Dodaj do ulubionych

Dobrałam stanik mojemu partnerowi.

25.03.08, 09:40
Jego wymiary 121/127. Jest zdecydowanie szerokofiszbinowcem.

110D:)

Potraktował sprawę bardzo poważnie, dopytywał się, skąd pochodzą te
wyniki, pilnował, bym nie ściskała mu piersi przy pomiarze. Z miną
pilnego ucznia wysłuchał o moim "nowym" rozmiarze, a następnie
krzyknął oburzony: To dlaczego ja przez te wszystkie lata kupowałem
ci 75B?!
Potem oglądaliśmy sklepy internetowe, a mój luby, zdziwiony, że
faktycznie występują jego rozmiary, spytał: A pończochy na mnie też
by były?
;)

Pozdrawiam poświątecznie!

Obserwuj wątek
    • azareth Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 09:52
      :DDDDDDDDD, parwie oplułam monitor:)

      ciekawe, co bybyło jakbym mojemu cos takiego zapropomowała:) chyba przetestuje:)

      teresa,za pisanie ksiazek sie bierz, masz swietna narracje w postach, az miło poczytac:)

      pozdrwiam
      • lotos.flower Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 09:56
        :DDDDDD hehe pozwolisz że posluże się Twoim pomysłem i mojego męża pomierze
        :DDDDDDDDD
    • the_mariska :) 25.03.08, 10:55
      Moi koledzy sami się wymierzyli, policzyli sobie rozmiar przy pomocy kalkulatora
      i zaczeli mnie wypytywać, gdzie można kupić takie staniki. (na pewno w większej
      ilości sklepów niż stanik na mnie :)). Ale to studenci, a studentom zawsze
      dziwne rzeczy do głowy przychodzą :)))
    • zawsze_zielona Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 11:03
      A poinformowałaś go, że na pewno obejmie go zjawisko migracji?? Niech czasem nie
      wpada w zakupowy szał, bo za miesiąc, dwa wymiana miski na DD albo E będzie
      konieczna;)))
      • teresa104 no, jeszcze że znikną mu buły z pleców 25.03.08, 11:14
        i ukaże się talia!
    • adamowa83 Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 16:04
      Boże, jak się uśmiałam!:-D Dobre, dobre...;-)
      • anusiaczek87 Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 17:07
        mój powiedział, że woli nie wiedzieć :D
    • grecz Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 17:15
      spadłam z krzesła...ze śmiechu...a w pracy jestem ;) nie wypada :D
    • elmilinden Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 17:32
      Okrutnie nabijać się z męskich cycków.
    • agulka-easy Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 25.03.08, 18:33
      oj tak,to prawda że niektórzy panowie są lepiej obdarzeni przez
      naturę niż my -lady's ,podejżewam że ma to jakiś związek z
      hormonami ...
      tylko dlaczego ja ich mam tak mało?
      Mój dziesięcioletni syn ma większe piersi ode mnie :(((((
      powaga ,już w wieku ośmiu nie wchodzil w moje jeansy ,ważył tyle co
      ja ,a byłam wtedy po dwuch ciążach ...
      chyba go zmierzę i poszukam na niego jakiegoś ładnego stanika :D
      • wiszer Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 27.03.08, 20:42
        Ja Wam powiem dziewczyny, ze mi wcale nie jest do smiechu jak sobie mysle ze
        faceci maja wiecej w biuscie ode mnie. Z tego co przeczytalam to na forum mam
        chyba najmniejszy biust i gdybym miala jak niektore formurowiczki ok. 70 na
        powyzej 82 to bym byla chyba w 7 niebie! A do tego jeszcze asymetria, nic tylko
        sie zastrzelic... Swoja droga to jest dziwne bo ponoc poziom estrogenu za to
        odpowiada, a ja mialam badania hormonalne i wyszedl mi dosc wysoki. Nawet kiedys
        probowalam pigulek hormonalnych czy masazy i nic, a na operacje nigdy sie nie
        zdecyduje, nie wyobrazam sobie nosic jakies obce cialo w sobie...
        • plecha1 Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 28.03.08, 16:24
          Wiszer, mały biuścik jest śliczny :) Można założyć suknię bez pleców i człowiek nie martwi się, że coś podskakuje, bo stanika brak. Uważam za ładne i biusty duże, i biusty małe. A zatem uszy do góry, piersi do przodu i myśl o swoim biuście ciepło, bo jest Twój, a w dodatku zdrowy :D Trzeba o niego dbać, poświęcać mu wiele uwagi, niekoniecznie z przymusu, ładnie ubierać - kolorowo i w dobrym rozmiarze.
          • wiszer Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 29.03.08, 07:32
            Maly i symetryczny jest ladny, ale mikroskopijny i niesymetryczny juz nie :(. Ja
            sie ciagle przejmuje ze bez biustonosza wygladam masakrycznie plasko. Poza tym
            mam jedna piers wieksza, a przy malym biuscie taka roznice widac ogromnie! Poza
            tym wiekszosc bluzek jest przeswitujacych na lato i nie wyobrazam sobie takiej
            ubrac bez biustonosza, ale dzieki za probe pocieszenia i mile slowa :).
            • joalma Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 29.03.08, 07:45
              wiszerku kochany przeciez masz podobny rozmiar do mojego i nie wiem
              naprawdę na co narzekasz. ja do moich cytrynek nic nie mam więc i Ty
              też nie powinnaś :))) ubieraj się na "cebulkę" u góry czyli jakaś
              głagka koszulka z mniejszym dekoldem, na to jakaś z falbankami czy
              zdobieniami i delkold w szpic, tak żeby ta spod spodu wystawała.
              dodatkowo umaluj mocno oczy to na biust nie będzie nikt zwracał
              uwagi jeśli to Ci doda odwagi :))

              rozmiar to nie wszystko, trzeba się umieć ładnie zaprezentować !!!!
              • wiszer Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 29.03.08, 08:58
                Powiem Wam szczerze, ze ja nie mam przesadnych kompleksow z powodu biustu. Po
                prostu strasznie zaluje ze nie moge nosic niektorych rzeczy, lub dziwnie sie
                czuje kiedy wychwalane sa duze piersi w mojej obecnosci. Ogolnie bylabym bardzo
                zadowolona gdybym miala symetryczne piersi i gdyby obie byly wielkosci tej
                wiekszej to uwazam, ze byloby niezle. Dodam, ze mam ladny ksztalt piersi i
                sutki, ale mnie najbardziej denerwuje ta asymetria. Poza tym mam skrzywienie
                kregoslupa, dlatego jedno zebro mi wystaje nie tak jak powinno, co do tego
                podnosi ta mniejsza piersi i ogolnie uwydatnia asymetrie zarowno wielkosci
                piersi jak i polozenia sutka. Poza tym mam wspanialego partnera przy ktorym
                czuje sie swobodnie, ale chodzi mi o sytuacje jak np. w przebieralni czy
                szczegolnie na plazy. Boje sie ze stanik pojdzie mi do gory i wiadomo... Poza
                tym dziwnie sie czuje gdy obok stoja dziewczyny z ladnymi, duzymi biustami.
                Ogoladalam galerie "normalnych piersi", ale na prawde moim zdaniem na Polskich
                plazach kobiety prezentuja raczej bardzo ladne, spore biusty. Poza tym jak
                czytam watek "jaki powinnam nosic rozmiar stanika" to zadna z dziewczyn nie ma
                tak malego biustu jak ja i gdy ogladalam zdjecie ostatnio formurowiczki, ktora
                zamiescila swoje zdjecia w Mitzy to sobie pomyslalam, ze moge sobie pomazyc o
                takim biuscie.
                • plecha1 Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 29.03.08, 15:51
                  Wiszer, nie pójdzie Ci do góry, jeśli masz dobry obwód :) Ostatnio udowadniałam mamie, że mogę jej biust wyjąć dołem (dzisiaj została dobrze ostanikowana!), a potem pokazywałam jej, że w moim się tak nie da, a przecież noszę go już od kilku ładnych tygodni i nawet oddycham ;)
                • megiddo0 ladny biust to nie wszystko 29.03.08, 16:11
                  pomijam inne atuty fizyczne i umyslowe, ale pomysl-co z tego,ze te
                  dziewczyny maja ladne biusty skoro nie sa odpowiednio ostanikowane?
                  wszystko wylazi im gora, bokami itd
                  mam znajoma ktora jest dosyc szczupla, ma spory, raczej jedrny biust
                  (jakies 96cm) i co z tego, skoro nosi go w polowie klatki piersiowej
                  i wyglada przez to jakby miala nadwage? a niestety jest oporna na
                  innowacje
                  poza tym za jakies 15 lat bedziesz z tego zadowolona-maly
                  biust+odpowiednie ostanikowanie i zadbanie spowoduje ze bedzie dalej
                  jedrny i nie opadnie:)
                • the_mariska Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 29.03.08, 16:58
                  Biuściaste też mają pewne ograniczenia co do ubrań, które za to małobiuściaste
                  mogą nosić bezkarnie. I większości z tych rzeczy cholernie wam zazdroszczę ;)
                  Lista rzeczy, których nie mogę nosić, bo nie będą na mnie leżeć:
                  * sukienki i bluzki bez pleców (staniki silikonowe odpadają nawet przy moim
                  średnim biuście)
                  * dekolty typu zajebiście-głębokie-plunge, pod które żaden stanik się nie nada,
                  a z których biust mi ucieka bez pozwolenia - mam na myśli taki typ:
                  allegro.pl/item330156237_victoria_s_secret_piekna_suknia_wieczorowa_l.html
                  * sukieneczki odcinane pod biustem i bez ramiączek - tego najbardziej przeboleć
                  nie mogę, bo uwielbiam ten fason. Odcięcie pod biustem wypdada mi na linii
                  biustu, a w większych rozmiarach wyglądam jak w worku. A małobiuściaste
                  koleżanki prezentują się w takich tak ślicznie...
                  allegro.pl/item330577756__oryginalna_black_white_dress_38.html
                  * sukienki typu bombka - wyglądają dobrze tylko na szczuplutkich,
                  drobnobiuściastych dziewczynach -
                  allegro.pl/item332980416_dsda02_babka_najmodniejszy_styl_jedwab.html
                  * golfiki bez rękawów - takie jak na zdjęciu, tylko że jeszcze bardziej wycięte.
                  Wyglądam w nich jak karykatura -
                  allegro.pl/item330748273__cudowne_golfiki_16_kolorow_super_jakosc.html
                  Każda z nas ma jakieś ograniczenia i wytyczne dotyczące ubrań, grunt, to znaleźć
                  taki krój, który na tobie dobrze leży ;)
                  • zarin OT - ubrania 01.04.08, 22:30
                    Czy ja wiem... Ja bez stanika odczuwam spory dyskomfort, nie tyle psychiczny, co
                    związany z uczuciem naciągania skóry. Nawet jak siedzę pochylona, mam wrażenie
                    jakby rwania. Poruszanie się bez biustonosza w ogóle mnie przerasta.
                    Wszelkie rzeczy wiązane na szyi, bez ramion, etc., nie podobają mi się na mnie,
                    kiepsko to wygląda.
                    Odcięcie pod biustem też z reguły wypada mi na biuście. Może to kwestia dużego
                    wzrostu, ale mam wrażenie, że takie rzeczy są po prostu nielogicznie szyte, bez
                    przewidzenia miejsca na biust.
                    A bezrękawniki z golfem akurat fajnie moim zdaniem wyglądają na dużym biuście :).
    • zawsze_zielona Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 01.04.08, 17:46
      Testowalam rozciagliwosc moich starych stanikow, Triumph oczywiscie. Okazuje
      sie, ze 75B jest "za luzne w obwodzie" na mojego, chudego co prawda, chlopa!
      Zmierzylam go i okazuje sie, ze ma 81 cm "pod"! Czyli dodatkowy dowod, na to ze
      NALEZY zanizac obwod stanika, bo sie dziady rozciagaja.
    • stary_dywanik Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 01.04.08, 18:18
      My tu się śmiejemy a okazuje się, że niektórzy panowie naprawdę
      potrzebują dobrania stanika:
      forum.breasttalk.co.uk/forums/thread-view.asp?tid=4372&posts=1&start=1
      forum.breasttalk.co.uk/forums/thread-view.asp?tid=4357&posts=1&start=1
      • zawsze_zielona Re: Dobrałam stanik mojemu partnerowi. 01.04.08, 18:51
        Pierwszy post jest wstawiony dzis, wiec nie biore go na powaznie. Drugiego nie
        chcialo mi sie czytac, tylko przejrzalam pobierznie. Ale skoro ktos ma taki
        problem to nalezy sie wybrac do endokrynologa
        pl.wikipedia.org/wiki/Ginekomastia
        A nie napedzac przemysl stanikowy zapotrzebownaiem na 90B;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka