Dodaj do ulubionych

Przyszłość Polski

09.08.09, 21:23
Dużo tu sie pisze o historii no i dobrze. Ale ja sobie zadaję pytanie o
przyszlość, jaka ona będzie, co nas czeka za parę lat. Czy da się to jakoś
przewidzieć, albo rozważyć warianty opcje rozwoju wydarzeń?
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: Przyszłość Polski 10.08.09, 21:15
      bartos29 napisał:

      > Dużo tu sie pisze o historii no i dobrze. Ale ja sobie zadaję pytanie o
      > przyszlość, jaka ona będzie, co nas czeka za parę lat. Czy da się to jakoś
      > przewidzieć, albo rozważyć warianty opcje rozwoju wydarzeń?

      Też zadaję sobie pytanie. Moim zdaniem: generalnie może być gorzej.Tzn. w tej
      chwili, z czego nie wszyscy sobie zdają sprawę Polska znajduje się w bardzo
      dobrej sytuacji. Nie wiem ,czy nie najlepszej w swoich dziejach (jeśli można to
      jakoś stopniować). Nasz los zależy jednak w dużej mierze od siły państwa i
      pozycji w Europie i relacji z sąsiadami, którzy byli naszymi odwiecznymi
      wrogami: Niemcami i Rosją. Im bardziej oni rosną w siłę i znaczenie, tym większe
      dla nas wynika zagrożenie (ale mi się rymnęło smile). A szczególnie: jeśli oba te
      państwa rownocześnie rosną w siłę (a to się dzieje teraz). A jeszcze większe
      zagrożenie, jeśli obie te potęgi zmieniają się w autokratyczne reżimy (co nie ma
      na razie miejsca przynajmniej w wypadku Niemiec, a Rosja - to jeszcze daleka
      jest czystej autokracji). A największe zagrożenie: jeśli mają roszczenia
      terytorialne (do czego na szczęście na razie bardzo daleko).
      Inne zagrożenia wynikają z naszej sytuacji wewnętrznej. Pogłębiają się różnice
      społeczne, rośnie rozwarstwienie społeczne, co owocuje konfliktami społecznymi.
      Wiele ludzi nie identyfikuje się z tym państwem, widzi go jako wroga i to ci z
      lewa, pozbawieni pracy i perspektyw i z prawa w imię tradycyjnego katolicyzmu
      atakujący zepsucie i inne zło płynące z "Zachodu".
      --
      nonkonformiści
      • bartos29 Re: Przyszłość Polski 12.08.09, 16:42
        Dużo piszesz o zagrożeniach, poniekąd historycznych, a ja uważam, że nie
        potrzeba nam w tej chwili stwarzania poczucia zagrożenia, jakby oblężonej
        twierdzy. Właściwie więcej powinniśmy korzystać z tej duchowej swobody, jaką
        daje nam demokracja, by spojrzeć z dystansu na nas samych nie bać się krytyki,
        szyderstwa, oderwać się od tej dusznej "polskości"...
    • basilisque Re: Przyszłość Polski 12.08.09, 22:31
      bartos29 napisał:

      > Dużo tu sie pisze o historii no i dobrze. Ale ja sobie zadaję pytanie o
      > przyszlość, jaka ona będzie, co nas czeka za parę lat. Czy da się to jakoś
      > przewidzieć, albo rozważyć warianty opcje rozwoju wydarzeń?

      Może to brzmi banalnie, ale przyszłość Polski widzę w Europie, tj. w UE.
      Jak UE się rozpadnie - to wtedy niepodległość i integralność Polski może być
      zagrożona...
      • pomer_anya Re: Przyszłość Polski 14.08.09, 17:22
        Ale czy tak naprawdę POlska jest w UE niepodległa i suwerenna? Przecież to taki
        sam układ jak za ZSRR, czyli "ograniczona suwerenność", bo najważniejsze decyzje
        zapadają w Brukseli. Różnica zasadnicza jest taka, że Rosja i system gospodarczy
        "socjalistyczny" ciągnęły nas w dół, degradowały, podczas gdy Europa ciągnie nas
        w górę, w sensie cywilizacyjnym. To tak jak by się spełniło marzenie - nie o
        Niepodległości - ale o przyłączeniu Polski do Stanów Zjednoczonych jako 50 stan!
        Tyle, że wyszło akurat nie ze Stanami ale z Europą Zachodnią, ktora postanowiła
        utworzyć cos w rodzaju hiper-państwa dla przeciwstawienia się wpływom Ameryki...


        Pozdr. Ann
        • jo_ember Re: Przyszłość Polski 18.08.09, 21:32
          Tyle, że wyszło akurat nie ze Stanami ale z Europą Zachodnią, ktora postanowiła
          > utworzyć cos w rodzaju hiper-państwa dla przeciwstawienia się wpływom Ameryki..

          Uściślijmy: to nie "Europa" ale głównie Niemcy z Francją postanowiły
          uniezależnić się politycznie od USA i to m. in. w tym celu stworzono Unię E.
          jako przeciwwagę dla potęgi Jankesów. No oczywiście to tylko jeden z powodów...
        • bartos29 Re: Przyszłość Polski 22.08.09, 20:44
          pomer_anya napisała:

          > Ale czy tak naprawdę POlska jest w UE niepodległa i suwerenna? Przecież to taki
          > sam układ jak za ZSRR, czyli "ograniczona suwerenność", bo najważniejsze decyzj
          > e
          > zapadają w Brukseli.
          Widzę tu echo demagogii anty-europejskiej, te porównania z blokiem radzieckim.

          Przecież "Bruksela" to nie stolica obcego mocarstwa, tam są nasi reprezentanci,
          których wybieralismy w wyborach.
          • ilnyckyj Re: Przyszłość Polski 24.08.09, 17:00
            Nie da się ukryć jakieś zagrożenie, może nie teraz jeszcze, ale w odleglejszej
            perspektywie widać. Teraz to chamskie posunięcie propagandowe Rosji (film w TV
            ORT zwalający winę za wybuch wojny na Polskę, tego nie głosili nawet najbardziej
            zakłamani propagandyści Stalina)bardzo źle wróży. Chyba że teraz Putin "dobry
            car" uczyni coś, żeby zatrzeć to fatalne wrażenie...
            --
            nonkonformiści
    • krol-czy-krolik Re: Przyszłość Polski 26.08.09, 20:34
      Przyszłość Polski widzę we wspaniałych barwach. Przede wszystkim dlatego, że
      mamy wspaniałe położenie geopolityczne. Najnowsze wyniki badań geonometrycznych
      wskazują niezbicie, że POLSKA ZNAJDUJE SIĘ W SAMYM CENTRUM ŚWIATA. W
      związku z tym nalezy się wkrótce spodziewać, że Warszawa zostanie ogłoszona
      stolicą Świata. Konsekwencją tego faktu będzie przekształcenie Unii
      Europejskiej i rozszerzenie jej na cały świat, ale już pod nazwą Rzeczpospolitej
      Światowej.

      Nareszcie cierpienia i ofiary naszego Narodu zostaną adekwatnie nagrodzone. Amen.

      DB - przyszły Prezydent RŚ - Krollik

      • ole-na Re: Przyszłość Polski 27.08.09, 21:46
        krol-czy-krolik napisał:

        > Przyszłość Polski widzę we wspaniałych barwach. Przede wszystkim dlatego, że
        > mamy wspaniałe położenie geopolityczne. Najnowsze wyniki badań geonometrycznych
        > wskazują niezbicie, że POLSKA ZNAJDUJE SIĘ W SAMYM CENTRUM ŚWIATA. W
        > związku z tym nalezy się wkrótce spodziewać, że Warszawa zostanie ogłoszona
        > stolicą Świata.
        Dobre! Mam jednak poważne wątpliwości sad. Niestety centrum jest tam, gdzie kasa
        i kapitał, a także źródła energii. Gdyby może odkryć jakie złoża, ale nie węgla
        co to go nikt nie chce, ale ropy i gazu! To byśmy wtedy pokazali co POlak potrafi!
      • jo_ember Re: Przyszłość Polski 02.09.09, 20:59
        Doceniam twoje specyficzne poczucie humoru (co prawda mnie ono wcale nie bawi),
        ale moim skromnym zdaniem cierpienia i ofiary naszego narodu zostaną
        wynagrodzone wtedy kiedy po prostu zostaną zauważone przez tych co ich
        nie widzą, albo udają, że nie widzą.

        Jo!
        • pomer_anya Cierpienia i ofiary 16.09.09, 14:10
          Raczej nie sądzę, by eksponowanie, cierpień, ofiar i rozmaitych ran kogoś
          zainteresuje. Przyjmijmy, ze cierpienia pomogły nam w odzyskaniu Niepodległości,
          którą teraz traktujemy, jakbyśmy ją mieli od zawsze.

          Teraz trzeba pokazać, co się potrafi - stworzyć, zbudować, wyprodukować, sprzedać!
          • basilisque Cokolwiek by się miało stać... 01.11.09, 11:32
            ...w przyszłości, to jedno można teraz stwierdzić z całą pewnością: że to
            co się stanie będzie zależało w przeważającym stopniu od samych Polaków. Tzn.
            jeśli stanie się coś złego (poza katastrofami naturalnymi), to nie będziemy
            mogli na nikogo innego zwalać winy, tylko na nas samych!


            Cheers. baz
      • w.ell Re: Przyszłość Polski 20.11.09, 20:40
        krol-czy-krolik napisał:

        > Przyszłość Polski widzę we wspaniałych barwach. Przede wszystkim dlatego, że
        > mamy wspaniałe położenie geopolityczne. Najnowsze wyniki badań geonometrycznych
        > wskazują niezbicie, że POLSKA ZNAJDUJE SIĘ W SAMYM CENTRUM ŚWIATA. W
        > związku z tym nalezy się wkrótce spodziewać, że Warszawa zostanie ogłoszona
        > stolicą Świata. Konsekwencją tego faktu będzie przekształcenie Unii
        > Europejskiej i rozszerzenie jej na cały świat, ale już pod nazwą Rzeczpospolite
        > j
        > Światowej.
        >
        > Nareszcie cierpienia i ofiary naszego Narodu zostaną adekwatnie nagrodzone. Ame
        > n.
        >
        > DB - przyszły Prezydent RŚ - Krollik

        A może, Królik,w związku z powyższym, staniesz się KRÓLEM?
        >


        --
        Trzeba przemalować sufit - pomyślała
        • ole-na Re: Przyszłość Polski 21.11.09, 21:31
          w.ell napisała:

          > krol-czy-krolik napisał:
          >
          > > Przyszłość Polski widzę we wspaniałych barwach. Przede wszystkim dlatego,
          > że
          > > mamy wspaniałe położenie geopolityczne. Najnowsze wyniki badań geonometry
          > cznych
          > > wskazują niezbicie, że POLSKA ZNAJDUJE SIĘ W SAMYM CENTRUM ŚWIATA.
          > W
          > > związku z tym nalezy się wkrótce spodziewać, że Warszawa zostanie ogłoszo
          > na
          > > stolicą Świata.
          > A może, Królik,w związku z powyższym, staniesz się KRÓLEM?
          > >
          ___________
          Tu jak rozumiem kolega Krolik sobie yntelygentnie żartuje (ha,ha big_grin), ale
          wielu tak myśli na serio!
          >
    • basilisque Re: Przyszłość Polski 08.01.10, 22:24
      Prawdziwe zagrożenie dla Polski widzę w tym, że sami Polacy nie będą się
      identyfikować ze swoją ojczyzną.
      Tzn. przestaną się interesować polityką, a szczególnie - starać się rozumieć
      politykę, zajmą się swoją prywatnością poddadzą się ogłupiającemu wpływowi TV i
      Internetu.

      Wydaje mi się że coraz dalej odchodzimy od wizji społeczeństwa obywatelskiego,
      która - wydawało się - odrodzi się w 1989 roku. To niestety nie wróży nic
      dobrego ani dla nas jako społeczeństwa ani dla poszczególnych ludzi...
      • krol-czy-krolik Re: Przyszłość Polski 15.01.10, 19:35
        basilisque napisał:

        > Prawdziwe zagrożenie dla Polski widzę w tym, że sami Polacy nie będą się
        > identyfikować ze swoją ojczyzną.
        > Tzn. przestaną się interesować polityką, a szczególnie - starać się rozumieć
        > politykę, zajmą się swoją prywatnością poddadzą się ogłupiającemu wpływowi TV i
        > Internetu.
        _____________
        Jeszcze dobrze by było, gdyby szanowni politycy, dziennikarze identyfikowali się
        z Ojczyzną i starali się zrozumieć politykę, a nie zajmować się wzajemnym
        opluwaniem, podkładaniem sobie świń, oplotkowywaniem siebie i innych
        "celebrytów", lansowaniem siebie i swoich kolegów, ale z troską pochylili się
        nad społeczeństwem - to może to chociażby był początek "społeczeństwa
        obywatelskiego".

        DB. Rabbit
        • basilisque Re: Przyszłość Polski 16.01.10, 11:35
          krol-czy-krolik napisał:

          > Jeszcze dobrze by było, gdyby szanowni politycy, dziennikarze identyfikowali si
          > ę
          > z Ojczyzną i starali się zrozumieć politykę, a nie zajmować się wzajemnym
          > opluwaniem, podkładaniem sobie świń, oplotkowywaniem siebie i innych
          > "celebrytów", lansowaniem siebie i swoich kolegów, ale z troską pochylili się
          > nad społeczeństwem - to może to chociażby był początek "społeczeństwa
          > obywatelskiego".
          >
          -----------
          Postulat słuszny, tylko jak go wprowadzić w życie? Żyjemy w wielkim
          supermarkecie mediów (kultury, informacji, idei), gdzie towar kiepski i tani
          wypiera drogi i dobry. Muszę przyznać, że z dużym szacunkiem przyjąłem głos
          redaktora Lisa, który wezwał do obłożenia infamią tabloidów typu Fakt czy SE,
          ktore głównie zajmują się robieniem ludziom wody z mózgu. To było w związku z
          idiotyczną sprawą Piesiewicza, ale podobnymi sensacjami oni (i ich odbiorcy)
          żyją na co dzień.
    • ole-na Proponuję uporządkowaći 17.01.10, 18:48
      Wątek interesujący, ale trochę chaotyczny. Proponuję trochę uporządkować.
      Jak wiadomo kazdy medal ma dwie strony. Proponuję zacząć od tej gorszej czyli
      zagrożeń.

      Z zagrożeń wewnętrznych widzę takie:
      1. Pogłębiające się różnice społeczne, wynikające z kryzysu: zwiększające się
      bezrobocie, różnice między rozwijającymi się metropoliami i degradującą się
      prowincją (szczególnie na wschodzie)
      2. Kryzys w elitach partyjnych zaplątanych w mało istotnych sporach i walce o
      utrzymanie władzy (PO) lub jej przejęcie (PIS);
      3. Spadek zaufania do państwa, brak identyfikacji z państwem a coraz cześciej
      też i z narodem, a z drugiej strony wzrost szowinizmu, przy coraz większym
      wsparciu Kościoła.

      To tak na razie co mi przyszlo do glowy jeśli chodzi o tendencje negatywne (choć
      pozytywnych IMO jest więcej, ale o tym [później).
      Proszę o komentarz i ew. korekty, uzupełnienia itp.

      Pozdrawiam - Olena smile
      • pomer_anya Re: Proponuję uporządkowaći 19.01.10, 21:13
        Dodałabym jeszcze jedno zjawisko per saldo negatywne (bo może mieć też
        stronę pozytywną: to emigracja zarobkowa i drenaż mózgów. To na pewno hamuje
        nasz rozwój, gdy ludzie tu wykształceni, za pieniądze z naszych podatków
        naprawdę dobrą pracę mogą znaleźć zagranicą.
        • basilisque Re: Proponuję uporządkowaći 22.01.10, 21:23
          pomer_anya napisała:

          > Dodałabym jeszcze jedno zjawisko per saldo negatywne (bo może mieć też
          > stronę pozytywną: to emigracja zarobkowa i drenaż mózgów. To na pewno hamuje
          > nasz rozwój, gdy ludzie tu wykształceni, za pieniądze z naszych podatków
          > naprawdę dobrą pracę mogą znaleźć zagranicą.

          ________
          Ja tu bym dodał jedno groźne zjawisko: brak wiary w skuteczność mechanizmów
          demokracji. Dotyczy to wyborów (niska frekwencja), opinii publicznej (brak
          zaufania do mediów informacyjnych). To może doprowadzić do demokracji czysto
          fasadowej, która będzie przykrywką do autorytarnego oligarchizmu.


          --
          Ha, ha - said the clown!
            • dziwny_ten_swiat Re: Proponuję uporządkowaći 23.01.10, 20:02
              Jeśli chodzi o tendencje negatywne to wymieniłbym jeszcze upadek znaczenia
              polskiej kultury. Ludzie nie czytają książek. TV pokazują głównie amerykańskie
              produkcje. Ostoją polskości staje się Kościoł i to nie wróży dobrze naszej kulturze.
              • jo_ember Re: Proponuję uporządkowaći 24.01.10, 23:07
                Powyższe spostrzeżenia są może trafne, choć nie odkrywcze. Ja dodam coś równie
                nieodkrywczego, ale za to bardziej ważnego. Największym zagrożeniem wg. mnie
                jest wszechobecna korupcja, powiązania między władzą rządową i parlamentarną a
                biznesem, czy wręcz mafią. To najwieksze zagrożenie dla wolności, w tym wolnego
                rynku.

                Jo!

                • bartos29 Re: Proponuję uporządkowaći 26.01.10, 21:35
                  jo_ember napisał:

                  > Powyższe spostrzeżenia są może trafne, choć nie odkrywcze. Ja dodam coś równie
                  > nieodkrywczego, ale za to bardziej ważnego. Największym zagrożeniem wg. mnie
                  > jest wszechobecna korupcja, powiązania między władzą rządową i parlamentarną a
                  > biznesem, czy wręcz mafią. To najwieksze zagrożenie dla wolności, w tym wolnego
                  > rynku.

                  Zgadza się, w tym również zgadza się, że to nie jest odkrywcze. Ale w tym
                  miejscu chcę napisać coś bardziej odkrywczego, a jednocześnie syntetyzującego
                  dwa pozornie odległe punkty. Otóż uważam, że korupcja i układy w polityce
                  biorą się stąd, że społeczeństwo nie uczestniczy w polityce, odwraca się od
                  polityki i nie uczestniczy w tworzeniu polityki
                  chociaż wszelkie narzędzia
                  do uczestnictwa w ramach demokracji parlamentarnej - posiada. I może po prostu -
                  trzeba to ludziom uświadamiać!
                  • basilisque Re: Proponuję uporządkowaći 30.01.10, 23:43
                    bartos29 napisał:

                    > jo_ember napisał:
                    >
                    Otóż uważam, że korupcja i układy w polityce
                    > biorą się stąd, że społeczeństwo nie uczestniczy w polityce, odwraca się od
                    > polityki i nie uczestniczy w tworzeniu polityki
                    chociaż wszelkie narzędzia
                    > do uczestnictwa w ramach demokracji parlamentarnej - posiada. I może po prostu
                    > -
                    > trzeba to ludziom uświadamiać!

                    __________
                    Racja i jeszcze raz - racja! Tylko, że też na tym trzeba się znać, mieć czas,
                    żeby się znać. Reforma finansów publicznych - wiem, że to sprawa ważna, dotyczy
                    każdego (podatki! dług publiczny! budżetówka itd.), ale załatwienie sprawy
                    musimy zostawić specjalistom. Musimy założyć, że rządzą państwem fachowcy, a
                    jeżeli którychś z nich robi tam sobie prywatę - to ryzykuje, że dostanie się na
                    łamy brukowców i nie tylko...
                    --
                    Ha, ha - said the clown!
      • ilnyckyj Re: Przyszłość Polski 06.02.10, 14:35
        Tu widzę polemikę z artykułem Ziemkiewicza,z ub. roku, który - co trzeba
        przyznać postawił ważne pytania przed polskimi politykami i w ogóle przed nami -
        Polakami.

        Obaj posługują się typowym dla "polityki realnej" pojęciem "stref wpływów". Ale
        też obaj wikłają się w sprzeczności wynikające z ich skrajnie prawicowego
        widzenia świata i stosunku do PRL-owskiej przeszłości. Jeżeli ten PRL jawi im
        się jako wcielenie samego zła, to tym samym podważają nawet te geopolityczne
        korzyści, jakie przyniósł współczesnym Polakom PRL. Jeżeli to była
        niesprawiedliwa, nieludzka sowiecka okupacja, to może rację będą mieli ci
        Niemcy, którzy też od tej okupacji ucierpieli, żeby domagać się zwrotu ich
        prawowitych ziem. Jeżeli wszysko w PRL było zle, to złe były też granice,
        wypędzenie Niemców i Ukraińców!
        Do takich wniosków może doprowadzić prawicowo-antykomunistyczne zaślepienie.
        --
        nonkonformiści
    • basilisque Re: Przyszłość Polski 02.04.10, 19:50
      Niedawno właśnie stanąłem na moście łączącym Polskę z RFN, przez bardzo wąską
      rzeczkę. Można przechodzić swobodnie, jak by nie istniała granica. Ale jednak
      ona jest. Po jednej stronie jest nasz kraj, po drugiej - kraj, który w ubiegłym
      wieku najechał na nas, zniszczył, upokorzył, wymordował miliony niewinnych
      ludzi, a w końcu sam ucierpiał, stracił miliony swoich obywateli (w jakiejś
      części też niewinnych cywilów), przegrał z kretesem, został upokorzony i
      wypędzony z ziem, które od wieków zamieszkiwał.

      I tę swoją klęskę uznał za zasłużoną. Przyznał się - jako naród - do winy za
      rozpętanie Apokalipsy. Dzięki temu możemy teraz czuć się gospodarzami na
      wielkich obszarach, które przez długie lata należały do Niemiec. Które oni
      zagospodarowali i ucywilizowali.

      Ale też rodzi się we mnie wątpliwość: czy może ktoś tam u nich nie zaczyna
      podważać tego poczucia winy. Zdejmować krok po kroku tzw. historycznej
      odpowiedzialności i wydobywać swoje krzywdy. Podkreślać współodpowiedzialność
      innych krajów za wybuch wojny.

      Jaki wniosek?
      Musimy się szykować na dążenie do rewizji granic i jakieś formy ekspansji.
      Jeżeli Niemcom uda się zakwestionować lub tylko podważyć swoją winę, mogą
      zakwestionować karę, którą na nich nałożono, w tym wypędzenie, ze swoich ziem.
      To jest pewne zagrożenie dla Polski.
      A może - dużo naszych rodaków uważa, że powrót Niemców wcale nie byłby taki zły?
      Że wzrósłby np. poziom życia itp.? Tym większe zagrożenie dla Polski...
      --
      Ha, ha - said the clown!
      • apersona Narodowcy i indywidualiści 15.08.10, 22:14
        basilisque napisał: o narodzie Niemieckim

        > ... Przyznał się - jako naród - do winy za
        > rozpętanie Apokalipsy. Dzięki temu możemy teraz czuć się gospodarzami na
        > wielkich obszarach, które przez długie lata należały do Niemiec. Które oni
        > zagospodarowali i ucywilizowali.
        >
        > Ale też rodzi się we mnie wątpliwość: czy może ktoś tam u nich nie zaczyna
        > podważać tego poczucia winy. Zdejmować krok po kroku tzw. historycznej
        > odpowiedzialności i wydobywać swoje krzywdy. Podkreślać współodpowiedzialność
        > innych krajów za wybuch wojny.


        Według Klausa Bachmanna "Długi cień III Rzeszy" problemy ze zrozumieniem między Polakami a Niemcami biorą się stąd że Polacy myślą paradygmatem narodowym - cierpienia narodu Polskiego, wina narodu Niemieckiego - a Niemcy indywidualistycznie - cierpienia jednostek, moralna odpowiedzialność za przeszłość i granice posłuszeństwa jednostki wobec państwa.
        • trzcinka78 Re: Narodowcy i indywidualiści 25.10.10, 21:35
          apersona napisała:

          > basilisque napisał: o narodzie Niemieckim
          >
          > > .Ale też rodzi się we mnie wątpliwość: czy może ktoś tam u nich nie zaczyn
          > a
          > > podważać tego poczucia winy. Zdejmować krok po kroku tzw. historycznej
          > > odpowiedzialności i wydobywać swoje krzywdy. Podkreślać współodpowiedzial
          > ność
          > > innych krajów za wybuch wojny.
          >
          >
          > Według Klausa Bachmanna "Długi cień III Rzeszy" problemy ze zrozumieniem między
          > Polakami a Niemcami biorą się stąd że Polacy myślą paradygmatem narodowym - ci
          > erpienia narodu Polskiego, wina narodu Niemieckiego - a Niemcy indywidualistycz
          > nie - cierpienia jednostek, moralna odpowiedzialność za przeszłość i granice po
          > słuszeństwa jednostki wobec państwa.
          No właśnie: każdy myśli tak jak mu wygodniej!
    • basilisque Re: Przyszłość Polsk po katastrofie.i 11.04.10, 10:50
      Teraz stanęliśmy na rozstajach. Przez głupi wypadek. Coś, co było nie do
      przewidzenia.
      Nie przewiduję po okresie załoby jednak wielkich zmian w polityce i wybuchu
      narodowej solidarności. Jedna tendencja pozytywna, o ktorej tu pisaliśmy może
      się wzmocnić: proces zbliżenia i w przyszłości połączenia (w koalicji) PO i PiS!
      --
      Ha, ha - said the clown!
      • krol-czy-krolik Re: Przyszłość Polsk po katastrofie.i 15.04.10, 15:03
        Nie widzę tego narodowego "kochajmy się". Teraz się mówi, że ci co naśmiewali
        się z naszego Prezydenta dzisiaj go podziwiają, kochają i chwalą. Obłudnicy.Może
        i racja. Ale w ogóle do tej pory wszelkich polityków traktowało się z
        lekceważeniem, jako głównie oszustów, hochsztaplerów, co obiecuja i nie
        dotrzymują, biją sie o stołki, biora wysokie uposażenia,łapówki itp. A ja
        uważam, że może w ogóle powinnismy inaczej traktować polityków. To jednak ciężki
        i odpowiedzialny zawód. Oczywiście są tu różne typy, ale nie wszyscy tacy jak z
        filmu Sekielskiego.
        • basilisque Re: Przyszłość Polsk po katastrofie.i 18.04.10, 19:23
          krol-czy-krolik napisał:

          > uważam, że może w ogóle powinnismy inaczej traktować polityków. To jednak ciężk
          > i
          > i odpowiedzialny zawód. Oczywiście są tu różne typy, ale nie wszyscy tacy jak z
          > filmu Sekielskiego.

          I może jakaś część ludzi jednak doceni wagę polityki i samych polityków.

          Co do Sekielskiego i tego typu hucpiarskiego dziennikarstwa: też mam nadzieję,
          że i to jakoś się zmieni. Nie chodzi o to, żeby nie krytykować, tylko, żeby nie
          robić z tego efekciarski show, ale pokazać pewne mechanizmy w polityce.


          --
          Ha, ha - said the clown!
        • w.ell Re: Przyszłość Polsk po katastrofie.i 29.04.10, 17:25
          Mnie np. było bardzo żal, a tak naprawdę nie pasjonowało mnie co mówił i jak się
          zachowywał. Żal wszystkich ludzi, którzy tak głupio zginęli. Przecież tam byli
          bardzo różni ludzie ze wszystkich "opcji"! Dlatego nie wyróżniam w tym nikogo.
          --
          Trzeba przemalować sufit - pomyślała
    • ilnyckyj Re: Przyszłość Polski 15.08.10, 19:49
      Teraz zaczynam się niepokoić. Ta historia tragiczna przeradzająca się w groteskę
      jakby żywcem z Mrożka. A w tle pomruki nadciągającego (jednak) kryzysu
      ekonomicznego.
      Ja np. Balcerowicza nie uważam za oszołoma i jego przestrogi traktowałbym poważnie.
      --
      nonkonformiści
        • basilisque Re: Kryzys ekonomiczny 17.08.10, 22:06
          apersona napisała:

          > Przed czym ostrzega Balcerowicz?
          Przed nadmiernym deficytem, rozdętymi wydatkami budżetu. Generalnie nie chce
          równoważenia budżetu zwiększaniem podatków jak to robi rząd, ale tnąc wydatki
          (czyli - m.in. pensje z budżetówki). Tusk odpowiedział mu dość arogancko, co
          samo w sobie - nie wróży dobrze...


          --
          Ha, ha - said the clown!
          • ilnyckyj Re: Kryzys ekonomiczny 18.08.10, 16:36
            Jeżeli PO jakoś usiluje "grać" tą smoleńsko-krzyżową paranoją, by odwrócić uwagę
            od nadciągającego kryzysu i podwyzek cen ( w związku z podwyżką Vatu) - to jest
            to gra bardzo krótkowzroczna i może się b. źle skończyć dla PO i dla nas
            wszystkich. Jak ta "czarna dziura" mentalna wyprodukowana przez obrońców krzyża
            połączy się z niezadowoleniem społecznym z powodu podwyżek, bezrobocia i innych
            konsekwencji kryzysu - to widzę naszą przyszłość w bardzo czarnych barwach!
            --
            nonkonformiści
              • ilnyckyj Re: Kryzys ekonomiczny 04.11.10, 21:32
                pomer_anya napisała:

                > ilnyckyj napisał:
                >
                > > wszystkich. Jak ta "czarna dziura" mentalna wyprodukowana przez obrońców
                > krzyża
                > ___________
                > Czy możesz objaśnić co to za "czarna dziura"?

                Mściwa, ciemna zaciekłość i zajadłość. W sosie różnych "spiskowych" fobii.


                --
                nonkonformiści
      • ole-na Re: Przyszłość Polski 16.08.10, 20:24
        Pan prof. Balcerowicz traktuje ludzi jak materiał, na którym można
        przećwiczyć bardzo słuszne teorie ekonomiczne. To mu się udało 20
        lat temu, dzięki temu, że po latach komuny ludzie byli gotowi znieść
        wszystko, by wyjść z tego bagna (ale i tak nie obeszło się bez
        problemów: "wojna na górze", "Tymiński"). Dzisiaj już nie jesteśmy
        gotowi do takich poświęceń.
        • apersona Re: Przyszłość Polski 17.08.10, 14:36
          ole-na napisała:

          > Pan prof. Balcerowicz traktuje ludzi jak materiał, na którym można
          > przećwiczyć bardzo słuszne teorie ekonomiczne. To mu się udało 20
          > lat temu, dzięki temu, że po latach komuny ludzie byli gotowi znieść
          > wszystko, by wyjść z tego bagna (ale i tak nie obeszło się bez
          > problemów: "wojna na górze", "Tymiński").

          To co zrobił Balcerowicz 20 lat temu to była ciężka orka na ugorze po kilkanaście godzin dziennie, a nie jakieś ćwiczenia od niechcenia z teorii ekonomii.
          Swoją drogą ciekawa jestem jak to się odbywało po kolei

          Żadna ekonomia nie poradzi nic na ludzkie pragnienia żeby przyszedł jakiś prezydent/wódz/guru i uwolnił ich od troski o własne życie "Tymiński"
          albo pragnienie władzy usprawiedliwiane zasługami w walce z komunizmem, bo chyba na tym polegała "wojna na górze"

          • ole-na Re: Przyszłość Polski 17.08.10, 18:08
            apersona napisała:

            > ole-na napisała:
            >
            > > Pan prof. Balcerowicz traktuje ludzi jak materiał, na którym można
            > > przećwiczyć bardzo słuszne teorie ekonomiczne.
            > To co zrobił Balcerowicz 20 lat temu to była ciężka orka na ugorze po kilkanaśc
            > ie godzin dziennie, a nie jakieś ćwiczenia od niechcenia z teorii ekonomii.
            > Swoją drogą ciekawa jestem jak to się odbywało po kolei
            >
            > Żadna ekonomia nie poradzi nic na ludzkie pragnienia żeby przyszedł jakiś prezy
            > dent/wódz/guru i uwolnił ich od troski o własne życie "Tymiński"
            > albo pragnienie władzy usprawiedliwiane zasługami w walce z komunizmem, bo chyb
            > a na tym polegała "wojna na górze"
            >
            Zgadzam się z Tobą i nie widzę sprzeczności między naszymi wypowiedziami. Ja
            podziwiam Balcerowicza i wiem ile go to wszystko kosztowało, choć z drugiej
            strony mógł sie pochwalić sukcesem i stał się "guru" ekonomicznym krajów
            post-sowieckich. Ale przemiana której dokonał zburzyła cały istniejący porządek
            (czy raczej nieporządek, ale w którym ludzie jakoś układali sobie życie)
            pozbawiła miliony ludzi miejsc pracy, bezpieczeństwa socjalnego, wrzucila na
            głęboką wodę bez podstaw pływania. Z tym, że większość ludzi była wtedy gotowa
            zaakceptować nawet wielkie wyrzeczenia, byleby się wydostać z tego
            komunistycznego bezsensu. Dzisiaj - nie wiem czy ludzie są gotowi na takie
            wyrzeczenia, a one - jak twierdzi Balcerowicz są niezbędne. Inaczej - tak uważa
            , ale nie tylko on - znajdziemy się w sytuacji podobnej do Grecji.
              • essor Re: Przyszłość Polski 21.08.10, 20:09
                krol-czy-krolik napisał:

                > Wyrzeczenia. Jako Polacy-katolicy-chrześcijanie powinniśmy być
                > gotowi na wyrzeczenia. Chrystus wymaga od nas wyrzeczeń. Nie
                > buntować sie - tylko wyrzekać się... A nagroda w Niebie!

                No ale właśnie nasz Pan Premier i Pan Prezydent nie chcą, żebyśmy tak bardzo się
                wyrzekali! Chcą nam darować "bolesne" reformowanie.
                • jo_ember Re: Przyszłość Polski 22.08.10, 10:20
                  essor napisał:

                  >> No ale właśnie nasz Pan Premier i Pan Prezydent nie chcą, żebyśmy
                  tak bardzo si
                  > ę
                  > wyrzekali! Chcą nam darować "bolesne" reformowanie.

                  Panowie ci chcą się tak wymknąć od odpowiedzialności za to co się
                  dzieje i już z góry mówią : "co złego to nie my"
                  A my? TONIEMY wink
      • ilnyckyj Re: Przyszłość Polski 03.09.10, 21:20
        mala200333 napisała:

        > Obawiam sie o PRZYSZLOSC Polski. Ta walka PISu z PO zle wrozy Polsce

        Zgadzam się częściowo: to głównie PIS w obecnej postaci źle wróży Polsce. Wg.
        mnie dla nas, jeśli chcemy być w miarę cywilizowanym, demokratycznym krajem, to
        lepiej, żeby jaka bardziej cywilizowana część PiSu połączyło się w
        centroprawicowej koalicji z PO a naprzeciw mieliby socjaldemokrację
        centro-lewicową. Taki był przecież pierwszy plan - PO-PIS.


        --
        nonkonformiści
    • natalia-ivanovna Re: Przyszłość Polski i Solidarność 04.09.10, 20:52
      Teraz wiem, że przyszłość Polski zależy od mentalności Polaków. Czy przeważą ci
      co pomstują, mają za złe, tęsknią za dawnymi socjalnymi przywilejami, że "sie
      należy", czy ci co bez zawiści wobec innych idą do przodu, harują, nie boją się
      wyzwań, mają pomysły i chcą je realizować (Czyli nie ci z NSZZ Solidarność i Pisu).
      • pomer_anya Re: Przyszłość Polski i Solidarność 30.10.10, 19:10
        natalia-ivanovna napisała:

        > Teraz wiem, że przyszłość Polski zależy od mentalności Polaków. Czy przeważą ci
        > co pomstują, mają za złe, tęsknią za dawnymi socjalnymi przywilejami, że "sie
        > należy", czy ci co bez zawiści wobec innych idą do przodu, harują, nie boją się
        > wyzwań, mają pomysły i chcą je realizować (Czyli nie ci z NSZZ Solidarność i Pi
        > su).
        **********
        Bardzo to - przepraszam - schematycznie i prostacko wygląda. Trochę tak jak propaganda z czasów Gierka. Że tu Naród buiduje - a garstka wichrzycieli przeszkadza.
        • basilisque Re: Przyszłość Polski i solidarność przez małe"s" 07.11.10, 17:29
          pomer_anya napisała:

          > natalia-ivanovna napisała:
          >
          > > Teraz wiem, że przyszłość Polski zależy od mentalności Polaków. Czy przew
          > ażą ci
          > > co pomstują, mają za złe, tęsknią za dawnymi socjalnymi przywilejami, że
          > "sie
          > > należy", czy ci co bez zawiści wobec innych idą do przodu, harują, nie bo
          > ją się
          > > wyzwań, mają pomysły i chcą je realizować (Czyli nie ci z NSZZ Solidarnoś
          > ć i Pi
          > > su).
          > **********
          > Bardzo to - przepraszam - schematycznie i prostacko wygląda. Trochę tak jak pr
          > opaganda z czasów Gierka. Że tu Naród buiduje - a garstka wichrzycieli przeszka
          > dza.

          A ja myślę tak:
          Idą ciężkie czasy. I tu solidarność - polska, społeczna, a także międzypokoleniowa nam się przyda. Ale - czy będzie możliwa? Po tym co wyrabia Kaczyński i jego zwolennicy - nie wiem.
          --
          Ha, ha - said the clown!
    • ilnyckyj PO + PiS? 11.11.10, 23:00
      Chciałbym tu przytoczyć prorocze słowa Bazylego, tuż sprzed katastrofy narodowo-smoleńskiej:

      Powoli rozgrzewa się atmosfera przed wyborami. Efektowna i ryzykowna kampania
      wewnątrz PO. Niemrawy kongres PIS.

      Mnie się zdaje, że różnice między partiami tymi będą coraz mniejsze, mimo
      pozorów zażartego antagonizmu. Zaczyna się schyłek Braci K., a po ich odejściu
      przewiduję osłabienie PiS i wchłonięcie go przez PO.


      To było pisane powyżej w marcu br. I coś mi się tak zdaje, że obecne wstrząsy w PIS to mogą być początki ruchu w stronę PO i marginalizowani nie będą "liberałowie", ale właśnie hardcore z Jarkiem na czele. Wylądują w objęciach Rydzyka z Macierewiczem w roli Rycerza Jedynej Prawdy.
      --
      nonkonformiści
      • sexilola_automatic Re: PO + PiS? 14.11.10, 20:15
        Obecna kampania PO pod na pozór idiotycznym hasłem " z dala od polityki" wychodzi naprzeciw coraz większemu zmęczeniu ludzi chaotyczną bijatyką wokół symboli, śledztwa, katastrofy itp. Strzał może się odbić rykoszetem, bo hasło można przerobić na "PO - z dala od polityki" (tzn. niech odejdą smile )
      • bartos29 Ostrożny pesymizm 25.11.10, 21:12
        Po ostatnim wyborczym spektaklu, rozłamie w PIS: może wydobędziemy się z tego fatalnego splątania PO contra PiS, na które w oczach fatalistów różnych wydawało się , że jesteśmy skazani. Pojawiają się "trzecie siły". Ale lęk przed tąpnięciem się wzmaga. Jego sygnały dochodzą od ekonomistów - mowa była już o Balcerowiczu, teraz głównym katastrofistą jest Krzysztof Rybiński. Wszyscy mówią o rosnącym długu publicznym i szukają cięć w wydatkach, które mają nas ocalić, kosztem... właśnie - jakim kosztem? I czyim kosztem? Nikt tu nie jest skłonny do poświęceń. Nadchodzą dni największej próby dla PO a Tuska w szczególności. To już jest stąpanie po linie. Życzę mu dobrze, bo uważam go za faceta nieprzeciętnego, który nawet rozwinął się w trakcie sprawowania władzy, teraz musi umieć ludzi przygotować na ciężkie czasy, ale bez wpadania w panikę. Uniknąć niebezpieczeństw, które mu szykuje jego własna partia, pełna karierowiczów, partia władzy i samozadowolenia.
        Zbliża się godzina prawdy.
        • basilisque Re: Ostrożny pesymizm 26.11.10, 21:44
          Właściwie Tusk powinien krzyczeć - ludzie, idą ciężkie czasy! I chętnie może by to wykrzyczał, ale boi się: 1.paniki, 2.że straci popularność, 3. że będzie głównym oskarżonym!
          To dla niego faktycznie krytyczna próba. Czy powie rzeczy niepopularne, które uderzą zwykłych ludzi po kieszeniach (wtedy Kaczor wykrzyknie: a nie mówilem) i uczciwie przedstawi drogę wyjścia, czy będzie dryfował. Pewnym atutem - jeszcze - jest fakt, że to nie tylko nasze problemy i że cały świat się boryka. Może zwalić to na sytuację światową i ludzie to zrozumieją (przynajmniej duża część). POwinien wyciągnąć rękę do grupy Kluzik-Rostkowskiej.
          --
          Ha, ha - said the clown!
    • bartos29 Polska w interpretacji J.M. Rymkiewicza 05.12.10, 19:05
      Już w innym wątku przytoczyłem fragment jego wywiadu w Newsweeku. Ale chyba warto przeczytać cały. Ja po prosto nie wiem, czy ten człowiek, intelektualista w końcu mówi to wszystko serio. Jeżeli tak: to rzeczywiście już zużyte pojęcie "oszołom" - doczekało się egzemplifikacji wink

      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/czy-to-juz-koniec-jaroslawa-kaczynskiego-rymkiewicz-woli-wierzyc-w-odzyskanie-niepodleglosci,68403,1
        • basilisque Re: Polska w interpretacji J.M. Rymkiewicza 13.12.10, 20:59
          Jak je definiuje? Pisze o tym - uważa, że niepodległość - to podmiotowość. To znaczy bycie podmiotem a nie przedmiotem czyjejś polityki. To wszystko nie są błahe kwestie, trzeba by je rozwinąć. Jeśli chodzi o to skrajne stanowisko - w tej chwili uosabiane przez PiS to są tu dwa elementy. Pierwszy - to diagnoza sytuacji i problem zachowania naszej tożsamości w otaczającym nas niekoniecznie przyjaznym, a na pewno ekspansywnym ekonomicznie, politycznie i kulturowo świecie. Drugi - to wynikający stąd program uzbrajania się, okopania się w Narodzie, we własnej tożsamości jak w twierdzy. Myśle, że to pierwsze - jest godne uwagi i dyskusji. To drugie - jest absolutnie ślepym zaułkiem. Ale pytanie jest aktualne: jak bronić własnej tożsamości bez okopywania się, sztucznej czy wymuszonej jedności zachowując otwartość na dialog, śmiech, czy nawet bluźnierstwa w stylu Palikota? Jeżeli w naszej mentalności zostanie tylko uwielbienie dla symboli, krzyży, poczucie narodowej krzywdy, to wkrótce duża część Polaków będzie chciała uciekać od tej Polski, ktora zamieni się w jakąś skamielinę.
          Dzisiaj największy dramat nie rozgrywa się między Narodem a jego Wrogami - lecz między Polakiem i Człowiekiem, który nie mieści się w narzuconej mu formie.
          --
          Ha, ha - said the clown!
    • bartos29 A jednak - optymizm 17.12.10, 21:55
      Ostre gromy spadają na rząd ze strony nawet jego intelektualnego zaplecza: że dryfuje , nie ma żadnego planu, żadnego projektu czy wizji. Prawda to, ale - za tymi wołaniami o projekty wizje i śmiałe plany kryją się gwałtowne zmiany, które zawsze znajdą wielu przeciwników. Myślę, że co do generalnej strategii ten rząd nie różni się od np. Balcerowicza, czy nawet Rybińskiego. Więcej: nawet od p. prof. Gilowskiej, która - jak myślę - gdyby nie personalne niechęci i żale, nie różniłaby się w niczym od ekonomistów związanych z PO. Najważniejsze różnice są w szczegółach, konkretnych krokach. Na pewno Tusk i jego ekipa robią wszystko by uniknąć radykalnych posunięć. Tu - paradoksalnie - tacy krytycy jak Balcerowicz czy Rybiński im pomagają, budząc strach przed kryzysem i tym samym uśmierzając ewentualne bunty. To samo robi Gilowska piętnując "rozdęty dług publiczny" - tym w sumie wzmacnia politykę obecnego rządu nie wprost, ale pośrednio: strasząc ludzi widmem kryzysu.
    • ilnyckyj Pochwała Tuska 21.12.10, 17:22
      Być może narażę się tu wielu osobom, ale bardzo pozytywnie odbieram Tuska i jego rząd, bardziej niż wtedy, gdy trzy lata temu przejmowali władzę. Taka postawa - wiem - nie jest popularna, bo raczej przyjęło się u nas krytykować i opluwać wszystkich, którzy właśnie sprawują władzę. Myślę, że Historia doceni Tuska i uzna go za jednego z najlepszych premierów w naszych dziejach (co prawda nie było ich tak bardzo dużo)
      --
      nonkonformiści
        • ilnyckyj Pochwalić, ale nie przechwalić! 29.12.10, 21:01
          essor napisał:

          > Wymień chociaż jedną rzecz,za którą można faktycznie pochwalić tego wybitnego c
          > złowieka (tylko nie boiska dla orlików, bo to śmiechu warte!)

          Chwalę go bo jest ostrożny, zrównoważony i odpowiedzialny. Wie, że ci którzy robili "wielkie skoki" polegli (np. sławetne rządy AWS ze swoimi wielkimi reformami, które faktycznie były b. ambitne, ale rozbiły się przez opór materii i także złe przygotowanie, zresztą wszystkie wielkie reformy są źle przygotowane, bo najczęściej społeczeństwo, ani aparat państwowy nie jest do nich przygotowany). Ale też bez przesady - nie można przechwalać. Uważam po prostu za Wolterem: że jest "najlepszym z możliwych".


          --
          nonkonformiści
          • ilnyckyj Pewna gra 10.01.11, 18:46
            Sądzę, że Bartos tutaj wskazał b. trafnie na pewne rozgrywanie konfliktu z Balcerowiczem. Podjerzewam , że Tusk myśli podobnie do prof. B., ale stosuje maksymę swojego krajana z Prus Wschodnich - Bismarcka: "polityka jest sztuką rzeczy możliwych".
            --
            nonkonformiści
            • apersona Re: Pewna gra 10.01.11, 19:22
              ilnyckyj napisał:

              > ... Tusk myśli podobnie do prof. B., ale stosuje maksymę swojego krajana z Prus Wschodnich - Bismarcka : "polityka jest sztuką rzeczy możliwych".

              Krajana ale nie z Prus Wschodnich. Prusy Wschodnie to te na wschód od Wisły. Bismarck miał majątek w Warcinie koło Słupska, na Pomorzu.
              A maksyma dobra w swym realiźmie

                • ilnyckyj Wracając do polityki... 28.02.11, 20:17
                  Nie zmienia to faktu, że Bismarck miał rację, tylko czy to nie jest racja zbyt ogólna? Bo w jaki sposób, kto może określić co jest a co nie jest możliwe?

                  Jeśli chodzi o POlskę - to dzisiaj mam wrażenie, że jej los w niewielkim stopniu zależy od niej samej. Historia wyposażyła nas w pewne atuty (położenie geograficzne, jednorodność kulturowo-etniczna), ale im potężniejsze wichury wieją tym te atuty mają znaczenie coraz mniejsze. Olbrzymi deficyt położy nas. Żeby z nim walczyć, trzeba iść pod prąd, obcinać ludziom dochody, obniżać stopę życiową, a ten rząd nie ma na tyle odwagi. A gdyby ją nawet miał - to przestałby rządzić/
                  --
                  nonkonformiści
                  • basilisque Mały Wernyhora 23.03.11, 21:52
                    Katastrofy naturalne same w sobie nie spowodują załamania cywilizacji, ale przyśpieszą konflikty, które spowodują, że ludzie będą się zabijać i dojdzie do może poważnej wojny, coś w rodzaju obecnej sytuacji w krajach arabskich. ALE TO WSZYSTKO JESZCZE NIE W TYM ROKU. I - W BEZPIECZNEJ ODLEGŁOŚCI OD NAS.
                    A u nas - aby przetrwać wybory i nie dać się PIS-owi. Bo tak naprawdę to teraz oni są niebezpieczni! PO trochę osłabła, oklapła, ale naprawdę nie jest najgorsza. Co do Tuska - to jestem zdania (innego niż większość moich znajomych), że on urósł i rozwinął się w czasie sprawowania władzy. Jak PO się utrzyma to możemy mieć jeszcze parę lat różnych problemów, ale jednak - spokoju ( to też się liczy w tych burzliwych czasach). Więc jednak polityka jest ważna!
                    --
                    Ha, ha - said the clown!
                    • jo_ember Re: Mały Wernyhora 31.03.11, 13:42
                      Śmiać mi się chce po przeczytaniu powyższego. Tusk się rozwinął! Ha, ha. Chyba w kwestii utrzymania się u władzy nic nie robiąc i nie dotrzymując żadnych obietnic. Straszenie PISem to już naprawdę niewiele ludzi bierze.
                      • natalia-ivanovna Re: Mały Wernyhora 31.03.11, 21:29
                        jo_ember napisał:

                        > Śmiać mi się chce po przeczytaniu powyższego. Tusk się rozwinął! Ha, ha. Chyba
                        > w kwestii utrzymania się u władzy nic nie robiąc i nie dotrzymując żadnych obie
                        > tnic. Straszenie PISem to już naprawdę niewiele ludzi bierze.

                        Powtarzasz te demagogię PiS i SLD (dziwnie podobne!). Ja go naprawdę podziwiam, że jednak sprostał zadaniu, w czasach - naprawdę trudnych, światowego kryzysu, którego nie miał PIS jak rządził ani przedtem SLD.
                        • basilisque Re: Mały Wernyhora 06.04.11, 22:46
                          Nie zapominajmy, że cały czas żyjemy w kryzysie światowym, którego charakter tak naprawdę trudno określić. Prawdopodobnie jest to kryzys generalnie kapitalizmu, który zaczyna zjadać swój własny ogon.
                          Moim zdaniem jest to czas "ratowania mebli" niż "odważnych reform i wizji". Jeżeli z taką diagnozą się zgadzamy, to PO jest dobrym wyborem, tzn. najmniejszym złem.
                          --
                          Ha, ha - said the clown!
                          • natalia-ivanovna Re: Mały Wernyhora 25.04.11, 22:19
                            Myślę, że za tą kłótnią o OFE, między dotychczasowymi przyjaciółmi tak naprawdę chodzi o politykę społeczną rządu. OFE mają załatać deficyt, ktory powstaje z wydatków na różne przywileje: górnicze i nie tylko. Balcerowicz woła: ciąć! Ale Tusk ma już inną perspektywę, społecznych kosztów i możliwego buntu.
                            A PIS w tej sprawie siedzi cicho. Oni też nie cięliby tych przywilejów, jeszcze by je rozszerzyli. Za autorytet ekonomiczny robi jakas pani Szydło, a prawdziwa ekonomistka przyboczna Kaczyńskiego - Zyta Gilowska - nie wypowiada się.
                            • ilnyckyj W oczekiwaniu na katastrofę 27.04.11, 22:13
                              Tak to trafne spostrzeżenie. Zresztą Balcerowicz na to wskazywał i on by ciął bezlitośnie tak jak ciął w 1990 roku. Ale to nie jest takie proste. W tym sporze jestem bardziej po stronie Tuska, tylko że mówmy nie o OFE, ale prawdziwych przyczynach deficytu. Rząd znalazł się między młotem oczekiwań i zobowiązań wywalczonych przez mocne lobbies a kowadłem możliwości. Jak uda mu się przemknąć i wygrać wybory - będzie mistrzem.
                              --
                              nonkonformiści
                              • krol-czy-krolik Re: W oczekiwaniu na katastrofę 13.05.11, 15:48
                                Zresztą Balcerowicz na to wskazywał i on by ciął b
                                > ezlitośnie tak jak ciął w 1990


                                To jakaś dziwna prawidłowość tych co są na stołkach - w państwie i w "byznesie". Wszyscy by chętnie cięli. To samo mój szef. Też uważa, że wszyscy za dużo zarabiają (tylko nie on sam!)
    • ole-na Re: Przyszłość Polski 27.08.11, 22:19
      Teraz się mówi, że Polska pod obecnymi rządami dryfuje. A powinna płynąć, ostro do przodu. Być może. Ale te Wielkie Plany pachną mi hochsztaplerstwem. A dryfowanie? To prawda, niestety. Z tym, że dryfować też trzeba potrafić, to wcale nie łatwa sztuka. Ja wolę dryfować z PO niż płynąć z PiS czy Sld.
      • ilnyckyj Dryfowanie? Na linie... 16.10.11, 21:53
        Tak. Nie ma nastroju triumfu. I bardzo dobrze. Dobrze, że nie było tym razem (nie wiem czy ktoś to zauważył) - żadnych obietnic. A mimo to wygrali! Dzięki umięjętnemu podbijaniu bębenka Strachu. Przed przyszłością. Nadciągającą katastrofą. To nie jest tylko propaganda i straszenie. Po dzisiejszych marszach "oburzonych" (i - niestety - bezradnych) widać, że nastroje katastroficzne narastają. Ale wbrew intencjom demonstrantów na całym świecie one raczej wzmacniają władzę istniejącą niż osłabiają.
        --
        nonkonformiści
    • bartos29 Jaka Polska? 21.12.11, 18:53
      Przeczytalem sobie ten już prawie trzyletni wąt z zainteresowaniem. Wiem też, że ludzie w większości nie znoszą polityki. Ostatni wybór PO - tez oceniam jako faktycznie wybór apolityczny, wybór za tym "żeby był spokój", "żebyśmy przetrwali".
      Uważam, że obecne elity powinny oderwać się od licytacji frazesów i przepychanek usiąść wspólnie, przy otwartej kurtynie, by odpowiedzieć sobie na pytanie jak widzą obecną Polskę, co uważają za najważniejsze dla niej teraz i w przyszłości - najbliższej i dalszej. Jakie widzą szanse i zagrożenia. Jakie kierunki działań. Trzeba się oderwać od bieżących - często emocjonalnych i histerycznych sporów.
      Ci ludzie - są opłacani z naszych podatków. Nie po to by sobie organizować medialne przedstawienia. To nasi menedżerowie - zarówno rządzący - jak i opozycja. Możemy i powinniśmy od nich naprawdę dużo wymagać!
      • krol-czy-krolik Re: Jaka Polska? 22.12.11, 11:55
        Dla mnie to bicie piany. Tak naprawdę to Polska jest taka sama za SLD, PiS czy PO. Tzn. tu na dole gdzie żyją zwykli ludzie. Ten teatrzyk na górze nie ma wpływu na to co się dzieje na dole.
        • ilnyckyj Re: Jaka Polska? 22.12.11, 19:53
          krol-czy-krolik napisał:

          > Dla mnie to bicie piany. Tak naprawdę to Polska jest taka sama za SLD, PiS czy
          > PO. Tzn. tu na dole gdzie żyją zwykli ludzie. Ten teatrzyk na górze nie ma wpły
          > wu na to co się dzieje na dole.
          ___
          To nie jest tak. Ten "teatrzyk" ma wpływ i odwrotnie: publiczność ma wpływ na "teatrzyk". Zgadzam się z Bartosem. Polska jest ważna dla nas tu "na dole". Od tego jak ma się rozwijać (albo; zwijać?), w którym kierunku iść, zależy nasz los. Od tego są politycy, nie żeby rzucać frazesami i tanimi hasełkami, bawić się w pyskówy i obrzucać szlamem, ale żeby pracować, brać odpowiedzialność za państwo. Expose premiera wysłuchałem, uważam, że to przemyślana, logiczna wypowiedź. W odpowiedzi z prawej i sprawiedliwej strony, ale też i z innych stron mogłem się spodziewać krytyki, zaproponowania innej koncepcji (o co nie jest łatwo), ale głównie słyszałem frazesy i inwektywy...
          Ale, ale - tu na naszym forum udziela się jeden zadeklarowany zwolennik PiS - jo-ember. Mam nadzieję, że się nie obraził, bo go ostatnio tu nie widuję. Może byśmy tu zrobili sobie taką zastępczą debatę, skoro nie me jej ani w sejmie ani w mediach? Ale taką rzeczywiści istotną: jaka Polska?


          --
          nonkonformiści
          • basilisque Re: Jaka Polska? 19.09.12, 21:42
            No właśnie i nie doszło tutaj do tej debaty - może dlatego, że wąt zrobił się za długi i zanim się dobrnie do tego pytania zasadniczego. Ale - ono brzmi zbyt hasłowo, partyjnie-ogólnikowo. Co do przyszłości: to chociaż coraz bardziej krytykuję kapitalizm w ogóle, a jego polską wersję w szczególności, jestem za utrzymaniem "zgniłej" kompromisowej i dryfującej polityki PO. Bo dobre dryfowanie - to naprawdę wielka sztuka!
            --
            Ha, ha - said the clown!
    • bartos29 Debata o przyszłości 20.09.12, 15:41
      W najbliższym czasie nie będzie katastrofy. Kryzys i recesja: to jeszcze nie katastrofa. To zjawiska charakterystyczne dla kapitalizmu. Katastrofą byłby np.rozpad Unii E. A to - moim zdaniem - nie nastąpi. Będą postępowały natomiast procesy z jednej strony odśrodkowe, z drugiej - centralizacyjne. Już załamuje się w tej chwili ta partnerska formuła Unii. Powoli będziemy się godzić na dominację Niemiec i trudny ich konsensus z Francją. Wokół tego sojuszu będą krążyli inni.
      • jo_ember Re: Debata o przyszłości 22.09.12, 17:39
        Pod obecnym przywództwem przyszłość widzę w czarnych barwach. Króluje przekręciarstwo wszelkiego rodzaju. Prywata, układy, nepotyzm. To wróży sytuację taką jak w XVIII wieku (pod koniec)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka