dorota-s2
21.08.09, 20:20
Wyjechała córka z Wojtkiem i jest mi żle,bardzo żle,smutno.Zdejmuję
pościel i płaczę,zbieram drobiazgi i płaczę,najbliższe dni będę
sprzątać,prasować i nasłuchiwać,i nie będzie mały biegał po schodach
z bardzo ważną sprawą,dziewczyny nie będą się śmiać z byle powodu,po
trzech miesiącach pełnych gości,gwaru będzie czysto,cicho i
smutnie.To minie tylko trzeba zmusić się żeby rano wstać i znależć
powód żeby robić cokolwiek jutro,pojutrze...