Dodaj do ulubionych

Główne błędy przy kupowaniu/mierzeniu stanika.

22.05.08, 12:18
Zakładam ten wątek, bo myślę, że wielu osobom może się to przydać.
Nie chodzi mi o oczywiste kwestie typu że na obwód 68 pod kupujemy
stanik 70, tylko o spostrzeżenia wynikające z naszych własnych
doświadaczeń ze złymi i dobrymi stanikami i tym co wynika ze zdjęć w
galerii. Imo, trzymając się kilku zasad dziewczyny kupujące stanik
po raz pierwszy będą miały większą szansę trafić na dobrze leżący
stanik.

Dla porządku: w tytule postu temat(główny punkt), w treści
wytłumaczenie.

Z góry przepraszam, jeśli podobny wątek już był - szukałam przez
wyszukiwarkę i nie mogłam nic takiego znaleźć.
Obserwuj wątek
    • calkiemplaska Re: Główne błędy przy kupowaniu/mierzeniu stanika 22.05.08, 12:39
      hmmm, moje spostrzezenia-abu sprawdzic czy stanik jest wygodny potrzeba wiecej
      niz 5 minut w przymierzalni. Jesli stanik wydaje mi sie byc trafiony to zamawiam
      online, chodze w nim po domu przez kilka godzin i dopiero wtedy wiem czy bedzie
      mi sluzyl. bo kupionego w sklepie nie moge zwrócic.
      póki co od listopada znalazlam jeden taki:( a przymierzylam ponad setké:(
      • natashka87 Re: Główne błędy przy kupowaniu/mierzeniu stanika 22.05.08, 12:46
        U mnie też tak było. Jak przychodziły pocztą staniki i założyłam to
        myślałam, że są dużo za duże, a po paru minutach do godziny
        chodzenia okazywało się, ze jednak za mały. Albo stanik zaczyna po
        pół godzinie strasznie uwierać:( Dlatego nie lubie sklepów
        stacjonarnych, bo jak w domu się coś takiego okazuje, to zazwyczaj
        już nie można oddać.
    • natashka87 Za mała miseczka 22.05.08, 12:43
      Zauważyłam, że bardzo wiele osób za pierwszym(albo i 2,3) razem
      wybiera za małą miseczkę.

      Oczywiście, jasne jest to, że tabelka nie jest wyrocznią i stanik
      zamówiony wg niej może być za mały/za duży, ale w dużej liczbie
      przypadków sprawdza się.

      To co piszę najbardziej przyda się przy zamawianiu pierwszego
      stanika.

      Argumenty za tym, żeby wziąć większą miseczkę niż nam się wydaje:

      1. ZŁE SPRAWDZANIE TABELKI

      Wydaje mi się też, że dziewczyny różnie czytają tabelkę. Poprawcie
      mnie jeżeli jak się mylę, ale z tego co widzę w galerii bardzo
      często moje "wyliczenia" się sprawdzają.

      Teraz dokładniej:
      Zmierzyłyśmy się, wyszło 69/83. Patrzymy w tabelkę:
      www.stanikomania.pl/pliki/tabela_rozmiarow.html
      Sprawdzamy dla obwodu 60 - O nie!Jesteśmy między rozmiarami 28DD i
      28E.
      Wybieramy więc mniejszy... Albo zaokrąglamy w dół.
      NIE!
      IMO jest tak: skoro mamy 83 w biuście mamy do wyboru stanik 28DD,
      który jest szyty na 81,5 i 28E który jest szyty na 84 w biuście.
      Jeśli weźmiemy 28DD prawie pewne jest, że będzie bułkował, nie
      mówiąc już o braku miejsca na ewentualną migrację. Dla wielu
      dziewczyn owe 28DD będzie za małe już na 82.

      2. ASYMETRIA (dot. poprzedniego przykładu liczbowego)
      Co więcej, jeśli mamy asymetrię ok pół miseczki, to będzie jeszcze
      gorzej, bo wtedy nawet przy 81 w biuście większa pierś bułkowałaby
      (bo gdybyśmy miały dwie "większe" piersi to i obwód byłby większy
      np. 82,5)

      3. W CZYM SIĘ MIERZYMY
      Kolejnym argumentem za wybraniem większego stanika, jest to że wiele
      z nas nie ma dobrego miękkiego stanika, w którym mogą się zmierzyć,
      a jak ostatnio zauważyły dziewczyny na jednym z wątków, wiele z nas
      ma parę cm więcej w staniku niż bez.


      * Z góry zaznaczam, że to nie zawsze się sprawdzi bo wiele rzeczy
      zależy od innych parametrów naszych piersi, takich jak jędrność itp,
      ale IMO biorąc większą miseczkę mamy dużo więszką szansę na sukces
      niż biorąc mniejszą
      • bibea Re: Za mała miseczka 22.05.08, 13:08
        mój problem jest taki, że uwielbiam koronkowe staniczki.
        i jak już znajdę taki w moim rozmiarze, to choćby nie wyglądało idealnie...
        zostawię go.

        no i jeszcze jedno, ja jako wysoka dziewczyna uważałam, że ramiączka muszę mieć
        długie. a teraz skracam na max i czasem wydaje mi się, że powinnam jeszcze
        podszyć...
    • savanna bardzo dobry watek 22.05.08, 13:10
      szczegolnie dla poczatkujacych
    • zawsze_zielona Nie podciagamy ramiaczek 22.05.08, 13:37
      Blad typowy i prowadzi do zlych wnioskow, ze stanik jest za duzy. Do tego
      jeszcze zakladamy stanik za nisko, wiec znow sie marszczy. Fiszbina ma dokladnie
      okalac piers.
      I na koniec: kazde marszczenie interpretujemy "Stanik jest za duzy, bo sie
      marszczy". A guzik, za maly stanik tez sie moze marszczyc, tyle ze inaczej, bo
      na czubku miseczki.
      • wiszer Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 13:47
        Chcialam sie z Wami podzielic do jakich wnioskow doszlam. Wydaje sie przeciez
        logiczne ze ramiaczka powinno sie podciagac jak najmocniej. Zastanawialam sie
        dlaczego wiec dziewczyny nigdy ich nie podciagaja, w tym ja sama. I bedac
        ostatnio w sklepie gdzie mierzylam 70tki zrozumialam jaki jest tego powod. Mi
        sie wydaje ze mozna to nazwac odruchem bezwarunkowym. Dlaczego? Bo gdy mierzy
        sie stanik o za luznym obwodzie (w koncu innych w sklepie nie ma, zreszta
        wiekszosc z Nas nie uwazala ze obwod jest wazny, tylko rozmiar miski i ze w
        kazdym jest ona taka sama) i podciagnie sie ramiaczka mocniej to stanik ladowal
        na piersiach, a w push upach po co podciagac - przeciez sie nic nie marszczy?
        Nie wiem czy zgodzicie sie z moja teoria, ale mi sie wydaje ze nie pociaganie
        ramiaczek to po prostu juz nawyk, spowodowany za luznymi obwodami, ktore sa w
        sklepach.
        • zawsze_zielona Re: Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 13:51
          To prawda. Lata zlych praktyk, niestety, nauczyly nas, jak sie oszukiwac. Ale
          gdy mierzymy dobry stanik, te sztuczki i triki tylko zaciemniaja obraz i
          powoduja, ze nigdy nie znajdziemy dobrego stanika.
        • plica Re: Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 15:38
          e tam. nie do konca. mozna miec po prostu nizej osadzony biust i kaptury i inne miesnie na ramionach. wtedy nie wolno podciagac na maksa, bo mozna sobie dziury w ramionach porobic.
          • turzyca Re: Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 16:21
            Nie chce byc nieuprzejma, ale powyzszy post jest mocno bzdurny.
            Po pierwsze kazdy normalny czlowiek ma miesnie na ramionach, inaczej by nie mogl
            poruszac niektorymi czesciami ciala. Mozna miec te miesnie bardziej albo mniej
            rozbudowane, ale skoro noszenie torebki nie robi w nich dziur to i napiete
            ramiaczko stanika w prawidlowym rozmiarze nie ma szans, bo to nacisk
            wielokrotnie mniejszy niz przecietnej damskiej torebki.
            Po drugie niezaleznie od tego gdzie biust jest osadzony ramiaczka nalezy
            regulowac. W zadnym wypadku nie nalezy automatycznie sciagac ramiaczek do oporu,
            ale nalezy je skrocic tak dalece, by mogly wykonywac swoje zadanie nie
            pozbawiajac nas komfortu. Wiekszosc nosi dluuugo za dlugie ramiaczka.
            • zawsze_zielona Re: Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 16:23
              Tak sobie mysle, ze najlepszym sposobem jest wlasnie skrocenie ramiaczek do
              oporu a potem poluzowanie do komfortowej dlugosci.
              • turzyca Re: Powody niepociagania ramiaczek 22.05.08, 18:30
                Ja wlasnie bylam po mierzeniu stanika, ktory ma regulacje na calej dlugosci
                ramiaczka, wiec po skroceniu do konca nie bardzo sie tam cos miesci. Ale przy
                stanikach, ktore maja tylko czesc ramiaczka regulowana z pewnoscia jest to
                metoda. :)
              • plica Re: Powody niepociagania ramiaczek 23.05.08, 00:04
                w moim przypadku fiszbina wtedy laduje na biuscie, mimo ciasnego, ba, nawet za ciasnego obwod.
            • plica Re: Powody niepociagania ramiaczek 23.05.08, 00:02
              byla mowa o sciaganiu ramiaczek na maksa. z tym sie nie zgodzilam.
              poza tym, nie sadze, aby kazda z nas miala takie same miesnie :) akurat ja okresowo mam wieksze :)
              te wieksze naprawde podnosza poziom ramion wzgledem biustu.
              ramiaczka nalezy po prostu dopasowac odpowiednio do budowy, a nie od razu sciagac na maksa. powstale w ten sposob pregi nie sa najzdrowsza sprawa. poza tym dretwieja od tego rece :)



              --
              no women no art
              • pierwszalitera Re: Powody niepociagania ramiaczek 23.05.08, 00:18
                Przecież to zależy też od konkretnego stanika. W jednym chętnie, bym ramiączka nawet kawałeczek obcięła, w drugim mam poluzowane prawie na całego, a rozmiar ten sam. Po to jest regulacja, by z niej korzystać.
    • wiszer NASTAWIENIE! 22.05.08, 13:53
      Moze Wam sie to wydac smieszne, bo sa wazniejsze punkty fizyczne, jak za luzny
      obwod, z mala miska, niepodciagniete ramiaczka, fiszbiny itd. Jednak ja uwazam,
      ze nastawienie, zarowno Nasze jak i Sprzedawcy jest bardzo wazne. Gdy idziemy do
      sklepu z NASTAWIENIEM, ze i tak nic nie bedzie pasowalo bo wszystko jest za duze
      to zawsze torby beda puste, a miny niezadowolone. Dlaczego tez pisze o
      nastawieniu Sprzedawcy? Ostatnio bylam w sklepie 6zmysl w Katowicach, oczywiscie
      kobieta byla przemila, ale nastawiona tylko i wylacznie na duze biusty,
      niespecjalnie miala ochote sluchac o rozmiarach itd. Poprosilam o Pollyanne 60D,
      mierzylam, koronka sie marszczyla, Pani powiedziala, ze za duzy jest i to juz
      moja decyzja, jak poprosilam 60DD to w ogole wyszly mi nie buly, a juz caly
      chleb. I co? zamist chociazby z ciekawosci przymierzyc 60E to sobie podarowalam
      bo mialam wrazenie (i to nie tylko bylo moje wrazenie), ze maja mnie tam za
      czuba. Takze dziewczyny, na zakupy, na mierzenie, mamy BOJOWE NASTAWIENIE :). I
      zaluje ze nie poprosilam o 60E bo babki moze w zyciu nie zobacze, a moze bym
      miala dobry stanik :).
      • agnieszka71 Re: NASTAWIENIE! wiszer 22.05.08, 16:01
        Twoje nastawienie chocby nie wiem jak najbardziej pozytywne
        zmieni sie na negatywne jak trafiasz na osobo co ma cie za
        czuba, myslałam ze sklep polecony ma bardziej przyjazna
        obsługę, i jakby nie było to Pani powinna ci sama
        proponowac co mogłabys jeszcze zmierzyc. Myslałam że do Katowic
        wyskocze kiedy ale .... osoba tej Pani mnie zniechęca, dużo
        biuscaista to nie jestem.
      • maith Re: NASTAWIENIE! 22.05.08, 16:08
        Wiszer, a mogłabyś nie dopisując pani z 6zmysłu pozytywnego nastawienia do
        biuściastych, wejść na LB i po prostu opisać, co Cię tam spotkało? Czy 6zmysł to
        ten sklep w hotelu Monopol w Katowicach? Bo jeśli tak, to wylądował u nas nawet
        w Dobrych sklepach.
        Co dokładnie w jej zachowaniu wobec Ciebie sprawiło, że odechciało Ci się
        poprosić o kolejny rozmiar? Rozumiem, że nie potrafiła i nie chciała doradzić,
        nie zorientowała się, że staniki mierzone są za małe, nie zaproponowała
        właściwego rozmiaru i patrzyła na Ciebie jak na wariatkę?
        • wiszer Re: NASTAWIENIE! 22.05.08, 16:47
          No wlasnie czytalam jakis czas temu bardzo pozytywne opinie na temat tej Pani na
          LB ze 6zmyslu, tak trafilam do tego sklepu, wlasnie dzieki LB.
          Byla przeuprzejma, ale o stanikach nie miala zielonego pojecia. bylam tam za
          pierwszym razem dala mi wszystko co miala z 60D i zblizonych rozmiarow do
          przymierzenia: Pollyane 60D, Arabelle 60DD, Retro 60D, i jakis z nowej kolekcji
          60D. Bylam poczatkujaca wiec wszystkie wydaly mi sie za duze oprocz Retro, ktoru
          byl w kolorze Nude i strasznie mi sie nie podobal, wygladal jak bandaz.
          Oczywiscie ramiaczek nie podciagnelam (wtedy mi sie wydawalo ze podciagnelam).
          Pokazalam sie Pani w Polyannie (bardzo grzecznie zapytala czy moze zobaczyc) i
          mowi, ze tak nie powinien lezec, ze Freya szyje raczej na duze biusty.
          Podziekowalam za wszystkie powiedzialam, ze jeszcze sie zastanowie nad Pollyanna
          (liczylam na migracje). Probowalam jej mowic, wlasnie o Lobby jak tu trafilam,
          lae nie byla zbytnio zainteresowana. Po jakims tygodniu lub dwoch, bardziej
          oczytana i swiadoma poszlam tam jeszcze raz. Powiedzialam, ze jeszcze raz
          chcialabym przymierzyc staniki i zapytalam czy przyszly inne w rozmiarach 60D?
          Powiedziala ze nie, tylko Polyanna Karmelowa (ja mierzylam czarna). Zapytalam
          sie czy moge jeszcze raz Pollyanne zmierzyc, jadne, dala mi ja, zaczelam pytac
          czy reszte moge zobaczyc, to mi powiedziala ze przeciez byly za duze, pozniej
          Poly 60D okazala sie za mala jak podciagnelam ramiaczka, poprosilam o 60DD
          (czekalam dlugo bo kogos obslugiwala) i dala mi z takim zdziwieniem, a w 60DD to
          dopiero mi buly wyszly wiec juz o 60E pytac nie chcialam... Napisalam ze ma
          pozytywne podejscie do biusciastych bo po pierwsze, byly wlasnie pozytywne
          opinie o niej na LB, po drugie sama mowila, ze ten sklep ma staniki na duze
          biusty, a po trzecie kolo mnie dwie babeczki mierzyly jak wynikalo z rozmowy
          ponad godzine staniki i miala do nich calkowicie inne nastawienie.
          Na prawde jestem ostatnio osoba ktora dzieli ludzi na male, duze, lepsze,
          gorsze. Nie chce nikogo obrazac po prostu pisze jak bylo. Gdy trafie do sklepu
          gdzie uslysze to sklep dla malych biustow i nie mamy stanikow na duze, to tez
          powiem, ze obsluga bardziej przyjazna i swiadoma dla osob z malym biustem. Nie
          chodzi mi o zadne podzialy, a o najzwyklejsza opinie i wrazenia na temat obslugi
          sklepu. Jak w Avokado czy Melissie?, nie pamietam ktore to, ale co rusz czytam,
          ze dziewczyny pisza, ze Sprzedawczynie powtarzaly dziewczyna ze po co mierzyc
          jak oni szyja na duze biusty ;).
          • maith Re: NASTAWIENIE! 22.05.08, 17:53
            wiszer napisała:


            > Pokazalam sie Pani w Polyannie (bardzo grzecznie zapytala czy moze > zobaczyc)
            i mowi, ze tak nie powinien lezec, ze Freya szyje raczej > na duze biusty.

            Łomatko ;)) Czy zanim umrę ze śmiechu nad tą panią, mogę Cię poprosić o
            przeklejenie tego opisu na LB?
            Freya szyje na duże biusty? To ciekawe czemu tyle dziewczyn małobiuściastych tak
            dobrze wygląda we Freyach?

            Napisz na LB w "Dobrych sklepach", że wcale taki dobry nie jest i dlaczego. Tu
            masz link.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76905300
            • wiszer Re: NASTAWIENIE! 22.05.08, 18:23
              Dobsze psze Pania :).
              • maith Dzięki 22.05.08, 18:31
                Dzięki :) Tylko dopisz się w części dotyczącej właściwego sklepu, ok? :)
          • figa84 Re: NASTAWIENIE! 22.05.08, 22:01
            wiszer napisała:

            > No wlasnie czytalam jakis czas temu bardzo pozytywne opinie na
            temat tej Pani na
            > LB ze 6zmyslu, tak trafilam do tego sklepu, wlasnie dzieki LB.
            > Byla przeuprzejma, ale o stanikach nie miala zielonego pojecia.
            bylam tam za
            > pierwszym razem dala mi wszystko co miala z 60D i zblizonych
            rozmiarow do
            > przymierzenia: Pollyane 60D, Arabelle 60DD, Retro 60D, i jakis z
            nowej kolekcji
            > 60D.

            Ja miałam taką samą sytuację... Pani podawała mi wszystko z D... Gdy
            przymierzyłam czarną Pollyanne 65D, fiszbina cieła mi pierś i
            marszczyło się wszystko na czubku Pani stwierdziła, że miska za
            duża... - zgroza;-( Opisałam na LB, że Pani uznała, że miska za
            mała. Ogólnie Pani wiedziała, że obwody muszą być mniejsze, ale nie
            umiała przeliczać misek. Dla niej 65D i 60D to dokładnie to samo. W
            karmelowej Pollyannie 65DD pierś mi zbułkowała, więc Pani sama
            przyniosła większą, ale chyba nie zrozumiała dlaczego tak się
            dzieję...
    • wiszer FISZBINY! 22.05.08, 14:04
      Byl temat o miskach, o obwodach, to teraz na tapete ida fiszbiny. Zwazywszy na
      to, ze wiekszosc z Nas do jakiegos momentu zyla w przeswiadczeniu, ze istnieja
      tylko rozmiary od 70, miski A, B, C, D, cos nam sie obilo o E, ale to
      niekoniecznie, to ja np. nigdy nie bralam pod uwage ze fiszbiny moga sie roznic.
      I czy konczyly sie na plecach, czy w polowie biustu to co za roznica, i tak
      wszystkie staniki leza na mnie kiepsko. Swoja droga nigdy nie zwracalam w ogole
      na to uwagi. Takze fiszbiny sa bardzo wazne, jak ktos kto potrzebuje szerszych
      weznie waskie to bedzie efekt pomaranczy w szklance, oczywiscie pomysli ze
      stanik jest za duzy i nie siegnie po wiekszy rozmiar, gdzie fiszbiny beda
      szersze, lub po inny stanik wlasnie z szerszymi, a gdy sa za szerokie to piersi
      beda wygladac bardzo plasko. Ja zauwazylam ostatnio, ze zle robilam zdjecia bo
      odchylalam zawsze reke i fiszbiny wydaja sie na kazdym zdjeciu za waskie, a w
      rzeczywistosci to celuja idealnie w srodek pachy. Poza tym chyba jestem
      sredniofiszbinowcem bo i Freye maja ok fiszbiny i Panache tez (niektore modele),
      poza tym zauwazylam ze im wazsze fiszbiny tym moje piersi wydaja sie wieksze
      (zaznaczam ze fiszbina nie konczy sie na nich - piersi, a przy samej granicy).
      Poza tym chcialam dodac, ze duzo dziewczyn, gdy im wychodza buly, pierwsze
      pomysla, ze fiszbiny za waskie, a niekoniecznie, wcale fiszbiny nie musza byc za
      waskie, a miska za plytka i piers nie ma gdzie sie pomiescic wiec ja wypycha.
      Tak bylo ze mna, mierzylam Eve, Mitzy i Retro, piersi mi uciekaly, reka
      ochylona, doszlam do wniosku, ze jestem Panachowcem, wzielam miske wieksza z
      Mitzy i lezy ok, a buly na plecach sie robia i trzeba je po prostu zgarniac.
      • plica Re: FISZBINY! 22.05.08, 15:43
        jesli chodzi o fiszbiny czestym bledem jest akceptacja tego, ze lądują one z boku na piersi, bo wszystko inne jest w porzadku i ladnie sie wyglada. 50% moich kolezanek (ktore widzialam w staniku) nosi za waskie fiszbiny.
        ja sama tez takie nosilam. zwalalam to na "szeroko rozstawiony biust" :)
    • malagracja Trakowanie TABELKI jako NIEOMYLNĄ rzecz. 22.05.08, 15:51
      Kierujac sie tabelka, zakupilam 60F - rozmiar nie pasowal wogole, mimo ze
      wpisalam sie doskonale w tabelke. W praktyce (mierzenie) wyszlo 60G. Balam sie
      zamawiac coraz wieksze rozmiary, ale jednak ryzyko sie oplaciło. Nie mozna
      zapominac, ze kazda z nas ma rozna szerokosc plecow, roznie ulozone piersi
      (wysokosc i rozstawienie) - to wszystko wplywa na małe - badz duze - odstepstwa
      od tabelki.
      Traktujmy tabelke jako punkt wyjscia, a nie wyrocznie :)
    • malagracja Złe umiejscowienie stanika. 22.05.08, 16:27
      Podczas moich pierwszych przymiarek stanikow, nie zwracalam na to uwagi - wyszlo
      to na jaw dopiero podczas noszenia stanika.
      Obwod stanika zapinalam w zlym miejscu - na żebrach, dlatego mi sie odciskał a
      miseczki źle mi sie ukladaly. Tak na prawde było wszystko ok, poza moim
      zakladaniem stanika.
      Obwod powinien byc naj najwyżej i najblizej piersi - od kiedy zapinam go wysoko,
      nie zostaja mi odciski po fiszbinach :)
    • maith Szkodliwe przyzwyczajenia i najgorsze błędy 22.05.08, 16:35
      Większość wynika z przekonania, że biust się nie liczy, za biust robi puszap,
      należy go zatem tylko zawiesić na ramiączkach. To błąd.
      Najbardziej szkodliwe przyzwyczajenia:

      1) Mierzenie na początek puszapów.
      W puszapie nie da się wyłapać połowy problemów, nie da się ustalić właściwego
      rozmiaru, w ogóle nie widać, jak bardzo niekompatybilny jest stanik. Dlatego
      zmianę należy zacząć w miękkich stanikach na fiszbinach.

      2) Przyzwyczajenie do miseczki (mam B, to tak za dużo nie mogę zmienić). To
      powoduje, że osoba nosząca np. 70B, jak ma przejść do 60-tek, to nie przyjmuje
      do wiadomości, że może "mieć E". W efekcie zaczyna np. od 60D. Skutki mogą być
      opłakane! Bo za małe miseczki wypychają biust w bułki boczne. A obwód też już
      ich nie wpuszcza. W efekcie zamiast bułek rozsmarowanych robią się trudniejsze
      do usunięcia bułki w formie dodatkowych minipiersi z boku.

      3) Zakładanie stanika jak zasłaniacz, a nie jak biustonosz.
      Prawdziwy biustonosz kształtuje biust. Zatem zakładanie go, to nie jest
      zawieszenie sobie atrapy na ramiączkach. Biustonosz musi mieć kontakt z biustem.
      Dlatego należy go właściwie założyć (o tym niżej) i (bardzo ważne!) wygarnąć
      sobie cały biust spod pach.

      4) Zakładanie stanika za nisko i ciągnięcie za ramiączka.
      Efekt? Fiszbiny z 2 cm pod biustem, całość wisi, ciągnie biust do dołu, a
      ramiączka i tak wbijają się w ramiona. To zapewne częściowo reakcja na uraz ze
      stanikami włażącymi na biust.
      Prędzej te ramiączka pękną, niż właściwy obwodowo stanik się podniesie. Dlatego
      stanik należy zawsze podnosić na obwodzie, tak żeby fiszbiny dotknęły piersi od
      dołu. I dopiero wtedy należy wyregulować ramiączka do właściwej wysokości.

      5) Niepodciąganie ramiączek - o tym pisała już Wiszer - ponieważ stanik na zbyt
      szerokim obwodzie po podciągnięciu ramiączek właził na biust, więc powszechny
      jest odruch trzymania ich w pełni poluzowanych. Przy dobrym obwodzie nie ma się
      czego bać, a ramiączka nie służą przecież do powiewania.

      6) Wiara "bo ja mam wyjątkowo szeroko rozstawiony biust" - już Plica wspomniała
      o tym wyżej. Oczywiście wiara ta połączona jest z noszeniem za wcześnie
      kończących się fiszbin.

      7) Niedostrzeganie problemów.
      - Biust nie może mieć aureolek - fiszbiny muszą dokładnie okalać pierś, nie mogą
      być za nisko (było), a jeśli na mostku są fiszbiny, długo długo nic i dopiero
      biust, to należy brać staniki z szerszym mostkiem

      -Biust nie może też być przycięty. Nie może być tak, że szeroki mostek odcina
      sobie z piersi pośrodku materiał na trzecią minipierś. Biust nie może być
      nigdzie przycinany, odcinany itp. Tak samo po bokach - fiszbina nie może wbijać
      się w ciało, nie może być też tak, że z boku widać wzgórek piersi, fiszbinę w
      dolince i wzgórek reszty wypchniętej aż na plecy.
      • wiszer Re: Szkodliwe przyzwyczajenia i najgorsze błędy 22.05.08, 17:26
        maith jestes znawca wiec moze pytanie wydac Ci sie glupie, ale brzmi tak:
        A co jesli robi sie aureolka z boku? Tzn. biust nigdzie nie przyciety, ale
        fiszbina konczy sie 1,5-2cm za biustem? Czy to dobrze? Ja sie zastanawialam czy
        takie staniki nie splaszczaja, ale z drugiej strony czy nie latwiej zbieraja bulek?
        • maith Re: Szkodliwe przyzwyczajenia i najgorsze błędy 22.05.08, 17:47
          Aureolka z boku może wystąpić u dziewczyny potrzebującej wąskofiszbinowców jeśli
          założy stanik szerokofiszbinowy.
          Wtedy ten stanik będzie ją owszem spłaszczał.

          Podobnie jak w sytuacji odwrotnej. Jeśli ktoś założy stanik o fiszbinach za
          wąskich, to spłaszczy się przez odkrojenie części biustu. Dlatego celować trzeba
          dokładnie w swoją szerokość, bo pomyłka w dowolną stronę grozi spłaszczeniem biustu.
        • kasiamat00 Re: Szkodliwe przyzwyczajenia i najgorsze błędy 22.05.08, 17:50
          Ja nie Maith, ale odpowiem - takie staniki przede wszystkim są niemożebnie
          niewygodne i ta za szeroka fiszbina boleśnie uciska. Testowane na sobie, nie
          jestem w stanie nosić takiego Tango II właśnie z tego powodu.
          • wiszer Re: Szkodliwe przyzwyczajenia + maly OT 22.05.08, 18:36
            Dzieki za odpowiedz, ale (niestety jest ale), ja uwazam ze zdecydowanie lepiej
            zbieraja bulki i sie zastanawiam czy jak wezne stanik waskofiszbinowy czyli taki
            jak potrzebuje to czy nie bedzie tak ze buly zostana na mniejsu i nic nie bedzie
            migrowac? Swoja droga ja mam w domu chyba 7-8 stanikow, Freya, Kalyani, Panache,
            juz rachube stracilam i chetnie powpisuje do tabelki, ale nie wiem gdzie, czy
            moglby mi ktos link podac?

            W kazdym razie Zeta ktora ma najwezsze fiszbiny (11,5), ale najglebsza miske
            sprawia ze moje piersi leza najladniej, w niej mam 83cm w biuscie! I nie mam
            prawie wcale bulek! Natomiast w innych stanikach, wlasciwie wszystkich ktore
            mierzylam mam byly potworne, a te staniki maja powyzej 12cm w fiszbinach. Wysle
            dzisiaj zdjecia w Zecie, Mitzy i Margo do Galerii, bo moze to mi sie tylko
            wydaje ze lezy najlepiej. Oczywiscie Zeta ma za gleboka miske wiec chce ja
            zmniejszyc.
            • quleczka Re: Szkodliwe przyzwyczajenia + maly OT 22.05.08, 18:42
              biustonosze.googlepages.com/home
            • maith Re: Szkodliwe przyzwyczajenia + maly OT 22.05.08, 19:38
              Skoro sama zauważyłaś, że najlepiej Ci w staniku o najwęższych fiszbinach, to to
              właśnie o to w tym problemie chodzi :)
              Jesteś wątkofiszbinowcem i to wąskofiszbinowy stanik najlepiej zebrał Ci bułki,
              tak? To chyba nie ma już nad czym dywagować :)
              • wiszer Re: Szkodliwe przyzwyczajenia + maly OT 22.05.08, 22:21
                Wysle zdjecia to mi mam nadzieje powiecie :). Pewnie sie okaze ze znowu cos
                skitralam.
              • savanna Maith - pytanie 23.05.08, 10:09
                Skoro masz juz takie doswiadczenie, powiedz prosze, ktore dwa modele
                najbardziej klasyczne jesli chodzi o bycie wasko- i
                szerokofiszbinowym beda najlepsze do wstepnego testowania, czy jest
                sie szeroko- czy waskofiszbinowcem? Potrzebuje takich najbardziej
                reprezentatywnych pod tym wzgledem modeli, zeby w ogole sprawdzic
                jakich fiszbin wymagam. Bo (pozornie) wydaje mi sie ze powinien to
                byc szerokofiszbinowy, ale to nigdy nie wiadomo, a, jak sie
                domyslasz, nie chodzi mi o efekt splaszczenia biustu tylko wrecz
                przeciwnie :). Z gory dziekuje za pomoc w tej sprawie. Bede Ci tez
                wdzieczna za wskazowki, jak rozpoznac w czasie mierzenia fiszbine
                wlasciwa, bo mam z tym chyba najwiekszy problem.
                • varianek Re: Maith - pytanie 23.05.08, 21:10
                  Podepnę się pod ostatnie pytanie, bo też mam z tym pewien problem.
                  Jeśli stoję bokiem do lustra i odchylę rękę do tyłu, to wygląda, że fiszbina
                  jest na samym początku pachy. Natomiast jeśli podniosę rękę do góry (równolegle
                  do ciała) wówczas celuje w środek pachy.
                • maith Re: Maith - pytanie 19.06.08, 20:49
                  Klasycznym szerokofiszbinowcem jest Panache Harmony.
                  Klasycznym wąskofiszbinowcem jest Kalyani Rosy Posy.

                  A najlepszą metodą na rozpoznanie, czy z fiszbinami wszystko w porządku jest
                  wysłanie zdjęć do galerii. Wtedy dostaniecie od razu informacje w stylu "o
                  widzisz, dokładnie to świadczy, że tu fiszbiny są dla Ciebie za..." Generalnie
                  fiszbina powinna celować w środek pleców. Generalnie też jak zdejmujesz stanik,
                  to możesz stanąć przed lustrem i obejrzeć sobie ślady. Czasem od razu widać, że
                  nie mają żadnego związku z biustem, bo albo go kroją albo kończą się gdzieś obok.
                  • aadrianka W środek pachy, przejęzyczyłaś się:) n/t 19.06.08, 21:13

                    • maith Dzięki, ale mi wyszedł zabawny efekt ;)) 22.06.08, 22:23
                      Tfu, oczywiście, że w środek pachy. Wolę sobie nawet nie wyobrażać fiszbiny
                      celującej w środek pleców ;)))
    • teresa104 Zakładanie stanika zbyt nisko. 22.05.08, 19:44
      Nieprzyzwyczajone do tego, że stanik ściska, zakładamy go zbyt
      nisko, w węższym miejscu. Dopiero uczciwe przyłożenie dołu U do dołu
      piersi daje nam wiedzę, czy dobrze dobrałyśmy rozmiar, jakiej
      szerokości fiszbin potrzebujemy, jaki typ miski nam odpowiada.
      Inna sprawa, że zabudowane staniki zaczynają wtedy szmerać nas pod
      nosem.
    • teresa104 Kupowanie staników dziwnych firm 22.05.08, 19:47
      (często z powodu zachęcającej ceny, taniochy, bądźmy szczere), które
      nie trzymają rozmiarówki. To ślepa uliczka, bo taki stanik nie
      przybliża nas do wiedzy o naszym rozmiarze.
      Jakość musi kosztować. Niestety.
    • teresa104 Ocenianie wyglądu biustu bez ubrania 22.05.08, 19:49
      Dopiero założenie bluzki pozwala niewprawnemu oku ocenić, czy pierś
      ma ładny kształt.
    • stary_dywanik Bułki nie są skutkiem ciasnego obwodu 22.05.08, 19:50
      Część dziewczyn po przymierzeniu pierwszego stanika zauważa nagle u
      siebie pod pachą nad obwodem stanika nadmiar ciała (po naszemu
      bułki) i mylnie zakłada, że to za ciasny obwód wżyna im się w
      tłuszcz (nawet bardzo szczupłym dziewczynom zdarza się brać bułki
      za "otłuszczenie"). Tym czasem bułki to są kawałki piersi, które
      zostały wepchnięte pod pachę stanikiem o zbyt małch miseczkach i/lub
      zbyt wąskich fiszbinach.
      Dobra wiadomość jest taka, że noszenie stanika o odpowiednio ciasnym
      obwodzie, odpowiednio szerokich fiszbinach i miseczce w dobrym
      rozmiarze lub nawet lekko za dużej (bułki muszą mieć dokąd wrócić)
      sprawia, że bułki wracają na swoje miejsce stając się ponownie
      częścią piersi właściwej i powiększając ją.
    • ma_go Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 22.05.08, 21:34
      wszystkie moje stanikowane znajome, przy mierzeniu, w pierwszym
      ruchu zakładają ramiaczka.
      Aż mam ochotę po łapach dać, wrrr, tyle razy mówiłam jak się mierzy.
      Ale to złe przyzwyczajenia/większość 40+.
      Jeśli ktoś stanikuje matkę/babcię to polecam powtarzać do znudzenia,
      jak prawidłowo założyć.
      Bo kiedyś pewnie na samodzielne zakupy się wybiorą.:)
      • plica Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 00:15
        a czy bylo juz o pajacykach?
        jednym z glownych bledow jest nie zrobienie w przymierzanym staniku paru pajacykow :)
        • adamowa83 Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 11:11
          Z tym bym polemizowała,choć wiem, że zostanę okrzyczana;-) Ja mam 72/73cm pod
          biustem, noszę 65 i kiedy np. biorę się za wykręcanie żarówki, muszę później
          odrobinę poprawić stanik, a nie wyobrażam sobie już węższego obwodu, bo bym
          oddychać nie mogła...
          • plica Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 19:53
            tak, wiem, mam wysokie wymagania, ale idealny stanik to taki, ktorego po pajacykach nie trzeba poprawiac :)
      • the_mariska Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 00:35
        A co z ramiączkami jest nie tak? Zawsze tak zakładam stanik i nie widzę w tym
        nic złego... Inna sprawa, że go potem odpowiednio poprawiam i układam.
        • ma_go Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 07:01
          wg. mnie niewygodnie jest prawidłowo wstępnie "wygarnąć", jak już
          ramiączka założone.
          Poza tym, czasami są ustawione na "za krótkie", i wtedy ciężko
          wogóle zapiąć. I jest krzyk...."..za ciasny..."
          Mówię o "świeżynkach", doświadczone sobie poradzą:)
          • quleczka Re: Wskakiwanie od razu w ramiączka:) 23.05.08, 09:40
            www.figleaves.com/uk/fitting_room.asp?cat=161&txt=5805
            tez od razu ramiaczka na ramiona - tyle, ze luzne ramiaczka - wtedy nie ma
            problemu :)
            • boginiuf_ola odcisnięty stanik 23.05.08, 12:23
              czy odciśnięty stanik to właśnie wspominane "aureolki" ?
              Do tej pory nosiłam push up'y 75A i żadnych odciśnięć nie miałam.
              Ba, w ogóle nie czułam że nosze stanik!
              Prz moich wymiarach 71/81 zdecydowałam się na 65 C. Mam na sobie Just Peachy
              underwired lace balconette i czuję go cały czas, czasami wydaje mi się że mam na
              sobie pancerz, a jak go ściągam - mam na ciele jego obrys.
              Ale nie najeżdża na piersi. Obwódki są wkoło, a nie na. I bułek nie widać.

              Więc jak, dobrze czy źle?
              • polka_w_brukseli Re: odcisnięty stanik 23.05.08, 13:53
                Dobrze, dobrze. Jak ma byc dopasowany (a ma byc) to sladow nie da sie uniknac.
                Ja bym powiedziala ze to nawet latwiej, bo jak ci sie fiszbina odcisnie to
                widzisz czy jest tam gdzie byc powinna.
              • maith Re: odcisnięty stanik 22.06.08, 14:57
                Ślady pokazują Ci, gdzie były fiszbiny. Aureolki są wtedy, kiedy widzisz, że
                biust kończy się tu, a fiszbina 2 cm dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka