alitea
05.12.08, 22:06
Do prawidłowo dobranego biustonosza fajnie mieć wygodne stringi, figi albo kto co tam woli. No w każdym razie ja jestem fanką stringów i o nich będę pisać.
Mam problem z dobraniem na siebie właściwego rozmiaru. Jestem szczupłą osobą, noszę ubrania w rozmiarach XS i S. Na moje 90 cm w biodrach tabelki rozmiarowe proponują mi rozmiar S. I tu sie zaczyna problem. Stringi w takim rozmiarze dzielą pupę na pół, odznaczają się pod ubraniem i sprawiają, że moja pupa wygląda jak dorodny kawałek baleronu owinięty sznurkiem. Z resztą nie tylko moją, bardzo mi się nie podoba jak widzę dziewczynę w obcisłych spodniach, u której z daleka widać, jakie nosi majtki.
W związku z tym kupuję stringi w rozmiarach 40 i 42, one się nie wrzynają, ładnie leża na ciele i nie spadają mi z pupy. Tylko że nie zawsze mogę sobie pozwolić na stringi w takim rozmiarze, bo są nie tylko szersze, ale i wyższe, mogę je sobie założyć na ramiona a'la Borat :) Jak na razie zaopatruję się w H&M, ichniejsze 40 i 42 są w sam raz, odpowiednio luźne i nie za wysokie. Ale jaka jest jakoś ciuchów w H&M to każdy wie, bielizne mają może troche lepszą, ale co z tego kiedy wybór rozmiarów marny :) Mam też kilka L Ewy Bień kupionych w komplecie do stanika, jeżeli chodzi o szerokość i wysokość, to są właściwie na styk.
Chciałabym wiedzieć, czy któraś z Was ma podobny problem i ew. mogłaby mi polecić producenta bielizny, który spełniałby moje wymagania. I jak to jest ze stringami firm Freya, Panache itp. Na razie nie kupuję stringów do kompletu z biustonoszem, bo jestem w fazie wygarniania biustu do miseczek, czekam aż mój rozmiar się ustabilizuje ;)