Dodaj do ulubionych

witam się, ale...

03.02.08, 23:03
Wpisałam się właśnie na Listę Obecności, ale jak tak czytam i patrzę, to nie
wiem czy mnie STAĆ finansowo na taką rewolucję... :(
Obserwuj wątek
    • madzi1 Re: witam się, ale... 03.02.08, 23:07
      Tanio rzeczywiście nie jest, ale można coś upolować tańszego na
      allegro, na ebayu albo na naszej giełdzie.
      Zawsze lepiej mieć jeden stanik w dobrym rozmiarze, niż 5 w złym. Z
      takiego założenia trzeba wychodzić :)
    • daena Re: witam się, ale... 03.02.08, 23:12

      faktycznie, mój studencki portfel nieco ucierpi, ale myślę, że
      warto...
      • madzi1 Re: witam się, ale... 04.02.08, 00:55
        Mój portfel też studencki, ale jakoś daje rade :)
    • maith Re: witam się, ale... 04.02.08, 01:44
      Te wyższe ceny wynikają z jednej rzeczy - większość Polek daje się bez sensu
      wkładać w kilka rozmiarów na krzyż. Sama się do tego przykładasz, kupując co
      dają. Jak Twój prawdziwy rozmiar "spopularnieje", to i ceny Ci spadną.
    • turzyca Re: witam się, ale... 04.02.08, 20:47
      no i zawsze jest melissa. Zachwycajaca nie jest, ale z przesylka miesci sie w 70 zl.
      A lepszy 1 stanik w dobrym rozmiarze niz 2 w zlym.
      • green-avocado Re: witam się, ale... 05.02.08, 00:11
        Poszłam po moją pierwszą Freyę z mrożącą krew w żyłach wizją pozbycia się 180
        złotych, a tam - 50% przeceny ;-)
        Nie zakładaj najgorszego, jak się dobrze poszuka to coś się znajdzie. Poza tym
        tanie staniki się zaraz rozpadną i skrzywdzą biust, a stopniowa inwestycja w
        dobrą bieliznę zaprocentuje na całe życie ;>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka