Dodaj do ulubionych

Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna duży?

10.02.08, 11:41
Tak czytając to forum prawie od powstania i czytając wcześniej lobby biuściastych zadaję sobie często to pytanie :)

Wymiary, które czytam czasem w naszym wątku wymiarowym to wymiary, których nie nazwałabym nigdy małymi (te 96cm w biuście na przykład), choć wiem, że ważny jest też obwód.

Dochodzimy jednak często do tego,że to powinna być miseczka DD czy E lub więcej przy małym obwodzie, co jest dostępne właśnie w sklepach dla biuściastych.

Tak samo biusty prezentowane na stanikomani często odbiegają od mojego pojęcia dużego biustu, choć niewątpliwie są większe od naszych :)

Więc jak to jest ? Co określiłybyście jako duży biust? Co jako mały, a co jest po prostu biustem średniej wielkości? :) I jak określiłybyście siebie? :)

Tak z ciekawości pytam :) Bo ja jakoś nigdy nie myślałam o sobie jako o małobiuściastej ;)
Obserwuj wątek
    • stylance Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 12:22
      myślę, że odpowiedź nie może być jednoznaczna, ja swój biust uważam za mały(82
      biuście), ale to wciąż ocena względna :)Moja koleżanka (kupuje 75 B) uważa, że
      jest dużo za duży i marzy o zmniejszeniu :)
      • scarlet_agta Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 12:58
        Pewnie koleżanka jest źle ostanikowana ;)

        A co do mnie, to ja uważam swój biust za taki w sam raz, raczej średni. Ani nie
        jest duży, ani nie jest mały. A mam 85cm w biuście. Jak widać jest to bardzo
        subiektywne. U mnie jest to chyba związane z tym, że w wieku 12-14 lat miałam
        biust większy od koleżanek i raczej problem z "za dużym" biustem. I jak przestał
        rosnąć to się cieszyłam. ;)
      • maith Ofiara kultu 75B ;)) 10.02.08, 14:34
        stylance napisała:

        > Moja koleżanka (kupuje 75 B) uważa, że
        > jest dużo za duży i marzy o zmniejszeniu :)

        Łomatko, to musi być ofiara myślenia, że jedyny słuszny rozmiar to 75B ;) Więc
        jak biust jej się zrobił dajmy na to 75C, to ona w panice próbuje dostosować
        siebie do stanika, zamiast jak inteligentny człowiek - stanik do siebie.
        Ona nie pasuje do najczęściej wciskanego ludziom rozmiaru, to ona sobie "cycki
        obetnie" ;))
    • elmilinden Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 12:35
      Ja swój uważam za brak biustu;)
      • polka_w_brukseli Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 17.06.08, 08:39
        Elmilinden! Jestes wobec siebie stanowczo zbyt surowa! Jak wiesz z galerii mam
        rozmiar taki jak Ty, i wcale nie uwazam tego ze brak biustu.
    • teresa104 To subiektywne. 10.02.08, 12:42
      Poza sytuacjami skrajnymi te etykiety "małe", "duże" (nie
      zapominajmy o "normalnych":)) są wypadkową tego, co chcemy widzieć w
      lustrze i co widzą inni i raczą nam powiedzieć.
      Granice są zdecydowanie i mocno płynne.
      • quleczka Re: To subiektywne. 10.02.08, 13:16
        Ja wiem - podkreśliłam, że ja nie uważam swojego za jakiś bardzo mały, raczej
        taki średni.

        Wiem, że to wszystko subiektywne - nie oczekuje, że ktoś poda dokładne granice -
        byłam po prostu ciekawa Waszych odczuć - bo wciąż mnie dziwi, że po biustonosz
        muszę iść do Avocado - reklamującego się jako sklep dla pań z dużym biustem ;)

        Trochę mnie to dziwi bo 70C i 65DD mają tą samą miseczkę, a jedno jest już
        jedynie w sklepie dla dużych biustów, a drugiego tam nie ma i jest niby takie
        właśnie "normalne" :)
    • m_mikstein Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 12:59
      Dla mnie mały to taki który jak jest nieubrany w biustonosz to go nie widać pod
      średniej grubości swetrem, a pod podkoszulkiem wygląda jak biust 12-latki....
      czyli mój :(
    • panistrusia Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 13:21
      Ja mam ok.60H. W porównaniu z siostrą i mamą mam duży biust. Ja o nim myślę, że
      jest taki sobie średni. Na pewno jest proporcjonalny do sylwetki.
      No ale...dla producentów staników, którzy myślą stereotypowo, że H to już jest
      biust niespotykany w przyrodzie na tyle często, by opłacało się produkować takie
      staniki - bo nie wpadną na to, że u szczupłej osoby owo H to zaledwie 90-parę cm
      w obwodzie.
      W sumie Lobby powstało nie tyle dla osób z dużym biustem, tylko dla tych, które
      potrzebują większych miseczek z mniejszymi obwodami:) Niezależnie od tego, czy
      któraś nosiła 100C, 80D, czy 75DD.
      • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 13:26
        No u mnie w domu to ja też jestem uważana za tą z większym biustem. Moja mama
        zawsze powtarza, że ona to prawie nie ma biustu i ma szerokie plecy. Ja też tak
        jakoś założyłam, że ma więcej pod biustem niż ja.

        Ostatnio jak byłam na weekend kazałam sie jej zmierzyć...i wiecie co? Ma 2 cm
        mniej pod biustem niż ja i 2cm więcej w biuście. Czyli w sumie 75/89 ! I ona
        uważa, że nie ma biustu, a ma po prostu inny kształt niż ja bo ma te 30 lat
        więcej ;)
        • annapanna.27 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 13:49
          Szczerze mówiąc nie wiem gdzie ,bo z tego co widzę po sobie, to podane cm wcale
          nie są żadnym wyznacznikiem.Mam 92(93)w biuście, ale mam dośc szeroko
          rozstawione żebra , wiec pod mam77(78 i biust mam raczej średni.Nie bardzo go
          widać jak nie mam stanika i sweter na sobie:PChoć przy moich rozmiarach i
          problemach z dostaniem odpowiedniego stanika( w stacjonarnych sklepach w moim
          mieście jest to niemożliwe)to ciesze sie niesamowicie ,że nie jest duży bo nie
          wiem ,jak daja sobie radę dziewczyny obficie obdarzone przez naturę.Pozdrawiam
          wszystkie mniej i bardziej biuściaste:)
          • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 13:57
            annapanna.27 napisała:

            > Mam 92(93)w biuście, ale mam dośc szeroko
            > rozstawione żebra , wiec pod mam77(78 i biust mam raczej średni.

            No to i tak masz większy niż ja z moim 77 pod biustem i 84-87 w biuscie ;)

            Moj bez stanika pod swetrem to nie istnieje prawie ale przeciez nie o to chodzi
            - ja sie nauczylam, ze jednak nalezy chodzic w staniku - wtedy jest sredni, a
            nie maly :)
            • smagliczka1 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 14:11
              Cóż, ja mam w biuście 88 - ale jest on rozjechany pod pachy, więc
              jak stoję nago, to wyglądam, jakby mi dopiero co piersi roznąć
              zaczęły ;P

              Zawsze uwałżałam się za małobiuściastą (to, że źle ostanikowana
              byłam - i wciąż jestem, bo dopiero na zakupy się wybieram - to
              wiem).

              Myslę, jednak że wrażenie 'dużego' czy też 'małego' biustu jest
              uzależnione od poroporcji ciała. Jestem szczupła, ale nie należę do
              tych filigranowcych (172 wzrostu)- i wydaje mi się, że moje 88 w
              biuście dla osóbki drobniutkiej i niskiej będzie biustem może nie
              dużym, ale przynajmniej widocznym i satysfakcjonującum. Dla mnie
              jest małym, w dodatku źle ostanikowanym, co czyni go jeszcze
              mniejszym ;p
              • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 14:34
                No ja też filigranowa nie jestem (170cm) i biust w obwodzie 84-87...

                ale i tak najlepsze jest to z moją mama - ma 5 cm mniej wzrostu, pod biustem też
                mniej, w biuście więcej - wszystko wskazuje na to, że powinna się lepiej czuć
                niż ja...a ona uważa, że ma zero biustu przy tym swoim właśnie 88-89cm :)

                Za to nadal mnie dziwi jak widzę tutaj i na lobby biuściastych kobiety z
                podobnymi wymiarami - widać jak to wszystko jest względne :)
              • polka_w_brukseli Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 23.05.08, 13:38
                Zgadzam sie! Moj biuscik mierzy 82 cm w obwodzie, co dla szczupaczka o
                niewielkim wzroscie daje sympatycznie proporcjonalny efekt. Ale wystarczy mnie
                postawic przy jakimkolwiek innym ludziu i z moich dumnych atrybutow robi sie
                wersja mikro tego co maja inne dziewczyny ;)
                • aloeska zdjęcia 23.05.08, 22:06
                  polko_w_brukseli widziałam twoje zdjęcia na blogu, masz przepiękną
                  figurę i bardzo apetycznie wyglądasz//i żeby nie było to nie jest
                  żaden podryw ;P
                  • polka_w_brukseli Re: zdjęcia 30.05.08, 23:36
                    Hehe dzieeeki :)))
          • turzyca annapanna.27 :) 10.02.08, 14:23
            Masz prawie moje wymiary (mam 94 cm w i dokladnie tyle samo pod) i ja odbieram
            moj biust inaczej. To znaczy tez raczej przecietny i to raczej pod kreska niz
            nad kreska, ale pod swetrem go calkiem przyjemnie widac. :)

            Jesli Cie to jakos pocieszy to w moim olbrzymim (najwiekszym w Polsce ;])
            rodzinnym miescie tez sie nie dalo jeszcze 3 lata temu kupic stcjonarnie stanika
            o rozmiarze pod biustem mniejszym niz 70. A ja zazwyczaj potrzebuje 65.
          • effka454 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 11.02.08, 18:06
            annapanna.27 napisała:

            [...]
            > bo nie wiem ,jak daja sobie radę dziewczyny obficie obdarzone przez naturę.

            Radzimy sobie tak jak Wy - kupujemy w sklepach internetowyh :D

            > Pozdrawiam wszystkie mniej i bardziej biuściaste:)

            Również pozdrawiam :)
            Ewka (87/123)
      • pitupitu10 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 14:07
        Uważam, że ktoś nie ma dużego albo małego biustu, tylko UWAŻA swój biust za duży
        albo mały.

        Kojarzycie "Jak dobrze wyglądać nago"? Niektóre kobiety to tam miały schizy
        totalne na punkcje jakiejś części swojego ciała. Pamiętam, raz była taka, co
        STRASZNIE przeżywała. Nie wiem, o co wtedy chodziło, chyba o pupę. Ta pupa była
        najzupełniej normalna, a wręcz całkiem zgrabna. Ale jak miała się rozebrać przed
        lustrem... załamka... Zryczała się strasznie, aż ją trzęsło. A pewnie 40% kobiet
        w jej wieku dałoby się pokroić za taki tyłeczek. Kobiety sobie WMAWIAJĄ. Taka
        jest prawda.
    • maith Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 14:04
      Wszystko jest względne, a najbardziej względne jest słówko "średnie" ;)
      Myślę, że każda z nas w gruncie rzeczy ocenia pod swoim kątem ;)

      Jedno co jest pewne, to że wszystkie biusty są normalne.

      Co do tego, że staniki na małe biusty z miseczkami DD czy E są w działach "na
      duży biust" to jest to efekt pewnego (szczęśliwego) błędu. Po prostu generalnie
      przytomniejsi i sprawniejsi producenci staników na duże biusty nie zwrócili na
      ten szczegół uwagi. Dzięki temu te staniki powstały i dzięki temu zebrała się
      grupa konsumencka nimi zainteresowana. Bo dziewczyny miały co mierzyć. Ale
      oczywiście z drugiej strony jest to błąd, zatem po zorientowaniu się, że są
      osoby zainteresowane tymi rozmiarami trzeba teraz zobaczyć, że ich biusty są
      leciutkie, czyli nie potrzebują typowo biuściastych modeli.
      Z drugiej strony duże biusty też nie wszystkie są ciężkie. I tak jak nie można
      do siebie porównywać 90E i 65E, tak samo jest z dalszymi miseczkami.
      • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 14:36
        Racja :)

        Ja już się ucieszyłam, że są takie na 65cm, a potem zobaczyłam fasony i
        faktycznie większość jest uszyta na duży i ciężki biust.

        Nam w dużej mierze takie pełne modele nie są tak niezbędne jak biuściastym. Za
        to 70C w lżejszych krojach już są, a 65DD to nie bardzo.

        Oby to się kiedyś zmieniło :)
    • magdalaena1977 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 15:52
      Ja mam brytyjskie 34G i mam wrażenie, że jest w sam raz. Raczej większy niż
      mniejszy, ale ja w ogóle jestem przy kości, więc biust to jedyna część ciała, z
      której rozmiaru jestem zadowolona. I gdzie dużo nie znaczy brzydko.

      Jak dla mnie duży biust oceniałabym w porównaniu do reszty ciała. Jakiś stosunek
      obwodu w biuście do bioder, tali, wzrostu ...

      Może duży biust ma ta dziewczyna, która nie może się dopiąć w standardowym
      żakiecie czy bluzce koszulowej ?
    • franiamaj Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 17:36
      ja mam 87 w biuście i nowy rozmiar 65dd. jeszzce nie wiem jak będę w tym
      wygladac, bo nie przymierzałam:) moje subiektywne odczucie jest zróznicowane i
      zalezy chyba od fazy cyklu - podoba mi się przed okresem kiedy robi się
      pełniejszy, twardszy i po prostu ładny, wtedy nie uwazam ,że jest mały. ale
      kiedy czasami leze w łózku na plecach to po prostu usiąśc i płakać:(
      • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 17:43
        witam w klubie :)

        ja tez mam 87 przed okresem, wtedy jest napięty i ładny

        no i też zamierzam się przejść przymierzyć to 65DD jakoś lada dzień :)

        odczucia co do leżenia na plecach...porażka, piersi nie są na klatce ale
        "rozlewają" się na boki i prawie ich nie ma - gorzej jest chyba tylko jak się
        pochylę - takie wiszące strożki ;)
    • franiamaj Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 17:39
      aha i tez jestem w szoku,że aby kupic stanik będę musiała iść do sklepu, który
      sam siebie mianował sklepem dla duzobiuściastych:) pamiętam,ze kiedy scarlet
      podała mi link do avocado - pisząc,ze znajdę tam rozmiar dla siebie -
      myślałam,że się pomyliła:)
    • sylwiastka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 17:53
      Odkąd zmieniłam nastawinie do siebie to się nie zastanawiam czy mam
      mały czy duży biust... Mam jaki mam i tyle. Mnie bardzo poprawia
      humor korzystanie ze sklepów dla kobiet o większych biustach, bo są
      tam małe obwody. A moment kliknięcia w zakładkę "duży biust"
      zamiast "push-up" jest bezcenny. Ogólnie dobrze się czuję też na LB
      wsród biuściastych (no bo ja też jestem biuściasta, bo mam biust,
      czsami tylko dodaję przedrostek mało-).
    • vasylkova Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 18:31
      ja tez sie nigdy nie uwazalam za biusciasta, raczej za srednio- i to z dolnego przedzialu. Mam 73/91 i tez musze kupowac w sklepach "dla pan z duzym biustem".
      • myszmusia Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 19:37
        ja z kolei zawsze miłam wrażenie,że jestem małobiuściasta. Pod około 69-70 w - 90-92 teraz jakies 86-87.I jak już pisałam pół zycia 75B;-)
        • szarlottka9 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 10.02.08, 22:27
          ja dla siebie z moim wcześniejszym 75B zawsze byłam mało biuściasta a to 65DD albo E teraz wydaje mi się duże... nie wiem nawet czy nie za duże bo jeszcze nie mierzyłam... ;)
      • ziutka23 średni 70/89 23.05.08, 20:41
        ja uważam swój za średni, kiedyś ze wskazaniem na większy, teraz po
        lekturze forum dla biuściastych sądzę, że jest raczej z dolnej
        granicy średnich... Do tej pory jeden dobrze dobrany stanik to
        Melissa 65F, ale zapowieda się, że Pollyanna też będzie 30F
    • the_mariska A czy taka granica właściwie jest potrzebna? 11.02.08, 01:55
      Moim zdaniem to zupełnie bez sensu. Moje współlokatorki twierdzą, że mam
      ogrooomne piersi. Według mnie są one po prostu idealnie proporcjonalne do równie
      ogrooomnego tyłka i prawie równie ogrooomnego brzucha. Właściwie, to się w ogóle
      nie wyróżniają na tle mojej figury i uważam je za takie właśnie ze środka
      rozmiarówki. (72,5 / 98cm, i do kompletu 72 w talii i 98 w biodrach :)) )

      I tak sobie właśnie dzisiaj uświadomiłam, że słynna legendarna posiadaczka
      'największego naturalnego biustu w Polsce', tudzież 'miseczki AŻ F' Ewa Sonnet
      ma tylko 4 centymetry w biuście więcej ode mnie. A ja mimo wszystko nadal
      uważam, że ona ma duże piersi, a ja nie. Pojęcia nie mam dlaczego ;)) To jest
      chyba zupełnie bez sensu :)
      • teresa104 72 w talii i 98 w biodrach 11.02.08, 09:34
        to faktycznie ogroooomne obwody!

        Kurdęęę, jaka Ty musisz być zgrabna!:)
      • quleczka Re: A czy taka granica właściwie jest potrzebna? 11.02.08, 10:06
        > Według mnie są one po prostu idealnie proporcjonalne do równi
        > e ogrooomnego tyłka i prawie równie ogrooomnego brzucha.[...]
        > (72,5 / 98cm, i do kompletu 72 w talii i 98 w biodrach :)) )

        Nie no...w ogóle jesteś ogromna :p Teraz to mnie w kompleksy wpędzasz ja z 100 w
        biodrach ostatnio schudłam do 97-98 i wreszcie się cieszę, że mieszczę się w
        moje ulubione spodnie 36 :)

        Ja się uważam za szczupłą (nie chudą ale szczupła), a Ty za ogromną ;) Niezłe :)

        Wiesz, ja mam w biuście 10cm mniej niż w biodrach i już się przyzwyczaiłam, że
        inaczej nie będzie :)

        A co do granicy - to pewnie nie jest potrzebna - to było tylko takie pytanie
        wstęp do dyskusji :)
        • the_mariska hehehe, ale ja się wcale nie uważam za orgooomną;) 11.02.08, 12:51
          Tylko tak sobie żartowałam, że skoro biust mam ogrooomny (a tak jest według
          moich współlokatorek), to biodra mam równie ogrooomne jak biust :) A tego już
          żadna z nich nie przyzna :) Ja się tam czuję rewelacyjnie w swojej skórze, gdyby
          jeszcze tylko biust zechciał przestać rosnąć... :)
      • lika13 Re: A czy taka granica właściwie jest potrzebna? 11.02.08, 20:59
        > I tak sobie właśnie dzisiaj uświadomiłam, że słynna legendarna posiadaczka
        > 'największego naturalnego biustu w Polsce', tudzież 'miseczki AŻ F' Ewa Sonnet

        No toś mnie zastrzeliła:)
        Znam jeszcze co najmniej jedną co ma takie piersi-Moja Mamę:)
        Przy obwodzie pod 73 ma 103 w biuscie i przez całe zycie nosiła źle dopasowane staniki,więc pewnie jakby powygarniała co trzeba to i ze dwa centymetry wiecej by było.( a w biodrach ma jakieś 96 zeby nie było:)

        Mając takie cycki w domu,to ja nawet nie smialam kupić nic innego jak 75A-no bo kurcze oczy, to ja mam nie?:)- po latach 70A jak mi zaczęło jeździć( bo jak A, to A w końcu obwód ,to nie miska:P)i oczywiście uważałam ,ze mam najmniejsze piersi jakie ktokolwiek widział.
        MOja Mama plakała, że za duze,ja płakałam, że za małe i tak obie byłyśmy nieszcześliwe.
        Pisząc tego posta siedzę w 70D,które też jeździ co dziwne nie jest ,bo mam 71pod biustem,ale już nie mysle ze mniejszych biustów nie ma.
        W końcu D to brzmi dumnie!:)
        A jak sobie upoluję w końcu tę 65 E to sie chyba upije ze szcześcia:D
    • martvica Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 11.02.08, 09:20
      Mam 72/93, i mieszane uczucia ;) z jednej strony wylazłam poza rozmiarówkę
      większości polskich firm; z drugiej jestem w środku rozmiarówki angielskiej.
      Piersi mam takie akurat dopasowane do sylwetki, ale zdarza mi się nie zmieścić w
      różne bluzki, marynarki etc. I śmieszy mnie, jak ktoś sie wzrusza że jestem taka
      malutka i drobniutka, bo malutkie drobniutkie dziewczynki noszą 34, a ja
      najwięcej koszulowych bluzek mam w 40 :>
      • teresa104 Ta rozmiarówka ubraniowa też jest kaprawa, 11.02.08, 09:41
        już nie mówiąc o fasonach.

        Chińcyki to szyją, to skąd Chińcyki mogą wiedzieć, że cycek można
        mieć barki, takię, zad?
        Ja od lat nie zdołałam kupić dobrej bluzki koszulowej - wszystko ma
        za krótkie rękawy i jest za wąskie w ramionach. Cycki mam
        spłaszczone, w talii torba kangura, na biodrach guziczek niedopięty.
        A jeśli cycek nie spłaszczony, guziczek dopięty, w ramionach w
        miarę, to jest to zwykły wór - zaszewki ma w miejscach zupełnie
        obstrakcyjnych, te cyckowe gdzieś w pasie, te taliowe najbardziej
        zwężają tam, gdzie ja zaczynam się poszerzać.
        • lika13 Bluzki to pól biedy,a spodnie?! 11.02.08, 21:02
          Ma ktoś takie nóżki patyczki?!
          Bo jak uda mi sie wciągnać jakieś na odnóże,to w pasie mogę jeszcze ze dwie Liki upchnąć.
          Jak patrze, że teraz maja być modne spodnie ala Marlena to normalnie cieszę sie jak głupia.
          • hotaru166 Re: Bluzki to pól biedy,a spodnie?! 31.03.08, 21:35
            Skąd ja to znam...
            Taki OT, ale... Bardzo trudno jest mi znaleźć spodnie. Mam wrażenie że wszystkie uszyte są dla nastolatek, jeszcze do tego z nogami jak patyczki. Jak cokolwiek znajdę to wyglądam jakby ktoś przez pomyłkę połączył dwie różne osoby.
            Jedna pani kiedyś powiedziała 'ta to ma na czym usiąść'; udka też mam niczego sobie; a do tego jestem małobiuściasta.

            :) no to sobie ponarzekałam. Wybaczcie.


            • mefistofelia Re: Bluzki to pól biedy,a spodnie?! 01.04.08, 00:17
              ja mam nozki patyczki, a i tak czesto jak mierze jakies waskie spodnie to sa
              zbyt ciasne. nie wiem na kogo np wiekszosc rurek szyja. do tego jak na ironie
              gdy jakies spodnie mi sie podobaja to nieladnie odstaja w udach i na pupie,
              ktorej z racji chlopiecej budowy prawie nie mam.
              nie wspominajac juz o tym, co mnie wkurza najbardziej, ze wiekszosc spodni dzis
              to niskie biodrowki, ktore malo komu pasuja.
              ale dla pocieszenia, nie znam chyba osoby, ktora bylaby zadowolona ze
              spodniowego asortymentu.
              • turzyca Re: Bluzki to pól biedy,a spodnie?! 03.04.08, 22:59
                mefistofelia napisała:

                > ale dla pocieszenia, nie znam chyba osoby, ktora bylaby zadowolona ze
                > spodniowego asortymentu.

                Ja jestem zadowolona, ale tylko dlatego, ze znam jedna, jedyna firme, ktorej
                spodnie w zasadzie zawsze leza swietnie. Jak tylko nie ulegaja modzie na rurki i
                zostawiaja jakis model z poszerzanymi nogawkami, to mierzenie ogranicza sie
                tylko do wpasowania sie w rozmiar. Dla mnie maja tylko jedna wade - w Warszawie
                sa na dokladnie przeciwleglym koncu miasta... Ale w koncu, po roku niechcieja,
                pojechalam do nich i mam 4 pary spodni, wszystkie zarabiste i za cene jednych
                dzinsow z levisa. :)
                Firma jest polska, nazywa sie ivett, w Warszawie miesci sie w Landzie. Poza tym
                jest tez w roznych mniejszych miejscowosciach - swietna ich kurtke kupilam w
                Brodnicy, a na poczatku jezdzilam po ich spodnie az do Stalowej Woli.
                • adamowa83 Re: Bluzki to pól biedy,a spodnie?! 03.04.08, 23:54
                  Ja nigdy nie miałam problemu ze spodniami i absolutnie nie mogę powiedzieć, bym narzekała na kiepskie rozmiarówki, wybór itp.,choć firmy jakiejś ulubionej nie mam:-)
    • adamowa83 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 31.03.08, 22:18
      Ja się przez kilka ładnych lat, odkąd biust już mi nie rósł, uważałam się za
      totalną "deskę"; od prawie trzech lat - tj. od czasu, gdy Mój Mężczyzna
      uświadomił mi, że z takimi cycuszkami jestem też w pełni wartościową kobietką -
      uważam się za małobiuściastą i jest mi z tym poglądem na samą siebie barrrdzo
      dobrze:-D (Moje wymiary 72/82)
    • adamowa83 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 31.03.08, 22:19
      Aha, a duże to dla mnie wszystkie większe od mojego;-P
      • atagha Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 31.03.08, 22:28
        chyba założę Lobby Bardzo Małobiuściastych :-) czasem się dziwnie czuję jak was
        tu czytam i oglądam z Waszymi rozmiarami... ja mam 66 pod i 79 w. i jeśli
        elmilinden swój uważa za brak biustu, to ja swój za żuławy wiślane :-) i
        niestety w moim wieku tylko ciąża, może coś tu zmienić
        • ireen Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 00:11
          No bez przesadyzmu :) Masz 13cm różnicy! Ja mam ledwo 9 w porywach do 10... (73/82)
          A najbardziej wkurza mnie to, że moja młodsza siostra ma o wiele większy biust
          niż ja ;)
      • lukina Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 31.03.08, 22:31
        ciekawe rzeczy piszecie.Ja zawsze myślałam ,że
        jestem "deska".Nosiłam 75B,ostatnio 75C.Oczywiście źle
        zwymiarowane.Niedawno kupiłam 65E zaczełam wygarniać i biust z 92
        zrobił się 95.Pod biustem mam 75/76.Muszę szukać nowego
        stanika.Okazuje się że mam biust ,zaczełam się prostować i nosić
        wieksze dekolty.:)Ale mam 172 cm i biodra 100.Więc chyba wymiarowo
        nie zadużo i nie za mało
        • mefistofelia Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 31.03.08, 22:52
          ja mam prawie 180cm wzrostu i niewielkie wciecie w talii. moje 65F przy tym
          wydaje sie mikroskopijne.
          za to mam kolezanke, ktora nosi ten sam rozmiar, ale jest ode mnie ok 20cm
          nizsza i z budowy jest klepsydra. jej biust jest ogolnie uwazany za duzy.
          wszystko jest wzgledne :)
          • wiszer Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 00:08
            Moze sie myle, ale ja uwazam ze przede wszystkim liczy sie roznica pomiedzy
            danymi wymiarami (ile jest w obdwodze, a ile w biuscie), wiec jesli masz 66/79
            to jest 13cm roznicy, a adamowa 83 przy 72/82 ma 10cm roznicy, wiec calkiem
            mozliwe ze Twoje piersi sa wieksze. Oczywiscie liczy sie takze ksztalt,
            sylwetka, wzrost, jesli chodzi o ocene caloksztaltu, ale mimo wszystko ta
            roznica moim zdaniem to takie najogolniejsze pojecie. Ja uwazam, ze tak okolo
            powyzej 12cm roznicy to jest sredni biust. Ja swoj uwazam za bardzo maly 70/77,
            i gdybym miala chociaz te 5 cm wiecej lub symetrie do co wiekszej piersi to bym
            byla bardzo zadowolona bo mi sie ogolnie podobaja srednie piersi :), ale nie ich
            brak :(.
          • luliluli Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 11:17
            No właśnie, ja ze swoim 73/93 (teraz 72/94:)) jako osoba wzrostu
            nijakiego (1,62m) zawsze byłam uważana za wielkobiuściastą, a odkąd
            czytam LB moje mniemanie o biuscie zmieniło się na tyle, że uważam,
            że mój biust jest w sam raz, mam nadzieję, że sie nie zmniejszy
            (mógłby też się nie powiększać, bo już całkiem żadnej marynarki nie
            dopnę:p) i kompletnie wyzbyłam się kompleksów na jego punkcie:)
      • milarka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 08:59
        adamowa83 napisała:

        > Aha, a duże to dla mnie wszystkie większe od mojego;-P

        o, to dla mnie tak samo - duże to wszystkie większe od mojego :-)
    • myszaaa163 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 02:56
      Ciekawy watek,sama ostatnio sie nad tym zastanawialam.
      Cale zycie chodzilam zle ostanikowana,niby w 70C,ale na co ja te 70 zakladalam
      skoro mialam 65 to nie wiem.
      Na dzis dzien mam 71/93 i piszac ten post siedze w moim nowym Panche 30E (nie
      potrafilam sie zdecydowac na F).
      Od kiedy przytylam do 55kg czuje sie dobrze w swojej skorze i dobrze z moim 65E
      (ba! F nawet-jak to dobrze brzmi :D ).
      I choc wydaje mi sie,ze mam male piersi to wszystkie znaki na niebie i ziemi
      temu przecza bo zadna koszula w rozmiare 36 sie na mnie nie dopnie,sukienki
      musze kupowac 40 i przerabiac.
      Kwestia psychiki i zapatrzenia w photoshopowe idealy prezentowane w
      najprzerozniejszych gazetach.
      Najwiekszym wrogiem samoakceptacji jest chyba CKM...
      • fruzia01 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 08:47
        > Najwiekszym wrogiem samoakceptacji jest chyba CKM..

        najwyższa prawda :)
      • velika Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 02.04.08, 09:36
        to 65E nie jest na ciebie za małe?? ja przy takich wymiarach zaczynałam od 65
        FF, teraz przeskakuję na 65 G(migracja:)). Co do tematu- zawsze uważałam, że mam
        spory biust;) Mam 1,60 zm wzrostu i jestem szczupła, więc pewnie dlatego wygląda
        on na duży.
    • charm Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 13:21
      Moim zdaniem to sprawa indywidualna...
      Kiedyś uważałam się za bardzo biuściastą....
      A teraz określiłabym swój biust jako średni (o ile nie próbuję kupić
      jakiejkolwiek bluzki itp...) - 63/103...

      A moja mama nosząca brytyjskie 30G uważa, że ma duży biust ;-)
      • fille_de_soleil Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 16:02
        Kurczę, z tego co piszecie, to ja mam spory biust (71/86), ale uważam się jednak
        za średniaczkę ze wskazaniem na dolną granicę, chociaż kiedyś uważałam się za
        bardzo małobiuściastą (ale to było przy 50 kg i 165 cm, teraz jest 53 na 165,5,
        chyba wszystko poszło mi w biust) ;)
        Też zawsze mnie zastanawiało, jaki to jest ten duży biust i od jakiego biustu
        można mówić o dużym. I w sumie dalej nie wiem.
        Chociaż dla mnie zawsze bardziej problematyczny był kształt, a nie wielkość
        biustu. A fotoshop jest wrogiem kobiet :/
        • atagha Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 01.04.08, 22:37
          W sumie to ja mam biust mój po prostu i całkiem go lubię. A jak mam się
          porównywać do młodszych sióstr (60GG i 60HH przy moim za dużym 60D) to wolę z
          dwojga złego swój mały/niewielki.
    • eboniet Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 04.04.08, 12:29
      a jednak wymiary nie sa do konca wiarygodne, o czym musialam sie
      przekonac na wlasnej skorze.
      Z moimi 74 pod i 91-92 w biuscie powinnam nosic 65E/F, coz, kiedy
      wiekszosc z tych 91 cm to miesnie plecow:-) I tak z trudem chowam
      swoj biuscik w 65 C (z trudem, bo mam wrazenie, ze pozostaje jeszcze
      odrobina miejsca w tych miseczkach:-))). A i tak sie poprawilo,
      odkad zaczelam nosic 70B zamiast 75A/B - pod biustem zeszlo mi z 78
      do 74, a w biuscie "uroslo" z 88 do 91-92 cm! I to tylko w ciagu 2
      lat.
      Szczerze powiedziawszy wielkosc biustu to dla mnie tez kwestia
      percepcji i proporcji w stosunku do budowy ciala (plus dobry stanik:-
      ). Znam osoby o zaskakujacych wymiarach realnych, ktorych biusty nie
      sprawiaja wrazenia duzego m.in. dlatego, ze sa "dobrze ulozone", a
      wlascicielki nie koncentruja uwagi swojej i innych na tym wlasnie
      szczegole anatomicznym.

      A tak na marginesie - przyjrzyjcie sie rzezbie Wenus z Milo -
      przeciez ona tak na dobra sprawe ma maly biust. "Ratuja" ja
      wylacznie proporcje:-)
      • aloeska najważniejsze są proporcje 23.05.08, 14:50
        ja też uważam, że najważniejse są proporcje.
        dlatego też mój biust wg. mnie jest MAŁY, bo w biuście mam 67/81 a w
        biodrach....90, więc żeby być proporcjonalną powinnam nosić 60FF, a
        mam chyba (to jeszcze nic pewnego) 60DD.
        niecierpię tego, że mam tak strasznie szeroką miednicę, bo nawet
        jeśli uda mi się zwalczyć grube uda... to i tak te nieszczęsne
        biodra będą najszerszym miejscem mojej figury. :)
        ale nie zamartwiam się tym teraz tak b. jak kiedyś, i po cichutku
        liczę na to, ze jak się wreszcie dobrze ostanikuję to może odrobinę
        mi piersi drgną. :)
        • zooba Re: najważniejsze są proporcje 23.05.08, 15:06
          Aloeska, dla pocieszenia napiszę, że przy biuście 80 cm mam 97 cm w udach (a
          było już i 100 cm).
          Natomiast, gdybym miała 100 cm w biuście, przy 156 w pionie, też bym się
          martwiła :-) no więc mam jedno zmartwienie mniej ;-)
        • teresa104 Olbrzymia miednica:) 23.05.08, 15:07
          Sądząc z wymiaru, to posiadasz miednicę wręcz modelową. Biust masz
          pewno drobny, w pasie pewno jakieś 60. Kobieto, jesteś superzgrabna.

          • 100krotna Dołączam do opinii dziewczyn= Nie wygaduj głupot! 23.05.08, 17:15
            Ja też mam ponad 90 w biodrach, 92-3 dokładnie. I 67 w pasie. W biuście 84 bez
            stanika. I już któryś raz widzę na tym forum, ba na różnych forach, że
            dziewczyny narzekają na taką sylwetkę...
            Do jasnej chorrrery! Nie wiem, może ja się nie widzę, może mam złe lustro, czy
            źle patrzę, a zdjęcia kłamią? Ale moich bioder i pupy bym nie zamieniła na
            mniejszą! Są idealne, kobiece i lubię je podkreślać. I dobrze wiem, że się
            podobają. I proszę tu nie wygadywać głupot, bo pobiję!
            (PS. Jak byłam 6 kilo grubsza - a mnie idzie głównie w uda i pośladki -to też
            nie miałam za dużego tyłka - tyle, że przestałam się w ciuchy mieścić - no i
            trzeba było przerwać tendencję wzrostową ;))

            W sumie biustu też bym nie zmieniała...
            • teresa104 E. Ja mam ponad metr w odwłoku. 23.05.08, 19:46
              BMI ok 21, więc normę tłuszczu trzymam. Brzuch mam płaski, tyłek też
              raczej nieodstający. Moje biodra to rozłożyste gnaty. Z boku jestem
              płaska jak liść, a z przodu wyglądam... również jak liść:)

              Wiem na pewno, że takie biodra świetnie wyglądają w sukienkach.
              Problem w tym, że trudno ucelować seryjnie produkowaną kieckę, która
              jednocześnie dogodziłaby mojej górze i dołowi.
              • 100krotna Re: E. Ja mam ponad metr w odwłoku. 01.06.08, 14:32
                > BMI ok 21, więc normę tłuszczu trzymam. Brzuch mam płaski, tyłek też
                > raczej nieodstający. Moje biodra to rozłożyste gnaty. Z boku jestem
                > płaska jak liść, a z przodu wyglądam... również jak liść:)

                Jaki liść? Figowy, Kasztanowca, Klonu, Dębu? A może Lipa? Albo Buk?
                :D
                Najfajniej musi wyglądać Kasztanowiec.. :)
            • aloeska hej nie wyskakujcie na mnie 23.05.08, 21:50
              dobrze? :) JA tak uważam, i może to siedzi w mojej głowie, ale
              dopóki ta głowa nie zmieni swoich poglądów to żadne wasze
              zapewniania o moim przesadzaniu nic nie zmienią. wszystkie kobiety w
              mojej rodzinie mają ok 180 cm , biust 60ff ,g a i nawet 60h, a ja
              mam 160cm i biodra szersze od nich wszystkich :) a biust 60D?D więc
              proszę tu na mnie nie wsiadać:)
              100krotna napisała, że "bioder i pupy bym nie zamieniła na
              mniejszą! Są idealne, kobiece i lubię je podkreślać" i super,
              cieszę się, że się sobie podoba, i że wy wszystkie wyżej też
              kochanie swoje ciała, bo to megaprzyjemna sprawa, która dodaje
              pewności siebie i w sumie zmienia sposób patrzenia na wszystko, ja
              jednak jeszce do tego nie dorosłam, może dorosnę, a wyżej wyraziłam
              moją opinię na temat zadanegi pytania:)
              • 100krotna Re: hej nie wyskakujcie na mnie 23.05.08, 21:58
                Aaaa, zasłużyłaś sobie i będę Cię bić, bo obiecałam: a masz! bach! bach! bach!
                :D :D :D
                I pozdrawiam twoje biodra
                • aloeska ała 23.05.08, 22:02
                  ;D

                  :*
              • polka_w_brukseli Re: hej nie wyskakujcie na mnie 17.06.08, 08:53
                To bardzo tlumaczy Twoje podejscie, jesli wiekszosc kobiet w rodzinie jest
                wyzszych i bardziej biusciastych. U mnie akurat wszyscy sa niscy, wiec ja z
                moimi 165 cm zawsze slyszalam w domu ze jestem wysoka :) Moze dzieki temu nie
                mam kompleksu. A co do biustu to stwierdzilysmy z siostra daaawno ze mamy go po
                tacie i juz.

                A chcialam Ci jeszcze napisac ze mamy bardzo podobne wymary, ja w pupie nawet
                pare cm wiecej niz Ty. Pisze to dlatego ze wyzej stoi czarno na bialym ze Ci sie
                podoba moja figura ;) I tez uwazam (jak 100krotna) ze to jest super pupa, a
                czasem nawet jakas kumpela sie osmieli skomentowac "Ty to w ogole tylka nie
                masz!" Zabijam wzrokiem, bo mam i jestem z niego dumna.
        • zarin Re: najważniejsze są proporcje 23.05.08, 17:19
          Właśnie, ręce mi opadają, ja czytam po raz kolejny o monstrualnie szerokiej
          miednicy, która potem okazuje się mieć 90-95 cm obwodu :).
          Ja mam 102 cm w biodrach i wcale nie uważam, żeby były _zbyt_ szerokie.
          Szerokie na pewno, ale nie na tyle, żeby były jakieś straszne, były powodem do
          kompleksów i odejmowały mi atrakcyjności. Zawracanie głowy :).
          • quleczka Re: najważniejsze są proporcje 23.05.08, 20:07
            dokladnie...

            jak mozna uwazac, ze 90 w biodrach to jakos za duzo i nieproporcjonalnie?

            przeciez to idealne kobiece wymiary :)

            w temacie tego, ze wazne sa proporcje to dadam jeszcze ,ze jakos zapominamy o
            tym ile mamy pod...

            bylo tutaj, ze biuscik 82cm idealnie pasuje do nie za duzej osoby...ale jakby ta
            osoba miala ok.80 pod biustem to juz by raczej tak bardzo nie pasowal :p

            i prosze nie mowcie, ze jak ktos jest szczuply to na pewno ma od razu malo pod
            biustem bo ja widze po zdjeciach, ze dziewczyny wagowo podobne do mnie maja
            czasem i 10cm mniej w obwodzie pod :)
    • malagracja To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 15:25
      Np. Ja mam wymiary 88 w biuscie, 57 w talii i 83 w biodrach. I wydaje mi sie, ze
      mam sredni biust. Zupelnie inny bylby dla dziewczyny o np. 95cm w biorach :)
      Rozmiar to pojecie wzgledne :)
      • adryjanna Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 15:51
        Jestem bardzo szczupła, mam 180cm wzrostu, 89 w biuście, 72 pod, mój rozmiar to 65E z tendencją do przymałości. A że zawsze otoczona byłam mniej biuściastymi kobietkami ode mnie, wychodziłam z założenia, że mój biust jest całkiem, całkiem. Odkąd jestem na lobby i posiadam dobre staniki, to marzy mi się nabranie jeszcze kilku cm w biuście. Ostatnio jednak zauważyłam bardzo fajną prawidłowość w moim rozmiarze - jak trzeba być 'biuściastą' i wystawić coś przez dekolt to jest co i wygląda to całkiem sympatycznie, a kiedy trzeba ubrać T-Shirt i pobiegać po lesie jest jak najbardziej pozytywnie mały ;). Wszystko więc zależy od podejścia, figury i ocenianie biustu na duży/mały to ocena bardzo subiektywna. Mój jest w sam raz, a czy mały, czy duży to już nie ważne (noo... żeby tak 65FF to bym nie pogardziła ;)
        • malagracja Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 16:24
          Ja jestem nizsza mam 170cm :) Ale zgadzam sie, ze biust potrafi dopasowac sie do
          okolicznosci :)
          Najzabawniejsze jest to, ze wszystkie ubrania ktore sa na mnie dobre, cisna i
          splaszczaja mi biust a bluzki z guzikami sie same rozpinaja :) Ogolnie jest to
          zabawne, bo mam 60G ale na zakupach to potrafie sie poplakac ze zlosci na
          producentow ciuchow :|
          • blizniaki14 Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 18:14
            Niektóre z was mają naprawdę duże a nie małe biusty. dla mnie mały tzn taki
            prawie nie widoczny, wszystkie inne to już są średnie, duże i bardzo duże. u
            mnie pod bluzką odznaczają się tylko sutki, to jest dopiero mały biust, do tego
            mam 178 i ważę 59kg w biuście mam 81cm , w biodrach 96cm!!!
            • adryjanna Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 18:31
              Przynajmniej możesz sobie kupić górę od bikini... Przy moim 65E większością,
              którą w tym roku mierzyłam mogę sobie ewentualnie sutki przykryć, nic poza tym.
              A patrząc się na mnie pewnie nikt by nie pomyślał, że mogę mieć taki problem...
              ;) Ale w poniedziałek zamierzam znaleźć strój kąpielowy i będzie to bikini,
              które zakryje to co trzeba. W innym przypadku pogryzę producentów, znajdę i pogryzę.
              • yavanna86 Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 19:39
                Mnie właśnie zadziwiły na początku te dwa fora - biuściaste i małobiuściaste.
                Tak jakby Polki dzieliły się na panie z małym i dużym biustem. A ja mam biust,
                hm, normalny ;P przy mojej figurze i wadze jest optymalny, proporcjonalny i
                taki jak powinien być, i plus minus 5 cm nie zaburzyłoby tego stanu rzeczy....
              • yavanna86 Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 19:40
                PS.Adryjanna-rozmiar mam ten co Ty, i kostium z H&M się sprawdza.Ale zupełnie
                nie mam oczekiwań co do kostiumu fiszbinowo-gąbczasto-modelujących.Wręcz anty:)
                • velika Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 20:18
                  No właśnie z kostiumami jest taki problem, że trzeba szukać miejsc, gdzie osobno
                  sprzedają górę i dół. W tym roku kupiłam największą górę z H&M (rozmiar 44) i
                  najmniejszy dół:) A góra powinna być i tak ciut większa:) Oczywiście gąbki
                  wywaliłam. Poza tym kostium musi być wiązany- bo rozmiar 44 kostiumu jest
                  przewidziany na osobę, która ma 2m pod biustem. W zeszłym roku miałam zapinany z
                  dramatycznie za małymi miskami i wiązałam obwód na kokardkę. A gacie spadały mi
                  z tyłka, bo co jak co ale rozmiar majtek 42 na 88 cm w biodrach to zdecydowanie
                  za dużo(zakupiłam komplet):)To chyba jakaś paranoja, żeby kostiumy sprzedawać w
                  kompletach;D
                  a co do meritum- ja mam średni biust (65FF), ale ze względu na moją niedużą
                  posturę niektórym wydaje się bardzo duży:) Zwłaszcza odkąd go nie spłaszczam. Na
                  spotkaniu klasowym po zmianie rozmiaru niektórym szczęki opadły. I jak czytam,
                  ze niektóre dziewczyny z podobnym rozmiarem piszą, że mają mały biust to nie
                  mogę uwierzyć :) Ja siebie w życiu bym małobiuściastą nie nazwała( chociaż
                  często na tym forum przebywam, bo taki średniak jestem i czuję sie dobrze na obu
                  forach). Tak więc - to kwestia proporcji i pewnie też w dużym stopniu
                  nastawienia do własnego ciała- odkąd mi biust urósł to słyszałam że jest duży.
                  To uwierzyłam:D Poza tym nosiłam 75C, a po tym to przecież tylko D, i
                  ewentualnie 90E dla starych, monstrualnych bab :D
                  • ksiezniczka256 Re: To zalezy od sylwetki. 23.05.08, 20:55
                    hehe, przerabiałam bikini z H&M w tej samej konfiguracji 2 lata temu, również
                    góra 44, a dół najmniejszy, wywalałam gąbki itepe. Niestety, po ciąży biust mi
                    urósł i tak został (albo strój się skurczył), więc H&M wywalic muszę - a szkoda,
                    bo fajny był (oczywiście sznureczki, a jakże).

                    Ad rem - uważam, że biust mam całkiem spory. Na pewno go widac ;) Jestem drobnej
                    budowy i średniego wzrostu, rozmiar jakieś 28FF (i czekam na migrację ;) ),
                    różnica w obwodzie jakieś 18 cm.
                    • adryjanna Stroje. 24.05.08, 00:23
                      Tak miałam nadzieję zrobić (konfiguracja z H&M), tylko że w mojej mieścinie tego dobrodziejstwa nie mamy i czeka mnie wyprawa. A z tego co było, np. dość ładne z Feby to dokładnie: gatkami się owinąć mogłam, sznurki na uszach zawiązać, a stanik to (i to co najwyżej) na nos ubrać. A co do usztywnień stanikowo-bikiniowych to nie chciałabym żeby to był tylko kawałek materiału, ale jednak trochę sztywniejszy kawałek :D oczywiście bez adnych gąbek i puszapów, a fe ;)
                  • k_linka też noszę 65ff 23.05.08, 23:26
                    Też noszę 65ff ale jakoś mój biust NIE JEST duży. Po prostu nie jest, I nie jest
                    to kwestia nastawienia na pewno - bo ja zawsze ten swój średni ale za to
                    kształtny biust lubiłam. Po prostu przy moich biodrach 6 cm większych niż Twoje
                    i niezbyt wciętej talii oraz ogromnym brzuchu cały ten biust znika optycznie. To
                    nie są urojenia, tylko zdanie otoczenia. Najlepsze jest to że okazało sie ze mam
                    większy biust niż moja - uważana za biusciastą mama - nikt by sie nie
                    spodziewał... Jeszcze rok temu ona kpiła sobie z mojej przesiadki z 75b na 75c i
                    nie dowierzała ze w 75b sie po prostu nie mieszczę..



                    velika napisała:

                    > a co do meritum- ja mam średni biust (65FF), ale ze względu na moją niedużą
                    > posturę niektórym wydaje się bardzo duży:) Zwłaszcza odkąd go nie spłaszczam. N
                    > a
                    > spotkaniu klasowym po zmianie rozmiaru niektórym szczęki opadły. I jak czytam,
                    > ze niektóre dziewczyny z podobnym rozmiarem piszą, że mają mały biust to nie
                    > mogę uwierzyć :) Ja siebie w życiu bym małobiuściastą nie nazwała( chociaż
                    > często na tym forum przebywam, bo taki średniak jestem i czuję sie dobrze na ob
                    > u
                    > forach). Tak więc - to kwestia proporcji i pewnie też w dużym stopniu
                    > nastawienia do własnego ciała- odkąd mi biust urósł to słyszałam że jest duży.
                    > To uwierzyłam:D Poza tym nosiłam 75C, a po tym to przecież tylko D, i
                    > ewentualnie 90E dla starych, monstrualnych bab :D
                    • quleczka Re: też noszę 65ff 23.05.08, 23:40
                      powiem tak...moja mama zawsze przy kazdej okazji podkreslala, ze ona to nie ma
                      biustu - nie to co ja - to jej zdanie;)

                      no i ze ma "szerokie plecy" i dlatego musi nosic inny obwod pod biustem niz ja

                      ostatnio ja zmierzylam - pod biustem prawie 2cm mniej niz ja, w biuscie prawie
                      2cm wiecej :D

                      a ona dalej swoje :p

                      no i najsmieszniejsze jest, ze mamy zupelnie inny ksztalt biustu i faktycznie
                      wyglada to zupelnie inaczej :)
      • mmm-mm Re: To zalezy od sylwetki. 24.05.08, 05:49
        No właśnie:) Ja prędko nie przestanę i pisac i mówić, że moje biodra
        są za szerokie. Taki ze mnie uparty osioł:) Mam wszystko chude i
        drobne, wzrost 158cm i te nieszczęsne 90cm w biodrach. Jakbym miała
        170cm wzrostu, nawet troszeczkę mniej to bym nie narzekała. To samo
        jest z żebrami. Dziewczyna wysoka przy 10cm więcej w obwodzie niż
        niska może być tak samo chuda. Ale to tylko moje zdanie, większość
        ludzi ma jakieś zastrzeżenia do swojego ciała. I już.
        • pierwszalitera Re: To zalezy od sylwetki. 24.05.08, 12:25
          No to radziłabym, wcale nie złoźliwie, szybciutko zmienić nastawienie do tych 90-ciu centymetrów. A przynajmniej się postarać. Bo tu nie chodzi o jakieś objektywne i wymierzone miarką proporcje, tylko o nasze ciało. Założę się bowiem o kupę pieniędzy, że spoglądając za 10, 20, albo 30 lat na swoje stare zdjęcia pomarzysz, by mieć znowu taką figurę jak wtedy, czyli dzisiaj. Naprawdę szkoda czasu na ośli upór. ;-)
          • mmm-mm Re: To zalezy od sylwetki. 24.05.08, 18:11
            Jak mówisz z własnych doświadczeń albo czyichś to ci wierzę:) Nie
            zawsze jest ze mnie takie oślątko, nie jest tak źle. Na przykład jak
            przeczytałam o prawidłowym doborze stanika to od razu uwierzyłam. Z
            drugiej strony zawsze wiedziałam że coś jest nie tak z tym 75B, więc
            mi było łatwiej.
            • wiszer Ja znowu... 24.05.08, 18:44
              myslalam ze na mnie stanikow nie produkuja, ze mam za male piersi i juz. Dopiero
              jak jakis stanik okazal sie za maly to uwierzylam, ze moze jednak cos znajde :).
    • chamsin2 Mój jest PRAWDZIWIE mały... 23.05.08, 20:44
      Jak tak czytam co Wy przede mną napisałyscie to aż sie płakac chce :
      ( ostatnio trochę schudłam i jak się okazało, głównie z biustu, więc
      mam aktualnie wymiary 63 'pod' i 74-75 'w' :( toż to nawet 60d nie
      jest...
      • quleczka Re: Mój jest PRAWDZIWIE mały... 23.05.08, 20:55
        ale jest to 11-12 cm roznicy w obwodach :)

        ja mam 10 w porywach do 12...i wcale nie uwazam, ze mam maly biust, a raczej
        sredni ;)

        tyle, ze jakies +12cm do oby Twoich wymiarow ;)

        Ty tak na prawde powinnas miec 55DD gdyby istnialo...skoro ja mam 65DD :) wiec
        przestan sie marwic, ze to nawet D nie jest :p
        • wiszer Re: Mój jest PRAWDZIWIE mały... 23.05.08, 21:04
          Chcialam napisac dokladnie to samo, co z tego ze ktos ma w biuscie 90 jak ponad
          ma np. 82. Ja tez jestem 55tka wiec nic nam nie zostaje, jak podszywanie
          obwodow, a jeszcze zobaczysz ze duzo 60D moze sie okazac na Ciebie za malych,
          jak schudlas to zaloze sie ze masz duzo biustu pod pachami. Ostatnio tos z 76 w
          biuscie mierzyl Eve 60D i okazala sie za mala, duzo jest malomiseczkowcow, takze
          znajdziesz cos dla siebe.
          • chamsin2 Re: Mój jest PRAWDZIWIE mały... 23.05.08, 21:11
            Dlatego czaję się wciąz na elle m., freyę retro, evę lub lolę,
            ponieważ słyszałam ze mają małe miski... Ale znow z obwodem jest
            kłopot i tak w kółko ;) Ale lubię sobie pomarzyc o idealnie
            dopasowanym, super ścisłym staniku, w dodatku ładnym ;))
            • maith A to Elle M robi 60-tki? 24.05.08, 02:51
              Bo na 63 pod biustem większe obwody sensu nie mają za grosz...
              • chamsin2 Re: A to Elle M robi 60-tki? 24.05.08, 10:01
                Chyba nie, ale podobno ma bardzo ścisłe 65, a taką tylko podszyc i
                już bym miała pasujący stanik :)
    • alejsha_13 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 23.05.08, 21:35
      Wiesz, ja się uważam za małobiuściastą. Może wcale tego nie widać ale mam 12 cm
      różnicy w obwodzie i w biuście, a zerówki są i tak za duże...Obalam mit że 12 cm
      różnicy = miseczka A
      • alejsha_13 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 23.05.08, 21:41
        alejsha_13 napisała:

        > Wiesz, ja się uważam za małobiuściastą. Może wcale tego nie widać ale mam 12 cm
        > różnicy w obwodzie i w biuście, a zerówki są i tak za duże...Obalam mit że 12 c
        > m
        > różnicy = miseczka A


        Zapomniałam napisdać ze magazyny mody stosują te metody! W Twiście chyba nie
        słyszeli o Stanikomanni...I naprawdę, potrafię liczyć:)
      • quleczka Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 23.05.08, 22:06
        W moim przypadku 12 cm roznicy rzeczywistej ...a miseczka DD

        bo miseczki sie liczy od tego jaki jest obwod stanika pod biustem, a nie nasz
        wlasny

        no i owszem u mnie roznica 10-12cm bo mam 75-85/87...ale stanik mam 65tke, wiec
        roznica to 85-65...a to juz 20cm

        wiec nie wiem jakim cudem na ciebie zerowki sa za duze, a ja mam mieczke DD
        (wczesniej mialam B-C) ...przy tej samej roznicy centymeetrow :)
        • blizniaki14 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 24.05.08, 12:30
          ja też mam 12 cm różnicy i wszystko jest za duże :(
        • polka_w_brukseli Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 22.06.08, 22:36
          Ale Ty Quleczka jestes posiadaczka magicznego biustu, ktory wyglada na o wiele
          wiekszy niz by wychodzilo z obliczen.
    • sbarazzina Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 24.05.08, 23:38
      Jak juz to ktos wczesniej napisal, duzy biust to kazdy wiekszy od
      mojego ;)

      Ja mam ok 69/90 (dawno sie nie mierzylam), ale mam dosc szerokie
      zebra, wiec biust jest raczej maly. Kiedys nosilam glownie 75A, 70B
      i 75B :)
      • figa84 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 02.06.08, 23:03

        Hmmm... a co to tak właściwie oznacza szeroka klatka?
        • rrranx Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 02.06.08, 23:13
          ja z tymi zebrami mam bardzo podobna sytuacje (wymiary tez zblizone)
          figa, szerokie ramiona - a biuscik niknie...
          • figa84 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 02.06.08, 23:37

            Hmmm... szerokie ramiona? To ja już nic z tego nie wiem. W klacie
            (pod biustem) 67, w biuście powiedzmy 88-89 (bo już nie wiem jak to
            liczyc). Zmierzyłam się w ramionach i mam 95 (w biodrach tyle samo).
            Czy to są szerokie ramiona?
            • rrranx Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 03.06.08, 19:53
              ja raczej specjalistka nie jestem, ale jesli pod biustem masz 67, to chyba
              jestes drobna. ;) wiadomo, u wiekszosci centymetry 'w' to biust, niektore (w tym
              ja :( ) nadrabiaja zeberkami... sama wiesz najlepiej, jak jest w Twoim przypadku.
              • szarsz Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 17.06.08, 10:18
                rrranx napisała:
                > ja raczej specjalistka nie jestem, ale jesli pod biustem masz 67,
                > to chyba jestes drobna. ;)

                niekoniecznie. To oznacza wyłącznie tyle, że się ma wąskie plecy.
                Ja tez mam 67 pod biustem (bardzo ciasno), na luzie 71, a w biodrach
                i w biuście już niestety koło setki się kręci. Dodaj do tego potężne
                uda i łydki i.... no wszystko można o mnie powiedzieć, ale nie że
                jestem drobna :)
                • rrranx Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 18.06.08, 20:55
                  czy ja wiem... moj obwod pod jest rowny 70 i moich plecow juz na pewno nie mozna
                  nazwac waskimi ;) po tatusiu.
    • heidowata Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 15.06.08, 22:40
      No właśnie, mi nazwą pasuje bardziej Lobby Biuściastych, ale
      problemy dziewczyn z LB mnie w większości nie dotyczą. Bo nigdy nikt
      na mnie "mleczarnia" nie powiedział (ba, dwa lata temu kilku miłych
      inaczej kolegów przezywało mnie deską), biust w złych stanikach nie
      wisiał smętnie, nie wybijał zębów gdy biegłam.
      Wszystko to jest bardzo subiektywne i zależy od innych. Bo gdy stoję
      sobie przed lustrem w staniku lub bez, to kocham mój biust. Ale gdy
      założę nań bluzkę, to wszyscy zgodnym chórem mówią "A co ty sobie do
      tego DD wkładasz? Przecież masz najwyżej B!". I wtedy czuję, że mam
      malutki biust, a może nawet nie mam nic.
      Za duży biust uważam GG+. A i to zależy od obwodu i figury
      właścicielki.
      I śmieszy mnie niesamowicie, kiedy klikam w zakładkę "duży biust".
      Mniej śmieszne jest to, że teraz mam na sobie Pollyannę, która ma
      ramiączka takie, jakby producent spodziewał się, że to moje 65DD
      będzie ważyło 20kg (i to jeden cycek).
      (przepraszam za chaotyczność, ale niewyspana jestem ;)).
    • viosna000 Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 16.06.08, 23:27
      od zawsze myślałam, że z moim biustem coś nie tak. Teraz wiem, że zawsze byłam
      po części uświadomiona. a do rzeczy to opowiem Wam moją historię:).
      W porównaniu do mojej siostry to mój biust był zawsze mikrusieńki, na oko
      przynajmniej 3 razy mniejszy (pomijam już sprawy ewentualnych kompleksów z tym
      związanych). Jednak mimo tej wizualnie jakże widocznej różnicy biustu, jej
      stanik pasował mi jak ulał. Przez lata uważałam to za jakiś ewenement, bo
      koleżanki z podobnym biustem do mojego nosiły sławne już 75B, a ja dziedziczyłam
      po siostrze staniki miseczki D,E,F. Teraz wiem, że to moja siostra miała
      nienajlepiej dobrany stanik (powinna przynajmniej H), a moje 70E to nie jest
      monstrualny rozmiar. Opisałam to w tym wątku, bo moje spojrzenie na mój biust
      zawsze było zdeterminowane dwoma składnikami: malusi biust przy mojej siostrze
      kontra bardzo duży w rozmiarze (mniej wizualnie) przy moich koleżankach.
      I sama mam dylemat duże to to czy ledwo ponad klatkę?
      aktualnie 73 pod,91/92 w. ciągle drogą kompromisu- średnie. Ale kolejny dylemat
      DUżOBIUśCIASTE czy MAŁO?
      Bo jeśli chodzi o problem doboru biustonosza to DUżO, jeśli chęć optycznego
      powiększenia to MAłO. Podobnie z problemami wyżej wymienionych: biust mi nie
      ciąży, ale nie mam też problemu z niedoborem wagi w przodzie klatki piersiowej
      ... itp
      to może pora na forum ŚREDNIOBIUśCIASTYCH?
      • polka_w_brukseli Re: Gdzie kończy się mały biust, a gdzie zaczyna 22.06.08, 22:42
        Strasznie mi sie spodobala Twoja historia. Ja jak nie potrafie znalezc
        odpowiedzi na jakies pytanie to nie spoczne, dopoki sobie jakiejs teorii nie
        stworze i uwielbiam moment, w ktorym prawda decyduje objawic mi siebie w sposob
        nie pozostawiajacy watpliwosci. Juz sobie wyobrazam to uczucie naglego
        oswiecenia gdybym tak jak Ty po latach znalazla wytlumaczenie na forum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka