
            zbyt ładne dziewczyny, nowojorskich świrów z czerwonymi włosami, japońskich
            turystów którym często robiłem zdjęcia i gołębie które z chęcią karmiłem.


            To było,(tylko teraz to doskonale rozumie), moje zupełnie bez troskliwe życie.
            pogrzeby, płacz, tysiące sierot, wdów, zrozpaczonych matek, 65 letni strażak
            który łopatą przez prawie cały rok szukał zwłok swojego syna, trumny
            zawierające tylko rękę, palec albo nogę ukochanej osoby zupełnie zmieniły moja
            perspektywę na świat. Nie chodzi o to ze się boje, to nie to. Chodzi o tęsknotę
            do tego bez troskliwego życia. Chodzi o bez troskliwe życie które ja
            doświadczyłem a moje dzieci już nigdy nie odczują.

            Po przeczytaniu waszych odpowiedzi dochodzę do wniosku ze w zasadzie wasza
            reakcja nie rożni się od tego jak ludzie w USA reagowali po WTC. Nie jest to
            watek w którym chciałem kogoś za cos winić, o tym możemy później porozmawiać,
            albo się cieszyć z czyjegoś nieszczęścia. Byłem po prostu ciekawy jak ludzie
            pod takim nieustannym napięciem, końca którego naprawdę nie widać, patrzą się
            na swoje własne życie. Nie ma tak źle:-)

            Pzdr

            • Gość: Tomek44 do who. cares IP: 213.8.97.* 16.10.03, 10:24
              who.cares napisała:

              > Dzięki za obszerna odpowiedz.
              > Pytanie w zasadzie zadąłem bo naprawdę interesuje mnie jak ludzie w takich
              > sytuacjach reagują. Wiem ze tego nie można porównać ale chyba odczułem,
              > przynajmniej przez parę tygodni, to co wy czujecie codziennie, albo
              > przynajmniej bardzo często. Mieszkam bardzo blisko WTC i nie raz tam
              bywałem.
              > Przynajmniej raz w tygodniu siedziałem przy fontannie placu pod tymi dwoma
              > wieżowcami, słuchając jakiegoś zespołu, jedząc lunch, obserwując ładne i nie
              > zbyt ładne dziewczyny, nowojorskich świrów z czerwonymi włosami, japońskich
              > turystów którym często robiłem zdjęcia i gołębie które z chęcią karmiłem.
              >
              >
              > To było,(tylko teraz to doskonale rozumie), moje zupełnie bez troskliwe
              życie.
              > pogrzeby, płacz, tysiące sierot, wdów, zrozpaczonych matek, 65 letni strażak
              > który łopatą przez prawie cały rok szukał zwłok swojego syna, trumny
              > zawierające tylko rękę, palec albo nogę ukochanej osoby zupełnie zmieniły
              moja
              > perspektywę na świat. Nie chodzi o to ze się boje, to nie to. Chodzi o
              tęsknotę
              >
              > do tego bez troskliwego życia. Chodzi o bez troskliwe życie które ja
              > doświadczyłem a moje dzieci już nigdy nie odczują.
              >
              > Po przeczytaniu waszych odpowiedzi dochodzę do wniosku ze w zasadzie wasza
              > reakcja nie rożni się od tego jak ludzie w USA reagowali po WTC. Nie jest to
              > watek w którym chciałem kogoś za cos winić, o tym możemy później
              porozmawiać,
              > albo się cieszyć z czyjegoś nieszczęścia. Byłem po prostu ciekawy jak ludzie
              > pod takim nieustannym napięciem, końca którego naprawdę nie widać, patrzą
              się
              > na swoje własne życie. Nie ma tak źle:-)
              >
              > Pzdr
              >

              Moja odpowiedzia na to co napisales niech bedzie
              szalom i serdeczne pozdrowienia.
              Mam nadzieje, ze kiedys nas odwiedzisz.
              Nie bedzie tak zle. My tutaj zyjemy, jezdzimy do pracy, na wycieczki,chodzimy
              do restauracji, na koncerty i prowadzimy normalne zycie towarzyskie.
              My mamy terrorystow, ale znacznie mniej bandytyzmu. U nas po polnocy mozesz
              spacerowac brzegiem morza, czy wybrac sie na spacer malutkimi uliczkami i nic
              Ci nie grozi. W Polsce balem sie wracac z kina po 22:00, bo musialem przejsc
              obok pijanych mlodych mezczyzn.
              Zapraszam, a przekonasz sie, ze nie taki diabel straszny. Wycieczek na tereny
              palestynskie nie polecam. Chyba, ze wczesniej spiszesz testament.
              Taka jest roznica miedzy nami, a nimi.
              Apropos oni sie miedzy soba tez morduja.
              • who.cares Do Tomka 16.10.03, 13:44
                Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                >
                > Moja odpowiedzia na to co napisales niech bedzie
                > szalom i serdeczne pozdrowienia.

                Troche "szalom" chyba wszyscy potrzebujemy:-)



                > Mam nadzieje, ze kiedys nas odwiedzisz.


                Kiedys moze? Kraj ciekawie nawet wyglada. Na razie z wiadomych powodow chyba
                sie powstrzymam ale moze kiedys wszystko sie zmieni.



                > Nie bedzie tak zle. My tutaj zyjemy, jezdzimy do pracy, na
                wycieczki,chodzimy
                > do restauracji, na koncerty i prowadzimy normalne zycie towarzyskie.
                > My mamy terrorystow, ale znacznie mniej bandytyzmu. U nas po polnocy mozesz
                > spacerowac brzegiem morza, czy wybrac sie na spacer malutkimi uliczkami i
                nic
                > Ci nie grozi.


                W Polsce niewiem jak jest bo juz tam od wielu lat nie bylem ale w US, pomimo
                glupot ktore na tym forum o tym kraju czytasz, ja tez o polnocy po placu
                chodze i nigdy mi sie nic nie stalo. Zyje w tym kraju bo go kocham i
                nierozumie ludzi ktorzy na ten kraj i na ludzi pluje i jednoczesnie od lat tu
                mieszka. Cos tu nie tak bo ja bym nidgy w kraju ktory oni opisuja tydzien nie
                wytrzymal a oni narzekaja ale w tym samym czasie zdobywaja obywatelstwo i cala
                rodzine tu sciagaja.





                W Polsce balem sie wracac z kina po 22:00, bo musialem przejsc
                > obok pijanych mlodych mezczyzn.
                > Zapraszam, a przekonasz sie, ze nie taki diabel straszny. Wycieczek na
                tereny
                > palestynskie nie polecam. Chyba, ze wczesniej spiszesz testament.
                > Taka jest roznica miedzy nami, a nimi.
                > Apropos oni sie miedzy soba tez morduja.

                Jesli chodzi o wasz konflikt to nie winie tylko Arabow. Nie popieram polityki
                Izraelskiej,( o tym, na innym watku ), ale pomiomo tego nie zapominam ze tam
                zyja normalni ludzie tacy jak Ty i Dana ktorych ja nie nienawidze i ktorym
                zycze powodzenia.

                pzdr

          • kingfish Dobre pytanie i bardzo godna odpowiedz. 22.10.03, 14:59
            Gość portalu: dana33 napisał(a):



            Zupelnie cie rozumie.

            To jest bardzo ciekawy watek i wszystkie odpowiedzi z "tamtej strony"
            przeczytalem z ciekawoscia.

            pzdr


            > a teraz do who.cares. mam w d goldbauma i reszte, naprawde nigdy nie klamie
            > tutaj, i duzo sobie nie robie z tego co o mnie piszecie. chociaz prawde
            mowiac,
            > to jqak piszecie cos milego, to mi przyjemnie. jak chyba kazdemu z nas.
            > czy ja sie boje? nie o siebie, ale o moje dzieci boje sie. boje sie, bo zdaje
            > sobie sprawe, ze sa narazone na zamachy, mialam juz przyklad blisko domu,
            jak t
            > o
            > sie mowi, wtedy, jak byl zamach w kawiarni hillel w jerozolimie, kiedy moja
            > corka byla oddalona od miejsca wybuchu o idiotyczne 20 metrow. boje sie, bo
            > kocham moje dzieci i nie wyobrazam sobie zycia bez nich. boje sie, jak kazda
            > matka i ojciec boja sie o swoje dzieci. czy widze przyszlosc dla moich
            dzieci w
            > israelu? owszem, widze. moze nie zupelnie rozowa przyszlosc, bo nie widze
            konca
            > tego konfliktu jeszcze przez dlugie lata, ale przyszlosc ich widze. a co
            > najwazniejsze, moje dzieci widza swoja przyszlosc tutaj. oczywiscie, ze
            chetnie
            > wyjezdzamy na wycieczki za granice, a kto nie? ale nasz dom jest tutaj.
            > a jesli jakis israelczyk wyjezdza stad, a sa tacy, to nie jestem pewna, ze
            robi
            > a
            > dobrze. owszem, nie beda miec niebezpieczenstwa na codzien. ale beda zawsze
            > ludzmi second class, nie wszedzie chetnie widziani, sami czuja sie zle i
            zyja w
            > takich nowych zydowskich gettqach, ktore sami stwarzaja, wlasnie dlatego, ze
            > jest im dobrze miedzy "swoimi". mamy inne wartosci, inna mentalnosc, inny
            sposo
            > b
            > wspolzycia z ludzmi, niz to istnieje w usa, europie i nawet w dalekiej
            > australii. jest mnostwo israelczykow ktorzy wyjezdzaja i mnostwo ktorzy
            wracaja
            > po paru latach, bo tesknia i chca "do domu". a ich dzieci chca sluzyc w
            wojsku.
            > wiec wracaja. ja osobiscie mieszkalam po wyjezdzie z polski pare dobrych lat
            w
            > austrii i francji. bylam tez w ciagu lat w wielu krajach innych, wlacznie z
            usa
            > ,
            > krajami europy, i poludniowej ameryki. wiem co mowie. wiem jak tam zyja.
            wiem,
            > ze to nie dla mnie. israel ma z tych wszystkich znanych mi krajow najbardziej
            > zblizony tryb zycia codziennego do polski, mowie to o stosunkach miedzy
            ludzmi.
            >
            > nie zupelnie taki sam, ale najbardziej zblizony. mysle, ze to dobre
            wyjasnienie
            > .
            > a oprocz tego, jest to jedyny kraj, ktory jest moj. ktory mnie broni,
            ochrania,
            > reprezentuje. kraj, w ktorym nie jestem obywatelem drugiej klasy. to jest tez
            > kraj, w ktorym nikt mi nie powie "ty parszywa zydowko", w ktorym zadne z
            moich
            > dzieci nie uslyszy "wracaj skad przyszedles". moze to trudno wam sobie
            > wyobrazic, ale moje dzieci nie maja pojecia co to antysemityzm, bo sie po
            prost
            > u
            > z tym nie spotkaly. jesli ktos im tu powie "brudny zydzie", to wiedza, ze
            musza
            > sie wykapac. nic wiecej. czy sytuacja sie poprawi? napewno. tylko nie wiadomo
            > kiedy. widzisz, w czasie wojny 6-dniowej arabowie zwiewali bez butow. teraz
            > zwiewaja juz w butach. i oni ida naprzod, chociaz powoli. w koncu
            zrozumieja, z
            > e
            > nie warto nas zabijac. ze lepiej zyc kolo nas w przyjazni i spokoju. wygraja
            na
            > tym duzo wiecej. ale podniesc rece do gory i opuscic ten kraj??? nigdy. to
            > znaczy wrocic do punktu poczatkowego. nie, to juz nigdy sie nie zdarzy.
        • wtracalski Re: pobozne zyczenia 16.10.03, 00:42
          goldbaum napisał:

          >
          > Ale polski paszport na wszelki wypadek posiadasz - jak sie domyslam, gieroju.
          >

          Nie, Goldbaumie, pudło. Zabrali mi go w 1967 roku. W 1995 proponowali zwrot.
          Odmówiłem. Zapewniam cię, że przeżyję dumnie resztę życia bez obywatelstwa
          polskiego.

          A co do innych kontrowersji - nie ja i nie ty udowodnimy dziś co przyjdzie
          jutro. Przyszłość okaże po czyjej stronie stała racja. A może żaden z nas nie
          ma dość wyobraźni?

          Do tego miejsca potraktowałem cię poważnie. Już mi przeszło.

          Ach, gdyby się było można urodzić po śmierci wrogów!
          (Lec)
    • goldbaum FINE 15.10.03, 21:29
      who cares - dobre postawiles pytanie!
      Kilka opinii posrod propagandystyczego belkotu bylo naprawde ciekawych. Ale
      dyskusja, jak zwykle na tym forum, konczy swoj zywot w kiblu, czyli tam, gdzie
      zaczyna rzucanie sie "kretynami".
      • who.cares Re: FINE 16.10.03, 00:58
        goldbaum napisał:

        > who cares - dobre postawiles pytanie!
        > Kilka opinii posrod propagandystyczego belkotu bylo naprawde ciekawych.

        Tez tak uwazam:-)

        Ale
        > dyskusja, jak zwykle na tym forum, konczy swoj zywot w kiblu, czyli tam,
        gdzie
        > zaczyna rzucanie sie "kretynami".

        tego sie niestety spodziewalem
      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 01:24
        goldbaum napisał:

        > who cares - dobre postawiles pytanie!
        > Kilka opinii posrod propagandystyczego belkotu bylo naprawde ciekawych. Ale
        > dyskusja, jak zwykle na tym forum, konczy swoj zywot w kiblu, czyli tam,
        gdzie
        > zaczyna rzucanie sie "kretynami".

        >> Panie Goldbaum, jaka szkoda bo moje szambo bylo wlasnie pompowane i
        szukalem jakiego z daleka ftracalskiego, czy tez (ban-)she-zyda do
        poczestowania... Klaniam sie z szacunkiem - A.D.
        • Gość: zbalansowany Re: He,he... IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 16.10.03, 02:30


          Dyskutowalem tu z wami od przeszlo roku i jednej rzeczy nie jestem w stanie
          zrozumiec. Siedzicie w tym Izraelu z rodzinami, na codzien zyjecie w strachu ze
          moze juz nie zobaczycie swoich bliskich a jednoczesnie nie robicie absolutnie
          nic aby rozwiazac raz i na stale wasz konflikt z Arabami - dla mnie to nie do
          pojecia!
          Zastanawia mnie u was jeszcze jedno. Nikt, ale to absolutnie nikt zwas ani tym
          bardziej z waszych prawicowych politykow nigdy nie powiedzial jakie widzi
          rozwiazanie, mowicie w kolko ze nie chcecie zamachow pomijacie natomiast sedno
          sprawy, czyli wasza okupacje nieswojej ziemi i problem osiedli zydowskich
          sponsorowany przez wasz rzad. Naprawde jestescie przygotowani placic taka cene
          za kilkaset kilometrow kwadratowych piachu ? plus poczucie winy zescie je
          zagrabili innym?
          Pytanie jest postawione serio.
          • Gość: Realny Re: He,he... IP: *.clvdoh.adelphia.net 16.10.03, 02:49
            Zydzi maja tylko jedno wyjscie. Pogodzic sie z Palestynczykami. To znaczy, nie
            ma czystego kraju muzulmanskiego, ani absolutnie zydowskiego kraju. Zalozcie
            panstwo nie religijne. W Ameryce jest ponad szesc milionow Zydow. Jesli gdzies
            ktokolwiek zechce wprowadzic cokolwiek religijnego do rzadu, do szkoly, czy
            jakiejkolwiek instytucji publicznej, wszyscy Zydzi adwokaci i politycy krzycza
            AJ WAJ! Bo to moze im zaszkodzic na dluga mete. Dlaczego Zydzi koniecznie i
            absilutnie chca czysty zydowski kraj? Sami udowodnili ze calego narodu nie
            mozna zniszczysc. Hitler to probowal ale Zydzi niedali sie. Dlaczrgo ida ta
            sama droga do totalnego iabsolutnego zniszczaenie Palestynczykow. Pamietajcie,
            ze Palestynczycy to nie sa Arabi jak ich Zydzi nazywaja, to sa Palestynczycy.
            • Gość: dana33 ?????? IP: *.jazo.org.il 16.10.03, 09:08
              "Pamietajcie, ze Palestynczycy to nie sa Arabi jak ich Zydzi nazywaja, to sa
              Palestynczycy."

              nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia?
              maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i linki.
              potem bedziemy dalej dyskutowac.
              • Gość: A.D. Link IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 13:56
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > "Pamietajcie, ze Palestynczycy to nie sa Arabi jak ich Zydzi nazywaja, to sa
                > Palestynczycy."
                >
                > nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia?
                > maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i
                linki.
                > potem bedziemy dalej dyskutowac.


                >> Podejrzewam ze skads ukradlas cos niecos o ...uebermenshach! Kradzione nie
                tuczy...
                • Gość: A.D. Re: Link. addendum IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 13:57
                  Gość portalu: A.D. napisał(a):

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > "Pamietajcie, ze Palestynczycy to nie sa Arabi jak ich Zydzi nazywaja, to
                  > sa
                  > > Palestynczycy."
                  > >
                  > > nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia
                  > ?
                  > > maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i
                  > linki.
                  > > potem bedziemy dalej dyskutowac.
                  >
                  >
                  > >> Podejrzewam ze skads ukradlas cos niecos o ...uebermenshach! Kradzione
                  > nie
                  > tuczy...


                  >>www.rense.com/general18/bible.htm
            • tarekk Re: He,he... 16.10.03, 10:22
              pisałem często i zawsze będe pisał ze rozwiązanie jest jedno zakonczyć
              okupacja..wycofania armia okupacyjna zzachodznego brzegu i sterfa gazy
              my wszysce żyjemy w strachu ..nie gdy nie popierałem zamachow na autobusow i
              kawiiarnia ale ich rozumiem..rozuniem wjaki stanie żyją palestynczyce ..
              wyobraż sobie do, w ktorym mieszkasz z rodziną od wielu lat..i ziemie ktorą
              twoja rodzinauprawia z pokolenia na pokolenia..wyobraz sobie dzieci bawiące
              sie w tym domu,kobiety gotujące obiad i starcow opowiadających
              historię..wyobraż sobie ludzi ktorzy dzisiaj przychodzą do ciebiei wypędzają
              cię z twojego domui twojej ziemi..wyobraż sobie że od dzis musisz mieszkac pod
              gołym niebem.że nie masz już dom,żiemi,pracy,nie masz co jeśc..wyobraz sobie
              ze wiedzisz jak zabijają twojego syna,mężai ojca..wyobraż sobie swpje dziecko
              zastrzelone na ulicy.wyobraż sobie żolnierza który nie pozwala ci wejśc do
              światyni modlić za zamordowaną rodziną..wyobraz sobie żołnierza, ktory strzela
              do ciebie..że znikąd nie masz pomocy..wyobrazsobie miliony takich ludzi
              wyobraz sobie jak cierpią palestynczycy
              to jest obraz ..też zdrugjej strony zabitych żydzi w restauracji i autobusow
              itd
              jaka jest rozwiazania? jest jedna wycofania okupanta i juz nie będzie powodow
              do walkii przypomocy
              • Gość: Tomek44 Re: He,he... IP: 213.8.97.* 16.10.03, 10:30
                tarekk napisał:

                > pisałem często i zawsze będe pisał ze rozwiązanie jest jedno zakonczyć
                > okupacja..wycofania armia okupacyjna zzachodznego brzegu i sterfa gazy
                > my wszysce żyjemy w strachu ..nie gdy nie popierałem zamachow na autobusow i
                > kawiiarnia ale ich rozumiem..rozuniem wjaki stanie żyją palestynczyce ..
                > wyobraż sobie do, w ktorym mieszkasz z rodziną od wielu lat..i ziemie ktorą
                > twoja rodzinauprawia z pokolenia na pokolenia..wyobraz sobie dzieci bawiące
                > sie w tym domu,kobiety gotujące obiad i starcow opowiadających
                > historię..wyobraż sobie ludzi ktorzy dzisiaj przychodzą do ciebiei wypędzają
                > cię z twojego domui twojej ziemi..wyobraż sobie że od dzis musisz mieszkac
                pod
                > gołym niebem.że nie masz już dom,żiemi,pracy,nie masz co jeśc..wyobraz sobie
                > ze wiedzisz jak zabijają twojego syna,mężai ojca..wyobraż sobie swpje
                dziecko
                > zastrzelone na ulicy.wyobraż sobie żolnierza który nie pozwala ci wejśc do
                > światyni modlić za zamordowaną rodziną..wyobraz sobie żołnierza, ktory
                strzela
                > do ciebie..że znikąd nie masz pomocy..wyobrazsobie miliony takich ludzi
                > wyobraz sobie jak cierpią palestynczycy
                > to jest obraz ..też zdrugjej strony zabitych żydzi w restauracji i
                autobusow
                > itd
                > jaka jest rozwiazania? jest jedna wycofania okupanta i juz nie będzie
                powodow
                > do walkii przypomocy

                Po Oslo zaczelismy sie wycofywac i nawet dalismy wam bron i pomoc gospodarcza.
                Bylo bardzo dobrze do momentu, kiedy to zaczeliscie od nowa terroryzm.
                Zaczeliscie strzelac do nas z naszej broni. Sami nie wiecie czego chcecie,
                albo odwrotnie, dobrze wiecie czego chcecie.
                Cala reszta, tego co napisales to tania propaganda i ty dobrze to wiesz.
                • tarekk Do: Tomka 16.10.03, 10:39
                  to nie jest propaganda.to jest prawda sam o tym wiesz..jeżeli jak mowiesz nie
                  masz nienawiesć do arabow .bądz raz obiektwny czy co napsiałem nie jest prawda?
                  moge ci wysłac co moj przyjaciel wiedział on jest lekarzem profsorem an
                  harvardzi i jest katolikiem jego obserwacja i jak był traktowany..żeby
                  rozwiazac problem trzeba szczerzy i powazny rozmwiasz na wszystkich aspektow
                  sprawy.. prawda jest ze kolejny rządy Izraela nie realizowali układ zOslo
                  zgadzam sie ze tam jest korupcja powiem ci że grupa palestynczykow i żydow
                  korzyystała ztej korupcji..problem nie jest tutaj .problem ze Izrael jest
                  ostatnym okupantem na świecie ..ok teraz Irak jest okupowany..trzeba zakonczyć
                  tę okupacja wtedy bądz pewny ze mozemy razme budowac nowego obrazu na bliksiem
                  wschodzie
              • Gość: dana33 do tarka, fana terroryzmu IP: *.jazo.org.il 16.10.03, 10:37
                nu, a ty w kolko to samo. typowy tarek-omarek. do 1967 ktos was wyrzucal z
                domow? nu, to dlaczego atakowaliscie nas? zaczynaliscie wojny? robiliscie
                zamachy terrorystyczne? najgorsze, ale to najgorsze co zrobiliscie, to
                zabiliscie nasze zaufanie w to, ze uczciwie chcecie pokoju, ze uczciwie
                bedziecie przestrzegac ukladow z nami. idz i podziekuj twojemu generalissimo.
                • Gość: A.D. Zgrywanie glupia..... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 14:03
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > nu, a ty w kolko to samo. typowy tarek-omarek. do 1967 ktos was wyrzucal z
                  > domow? nu, to dlaczego atakowaliscie nas? zaczynaliscie wojny? robiliscie
                  > zamachy terrorystyczne? najgorsze, ale to najgorsze co zrobiliscie, to
                  > zabiliscie nasze zaufanie w to, ze uczciwie chcecie pokoju, ze uczciwie
                  > bedziecie przestrzegac ukladow z nami. idz i podziekuj twojemu generalissimo.


                  >> Po wyrzuceniu w 48 raz i mordowaniu tych, ktorzy wsytarczajaco szybko nie
                  uciekali ( starcow, kobiet i dzieci) trudno bylo wyrzucac w setkach tysiecy
                  ponownie. Wyrzuca sie po kilku, kilkunastu; po wiosce, kradziezy ziemi, etc.
                  To stara zydo-hitlerowska metoda.....
                  • goldbaum Re: Zgrywanie glupia..... i to jak! 16.10.03, 15:33
                    Tutaj jeszcze wiecej na temat tej "strategii prowadzenia dyskusji"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8481335&a=8548931
                    • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 16:53
                      goldbaum napisał:

                      > Tutaj jeszcze wiecej na temat tej "strategii prowadzenia dyskusji"
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8481335&a=8548931



                      >> To od tego smrodu, ktorym oddycha w Jerozolimie...
          • Gość: dana33 do "nierozumiejacego" niezbalansowanego IP: *.jazo.org.il 16.10.03, 09:02
            nu, zauwaz, jaka dzisiaj jestem mila w stosunku do ciebie....
            dyskutowalam tu z toba prawie rok i staralam sie ci wyjasnic pare rzeczy, ale
            niestety nie jestem w stanie, bo natrafiam na mur nienawisci, prymitywnych
            uprzedzen i glebokim przekonania o twojej wlasnej racji.
            to ze napisalam, ze sie boje o wlasne dzieci, to nie znaczy, ze to uczucie
            opanowalo moje zycie. boje sie o dzieci ale nie zyje w strachu, jesli jestes w
            stanie to zrozumiec. chodze do pracy, do teatru, wyjezdzam na wycieczki,
            odwiedzam przyjaciol a oni mnie, czyli zyje normalnie. albo powiedzmy prawie
            normalnie. kawiarnia hillel w jerozolimie zostala otwarta w ciagu tygodnia po
            zamachu i jest wieczor w wieczor pelna ludzi. jak widzisz, terrorysci nie moga
            nam "zaplanowac" przestac zyc normalnie dalej. i nie moga zabrac nam radosci
            zycia.
            kazdy z naszych politykow, czy lewicowy czy prawicowy, mial rozwiazanie. kazdy
            chcial pokoju i chce dalej. kazdy byl gotow rozmawiac z arabami palestynskimi.
            oslo to byla nasza inicjatywa. rowniez ostatnia inicjatywa twojego przyjaciela
            beilina byla ze strony israelskiej i zostala odrzucona nie tylko przez
            wiekszosc rzadu israelskiego, ale przed wszystkim ze strone generalissimo,
            ktory jak ci wiadomo, odrzuca kazda inicjatywe, ktora moze zakonczyc ten
            konflikt. kazdy z naszych politykow, lewicowych i prawicowych, jak rowniez caly
            narod, zdaje sobie z tego sprawe, ze w koncu te tereny zdobyte w wojnie 1967
            zostana oddane arabom. niestety, arabowie nie rozumieja, ze nie dostana tych
            terenow za nic, ze beda musieli dac cos w zamian, a mianowicie uznanie israela
            do istnienia w pokoju i natychmiastowego zaprzestania dzialan terrorystycznych.
            musza sobie rozniez zdawac sprawe, ze nowe granice beda mialy korektury, tak
            jak to bylo przy podpisaniu ukladu pokojowego z egiptem i jordania. jakos wtedy
            swiat i ty nie protestowaliscie, co? jako ze pierwszym obowiazkiem kazdego
            kraju jest zapewnienie bezpieczenstwa wlasnych obywateli, zaden rzad israela
            nie zgodzi sie na to, zeby israel mial w jakimkolwiek miejscu szerokosc 14 km,
            jak to mialo miejsce przed wojna 1967. poniewaz nie ma zadnej, ale to zadnej
            pewnosci, ze arabowie po podpisaniu ukladu pokojowego z nami, zaprzestana
            dzialan terrorystycznych, na odwrot, jest ta pewnosc, ze te zamachy beda
            kontynuowane, wiec zanim cokolwiek oddamy, bedziemy sie musieli zabezpieczyc
            jak mozna najlepiej.
            poczucia winy nie mamy zadnego.
            dlaczego wg ciebie te "kilkaset kilometrow kwadratowych piachu" ma byc dla
            arabow wazniejsze niz dla nas? wiem, wiem, zaraz napiszesz ze to nie nasze i
            ukradzione. nie zmienia to jednak faktu, ze ten piach zostal zdobyty w wojnie,
            ktora oni zaczeli. nie zmieni to rowniez faktu, ze nie chcesz widziec tego, ze
            oni daza do fizycznej likwidacji israela. i nie uszczesliwi mnie list od
            ciebie, po likwidacji israela, ze jestesmy biedni i nieszczesliwi, i jak to
            arabowie oszukali nas i swiat, i ze ci przykro, ze nie rozumiales dobrze
            sytuacji, kiedy to my znajdziemy sie na dnie morza. tak ze wogole nie dopuscimy
            do takiej mozliwosci w miare naszych sil. a tych mamy. duzo.
            • Gość: A.D. He,he,he.... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 14:07
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nu, zauwaz, jaka dzisiaj jestem mila w stosunku do ciebie....
              > dyskutowalam tu z toba prawie rok i staralam sie ci wyjasnic pare rzeczy,
              ale
              > niestety nie jestem w stanie, bo natrafiam na mur nienawisci, prymitywnych
              > uprzedzen i glebokim przekonania o twojej wlasnej racji.
              > to ze napisalam, ze sie boje o wlasne dzieci, to nie znaczy, ze to uczucie
              > opanowalo moje zycie. boje sie o dzieci ale nie zyje w strachu, jesli jestes
              w
              > stanie to zrozumiec. chodze do pracy, do teatru, wyjezdzam na wycieczki,
              > odwiedzam przyjaciol a oni mnie, czyli zyje normalnie. albo powiedzmy prawie
              > normalnie. kawiarnia hillel w jerozolimie zostala otwarta w ciagu tygodnia
              po
              > zamachu i jest wieczor w wieczor pelna ludzi. jak widzisz, terrorysci nie
              moga
              > nam "zaplanowac" przestac zyc normalnie dalej. i nie moga zabrac nam radosci
              > zycia.
              > kazdy z naszych politykow, czy lewicowy czy prawicowy, mial rozwiazanie.
              kazdy
              > chcial pokoju i chce dalej. kazdy byl gotow rozmawiac z arabami
              palestynskimi.
              > oslo to byla nasza inicjatywa. rowniez ostatnia inicjatywa twojego
              przyjaciela
              > beilina byla ze strony israelskiej i zostala odrzucona nie tylko przez
              > wiekszosc rzadu israelskiego, ale przed wszystkim ze strone generalissimo,
              > ktory jak ci wiadomo, odrzuca kazda inicjatywe, ktora moze zakonczyc ten
              > konflikt. kazdy z naszych politykow, lewicowych i prawicowych, jak rowniez
              caly
              >
              > narod, zdaje sobie z tego sprawe, ze w koncu te tereny zdobyte w wojnie 1967
              > zostana oddane arabom. niestety, arabowie nie rozumieja, ze nie dostana tych
              > terenow za nic, ze beda musieli dac cos w zamian, a mianowicie uznanie
              israela
              > do istnienia w pokoju i natychmiastowego zaprzestania dzialan
              terrorystycznych.
              >
              > musza sobie rozniez zdawac sprawe, ze nowe granice beda mialy korektury, tak
              > jak to bylo przy podpisaniu ukladu pokojowego z egiptem i jordania. jakos
              wtedy
              >
              > swiat i ty nie protestowaliscie, co? jako ze pierwszym obowiazkiem kazdego
              > kraju jest zapewnienie bezpieczenstwa wlasnych obywateli, zaden rzad israela
              > nie zgodzi sie na to, zeby israel mial w jakimkolwiek miejscu szerokosc 14
              km,
              > jak to mialo miejsce przed wojna 1967. poniewaz nie ma zadnej, ale to zadnej
              > pewnosci, ze arabowie po podpisaniu ukladu pokojowego z nami, zaprzestana
              > dzialan terrorystycznych, na odwrot, jest ta pewnosc, ze te zamachy beda
              > kontynuowane, wiec zanim cokolwiek oddamy, bedziemy sie musieli zabezpieczyc
              > jak mozna najlepiej.
              > poczucia winy nie mamy zadnego.
              > dlaczego wg ciebie te "kilkaset kilometrow kwadratowych piachu" ma byc dla
              > arabow wazniejsze niz dla nas? wiem, wiem, zaraz napiszesz ze to nie nasze i
              > ukradzione. nie zmienia to jednak faktu, ze ten piach zostal zdobyty w
              wojnie,
              > ktora oni zaczeli. nie zmieni to rowniez faktu, ze nie chcesz widziec tego,
              ze
              > oni daza do fizycznej likwidacji israela. i nie uszczesliwi mnie list od
              > ciebie, po likwidacji israela, ze jestesmy biedni i nieszczesliwi, i jak to
              > arabowie oszukali nas i swiat, i ze ci przykro, ze nie rozumiales dobrze
              > sytuacji, kiedy to my znajdziemy sie na dnie morza. tak ze wogole nie
              dopuscimy
              >
              > do takiej mozliwosci w miare naszych sil. a tych mamy. duzo.


              >> Herr Adolf Hitler tez tylko zdobyl nna wojnie polowe Europy! No i porzadek
              tam robil na tych 'swoich ziemiach'. I dlaczego tyle halasu robicie ze robil
              tylko porzadek?
          • wtracalski Re: He,he... 16.10.03, 09:56
            Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

            >
            >
            > Dyskutowalem tu z wami od przeszlo roku i jednej rzeczy nie jestem w stanie
            > zrozumiec. Siedzicie w tym Izraelu z rodzinami, na codzien zyjecie w strachu
            ze
            >
            > moze juz nie zobaczycie swoich bliskich a jednoczesnie nie robicie
            absolutnie
            > nic aby rozwiazac raz i na stale wasz konflikt z Arabami - dla mnie to nie
            do
            > pojecia!
            > Zastanawia mnie u was jeszcze jedno. Nikt, ale to absolutnie nikt zwas ani
            tym
            > bardziej z waszych prawicowych politykow nigdy nie powiedzial jakie widzi
            > rozwiazanie, mowicie w kolko ze nie chcecie zamachow pomijacie natomiast
            sedno
            > sprawy, czyli wasza okupacje nieswojej ziemi i problem osiedli zydowskich
            > sponsorowany przez wasz rzad. Naprawde jestescie przygotowani placic taka
            cene
            > za kilkaset kilometrow kwadratowych piachu ? plus poczucie winy zescie je
            > zagrabili innym?
            > Pytanie jest postawione serio.

            Zbalansowany, odwiedź nas, a natychmiast zrozumiesz. Jest tylko jedne jedyne
            niebezpieczeństwo - fundament twoich aksiomatów i założeń może się zawalić.
            Wtr.
            • Gość: dana33 do realnego... IP: *.jazo.org.il 16.10.03, 10:39
              nu???????????????????? czekam na odpowiedz.....
              • goldbaum Re: do dany 16.10.03, 11:12
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > nu???????????????????? czekam na odpowiedz.....

                nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia?
                maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i linki.
                potem bedziemy dalej dyskutowac

                nu, ja ci dam.

                Palestynczycy istnieja od tak samo dawna jak Zydzi i wszyscy inni ludzie na
                ziemi, jesli to ich "istnienie" traktowane jest jako kontynuacja urodzin i
                zgonow, czyli wlasnie zycie.

                O historii ludow zamieszkujacych te tereny w przeszosci i obecnie powinnas byc
                conieco zorientowana.

                Palestynczycy maja owszem wlasny jezyk, ktorym sie nawet posluguja!

                Pojecie "panstwa", tak jak rozumiane jest ono w Europie, bylo Palestynczykom
                nieznane. Podobnie jak wiele innych ludow spoza Europy zamieszkiwali oni swoje
                tereny zorganizowani (lub nie) w inne formy spoleczne, obce przykladowo
                Europejczykom.

                Czy odpowiedz jest wyczerpujaca? Wiesz jak bardzo cie cenie dana i jak bardzo
                chce ci byc pomocny.
                • Gość: A.D. He,he.... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 14:12
                  goldbaum napisał:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nu???????????????????? czekam na odpowiedz.....
                  >
                  > nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia?
                  > maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i
                  linki.
                  > potem bedziemy dalej dyskutowac
                  >
                  > nu, ja ci dam.
                  >
                  > Palestynczycy istnieja od tak samo dawna jak Zydzi i wszyscy inni ludzie na
                  > ziemi, jesli to ich "istnienie" traktowane jest jako kontynuacja urodzin i
                  > zgonow, czyli wlasnie zycie.
                  >
                  > O historii ludow zamieszkujacych te tereny w przeszosci i obecnie powinnas
                  byc
                  > conieco zorientowana.
                  >
                  > Palestynczycy maja owszem wlasny jezyk, ktorym sie nawet posluguja!
                  >
                  > Pojecie "panstwa", tak jak rozumiane jest ono w Europie, bylo Palestynczykom
                  > nieznane. Podobnie jak wiele innych ludow spoza Europy zamieszkiwali oni
                  swoje
                  > tereny zorganizowani (lub nie) w inne formy spoleczne, obce przykladowo
                  > Europejczykom.
                  >
                  > Czy odpowiedz jest wyczerpujaca? Wiesz jak bardzo cie cenie dana i jak
                  bardzo
                  > chce ci byc pomocny.


                  >> Podzielam panskie zdanie, panie Goldbaum. Dostrzegam w Panu wszystkie te
                  cechy zydowskie, ktorym zydom tak bardzo brakuje...

                  >> P.S. Po glebszym zastanowieniu - w Panu kocham Zydow!!!
                • wtracalski Re: do dany 16.10.03, 14:29
                  goldbaum napisał:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nu???????????????????? czekam na odpowiedz.....
                  >
                  > nu, cos takiego! a od kiedy istnieja palestynczycy? jaka jest ich historia?
                  > maja wlasny jezyk? kiedy to istnialo panstwo palestynskie? daj zrodla i
                  linki.
                  > potem bedziemy dalej dyskutowac
                  >
                  > nu, ja ci dam.
                  >
                  > Palestynczycy istnieja od tak samo dawna jak Zydzi i wszyscy inni ludzie na
                  > ziemi, jesli to ich "istnienie" traktowane jest jako kontynuacja urodzin i
                  > zgonow, czyli wlasnie zycie.
                  >
                  > O historii ludow zamieszkujacych te tereny w przeszosci i obecnie powinnas
                  byc
                  > conieco zorientowana.
                  >
                  > Palestynczycy maja owszem wlasny jezyk, ktorym sie nawet posluguja!
                  >
                  > Pojecie "panstwa", tak jak rozumiane jest ono w Europie, bylo Palestynczykom
                  > nieznane. Podobnie jak wiele innych ludow spoza Europy zamieszkiwali oni
                  swoje
                  > tereny zorganizowani (lub nie) w inne formy spoleczne, obce przykladowo
                  > Europejczykom.
                  >
                  > Czy odpowiedz jest wyczerpujaca? Wiesz jak bardzo cie cenie dana i jak
                  bardzo
                  > chce ci byc pomocny.

                  Goldbaumie, nie wysiliłeś się zbytnio. Nawet ja mam lepsze propalestyńskie
                  argumenty. Wstyd.
                  • Gość: marcin niesmacznie........ IP: 62.233.188.* 16.10.03, 15:31

                    gold.....
                    idioto, teraz mi powiedz dlaczego tak samo wychowywane są dzieci w
                    Arabii.......
                    chyba żarcia ani pieniędzy im nie brakuje........




                    *******************************************************************************
                    • Re: nu, skad te nerwy sscheissdana?
                    goldbaum 16.10.2003 09:49 odpowiedz na list


                    Nu, jak tobie trudno dogodzic. Ile mam cytowac, zeby ci dogodzic, wszystko?
                    Nie
                    uwazasz, ze to troche traci sens? Napisalas, ze w tych dzieciach nie mozesz
                    widziec swoje "dzieci". Co tu przekrecilem?

                    "nu, ja nie moge w tamtych dzieciach widziec moje dzieci: moje nie rzucaja w
                    nich kamieniami, moje znaja arabski, zeby z nimi mowic, moje nie wysadzaja
                    autobusow arabskich w powietrze, moje ustepuja miejsca w israelskich
                    autobusach.."

                    Nu wlasnie. Ty w tych dzieciach nie widzisz dzieci takich jak twoje, bo nie
                    mialy szczescia wyrosnac w rodzinach, w ktorych powiedziano by im, ze rzucanie
                    kamieniami w wroga jest glupie i nie nauczyly ustepowac miejsca w autobusie:)))

                    I dlatego uwazasz, ze to jest w porzadku, jesli tym dzieciom przstrzeli sie
                    glowe za to, ze rzucaja kamieniami w czolg i nie ustepuja miejsca w autobusie.

                    Ty moze uczysz swoje dzieci wstawac w autobusie ale lekcja nienawisci, ktora
                    im
                    dajesz wcale nie jest mniejsza od tej, ktora daja swoim dzieciom matki
                    palestynskie. Twoje dzieci nie beda rzucaly kamieniami. Bo i w co i po co?

                    Twoje dzieci, gdy dorosna beda tak samo chciec zabijac jak wychowani w takiej
                    samej nienawisci Palestynczycy. Twoje dzieci beda tylko zabijac inaczej.













                    whocares,
                    zważ na pewną kwestię:
                    Izrael nigdy nie miał normalnego beztroskiego życia....................
                    od 2500 są udupiani wszędzie i przez wszystkich
                    teraz przynajmniej są u siebie i mogą się bronić


                    gadanie o utraceniu przez Żydów "beztroski życia" jest cokolwiek niesmaczne,
                    choćby ze względu na takie miejsca jak pomieszczenie z piecami w mieście
                    Oświęcim-Birkenau




                    *****************************************************************************
                    • Do Dany33
                    who.cares 16.10.2003 00:56 odpowiedz na list


                    Dzięki za obszerna odpowiedz.
                    Pytanie w zasadzie zadąłem bo naprawdę interesuje mnie jak ludzie w takich
                    sytuacjach reagują. Wiem ze tego nie można porównać ale chyba odczułem,
                    przynajmniej przez parę tygodni, to co wy czujecie codziennie, albo
                    przynajmniej bardzo często. Mieszkam bardzo blisko WTC i nie raz tam bywałem.
                    Przynajmniej raz w tygodniu siedziałem przy fontannie placu pod tymi dwoma
                    wieżowcami, słuchając jakiegoś zespołu, jedząc lunch, obserwując ładne i nie
                    zbyt ładne dziewczyny, nowojorskich świrów z czerwonymi włosami, japońskich
                    turystów którym często robiłem zdjęcia i gołębie które z chęcią karmiłem.


                    To było,(tylko teraz to doskonale rozumie), moje zupełnie bez troskliwe życie.
                    pogrzeby, płacz, tysiące sierot, wdów, zrozpaczonych matek, 65 letni strażak
                    który łopatą przez prawie cały rok szukał zwłok swojego syna, trumny
                    zawierające tylko rękę, palec albo nogę ukochanej osoby zupełnie zmieniły moja
                    perspektywę na świat. Nie chodzi o to ze się boje, to nie to. Chodzi o
                    tęsknotę
                    do tego bez troskliwego życia. Chodzi o bez troskliwe życie które ja
                    doświadczyłem a moje dzieci już nigdy nie odczują.

                    Po przeczytaniu waszych odpowiedzi dochodzę do wniosku ze w zasadzie wasza
                    reakcja nie rożni się od tego jak ludzie w USA reagowali po WTC. Nie jest to
                    watek w którym chciałem kogoś za cos winić, o tym możemy później porozmawiać,
                    albo się cieszyć z czyjegoś nieszczęścia. Byłem po prostu ciekawy jak ludzie
                    pod takim nieustannym napięciem, końca którego naprawdę nie widać, patrzą się
                    na swoje własne życie. Nie ma tak źle:-)

                    Pzdr
                    • goldbaum Re: niesmacznie........ 16.10.03, 15:41
                      Gość portalu: marcin napisał(a):


                      > gold.....
                      > idioto, teraz mi powiedz dlaczego tak samo wychowywane są dzieci w
                      > Arabii.......
                      > chyba żarcia ani pieniędzy im nie brakuje........

                      Niesmaczny marcinie, wsiowy chamie. Czy nie potrafisz sformulowac prostego
                      pytania bez uzywania inwektyw? W jakim domu ty sie wychowales prostaku, he?

                      Musisz sprecyzowac twoje pytanie prosty czlowieku, to byc moze ci odpowiem.
                      Jak "tak samo" sa wychowywane dzieci w Arabii? Co ma "zarcie" i "pieniadze" do
                      wychowania? Czy tego zabraklo w twoim domu zeby nauczyc cie kulturalnego
                      zwracania sie do innych?
                    • Gość: sp;lit Re: niesmacznie........ Kwestia czasu IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 17.10.03, 20:19
                      Zanim ktos wpadnie na pomysl puscic balonik z wiatrem z kontenerkiem z
                      jakims swinstwem (jakis amtrax np.) ,... Nie boisz sie ? Ruskie laboratoria psy
                      pilnuja , naukowcy bez pracy , rodziny gloduja ,... Kwestia czasu ,...
                      Marcinku , rula ci zmieknie ,... Oj , glupi ty glupi !
                  • goldbaum Re: do wtracalskiego 16.10.03, 15:36
                    wtracalski napisał:

                    > Goldbaumie, nie wysiliłeś się zbytnio. Nawet ja mam lepsze propalestyńskie
                    > argumenty. Wstyd.

                    No ale widzisz, ja wcale nie jestem ani pro ani kontra. Ja tylko pisze prawde.
                    Pewnie spytasz co takiego ta prawda. I ja wcale sie nie zdziwie, ze ty nie
                    wiesz co to takiego.
                    • wtracalski Re: do wtracalskiego 16.10.03, 15:45
                      goldbaum napisał:

                      > wtracalski napisał:
                      >
                      > > Goldbaumie, nie wysiliłeś się zbytnio. Nawet ja mam lepsze propalestyńskie
                      >
                      > > argumenty. Wstyd.
                      >
                      > No ale widzisz, ja wcale nie jestem ani pro ani kontra. Ja tylko pisze
                      prawde.
                      > Pewnie spytasz co takiego ta prawda. I ja wcale sie nie zdziwie, ze ty nie
                      > wiesz co to takiego.

                      Twój monopol na prawdę już od dawna leży gdzieś pogrzebany. I to bez nagrobka.
                      Pamiętaj, monopol na prawdę ma tylko Bóg, no i trochę ja. Naprawdę.
                      Wtr.
                      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 16.10.03, 16:51
                        wtracalski napisał:

                        > goldbaum napisał:
                        >
                        > > wtracalski napisał:
                        > >
                        > > > Goldbaumie, nie wysiliłeś się zbytnio. Nawet ja mam lepsze propalesty
                        > ńskie
                        > >
                        > > > argumenty. Wstyd.
                        > >
                        > > No ale widzisz, ja wcale nie jestem ani pro ani kontra. Ja tylko pisze
                        > prawde.
                        > > Pewnie spytasz co takiego ta prawda. I ja wcale sie nie zdziwie, ze ty nie
                        >
                        > > wiesz co to takiego.
                        >
                        > Twój monopol na prawdę już od dawna leży gdzieś pogrzebany. I to bez
                        nagrobka.
                        > Pamiętaj, monopol na prawdę ma tylko Bóg, no i trochę ja. Naprawdę.
                        > Wtr.


                        >> No ftracalski, ty chcesz abym do kosciola rozpoczal chadzac? To 'Bog' juz
                        wiecej zydem nie jest? A ty jestes....przechrzta? Naprade?
            • Gość: zbalansowany Re: He,he... IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 17.10.03, 03:11
              Wtracalski ja nigdy nie zamykam oczu przed prawda, i badz spokojny iz jezeli
              tylko bede mial fakty ktore zmienia moje zdanie na temat tego co sie u was
              dzieje to nie bede mial najmniejszego problemu aby to otwarcie przyznac.
              Kto wie, moze wpadne na kilka dni w przelocie do Europy i po powrocie bede sie
              mogl podzielic z toba wrazeniami.
    • d_nutka Re: ________==>Dana33 17.10.03, 09:52
      z uwagą i zainteresowaniem przeczytałam twoją odpowiedź.
      i tylko pozostaje mi mieć żal, że tu w Polsce, prawie nikt nie zrozumie jak
      trzeba twojej odpowiedzi.
      chylę czoła przed tobą i tymi wszystkimi matkami i ojcami w twojej ojczyźnie,
      którzy kazdego dnia, kazdej chwili, uśmiechają się do swoich dzieci gdy
      wychodzą z domu do szkoły lub dyskoteki pomimo wszystkiego tego co może się
      zdarzyć, gdy....

      d_
      • viri-palestyna Re: ________==>Dana33 17.10.03, 19:00
        d_nutka napisała:

        > z uwagą i zainteresowaniem przeczytałam twoją odpowiedź.
        > i tylko pozostaje mi mieć żal, że tu w Polsce, prawie nikt nie zrozumie jak
        > trzeba twojej odpowiedzi.
        > chylę czoła przed tobą i tymi wszystkimi matkami i ojcami w twojej ojczyźnie,
        > którzy kazdego dnia, kazdej chwili, uśmiechają się do swoich dzieci gdy
        > wychodzą z domu do szkoły lub dyskoteki pomimo wszystkiego tego co może się
        > zdarzyć, gdy....
        >
        Ladnie to ujelas d_nutko
        pozdrawiam
      • Gość: dana33 Re: ________==>Dana33 IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 18.10.03, 01:17
        viri okreslil to dokladnie. dzieki imienniczko... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka