Nr rej samochodu DDZ U337

30.07.03, 21:01
ktorego kierowca, e tam...burak nie kierowca, chcial mnie dzis rozjechac
razem z moim rowerem..
rzecz dziala sie na Klecinie, ja jechalam na rowerze ul. z pierwszenstwem
/ chyba Buraczana..hehehe/ a on wjechal z jakiejs bocznej .

Pytam...kto takim burolom daje prawo jazdy, przeciez to potencjalny
zabójca!!!!

Mam propozycje, moze by tak na kursie na prawko wbijac przyszlym kierowcom
do głów, ze rowerzysta, to TEZ UZYTKOWNIK JEZDNI!!!!
Z powazaniem

    • Gość: SHP Re: Nr rej samochodu DDZ U337 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.03, 21:31
      Osobiście uważam, że taka edukacja powinna zacząć się na etapie kilkulatków.
      Powinno się wprowadzić jakiś dodatkowy przedmiot w szkole, o zachowaniu na
      drodze, a nie, rzucić parę słów na jednej lekcji i to wszystko.

      POzdro
      Tomek
      • Gość: Rob-35 Plan pracy dla DROGÓWKI na najbliższe 10 lat! IP: *.eko.wroc.pl 31.07.03, 00:54
        Gość portalu: SHP napisał(a):

        > Osobiście uważam, że taka edukacja powinna zacząć się na etapie kilkulatków.
        > Powinno się wprowadzić jakiś dodatkowy przedmiot w szkole, o zachowaniu na
        > drodze, a nie, rzucić parę słów na jednej lekcji i to wszystko.

        O tak! To jest doskonały plan pracy dla wrocławskiej Drogówki!!!

        Na najbliższe 10 lat!

        Jest szansa, że efekty przejdą nasze najśmielsze oczekiwania,
        jeśli tylko panowie policjanci zabiorą się do pracy tak sumiennie,
        jak do spisywania uczestników Masy Krytycznej :-)

        pozdr
        Rob-35
        • Gość: SHP Re: Plan pracy dla DROGÓWKI na najbliższe 10 lat! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 17:54
          Dzisiaj miałem taką sytuacyjkę (mieszkam w Szczecinie). Jadę ścieżką rowerową,
          tuż obok jezdni i patrzę, a tu baba (nie traktujcie jako uogólnienie, bo ze
          szczecińskich statystyk policyjnych wynika, że to większości faceci powodują
          wypadki), która nie zmieściła się na pasie (najpierw był jeden pas, potem
          rozwidlenie na dwa), chciała się wcisnąć na siłę, i połową samochodu wjechała
          nagle na ścieżkę rowerową, że nie wspomnę już o braku sygnalizowania, choć to i
          tak, w tym momencie nie ma żadnego znaczenia. Ja po hamulcach, ale zamiast ją
          porządnie opier...lić, puknąłem parę razy ręką w karoserię (delikatnie, tak jak
          się puka do drzwi :)) i pytam: "może łaskawa pani popatrzyła by do prawego
          lusterka?" i pojechałem dalej. A mówią, że tylko rowerzyści pchają się na
          skrzyżowaniach do przodu :P

          Ostatnio tak częściej robię w podobnych sytuacjach. Byście widzieli reakcję
          niektórych kierowców (jeden ze strachu spadł z fotela :P, ale za chwilę
          odjechał ze ścieżki. A ja tylko zapukałem w tył i powiedziałem: HALO..)

          POzdro
          Tomek

    • Gość: Heniek Re: Nr rej samochodu DDZ U337 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.03, 18:33
      alka_xx napisała:

      > Mam propozycje, moze by tak na kursie na prawko wbijac przyszlym kierowcom
      > do głów, ze rowerzysta, to TEZ UZYTKOWNIK JEZDNI!!!!

      Kilka miesięcy po zmianie przepisu dotyczącego ścieżek (a więc jakiś czas
      temu), nauka jazdy wymusiła na mnie pierwszeństwo (na Armii Krajowej jest
      zatoczka przy "dźwigach"). Podjechałem od strony instruktora i spytałem, czego
      uczy kursanta. Ten skoczył na mnie, mówił coś o drogach gruntowych itp.
      Kursantowi poradziłem, żeby poszukał innej szkoły lub douczył się
      indywidualnie. Niestety. Nie pamiętam już nazwy tej "szkoły". Może do tego
      czasu się już douczył?
      A może Twój kierowca kończył kurs w tej opisywanej "szkole"?
      Pozdrawiam
      • alka_xx Re: Nr rej samochodu DDZ U337 31.07.03, 20:29
        Czyli koło nam sie zamyka!
        Jednak pozwól na chwile analizy:
        - zła szkoła, ale przecież ktos dał im prawo nauczać?
        - zły instruktor, ale przeciez ktos weryfikował jego wiedzę i umiejetnosci?
        - zle przygotowany "uczeń", ale ktoś/ jakas niezalezna Komisja!!!/ sprawdzał
        jego wiedzę i umiejetnosci na egzaminie i dał mu PRAWO do poruszania sie po
        drogach!!?
        I jesli konsekwencją tego wszystkiego jest wypadek na drodze, oby nie ze
        skutkiem smiertelnym, to czy w takiej sytuacji nie powinno sie, chocby w
        jakiejs czesci, pociągać do odpowiedzialnosci za wypadek : szkoły,
        instruktora, komisji egzaminacyjnej, a nie tylko " złego ucznia"??

        Kurcze, gdzieś chyba robię błąd w rozumowaniu????

        Tez pozdrawiam
        a_xx




        Gość portalu: Heniek napisał(a):


        [...] A może Twój kierowca kończył kurs w tej opisywanej "szkole"?
        > Pozdrawiam
        • Gość: Heniek Re: Nr rej samochodu DDZ U337 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.03, 21:50
          Właśnie w tej chwili w PR3 radia trwa dyskusja na temat profesjonalizmu.
          Chyba coś w tym jest.
          W dodatku my dopiero niedawno "dorwaliśmy" sie do samochodów. Zobacz co się
          dzieje na ulicach. Mam nadzieję, że z czasem dorośniemy do innych zachowań. Do
          szacunku dla drugiego człowieka.
          Bądźmy dobrej myśli (a na razie bardzo uważajmy na ulicach).
          Samochodem też wcale nie jest łatwo. Czasami zastanawiam się nad tym komu tak
          podpadłem, że chce mnie zabić.
          Pozdrawiam.
          • alka_xx Re: Nr rej samochodu DDZ U337 01.08.03, 01:04
            hehehe...ja ostatnio rzadko jezdze, wiec widocznie jakas inna ma na Ciebie
            oko;)))
            pozdr.



            Gość portalu: Heniek napisał(a):

            > Czasami zastanawiam się nad tym komu tak
            > podpadłem, że chce mnie zabić.
            > Pozdrawiam.
    • Gość: Jakiś_chłopak Re: Nr rej samochodu DDZ U337 IP: 195.20.110.* 04.08.03, 12:06
      Z całym szcunkiem, ale ja od pewnego czasu zwracam szczególną uwagę na
      kierowców samochodów wszelkiej maści z byłego woj. wałbrzyskiego. W
      szczególności na: Wałbrzych (BD i DBA), Dzierżoniów (DDZ), Kłodzko (DKL).
      To nie tylko w stosunku do rowerzystów, ale do wszystkich innych użytkowników
      dróg.
      Zwróćcie uwagę na samochody z tymi rejestracjami.
      Jeżdżą jakby cała droga należała do nich, przepisy ruchu drogowego ich nie
      obowiązywały!
      Pozdr
      • sledzik4 Re: Nr rej samochodu DDZ U337 05.08.03, 16:47
        Też troszkę jeżdżę na rowerku i z moich obserwacji wynika, że najgorsi kierowcy
        to warszawiacy i poznaniacy.
    • joanna_1 Re: Nr rej samochodu DDZ U337 25.08.03, 14:22
      Ha, a żebyście wiedzieli ile to razy wymusiła pierwszeństwo na rowerzyście sama
      policja?! To dopiero buractwo.

      Wracając do kursów prawa jazdy, zdawałam je nie tak dawno znowu i pamiętam
      szczególne wyczulenie na rowerzystów. Na egzaminie jeśli przy jakimkolwiek
      skręcie nie zwolnisz i dokladnie nie rozejrzysz się przed droga dla rowerów, to
      bez dyskusji egzamin oblany. No tak ale to mowimy o egzaminie w 2000r. W latach
      osiemdziesiątych taki egzamin, to betka.
      • Gość: beata Re: Nr rej samochodu DDZ U337 IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.08.03, 11:37
        Jacy wy biedni jestesci. Zapominacie jednak, pedzac po chodnikach, ze piesi tez
        ludzie i ze chodniki sludza do chodzenia, a nie do piratowania.
        • woo-cash Różne zachowania (również pieszych) 09.09.03, 14:00
          Gość portalu: beata napisał(a):

          > Jacy wy biedni jestesci. Zapominacie jednak, pedzac po chodnikach, ze piesi
          tez
          >
          > ludzie i ze chodniki sludza do chodzenia, a nie do piratowania.


          Ja rozumiem, że Szanowna Koleżanka to pisze we własnym imieniu, a nie nas
          wszystkich? Ja, kiedy jadę po chodniku, to pamiętam, że jestem na nim gościem i
          naet nie używam dzwonka, żeby jakiś biedy pieszy nie musiał się bulwersować.
          Jadę sobie spokojnie te 3-4 km/h za pieszymi i czekam aż się szerzej zrobi...

          Ale za to piesi też interpretują prawo dość swobodnie. Tzw. "ciąg pieszo
          rowerowy" oznacza, iż pieszy ma tam pierwszeństwo przed rowerem, ale nie
          oznacza wcale, że pieszemu wolno wszystko! Np. zajmować, wraz z całą rodziną,
          całej szerokości takiego chodnika, ścieżki, czy jak to tam nazwać.

          Szczytem jest natomiast poruszenie się ścieżką rowerową (a gdzie pedały?) gdy
          sąsiaduje ona z chodnikiem. W przypadku poruszania się wraz z wózkiem z
          dzieckiem jest to nie tylko bezczelność, ale również brak wyobraźni, gdyż o
          wypadek wówczas nietrudno. Jakoś nie widzę pieszych poruszających się np.
          środkiem torowiska tramwajowego czy środkiem którejś z nitek ul. Legnickiej.
          Dlaczego zatem rowerzystów, którzy poruszają się często szybciej niż tramwaj
          traktują z taką arogancją?

          Przykłady: polecam obserwację ścieżki rowerowej na ulicy Borowskiej, ul.
          Powstańców Śląskich od Hallera do Hotelu "Wrocław" oraz Hallera (na całej
          długości). W przypadku ciągów pieszo rowerowych niech za przykład służy Bulwar
          Włostowica (wolna amerykanka w "najlepszym" stylu) oraz Grobla Bartoszowicka
          (od ZOO do Wyspy Opatowickiej).

          Apelując o prawa dla pieszych do rowerzystów chciałbym, aby również piesi o
          rowerzystach pamiętali. W żadnym wypadku nie popieram rowerzystów, którzy
          jeżdżą bez wyobraźni (ani chodnikiem, ani ścieżką, ani ulicą), jednak
          zachowania wszystkich użytkowników dróg (z całym szacunkiem dla pieszych i
          kierowców) bywają nieobliczalne i nieodpowiedzialne. Piszę to jako rowerzysta,
          głównie poruszający się po wrocławskich zaułkach.

          Pozdrawiam zarówno rowersów, jak i pieszych oraz kierowców,
          Woo.


          PS. A propos dziwnych zachowań rowerzystów: mam nadzieję, że w przeciwieństwie
          do jednego pana, który podróżował wczoraj na rowerze Groblą Bartoszowicką od
          Sępolna w kierunku ZOO przed godziną 19 na czarnym rowerze, inni rowerzyści
          wiedzą, że nie zawsze pierwszeństwo ma ten, kto jedzie szybciej. ;-))

Pełna wersja