Miałam ciężkie chwile. Trzymało mnie prawie cały miesiąc. Zaczęło się od stłuczonego lusterka, wiedziałam, że coś się wydarzy

. nie trwało długo i się zaczęło. Przygotowania do wesela ruszyły. Pierwsze zakupy kiecek, kupiłam, mi się podobały . Za to córa tak skrytykowała,że chyba będzie się mamy wstydzić na tym weselu. I już miałam popapane. za parę dni wyskoczyła afera z siostrą młodego pana. 16letnia została przyłapana na wymuszaniu wymiotów. Już jest w szpitalu w Sosnowcu . Dziadek młodego pana w szpitalu, przerzuty. I następny sen po którym się boję, wypadające zęby. I znowu czekałam co się stanie. Nie cały tydzień, córka rozbiła samochód, nikt nie był ranny, tyle dobrze.Za to samochód porządnie klacnięty. Za dwa dni ja zemdlałam i rozbiłam czoło



. 5 szwów. Wierzcie mi nie chciało mi się żyć. Od dwóch tygodni jakotako spokojnie. Nie jestem odporna na stres. Jeszcze jedna taka seria i we wariatkowie wyląduję