Dodaj do ulubionych

Autorytet szefa

24.10.09, 18:36
Każdy miał (ma) jakiegoś szefa, różnica jest taka, że jednego się szanuje a
innego toleruje, ze względu na funkcję? Jak to jest, że jeden potrafi jakoś
tak samorzutnie wzbudzać respekt a inny sili się na bossa a i tak za plecami
wszyscy się z niego śmieją? Jak to jest, że ktoś, nie będący szefem, nie
zabiegający o uznanie, nawet nie udaje ważnego a jego uwagi (nie polecenia,
nie, skąd, zwykłe uwagi) są skrupulatnie wykonywane, jest rygor, dyscyplina,
porządek... jest tak jak ma być!?
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: Autorytet szefa 24.10.09, 19:18
      wot i filozof...wyłazi...big_grin
      w każdym społeczeństwie są ludzie, którzy cieszą się autorytetem (bez względu na
      pełnioną funkcję) jak i takie..."ciepłe kluchy"
      już wśród dzieci można zaobserwować takie zjawiskobig_grin
      jedno jest "wodzirejem"...reszta kręci się...wokółtongue_out niego..
      • tadeusz_ski.51 To wiadomo, ale od czego to zależy? 25.10.09, 08:49
        amelkalexi napisała:
        > w każdym społeczeństwie są ludzie, którzy cieszą się autorytetem (bez
        > względu na pełnioną funkcję) jak i takie..."ciepłe kluchy"
        -------
        Czy można się nauczyć zdobywania posłuchu, czy trzeba to "mieć w sobie"?
        • amelkalexi Re: To wiadomo, ale od czego to zależy? 25.10.09, 20:53
          trzeba mieć w sobie...
          to tak jak z talentami....
          malowanie, śpiewanie, granie na instrumencie...
          wiesz, niby można każdego nauczyć...jednak bez talentu...jest to po prostu
          wielkie....g****
    • dorota-s2 Re: Autorytet szefa 24.10.09, 20:01
      Jeden umie i wie i nikomu niczego nie musi udowadniać,drugiemu
      wydaje się że umie i wie i nawet sobie próbuje coś udowadniać
      • tadeusz_ski.51 No no Dorota, dobrze mówisz 25.10.09, 09:00
        dorota-s2 napisała:
        > Jeden umie i wie i nikomu niczego nie musi udowadniać,drugiemu
        > wydaje się że umie i wie i nawet sobie próbuje coś udowadniać
        ------
        Kontynuuj. Skąd to się bierze i jakie efekty? Czy to jest cecha wrodzona czy
        nabyta? Mówi się charyzma, zdolności przywódcze. Jak to działa? Jak duży wpływ
        na zbudowanie czyjegoś autorytetu ma reklama, propagowanie przez otoczenie
        wizerunku, opinii o danym człowieku?
      • darima_ka Re: Autorytet szefa 26.11.09, 20:27
        I tych co samemu sobie i innym na siłę chcą udowadniać jest większość!
    • rena-ta49 Re: Autorytet szefa 25.10.09, 14:49
      Miewałam w swoim życiu różnych szefów , lepszych i gorszych ,
      niektórzybyli prawdziwymi durniami udającymi " wielkich szefów "
      obecny szef , jest prawdziwym szefem w dosłownym tego słowa
      znaczeniu w/ g moich obserwacji, i wcale nie pozoruje niczego, jest
      ludzkim człowiekiem ,nie musi krzykiem wymuszać posłuszeństwa , jest
      chyba dobrym psychologiem wie jak z ludźmi rozmawiać,żeby go
      rozumiano,człowiek pod kazdym względem na"poziomie" jest to
      tzw "młoda kadra" nie po szkołach w Moskwioeani z partyjnego nadania
      • amelkalexi Re: Autorytet szefa 25.10.09, 20:57
        człowiek pod kazdym względem na"poziomie" jest to
        > tzw "młoda kadra


        wiesz, nie do końca się zgadzam...

        właśnie ten szef..."stary" był bardzo sprawiedliwy, mimo że potrafił "objechać"
        z góry na dół...
        a teraz ci młodzi, to często chcą udowodnić sobie i całemu światu, że potrafią,
        tyle że nie do końca im to...wychodzisad
        • tadeusz_ski.51 Re: Autorytet szefa 26.11.09, 14:28
          Czy jest tak, że dobrym szefem "trzeba się urodzić"?
          Bo weźmy dwóch ludzi o takim samym wykształceniu i doświadczeniu, jeden potrafi
          rządzić, a drugi, nawet gdy jest inteligentniejszy, nie jest w stanie
          podporządkować sobie pracowników?
          • tadeusz_ski.51 Jak się ma umiejętność rządzenia 26.11.09, 14:30
            do tzw. siły charakteru? Czasami spojrzysz na człowieka i już wiesz - tego
            trzeba słuchać!
          • rena-ta49 Re: Autorytet szefa 26.11.09, 14:36
            Nie wiem czy koniecznie trzeba się urodzić , wiem jedno miałam okazję mieć
            różnych szefów , i po latach tak bym to określiła .
            Jeśli burak zdobył wykształcenie za tzw. "kury i kaczki"
            bedzie szefem głupim wywyższającym sie , będzie sobie posłuch zdobywał
            krzykiem . Natomiast kadra młoda (mój obecny szef)powiedziałabym jest za dobrym
            szefem, mam dla niego ogromny szacunek , bo miałam duuużo gorszych , natomiast
            młodzi pracownicy nie mający doświadczenia mimo ,ze szacunek mu okazują , to
            sobie z niego nie wiele robią .
            • tadeusz_ski.51 Re: Autorytet szefa 26.11.09, 14:51
              No i Sama widzisz, za dobry, nie potrafi opierdolić a niestety czasem trzeba!
              Czy Ty wiesz, że są tacy ludzie, którzy nie rozumią gdy mówi się po ludzku? Żeby
              taki osobnik zrozumiał i wykonał polecenie, musisz mu puścić wiązankę "łaciny
              kuchennej" tak, żeby mu uszy zwiędły! Wtedy jest ok! Wtedy masz szacunek i
              wykonane zadanie! Szef musi być zdecydowany i mieć właściwe podejście do
              każdego typu człowieka.
              • rena-ta49 Re: Autorytet szefa 26.11.09, 14:56
                Tadeusz napisał <Żeby
                taki osobnik zrozumiał i wykonał polecenie, musisz mu puścić wiązankę "łaciny
                kuchennej" tak, żeby mu uszy zwiędły!>

                Wiesz , może gdzieś na budowie ,albo na produkcji , gdzie nawet małpę można do
                prostych czynności przyuczyć ,ale do ludzi w miarę inteligentnych należy sie
                odnosić z szacunkiem ,ale zdecydowanie, to na pewno , mój szef zawsze prosi i
                czasem źle na tym wychodzi.
              • makili Re: Autorytet szefa 26.11.09, 21:24
                autorytet (szefa też) buduje się czynami, wiedzą, własna
                osobowością...i, faktem jest, jeden - choćby się starał nie wiadomo
                jak, to i tak nic mu z tego nie wychodzi, a drugiemu...wszystko
                jakby bez wysiłku...to się nazywa charyzma...
                Ale, Tadziu! Szacunku nie zdobywa się krzykiem!!!!! Jakoś nie
                wyobrażam sobie, żeby którykolwiek z szefów, których miałam,
                podniósł na mnie głossad...myślę, że by się zdziwiłwink
                • samantha.1 Re: Autorytet szefa 29.11.09, 16:47
                  Obowiązuje zasada ,że szef ma zawsze racje nawet kiedy jej nie ma .
                  Inna sprawa , to szacunek ,ten trzeba zdobywać mądrymi decyzjami , nie
                  idiotycznymi.
                  • tadeusz_ski.51 To oczywiste 29.11.09, 18:57
                    że nie można traktować wszystkich jednakowo. Jednak trzeba się trzymać pewnych
                    zasad, z których być może najważniejszą jest, układ zadaniowy - szef decyduje,
                    pracownik wykonuje. Nie przekonują mnie argumenty zwolenników tzw. struktur
                    partnerskich, to obłudny system, w którym niby wszyscy są równi ale nominalny
                    szef jest równiejszy, choćby jego udział w dorobku zespołu był tylko
                    symboliczny. Dobre dla cwanych buców, sam nic nie umie ale zawieszony w zespole,
                    zbiera profity wynikające z dokonań pozostałych.
                    • dorota-s2 Re: To oczywiste 29.11.09, 19:38
                      Ludzie z własnej woli pójdą za kimś kto ma cechy lidera,lidera
                      tworzy jego postawa,to postawa budzi nasz szacunek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka