Dodaj do ulubionych

Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 15:43
"Wyborcza" powinna walnąć komentarz o dzikiej lustracji i
zoologicznym antykomuniżmie, a lewacy o imperialistycznych
kłamstwach szkalujących żarliwego towarzysza Pol Pota, który,
byc może nie ustrzegł sie pewnych, hmmm, niedociągnięć, a może
nawet wypaczeń na drodze do socjalizmu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lysy Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: *.hartford-07rh16rt-08rh15rt.ct.dial-access.att.net 08.12.03, 05:35
      Czy tow. Tomson bedzie adwokatem milujacych wolnosc, milosc i
      dobrobyt Czerwonych Khmerow ?
      Wszyscy wiemy ze oni chcieli dobrze,no, no...tylko jakos tak
      wyszlo...
    • Gość: michal z wawy Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: *.so-net.net.tw 08.12.03, 14:21
      Ideologia Czerwonych Khmerow byla niewatpliwie ideaologie
      skrajnie lewicowa. Jrdnal osmiele sie przypomniec,iz wolne
      pantwa demokrtyczne(stany, tajlandia) wspieraly kmerow po
      odsunieciu ich od wladzy przez Komunistow wietnamskich. Jesni
      nie wspieraly to co najmniej tolerowaly.Sprawdzcie ktore miejsce
      bylo bastionem Khmerow.
      Jedna uwaga merytoryczna , owi khmerzy nie zamordowali tej
      wielkiej ilosci ludzi. Oni w swoim debilizmie i ograniczonosci
      pozwolili doprowadzic kraj do sytaucji kompletnego kryzysu,
      wiecej nawet cofniecia sie w czasie.
      Rozmontowujac gospodarke spowodowali wielka kleske glodu, ktora
      zabrala znaczna czesc zabitych
      • Gość: grg Pola Smierci IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 08.12.03, 18:16
        Gość portalu: michal z wawy napisał(a):

        > Ideologia Czerwonych Khmerow byla niewatpliwie ideaologie
        > skrajnie lewicowa. Jrdnal osmiele sie przypomniec,iz wolne
        > pantwa demokrtyczne(stany, tajlandia) wspieraly kmerow po
        > odsunieciu ich od wladzy przez Komunistow wietnamskich. Jesni
        > nie wspieraly to co najmniej tolerowaly.Sprawdzcie ktore miejsce
        > bylo bastionem Khmerow.
        > Jedna uwaga merytoryczna , owi khmerzy nie zamordowali tej
        > wielkiej ilosci ludzi. Oni w swoim debilizmie i ograniczonosci
        > pozwolili doprowadzic kraj do sytaucji kompletnego kryzysu,
        > wiecej nawet cofniecia sie w czasie.

        Rok Zero to nie bylo "nawet cofniecie sie w czasie". Jak sama nazwa wskazuje,
        byl to poczatek nowej historii, zaczecie wszystkiego zupelnie od nowa (broni
        itd dostarczali Chinczycy, wiec mozna bylo zrobic "eksperyment spoleczny").

        > Rozmontowujac gospodarke spowodowali wielka kleske glodu, ktora
        > zabrala znaczna czesc zabitych

        Ale setki tysiecy zabili - rozstrzelali, rozwalili glowy motykami lub lopata,
        zacisneli worek nylonowy na glowie lub spalili zywcem. Po torturach.

        Rzady zaczeli od zabijania wszystkich duchownych, ludzi noszacych okulary,
        czlonkow rodzin ludzi zwiazanych z poprzednia wladza i wszelkich innych
        postrzeganych jako "wrogowie ludu".

        Jedna z glownych fal mordow to wewnetrzna czystka "wietnamskich agentow" i ich
        rodzin, na ktorych zrzucono odpowiedzialnosc za kleske systemu (nie
        napisze: "gospodarki").

        A teraz nawiazujac do artykulu:

        The former head of a notorious Khmer Rouge torture and execution centre is
        reported to be living as a born again Christian in western Cambodia.
        news.bbc.co.uk/1/hi/world/asia-pacific/330604.stm
        www.btinternet.com/~andy.brouwer/s21.jpg
    • Gość: Nagan Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: 217.112.233.* 08.12.03, 18:25
      Pol Pot byl wspierany i uwazany przez USA za jedynego przedstawiciela Kambodzy w ONZ, takze po wyzwoleniu Kambodzy przez Vietnamczykow i jego przepedzeniu przez Vietcong.
      • Gość: grg Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 08.12.03, 19:50
        Gość portalu: Nagan napisał(a):

        > Pol Pot byl wspierany i uwazany przez USA za jedynego przedstawiciela
        Kambodzy

        Pol Pot byl przez lata bombardowany przez amerykanskie samoloty ("tajne
        bombardowania Kambodzy"), wraz ze swoimi sojusznikami z VC/NVA. Amerykanie
        wspomagali i uzbrajali antykomunistyczny rzad gen. Lon Nola, obalony przez KR w
        1975 r, niedlugo po upadku Sajgonu i Republiki Wietnamu.

        Lon Nol wyniesiony zostal do wladzy na skutek amerykanskiej interwencji, ktora
        obalila ksiecia Sihanouka, nie dosc zwalczajacego kambodzanskich komunistow i
        tolerujacego obecnosc calych dywizji Wietnamu Polnocnego przy granicy z
        Poludniem (Sihanouk po puczu przeszedl na strone komunistow, wspierajac KR i
        NVA w walce z "amerykanskimi marionetkami").

        Ostatni amerykanscy zolnierze zabici w Indochinach zgineli w walce z silnym
        oddzialem KR na wyspie Kha Tang, 15 maja 1975 (18 Marines i pilotow poleglych
        lub zaginionych, dalszych 23 zabitych w katastrofie lotniczej).

        > w ONZ,

        Gdyz byli jedynymi przedstawicielami Kambodzy (a raczej: Demokratycznej
        Kampuczy) w ONZ (az do 1988 r.).

        > takze po wyzwoleniu Kambodzy przez Vietnamczykow i jego przepedzeniu prz
        > ez Vietcong.

        Przez Ludowa Armie Wietnamu, a nie przez Vietcong.

        VC przestali zostali rozbicie na skutek kleski ofensywy Tet 10 lat wczesniej, a
        w miedzyczasie skonczyla sie tez i wojna w Wietnamie (tzn. poza nowymi wojnami
        Wietanskiej Republiki Wietnamu z DK i ChRL). Niedobitki VC zostaly oficjalnie
        rozwiazane i wcielone do struktur armii regularnej w 1975 r, a praktycznie juz
        w kilka lat wczesniej.
        • Gość: grg Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 08.12.03, 20:11
          > w miedzyczasie skonczyla sie tez i wojna w Wietnamie (tzn. poza nowymi
          wojnami
          > Wietanskiej Republiki Wietnamu

          Ludowej Republiki, oczywiscie.

          Polecam zreszta ksiazke "Kampucza - Rok Zero", gdzie Wietnaczycy mowia
          dziennikarzowi z PRL ze nie moga uwierzyc, ze ich "kambodzanscy towarzysze
          broni, z ktorymi laczy nas krew wspolnie przelana" napadaja przez granice na
          wioski w Wietnamie. A przeciez bylo tak pieknie, razem zabijac "jankeskich
          imperialistow"... zreszta sam Hun Sen to byly oficer KR, ktory przeszedl na
          strone Wietnamczykow.

          Z oficjalnej biografii tego pana, obecnie prezydenta Kambodzy ktory
          amnestionowal glownych zyjacych przywodcow KR (w tym glownego ideologa partii
          Nuona Chea oraz premiera Khieu Samphana):

          In 1970 Cambodia was plunged into war. Responding to the appeal of Prince
          Sihanouk to Cambodians to join the war against the imperialists, at the age of
          18, Hun Sen joined the struggle movement, which liberated the country on April
          17, 1975.

          One day before the victory, on April 16, 1975, Hun Sen was wounded in the left
          eye.

          Ach, coz to za piekny dzien byl zwyciestwa nad imperialistami dla tow. Huna,
          ktory wyzwalajac kraj dla Brata nr 1 oberwal w swoje nomen omen lewe oko!

          Rzygac mi sie chce, jak czytam o tych chujach.
    • Gość: Tomson Utożsamianie Pol Pota z komunistami to IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.12.03, 20:29
      większa głupota niż utożsamianie hitlera z demokracją (wybrany demokratycznie i
      prawie do końca wojny popierany przez większość Niemców) i kapitalizmem
      (ogromna zażyłość adolfa i niemieckich kapitalistów).
      Pol Pot był cały czas potępiany przez ZSRR, obalił go komunistyczny Wietnam, a
      w latach 80-ych wspierali go Amerykanie by dokopać Wietnamowi.
      • Gość: grg Tomson time IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 08.12.03, 21:38
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        KR byli komunistami (a scislej: maoistami), obojetnie czy frakcja radziecka
        przyznawala sie do nich czy nie. Roznica polega na tym, ze do komunizmu
        nie "dazyli przez socjalizm" (nawet na sowieckiej Ukrainie, a zreszta tam glod
        byl zamierzony), ale wprowadzili go w dniu "wyzwolenia i zwyciestwa nad
        imperialistami" (stosujac terminologie z biografii tow. Huna).

        Sam tow. Pol komunizmem zarazil sie od francuskich studencikow podczas studiow
        na Sorbonie.

        > Pol Pot był cały czas potępiany przez ZSRR,

        No to fajnie, gdyz i w PRL-owskich wydawnictwach jest mowa o "walce z
        imperializmem" i "wyzwalaniu" (nawet w ksiazce z lat '80-tych, a wiec juz dawno
        po wojnie DK z LRW i potepieniu polpotowych "bledow i wypaczen").

        > obalił go komunistyczny Wietnam, a

        No co ty Tomson, w biografii tow. Huna pisze ze to kambodzanski lud, "przy
        wsparciu wietnamskich ochotnikow"! Czyzbys negowal oficjalna linie Partii w
        stosunku do "bylego" porucznika Czerwonych Khmerow, ktory jeszcze w 1997
        zamordowal z zimna krwia 100 przeciwnikow politycznych?

        O tych niedawnych morderstwach:
        The murders were especially brutal: some of the victims first had their eyes
        gouged out or hands cut off. "There is no political will to stop the culture of
        violence," observes Christophe Peschoux, who works with the U.N. Human Rights
        office in Phnom Penh.
        Where Fear Reigns
        www.time.com/time/asia/asia/magazine/1999/990322/cambodia3.html
        Nie ma zadnych "bylych Czerwonych Khmerow", to zostaje w czlowieku na zawsze i
        wychodzi jeszcze po latach.

        > w latach 80-ych wspierali go Amerykanie by dokopać Wietnamowi.

        Czyli sytuacja zupelnie odwrotna, niz w latach 1970-75 - z tym ze amerykanscy
        zolnierze nigdy nie walczyli wspolnie z tow. Polem, a komunistyczni wietnamscy
        tak. Ba, jedna z frakcji wspieraja az do dzis, a najwyzsi zyjacy przywodcy maja
        zapewniona amnestie i zyja w luksusie, we wlasnych mini-panstwach na terenie
        Kambodzy - za jedynym wyjatkiem gen. Ta Moka (pseudonim "Rzeznik").
        • Gość: jarek Niestety tym razem Tomson sie zabiles wlasnymi IP: *.fastres.net 08.12.03, 22:16
          REKAMI...DZIEKUJE TEMU CO MU ZA MNIE ODPOWIEDZIAL, NAPISAL TO NA
          PEWNO DUZO JASNIEJ O LEPSZEJ POLSZCZYZNIE.
          • Gość: Tomson Dziękuj mu, dziękuj! IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.12.03, 23:45
            On potrafił przedstawić jakieś fakty i kotrargumkenty, a ty wioskowy głupku
            potrafisz tylko gadać o komunistycznych statystykach i niczym więcej.
            • Gość: jarek Ciebie tez dziekuje za twoje glupie kommunistyczne IP: *.fastres.net 09.12.03, 09:10
              statystyki, bo wiara w to ,ze sa glupsi odemnie daje mi nadzieje na przyszlosc.
              Zauwazylem tez ,ze robisz sie doskonaly w falszowaniu faktow historycznych.
        • Gość: Tomson Re: Tomson time IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.12.03, 23:43
          Gość portalu: grg napisał(a):

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > KR byli komunistami (a scislej: maoistami),obojetnie czy frakcja radziecka
          > przyznawala sie do nich czy nie.
          A hitler był demokratą i kapitalistą, obojętnie czy frakcja amerykańska
          przyznawała się do niego czy nie.

          > Roznica polega na tym, ze do komunizmu
          > nie "dazyli przez socjalizm" (nawet na sowieckiej Ukrainie, a zreszta tam glod
          > byl zamierzony),
          Stalin był chorym psychopatą, ale nie skrajnym debilem by celowo głodzić własną
          ludność. Stalin mordował z powodu swego psychopatycznie chorobliwego strachu
          przed obaleniem go a nie z czystego sadyzmu. Więc głupoty jakoby głodził
          Ukraińców celowo nie mają żadnych logicznych podstaw.

          > ale wprowadzili go w dniu "wyzwolenia i zwyciestwa nad
          > imperialistami" (stosujac terminologie z biografii tow. Huna).
          > Sam tow. Pol komunizmem zarazil sie od francuskich studencikow podczas studiow
          > na Sorbonie.
          A potem wymordował tych wszystkich spośród nich którzy wrócili do Kambodży, bo
          ich wizja socjalizmu mu nie odpowiadała.

          > > Pol Pot był cały czas potępiany przez ZSRR,
          >
          > No to fajnie, gdyz i w PRL-owskich wydawnictwach jest mowa o "walce z
          > imperializmem" i "wyzwalaniu" (nawet w ksiazce z lat '80-tych,a wiec juz dawno
          > po wojnie DK z LRW i potepieniu polpotowych "bledow i wypaczen").
          Co ty bredzisz? Ja mam PRLowskie opracowanie z połowy lat 80-ych gdzie otwarcie
          nazywa się Pol Pota ludobójcą.

          > > w latach 80-ych wspierali go Amerykanie by dokopać Wietnamowi.
          >
          > Czyli sytuacja zupelnie odwrotna, niz w latach 1970-75 - z tym ze amerykanscy
          > zolnierze nigdy nie walczyli wspolnie z tow. Polem, a komunistyczni wietnamscy
          > tak.
          Pol Pot nienawidził Wietnamu. Wietnam walczył o swoją niepodległość i miał
          chwilowo zbierzne interesy z Khmerami, ale popierał obalonego przez
          faszystowskich amerykańskich kacyków księcia Silhanouka. Poza tym w pierwszej
          połowie lat 70-ych nikt nawet nie przypuszczał jaki z Pol Pota jest porąbaniec.
          Amerykanie wspierali Pol Pota gdy znane już były jego zbrodnie, więc to było o
          niebo gorsze draństwo niż współpraca z nim w latach 1970-75, kiedy nikt nie
          zdawał sobie sprawy że to taki psychol.

          "W grudniu 1978 roku wojska wietnamskie wkroczyły do Kambodży, kładąc kres
          panowaniu "Czerwonych Khmerów" i eksterminacji ludności. W 1989 roku wojska
          wietnamskie opuściły Kambodżę, jednak ruch "Czerwonych Khmerów" przetrwał w
          dżunglach północnej Kambodży aż do lat 90-ch XX w., częściowo dzięki pomocy z
          zagranicy (jak się szcuje w latach 1980 - 86 Amerykanie przekazali Pol Potowi
          ok. 88 mln dolarów, co miało ograniczyć wpływy Wietnamczyków)."
          www.thaitravelers.com/pl/cambodia_khmer_rouge.html
          • Gość: Nagan Re: Tomson time IP: 217.112.233.* 08.12.03, 23:52
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > "W grudniu 1978 roku wojska wietnamskie wkroczyły do Kambodży, kładąc kres
            > panowaniu "Czerwonych Khmerów" i eksterminacji ludności. W 1989 roku wojska
            > wietnamskie opuściły Kambodżę, jednak ruch "Czerwonych Khmerów" przetrwał w
            > dżunglach północnej Kambodży aż do lat 90-ch XX w., częściowo dzięki pomocy z
            > zagranicy (jak się szcuje w latach 1980 - 86 Amerykanie przekazali Pol Potowi
            > ok. 88 mln dolarów, co miało ograniczyć wpływy Wietnamczyków)."
            > www.thaitravelers.com/pl/cambodia_khmer_rouge.html

            No i wyszlo szydlo z worka. Pol Pot to pupilek buszmenow i tyle.
            • Gość: Tomson Re: Tomson time IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.12.03, 23:57
              Gość portalu: Nagan napisał(a):

              > No i wyszlo szydlo z worka. Pol Pot to pupilek buszmenow i tyle.
              Pupilek reaganowców, protoplastów buszmenów.
              • Gość: Nagan Re: Tomson time IP: 217.112.233.* 09.12.03, 00:13
                Racja. USA, majac gebe pelna frazesow o demokracji popieraja jawnie przestepcze
                rezymy w Izraelu czy Arabii Saudyjskiej. Oni interweniuja jak zrodelka ropy
                naftowejsa zagrozone, a nie jak jest zagrozona demokracja czy prawa czlowiek.
                Jakie to obrzydliwe.
                • Gość: grg Re: Tomson time IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 09.12.03, 00:39
                  Gość portalu: Nagan napisał(a):

                  > Racja. USA, majac gebe pelna frazesow o demokracji popieraja jawnie
                  przestepcze
                  > rezymy w Izraelu

                  O tak, tez nie podoba mi sie popieranie i chronienie Arafata.
                  • Gość: Tomson Na taczkach by ich wywieźli z Arabii Saudyjskiej IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.12.03, 00:43
                    i Kuwejtu gdyby zrobili inaczej.

                    Gość portalu: grg napisał(a):

                    > Gość portalu: Nagan napisał(a):
                    >
                    > O tak, tez nie podoba mi sie popieranie i chronienie Arafata.
                    Poszłyby się też wtedy jeb..ć te 2 biliony saudyjskich dolarów w amerykańskich
                    bankach i na amerykańskiej giełdzie.
          • Gość: grg Re: Tomson time IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 09.12.03, 00:32
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > > KR byli komunistami (a scislej: maoistami),obojetnie czy frakcja radziecka
            >
            > > przyznawala sie do nich czy nie.
            > A hitler był demokratą i kapitalistą, obojętnie czy frakcja amerykańska
            > przyznawała się do niego czy nie.

            Nie, byl socjalista -narodowym, a wybory niemieckie nie byly demokratyczne
            (wybory w atmosferze 'brunatnego terroru' bojowek nazistowskich). Wczesniej
            zreszta usilowal dokonac zbrojnego puczu, siedzial w pierdlu i pisal ksiazke.

            Rzad USA nie nazywal jego dzialanosci w tym czasie "walka wyzwolencza przeciwko
            imperializmowi" (generalnie w ogole nie nazywal, separujac sie od Europy
            poprzez dotkryne izolacjonizmu).

            > > Roznica polega na tym, ze do komunizmu
            > > nie "dazyli przez socjalizm" (nawet na sowieckiej Ukrainie, a zreszta tam
            > glod
            > > byl zamierzony),
            > Stalin był chorym psychopatą, ale nie skrajnym debilem by celowo głodzić
            własną
            >
            > ludność. Stalin mordował z powodu swego psychopatycznie chorobliwego strachu
            > przed obaleniem go a nie z czystego sadyzmu. Więc głupoty jakoby głodził
            > Ukraińców celowo nie mają żadnych logicznych podstaw.

            Tomson, czy ja ci musze udowadniac nawet takie rzeczy? "Przypadkowy" glod to
            byl za Lenina.

            > > ale wprowadzili go w dniu "wyzwolenia i zwyciestwa nad
            > > imperialistami" (stosujac terminologie z biografii tow. Huna).
            > > Sam tow. Pol komunizmem zarazil sie od francuskich studencikow podczas stu
            > diow
            > > na Sorbonie.
            > A potem wymordował tych wszystkich spośród nich którzy wrócili do Kambodży,
            bo
            > ich wizja socjalizmu mu nie odpowiadała.

            Za to w czasie wizyty w DK jakies francuski "lewicowy intelektualista" sie
            zachwycal pokazana mu fabryka.

            > > > Pol Pot był cały czas potępiany przez ZSRR,
            > >
            > > No to fajnie, gdyz i w PRL-owskich wydawnictwach jest mowa o "walce z
            > > imperializmem" i "wyzwalaniu" (nawet w ksiazce z lat '80-tych,a wiec juz d
            > awno
            > > po wojnie DK z LRW i potepieniu polpotowych "bledow i wypaczen").
            > Co ty bredzisz? Ja mam PRLowskie opracowanie z połowy lat 80-ych gdzie
            otwarcie
            >
            > nazywa się Pol Pota ludobójcą.

            Och, a jego walke z Lon Nolem nazywa sie jak?

            > > > w latach 80-ych wspierali go Amerykanie by dokopać Wietnamowi.
            > >
            > > Czyli sytuacja zupelnie odwrotna, niz w latach 1970-75 - z tym ze amerykan
            > scy
            > > zolnierze nigdy nie walczyli wspolnie z tow. Polem, a komunistyczni wietna
            > mscy
            > > tak.
            > Pol Pot nienawidził Wietnamu.

            Ano.

            Wietnam walczył o swoją niepodległość i miał
            > chwilowo zbierzne interesy z Khmerami, ale popierał obalonego przez
            > faszystowskich amerykańskich kacyków księcia Silhanouka.

            Niezbyt. Przypominam, ze Sihanouk po wietnamskiej inwazji walczyl z nimi (znowu
            tworzac koalicje z KR). Zas juz po wojnie, wietnamski kacyk Hun Sen obalil i
            wygnal mlodego Sihanouka we wlasnym brutalnym zamachu stanu w 1997 r. (po
            demokratycznych wyborach).

            Poza tym w pierwszej
            > połowie lat 70-ych nikt nawet nie przypuszczał jaki z Pol Pota jest
            porąbaniec.

            Przypominam, ze juz w tym czasie wkladali prorzadowym wiesniakom nasaczone
            benzyna szmaty do gardla i podpalali je (chociaz moze tak wyglada
            sprawiedliwosc ludowa i jej dlugie rece).

            > Amerykanie wspierali Pol Pota gdy znane już były jego zbrodnie, więc to było
            o
            > niebo gorsze draństwo niż współpraca z nim w latach 1970-75, kiedy nikt nie
            > zdawał sobie sprawy że to taki psychol.

            Podobnie jak Sihanouk, podobnie jak ONZ (a wiec takze "narody postepowe").

            > "W grudniu 1978 roku wojska wietnamskie wkroczyły do Kambodży, kładąc kres
            > panowaniu "Czerwonych Khmerów"

            No to fajnie, bo w innych ksiazkach (np. wspomnianym Roku Zero) jest tylko o
            dobrych Czerwonych Khmerach z FUNK, a wywiady z Wietnamczykami sa po drugiej
            stronie granicy (i wczesniej).
            • Gość: Tomson Re: Tomson time IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.12.03, 00:59
              Gość portalu: grg napisał(a):

              > Gość portalu: Tomson napisał(a):
              >
              > Nie, byl socjalista -narodowym,
              Czyli skrajnym prawicowcem. Tak samo jak enerdowscy demokraci byli socjalistami.

              > a wybory niemieckie nie byly demokratyczne
              > (wybory w atmosferze 'brunatnego terroru' bojowek nazistowskich).
              Jasne... Bojówki były wtedy słabe i wypaczyły wybory nieznacznie, a poparcie
              dla hitlera było oszałamiające.

              > Wczesniej
              > zreszta usilowal dokonac zbrojnego puczu, siedzial w pierdlu i pisal ksiazke.
              > Rzad USA nie nazywal jego dzialanosci w tym czasie"walka wyzwolencza przeciwko
              > imperializmowi" (generalnie w ogole nie nazywal, separujac sie od Europy
              > poprzez dotkryne izolacjonizmu).
              Ale nie przeszkadzało to amerykańskim koncernom współpracować z nazistowskim
              reżimem.

              > Tomson, czy ja ci musze udowadniac nawet takie rzeczy? "Przypadkowy" glod to
              > byl za Lenina.
              Za Lenina był głód wynikający tylko z wojny, w Polsce tuż po IWŚ gdy ta
              walczyła ze swymi wrogami też był głód. Za Stalina głodowano z powodu błędnej
              polityki gospodarczej.

              > Za to w czasie wizyty w DK jakies francuski "lewicowy intelektualista" sie
              > zachwycal pokazana mu fabryka.
              Za czasów reżimu Pol Pota nikt z zagranicy nie mógł odwiedzić Kambodży, więc
              nie wiem o czym ty piszesz.

              > > Co ty bredzisz? Ja mam PRLowskie opracowanie z połowy lat 80-ych gdzie
              > otwarcie
              > > nazywa się Pol Pota ludobójcą.
              > Och, a jego walke z Lon Nolem nazywa sie jak?
              Wtedy nie wiedziano jakie z Pol Polta jest ścierwo, a Lon Nol to faszysta i też
              zbrodniaż.
              A tak wogóle, to gdyby się bydło z Białego Domu się nie wpierdalało i nie
              obalało rękami tego faszysty księcia Sihanouka, to nie byłoby takiego poparcia
              dla Khmerów i może wogóle nie byłoby Khmerów, bo prowietnamski Sihanouk przy
              pomocy Wietnamu zniszczyłby ich w zarodku.

              > Wietnam walczył o swoją niepodległość i miał
              > > chwilowo zbierzne interesy z Khmerami, ale popierał obalonego przez
              > > faszystowskich amerykańskich kacyków księcia Silhanouka.
              >
              > Niezbyt. Przypominam, ze Sihanouk po wietnamskiej inwazji walczyl z nimi
              (znowu
              > tworzac koalicje z KR). Zas juz po wojnie, wietnamski kacyk Hun Sen obalil i
              > wygnal mlodego Sihanouka we wlasnym brutalnym zamachu stanu w 1997 r. (po
              > demokratycznych wyborach).
              Jak już napisałem powyżej sytuacja w Kambodży i jej stosunki z Wietnamem
              mogłyby się całkiem inaczej potoczyć gdyby nie Amerykański interwencjonizm.

              > Poza tym w pierwszej
              > > połowie lat 70-ych nikt nawet nie przypuszczał jaki z Pol Pota jest
              > porąbaniec.
              >
              > Przypominam, ze juz w tym czasie wkladali prorzadowym wiesniakom nasaczone
              > benzyna szmaty do gardla i podpalali je (chociaz moze tak wyglada
              > sprawiedliwosc ludowa i jej dlugie rece).
              Ale o tym nikt z zewnątrz nie wiedział, zresztą to że Pol Pot wymordował całą
              inteligencję i tych co powrócili z zagranicy świadczy że mieli oni całkiem inne
              wizje Kambodży.

              > > Amerykanie wspierali Pol Pota gdy znane już były jego zbrodnie, więc to by
              > ło
              > o
              > > niebo gorsze draństwo niż współpraca z nim w latach 1970-75, kiedy nikt ni
              > e
              > > zdawał sobie sprawy że to taki psychol.
              > Podobnie jak Sihanouk, podobnie jak ONZ (a wiec takze "narody postepowe").
              Gdyby nie wspieranie faszysty Lon Nola Sihanouk i Wietnam wspólnie obaliliby
              Khmerów. Sihanouk walczył z amerykańskim kacykiem Lon Nolem, a ONZ sprzeciwiał
              się amerykańskim bombardowaniom, które kosztowały życie 100tys cywilów.
              • Gość: grg Re: Tomson time IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 09.12.03, 10:13
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                ) ) a wybory niemieckie nie byly demokratyczne
                ) ) (wybory w atmosferze 'brunatnego terroru' bojowek nazistowskich).
                ) Jasne... Bojówki były wtedy słabe

                Tak, wiem, wg ciebie elitarne dywizje niemieckie tez sie "tak tylko groznie
                nazywaly".

                i wypaczyły wybory nieznacznie, a poparcie
                ) dla hitlera było oszałamiające.

                Lepiej sobie o tej kampanii "wyborczej" cokolwiek poczytaj. Nieznaczna to byla
                wtedy dzialalnosc bojowek komunistycznych.

                ) ) Wczesniej
                ) ) zreszta usilowal dokonac zbrojnego puczu, siedzial w pierdlu i pisal ksiaz
                ) ke.
                ) ) Rzad USA nie nazywal jego dzialanosci w tym czasie"walka wyzwolencza przec
                ) iwko
                ) ) imperializmowi" (generalnie w ogole nie nazywal, separujac sie od Europy
                ) ) poprzez dotkryne izolacjonizmu).
                ) Ale nie przeszkadzało to amerykańskim koncernom współpracować z nazistowskim
                ) reżimem.

                To organizacje pozarzadowe, a izolacjonizm (ktory to wielu tzw. pacyfistow
                chcialoby z powrotem) polegal na zasadzie "a Stary Swiat mamy gdzies". Co
                prawda i to bylo lamane przed Pearl Harbour, np przelamywanie blokady Anglii
                przez amerykanskie konwoje pod oslona okretow wojennych (zreszta powtorka z
                Wielkiej Wojny, nawet na tej calej pasazerskiej Lusitanii byl "stuff" dla
                Brytyjczykow).

                ) ) Tomson, czy ja ci musze udowadniac nawet takie rzeczy? "Przypadkowy" glod
                ) to
                ) ) byl za Lenina.
                ) Za Lenina był głód wynikający tylko z wojny,

                Nie tylko, z gospodarki tez. Zauwaz, ze zakonczyl sie wraz z wprowadzeniem NEP.

                w Polsce tuż po IWŚ gdy ta
                ) walczyła ze swymi wrogami też był głód. Za Stalina głodowano z powodu błędnej
                ) polityki gospodarczej.

                Pierwsze raporty o groźbie "kryzysu żywnościowego" zimą 1932-1933 roku
                docierały do Moskwy od lata 1932 roku. W sierpniu Mołotow zameldował Biuru
                Politycznemu, iż "nie ma realnego zagrożenia głodem w rejonach, w których były
                doskonałe zbiory". Niemniej zaproponował wypełnienie za wszelką cenę planu
                skupu. W tym samym miesiącu przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Kazachstanu,
                Isajew, poinformował Stalina o rozmiarach głodu w swej republice, w której
                kolektywizacja i przymusowe osiedlenie plemion wędrownych całkowicie
                rozregulowało tradycyjną gospodarkę koczowniczą. Nawet zatwardziali stalinowcy
                w rodzaju Stanisława Kosiora, pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii
                (bolszewików) Ukrainy, czy Michaiła Chatajewicza, pierwszego sekretarza partii
                obwodu dniepropietrowskiego, poprosili Stalina i Mołotowa o zmniejszenie planu
                skupu. "Żeby w przyszłości produkcja mogła wzrosnąć zgodnie z potrzebami
                proletariackiego państwa - pisał Chatajewicz do Mołotowa w listopadzie 1932
                roku - musimy wziąć pod uwagę podstawowe potrzeby kołchoźników, bez których
                zaspokojenia nikt nie będzie siał i produkował".
                "Wasze stanowisko - odpowiedział Mołotow - jest głęboko niesłuszne i
                niebolszewickie. My, bolszewicy, nie możemy postawić potrzeb państwa - potrzeb
                ustalonych dokładnie przez uchwały partii - ani na dziesiątym, ani nawet na
                drugim miejscu".
                Kilka dni później Biuro Polityczne rozesłało do lokalnych władz okólnik
                nakazujący, by kołchozy, które jeszcze nie wykonały planu, zostały natychmiast
                ogołocone z całego posiadanego ziarna, w tym także z tak zwanych rezerw
                zasiewowych!

                W ten sposób miliony chłopów z najbogatszych regionów rolniczych Związku
                Sowieckiego, które zmuszono groźbą lub torturami do oddania wszystkich marnych
                zapasów, nie mając ani środków, ani możliwości kupienia czegokolwiek, zostały
                wydane na pastwę głodu i jedynym środkiem ratunku stało się dla nich
                przeniesienie do miasta. Jednak rząd wydał właśnie, 27 grudnia 1932 roku,
                ustawę o paszportach wewnętrznych i obowiązkowym meldunku dla mieszkańców
                miast, aby ograniczyć wychodźstwo ze wsi, "zlikwidować pasożytnictwo społeczne"
                i "zwalczać przenikanie elementów kułackich do miast". Wobec ucieczek
                ratujących życie chłopów rząd ogłosił 22 stycznia 1933 roku podpisany przez
                Stalina i Mołotowa okólnik, który skazywał na zaprogramowaną śmierć miliony
                zagłodzonych ludzi. Nakazywał on lokalnym władzom, a w szczególności GPU,
                uniemożliwić "wszelkimi środkami masowe wyjazdy chłopów Ukrainy i północnego
                Kaukazu do miasta. Po aresztowaniu elementów kontrrewolucyjnych inni
                uciekinierzy zostaną doprowadzeni do miejsca zamieszkania". Okólnik wyjaśniał
                sytuację następująco: "Komitet Centralny i rząd mają dowody, że ta masowa
                ucieczka organizowana jest przez wrogów władzy sowieckiej, kontrrewolucjonistów
                i polskich agentów w celu wzniecenia propagandy zwłaszcza przeciw systemowi
                kołchozowemu, a ogólnie przeciw władzy sowieckiej".
                Aby uniemożliwić chłopom porzucanie miejsc zamieszkania, we wszystkich
                dotkniętych głodem regionach zawieszono natychmiast sprzedaż biletów
                kolejowych, a na drogach postawiono blokady, kontrolowane przez oddziały
                specjalne GPU. Raport policji politycznej z początku marca 1933 roku podawał,
                iż w wyniku operacji, powstrzymującej ucieczkę chłopów do miast, w ciągu
                miesiąca zatrzymano 219 460 osób, z których 186 588 "odstawiono do miejsca
                zamieszkania", a pozostałe aresztowano i postawiono przed sądem. Raport nie
                mówił jednak nic o ludziach usuniętych z miast.
                A oto raport na ten temat konsula włoskiego z Charkowa, miasta położonego w
                sercu jednego z najbardziej dotkniętych przez głód regionów kraju: "Od tygodnia
                zorganizowano służbę przyjmującą porzucone dzieci. W istocie bowiem poza
                chłopami napływającymi do miast, gdyż na wsi nie mają żadnych nadziei na
                przeżycie, są jeszcze dzieci, przywożone tu przez rodziców, którzy po
                porzuceniu ich wracają, by umrzeć na wsi. Mają bowiem nadzieję, iż w mieście
                ktoś zaopiekuje się ich potomstwem. [...] Od tygodnia zmobilizowano dworników
                [stróżów] w białych bluzach, którzy patrolują miasto i doprowadzają dzieci do
                najbliższego posterunku milicji. [...] Koło północy rozpoczyna się przewożenie
                ich ciężarówkami na dworzec towarowy Siewiero Doniec. Tam gromadzi się dzieci
                znalezione na dworcach i w pociągach, a także rodziny chłopów i samotne starsze
                osoby schwytane w mieście w ciągu dnia. Jest tam też personel medyczny [...],
                który dokonuje )) selekcji(( . Ci, którzy jeszcze nie spuchli i mają szanse na
                przeżycie, kierowani są do baraków w Chołodnej Gorze, gdzie kona na słomie
                prawie 8000 ludzkich dusz, w większości dzieci. [...] Osoby opuchnięte przewozi
                się pociągami towarowymi na wieś i pozostawia pięćdziesiąt-sześćdziesiąt
                kilometrów za miastem, żeby nie umierały na widoku. [...] Po dotarciu na
                miejsce wyładunku kopie się wielkie rowy, do których wrzuca się zwłoki zebrane
                ze wszystkich wagonów".

                ) ) Za to w czasie wizyty w DK jakies francuski "lewicowy intelektualista" sie
                )
                ) ) zachwycal pokazana mu fabryka.
                ) Za czasów reżimu Pol Pota nikt z zagranicy nie mógł odwiedzić Kambodży, więc
                ) nie wiem o czym ty piszesz.

                Ksiazka zdaje sie "Sladami Pol Pota". Czy ty czytasz cokolwiek?

                ) ) Och, a jego walke z Lon Nolem nazywa sie jak?
                ) Wtedy nie wiedziano jakie z Pol Polta jest ścierwo, a Lon Nol to faszysta i
                też
                )
                ) zbrodniaż.

                A Tomson?

                ) ) Niezbyt. Przypominam, ze Sihanouk po wietnamskiej inwazji walczyl z nimi
                ) (znowu
                ) ) tworzac koalicje z KR). Zas juz po wojnie, wietnamski kacyk Hun Sen obalil
                ) i
                ) ) wygnal mlodego Sihanouka we wlasnym brutalnym zamachu stanu w 1997 r. (po
                ) ) demokratycznych wyborach).
                ) Jak już napisałem powyżej sytuacja w Kambodży i jej stosunki z Wietnamem
                ) mogłyby się całkiem inaczej potoczyć gdyby nie Amerykański interwencjonizm.

                Ale stronnictwa krolewskiego nie winisz w ogole, ze 2 razy wspolpracowali z KR,
                przed i po ludobojstwie, przeciwko Amerykanom i przeciwko Wietnamczykom?

                ) ) Podobnie jak Sihanouk, podobnie jak ONZ (a wiec takze "narody postepowe").
                ) Gdyby nie wspieranie faszysty Lon Nola Sihanouk i Wietnam wspólnie obaliliby
                ) Khmerów. Sihanouk walczył z amerykańskim kacykiem Lon Nolem,
                • Gość: grg Re: Tomson time IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 09.12.03, 10:17
                  > > Podobnie jak Sihanouk, podobnie jak ONZ (a wiec takze "narody postepowe").
                  > Gdyby nie wspieranie faszysty Lon Nola Sihanouk i Wietnam wspólnie obaliliby
                  > Khmerów. Sihanouk walczył z amerykańskim kacykiem Lon Nolem, a ONZ
                  sprzeciwiał
                  > się amerykańskim bombardowaniom, które kosztowały życie 100tys cywilów.

                  Z Wietnamczykami tez walczyl, a Wietnam bombardowal Kambodze takoz. Zeby ci to
                  tak obrazowo przedstawic: obejrzyj sobie film Pola Smierci, sceny z
                  wietnamskimi samolotami i z czolgiem.

                  Zastanow sie, czemu uciekinierzy z "kolchozu" kryja sie przed Wietnamczykami.
            • Gość: jarek Za Lenina tez bylo:. IP: *.fastres.net 09.12.03, 09:19
              1.Zamach stanu pazdziernikowy.
              2.Rozwiazanie pierwszej Dumy po zamachu stanu, nie zdobyl wiekszosci glosow.
              3.Pierwsze morderstwa przeciwnikow politycznych, to on stworzyl Bezpieke a nie
              Dzierzynski.
              4.Wyswlaszczenie ziemskie
              5.Napady na inne kraje ( Polska wlaczona)
              6.Stalin byl kontynuacja systema Leninowskiego itd

              Pozatym Hitler nie wygral wyborow tylko zdobyl tyle glosow , ze mogl starac sie
              zostac kanclerzem i byl przeciwaga do kommunistow.Wesole jest tez to ,ze jak
              tylko doszedl do wladzy to ex-kpmmunisci masowo zapisywali sie do jego NSDAP,
              moze miedzy czerwonymi i brazowymi nie bylo duzej roznicy.
    • Gość: U Re: Proces Czerwonych Khmerów w 2004 r. IP: *.75.50.24.Dial1.Boston1.Level3.net 09.12.03, 01:23
      Ten proces jakos dziwnie nie moze sie rozpoczac.Moze czekaja na odejscie
      naczelnego parszywca,ktory ma lapki czerwone od krwi Khmerow.Poznacie go
      latwo.Wabi sie Henri i wydziela dzwieki jak baran merino.Baaaa,baaaa,,,,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka