szarykot
27.05.02, 21:03
powoli, na razie tylko mentalnie przygotowuję się coby pojechać do Sobótki,
wjechać na Ślężę, zjechać i wrócić do Wrocka... może rower wytrzyma.
czy jest jeszcze jakiś samobójca który/a chciał(a)by mi potowarzyszyć? termin
na razie nieznany, nawet przybliżony...