Dodaj do ulubionych

Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i po...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 15:33
Moda na zatrzymywnie biznesmenów, tak jak u nas. Jesteśmy ciągle
braterskimi krajami.
Obserwuj wątek
    • Gość: aureust Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 15:52
      Cholera wie o co tam naprawde idzie. Poza oczywistym stwierdzeniem, ze o duzy
      szmal, kwestia kto, komu i ile mniejsze ma znaczenie. Swoja droga frajer z
      faceta, od dwoch miesiecy trwa nagonka na firme, a ten sobie podrozuje w
      najlepsze po tajdze, zamiast uciec, jak wczesniej Borys i kilku innych rekinow
      posowieckiego kapitalizmu. Nie ma co chyba gardlowac, ze to zamach na swobody
      gospodarcze. Jakby ow przejal schede po Putinie - do czego zmierzal - zrobilby
      to samo, taki kraj... A moze tez watek antysemicki? Bieriezowskiego wywalili,
      teraz Chodorkowski, potem Abramowicz. Czyzby Rosjanie chcieli "uwolnic" swoje
      surowce? Ciekawe w czyje lapy teraz wpadna...
      • Gość: meerkat Kolejny krytyk Putina okazuje sie przestepca! :) IP: *.cvx.algx.net 25.10.03, 16:30
        O co idzie,koledzy? o WAAAADZE!!!

        Interesujace, ze NIGDY nie zatrzymano za falszerstwa,
        malwersacje, itd. zadnych potentatow popierajacych Putina i
        jego KGB-owska klike na wierchuszce. Gusinski byl uczciwy
        dopoki jego NTV nie zaczela krytykowac Putina i jego "wojny" w
        Czeczenii. Teraz jest groznym przestepca. To samo z
        Bierezowskim. Obecnie przyszla kolej na Chodorowskiego, bo nie
        tylko krtykuje Putina, ale w dodatku ujawnil, ze sam ma ambicje
        polityczne. Takie ambicje w polaczeniu z ogromna forsa
        stanowily zagrozenie, ktore Putin musial zlikwidowac.
        No i zlikwidowal! ;)
        • Gość: . Jakby nie bylo pan Ch. tez byly fallus bylej KPZR! IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:43
          I tylko dzieki temu udalo mu sie panstwowy koncern do prywatnej
          kieszeni "sprywatyzowac".
          www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
      • Gość: jewrejadumka Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji IP: *.socantel.net 25.10.03, 17:14
        Odezwał się płacz żydowiny, że szmal nie przypadl im. Aj-waj,
        co za rozpacz?
        • Gość: as Putin to komunistyczny bydlak IP: *.client.attbi.com 25.10.03, 21:47
          Szef KGB, ludzie, Putin to najgorsza ubowska szuja w wydaniu
          sowieckim. Oczywiscie ze bedzie likwidowal opozycje. I kto go
          zatrzyma?
          • Gość: . W imie czego watazke Ch. z bylej KPZR bronisz? IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:46
            Chodorowski to nawet gorsze bydle od Putina.Nie rob z niego meczennika
            demokracji - to on chcial byc w Rosji "Bogom i cariem", szczesliwie Zydowi-
            zlodziejowi nie wyszlo...

            www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
          • maniekxxx Re: Putin to komunistyczny bydlak 26.10.03, 02:49
            juz probowali przejac Ukraine szukali haka na prezydenta
            Ukrainy i nieudalo sie im, a ze Putin nie w ciemnie
            bity wiec nie wsmak wiecznym szujom.Komuna tu niema
            nic do tego- ale dalsza proba opierdalania Rosjii
            przez Zydow.Ile mozna juz suma ukradzionych sum
            pienieznych wywiezionych na zachod prawdopodobnie graniczy
            z 200 miliardami , ktore to poukradali tzw
            biznesmeni z krogulczymi kinolami!!!
            • Gość: . 200 mld? O takiej sumie mowil A.Wolskij na Forum IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 17:49
              w Krynicy bodajze juz w 1993 czy 1994 roku. Dzisiaj musi byc znacznie, znacznie
              wiecej.
            • Gość: DDD Re: Putin to komunistyczny bydlak IP: *.cafe.orc.ru 27.10.03, 11:14
              Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Zenon Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 13:57
          Bylbym zdumiony, gdyby na forum nie pojawil sie chocby jeden antysemita. Taki
          kraj, takie obyczaje.
      • Gość: pewny Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 17:51
        W USA miałby zapewnione krzesło elektryczne
      • Gość: jarek Putin sie pomylil... IP: *.fastres.net 26.10.03, 09:30
        On mysli,ze on bedzie nowym Piotrem Wielkim i walczy z Bojarami,
        ale tu chyba role sa odwrotne....to on representuje stary sposob
        rzadzenia...juz teraz dzieli wladze( Ekaterinburg - wasz
        governator ( ostatni raz) a moj Mer, chyba tak samo w St
        Petersburgu.
    • Gość: krzych Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 16:36
      Kapitalizm podobny do naszego, kto pierwszy i kto więcej
      ukradnie, bo jutro przyjdą następni a oni też potrzebują.
    • Gość: mee... Re: PODBNE METODY STOSUJE SIE W POLSCE... IP: *.proxy.aol.com 25.10.03, 16:47
      .....wobec niewygodnych politycznie....
      • Gość: . Panie mee, nie bredz!Chodorowski nie sprywatyzowal IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:31
        sobie rosyjskiej nafty ze sprzedazy bizuterii po babci - on to dobro narodowe
        sobie PRZYWLASZCZYL, poprzez spolki zoo, obudowane na przelomie lat 80/90 wokol
        jeszcze panstwowego kombinatu, przerzucil szmal - a potem i kombinat - do
        swojej prywatnej kieszeni. Dokladnie taki sam zlodziej, jak SLD-owski
        biznesmen, ktory sobie sprywatyzowal najpierw Kolmet, a potem i "rure" - jasne,
        mysle o Gudzowatym. I o wielu wielu innych, na ktorych pan pierwszt yutaj
        wyklinasz. Zdradzasz Pan, panie mee, zaiste rosyjsko-sowiecka DWOICZNUJU MORAL'
        oceniajac inaczej zlodziei z b. PZPR i zlodziei z b. KPZR. A ja jakos pomiedzy
        tymi zlodziejami roznicy nie widze, moze tylko jedna: w Rosji bylo wiecej do
        ukradzenia!
        Artykul Wybiorczej, broniac...Zyda (to fakt, choc ja przewal z narodowoscia nie
        wiaze), przemija - o dziwo - pare rzetelnych informacji: lobby zlodziei-
        multumilionerow chcialo i chce rzadzic Rosja, by wiecej - za to w glorii
        stanowionego przez siebie prawa - NARODOWI UKRASC. Gazetka przemilcza, bo Agora
        nalezy do grupy trzymajacej wladze i chcialaby jeszcze wiecej tej wladzy
        trzymac. Nb. ktos tu podaje link do interpretacji tego zdarzenia przez Osrodek
        Studiow Wschodnich, rzetelna instytucje badawcza, niezwykle w mej Brytanii
        szanowana za analizy sowietologiczne. Nawet przez ...MI 5. Prosze to
        przeczytac, a potem robic SWIADOME porownania.
        • Gość: . GAZETA LINK DO OSW OCENZUROWALA, a wiec go IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:34
          w zastepstwie inicjatora ponownie podaje:
          www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
        • Gość: jarek Re: Panie mee, nie bredz!Chodorowski nie sprywaty IP: *.fastres.net 26.10.03, 09:36
          Tutaj nikt nie pamieta,ze o takiej prywatyzacji doradzili
          jetsinowi experci z Fondu Pienierznego, i chyba mi nikt z tzw
          uczciwych Polakow nie wmowi, ze oni majac okolicznosc kupienia za
          100 tys dolarow firm o wartosci duzo wiekszej by tego nie
          zrobili, bo jezeli sie daje powszechne akcje emerytom ,ktorzy nie
          maja co jesc, to chyba sie nie myslalo ,ze oni te akcje nie
          sprzedadza za 1/10 wartosci, czyzby tzw iczciwi Polacy zapomnieli
          prywatyzacje Banku Slaskiego, Universalu, Tonsilu itd , moze mi
          powiedza gdzie byla roznica...tylko na nieszczescie Polska nie ma
          bogactw naturalnych oprocz wrodzonej glupoty mniejszosci jej
          mieszkancow, ale ta nie mozna nikomu sprzedac w najlepszym
          wypadku mozna ja bezplatnie wyeksportowac do USA.
          • Gość: . Jelcynowskie bony reprywatyzacyjne wykupywala od IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 18:00
            ludzi mafia. Przejmowanie nafty rozpoczelo sie natomiast juz kilka lat
            wczesniej, jeszcze za Gorbaczowa. Powstawaly wowczas slawne-
            nieslawne "kooperatywy": jedne w postaci kioskow ulicznych z towarem z przemytu
            ( i te mogly powstac z kapitalu ze spieniezenia bizuterii po babci), inne w
            postaci wyspecjalizowanych spolek-satelitow przy nafcie i duzych, oplacalnych
            zakladach. I krok za krokiem te "kooperatywy" przejmowaly glowny zaklad. Rzecz
            jasna w tych spolkach nie zasiadali ludzie z ulicy, a swoi chlopcy - "rebjata"
            z managementu tej samej firmy (lub ich pociotki) i obowiazkowo z tego samego
            POP lub chocby organizacji komsomolskiej. Tak sprywatyzowano nafte; w Jakucji -
            diamenty, bawelne w Uzbekistanie, moskiewskiego " Poljota" (zegarki - do spolki
            ze...Szwajcarami) czy nawet Kamaza. Oczywiscie, w Polsce bylo dokladnie to
            samo, choc gra nie poszla o taka sama forse - Rosja miala tu wiecej.
      • Gość: BUSH BUSZOWSKI TAKIE METODY STOSUJE SIE NA CALYM SWIECIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 00:51
        Gość portalu: mee... napisał(a):

        > .....wobec niewygodnych politycznie....
    • Gość: BUSH BUSZOWSKI CHODORKOWSKI SAM NAJLEPIEJ WIE ZA CO POWINIEN SIEDZIEC IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.10.03, 17:01
      MYSLE ZE W ROSJI KAZDY Z NOWOBOGACKICH I KAZDY Z LUDZI STOJACYCH
      PRZY WLADZY POWINIEN DOSTAC CO NAJMNIEJ DWA LATA DO ODSIADKI A
      ON SAM BY WIEDZIAL NAJLEPIEJ ZA CO .....
      • Gość: obywatel Re: CHODORKOWSKI SAM NAJLEPIEJ WIE ZA CO POWINIEN IP: *.net / *.pl 25.10.03, 17:22
        w zupełności się zgadzam, nikt nie dochodzi do takiej fortuny w normalnym
        cywilizowanym kraju w tak krótkim czasie

        u nas skolei zamknąłbym kulczyka, gudzowatego i tego trzaciego (zapomniałem jak
        się nazywa) dla zasady
        • Gość: Rex Re: CHODORKOWSKI SAM NAJLEPIEJ WIE ZA CO POWINIEN IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.10.03, 21:50
          Zasadę też bym zamknął dla zasady
      • Gość: . Gazeta Zyda broni. Obiektywny komentarz OSW:LINK IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:35
        www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
    • Gość: Chati Gdyby, gdyby, gdyby... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 18:27
      Wszyscy gdybacie! Gdyby Chodorkowski był w USA dostałby krzesło
      elektryczne, gdyby był w Polsce to tak jak Kulczyk unikałby
      odpowiedzialności, gdyby był uczciwy nie mógłby zgromadzić takiej
      fortuny i władzy. Tak się skałada że to wszystko gówno prawda.
      Chodorkowski żyje w kraju, gdzie bez "pominięcia" prawa nic nie
      zdziałasz. Fakt, nie wierzę aby wszystko w jego życiorysie było
      krystaliczne, ale o jednym nie zapominajcie - zdobył wpływy, kasę
      a mimo to nie wypiął się na ojczyznę, chce jej pomóc (stworzył
      fundację Open Russia, komputeryzuje szkoły, sponsoruje
      demokratyczne partie, domaga się mniejszego wpływu władzy na
      życie obywateli, stworzył z Jukosu najbardziej przejrzystą firmę
      w Rosji, której wartość za jego prezesury wzrosła ponad
      stukrotnie - mało???). I za to teraz obrywa, bo twardogłowi na
      Kremlu (KGB, FSB, wojskowi) obawiają się normalizacji i pełnej
      demokratyzacji Rosji, co oznaczałoby dla nich koniec i wpływów i
      kasy i kto wie czy nie kryminał za zbrodnie z lat "ciemnogrodu".
      Kochani daliście się zmanipulować i myślicie tak jak chcą abyście
      myśleli, to boli:(
      • Gość: mee... Re: Gdyby, gdyby, gdyby... IP: *.proxy.aol.com 25.10.03, 19:00
        ...krzesel elektrycznych w usa juz dawno nie ma...ale faktem jest podatki
        musialby zaplacic...pozatym przed aresztowaniem dostal-by to bialo na czarnym
        od jednego pana w krawacie a nie bandy z dwoch autobusow... ...ameryka to
        zwariownay kraj jezeli chodzi o prawo...prawo jest tu zimne i nie robi
        wyjatkow....ale pozatym liczy sie kasa...
        • Gość: Zenon Re: Gdyby, gdyby, gdyby... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:03
          Kara smierci w USA jest, tyle ze nie we wszsytkich stanach. czekam na dalsze
          rewelacje.
      • Gość: wizjoner Re: Gdyby, gdyby, gdyby... IP: *.lama.net.pl / 192.168.2.* 25.10.03, 20:43
        Gość portalu: Chati napisał(a):

        > Wszyscy gdybacie! Gdyby Chodorkowski był w USA dostałby krzesło
        > elektryczne, gdyby był w Polsce to tak jak Kulczyk unikałby
        > odpowiedzialności, gdyby był uczciwy nie mógłby zgromadzić
        takiej
        > fortuny i władzy. Tak się skałada że to wszystko gówno prawda.
        > Chodorkowski żyje w kraju, gdzie bez "pominięcia" prawa nic nie
        > zdziałasz. Fakt, nie wierzę aby wszystko w jego życiorysie było
        > krystaliczne, ale o jednym nie zapominajcie - zdobył wpływy,
        kasę
        > a mimo to nie wypiął się na ojczyznę, chce jej pomóc (stworzył
        > fundację Open Russia, komputeryzuje szkoły, sponsoruje
        > demokratyczne partie, domaga się mniejszego wpływu władzy na
        > życie obywateli, stworzył z Jukosu najbardziej przejrzystą
        firmę
        > w Rosji, której wartość za jego prezesury wzrosła ponad
        > stukrotnie - mało???). I za to teraz obrywa, bo twardogłowi na
        > Kremlu (KGB, FSB, wojskowi) obawiają się normalizacji i pełnej
        > demokratyzacji Rosji, co oznaczałoby dla nich koniec i wpływów
        i
        > kasy i kto wie czy nie kryminał za zbrodnie z
        lat "ciemnogrodu".
        > Kochani daliście się zmanipulować i myślicie tak jak chcą
        abyście
        > myśleli, to boli:(
        A jednak boli,ze ktoś ma inne poglądy,nie rozumiem tylko
        dlaczego Cię boli,nie mogę dla twojego komfortu psychicznego
        wyprzeć się własnych,nawet jesli w Twojej ocenie są skutkiem
        manipulacji.
        • Gość: mee... Re: Gdyby, gdyby, gdyby... IP: *.proxy.aol.com 26.10.03, 01:24
          ...jednym slowem...opowiedzialnosc......spoleczna...ciekawe co
          rabie...miller..oprocz drzewa...
    • Gość: ff 8 mld dolarów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 19:08
      8 mld dolarów
    • Gość: yhomas Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.rasserver.net 25.10.03, 19:42
      Dobrze by bylo zeby nietykalnego zyda Michnika tez postawic w
      stan oskarzenia
      • Gość: meerkat A skad wiadomo kto w Rosi najwiecej ukradl??? IP: *.cvx.algx.net 25.10.03, 20:26
        Kto jest najbogatszym czlowiekiem w Rosji nie wiadomo, bo Putin i jego kolesie
        nigdy tego nie ujawnia. "Co uzyjem to dla MAS", jak spiewano ironicznie za
        komuny! Chodorkowski mial to nieszczescie, ze podobnie jak Gusinski,
        krytykowal Putina (i slusznie). Aw komunizmie waaadzy bezkarnie krytykowac nie
        mona, nawet jak sie ma osiem miliardow! :(

        P.s. Niektorzy tu chca zamknac "tego Zyda Michnika".
        A co i skad on ukradl? I na ile miliardow?
        • Gość: . Meerkat: link do Osrodka Studiow Wschodnich. MI 5 IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:38
          prace sowietologiczne tego Osrodka szanuje i nawet z nich korzysta. Troche
          rzetelnej wiedzy o sprawie Chodorkowskiego przyda sie i CIA. By znow nie
          wyszedl taki obciach, jak z WTC! Przeczytaj ten artykul, a dopiero potem gadaj!

          www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
        • Gość: BUSH BUSZOWSKI MEEEEEEEERKAT !!!! IDIOTO!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:02
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          ) Kto jest najbogatszym czlowiekiem w Rosji nie wiadomo, bo
          Putin i jego kolesie
          ) nigdy tego nie ujawnia. "Co uzyjem to dla MAS", jak spiewano
          ironicznie za
          ) komuny! Chodorkowski mial to nieszczescie, ze podobnie jak
          Gusinski,
          ) krytykowal Putina (i slusznie). Aw komunizmie waaadzy
          bezkarnie krytykowac nie
          ) mona, nawet jak sie ma osiem miliardow! :(
          )
          ) P.s. Niektorzy tu chca zamknac "tego Zyda Michnika".
          ) A co i skad on ukradl? I na ile miliardow?
          ZAMYKA SIE NIE TYLKO ZA KRADZIEZE !!!!ALE TO TRZEBA tobie
          OSOBNO WYJASNIAC . ZYD MICHNIK TO OSZUST I MANIPULATOR KTORY
          POWINIEN SIEDZIEC ZA KRATKAMI GDYZ JEST NIEBEZPIECZNY DLA
          SPOLECZENSTWA POLSKIEGO.Adaś "Guru" Michnik



          W okresie stanu wojennego Adam Michnik uważany był przez znaczną
          część Polski solidarnościowej za wyrocznię i ostateczny
          autorytet intelektualny. Dużą sympatię zyskały jego listy z
          więzienia do Jaruzelskiego i Kiszczaka. Walka z polskim
          szowinizmem i nacjonalizmem, lustracją i dekomunizacją,
          kościelnym konserwatyzmem i obskurantyzmem sprawiła, że stracił
          dawną popularność. Zyskał za to poteżną gazetę i nowych
          przyjaciół - Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana.

          Korzenie

          Wywodzi się z rodziny o silnych tradycjach komunistycznych -
          "liberalnej żydokomuny" , jak sam to określił
          w "Powściągliwości i pracy". Jego matka, Helena Michnik była
          działaczką Związku Niezależnej Młodzieży
          Socjalistycznej "ŻYCIE". Organizowała również komunistyczne
          harcerstwo "Pionier", została nawet za to aresztowana w 1925 r.

          Ojciec, Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej był wysokim
          działaczem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, która była
          autonomiczną częścią Komunistycznej Partii Polski. Program KPP
          zakładał oderwanie od Polski niektórych ziem m.in. Górnego
          Śląska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym związany był od czasów
          I wojny światowej. Adam Michnik w książce "Między panem a
          plebanem" wspomina: .. . Rodzina ojca to byli tradycyjni,
          religijni Żydzi. ... Jego ojciec był rzezakiem. ...On był
          pierwszym, który wystąpił z gminy. Dla komunizmu zerwał z całą
          swoją tradycją. Wyrwał własne korzenie i odszedł do zupełnie
          innego świata.

          Roman Werfel w książce "ONI" mówi, że Szechter w przedwojennym
          Lwowie był wielkim człowiekiem. Jan Marszałek w książce "Jurczyk
          kontra Wałęsa" stwierdza, na podstawie rozmów z przedwojennymi
          oficerami polskiego wywiadu, że Szechter początkowo należał do
          austriackiej siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps. Władysław
          Sawko), którą przejęli później bolszewicy: W czasie wojny polsko-
          bolszewickiej Barol wraz z całą siecią agentur antypolskich
          działających na tyłach wroga i w samym sercu białopolaków nie
          ogranicza się tylko do zbierania informacji o charakterze
          szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i okolicach czerwoną
          partyzantkę .

          Stanisław Mościcki (bratanek prezydenta),
          przedwojenny "dwojkarz", wspomniał w rozmowie z J. Marszałkiem,
          że rozpracowywał m.in. Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy:
          Przez jakiś czas chadzałem tymi samymi drogami, co ojciec Adama
          Michnika - Ozjasz Szechter, który był jednym z założycieli KPZU,
          jej głównym ideologiem i członkiem Biura Politycznego tejże
          najbardziej antypolskiej agentury Stalina. Szechter miał swoją
          skrzynkę kontaktową w Wiedniu, gdzie spotykał się z niejakim
          Barolem. ... Szechterem opiekował się mój przyjaciel.

          W latach trzydziestych Barol nadzorował z Wiednia operację "koń
          trojański" czyli werbunek polskich oficerów dla Sowietów.
          Później, rozszyfrowany przez Austriaków, ucieka do Moskwy,
          wchodzi nawet do władz partii komunistycznej.

          W 1930 r. Szechter razem z innymi działaczami został aresztowany
          i osadzony w urzędzie śledczym w Łucku. Józef Mutzenmacher vel
          Jan Reguła w "Historii KPP" podaje, że działacze KPZU zostali
          aresztowani, gdyż tworzyli zbrojne bojówki i usilowali wywołać
          zamieszki w Małopolsce Wschodniej.

          W 1933 r. w czasie przesłuchania przez sędziego Szechter zeznał,
          że był torturowany i bity. Jednak Reguła pisze, że wielu
          aresztowanych, w tym Szechter ps.Jerzy załamało się w czasie
          śledztwa i złożyło zeznania obciążające innych. Wkrótce
          zapragnęli zrehabilitować się wobec partii i zaczęli przesyłać
          na wolność listy z więzienia tzw. grypsy z wymyślonymi
          historiami o biciu, gwałceniu etc . W więzieniu Szechter
          siedział osiem lat, m.in. przebywał w jednej celi z Edwardem
          Ochabem (po 1945 r. m.in. wiceminister MON i szef GZP LWP, a w
          1956 r. I sekretarz KC PZPR)

          Michnik wspomina, że ojciec wiarę w komunizm stracił w 1936 r.
          po procesach moskiewskich. Jednak po wyjściu z więzienia
          Szechter dalej należał do scisłego kierownictwa KPZU, sprawował
          funkcję instruktora KC.

          Rodzice Michnika wojnę przeżyli na terenie Związku Sowieckiego.
          Jacek Kuroń wspomina, że po wojnie zachowywali się oni bardzo
          przyzwoicie. Szechter pracował jako redaktor w
          wydawnictwie "Książka i Wiedza". Jednak Jan Marszałek w
          książce "Jurczyk kontra Wałęsa" podaje, że po 1944 r. Szechter
          pełnił funkcję kierownika wydziału KC PPR ds. żydowskich, a
          także był zastepcą komendanta UB w Szczecinie. Informacje podane
          przez Marszałka do tej pory nie zostały zdementowane.

          Czerwone dzieciństwo

          Rodzina ta należała do elity partyjnej. Przyrodni brat Adama,
          Stefan Michnik ukończył z wynikiem bardzo dobrym oficerską
          szkołe prawniczą Duracza. W 1951 r. został asesorem w Wojskowym
          Sądzie Rejonowym w Warszawie. Później szef zarządu sądownictwa
          zezwolił mu na przewodniczenie w rozprawach sądowych. Wchodził w
          skład sędziowski w wielu procesach, m.in. w dziewięciu
          rozprawach procesu Tatara. Sądził m.in. mjra Zefiryna Machalle i
          polaka Maksymiliana Chojeckiego , których skazano na karę
          śmierci. Uzasadnienie wyroku mjra Machalli
          brzmiało: ...oskarżony kierował się nienawiscią do mas
          pracujących narodu i wolą przywrócenia ustroju wyzysku i rządów
          zdrady narodowej.

          Porucznik Michnik również osobiście nakazał w 1953 r. wykonanie
          wyroku śmierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim , cichociemnym
          i dowódcy batalionu "Rys" w Powstaniu Warszawskim. Stefan
          Michnik był także kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-
          prawniczej w Akademii Wojskowo-Politycznej, jak również
          instruktorem w Zarządzie Sądownictwa Wojskowego. W 1956 r.
          awansował do stopnia kapitana, rok później sam odszedł z wojska.

          Adam Michnik w książce "Między panem a plebanem" mówi: Kiedy
          zapadały najgorsze wyroki, Stefan był dwudziestoparoletnim
          człowiekiem, który niewiele rozumiał z tego, co się działo.
          Naturalnie to go nie usprawiedliwia, ale nie uzasadnia też aż
          takiego eksponowania jego roli w stalinowskich zbrodniach
          sądowych. Walono w niego, żeby zdyskredytować mnie.

          Helena Michnik była autorką obowiązujących w szkołach
          podręczników historii. We wstępie do jednego z nich pisała: Nie
          wystarczy np. powiedzieć, że Kościół był główną podporą
          feudalizmu, trzeba to udowodnić. Udowadniać będziecie w ten
          sposóob: Kościół był główną podporą feudalizmu ponieważ: 1)
          głosił, że władza królewska pochodzi od Boga, a więc poddanym
          nie wolno się buntować; 2) karał klątwą kościelną i smiercią
          wszystkich występujących przeciwko panującym stosunkom
          społecznym; 3) urządzał krucjaty przeciwko ruchom ludowym (np.
          przeciw albigensom we Francji, husytom w Czechach itd.); 4)
          zwalczał postępową naukę, gdyż podważała ona panujący ustrój
          (potępienie nauki Kopernika, Galileusza itd.); 5) rozbrajał
          rewolucyjną walkę mas ludowych głosząc, że ci którzy cierpią na
          tym świecie, będą zbawieni po śmierci itd.

          Jeszcze w 1990 r. A. Michnik stwierdził w wywiadzie
          dla "Polityki Polskiej": Kiedyś prof. Manteuffel użył
          sformułowania, że podręczniki dla młodzieży były w PRL-u
          konstruowane tak jakby pisał je nieżyczliwy Polsce cudzoziemiec.
          Otóż podręcznik mojej matki - zwłaszcza z perspektywy czasu i na
          tle innych książek tego typu -
      • Gość: MIZER Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.chello.pl 25.10.03, 21:47
        A gdzies ty byl ,co atakujesz MICHNIKA gdy on nadstawial
        głowe za takie bydło jak moj adwersarz. MIchnikowi nikt nie
        zarzuca ze ukradl ,przekrecil etc .A ty przedmowco pewnie
        nie mial bys takich skrupułów. To ci pisze ja nieobrazany
        ktory wiecej podlosci widzial wsrod "polaczkow" tobie
        podobnych ,niz wsrod polskich zydow .POLSKICH bo mysla i
        czują bardziej po polsku niz ty zaslepiona kanalio.
      • Gość: Zenon Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:06
        A z jakiego paragrafu laskawco? A moze w interesie "ludu" i "narodu" zgodnie z
        wizja komuchow i narodowcow o spolecznej sprawiedliwosci i czystosci etnicznej?
    • Gość: blurb Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.03, 20:45
      biedak....za szybko sie dorobil
    • Gość: Uniżony sługa Jego Carskiej Mo Wielka Rosja Kliencko - Carska IP: 80.51.55.* 25.10.03, 20:51
      Wiwat Car Władymir!!!!!!!!!!!!!!!! Wiwat Wiwat Wiwat Demokracja
      w Rosji (bo tak ją nazywają od 89 choć nazwa ZSSR brzmi lepiej,
      moim skromnym zdaniem)to fikcja, zasłona dymna, iluzja, car
      Piotr I wyrżnął bojarów wielkoruskich i od tamtego czasu nic się
      nie zmieniło. Tylko, że teraz w roli władcy występuje prezydent,
      a bojarzy przyjęli imiona magnatór finansowych. Z takim
      traktowaniem biznesmanów Rosja jeszcze długo pozostanie
      olbrzymem na glinianych nogach.
      • Gość: aureust Re: Wielka Rosja Kliencko - Carska IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 21:18
        Wot szto.... Łutszie nie budiet' . Ale przyznajcie, ze maja cos chlopaki we w
        sobie: lubia jak ich sie za morde dzierzy. Gorsza sprawa, i u nas takie sie
        odzywaja bekniecia, coby zaaresztowac, uciac, zastrzelic rach-ciach. Wprawdzie
        skala inna ale czerwony Kluske tez zamknal ;-), ciekawe, czy ktos sie porwie na
        Kulczyka albo Gudzowatego?
    • Gość: Tomson Narzeka się na ogromną korupcję w krajach IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 21:13
      postkomunistycznych,a jak kraje te próbują walczyć z korupcją to robi się na
      nie nagonkę że to niby łamanie praw człowieka. Rosja to silny i znaczący kraj,
      ale gdyby w Polsce próbowano zamknąć kilku biznesmenów-złodziei (przygniatająca
      większość tych z największymi fortunami dorobiła się nieuczciwie) ponieślibyśmy
      konsekwencje międzynarodowe.
    • Gość: MIZER Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.chello.pl 25.10.03, 21:38
      To proste Rosja nie znosi dwu-władzy. Car PUTIN nie mysli
      sie dzielic wladzą z magnatem finansowym. To kolejna
      przestroga i kolejny ruch Putina w eliminacji oligarchii.
      Niech wiedza kto tu naprawdę rządzi.Gdybym był Rosjaniniem
      popieral bym taki kierunek dzialalnsci ,tym bardziej ze
      te fortuny zgromadzone w super krotkim czsie mają u
      podwalin oszustwo i przekret. Jak Polak bedę je potepial bo
      to nie wrozy nic dobrego dla Polski i rozwoju
      demokracji
    • Gość: Kiki Tak sie buduje SILNE panstwo ! BRAWO Putin ! IP: *.rasserver.net 25.10.03, 21:42
      pokazal AFARZYSTOM i ZLODZIEJOM ze obowiazuja jakies ZASADY i KONSTYTUCJA!

      Rosja rosnie w siłe, gdyz Putin pokazał własnie AFERZYSTOM ktorzy "dorobili"
      sie z DNIA na DZIEŃ w zagatkowy sposób i graja sobie na nosie KONSTYTUCYJNYM
      ZASADOM !

      Putin WYRZUCIŁ na ZBITY PYSK wszystkie tzw. finasowe "fundacje" żydowskie,
      ktore są na całym świecie POKRYWKA do PRANIA BRUDNYCH PIENIĘDZY w KAŻDYM
      Państwie i dawania ŁAPOWEK urzednikom państwowych pod pozorem "nagród", ktorzy
      DOGINJA istniejace prawo na potrzeby FINASOWYCH żydowskich GANKKSTERÓW
      FINASOWYCH i ich politycznej dzałalnosci.

      W Polsce TRZEBA by było robić IDENTYCZNIE, z tym że pierwszych za KRATY trzeba
      by zamknąć Millera i Kwaśniewskiego, potem szefa policji, "ministra
      sprawiedliwości", "głownego prokuratora" i całą zgraje ministrów AFERZYSTÓW i
      koleszków TOWARZYSZY BOGACZY, ktorzy "dorobili" sie dosłownie też DNIA na DZIEN
      i ktorzy SRAJKĄ na Konstytucje RP i działaja na SZKODE przecietnych obywateli
      oraz tak sie ROZWYDRZYLI że trudno w to uwierzyc w jaki sposob za
      BEZCEN "wyprzedaja" zagranicznemu kapitałowi polski majątek.

      Tylko kto ma zamkać za kraty w Polsce tych co są SAMYM CENTREM KORUBCJI w
      POLSCE i jednoczśnie reprezentują Polskę ?

      • Gość: . Fakt: tym razem naprawde BRAWO, PUTIN! Link: IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:39
        www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
      • Gość: kacap Re: Tak sie buduje SILNE panstwo ! BRAWO Putin ! IP: *.cafe.orc.ru 27.10.03, 11:57
        Spasibo. Zydowskie otrodzie zaj...lo. Ja jestem dumny ze
        swojego kraju i prezedenta.
    • Gość: Jarek Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.dyn.optonline.net 25.10.03, 21:43
      Mafia rzadzi. W Rosji widac to o wiele przejrzysciej niz w
      Polsce, bo oni w ogole sie nie kryja, choc jak sie patrzy na
      afery zwiazane z naszym rzadem to mozna spekulowac.
    • Gość: chamerykon Re: Zatrzymano najbogatszego zyda w Rosji i IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 25.10.03, 22:30
      Putin ma racje,ze broni sie przed manipulantami zydowskimi
      sterowanymi z Waszyngtonu.
      • Gość: . Putin ma racje, ale ten Zyd jest z b.KPZR. I bez IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:42
        zgody waszyngtonu rosyjska rope do prywatnej kieszeni sobie za "pierestrojki"
        sprywatyzowal! Nie bredz, bo bredzisz nawet wtedy, gdy przez przypadek masz
        racje. Przeczytaj sobie to:

        www.osw.waw.pl/pub/koment/2003/10/031023a.htm
    • Gość: stachu44 Bogaty = uczciwy, wg Gazety Wyborczej. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.10.03, 01:00
      Kierowca MPK w kilka lat ma wielka firme transportowa, szlaufowy
      z CPNu ma wielka agencje celna, itd. itd. Ulica wie swoja -
      Wyborcza swoje. I jak w zyciu, racje bedzie miala ulica - czego
      uczyl nas KOR.
      • Gość: . Starosc nie radosc. Widac Michnik zapomnial, co IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 01:08
        sam podpisywal...Ze racje ma ulica. Pozdrawiam
        • Gość: BUSH BUSZOWSKI ZYCIORYS MICHNIKA- POCZYTAJCIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:21
          Gość portalu: . napisał(a):

          > sam podpisywal...Ze racje ma ulica. Pozdrawiam
          www.republika.pl/fotomedia99/michnik.html
          • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- POCZYTAJCIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:42
            Adaś "Guru" Michnik



            W okresie stanu wojennego Adam Michnik uważany był przez znaczną
            część Polski solidarnościowej za wyrocznię i ostateczny
            autorytet intelektualny. Dużą sympatię zyskały jego listy z
            więzienia do Jaruzelskiego i Kiszczaka. Walka z polskim
            szowinizmem i nacjonalizmem, lustracją i dekomunizacją,
            kościelnym konserwatyzmem i obskurantyzmem sprawiła, że stracił
            dawną popularność. Zyskał za to poteżną gazetę i nowych
            przyjaciół - Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana.

            Korzenie

            Wywodzi się z rodziny o silnych tradycjach komunistycznych -
            "liberalnej żydokomuny" , jak sam to określił
            w "Powściągliwości i pracy". Jego matka, Helena Michnik była
            działaczką Związku Niezależnej Młodzieży
            Socjalistycznej "ŻYCIE". Organizowała również komunistyczne
            harcerstwo "Pionier", została nawet za to aresztowana w 1925 r.

            Ojciec, Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej był wysokim
            działaczem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, która była
            autonomiczną częścią Komunistycznej Partii Polski. Program KPP
            zakładał oderwanie od Polski niektórych ziem m.in. Górnego
            Śląska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym związany był od czasów
            I wojny światowej. Adam Michnik w książce "Między panem a
            plebanem" wspomina: .. . Rodzina ojca to byli tradycyjni,
            religijni Żydzi. ... Jego ojciec był rzezakiem. ...On był
            pierwszym, który wystąpił z gminy. Dla komunizmu zerwał z całą
            swoją tradycją. Wyrwał własne korzenie i odszedł do zupełnie
            innego świata.

            Roman Werfel w książce "ONI" mówi, że Szechter w przedwojennym
            Lwowie był wielkim człowiekiem. Jan Marszałek w książce "Jurczyk
            kontra Wałęsa" stwierdza, na podstawie rozmów z przedwojennymi
            oficerami polskiego wywiadu, że Szechter początkowo należał do
            austriackiej siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps. Władysław
            Sawko), którą przejęli później bolszewicy: W czasie wojny polsko-
            bolszewickiej Barol wraz z całą siecią agentur antypolskich
            działających na tyłach wroga i w samym sercu białopolaków nie
            ogranicza się tylko do zbierania informacji o charakterze
            szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i okolicach czerwoną
            partyzantkę .

            Stanisław Mościcki (bratanek prezydenta),
            przedwojenny "dwojkarz", wspomniał w rozmowie z J. Marszałkiem,
            że rozpracowywał m.in. Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy:
            Przez jakiś czas chadzałem tymi samymi drogami, co ojciec Adama
            Michnika - Ozjasz Szechter, który był jednym z założycieli KPZU,
            jej głównym ideologiem i członkiem Biura Politycznego tejże
            najbardziej antypolskiej agentury Stalina. Szechter miał swoją
            skrzynkę kontaktową w Wiedniu, gdzie spotykał się z niejakim
            Barolem. ... Szechterem opiekował się mój przyjaciel.

            W latach trzydziestych Barol nadzorował z Wiednia operację "koń
            trojański" czyli werbunek polskich oficerów dla Sowietów.
            Później, rozszyfrowany przez Austriaków, ucieka do Moskwy,
            wchodzi nawet do władz partii komunistycznej.

            W 1930 r. Szechter razem z innymi działaczami został aresztowany
            i osadzony w urzędzie śledczym w Łucku. Józef Mutzenmacher vel
            Jan Reguła w "Historii KPP" podaje, że działacze KPZU zostali
            aresztowani, gdyż tworzyli zbrojne bojówki i usilowali wywołać
            zamieszki w Małopolsce Wschodniej.

            W 1933 r. w czasie przesłuchania przez sędziego Szechter zeznał,
            że był torturowany i bity. Jednak Reguła pisze, że wielu
            aresztowanych, w tym Szechter ps.Jerzy załamało się w czasie
            śledztwa i złożyło zeznania obciążające innych. Wkrótce
            zapragnęli zrehabilitować się wobec partii i zaczęli przesyłać
            na wolność listy z więzienia tzw. grypsy z wymyślonymi
            historiami o biciu, gwałceniu etc . W więzieniu Szechter
            siedział osiem lat, m.in. przebywał w jednej celi z Edwardem
            Ochabem (po 1945 r. m.in. wiceminister MON i szef GZP LWP, a w
            1956 r. I sekretarz KC PZPR)

            Michnik wspomina, że ojciec wiarę w komunizm stracił w 1936 r.
            po procesach moskiewskich. Jednak po wyjściu z więzienia
            Szechter dalej należał do scisłego kierownictwa KPZU, sprawował
            funkcję instruktora KC.

            Rodzice Michnika wojnę przeżyli na terenie Związku Sowieckiego.
            Jacek Kuroń wspomina, że po wojnie zachowywali się oni bardzo
            przyzwoicie. Szechter pracował jako redaktor w
            wydawnictwie "Książka i Wiedza". Jednak Jan Marszałek w
            książce "Jurczyk kontra Wałęsa" podaje, że po 1944 r. Szechter
            pełnił funkcję kierownika wydziału KC PPR ds. żydowskich, a
            także był zastepcą komendanta UB w Szczecinie. Informacje podane
            przez Marszałka do tej pory nie zostały zdementowane.

            Czerwone dzieciństwo

            Rodzina ta należała do elity partyjnej. Przyrodni brat Adama,
            Stefan Michnik ukończył z wynikiem bardzo dobrym oficerską
            szkołe prawniczą Duracza. W 1951 r. został asesorem w Wojskowym
            Sądzie Rejonowym w Warszawie. Później szef zarządu sądownictwa
            zezwolił mu na przewodniczenie w rozprawach sądowych. Wchodził w
            skład sędziowski w wielu procesach, m.in. w dziewięciu
            rozprawach procesu Tatara. Sądził m.in. mjra Zefiryna Machalle i
            polaka Maksymiliana Chojeckiego , których skazano na karę
            śmierci. Uzasadnienie wyroku mjra Machalli
            brzmiało: ...oskarżony kierował się nienawiscią do mas
            pracujących narodu i wolą przywrócenia ustroju wyzysku i rządów
            zdrady narodowej.

            Porucznik Michnik również osobiście nakazał w 1953 r. wykonanie
            wyroku śmierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim , cichociemnym
            i dowódcy batalionu "Rys" w Powstaniu Warszawskim. Stefan
            Michnik był także kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-
            prawniczej w Akademii Wojskowo-Politycznej, jak również
            instruktorem w Zarządzie Sądownictwa Wojskowego. W 1956 r.
            awansował do stopnia kapitana, rok później sam odszedł z wojska.

            Adam Michnik w książce "Między panem a plebanem" mówi: Kiedy
            zapadały najgorsze wyroki, Stefan był dwudziestoparoletnim
            człowiekiem, który niewiele rozumiał z tego, co się działo.
            Naturalnie to go nie usprawiedliwia, ale nie uzasadnia też aż
            takiego eksponowania jego roli w stalinowskich zbrodniach
            sądowych. Walono w niego, żeby zdyskredytować mnie.

            Helena Michnik była autorką obowiązujących w szkołach
            podręczników historii. We wstępie do jednego z nich pisała: Nie
            wystarczy np. powiedzieć, że Kościół był główną podporą
            feudalizmu, trzeba to udowodnić. Udowadniać będziecie w ten
            sposóob: Kościół był główną podporą feudalizmu ponieważ: 1)
            głosił, że władza królewska pochodzi od Boga, a więc poddanym
            nie wolno się buntować; 2) karał klątwą kościelną i smiercią
            wszystkich występujących przeciwko panującym stosunkom
            społecznym; 3) urządzał krucjaty przeciwko ruchom ludowym (np.
            przeciw albigensom we Francji, husytom w Czechach itd.); 4)
            zwalczał postępową naukę, gdyż podważała ona panujący ustrój
            (potępienie nauki Kopernika, Galileusza itd.); 5) rozbrajał
            rewolucyjną walkę mas ludowych głosząc, że ci którzy cierpią na
            tym świecie, będą zbawieni po śmierci itd.

            Jeszcze w 1990 r. A. Michnik stwierdził w wywiadzie
            dla "Polityki Polskiej": Kiedyś prof. Manteuffel użył
            sformułowania, że podręczniki dla młodzieży były w PRL-u
            konstruowane tak jakby pisał je nieżyczliwy Polsce cudzoziemiec.
            Otóż podręcznik mojej matki - zwłaszcza z perspektywy czasu i na
            tle innych książek tego typu - wolny jest od takich paskudztw.

            Siłą rzeczy, urodzony 17 października 1946 r. Adam Michnik nie
            mógł być inaczej wychowywany niż na prawdziwego komunistę. W
            szkicu "Cienie zapomnianych przodków" pisał: Urodzony już po
            wojnie, traktowałem otaczającą mnie rzeczywistość jako coś
            zupełnie naturalnego, jako świat oparty na prawdzie i
            sprawiedliwosci. Najpewniej byłem nietypowy. Inni mieli inne
            doświadczenia.

            Duży wpływ na poglądy Michnika wywarli rodzice. Matkę
            charakteryzuje jako niezwykłą polską patriotkę dreczącą go swoim
            patriotyzmem: "w obrębie historiografii marksistowskiej
            reprezentowała ona - w pewnym sensie - skrajny ton patriotyczny,
            co z kolei mnie uwarunkowało negatywnie, budząc szyb
            • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- POCZYTAJCIE ciag dalszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:46
              Duży wpływ na poglądy Michnika wywarli rodzice. Matkę
              charakteryzuje jako niezwykłą polską patriotkę dreczącą go swoim
              patriotyzmem: "w obrębie historiografii marksistowskiej
              reprezentowała ona - w pewnym sensie - skrajny ton patriotyczny,
              co z kolei mnie uwarunkowało negatywnie, budząc szybko odruch
              buntu. Ponieważ podobnych rzeczy uczyłem się w szkole - że w
              Polsce wszystko było najlepsze - więc zaczałem się interesować
              marksizmem, Różą Luksemburg.

              Z domu wyniósł bardzo krytyczne poglądy o Piłsudskim i II
              Rzeczypospolitej: Nie upewniano mnie nigdy w domu, że żyje w
              najlepszym ze światów, ale i nie wspominano przy mnie, jak to
              dobrze było przed wojną. Bo nie wszystkim przed wojną było
              dobrze. W tej niepodleglej Polsce byli ludzie biedni, poniżeni,
              skrzywdzeni i prześladowani. Komunistami stawali się nie dla
              pieniędzy i posad rządowych, ale dla godnego życia. Dlatego może
              nigdy nie przeciwstawiałem złej Polsce powojennej dobrej Polski
              przedwojennej. I dziś zresztą tego nie robię. Na moją ówczesną
              wizję przedwojennej Polski kładł się ogromnym cieniem ten, który
              nią rządził: Józef Piłsudski, dyktator odpowiedzialny za Brześć
              i Berezę, twórca faszystowskiej konstytucji, wróg postępu.

              Nauki druha Kuronia

              W 1957 r. wstępuje do "czerwonego harcerstwa" Jacka Kuronia.
              Okres walterowski wspomina z dużym sentymentem: ... nastrój
              komsomolskich idealistów, ten klimat uniwersalizmu i
              zbratania,tę pogardę dla niechęci na tle rasowym czy plemiennym -
              znam to wszystko, nałykałem się tego jako dzieciak
              w "walterowskim czerwonym harcerstwie"... Nie umiem bez
              sentymentu myśleć o tej gromadce dziewcząt i chłopców, która
              latem 1958 roku, w czerwonych chustach, nawiedzała chłopskie
              zagrody śpiewając piosenki po rosyjsku i żydowsku. Było w tym
              jakieś bezczelne wyzwanie rzucone potocznej mentalności, było
              też jakieś głębokie niezrozumienie pokaleczonej narodowej
              pamięci, ale była też i ta cudowna aura zbratania, dzięki której
              nikt z nas nie czuł się w tym gronie intruzem. ... Nigdy potem
              nie miałem już tego poczucia bezpieczeństwa, tej pewności, że
              nikt nikomu nie rzuci w twarz: "ty wstrętny żydzie' .

              Wychowanie rodzinne oraz działalność w drużynie walterowskiej
              sprawiły, że Adam wcześnie połknął politycznego bakcyla. W ósmej
              klasie na wagary chodził do Biblioteki Narodowej. Tam czytał
              paryską "Kulture", książki Miłosza, Herling-Grudzińskiego itp. W
              tym czasie przeżył szok, wrócił przyjaciel ojca z
              dwudziestoletniego zesłania z Kołymy: ... nagle dowiedziałem
              się, że przyzwoitych komunistów trzymali na Syberii. Nie umiałem
              tego zrozumieć. Potem moja stryjeczna siostra wyszła za mąż za
              człowieka, który za to, że był żołnierzem AK, spędził dziesięć
              lat na Syberii.

              Jesienią 1961 r. Andrzej Berkowicz , "przyszywany kuzyn",
              wprowadził go na zebranie Klubu Krzywego Koła. Kilka tygodni
              później Michnik bierze udział w pogrzebie Henryka Hollanda:
              Poszedłem tam przeciw władzy i przeciw władzy spiewałem tam
              Międzynarodówkę. Dzięki Berkowiczowi poznaje również wtedy
              Jerzego Urbana , wówczas młodego dziennikarza krytycznie
              nastawionego do rządów Gomułki.

              Po zamknięciu KKK Michnik tworzy, za radą Jana Józefa Lipskiego,
              młodzieżowy klub dyskusyjny. Pomaga mu prof. Adam Schaff ,
              członek KC i czołowy ideolog partii
              komunistycznej: .. .poszedłem do prof.Adama Schaffa i
              powiedziałem mu: "Panie profesorze, ja chcę założyć klub
              dyskusyjny". ... powiedział: "OK, jeśli chcesz mieć klub, to
              będzie klub. Tu na uniwersytecie będziecie mieli klub, wy
              uczniowie warszawskich liceów. A gdyby ktoś wam robił kłopoty,
              to powołaj się na mnie." Wtedy nie było odważnych,to był rok
              1962, żeby nie słuchać Schaffa. I w ten sposób pod egidą Schaffa
              powstał klub dyskusyjny.

              Michnik spotyka się jeszcze z ówczesnym I sekretarzem komitetu
              uczelnianego Związku Młodzieży Socjalistycznej Stefanem Mellerem
              oraz Aleksandrem Smolarem. Po tych rozmowach powstaje przy
              uniwersyteckim ZMS Międzyszkolny Klub Dyskusyjny, zwany również
              Klubem Poszukiwaczy Sprzeczności. Omawiano tam takie problemy
              jak wkroczenie wojsk sowieckich do Polski 17 IX, historię KPP,
              procesy moskiewskie, teorie nowej rewolucji proletariackiej itd.

              Prelegentami byli m.in. Zygmunt Bauman, Bronisław Baczko, Jacek
              Kuroń, Leszek Kołakowski, Karol Modzelewski. Klub skupiał około
              stu osób m.in. Jana Lityńskiego, Jana Kofmana, Jana Grossa,
              Andrzeja Titkowa, Irenę Grudzińską. Michnik wszedł w skład
              zarządu klubu. Jerzy Eisler podaje, że członkowie klubu, którzy
              wywodzili się z walterowców, zainteresowani byli myślą
              polityczną Trockiego. Latem 1963 r. klub został rozwiązany, a
              Michnika osobiście zaatakował Władysław Gomułka

              W 1964 r. po zdaniu matury rodzice fundują mu wycieczkę Wiedeń-
              Monachium-Rzym- Paryż. Poznaje wtedy m.in. Jerzego Giedroycia,
              Tadeusza Nowakowskiego oraz Jana Nowaka-Jeziorańskiego,
              rozmawiał także z włoskimi komunistami i z francuskimi
              trockistami.

              Gomułka - nie, Trocki - tak ...

              Jesienią rozpoczyna studia na wydziale historycznym UW. Włącza
              się w dzialalność kółek samokształceniowych skupionych wokół
              Modzelewskiego i Kuronia. Środowisko to nadal interesowało się
              ideologią Trockiego: ...nie bedę ukrywał, że coś mieliśmy
              wspólnego z Trockim - wspomina Michnik - ale z syjonizmem nic.
              Co mieliśmy wspólnego z trockizmem ? ...mieliśmy kontakty z
              trockistami. Przyjeżdżali do Polski młodzi ludzie z SCR (Liga
              Trockistowska), którzy mówili, że są zbuntowanymi marksistami
              przeciwko stalinowskiej ortodoksji we francuskiej partii. Co
              było dla nas atrakcyjne w ich myśleniu ? To, że dzięki
              trockizmowi można było być zbuntowanym, antysowieckim, a
              jednocześnie być komunistą-marksistą.

              Drugą ich cechą charakterystyczną był skrajny, wojujący ateizm:
              W gronie komandoskim wciąż uważaliśmy Prymasa za naszego
              przeciwnika - mówi Michnik w książce "Między panem a plebanem" -
              w gruncie rzeczy sojusznika Gomułki, zagrożenie polskiej
              wolności i ostatnią podporę PZPR. ... Uważałem, że kardynał
              Wyszyński jest politykiem reakcyjnym, wstecznym i w gruncie
              rzeczy jest to sojusznik Gomułki.

              Dokładniej swoje poglądy z tamtych lat przedstawił w
              książce "Kościół, lewica, dialog": Uważaliśmy Kościół za zawadę
              na drodze rozumu i postępu i nie przychodziła nam do głowy myśl
              o potrzebie obrony praw obywatelskich ludzi Kościoła. Jak
              mogliśmy bronić swobód religijnych skoro sądziliśmy, że są to po
              prostu swobody krzewienia przesądów, magii i zabobonów,
              uważaliśmy religię za relikt epoki zacofania i ciemnogrodu,
              sądziliśmy, że każdy człowiek wierzący, a już z pewnoscią kapłan
              ma jakiś defekt osobowości, że - w gruncie rzeczy - wiara, a tym
              bardziej kapłaństwo jest rodzajem duchowego kalectwa .

              Michnik szybko stał się liderem jednej z grup studenckich
              złożonej m.in. Jana Litynskiego, Seweryna Blumsztajna, Jana
              Grossa, Ireny Lasoty, Roberta Mroziewicza, Barbary Toruńczyk,
              Aleksandra Perskiego, Wiktora Nagorskiego, Andrzeja Duracza.

              Z "Międzynarodówką" na ustach

              Kiedy w marcu 1965 r. aresztowano Kuronia i Modzelewskiego,
              zatrzymani zostali także związani z nimi studenci m.in.
              Blumsztajn, Michnik, Nagorski, Kofman. Michnika zwolniono po
              dwóch miesiącach. Wysyła wtedy na Zachód kopię "Listu...", jeden
              do "Kultury", drugi do Ligi Trockistowskiej. Służba
              Bezpieczenstwa wywierała naciski na władze uniwersyteckie, aby
              relegowały tych studentów. Michnik już od 27 marca był
              zawieszony w prawach studenta. Mimo to nie przerywa
              działalności, zbiera pieniądze dla rodzin uwięzionych
              autorów "Listu otwartego do partii". W trakcie procesu Kuronia i
              Modzelewskiego Michnik organizuje demonstrację pod salą sądową:

              ... W dniu ogłoszenia wyroku przed salą zgromadziło się około
              sześćdziesięciu osób. Między innymi obecni byli Michnik i
              Nagorski, Weiss, Blumsztajn, Czechowski i Stodolniak. W czasie
              wprowadzania oskar
              • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- ciag dalszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:48
                W dniu ogłoszenia wyroku przed salą zgromadziło się około
                sześćdziesięciu osób. Między innymi obecni byli Michnik i
                Nagorski, Weiss, Blumsztajn, Czechowski i Stodolniak. W czasie
                wprowadzania oskarżonych na salę Michnik i kilka innych osób z
                tłumu krzyczeli: "Jesteśmy z wami". Następnie próbowali siłą
                wedrzeć się na salę. ... W trakcie wyprowadzenia Modzelewskiego
                i Kuronia po ogłoszeniu wyroku Michnik i Nagórski wskoczyli na
                ławkę i zaintonowali Międzynarodówkę. Pieśń tę zgromadzeni
                podchwycili - donosił władzom uczelni komendant MO ds.
                bezpieczenstwa płk B.Galczewski w Warszawie.

                19 czerwca po zorganizowanej przez niego demonstracji przy
                grobie Zygmunta Modzelewskiego, egzekutywa komitetu uczelnianego
                zwróciła się do prorektora o relegowanie Michnika z uczelni.

                W listopadzie rozpoczeło się na uczelni postępowanie
                dyscyplinarne przeciwko ośmiu studentom, również Michnikowi.
                Zarzucono mu m.in. nielegalną działalność, przewiezienie
                wydawnictw emigracyjnych z Zachodu. Komisja zawiesiła go na rok
                w prawach studenta.

                Michnikowe argumenty

                W tym czasie Michnik zaczął współpracować z
                tygodnikiem "Argumenty". Opublikował m.in. wywiad z prof.
                Konstantym Grzybowskim o roli Kościoła. Oto fragmenty tej
                rozmowy:

                Pyt.: Jak określiłby Pan Profesor stosunek Kościoła do rewolucji
                socjalistycznej, jaka dokonała się w naszym kraju?

                Odp.: Kościół rewolucję ludową przyjął wrogo, nie rozumiał na
                czym polegała istota zmian w latach powojennych. ...

                Pyt.: A jak Pan Profesor ocenia dzisiaj rolę Kościoła w Polsce ?

                Odp.: Kościół jest nieraz "grupą nacisku" na społeczeństwo.
                Rodzi to dwa rodzaje skutków. Na wsiach i w małych miasteczkach
                środowiska klerykalne usiłują wytworzyć atmosferę presji, która
                uniemożliwia normalne kształtowanie się postaw
                światopoglądowych. Pełna agresywności polityka Kościoła rodzi
                zresztą niekiedy agresywną reakcję obronną.

                W książce "Między panem a plebanem" stwierdził: To co mówił
                Grzybowski, było na poziomie, natomiast moje pytania
                odzwierciedlały głębię myśli kompletnego troglodyty.

                Była to ostatnia publikacja Michnika w prasie pod własnym
                nazwiskiem, wkrótce wydano zakaz drukowania jego artykułów.
                Pomógł mu wtedy Jerzy Urban , który zamieszczał jego teksty pod
                pseudonimem w "Życiu Gospodarczym". Kuroń wspomina, że Michnik z
                Urbanem bywali w coctail barku w Bristolu i pijali harcerzyki
                tj. wódkę wyborową z grapefruitem

                W dziesiątą rocznicę Października komandosi organizują spotkanie
                z Leszkiem Kołakowskim i Krzysztofem Pomianem . Komisja
                Ideologiczna KC zobowiązała Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego do
                usunięcia najaktywnieszych uczestników spotkania z uczelni.
                Wobec Michnika, jako głównego organizatora, władze uczelni znowu
                wszczęły postępowanie dyscyplinarne. Zarzucono mu również
                niestosowne zachowanie na spotkaniu z Mieczysławem Rakowskim ,
                jednak redaktor naczelny "Polityki" stanął w jego obronie i
                zaprzeczył temu zarzutowi. W marcu 1967 r. Michnik ponownie
                został zawieszony na rok w prawach studenta.

                Po wyjściu z więzienia Modzelewskiego i Kuronia komandosi
                aktywizują działalność. W październiku 1967 r. Michnik razem z
                innymi komandosami kolportują na uniwersytecie "ulotkę
                wietnamską": Bojownicy wietnamscy walczą o sprawę, którą jest
                także nasza sprawą: o prawo do rewolucji znoszącej niewolę
                społeczną i jej następstwo niewolę narodową; o wolność od
                wyzysku dyktatury wewnętrznej i od dyktatu wielkich mocarstw nad
                małymi narodami. W tej sytuacji my, polska lewica, nie możemy
                milczeć - pisali młodzi rewizjoniści.

                "...poczułem się polskim nacjonalistą"

                Na początku 1968 r. komandosi organizują demonstrację przeciwko
                zdjęciu "Dziadów". Władze uznały Michnika za jednego z czołowych
                organizatorów studenckich wystąpień. 4 marca po decyzji ministra
                szkolnictwa wyższego został razem z Henrykiem Szlajferem
                relegowany z uczelni, powodem było udzielenie wywiadu Bernardowi
                Marguerittowi. Równocześnie prokuratura wszczęła przeciwko nim
                śledztwo. 8 marca komandosi zorganizowali wiec w obronie
                zwolnionych studentów . Dzień później Michnik został
                aresztowany. W lutym 1969 r. skazano go na trzy lata. Po latach
                tak oceniał swoje odczucia z okresu Marca: ...sam sobie bez
                sensu mówiłem, że "jestem komunistą" i w imię swoiście
                rozumianego marksizmu odrzuciłem świat "komunizmu realnego" ...
                z naturalną sympatią reagowałem na krytykę komunizmu z lewa
                interesował mnie Lukacs i Gramsci, trocki i Róża Luksemburg.
                Także Sartre i Marcuse.

                W więzieniu zmienia swoje poglądy: ...rozstrzygneła się jakby
                sprawa mojej tożsamości ideowej. Antysemityzm polskich
                komunistów to było coś, co ostatecznie i na zawsze zerwało
                jakąkolwiek więź duchową z komunizmem. ... 21 sierpnia z gazet
                dowiedziałem się, że w Czechosłowacji nastąpiła wojskowa
                interwencja pięciu państw. Również polskiego wojska. Wtedy, po
                raz pierwszy, poczułem się polskim nacjonalistą, bo największy
                wstyd odczułem przez to, że było tam również polskie wojsko.

                Na wolność wychodzi we wrześniu 1969 r. Aby móc wznowić studia,
                zaczyna pracować jako spawacz w zakładach Lamp Elektronowych im.
                Rózy Luksemburg. W 1973 r. otrzymuje zgodę na wznowienie studiów
                jako ekstern na Uniwersytecie im.Adama Mickiewicza w Poznaniu.
                Studia kończy w 1975 r.

                W tym czasie staje staje sie gwiazdą opozycyjnych salonów
                warszawskich, pełni również funkcję osobistego sekretarza
                Antoniego Słonimskiego. Uczestniczy także w seminariach z
                historii najnowszej organizowanych w prywatnych mieszkaniach.
                Jednocześnie pomaga w zbieraniu podpisów pod listami w obronie
                ówczesnych więźniów politycznych m.in. braci Kowalczyków czy
                przywodców organizacji "Ruch". W 1975 r. podpisuje list 59, w
                którym protestowano przeciwko zmianom w konstytucji PRL.

                "Przyjaciel Kościoła i Prymasa"

                Na poczatku lat 70-tych Michnik dokonuje gwałtownego zwrotu w
                swojej działalnosci - z wojującego ateisty przemienia w
                żarliwego katolikofila. Razem z Kuroniem nawiązuje bliższe
                kontakty ze środowiskiem katolickim: Postawiliśmy sobie wówczas
                ponownie pytanie o Kościół katolicki. Czy rzeczywiście jest tak,
                że ten Kościół jest tak reakcyjny jak myśleliśmy. Właściwie kto
                w Polsce jest reakcyjny: Kościół katolicki, czy policja
                bezpieczeństwa - wspomina Michnik - Próbowałem w tych latach
                zbudować pewien most pomiędzy laicką, antyklerykalną
                inteligencją a katolikami.

                Spotykają się m.in. z Bohdanem Cywinskim, Krzysztofem
                Śliwińskim, Tadeuszem Mazowieckim, Andrzejem Wielowieyskim.
                W "Literaturze" jako Andrzej Jagodziński zamieszcza recenzję
                książki Mazowieckiego "Rozdroża i wartości". Jednoczesnie pod
                pseudonimem Andrzej Zagozda publikuje w "Wiezi". Dla komandosów,
                którzy wyemigrowali po 1968 r., zainteresowanie Michnika
                Kościołem było niezrozumiałe: Dla nich moje zainteresowanie
                Kościołem to był prawdziwy szok, bo przed Marcem nikt w naszym
                środowisku nie mógłby się zdobyć na poważne traktowanie
                Kościoła.

                W maju 1976 r. Michnik i Kuroń zostali przyjęci przez Prymasa
                Wyszyńskiego na audiencji. Peter Raina podaje, że zaproponowali
                oni współpracę opozycji politycznej z Kościołem. Prymas
                Wyszyński odpowiedział odmownie: . ..Kościół zawsze bronił
                interesów narodu i nie da się wykorzystać do koniunkturalnych
                celów ugrupowań politycznych.

                Propozycję tę Michnik ponowił w wydanej w Paryżu
                książce "Kościół, lewica, dialog". Po latach w rozmowie z
                Jackiem Żakowskim oceniając Prymasa Wyszyńskiego używa
                terminu "Wielki Anachronizm": ... Była w nim wielkość i
                anachronizm. Język, którym kardynał mówił, był językiem czasu
                minionego. Kiedy mówił o polityce, wydawało się to fascynujące i
                mądre. ... Natomiast zupełnie odpadałem, kiedy Ksiądz Prymas
                pisał i mówił o religii. Jego język stawał się dla mnie zupełnie
                niezrozumiały. Całkowicie nie wpisywał się w moją potrzebę
                refleksji religijnej. Odkładałem p
                • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- ciag dalszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:56
                  Odkładałem pisma kardynała Wyszyńskiego i sięgałem po Ewangelię.
                  To mi się wydawało dużo bardziej instruktywne. ... Wyszyński nie
                  lubił i nie rozumiał kultury Zachodu.

                  Z wizyta u eurokomunistów

                  Po wydarzeniach w Radomiu otrzymuje zaproszenie od Jean-Paul
                  Sartre'a . Otrzymuje paszport i wyjeżdża do Francji: .. .władza
                  uznała, że będę dla niej mniej szkodliwy w Paryżu, niż w
                  Warszawie - tłumaczył decyzje komunistow.

                  Na Zachodzie nagłaśnia działalność Komitetu Obrony Robotników,
                  prowadzi także rozmowy z działaczami zachodniej lewicy. Poznaje
                  m.in. przywodców Komunistycznej Partii Włoch: Będąc na Zachodzie
                  jakby na nowo zrozumiałem zachodnią lewicę. Poczułem się
                  człowiekiem lewicy, ale zachodniej, bo jednocześnie zrozumiałem,
                  że w Polsce te podziały nie mają sensu, że Polską rządzą inne
                  podziały.

                  Spotkania z przedstawicielami zachodniej lewicy wywołują u niego
                  zafascynowanie eurokomunizmem. W opublikowanej w "Kulturze"
                  dyskusji z Gustawem Herling-Grudzińskim Michnik
                  stwierdził: ...choć nie utożsamiam się z eurokomunizmem,
                  spoglądam na eurokomunistów z nadzieją. ... Do implantacji w
                  Europie Wschodniej nadaje się zresztą zasadniczy zrąb programu
                  deklarowanego przez eurokomunistów. W madryckiej deklaracji
                  złożonej wspólnie przez Berlinguera, Carilla i Marchais, czytamy
                  m.in.: Komuniści Hiszpanii, Francji i Włoch pragną działać w
                  kierunku zbudowania nowego społeczeństwa, przy wielości sił
                  politycznych i społecznych, w poszanowaniu, gwarancji i rozwoju
                  wszystkich wolności kolektywnych czy indywidualnych. ..."
                  Niczego innego nie pragnę dla Polski.

                  W poszukiwaniu zaginionego partnera

                  Do Polski wrócił 2 maja 1977 r., dwanaście dni później został
                  aresztowany. Więzienie opuszcza w lipcu. W KOR-ze jest
                  odpowiedzialny za kontakty ze środowiskami intelektualnymi.

                  W październiku 1977 r. dochodzi do konfliktu pomiędzy Michnikiem
                  a Antonim Macierewiczem. Obaj mieli redagować pismo "Glos".
                  Jednak już przy redagowaniu pierwszego numeru powstał spór
                  programowy. Macierewicz uznał artykuł Michnika "Potrzeba reform"
                  za chęć dogadania się z liberalną frakcją partii komunistycznej.

                  Michnik już w czasie pobytu na Zachodzie proponował zwrócić
                  uwagę na pragmatyków w PZPR. W sformułowanym programie,
                  zbliżonym do propozycji Kuronia, zakładał powolne przeobrażenia.
                  Jednak Michnik uznał, że granicą zmian jest militarna i
                  polityczna obecność ZSRR w Polsce. Dlatego opozycja powinna
                  sobie uświadomić, że zmiany te muszą odbywać się w ramach
                  doktryny Breżniewa. Wskazał także na : fundamentalną zbieżność
                  interesów kierownictwa politycznego ZSRR, kierownictwa
                  politycznego w Polsce i polskiej demokratycznej opozycji.
                  Michnik stwierdził także, że w partii jest wielu "pragmatyków",
                  którzy wiedzą, że represje niczego nie rozwiazują ... Dlatego
                  właśnie może być dla demokratycznej opozycji partnerem, z którym
                  można zawrzeć polityczny kompromis, ale nie będzie on nigdy
                  politycznym sojusznikiem.

                  Spór z Macierewiczem musiał powstać prędzej czy później.
                  Środowisko "Głosu" odnosiło się do tradycji niepodległościowej,
                  natomiast Michnik był dalej wierny tradycji komunistycznej:
                  Istnieje pogląd, że cała polska polityka kulturalna, cała wizja
                  kultury formułowana w owym czasie przez polską partię
                  komunistyczną w Polsce była wielkim bluffem, wielkim
                  oszczerstwem, w stosunku do narodu i społeczeństwa - pisał w
                  1978 r. w piśmie "Puls" - Myślę, że to nieprawda. Tak mówiąc
                  upraszczamy tylko całą problematykę, a nawet ja fałszujemy.
                  Trzeba tę sprawę widzieć szerzej, na tle tego, co się w owym
                  czasie działo w całej Europie. ..W Polsce twórcami tej koncepcji
                  byli tacy ludzie, jak Jerzy Borejsza, Karol Kuryluk, Stefan
                  Żółkiewski czy Władysław Bieńkowski, a więc ludzie różni.
                  Ale ... ludzie ci kulturę naprawdę kochali i naprawdę uważali za
                  coś własnego. Ich projekt kultury socjalistycznej był projektem
                  kultury autentycznej. Byli rzeczywiście przekonani, że istnieje
                  szansa przekształcenia kultury polskiej, jej demokracji i
                  upowszechnienia, że istnieje także możliwość przeciwstawienia
                  się klasycznemu rozumieniu kultury polskiej, często zakładająca
                  całkowitą dominację jej katolickiego charakteru, jej związków z
                  Kościołem, które - dodajmy - nie zawsze wychodziły jej na dobre.

                  Problem ten poruszony został również w dosyć głośnej polemice z
                  Piotrem Wierzbickim. W rozmowie z Jackiem Żakowskim Michnik
                  zarzucił autorowi "Traktatu o gnidach" pychę: Nigdy nie
                  przyjąłem formuły, że w Polsce przez czterdzieści lat de facto
                  trwała sowiecka okupacja. Byłem zdania, że PRL to jest polska
                  państwowość pozbawiona suwerenności. Ta państwowość jednak
                  istniała i stanowiła pewną wartość.

                  W połowie 1978 r. Michnik zaczyna wydawać kwartalnik "Krytyka".
                  Wchodzi także w skład kolegium Niezależnej Oficyny Wydawniczej
                  (NOWA). Bierze udział także w redagowaniu niezaleznego pisma
                  literackiego "ZAPIS". Angażuje się w działalność Towarzystwa
                  Kursów Naukowych, wykłada historię najnowszą. W wyniku ciagłych
                  nalotów i represji w kwietniu 1979 r. zawiesił prowadzenie
                  swoich wykładów. W sierpniu 1978 r. uczestniczy na granicy
                  polsko- czechosłowackiej w spotkaniu korowców z działaczami
                  KARTY 77. Rok później w październiku Michnik, po aresztowaniu
                  członków KARTY 77 wziął udział w głodówce w kościele św.Krzyża w
                  Warszawie w ich obronie.

                  Przeciwnik Wałęsy i awanturnictwa

                  Kiedy w sierpniu 1980 r. wybuchły strajki, Kuroń chciał go
                  wysłać do Stoczni Gdańskiej: Jacek wierzył w moje myślenie
                  polityczne. Jacek był bardzo niespokojny, podobnie jak ja, że
                  tam w Gdańsku mają takie awanturnicze idee. ... Główna
                  awanturnicza idea polegała na tym, że mogą powstać niezależne i
                  samorządne związki zawodowe. Jacek wiedział, że w komuniźmie
                  jest to niemożliwe. Ja też wiedziałem, że to jest niemożliwe i
                  dlatego miałem jechać do Gdańska do Stoczni, żeby im
                  wytłumaczyć, że nie ma sensu upierać się przy tym postulacie.

                  Ściśle współpracuje z Kuroniem, z którym tworzy nierozłączny
                  tandem polityczny, zostaje doradcą prezydium Regionu Mazowsze:
                  Byłem w "S" w obrębie frakcji anty-Wałęsowskiej. Uważałem, że
                  Wałęsa chce wprowadzić do "S" taki model sułtański, dyktatorski.

                  W maju 1981 r. zdobył rozgłos, kiedy razem ze Zbigniewem
                  Romaszewskim w Otwocku uspokoił tłum grożący milicjantom z
                  miejscowego posterunku linczem. Nazywam się Adam Michnik, mnie -
                  sile antysocjalistycznej możecie chyba wierzyć - słowa te
                  zapobiegły tragedii.

                  W listopadzie 1981 r. razem m.in. z Kuroniem organizuje "zalążek
                  przyszłej partii politycznej demokratycznego państwa", Kluby
                  Rzeczpospolitej Samorządnej Wolność-Sprawiedliwość-Niepodleglość

                  - była to odpowiedź na powołane wcześniej Kluby Służby
                  Niepodleglości, o prawicowym charakterze.

                  Ulubieniec narodu

                  13 grudnia zostaje internowany. Pierwsze miesiące przebywa w
                  Białołęce. Tam powstają jego pierwsze analizy sytuacji
                  politycznej w Polsce "Listy z Białołęki": Każdy musi we własnym
                  sumieniu odpowiedzieć na pytanie, jak sprzeciwić się złu, jak
                  bronić godności, jak zachować się w tej dziwnej wojnie, która
                  jest - warto o tym stale pamiętać - nowym wcieleniem trwających
                  od stuleci zmagań Prawdy z Kłamstwem, Godności z Poniżeniem.

                  Negatywnie wypowiadał się wtedy o twórcach stanu wojennego. W
                  maju 1982 r. Michnik formułuje swoje propozycje programu
                  wyborczego "Długi marsz". W odróżnieniu od Kuronia sceptycznie
                  zapatrywał się na możliwość upadku władzy w wyniku gwałtownego
                  wybuchu niezadowolenia społecznego. Natomiast za główny problem
                  polskiej polityki uznał ocenę sytuacji międzynarodowej. Według
                  niego niezależnie od zmian Polska zawsze pozostanie w sferze
                  uwagi Moskwy, dlatego będzie trzeba nawiązać normalne stosunki.
                  Michnik podkreślił także, że musi zakładać izolację WRON-y i
                  PZPR, a zatem postępujący upadek wiarygodności dotychczasowego
                  systemu rządów, także z sowieck
                  • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- ciag dalszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:58
                    Michnik podkreślił także, że musi zakładać izolację WRON-y i
                    PZPR, a zatem postępujący upadek wiarygodności dotychczasowego
                    systemu rządów, także z sowieckiego punktu widzenia. ... możliwa
                    jest sytuacja, w której, z kremlowskiej perspektywy, PZPR będzie
                    zupełnie niewiarygodna, jej armia niepewna i skłonna do buntów,
                    a interwencja militarna w Polsce - zbyt kosztowna politycznie.

                    Na początku września 1982 r. Michnika i innych internowanych
                    działaczy KOR-u oskarżono o usiłowanie obalenia ustroju PRL.
                    Aresztowanych korowców osadzono w areszcie mokotowskim. Proces
                    rozpoczął się dopiero w lipcu 1984 r., jednak po jednym dniu
                    sprawę odroczono i już jej nie wznowiono. Kilka dni później
                    władze ogłosiły amnestię.

                    Pół roku później Michnik ponownie trafił do aresztu. 11 lutego
                    1985 r. m.in. z Władysławem Frasyniukiem i Bogdanem Lisem został
                    aresztowany w czasie spotkania w Gdańsku, na którym miano
                    zastanawiać się nad wyjściem z podziemia. Władze oskarżyły ich
                    o "próbę wywołania niepokoju publicznego". Proces odbył się na
                    przełomie maja i czerwca, Michnik został skazany na trzy lata.

                    Komuniści byli szczególnie wyczuleni na osobę Michnika, przez
                    lata tworzyli wokół niego czarną legendę. Kiedy w lipcu ks.
                    arcybiskup Jerzy Dąbrowski interweniuje u Kiszczaka w sprawie
                    uwolnienia Michnika, szef MSW odpowiedział: Sytuacja Michnika
                    jest specyficzna. Pisze listy do Wolnej Europy i ubliża mi.
                    Uważa, że go wciąż prześladujemy, specjalnie podajemy mu
                    przypaloną zupę. A przecież ma w celi telewizor i wszystko, co
                    mu potrzebne.

                    Latem 1986 r. zostaje zwolniony. Już kilka dni potem w trakcie
                    spotkania z kardynałem Janem Królem gen.Jaruzelski mówił :
                    Niedawno ks.Jankowski zaprosił Michnika do św.Brygidy i ten żyd
                    zawładnął całym kościołem. Wydawało się, że przystąpi do ołtarza
                    i będzie odprawiał Msze.

                    Andrzej Zybertowicz w książce "W uścisku tajnych służb"
                    pisze: ...Prawdopodobne wydaje się, iż od któregoś momentu
                    komunistyczne władze rozmyślnie budowały Michnikowi legendę,
                    nagłaśniając jego osobę poprzez publiczne ataki...

                    Widmo kompromisu

                    Pojawienie się na Kremlu Gorbaczowa spowodowało, że Michnik
                    zmienił retorykę swoich wypowiedzi. Wiosną 1985 r., czekając na
                    proces, Michnik napisał książkę "Takie czasy... Rzecz o
                    kompromisie". Wyraził w niej gotowość zawarcia kompromisu z
                    władzą: "S" powinna odrzucić filozofie "wszystko albo nic".
                    Dotyczy to zarówno stosunku do ZSRR, jak i do polskich
                    komunistów ... kompromis w Polsce - i demokratyczna reforma jako
                    jego kosekwencja - to perspektywa tyleż realistyczna, co i
                    jedyna. Dla komunistów może to być droga do uzyskania
                    legitymacji, dla nas zaś - droga do godziwego życia.

                    Jednak w dalszym ciągu wykluczał możliwość prowadzenia rozmów z
                    szefem MSW: ... dopóki policja jest czynnikiem decydującym o
                    polityce nomenklatury wobec społeczeństwa, dopóty żadne
                    porozumienie władzy ze społeczeństwem nie jest możliwe. Policja
                    bowiem nie jest od porozumienia, lecz od rozpracowywania.

                    Jesienią 1986 r. władze "S", w odpowiedzi na ogloszają amnestię,
                    postanowiły rozpocząć ujawnianie struktur podziemnych Zwiazku.
                    Michnik wyjaśniał te decyzje jako akt mający na celu
                    sprowokowanie procesu, w którym konflikt przeobrazi się w
                    dialog. I chcielibyśmy, by intencja decyzji naszych kolegów była
                    w ten właśnie sposób interpretowana.

                    W 1987 r. występuje z propozycją powołania, na bazie "S",
                    wielkiej monopartii - Polskiej Partii Solidarności. Pomysł ten
                    był lansowany szczególnie przez przyszłych działaczy UD i UW.
                    Rok później w sierpniu Michnik włącza się w organizację strajku
                    w Stoczni Gdańskiej. Romuald Szeremietiew, wówczas zdecydowany
                    przeciwnik strategii Wałęsy i lewicy solidarnosciowej, wspomina:
                    Oficjalnym dysponentem kierującym ludzi z zewnątrz na teren
                    stoczni był rezydujący u ks. Jankowskiego Adam Michnik. Nie ma
                    wątpliwości, że gdybym tam zwrócił się o pomoc, moja wizyta w
                    stoczni nie doszłaby do skutku.

                    O manipulacjach Michnika w czasie tego strajku wspominał również
                    Jarosław Kaczyński w książce Teresy Torańskiej "MY". Po
                    zakonczeniu strajku Kaczyński razem z Krzysztofem Wyszkowskim,
                    Aleksandrem Hallem, Andrzejem Celińskim napisali oświadczenie
                    podsumuwujące strajk: Skończył się strajk wyszliśmy, list
                    wylądował w św.Brygidzie, przekazano go Wolnej Europie i co się
                    okazało? Że do tego listu na pierwsze miejsce dopisał się
                    Michnik. Był nie w stoczni, a w kościele, ale pal go diabli,
                    niech będzie. On jednak zorganizował akcję, żeby do tego listu
                    dopisało się jeszcze z sześćdziesiąt osóob. Dlaczego? Bo skład
                    tej pierwotnie podpisanej grupy był niestosowny z punktu
                    widzenia ówczesnych potrzeb politycznych i nie mogł w Wolnej
                    Europie pójść dokument, który wykazywał, że ci w strajku byli, a
                    tamci nie byli.

                    Jesienią 1988 r. władze sprzeciwiają się m.in. udziałowi
                    Michnika i Kuronia w obradach Okrągłego Stołu. Oficjalnie był to
                    powód odłożenia tych rozmów. Gen. Władysław Pożoga , zastępca
                    Kiszczaka, w rozmowie z Henrykiem Piecuchem stwierdził: Tymi
                    osobami grał Jaruzelski poprzez Kiszczaka. Chciał pokazać swoje
                    twarde stanowisko wobec socjalistycznych sąsiadów. Tymczasem
                    informacje z ambasad państw zachodnich wskazywały, że obaj
                    panowie przy okrągłym stole usiadą. Kiszczak się jednak droczył.
                    W takich sprawach generał spisywał się znakomicie...

                    Kiedy pod koniec października komuniści podjęli decyzje o
                    zamknięciu Stoczni Gdańskiej, Michnik przestrzegał przed
                    rozpoczęciem strajku: Rakowski pisze scenariusz konfrontacji, a
                    każdy frontalny atak będzie ich konsolidował .

                    Koronkowy sojusz pod stołem

                    Jeszcze przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu Michnik wzywał
                    do umiaru i spokoju. W styczniu w 1989 r. w czasie posiedzenia
                    Krajowej Komisji Wykonawczej stwierdził: wchodzimy w koronkową
                    grę. Cała sprawa legalizacji "S" jest bardzo chwiejna. Rozsądnie
                    jest unikać sformułowań rewoltujących aparat...

                    Już po rozpoczęciu rozmów z komunistami Michnik skonstatował:
                    Widzę, że o sprawach Polski zaczynamy mówić językiem, w którym
                    się rozumiemy. Może jeszcze nie do końca, ale...jest to już z
                    pewnością ten sam alfabet.

                    Krzysztof Wyszkowski w wywiadzie dla paryskiej "Kultury" ocenił,
                    że w ekipie solidarnosciowej: O wszystkim decydowali Michnik,
                    Kuroń i Geremek, w pewnej fazie Mazowiecki. Ta grupa wzięła za
                    zasłonę to Frasyniuka, to Bujaka, to Gila(przy ich akceptacji),
                    którzy politycznie nie mieli nic do powiedzenia .

                    W tym czasie zaczął wyrozumiale traktować twórców stanu
                    wojennego: Nie spierajmy się o ocenę 13 grudnia, ale miejmy
                    świadomość, że 13 grudnia zaczęła się ... mniej czy bardziej
                    zimna wojna domowa. I chodzi o to, żeby te wojnę skończyć.
                    Potrzebne są do tego rozmaitego typu akty, pociągnięcia, które
                    wcale nie muszą oznaczać ze strony panów, że rezygnujecie ze
                    swojej oceny tego co się stało 13 grudnia.

                    Diametralnie zmienił również opinie o Jaruzelskim. Na
                    spotkaniach przekonywał, że jest to patriota i polityk z
                    wyobraźnią, dlatego żałuje swoich poprzednich ocen. W czasie
                    kuluarowej rozmowy z Jerzym Urbanem Michnik nie krył zadowolenia
                    z informacji, jaką przekazał mu rzecznik
                    rządu: ...gen.Jaruzelski z uwagą i szacunkiem śledzi jego
                    publiczne wypowiedzi na rzecz porozumienia, które cechuje umiar
                    i realizm.

                    Nie bez powodu J.Urban w książce "Ja jako były" stwierdził: Przy
                    Okrągłym Stole obie strony doznały pewnej psychologicznej
                    iluminacji, tzn. ten wcześniej demonizowany przeciwnik okazał
                    się rozsądny i nie tak odległy w dążeniach i sposobie myślenia.

                    Ich prezydent, wasz rząd, a moja gazeta

                    Po zakonczeniu obrad Wałęsa wyznaczył Michnika na redaktora
                    naczelnego " Gazety Wyborczej ", opozycyjnego dziennika.
                    Równocześnie kandyduje, jako "człowiek Lecha" do sejmu z woj.
                    katowickiego
                    • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: ZYCIORYS MICHNIKA- ciag dalszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.03, 01:59
                      Ich prezydent, wasz rząd, a moja gazeta

                      Po zakonczeniu obrad Wałęsa wyznaczył Michnika na redaktora
                      naczelnego " Gazety Wyborczej ", opozycyjnego dziennika.
                      Równocześnie kandyduje, jako "człowiek Lecha" do sejmu z woj.
                      katowickiego. W trakcie kampanii wyborczej odbywa sielskie
                      spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim. Zabiegi o włączenie "Olka"
                      do rządu opisał Jarosław Kaczyński . Michnik krytycznie odniósł
                      się do upadku listy krajowej, wcześniej apelował o nieskreslanie
                      jej: Wiara, że za pomocą wykreślenia wszystkich kandydatów z
                      listy krajowej można zmienić władze w Polsce, jest złudzeniem.

                      9 czerwca Michnik podczas spotkania z Kiszczakiem wysunął osobę
                      Bronisława Geremka na fotel premiera.

                      Kiedy prof.Janusz Reykowski uzyskuje zgodę Jaruzelskiego, dzwoni
                      do Michnika i przedstawia mu propozycję - nasz prezydent, wasz
                      premier. Ten po konsultacji z Wałęsą zamieszcza słynny artykuł:
                      Wasz prezydent, nasz premier. Jednocześnie na łamach "GW"
                      lansuje idee sojuszu z reformatorskim skrzydłem PZPR: Sukces
                      polityki reform wymaga od Polaków sojuszu wszystkich sił
                      reformatorskich, tych z "S" i tych z PZPR. W pozytywnym ułożeniu
                      stosunków Polski i ZSRR skrzydło reformatorskie z PZPR, tacy
                      ludzie jak gen. Wociech Jaruzelski, czy pierwszy sekretarz KC
                      Mieczysław F.Rakowski mogą odegrać zasadniczą rolę - pisał w
                      październiku w trakcie wizyty Eduarda Szewardnadze.

                      Walczący z obskurantyzmem...

                      Kolejnym problemem Michnika, który po 1989 r. starał się
                      rozwiązać, był rzekomy polski szowinizm, nacjonalizm i
                      antysemityzm. Wielokrotnie przestrzegał, że nacjonalizm jest
                      pułapką dla demokracji: Nacjonalizm jest falszywą reakcją na
                      potrzebę niezależności, która była gwałcona przez komunizm.
                      Nacjonalizm jest reakcją zdegenerowania, ponieważ uraza do
                      obcych kultur jest tu mocniejsza niż troska o własną kulturę
                      narodową .

                      Wiosna 1990 r. w rozmowie z "The Guardian" Michnik stwierdził,
                      że największym zagrożeniem dla demokracji w tym rejonie Europy
                      jest ksenofobia, demagogiczny egalitaryzm, szowinizm: Bitwa
                      rozgrywa się między liberałami spoglądającymi na zewnątrz a
                      rzecznikami obskurantyzmu, zapatrzonymi w swój własny kraj,
                      którzy za bardzo koncentrują się na odrodzeniu narodowej,
                      przedkomunistycznej kultury narodowej.

                      ... i lustracja

                      W kwietniu 1990 r. do archiwum MSW wchodzi tzw. komisja
                      Michnika. Oprócz szefa "GW" w jej skład weszli Andrzej
                      Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Bogdan Kroll, swoją pracę zakończyła w
                      czerwcu 1990 r. Antoni Macierewicz stwierdził: O jej
                      działalności wiadomo tylko tyle, że została utworzona w bardzo
                      dziwacznym trybie przy ministrze edukacji narodowej i spraw
                      wewnętrznych i działała półtora miesiąca. Członkowie komisji,
                      reprezentujący bardzo określoną opcję polityczną, mieli dostęp
                      do archiwów poza wszelkimi procedurami.

                      Komisja Michnika odwiedziła także archiwa Wojskowej Służby
                      Wewnętrznej. W tym czasie "GW" opublikowała szereg artykułów
                      podważających sens udostępnienia archiwów służb specjalnych.
                      Konsekwencją takich poglądów była obrona majątku po partii
                      komunistycznej w trakcie sejmowej dyskusji: ...prostym sposobem
                      szukania sobie popularnosci jest likwidowanie majątku po byłej
                      PZPR. Jest to klasyczny zastępczy konflikt - grzmiał 28 kwietnia
                      1990 r. z trybuny sejmowej poseł Michnik - chcę powiedzieć, że w
                      niektórych głosach, o czym mówię z bólem, usłyszałem coś, co bym
                      nazwał antykomunizmem jaskiniowym. Ja jestem antykomunistą i tej
                      jaskiniowości się boję. I chcę powiedzieć, że dziś z
                      popisywaniem się tymi deklaracjami, gdzie się miesza PZPR z
                      błotem, przyrównuje do katyńskich morderców, mówi się, że gorsi
                      byli niż Hitler - ja nic wspólnego nie mam i nie chcę mieć.

                      W lecie 1990 r. Michnik wchodzi w skład grupy założycielskiej
                      ROAD-u (Ruchu Obywatelskiego - Akcja Demokratyczna).
                      Jednocześnie w kampanii prezydenckiej opowiedział się po stronie
                      Mazowieckiego. Doprowadziło to do konfliktu z Wałęsą. W sierpniu
                      odebrał on "Gazecie Wyborczej" znaczek "S".

                      Dziennik Michnika nie dopuszczał na łamy opinii krytykujących
                      rząd Mazowieckiego. Konsekwentnie kompromitował informacje o
                      aferach gospodarczych. Kiedy dziennik "Nowy Świat" opublikował
                      serię artykułów demaskujących aferę FOZZ, "GW" na swoich łamach
                      umniejszała jej rozmiar, spychając ją do dalszego rzędu.
                      Kompromitowano również artykuły i książki ujawniające kulisy
                      wydarzeń 1989 r. Sam Michnik pogląd prof. Staniszkis o
                      zaplanowaniu przez KGB przemian w bloku wschodnim, okreslił
                      jako "aberrację umysłową".

                      W maju 1992 r. "GW" jednoznacznie opowiada się za podpisaniem
                      traktatu polsko-rosyjskiego, w wersji umożliwiajacej Moskwie
                      zakładanie spółek mieszanych w bazach posowieckich. Leon Bojko w
                      artykule "Upokorzyć Rosję" pisał: " Niektórzy politycy stawiają
                      sobie cele nieco dalej idące. Chodzi o zgromadzenie kapitału
                      użytego w dalszej walce politycznej... Po to, by w przyszłosci
                      rozgrywać tą kartą, niektorzy politycy dązą do storpedowania
                      wizyty Lecha Wałęsy w Rosji lub - jeśli to się nie uda - by
                      przebiegała ona w atmosferze skandalu".

                      Jednoznaczna obrona elity komunistycznej, fascynacja Gorbaczowem
                      oraz bezpardonowy atak na próby sprawiedliwej oceny byłego
                      systemu spowodowały, że dawni znajomi nie mogli poznać nowego
                      wcielenia . Alain Besancon krytycznie oceniał działania
                      Michnika, zarzucając mu błędną ocenę Gorbaczowa: ...W polityce
                      zewnętrznej utworzyła się oś Moskwa-Warszawa. W "Litieraturnoj
                      Gazietie" Michnik dał wyraz swemu zadowoleniu z tego, że wojska
                      sowieckie raczą pozostać w Polsce.

                      " ...wsciekam się, że Jaruzelskiego męczą"

                      Grzegorz Schreiber, były poseł ZChN, podał w 1992 r. swoją
                      interpretację wojny na górze: 10 kwietnia 1990 r. Lech Wałęsa
                      zapowiedział ubieganie się o urząd prezydenta. 13 kwietnia "GW"
                      dyskretnie poiformowała, że jej redaktor naczelny, poseł Adam
                      Michnik przegląda "teczki z aktami liderów "S" zawierające
                      materiały o ich działalności do grudnia 1988 r." Wkrótce potem
                      podczas wiecu w Pucku przewodniczący NSZZ "S" wypowiedział tzw.
                      wojnę na górze. ... Nikt nie mógł zrozumieć gwałtownych posunięć
                      Lecha. Z równą determinacją zachowa się Wałęsa jeszcze raz,
                      dokładnie w dwa lata później podczas odwoływania rządu
                      Olszewskiego.

                      O lustracji i dekomunizacji Michnik negatywnie wypowiada się do
                      dzisiaj, strasząc rozlewem krwi: Gdyby w 1992 r. Macierewicz
                      wygrał operację lustracyjną bez - symbolicznie mówiąc -
                      szubienic by się nie obeszło. ... Były nieprzyjemne sytuacje,
                      ale w końcu nikomu nie stała się wielka krzywda. Ja się
                      wściekam, że Jaruzelskiego męczą, ciągają po sądach, ale ...
                      wszystko dzieje sie w ramach cywilizowanego prawa.

                      Zdaniem Michnika, również wobec zomowców z kopalni "Wujek"
                      należałoby zastosować amnestię: Niechby ich osądzili, niechby
                      ich skazali wedle prawa, niech sprawiedliwość zostanie
                      wymierzona, ale w imię pojednania darujmy im kar y.

                      Ostatnim słowem Michnika w procesie zacierania różnic z
                      przeszłości jest wspólny artykuł z Włodzimierzem Cimoszewiczem
                      w "GW" (9-10 IX 1995). Obaj autorzy zaproponowali podjęcie
                      dialogu na rzecz prawdy i pojednania: ...Utrzymywanie się w
                      kraju bardzo silnej polaryzacji politycznej, w praktyce niemal
                      eliminującej jakikolwiek poważny dialog, przynosi wiele
                      szkody. ... Uważamy, że powinna powstać grupa złożona z osób
                      zaufania publicznego, którą przygotowałaby swój raport
                      dla "prawdy i pojednania".

                      Piotr Baczek

                      Artykuł ukazał się w tygodniku GAZETA POLSKA z 16 listopada 1995
                      r.



    • Gość: Razputin, Dwaputin skoro go zatrzymano, to znaczy, że były powody ;))) IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.10.03, 01:44
      skoro go zatrzymano, to znaczy, że były powody ;)))

      Najżało�niejszy argument jaki ostatnio widziałem.
      Wyrok na nim pewnie utajniš i powiedzš, że skoro go skazali to
      był powód.

      RAz Putin, Dwa Putin...
    • Gość: dfd to co u nas... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 02:14
      Albo się ma kocnepcję na biznes, albo się mówi że Ci """
      rozkradli.........
    • Gość: Dr Who ROSJANIE NIE POZWOLA NA KORUPCJE JAK POLACY IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.10.03, 05:17
    • Gość: Dr Who Poprostu Rosjanie wiedza ze?????????? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.10.03, 05:44
      Choc bys byl nie wiem jak przedsiebiorczy, nie wiem jak
      inteligentny, nie ma mozliwosci zaczynajac od zera (a kto mial
      miliony w CCCP?) dorobic sie uczciwie 10 miliardow dolarow w
      kilka lat. Kazdy multi milioner to zlodziej w Polsce i
      gdziekolwiek na swiecie tez.
      Tylko ze ci sa swietymi krowami wszedzie na swiecie oprocz Rosji.
      Brawo Rosja jedyny normalny kraj na swiecie.
      A co z polskimi rekinami ekonomii???
    • urtic Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i 26.10.03, 06:45
      No musi byc niezlym zlodziejem. Ktoz moze uwierzyc ze uczciwie mogl sie dorobic
      tyle pieniedzy za kilka lat? Zlodziej sposrod wielu.
    • synziemi Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i 26.10.03, 07:03
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Moda na zatrzymywnie biznesmenów, tak jak u nas. Jesteśmy ciągle
      > braterskimi krajami.

      Skad wiesz, ze ci 'biznesmeni' nie sa przestepcami zaslugujacymi na takie traktowanie? Poza tym, miedzy Polska a Rosja sa lata swietlne roznicy i wszelkie
      porownania sa nie na miejscu. Polska mimo wszystko jest panstwem prawa. Zwlaszcza w porownaniu do Rosji.
    • Gość: 4krzych1 Solidarność Oligarchów Polski i Rosji... IP: *.aster.pl / 10.64.7.* 26.10.03, 07:58
      Dlaczego nasz oligarcha Michnik tak broni oligarchę
      Chodorkowskiego??? Skąd ten wszechświatowy niepokój???

      A gdyby tak: Michnik, Kulczyk, Balcerowicz, razem z
      Kwaśniewskim znależli się nagle w areszcie (bo "grzechów"
      karalnych nieco mają na sumieniu), i stracili by swoje wpływy,
      to gorzej by było, czy lepiej???
      • Gość: Cyryl Re: Solidarność Polski i Rosji... IP: *.net81-64-36.noos.fr 26.10.03, 14:26
        Krzychu,

        I ty chcesz ich aresztowac? Albos glupi i dajesz soba manipulowac nagonka
        na "oligarchie", albos nieszczesny biedak, ktory winnym swojego polozenia
        czyni tych, ktorym sie wiedzie. Jest tez trzecia mozliwosc, ze pracujesz dla
        specsluzb i swedza cie rece. Natrzyj sobie Was mascia...skronie

        Aresztowanie Chodorkowskiego nie wrozy nic dobrego.

        W interesie Polski lezy demokratyczna Rosja, ktorej z Putinem nie doczekamy
        sie na pewno. Dobrze by bylo, zeby nasi bracia Moskale tez mieli swojego
        Balcerowicza, Michnika, Kaczynskiego, Rokite, Zolla, autorytety prawne i
        ekonomiczne.
        • Gość: . Kolejny oglupiony przez Wybiorcza.Wspolczuje Wasci IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 18:10
          serdecznie...
      • Gość: . Chodorkowskiemu bardziej odpowiada Gudzowaty. To IP: *.server.ntli.net 26.10.03, 18:08
        taczej ten przypadek - "prywatyzowanie" do wlasnej kieszeni prezesa
        jakiegos "Kolmetu"
    • Gość: bolek Re: Zatrzymano najbogatszego człowieka w Rosji i IP: *.takas.lt 26.10.03, 09:52
      Chodzi o to,że Chodorowski jest żydem, tak jak Bieriezowski,
      Gusinski, Abramowicz. A Putin najprawdopodobniej nie lubi żydów
      i stąd ta akcja. Myśle, że nie długa oskarżą go o machinacje
      finansowe i niepłacenie podatków, ale zarazem pozwolą na wyjazd
      za granicę. Wyjedzie oczywiście i nie wróci.
      • Gość: Cyryl Re: zatrzymano najbogatszego IP: *.net81-64-36.noos.fr 26.10.03, 14:35
        Panie Bolku,

        A zalozy sie Pan, ze Ch. nie wyjedzie? W radio "Svoboda" podkreslaja roznice
        miedzy nim a Bierezowskim (w Londynie).

        Boris Niemcov zajmuje twarde stanowisko. Szkoda, ze liberalne sily w Rosji to
        mniejszosc.

        Pisze Pan o Putnie, ze "nie nie lubi zydow". A ja Zydow kocham, tak jak
        naszych braci Moskali. Polecam artykul w Rzeczpospolitej (wczorajsze Plus-
        Mins) - Slawomir Popowski pisze o "rosyjskiej duszy". Zadna dusza, ktora
        nienawidzi, nie moze byc zbawiona - ostrzezenie dla Rusofobow, antysemitow i
        Rusofilow.
    • yahaya Rewelacyjny system bukmacherski! 26.10.03, 10:10
      REWELACYJNY SYSTEM BUKMACHERSKI !!!

      kontakt:macoo@interia.pl GG:2386646
      Witam Mam Nie Bywałą Promocję Teraz Pewny System Na Wszystkie
      Zaklady Bukmacherskie Tylko 10 zł!!! - System jest w 100 %
      pewny, jezeli udowodnisz mi, że da radę przegrać zwracam Ci
      pieniadze - System nie wymaga znajomosci sportowej, wiedzy
      bukmacherskiej ja przysylam poradnik w jaki sposob grac i co
      robic wszystko jest sprawnie opracowane wiec nie bedzie problemu
      ze zrozumieniem -Na tym systemie wychodzi sie bardzo dużo
      pieniędzy do przodu, nie da rady stracić --Podsumowując stracić
      nie można, te 10 zł zwróci sie bardzo szybko, jezeli się nie
      zwroci to ja je wam zwrocę i te pieniadze które straciliscie,
      podacie mi sytuacje (wiem ze to nie możliwe dlatego tak twardo
      mowię) :) Po otrzymaniu wpłaty system wysyłam na maila, badz
      gg ... - Polecam Zostań Bukmacherem Zarabiaj Tak Jak Ja ! -
      Promocja cena jest nie bywała!! Gdy stracisz pieniadze zwrócę Ci
      je ! Pozdrawiam ! Tylko wplata na konto ! Dla zachęty powiem że
      wszyscy którzy otrzymali ten system są zadowoleni!!! Oto treść
      maila jakiego dostałem po sprzedaży systemu pewnej sceptycznie
      nastawionej osobie na Adico: Dziękuję za maila i jego zawartość.
      Szczerze mówiąc piłka nożna jakoś mi nie za bardzo "leżała" na
      STSach ale od dziś chyba ją polubię :-)Oczywiście wystawię Ci
      komentarz ale chyba muszę poczekać aż się aukcja skończy. Gorąco
      pozdrawiam ! ----------------------------------------------------
      ---------------------------------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka