11.03.10, 18:50

Wszystko wyglądało tak, jak Justyna Kowalczyk sobie wymarzyła. W finale biegu
na kilometr stylem klasycznym prowadziła od pierwszych metrów.

Ale najgorsze przyszło w połowie dystansu, kiedy Marit Bjoergen próbowała
minąć Polkę.
a zakręcie obie straciły równowagę. Norweżka zachwiała się, ale utrzymała na
nartach. Polka przewróciła się i straciła szansę na dogonienie pozostałych
zawodniczek. Rozczarowana, kipiąca ze złości dojechała do mety szósta.

Nawet powtórki nie potrafią pomóc w odpowiedzi na pytanie, która z zawodniczek
zawiniła na zakręcie. Czy Kowalczyk przeszkodziła sobie końcem swojego kijka
czy Bjoergen najechała na nartę Polki?
www.tvn24.pl/-1,1647231,0,1,kowalczyk-upadla-w-finale-bjoergen-ja-zahaczyla,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • zak-1 Re: Pech 12.03.10, 09:17
      Co tu mowić , miała pecha. Nie mozna wszystkiego zwalać na tę Bjorg.
      • rena-ta49 Re: Pech 12.03.10, 13:32
        Przecież nikt nie wymaga od niej ,żeby stale na podium stawała .
        Jest zawodniczką z "najwyższej półki"
      • darima_ka Re: Pech 12.03.10, 20:04
        Też tak sądzę .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka