ryszq 11.09.09, 06:03 Za 13 minut wschód słońca. Coraz krótszy ten dzień się robi. Nie mniej jednak nasi przepowiadacze dzisiejszy dzień określają jako szczególny. Oby takim był , czego Wszystkim życzę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ryszq Re: Ahoj! 11.09.09, 06:18 Dokładnie o 06;13 przejaśniało. Jednak jeszcze nie mogę włączyć o tej porze sowieckiego kombajnu , bowiem serce me lituje się i sąsiadom jeszcze pozwolę do 7 rana posmakować błogiego słodkiego zwykle nad ranem błogostanu. Potem nieodwołanie włączam mój wehikuł. Zacznę na razie od kawy. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 08:44 jakiego kombajnu akustycznych doznań dostarczać będziesz? Odpowiedz Link
ryszq Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:06 Kombajn nosi dumną nazwę - sokowirówka. A doznania są akustyczno wibracyjne. Podejrzewam , że może to z czasem skutkować chorobą wibracyjną. Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:23 Jestem tuż przed zachorowaniem na tę chorobę, właściwie to mam jej początki. Od kilku dni panowie wymieniają instalację elektryczna w całym budynku, właśnie są na etapie kucia i wiercenia na moim piętrze. Ściany w mieszkaniu drżą, o chwilowych brakach prądu nawet nie watro wspominać. Pies boi się wyjść z mieszkania, musiałabym ja znieść po schodach, żeby wyprowadzić na spacer. Za ciężka jest. Klatka schodowa z góry na dół wygląda jak po bombardowaniu-gruz, pył, dziury w ścianach i stosy cegieł. Ciekawe czy po zakończeniu pracy ekipa posprząta korytarze i wyszoruje schody (drewniane), bo chyba szanująca się firma powinna za sobą posprzątać? W naszym budynku nie ma sprzątaczki, to lokatorzy dbają o czystość. Na naszym pietrze sprzątam tylko ja albo ktoś z naszej rodziny, bo sąsiadki to mocno starsze i mało sprawne panie. Tym razem tego nie zrobię choćby ten syf miał zostać do końca świata albo jeszcze dłużej. Nikt mi za to nie zapłaci, a musiałabym myć co najmniej 10 raz pod rząd, żeby to wyglądało jak przed wejściem panów monterów. Sowiecka sokowirówka to nic takiego, to mogłabym spokojnie wytrzymać. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:31 Pies musi dokonać czynności fizjologicznych. Współczuję Ci wycia i rycia. Okropne. U mnie blok ocieplają. Na zewnątrz..zdecydowanie ciszej niz u Ciebie. Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:35 Czynności fizjologiczne zostały dokonane zanim panowie zaczęli pracę, przed godz.7. Pies musi się też wybiegać, już się dopomina o wyjście a na korytarz nawet łba nie chce wystawić. Wszędzie kurz, wciska się do mieszkań mimo w miarę szczelnych drzwi Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:29 Widzę,że prowadzisz zdrowy żywot. Soczek z rana. Ostatniego łyku kawy dokonałam. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:32 A ja drugiego i omal się nie zachłysnąłem, gdy zobaczyłem, że Tropcia tu jest! O tej porze? Tropcia, a praca? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ahoj! Na pokładzie 11.09.09, 09:36 Sie pracuje na popołudniową zmianę. 12:15 to godzina zero u mnie.Czas jeszcze. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Ahoj! 11.09.09, 09:30 A dlaczego ma być szczególny, bo nic o tym nie wiem? Odpowiedz Link
ryszq Re: Ahoj! 11.09.09, 13:19 tadeusz_ski.51 napisał: > A dlaczego ma być szczególny, bo nic o tym nie wiem? Szczególny nie szczególny ale magiczne cyferki się w mój życiorys dzisiaj wpisały. Przekroczyłem Rubikon. Się częstujcie. Jeżeli dzisiaj nie dokonam żywota swego, to zapewne jutro tyłem do windy będę wchodził, wszelako mam nadzieję , że jutrzejszy poranny wątek ktoś jednak założy. Życzę przy piatku bezkarnego obżarstwa. I napijcie się przy okazji za moje zdrowie. Hej! Odpowiedz Link
darima_ka Ryszardzie Twoje urodziny 11.09.09, 17:17 przypadają na pamiętną datę 11 września 2001 r Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Ahoj! 11.09.09, 17:31 Ach tak! Serdeczności Ryszq, wszystkiego najlepszego! Odpowiedz Link
samantha.1 Re: Ahoj! 11.09.09, 21:57 Nie lubi chyba nikt wstawać po ciemnicy , widac i czuc już bliską jesień Odpowiedz Link