Dodaj do ulubionych

Dialogi zakupowe - w sumie zabawne

09.03.09, 09:00
Poszłam kupować dżinsy. Mój ukochany sklep się zwinął, więc poszłam
do jakiegoś innego Opisałam sprzedawczyni dokładnie jakie dżinsy
chce podając m.in. 74 cm w pasie, 94 cm w biodrach. Pani podaje mi
spodnie na 74 w pasie. Ponieważ są proste tzn. pas i biodra są
równe, powtarzam, że potrzebuję na 94 w biodrach. Pani tłumaczy, że
rozmiar dżinsów określa się po wymiarach w pasie, a poza tym mają
dodatek stretchu i „się rozciągną”.
- po 10 cm. z każdej strony?
- no ... one są elastyczne, proszę przymierzyć

Oczywiście nie jestem w stanie naciągnąć ich na tyłek.

- To są damskie spodnie, kobiety mają biodra, dlaczego producent nie
uwzględnia tego faktu, że spodnie powinny być szersze w biodrach i
węższe w pasie? – pani uśmiecha się przepraszająco i podaje mi inne
spodnie.

W te się mieszczę w biodrach, ale odstają w pasie.

Proszę o takie, które nie odstawałaby by w pasie. Dostaję biodrówki.

Nie biodrówek nie chcę. I żeby miały węższą nogawkę. Dostaję
biodrówki rurki.
Obserwuj wątek
    • paskud_agg Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 09.03.09, 10:45
      Idę do sklepu i proszę spodnie z wysokim stanem. Dostaję 7 par. Jedyne spodnie,
      które faktycznie wysoki stan mają wyglądają jak z bazaru, a to Levis za trzy
      stówy, więc nie biorę :|

      Pozostałe spodnie to biodrówki lub nawet... pipówki, wrrrrrr...

      Pewnie pani uznała, że mają wyższy stan, bo przecież zakrywają włosy łonowe,
      albo po prostu dała co miała nie przejmując się zbytnio moimi preferencjami.
      • ibelin26 Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 09.03.09, 12:22
        Sorry, ale za pipówki, biodrówki i inne wynalazki Levisa czy
        Wranglera, to dałabym może 20 zł, bo wyglądają jak szmaty psu z
        gardła wyciągnięte. A w takie cuś ubrać się mogłabym się do domowych
        porządków. Z resztą i to nie bardzo, bo z tyłka spadać będą jak się
        człowiek schyli.

        Potrzebuje klasycznych, porządnych dżinsów, takich które (+ bluzka i
        żakiet) nadają się na mniej oficjalne dni w pracy.

        Moja mama ma typową polską figurę, czyli gruszkę – drobne ramiona a
        dół obszerny. Coś co pasuje w ramionach (bluzka, żakiet) nie pasuje
        w biodrach i odwrotnie.

        Dziewczę w sklepie – bo pani ma taką nietypową sylwetkę ... (bez
        komentarza)
    • malagracja "niech pani przytyje" 09.03.09, 14:20
      Zawsze to slysze.
      Malagracja: Dzien dobry! Poprosze spodnie rozmiar 24 lub 25 dlugosc nogawki 34.

      Ekspedientka: Niech Pani przymierzy te 26 lub 27 (!!!), dziewczyny przychodza,
      też proszą o 25 i się w te nie mieszczą. Moze beda dobre.

      Malagracja: OK (pojde przymierze, zeby udowodnic jej ze sie myli)

      Malagracja wola ekspedientke.

      Ekspedientka: Niech pani przytyje.
    • daslicht Rajstopowo 09.03.09, 19:07
      Przychodzi Kasieńka do sklepu z rajstopkami, w tym samym czasie do
      sklepu wchodzi pewna Starsza Pani - niska i grubiutka. Przychodzi
      Dziunia Ekspedientka:

      DE: Dzień dobry, co dla pań?
      SP: Rajstopy
      K: Rajstopy
      DE: O, to fajnie, podam paniom za jednym razem (podchodzi do półki).
      Jaki rozmiar?
      SP: Piątki
      K: Piątki
      DE: (karp)

      po paru sekundach

      DE: Nie ma

      :)


      Ta sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, że rajstopki powinny
      mieć dwa wymiary. Wtedy ta pani kupiłaby 5/2, a ja 2/5 i nie byłoby
      rajstop po pachy lub miejsca na poduchę (lub wór kiełbasy z
      przemytu, jak to gdzieś chyba Kasica napisała) :)
    • lavaenn Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 19.03.09, 21:42
      W zeszłym tygodniu odwiedziłam wszystkie krakowskie sklepy obuwnicze
      firmy R., bo uparłam się na jedne konkretne buty.
      Sklep 1: Nie ma, została jedna para 37. (Bo kto by chciał kupić
      wiosenne buty w marcu? Przecież wszyscy to robią w listopadzie.)
      Sklep 2, dwa dni później: Nie ma, ale mogę pani sprawdzić czy są
      gdzieś w Krakowie. O, są, w sklepie 1.
      Sklep 1, 10 minut później: Nie ma, to znaczy są, ale na indywidualne
      zamówienie. Nie, nawet przymierzyć nie można. Ale za to w Łodzi są,
      w Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, wszędzie są. Tak, można zamówić,
      sprowadzimy z któregoś z nich na pojutrze, zadzwonimy do pani.
      Sklep 1, po tygodniu, bo nie zadzwonili: Zamawiała pani na pewno? Bo
      na liście pani nie ma. O, faktycznie, jest pani. Noo... ich nie ma.
      I nie będzie.
      Bo oczywiście nie mogli zadzwonić, że jednak nie sprowadzą, nie? I
      znowu jedyne co mam to adidasy :/


      Ale na osłodę jeszcze dialog ze sklepu "Ręcznie robiona biżuteria i
      wszystko do tworzenia biżuterii":
      - Czy dostanę może czarne piórka?
      - Nie... (ze zdziwieniem w oczach)
      - A łańcuszek z małych oczek, taki na metry?
      - Nie... (zdziwienie co najmniej jakbym prosiła o mielonkę)
      - To poproszę chociaż drut posrebrzany 0,8 mm.
      (Pańcia - osłupienie, aż odłożyła ten kolczyk z drutu 0,8 który
      przez cały czas robiła.)
      - Nie ma... Proszę pani, my tu mamy tylko rzeczy do robienia
      biżuterii....
        • kirah2 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 22.03.09, 10:41
          to w ogóle nie jest śmieszne. wręcz chce mi się płakać.

          zostały mi 3 pary spodni:
          1. "porządne" dżinsy sprzed ciąży - tyle że już porządnie nie leżą, bo zrobiły
          się za luźne na udach i są meganiskimi biodrówkami - obecnie - i raczej już
          nigdy - nie nadają się na skórę na moim brzuchu. tyle dobrego, że są odpowiednio
          długie.

          2. czarne rurki sprzed ciąży, stare, sprane, porozciągane, przedłużane domowym
          sposobem (bo oryginalnie sięgały mi nad kostkę), leżą w miarę dobrze (czyt.
          przylegają na udach) przez jakieś 2h od włożenia świeżo wypranych, potem
          wypychają się w worki :(

          3. 8 letnie (!!!) szmatławe dżinsy, przedłużane przez odprucie szwów u dołu
          nogawek (co za nędza...), niemodny fason (nogawki rozszerzane dołem), odstają w
          pasie. plusy: przylegają w udach i nie są biodrówkami.

          2 tygodnie temu zostawiłam Małą z mężem i w ekspresowym tempie przymierzyłam w
          Galerii Krakowskiej w różnych sklepach (typu New Yorker, Aggi - na "firmowe"
          spodnie za 300zł mnie nie stać) 15 par dżinsów! Tragedia. Jeśli coś przylega w
          udach, jest za ciasne w biodrach i w pasie, jeśli mieszczę się w biodrach i w
          pasie (jest jeszcze częsta wersja pt. pas odstaje), na udach mam luźne wory, w
          rurkach wyglądam jak w bryczesach (luźne w udach, przylegają na łydkach) i
          prawie wszystko jest za krótkie!

          Chciałabym być zadbaną mamą, a muszę chodzić w starych szmatach! czy przy
          wymiarach 171 wzrostu, 67 w pasie, 90 w biodrach i 48 w obwodzie uda jestem aż
          tak nieforemna?! wydawałoby się, że to całkiem niezła figura jak na 4 miesiące
          od porodu!
          jestem sfrustrowana...
          czy możecie polecić jakąś firmę której dżinsy mogłyby na mnie dobrze leżeć?
          Karmię wyłącznie piersią, nie mam możliwości chodzić z dzieckiem od sklepu do
          sklepu i przymierzać do skutku!
          • wera9954 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 22.03.09, 16:39
            A muszą przylegać? Nie musisz koniecznie wybierać takich spodni, które będą
            przylegające na udach. Twoje problemy biorą się stąd, że masz szczupłe uda, a
            producentom to się w główeczkach nie mieści :/ Dla nich istnieje Jedyny Słuszny
            Obwód Uda i nie uwzględniają, że można mieć uda szczuplejsze lub grubsze. Ja mam
            odwrotny problem do Twojego. To samo z długościami. Ty masz po prostu długie
            nogi. A mało komu chce się szyć różne długości :/
            Tak więc dochodzę do wniosku - powinny być różne długości i szerokości nogawek!
            • malagracja Ee nie tylko :P 30.03.09, 16:55
              Mnie denerwuje, ze spodnie zazwyczaj sa szyte na "plaskie posladki" (nie wiem
              jak to nazwac" i na szerokie biodra. :-) Nawet rozmiar 32. Oni chyba zakladaja
              ze dziewczyna w rozm. 32 jest szeroka i chuda :(
              • wera9954 Re: Ee nie tylko :P 01.04.09, 19:36
                Małagracjo, a gdzie trafiasz na takie spodnie. Ja byłam w Joyjeans i tam wzięłam
                M tylko ze względu na szerokość bioder. W S spokojnie mi się mieściły moje 4
                litery, ale na wysokości kości biodrowych się dopiąć nie chciały :(
                • malagracja Re: Ee nie tylko :P 19.04.09, 14:46
                  Wszędzie? :)
                  Chyba mnie nie zrozumiałas. Ja mam okrogale, ale waskie biodra (83cm) i okragla
                  pupe. I np. rozmiar 32 powinien byc na mnie ok, ale i tak jest za szeroki w
                  biodrach i ma źle tyłek usztyty :-) i juz :-)

                  Poza tym, ja teraz mam 1 pare spodni. I zakladam je tylko jak ide do Fikolandu
                  (co jest baaardzo czeste) :-)
          • magdalaena1977 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 22.03.09, 19:14
            a skąd jesteś ? bo w Warszawie "firmowe" dżinsy w centrach handlowych kosztują
            nawet 300 zł, ale w outletach można je dostać za powiedzmy 130 zł (zależy od
            modelu).
            I szukaj damskich dżinsów , które teoretycznie przewidują biodra i talię. A jak
            się nie da - dobierz biodra i noś z paskiem.
            • kirah2 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 23.03.09, 13:05
              muszą przylegać, inaczej wyglądam śmiesznie albo po prostu źle. jedyne
              nieprzylegające w udach spodnie jakie mogę nosić, to całe luźne, czyli bojówki
              albo takie lniane letnie.
              poza tym... twarz mam przeciętną (a teraz dodatkowo zmęczoną), włosy nędzne od
              zawsze (a jak jeszcze trochę pokarmię, to zostanę łysa), okolice dekoltu i
              ramion kościste... nogi zawsze były i są moim mocnym atutem (teraz wygląda na
              to, że zostaną jedynym), spódnic nie cierpię poza tym przy dziecku są
              niepraktyczne - więc chciałabym eksponować przynajmniej ten jeden atut jaki mam.
              jestem z Krakowa, nie wiem czy tu są jakieś outlety?
              z paskiem mocno odstajace w pasie odpadają, zwijają mi się w takie pionowe zakładki.
              sorry że jęczę...
              • wera9954 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 23.03.09, 19:46
                No, nawet jeśli będziesz nosić bojówki ze względu na niedopasowanie innych
                spodni, to nie będzie tak fajnie :( Masz szczupłe, zgrabne nogi, które powinnaś
                wyeksponować :) Teraz poszukaj jakichś dobrych spodni, a latem przerzuć się na
                szorty :)
                Co do outletów - ja w Krakowie widziałam jeden outlet Logoshopu, no ale ja nie z
                Krakowa i tylko kilka godzin byłam w tym mieście.
                      • turzyca Re: M&S 19.04.09, 14:35
                        Uwierze, bo sama takie posiadam. Kupione w chwili rozpaczy, gdy poprzednie pekly
                        przy zakladaniu. Zostaly w Warszawie, bo moj chlop za kazdym razem, gdy je
                        widzial strasznie marudzil. I niestety mial racje, te moje nie mialy miejsca na
                        pupe we wlasciwym miejscu, za to luz troche nizej i w efekcie czulam sie jak w
                        minimajzerze - posladki przyplaszczone i zepchniete w dol, wygladalo to mocno
                        ciezkawo. Wole dzinsowe push-upy (nie pusiapki, coby nie bylo watpliwosci).
                        Zagladam do salonow ivett, oni miewaja swietne rzeczy, niestety (lub stety)
                        szyja dosc krotkimi seriami, wiec trzeba do nich regularnie zagladac, czasem w
                        sklepie nic nie ma, a trzy tygodnie pozniej wybor zwala z nog.
          • agacia2025 Re: Dialogi zakupowe - w sumie tragiczne 23.03.09, 22:18
            ja zawsze mialam to samo, zawsze chcialam miec dopasowane spodnie w udach, a one
            jak na zlosc za luzne. ja kupuje w bershka. Jak wyszukasz czegosc w przecenach
            to sa nawet po 19zl, a zazwyczaj tak do 79zl. Nowe to tak kolo 150zl, a przecen
            maja zawsze sporo. No i spodenki maja duuzo lycry, wiec sa nawet dopasowane w
            udach. Niestety chyba dla Ciebie wiekszosc bardzo niskie biodrowki, mi to
            odpowiada, ale wiem ze nie wszystkim. No i maja dosc szeroka rozmiarowke, bo od
            32 w gore.
    • ibelin26 Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 31.03.09, 11:00
      - Poproszę tę bluzeczkę, rozmiar L.
      - One nie mają rozmiarówki, wszystkie są standardowe (???)

      Przymierzam. W ramionach dobra, opina sie na biodrach. WIdzocznie
      nie jestem standardowa.

      - Ale te mają rozmiarówke, o ta ze Smerfetką była by na panią dobra.

      Bluzeczki są w mega-oczojebnych żółciach, zieleniach i różach, z
      cekinami i ze Smerfetką.

      No cóż, czasy bluzeczek z bohaterami dobranocek w moim przypadku
      minęły jakieś 20 lat temu.
      • jolunia01 Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 15.04.09, 21:59
        ibelin26 napisała:

        > ... czasy bluzeczek z bohaterami dobranocek w moim przypadku
        > minęły jakieś 20 lat temu.

        Mnie co prawda minęło pół wieku, ale jak ostatnio sobie wygrzebałam
        (w SH) bluzeczkę do wiosennych prac ogródkowych z niejaką Betty Boop
        (to chyba nie z dobranocki) to koleżanki mojej córki zazdrośnie
        wypytywały gdzie taką kupiłam, bo w ich ulubionym butiku nie było
        tego wzoru. Skoro zatem to taki hit, to może nawet po zielenine na
        bazarek podrepczę w tej szałowej szacie.
        • daslicht Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 16.04.09, 01:08
          Betty jest fajna. I Hello Kitty, Myszka Miki, Looney Tunes, Snoopy ^^
          Póki mam jeszcze buziuchnę jak dziecko z gimnazjum i mieszczę swoje
          nieco wyrośnięte ciałko w takie ciuchy, to noszę z radością :) na
          poważne ciuchy jeszcze przyjdzie czas :P
    • anuula12 Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 13.06.09, 20:37
      ja i zakupy...Jak chcę połazić, to jest dobrze, posiedze, poprzeglądam dla
      przyjemności. TYLKO. Jeśli chcę coś kupić, wystarzczy, że rzucę okiem na sklep i
      mogę wychodzić - tak czy siak nic się na mnie w sieciówkach nie znajdzie. już
      chyba nigdy :)
    • landora Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 22.06.09, 13:27
      Jedyne sensowne dżinsy, jakie udało mi się dostać, kupiłam w Marks & Spencer w
      Poznaniu. Zakrywają tyłek i mają 3 (!!!) rożne długości, po raz pierwszy w życiu
      nie musiałam ich natychmiast skracać. Odstają wprawdzie trochę w pasie, ale to i
      tak duży krok naprzód...
      • sowaowa Re: Dialogi zakupowe - w sumie zabawne 27.06.09, 10:54
        ja zawsze dopasowuję dżinsy w pasie i skracam. Płacę za to ok 10 zł
        więc warto. W Gdyni- Witominie, na ryneczku przy Witawie jest
        przemiły zakład krawiecki który robi wszelkie przeróbki, nawet
        płaszczy i kurtek. Ja przerabiam u nich wszystko włącznie z
        płaszczami (zwężam w pasie i w ramionach).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka