Dodaj do ulubionych

Brak mi słów

26.09.11, 11:56
Jestem współautorką słownika szeroko pojętej mowy potocznej i rynsztocznej. I licho mi idzie czasem, moja mowa potoczna okazuje się uboga. Szukam słów, dziennie brakuje mi kilku, czasem kilkunastu, zmuszona jestem do ryzykownej kwerendy internetowej po szemranych stronach.

Obecnie potrzebny mi rzeczownik oznaczający pojedynczy akt męskiego autoerotyzmu.
Obserwuj wątek
    • diuszesa Re: Brak mi słów 26.09.11, 12:17
      Hmmm... Koniobicie?

      Wszystko inne, co znam, to rzeczowniki odczasownikowe w towarzystwie rzeczownika.

      PS. Tereso, ale nam zapodałaś tytuł posta - już myślałam, że coś się stało, albo może jak inna Żuraw swoje mądrości do publicznej wiadomości podała :-)
      • teresa104 Chyba zostanie mi koniobicie 26.09.11, 12:50
        chociaż nie ma w tym pierwiastka jednokrotności, jak na przykład w słowie "numerek". Chodzi mi właśnie o taki numerek, tylko jednoosobowy.

        konioZbicie;)

        A jaki czasownik do tego koniobicia? zrobić, walnąć, strzelić sobie jedno? Możliwe, chyba jednak nieużywalne, sztuczne. Jakoś mi to nie działa.

        • diuszesa Re: Chyba zostanie mi koniobicie 26.09.11, 13:23
          Masz rację, że to nie jest określenie na jeden numerek. To raczej określenie na czynność powtarzającą się: Np. "odwalać koniobicie co rano".

          Hmmm... Pomyślę, może z mężem coś wymyślimy ;-)
        • roza_am Re: Chyba zostanie mi koniobicie 26.09.11, 13:50
          Trzepanko?
        • smallfemme Re: Chyba zostanie mi koniobicie 27.09.11, 19:00
          Przy czytaniu blogów o designie skojarzyły mi się terminy malarskie :D "malować" i "puścić farbę". Ale jeśli Tereso wciąż szukasz słów w temacie, to mogę przeankietować społeczność samców politechnicznych - ich słownik jest pod tym względem naprawdę bogaty ;)
          • teresa104 Wciąż szukam. 27.09.11, 19:48
            Tylko się nie naraź na coś.
            • smallfemme Re: Wciąż szukam. 15.10.11, 22:18
              Tereso, potwierdzam, że niestety nie znalazłam :( Biegłe politechniczne umysły się siliły i nie wymyśliły.
              A chuda, wysoka zgrabna dziewczyna to żyrafa :D
    • porcellus Re: Brak mi słów 26.09.11, 12:23
      Brandzlowanie? :-)
    • genepi Re: Brak mi słów 26.09.11, 13:02
      Zwalenie gruchy nosi cechy jednorazowości choć jest odczasownikowe.
      • jul-kaa Re: Brak mi słów 26.09.11, 13:17
        genepi napisał:

        > Zwalenie gruchy

        Mam pewien pliczek, w którym jest 199 wyrażeń tego typu. Tereniu, wklejać?
        • teresa104 Dawaj:) 26.09.11, 13:19
          Najwięcej kłopotów mam z prąciem i czynnościami okołoprąciowymi. Muszę się dokształcić.
          • jul-kaa Re: Dawaj:) 26.09.11, 13:34
            1. pukać w jajko.
            2. pompować budyń,
            3. blaszczyć pytonga,
            4. pucować torpedę,
            5. czochrać predatora,

            6. czesać pafnucego,
            7. młócić capa,
            8. jechać jasia,
            9. marszczyć freda,
            10. bić wacława,
            11. trzepać prącie,
            12. smyrać gwoździa,
            13. śmigać wala,
            14. pstrykać pytę,
            15. pienić rurę,
            16. muskać pieniek,
            17. drapać konara,
            18. fałdować mutona,
            19. męczyć pałę,
            20. fasować szwunga,
            21. tasować dżordża,
            22. strugać rysia,
            23. obierać parówkę,
            24. trząchać kapcia,
            25. brechtać serdla,
            26. siekać wafla,
            27. rąbać szkapę,
            28. nękać jaszczura,

            29. szlifować stalagmit,
            30. strobilizować tasiemca,
            31. ćwiczyć młodego,
            32. musztrować jungsa,
            33. heblować belę,
            34. ciągać strzałę,
            35. klepać banana,
            36. ciskać kałasza,
            37. stukać faję,
            38. stroszyć bobra,
            39. patroszyć śledzia,
            40. gładzic węgorza,
            41. drążnic byka,
            42. iskać fistaszka,
            43. łupać orzeszka,
            44. łuskać kaczana,
            45. polerować kolbę,
            46. woskować lufę,
            47. trenować wyciora,
            48. kręcić tuleje,
            49. oprawiać gnata,
            50. dusić flaka,
            51. studzić pręta,
            52. grzać muła,
            53. rypać źrebaka,
            54. ryrać dzidę,
            55. frezować trzonka,
            56. pukać ćwieka,
            57. plumkać wajchę,
            58. kulać bobsona,
            59. robić buta,
            60. niańczyć smerfusia,
            61. imać drąga,
            62. wbijać smyka,
            63. ciosać pala,
            64. chapać organa,
            65. wyrzymać pisiora,
            66. gruchać frędzla,
            67. dobruchać kata,
            68. szturchać smoka,
            69. błogosławić plebana,
            70. stroić fleta,
            71. cykać świerszcza,
            72. rąbać kłodę,
            73. podkręcać knota,
            74. cyklinować klepkę,
            75. cucić kapucyna,
            76. szkolić majstra,
            77. falować ogóra,
            78. gnębić karminadla,
            79. bzykać trzmiela,
            80. klepać rynnę,
            81. pędzić kaktusa,
            82. urwać sopla,
            83. targać wihajstra,
            84. straszyć węża,
            85. karcić prezesa,
            86. tuczyć ephraima,
            87. ciumkać bigosa,
            88. karczować foresta,
            89. toczyć majoneza,
            90. szorować zbroje,
            91. ubijać schaba,
            92. tłoczyć galaretę,
            93. ścinać tłoka,
            94. pitrasić minoga,
            95. czarować różdżkę,
            96. łypać kłosa,
            97. prężyć strunę,
            98. skakać małysza,
            99. pierdolnąć gołębia.
            100. walić gruszkę.
            102. masturbować się
            103. onanizować się
            104. skręcać byka
            105. pięciu na jednego
            106. trzepać kapucyna
            107. giąć druta
            108. młócić małpkę
            109. strugać chłopka
            110. czochrać Kojaka
            111. gnać wałacha
            112. prostować rogala

            113. walić grzyba
            114. ruszać skórą
            115. rzezać rabina
            116. drzeć łacha
            117. mleć gałkę
            118. ściskać karpia
            119. tarmosić bin Ladena
            120. skalpować wodza
            121. Niemca w hełm
            122. dusić mumina
            123. kanonizować papieża
            124. ostrzyć noża
            125. pucować walca
            126. łapać pokemona
            127. cucić umarlaka
            128. obierać selera
            129. kręcić korbą
            130. odpalać Sputnika
            131. mleć ozorem
            132. plaskać trytona
            133. dmuchać w klarnet
            134. kląskać sępem
            135. męczyć ufoka
            136. kręcić śmigłem
            137. rzucać lassem
            138. stawiać pasjansa
            139. oswajać pingwina
            140. ujarzmiać gada
            141. czyścić rurociąg
            142. skręcać szmatę
            143. heblować pastorał
            144. uprawiać pieczarki
            145. nacierać mnicha
            146. namaszczać biskupa
            147. czcić Ich Troje
            148. błogosławić łysego
            149. dokrwić organy
            150. popuszczać z armaty
            151. klaskać nabiałem
            152. gnębić dłużnika
            153. zarzynać koguta
            154. gazować tasiemca
            155. odkrywać Amerykę
            156. chwytać krasnala
            157. tresować płetwala
            158. lepić pieroga
            159. paść tarpana
            160. wekować słoiki
            161. pętać mustanga
            162. podkręcać wąsa
            163. przewozić śmietanę
            164. przewracać trokiem
            165. ucierać twaróg
            166. wyrywać korzenia
            167. szarpać łososia
            168. składować genotyp
            169. strzelać z korkowca
            170. klonować panopka
            171. wydobywać ropę
            172. smażyć racucha
            173. formować Plastusia
            174. wentylować wora
            175. odświeżać znajomość
            176. odgrzewać bigos
            177. trącać kastaniety
            178. obłaskawiać muflona
            179. przeszczepiać naskórek
            180. straszyć borsuka
            181. blanszować rzodkiew
            182. obracać rożnem
            183. tapirować Ibisza
            184. zwijać rulona

            185. tyczkować fasolę
            186. flancować ogródek
            187. studzić kisiel
            188. wypychać kaszankę

            189. pieścić plezjozaura
            190. stawiać namiot
            191. rozgrzewać dłonie
            192. mordować pelikana
            193. temperować ołówek
            194. smyrać butlonosa
            195. lasować wapno
            196. wieczór z Pankracym

            197. skórować makrelę
            198. bujać marakasy
            199. doprawiać salceson
            200. nawiercać gwinta

            Niektóre są mało śmieszne, nie ja stworzyłam tę listę. Podkreślenia moje :)
            • besame.mucho :| n/t 26.09.11, 13:52
            • ciociazlarada LOL nt 26.09.11, 13:53

            • kis-moho Re: Dawaj:) 26.09.11, 14:10
              > 38. stroszyć bobra

              Hmmm, mi to sie kojarzy jednak bardziej kobieco...
              • teresa104 Bobra zawsze miały kobiety. 26.09.11, 14:26
                Ale "Kaśka stroszy bobra"... ?

                W ogóle nie wiem, czy w materiale jest choć jedno określenie autoerotyzmu wyłącznie żeńskiego.
                • kis-moho Re: Bobra zawsze miały kobiety. 26.09.11, 14:28
                  > Ale "Kaśka stroszy bobra"... ?
                  >
                  > W ogóle nie wiem, czy w materiale jest choć jedno określenie autoerotyzmu wyłąc
                  > znie żeńskiego.

                  Nie, stroszenie tez mi nie pasuje. Ale to bobr wydal mi sie bardzo niemeski.
                • edhelwen Re: Bobra zawsze miały kobiety. 26.09.11, 14:56
                  bobra się czochra :D
            • justinehh Re: Dawaj:) 26.09.11, 14:44
              oplułam monitor...
      • besame.mucho Re: Brak mi słów 26.09.11, 13:58
        Grucha tu nawet nie jest niezbędna, jak jest zdanie "x sobie zwalił" to jest jeden wyraz, czynność jednorazowa i zakończona, i raczej wiadomo o co chodzi.
        • genepi Re: Brak mi słów 26.09.11, 14:00
          Ale jednak "sobie zwalił" to nie jest rzeczownik.
          • roza_am Re: Brak mi słów 26.09.11, 14:11
            Można stworzyć - np. zwałka ;)
            • genepi Re: Brak mi słów 26.09.11, 14:19
              A nie nie, bo zwałka to stan organizmu po nadużyciu alkoholu.
              • teresa104 Dziewczyny, nie wolno mi wymyślać 26.09.11, 14:51
                i tworzyć słów:) Ubolewam.

                Zwałka to dla mnie obsuwa, klapa, blamaż, wtopa, kaszana.
                • kis-moho Re: Dziewczyny, nie wolno mi wymyślać 26.09.11, 14:58
                  > Zwałka to dla mnie obsuwa, klapa, blamaż, wtopa, kaszana.

                  Serio? Dla mnie zwalka to ciezki kac. Z tych, co to podniesienie powieki przekracza sily.
          • besame.mucho Re: Brak mi słów 26.09.11, 14:36
            A, fakt, zapomniałam że to miał być rzeczownik :)
          • indigo-rose Re: Brak mi słów 26.09.11, 15:18
            A zwalenie?
    • anna-pia Re: Brak mi słów 26.09.11, 13:14
      Polecam lekturę markiza de Sade.
    • teresa104 Szprotka 26.09.11, 13:16
      Czy kobieta nazwana szprotką jest Waszym zdaniem szczupła i wysoka, czy tylko szczupła?

      Jeśli tylko szczupła, to szukam odzwierzęcego określenia kobiety szczupłej i wysokiej.
      • agafka88 Re: Szprotka 26.09.11, 13:26
        Szprotka to wg. mnie szczupła i niska, takie maleństwo :)
        • zazulla Re: Szprotka 28.09.11, 09:05
          Mam identyczne skojarzenie.
      • diuszesa Re: Szprotka 26.09.11, 13:26
        teresa104 napisała:

        > Czy kobieta nazwana szprotką jest Waszym zdaniem szczupła i wysoka, czy tylko s
        > zczupła?
        >
        > Jeśli tylko szczupła, to szukam odzwierzęcego określenia kobiety szczupłej i wy
        > sokiej.

        Szprotka? To pierwsze słyszę. Ale chyba raczej mała i drobna.
        A wysoka: żyrafa, gidyja (to etymologicznie ponoć od szkapy).
        • jul-kaa Re: Szprotka 26.09.11, 13:35
          Szprotki nie znam, stawiam na żyrafę.
          • agafka88 Re: Szprotka 26.09.11, 14:13
            A gazela?
            • roza_am Re: Szprotka 26.09.11, 14:15
              To chyba długonoga? I jeszcze zdaje się łania była.
            • teresa104 Tu jest pewna pułapka 26.09.11, 14:39
              Poprawność zdania "Kaśka jest szczupła jak gazela" nie oznacza, że "gazela" to określenie szczupłej dziewczyny. Zdanie "Kaśka to gazeta" jest niezrozumiałe.

              Inny przykład: "Mój wuj ma poliki jak chomik" - z tego miałoby wynikać, że człowiek o wydatnych polikach to chomik, ale "Mój wuj to chomik" oznacza najwyżej, że mój wuj gromadzi rzeczy, niczego nie wyrzuca.
        • teresa104 Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:46
          to chyba z języków tureckich w polszczyźnie określenie, niezbyt pochlebne zresztą, mężczyzny narwanego, o kontrowersyjnej moralności, świszczypała. Nazwana tak kobieta jest do takiego narwańca przyrównana, może być rosła, bo ma cechy męskie.

          No ale mówimy o potocyzmach, często nie dość że płynne, nielogiczne, to jeszcze często o ograniczonym występowaniu.

          Dla mnie szprotka jest często używanym słowem, "ale się z ciebie szprotka zrobiła" = schudłaś. Ty nie słyszałaś.

          "Żyrafa" ma już wzrost przesadny. Potrzebuję słowa określającego kobietę zgrabną, usuwam warunek odzwierzęcości.
          • jul-kaa Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:50
            Gidia to wg mnie kobieta wysoka, piękna, zadbana. Mówione zawsze z podziwem :)
            • besame.mucho Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:51
              O, gidia to słówko, którego nauczyłam się kiedyś z rozwiązywanej na wakacjach krzyżówki ;). Opis hasła brzmiał "osoba bardzo chuda".
          • besame.mucho Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:50
            > "Żyrafa" ma już wzrost przesadny. Potrzebuję słowa określającego kobietę zgrabn
            > ą, usuwam warunek odzwierzęcości.

            Ja na ludzi wysokich i chudych mówię "szparagi" ale tak jak żyrafa jest raczej o osobie _bardzo_ wysokiej, tak szparag jest raczej o kimś _bardzo_ chudym.

            A jak kobieta jest wysoka i zgrabna kobietę, to mówię po prostu, że to niezła laska ;P
            • besame.mucho Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:56
              > A jak kobieta jest wysoka i zgrabna kobietę

              Polska język trudna język, zwłaszcza jak się zmienia wypowiedź w połowie.
          • roza_am Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:51
            Szprycha?
            Laska? :-)
            • zenobia44 Re: Gidyja, gidija, gidia 28.09.11, 11:57
              patyczak?
          • zooba Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 13:53
            W Poznańskiem występuje gidea/gideja w rozumieniu kobiety wysokiej i szczupłej, nawet chudej. Nie wydaje mi się,że ma cechy narwańca i męskie. Męskim odpowiednikiem gidei/gideji jest ginol.

            Czyli ta zgrabna ma być szczupła, ale przeciętnego wzrostu?
          • diuszesa Re: Gidyja, gidija, gidia 26.09.11, 14:13
            Szmula?
            • teresa104 Szmula 26.09.11, 14:28
              Słyszałam to określenie od sióstr mazowszanek. Tylko od nich. Poza tym to nazwisko występujące w mojej rodzinie.
              • diuszesa Re: Szmula 26.09.11, 14:38
                Szmula na Pomorzu Zachodnim bardzo popularna.
                • kis-moho Re: Szmula 26.09.11, 14:52
                  A szmula to nie jest inaczej latwa laska? Tak mi cos chodzi po glowie...
                  • diuszesa Re: Szmula 26.09.11, 15:01
                    kis-moho napisała:

                    > A szmula to nie jest inaczej latwa laska? Tak mi cos chodzi po glowie...

                    Też tak kiedyś myślałam. Zawsze to słowo wzbudzało u mnie tego typu skojarzenia. Ale moich kilkanaścioro znajomych (w różnym wieku i z różnych środowisk) przekonywało mnie, że nie. Ale ja i tak nie mogę się z tym pogodzić ;-) Dla mnie jakieś takie obraźliwe, w jednym rzędzie z lachonem i blacharą.
                    • kis-moho Re: Szmula 26.09.11, 15:05
                      > Dla mnie ja
                      > kieś takie obraźliwe, w jednym rzędzie z lachonem i blacharą.

                      Lachon i blachara to jest dopiero gruby kaliber. Ale szmula tez by mi szla w ta strone.
                • kizombalover Re: Szmula 26.09.11, 17:05
                  Potwierdzam, chociaż chyba zrobiło się trochę przestarzałe.
              • kocio-kocio Re: Szmula 26.09.11, 15:25
                Ja z Warszawy.
                Dla mnie szmula, tak jak Szmulki (takie warszawskie osiedle), idzie w prostej drodze od Szmula (takie imię, popularne wśród osób wyznania mojżeszowego).
                • kis-moho Re: Szmula 26.09.11, 15:27
                  > Ja z Warszawy.
                  > Dla mnie szmula, tak jak Szmulki (takie warszawskie osiedle), idzie w prostej d
                  > rodze od Szmula (takie imię, popularne wśród osób wyznania mojżeszowego).

                  Ja tez z Warszawy. Szmulki to jedno, szmula to zupelnie co innego. Ale faktycznie, nie slyszalam tej szmuli za czesto, raz czy dwa mi sie obila o uszy. Moze od jakiegos przyjezdnego slyszalam? :o)
                  • kocio-kocio Re: Szmula 26.09.11, 15:44
                    Słownik gwary warszawskiej (z tej strony: gwara-warszawska.waw.pl/) nie zna słowa "szmula", za to sugeruje, że "szmulać" znaczy "stosunek".
                    To by może pozwoliło nazywać atrakcyjną kobietę szmulą. Nie wiem.
      • genepi Łasiczka 26.09.11, 13:44
        Szprotka może byc wysoka. W przeciwieństwie do sikorki, ktora jest mała. Niska ale głównie młoda.
      • szarsz Re: Szprotka 26.09.11, 13:45
        teresa104 napisała:

        > Czy kobieta nazwana szprotką jest Waszym zdaniem szczupła i wysoka, czy tylko s
        > zczupła?

        szczupła i mała

        > Jeśli tylko szczupła, to szukam odzwierzęcego określenia kobiety szczupłej i wy
        > sokiej.

        szczupak - długi i chudy. Nie wiem, na ile to powszechne określenie.
        • teresa104 Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:07
          pod warunkiem jednak, że ktoś jeszcze potwierdzi, że tak nazywa kobietę szczupłą i wysoką.
          • jul-kaa Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:09
            Ja potwierdzam.
          • genepi Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:11
            Szczerze powiem że nigdy nie słyszałam takiego określenia w stosunku do kobiety. U nas (południowe stoki Warszawy) mówi się łasiczka. Szczupak = facet.
            • roza_am Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:14
              Kiedyś były też foczki, ale nie wiem do jakich parametrów wzrostu/wagi się odnosiły.
              • kis-moho Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:44
                > Kiedyś były też foczki, ale nie wiem do jakich parametrów wzrostu/wagi się odno
                > siły.

                Foczka jest moim zdaniem przede wszystkim mloda.
                Szczupla, bez okreslania wzrostu to dla mnie laska. Nawet spotkalam sie z okresleniem "wylaszczyla sie" uzywanego zamiast "schudla".
                Natomiast wysoka i szczupla to dla mnie tez zdecydowanie gidyja (w zyciu nie widzialam tego slowa na pismie :o)). Chociaz po zastanowieniu - gidyja moze miec chyba ksztaltny biust i pupe. Chyba raczej jest wysoka i zgrabna, niekoniecznie szczupla.
                • roza_am Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:57
                  Nawet spotkalam sie z okres
                  > leniem "wylaszczyla sie" uzywanego zamiast "schudla".

                  "Wylaszczyć się" to ogólnie zadbać o siebie. Nie tylko schudnąć, ale też uczesać, schludnie ubrać, korzystnie umalować itp.

                  A gidyję pierwsze słyszę (czytam).
                  • kis-moho Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 15:01
                    > "Wylaszczyć się" to ogólnie zadbać o siebie. Nie tylko schudnąć, ale też uczesa
                    > ć, schludnie ubrać, korzystnie umalować itp.

                    Fakt, ze laska jest nie tylko szczupla, ale i atrakcyjna. Ale zadbana atrakcyjna dziewczyna, ktora ma wiecej niz rozmiar (X)S, chyba nie bedzie laska.
                  • justinehh Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 15:03
                    Bo to może jakaś pochodna Gildy z Ritą Hayworth...
          • roza_am Re: Wzięłabym szczupaka 26.09.11, 14:12
            Raczej chłopaka.
        • justinehh Re: Szprotka 26.09.11, 14:43
          szczupła i wysoka to mi się z wydrą kojarzy...
      • roza_am Re: Szprotka 26.09.11, 15:19
        Gógiel na pytanie "Patrz, jaka....?" wymienia mnóstwo lasek i laseczek, jedną "dupcię" i jedną "cizię do przelecenia". W zwierzęta jakoś nie chce iść.
      • kulka_kulkowa Re: Szprotka 26.09.11, 21:33
        A czasem nie łania? Muszę spytać kolegów i kuzynów, na pewno będą wiedzieć.
      • zazulla Re: Szprotka 28.09.11, 09:05
        teresa104 napisała:

        > Jeśli tylko szczupła, to szukam odzwierzęcego określenia kobiety szczupłej i wy
        > sokiej.

        Żyrafa?
        • zenobia44 Re: Szprotka 28.09.11, 12:07
          żyrafa jest koniecznie szczupła? bo ja tylko się spotkałam z tym, że wysoka
          • ederlezi1981 Re: Szprotka 03.10.11, 19:21
            nieszczupła i wielka jest szafa.
            • jul-kaa Re: Szprotka 04.10.11, 12:04
              Szafa gdańska trzydrzwiowa z lustrem pośrodku.
      • 100krotna Nieodzwierzęca Szprycha 29.09.11, 15:47
        Tak mi się przypomniało :) Kobieta długa a chuda.
      • ananke666 Re: Szprotka 03.10.11, 13:26
        Odzwierzęcą to kojarzę tylko żyrafę. Najczęściej na wysokie i szczupłe/chude mówi się tyczka.
    • teresa104 Kujon 26.09.11, 15:16
      Mamy coś nowszego na pilnego i pracowitego ucznia, niekoniecznie zdolnego?
      • indigo-rose Re: Kujon 26.09.11, 15:19
        Dziobak?
      • origami_21 Dziobak 26.09.11, 15:25
        ale to nie takie nowe...
        • teresa104 Dziobaczka też jest? 26.09.11, 15:32
          Czy "Kaśka to dziobak"?

          Szkołę dawno skończyłam, dziobak nie mówiliśmy. W użyciu był stukacz, nieczęsto jednak.
          • indigo-rose Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 15:36
            U nas na uczelni często leci pół żartem "Ty dziobaku", jeśli ktoś dobrze zda. Formy żeńskiej nie spotkałam, chociaż kierunek z miażdżącą przewagą kobiet.
          • anna-pia Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 16:23
            teresa104 napisała:

            > Czy "Kaśka to dziobak"?
            >
            > Szkołę dawno skończyłam, dziobak nie mówiliśmy. W użyciu był stukacz, nieczęsto
            > jednak.

            A to nie oznaczało donosiciela? Tak mi się kojarzy, z rosyjskiego.
            • roza_am Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 16:30
              Ja pamiętam tylko stukanie (kucie, np. do sesji) w wersji czasownikowej.
              • kis-moho Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 16:39
                > Ja pamiętam tylko stukanie (kucie, np. do sesji) w wersji czasownikowej.

                Dla mnie stukanie to wylacznie palenie marihuany (ale czesciej w formie nastukany, czyli pod wplywem).
                Natomiast do sesji sie kulo. O dziobaku nie slyszalam, u mnie byl tylko kujon.
                • szarsz Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 17:20
                  u mnie też stukanie, rycie, dziobanie i kucie to od nauki.

                  Nawalony, nastukany za to był pod wpływem. Niekoniecznie marihuany, alko też.

                  Dziobak był w użyciu częściej niż kujon. Kujon był nieco passe
                  • zazulla Re: Dziobaczka też jest? 28.09.11, 09:14
                    szarsz napisała:

                    > Nawalony, nastukany za to był pod wpływem. Niekoniecznie marihuany, alko też.

                    Potwierdzam.
                    • kis-moho Re: Dziobaczka też jest? 28.09.11, 09:23
                      > > Nawalony, nastukany za to był pod wpływem. Niekoniecznie marihuany, alko
                      > też.
                      >
                      > Potwierdzam.

                      U mnie to sie bardzo dokladnie rozgraniczalo - nawalony to jedno, nastukany drugie. Ale jak widze jestem w mniejszosci :o)
                    • besame.mucho Re: Dziobaczka też jest? 28.09.11, 09:38
                      U mnie zawsze "nawalony" to alkoholem, a "nastukany" marihuaną. Odwrotnie niet :).
                      • teresa104 Odurzony marihuaną 28.09.11, 10:12
                        "nastukany" bez kontekstu to dla mnie pobity, z widocznymi śladami pobicia. Oczywiście gdyby stał przede mną człowiek odurzony i ktoś o nim powiedział, że jest nastukany, to zrozumiałabym, że chodzi o odurzenie, ale nie wiedziałabym, czym się tak zaprawił.

                        Maryśką człek jest upalony, najarany.

                        "Nawalony" to po prostu odurzony, ze wskazaniem co prawda na alkohol, ale dowolnym narkotykiem też.
                        • besame.mucho Re: Odurzony marihuaną 28.09.11, 10:55
                          U mnie nastukany to ewidentne skojarzenie z marihuaną, pobicie byłoby dopiero gdzieś sporo dalej :)

                          Najarany za to mniej - Czesio jest najarany zrozumiałabym raczej, że Czesio na coś się najarał, w sensie coś chciałby mieć/zrobić. Czyli najarany jest dla mnie bliżej zajarany niż zjarany czy ujarany ;).
                          • teresa104 Zjarany 28.09.11, 11:15
                            to dla mnie o człowieku 'opalony słońcem' lub o rzeczy 'spalony'

                            A Czesio to jest na coś napalony, rozumiem jednak, że napalenie już oznacza tylko /głównie podniecenie erotyczne i jak Czesio się napala na wyjazd do Pragi, to się jara na ten wyjazd;)
                            • zazulla Re: Zjarany 28.09.11, 11:24
                              Ja się napalam na kupienie kompa albo wyjazd w góry :) Na Czesia też się mogę napalić :D
                              • besame.mucho Re: Zjarany 28.09.11, 11:27
                                Dla mnie napalić się np. na kupienie czegoś owszem, funkcjonuje, ale właśnie tylko w postaci całego wyrażenia. Jak usłyszę samo "Czesio jest nieźle napalony" to skojarzenie erotyczne zdecydowanie nasunie się pierwsze.
                                • jul-kaa Re: Zjarany 28.09.11, 13:26
                                  Ale już upalony to naćpany.
                        • zenobia44 Re: Odurzony marihuaną 28.09.11, 12:10
                          zbakany? tą marihuaną może być jeszcze
                          oczadzony (wszystkim)
                • genepi Re: Dziobaczka też jest? 26.09.11, 18:38
                  U nas to zawsze jest dzięcioł.
                  Stukanie to bzykanie.
                  Chociaż nastukać się to nie oznacza "nasycić miłością" a "upić na maxa"
          • zazulla Re: Dziobaczka też jest? 28.09.11, 09:14
            Potwierdzam dziobaka. Tylko w formie męskiej. Czasem można użyć jako lizus.
      • amoureuse Re: Kujon 26.09.11, 19:45
        Ale tylko rzeczowniki? Bo można być obrytym jak dzika świnia (chociaż to bardziej akt jednorazowy :)
        • kulka_kulkowa Re: Kujon 26.09.11, 21:24
          Mojej koleżanki nastoletni synowie używają tutaj lamusa w nowym dla mnie znaczeniu: "Mamo, ten to jest lamus, nic tylko się uczy". Dziobak chyba też jeszcze jest w użyciu, muszę dopytać.
          • kis-moho Re: Kujon 26.09.11, 21:37
            > Mojej koleżanki nastoletni synowie używają tutaj lamusa w nowym dla mnie znacze
            > niu: "Mamo, ten to jest lamus, nic tylko się uczy".

            Dla mnie lamus to niekoniecznie to samo co kujon, chociaz jedna osoba moze byc i lamusem, i kujonem. Lamus jest ogolnie "lamerski", czyli niefajny, nie jest cool, u mnie w szkole nikt nie mial ochoty z lamusami spedzac czasu, pewnie ze strachu, ze sam sie takim lamusem stanie. Wiec niekoniecznie lamus=kujon, przynajmniej za moich czasow tak bylo.
      • aadrianka Re: Kujon 27.09.11, 19:52
        piżmak?
      • yo_anka Re: Kujon = ryjec / ryjówka n/t 26.10.11, 23:58

    • teresa104 Oszaleć, sfiksować, 26.09.11, 16:54
      czasownik z tematem słowotwórczym -krejzi-. Istnieje już w polszczyźnie, czy dopiero go wymyślicie?;)

      Wiem, że jest krejzol 'świr, wariat' (i krejzolka też jest).
      • genepi Re: Oszaleć, sfiksować, 26.09.11, 18:39
        Czyli coś jakby "skrejzować" albo "skrejzolić się"? Nigdy nie słyszałam, obecności nie potwierdzam.
    • marikooo Re: Brak mi słów 26.09.11, 21:21
      Spuszczenie z kija.
      Strzepanie (od: trzepać sobie).
    • roza_am Re: Brak mi słów - OT 26.09.11, 21:32
      Zgadnijcie, który wątek mi się skojarzył kiedy dzisiaj dmuchałam myszkę? :)
      Komputerową, sprężonym powietrzem, oczywiście ;)
    • teresa104 Mafiozo 27.09.11, 12:00
      szeregowy członek grupy przestępczej, nie z wierchuszki - mafiozo? Czy mafiozo już jest raczej ustosunkowany?
      • jul-kaa Re: Mafiozo 27.09.11, 12:08
        Mafiozo to szef drobniejszych przestępców, sama wierchuszka właśnie.
        • kis-moho Re: Mafiozo 27.09.11, 12:10
          Taki zwykly to płotka, ale to chyba musi byc w odpowiednim kontekscie.
          • teresa104 Przepraszam - mafioSo 27.09.11, 12:14
            Dubisz daje, że mafioso to członek mafii, ale mnie też się zdaje, że to raczej mafijna wierchuszka, nie zwykły gangster.
      • diuszesa Re: Mafiozo 27.09.11, 12:13
        teresa104 napisała:

        > szeregowy członek grupy przestępczej, nie z wierchuszki - mafiozo? Czy mafiozo
        > już jest raczej ustosunkowany?

        Nie, szeregowy członek grupy przestępczej to żołnierz. A jego szef to boss.
        Mafiozo jest używany chyba tylko raczej przez ludzi z zewnątrz, na określenie szefa jakiejś grupy przestępczej.
      • maith Re: Mafiozo 28.09.11, 18:59
        Szeregowy to żołnierz mafii.
        Ale może być też gangster.
        Gangster jest bardziej zwykły niż mafiozo.
        Jak na restaurację robią nalot gangsterzy to wiadomo, że ci zwykli a nie sam boss ;)
    • teresa104 Ale mnie plery rypią 27.09.11, 12:19
      jakbym węgiel przerzucała. I skończyła mi się masa plackowa, co ja będę dziś jeść /wcinać /wtranżalać /pędzlować /szamać?
      • besame.mucho Re: Ale mnie plery rypią 27.09.11, 14:27
        Opędzluj samosy, może też przeżyjesz wycieczkę w czerń :)
      • szarsz Re: Ale mnie plery rypią 27.09.11, 20:35
        > jeść /wcinać /wtranżalać /pędzlować /szamać?

        wszystko. Jeśli wulgarnie też ma być, to nie zapominajmy o wpierdalaniu.
    • teresa104 Płacić słono, bulić 27.09.11, 15:40
      Słyszałyście, że ktoś dużo za coś zapłacił - wyrzygał, wysmarkał, rzygnął [za coś, ileś] ?

      Bardzo jesteście przydatne jako nosicielki:)
      • diuszesa Re: Płacić słono, bulić 27.09.11, 15:57
        teresa104 napisała:

        > Słyszałyście, że ktoś dużo za coś zapłacił - wyrzygał, wysmarkał, rzygnął [za c
        > oś, ileś] ?
        >
        >Nie słyszałam nigdy. Słyszałam: Ale się wybulił, ale się szarpnął.
        • besame.mucho Re: Płacić słono, bulić 27.09.11, 16:02
          Obiło mi się o uszy, ale raz czy dwa razy w życiu.
          Dużo częściej ktoś zabulił, szarpnął się, wydusił z siebie.
      • agafka88 Re: Płacić słono, bulić 27.09.11, 19:02
        teresa104 napisała:

        > Słyszałyście, że ktoś dużo za coś zapłacił - wyrzygał, wysmarkał, rzygnął [za c
        > oś, ileś] ?
        >

        Nie. Raczej sypnął lub wybulił, czasami wywalił.
      • szarsz Re: Płacić słono, bulić 27.09.11, 20:34
        Jeśli zapłacił więcej, niż go stać, to się szarpnął. O rzyganiu w tym kontekście nie było. Btw, będzie o rzyganiu? :)
        • teresa104 Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 20:46
          Ok, zdanie takie:
          Nie mam zamiaru jeździć po serwisach, żeby mi grzebały w samochodzie jakieś patałachy i żeby/m ............. kasę/kasą/.../

          Szarpnąć się można, w moim odczuciu, nie tylko na coś drogiego, ale też dodającego prestiżu. Szarpnąć się na buty Blahnika, na kolację w restauracji, na ładne mieszkanie, na zbyt drogie faramuszki różne.
          • porcellus Re: Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 21:09
            Ja znam w wersji 'srać kasą'. Tudzież ewentualnie 'beknąć za coś' może być i finansowo.
          • 100krotna Re: Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 21:10
            Rzygania nie znam - ale u mnie w rodzinie i wśród znajomych ludzie "nie srają pieniędzmi" w kontekście wymagań większych niż bieżące zasoby finansowe.

            Przykład:
            "- Mamo, kup mi pompona!
            - Nie nudź. Dopiero wczoraj dostałeś frędzel, ja naprawdę nie sram pieniędzmi."
            • szarsz Re: Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 21:13
              taktak, "jakbym srał kasą, to bym ci kupił"

              A w tej sytuacji pasowałoby "zabulić jak za zboże". Ze słowem kasa jakoś nie potrafię niczego spasować.
              • teresa104 "kasy" nie musi być 27.09.11, 21:33
                chociaż akurat chodzi mi o, za przeproszeniem, werbalizator do pieniędzy /kasy /sałaty /floty, najlepiej o czasownik oznaczający niekoniecznie chciane wydalenie z ciała którejś z wydzielin.

                Sranie kasą te wymogi by spełniało, gdyby nie to, że w tym "sraniu" jest powszechność, łatwość, dostępność tych... wysralin. Skoro sram kasą, to mam jej dużo na pompony.

                Skłaniałam się ku rzyganiu, czyli przymusowym płaceniu (zbyt) dużo za coś. Sama bym tak powiedziała, ale nie wiem, czy to nie interferencja językowa, tudzież kwiecistość mowy, która czasem mnie porywa.

                W sumie "bulić" by wystarczyło, ale język żyje, nie wiem, czy nie ma czegoś nowszego.
                • kis-moho Re: "kasy" nie musi być 27.09.11, 21:42
                  Moim zdaniem pomysl Agafki jest dobry - nie mam tyle kasy, zeby ja rozpi**dalać.
                  • agafka88 Re: "kasy" nie musi być 27.09.11, 21:46
                    kis-moho napisała:

                    > Moim zdaniem pomysl Agafki jest dobry - nie mam tyle kasy, zeby ja rozpi**dalać
                    > .

                    moim też ;))

                    W sumie mozna powiedzieć jeszcze "rozpi**dalać na prawo i lewo".
                    • teresa104 Na prawo i lewo to się 27.09.11, 21:52
                      szasta;)

                • 100krotna czy możliwa jest zamiana podmiotu? 27.09.11, 21:50
                  .... żeby naszego bohatera tam orżnęli na przykład?
                  ale nie, nie ma tu żadnych wydzielin (bezpośrednio)
                  Albo on, żeby na to tyle kasy wyjebał (znowu niestety brak wydzielin, przynajmniej bezpośrednio)
                • porcellus można się też z kasy wyprztykać 28.09.11, 00:33
                  ale to chyba za mało soczyście. Może nie dam się wydoić?
          • agafka88 Re: Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 21:22
            teresa104 napisała:

            > Ok, zdanie takie:
            > Nie mam zamiaru jeździć po serwisach, żeby mi grzebały w samochodzie jakieś pat
            > ałachy i żeby/m ............. kasę/kasą/.../

            ja bym napisała rozpier*alał
          • besame.mucho Re: Może dojdę i do rzygania 27.09.11, 23:54
            Można jeszcze tą kasą najzwyczajniej sypać, w sensie że "nie mam zamiaru dawać tego do zrobienia jakimś frajerom i później im sypać kasą", ale to sypanie chyba mniej slangowe niż rzyganie i tak dalej.
          • roza_am Re: Może dojdę i do rzygania 28.09.11, 00:55
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/se/ej/7i3t/pqhhw60yaImvskt2CX.jpg
          • zazulla Re: Może dojdę i do rzygania 28.09.11, 09:19
            Wulgarnie:
            (...) i żebym wyjebał się z kasy.
    • zazulla Re: Brak mi słów 28.09.11, 09:30
      teresa104 napisała:

      > Obecnie potrzebny mi rzeczownik oznaczający pojedynczy akt męskiego auto
      > erotyzmu.

      Samogwałt? Dokonać samogwałtu?
      • kis-moho Re: Brak mi słów 28.09.11, 10:00
        > Samogwałt? Dokonać samogwałtu?

        Samogwałt to takie okropne slowo...
        • teresa104 Bo to chodzi o to, żeby ludziom obrzydzić 28.09.11, 10:15
          skoro się sami gwałcą, to znaczy, że się krzywdzą. Kiedyś faktycznie tak uważano.
    • besame.mucho Pytanie ogólne 28.09.11, 11:25
      Tereso, słuchaj, a w ogóle to jak BARDZO współczesny ten słownik?

      Pytam, bo już w tym wątku wychodzą nam pewne różnice. Ja jestem od Ciebie trochę młodsza, może nie bardzo dużo, ale na tyle, że np. większa część moich lat nastoletnich to znajomi, muzyka, imprezy, itd spod znaku hip hopu. I to na pewno na słownictwo wpłynęło - choćby z powodu kilkunastu popularnych piosenek, które utrwaliły mi w głowie takie a nie inne pojęcia, dla mnie (i dla moich znajomych, którzy siedzieli w tym samym nurcie, bo pewnie dla tych "metalowych", "punkowych", itd już niekoniecznie) na przykład to nastukanie zawsze będzie związane z marihuaną i absolutnie nie alkoholem (weźmy np. "wolę się nastukać" Molesty, które było bardzo popularne, a jest właśnie m.in. o tym, że woli się nastukać niż napić), a nawalenie odwrotnie i już.

      Ale np. mam bliską koleżankę z 15letnim przybranym synem. On z kolei nie jest więc dużo młodszy ode mnie, bo mniej niż dwa razy. W każdym razie taka nastoletnia kultura, w której ja się wychowywałam, to dla niego już jest niezła "żena" (bo "obciach" się już chyba nie mówi), więc siłą rzeczy i słownictwo jest inne. Kiedy gada, to rozumiem co gada, ale bez kontekstu sama bym nie wpadła na to, że niektóre wyrazy znaczą teraz to co znaczą dla niego i jego koleżków.
      • teresa104 I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 11:43
        Niby korpus tekstów mamy z ostatniego dziesięciolecia, ale korpusy to jedno, własne odczucie drugie. W zespole ja jestem najmłodsza i trudno mi kolegom pewne rzeczy wyperswadować, że już ich się nie używa. Zresztą, jak widać w tym wątku, ta warstwa języka jest mocno zróżnicowana nie tylko czasowo, ale i terytorialnie. Weźmy Słownik Polszczyzny Potocznej Czeszewskiego, względnie nowy - jakaś 1/6 tych słów jest mi nieznana (łotać - pić duże ilości alkoholu, koza - rower, dżolero - przystojny chłopak, jeśli już, to dżolero to dla mnie cwaniak), tudzież trąci myszką (łebski, kropnąć się - udać się gdzieś).
        Dlatego szukam jakiejś części wspólnej tego zbioru, jednostek o najwyższej frekwencji, a skoro tak, to już jakoś zakotwiczonych w polszczyźnie - nie najnowszych zatem.
        • besame.mucho Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 11:51
          Dziesięciolecie to sporo, choćby ciągnąc dalej to słownictwo hip hopowe - dla trzy czy cztery lata ode mnie młodszych osób siedzących w tej subkulturze kobieta to już była "foczka" czy inna "suczka". W moich kręgach to jeszcze było nie do pomyślenia i za takie określenie można było co najwyżej dostać po ryju ;)

          Ale fakt, jeśli mają być najczęściej używane wyrazy to będą raczej trochę starsze. Ma to na pewno swoje plusy, taki słownik nie powinien się błyskawicznie zdezaktualizować. Bo jakby robić same najświeższe nowinki, to by się mogło okazać, że po trzech miesiącach nikt już tak nie mówi bo to żal (ha, przecież teraz już przecież nie "żena" tylko "żal" chyba, pomyliło mi się wyżej).

          P.S. Żadnego ze słów ze słownika Czeszewskiego, które napisałaś, nie znam (tzn. taką "kozę" znam, ale nie w takim znaczeniu), a te które Tobie trącą myszką - mi też.
        • zenobia44 Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 12:29
          Pamiętam jak pani od polskiego w czasach liceum kazała nam czytać słownik potocznej polszczyzny i jakoś sobie utrwaliłam, że te słowniki z zasady muszą być zdezaktualizowane, że się inaczej nie da. No bo pomyślmy logicznie - jak uchwycić coś, co się właśnie rodzi i dopiero staje się popularne? Oczywiście internet nieco przyspiesza obieg.
          Wracając do czasów liceum - prezentacja na lekcji kilku haseł z takiego słownika wzbudzała salwy śmiechu (niezły był <i>brecht</i>), ale nie dlatego, że w przestrzeni publicznej używało się prywatnych, potocznych sformułowań, tylko dlatego, że były one już stare, nieaktualne, czy w danym środowisku po prostu nigdy nie funkcjonowały.
          Chodziło się na imprezy, palono fajki albo trawę (potem miało się zjazd albo amok, było nawalonym jak Messerschmitt, najebanym jak sztucer, upalonym (różnie, czasem nawet jak niemowlę) dziewczyna byłą laska (obraźliwe) lub dupą (atrakcyjna laska), dobry uczeń był kujonem albo przymułem, a zły był po prostu luzakiem.
          PS. chciałam pocieszyć, ale chyba nie pomogłam:)
          • teresa104 Mnie już nic nie pocieszy, 28.09.11, 12:40
            zostanę smutna do emerytury /renty. A na pewno do końca października, kiedy musimy złożyć słownik do druku.

            Śmiech, dyskusje, krytyki są nieuniknione. Ktoś coś robi, więc siłą rzeczy musi czynić jakieś założenia, uproszczenia umożliwiające wykonanie, a reszta na tym ucztuje jak muchy na kupie. Norma.
            • zenobia44 Re: Mnie już nic nie pocieszy, 28.09.11, 21:17
              Sorry, Tereso, ale pomyślałam, że zazdroszczę ci pracy pomimo jej minusów (i od razu przypomniała mi się rzeźba w gównie). No, nie bądź smutna, bo "będę miała bedy" (źle się będę czuła, będzie mi przykro, smutno)
          • zazulla Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 14:19
            zenobia44 napisała:

            > niezły był <i>brecht</i>
            O, ja też z tych co brechtali :)

            > palono fajki
            W Rzeszowie dalej pali się fajki, w Radomiu patrzono na mnie dziwnie jak pytałam o fajki :D

            Mój tato zawsze mnie podpuszczał, czy mówię na nich "moi starzy", czego nigdy nie robiłam bo brzydko mi brzmiało. Ja zawsze mam rodziców. Mamę i tatę. Zawsze duet, który jednakowo kocham :) Ale mój tato uparcie szukał dowodów na to, że jednak tak na nich mówię :D
            Swoją drogą nie znoszę jak małżeństwo mówi o sobie "(moja) stara", "(mój) stary" grrrr. Jakby pobrali się za karę.
          • ciociazlarada Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 14:36
            ale na przyklad mlodszy brat mojego chlopa (tez juz dorosly czlowiek pod trzydziestke, nawiasem mowiac) "toczy beke". Ktoras z was toczyla beke moze?

            Znam jeszcze nawalony jak autobus, wlany, zakrecony jak ruski sloj po ogorkach (to nie o piciu), znam tez nastukany, choc za moich czasow w moim rejonie mowilo sie raczej nagrzany/zgrzany - z tym, ze dotyczylo to osoby, ktora zazyla jakiekolwiek narkotyki, nie tylko trawe.
            • besame.mucho Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 14:52
              Nagrzany u mnie też się mówiło o różnych narkotykach, nastukany tylko o trawie.

              Ciekawe, bo ja jeszcze nie jestem pod trzydziestkę, a się brechtałam, bekę toczyli kilka lat młodsi ode mnie. Może do nas później dotarło :)
              • roza_am Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 15:08
                A ja się czasem zastanawiam skąd u Ciebie słowo "klawo"? Dla mnie ono jest archaiczne. Znam je z filmów i młodzieżowych książek z lat 60-tych. Czyżby wróciło na nowo?
                • besame.mucho Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 15:49
                  Chyba nie wróciło, ja je lubię i używam, ale na większą skalę się nie spotkałam. Kilkoro moich znajomych ode mnie podłapało, więc my sobie towarzysko klawujemy, ale to tyle :)
              • jul-kaa Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 15:09
                A w ogóle mówi się jeszcze "trawa"...?
                • kis-moho Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 15:11
                  > A w ogóle mówi się jeszcze "trawa"...?

                  Ja bym raczej powiedziala zioło.
                  • indigo-rose Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 17:48
                    Też.
            • kis-moho Re: Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 14:57
              > ale na przyklad mlodszy brat mojego chlopa (tez juz dorosly czlowiek pod trzydz
              > iestke, nawiasem mowiac) "toczy beke". Ktoras z was toczyla beke moze?

              U nas tez raczej sie brechtalismy, ale beka tez byla. Z tym, ze sie raczej mialo z czegos beke, o toczeniu nie slyszalam :o)
              • ciociazlarada Brechtałam w liceum, na studiach raczej laliśmy 28.09.11, 16:39
                ze wszystkiego. Jest mi przykro, że nie znałam toczenia beki wcześniej, bo bardzo mi się to określenie podoba, ale jest jakieś takie nie moje:)

                A czy znacie określenie "rzeźba w gównie"? Jest to coś, nad czym się człowiek musi widocznie napracować, a finalny efekt jest pożałowania godny. Nie słyszę go często, a wydaje mi się bardzo na czasie, zwłaszcza jak patrzę na kampanię wyborczą:)

                Ja używam wielu powiedzonek, które znam od moich rodziców i przez to bardzo je lubię. Np. "kartofle mi się w piwnicy tracą" (oznaczające niecierpliwość albo zrezygnowanie z powodu czyjejś postawy - "jak go widzę, to mi się kartofle w piwnicy tracą"), albo "kasper ololo" na kogoś, kto wygląda jak ostatni nieborak, czy też "w krótkich abcugach" (zrobić coś szybko).
                • kis-moho Re: Brechtałam w liceum, na studiach raczej laliś 28.09.11, 16:47
                  > A czy znacie określenie "rzeźba w gównie"?

                  Znamy, znamy. Z tym, ze dla mnie to oznacza czynnosc wykonywana juz od bardzo dlugiego czasu, kiedy nic z tego nie wychodzi, a konca nie widac, glownie dlatego, ze wykonujacy za bardzo koncentruje sie na szczegolach. I tak rzezbi w tym gownie, a nic z tego nie wynika.

                  A krotkie abcugi znam, ale jestes pierwsza osoba spoza rodziny, od ktorej to slysze :o)
                • besame.mucho Re: Brechtałam w liceum, na studiach raczej laliś 28.09.11, 17:05
                  Rzeźbienie w gównie znam, ale za karfotle w piwnicy i kaspra ololo się w Tobie niniejszym zakochuję, nie znałam, a są boskie!
                  • ciociazlarada Skąd Wy dziewczyny jesteście? 28.09.11, 17:23
                    Bo rzeźbienie w gównie to poznałam dopiero dzięki większej swojej połowie, urodzonej tuż nad samym Bałtykiem. U nas (rodzina górnośląska) się tak nie mówiło, a określenie jest boskie.

                    Mój Tata za to sporą część życia spędził w Opolu i od niego znam (i używam) "jak ksiądz Klein z Komprachcic", co zasadniczo jest wyrazem frustracji i zniechęcenia (np. "poczekaj, da ci... jak ksiądz Klein z Komprachcic")
                    • ciociazlarada Ewentualnie 28.09.11, 17:26
                      "wyrychtował się jak ksiądz Klein z Komprachcic" = "zrobiony jak misiu na święto lasu":)
                      • besame.mucho Re: Ewentualnie 28.09.11, 17:34
                        Jeszcze ewentualnie "jak szczur na otwarcie kanału" ;)

                        A co do Twojego pytania - ja jestem z Warszawy, ale w sumie to nie pamiętam które powiedzonka znam, bo znam, a które podłapałam później, więc mogę równie dobrze mieć jakieś od znajomych z różnych części Polski, itd.
                        • ciociazlarada Re: Ewentualnie 28.09.11, 17:41
                          Szczura na otwarcie nie znałam, w liceum mówiło się "rzucił się jak łysy na fabrykę grzebieni", ale to ku podkreśleniu entuzjazmu:)
                          Jadę w piątek do Warszawy, może coś ciekawego podłapię:)
                          • anka-ania Re: Ewentualnie 29.09.11, 18:21
                            ciociazlarada napisała:

                            > Szczura na otwarcie nie znałam, w liceum mówiło się "rzucił się jak łysy na fab
                            > rykę grzebieni", ale to ku podkreśleniu entuzjazmu:)

                            To samo znaczenie ma "napalił się / rzucił się jak szczerbaty na suchary".
                            Znam jeszcze "walnąć jak łysy grzywką o kant kuli", czyli powiedzieć coś głupiego. :)
                        • wodadobra Re: Ewentualnie 28.09.11, 17:58
                          No i jeszcze "Odwaliła się jak żaba na zastrzyk" ;-)
                          • ciociazlarada Re: Ewentualnie 28.09.11, 18:04
                            ło matko:D
                            • kis-moho Re: Ewentualnie 28.09.11, 18:09
                              U mnie się z kolei mówiło, że się "odstawił jak stróż w Boże Ciało"
                              • ciociazlarada Re: Ewentualnie 28.09.11, 18:11
                                Też znam, moi rodzice również tak mówią:)
                      • zazulla Re: Ewentualnie 30.09.11, 20:21
                        ciociazlarada napisała:

                        > "wyrychtował się jak ksiądz Klein z Komprachcic" = "zrobiony jak misiu na święt
                        > o lasu":)

                        Czyli jak stróż w Boże Ciało?
                      • ederlezi1981 Re: Ewentualnie 03.10.11, 19:23
                        "jak stróż na Boże Ciało" lub "krawężnik na pierwszego maja". Wystrojony, odwalony, odpiep****, odpierdol***
                    • kis-moho Re: Skąd Wy dziewczyny jesteście? 28.09.11, 17:32
                      Warszawa. Z dziada, nie z pradziada, wiec mozliwe, ze mam jakies inne nalecialosci. Ale z tymi znad morza nigdy nie mielismy nic wspolnego :o)
                      A ksiadz Klein z Komprachcic jest bezbledny.
                      • turzyca Re: Skąd Wy dziewczyny jesteście? 27.10.11, 09:28
                        A tak w zasadzie to w wymowie on jest "klejn" czy "klajn"?
                • szarsz Re: Brechtałam w liceum, na studiach raczej laliś 28.09.11, 23:58
                  ciociazlarada napisała:

                  > A czy znacie określenie "rzeźba w gównie"?

                  Tak, w takim samym znaczneiu, jak Ty.
        • roza_am Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 15:09
          kropnąć się - udać się gdzieś).

          Dla mnie "kropnąć się w czymś" to sie pomylić. A udać się gdzieś to kopsnąć się gdzieś.
          • kis-moho Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 15:12
            > kropnąć się - udać się gdzieś).
            >
            > Dla mnie "kropnąć się w czymś" to sie pomylić.

            Dla mnie tez. Mozna jeszcze kogos kropnac czyli wysłac na tamten swiat.
            • roza_am Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 15:17
              > Mozna jeszcze kogos kropnac czyli wysłac na tamten swiat.

              Można. Ale są za to wysokie kary.
              ;-)
              • kis-moho Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 15:30
                > Można. Ale są za to wysokie kary.
                > ;-)

                :o)
                Można wylądować w kiciu (ale chyba nikt tak nie mówi?).
                • szarsz Re: I to jest właśnie syf tej roboty 29.09.11, 00:01
                  we więźniu można. Bez zawiasów.
          • jul-kaa Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 15:15
            potwierdzam:
            kropnąć = pomylić
            kopsnąć = pójść
            • ciociazlarada Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 17:29
              Jeszcze jest kopsnij szluga = poczęstuj papierosem.
    • bebe.lapin Takie cus znalazlam :) 28.09.11, 21:22
      kwejk.pl/obrazek/515929/beka,ziomy.html

      Ze specjalna dedykacja. :)
    • teresa104 Te arkusze z semoliny do lazanii 30.09.11, 17:42
      mają jakąś nazwę jednowyrazową?
      • besame.mucho Re: Te arkusze z semoliny do lazanii 30.09.11, 19:52
        Płaty. Ale jak powiesz samo "płaty" np. "kupiłam dziś płaty" to nie wiadomo o co chodzi, więc nie jest jednowyrazowe, trzeba dodać "płaty makaronu", "płaty lazanii" czy cokolwiek takiego.
    • teresa104 Ocipunka 30.09.11, 18:33
      Takie słowo przed chwilą wyszło mi z klawiatury. Miało być "ociupinka".

      Ocipun, ocipunka, ładne moim zdaniem:)
      • genepi Re: Ocipunka 30.09.11, 22:18
        Ocipiała opiekunka.
    • slotna Re: Brak mi słów 01.10.11, 12:40
      Ostatnio czesto slysze (a raczej widze) takie wyrazenie, prowokowane przez zmiany wprowadzane na popularnym portalu spolecznosciowym: "Cukierberg, ty fuju, oddawaj pierdolniki!". Jakos mi sie skojarzylo z tym watkiem ;))
      • marikooo pierdolniki?? :)) 03.10.11, 19:14
        Wszystko rozumiem, ale czym są pierdolniki?
        • ederlezi1981 Re: pierdolniki?? :)) 03.10.11, 19:25
          dla mnie pierdolnik w liczbie pojedynczej oznacza stan, w jakim zazwyczaj znajduje sie moje mieszkanie.
          • slotna Re: pierdolniki?? :)) 04.10.11, 11:15
            > dla mnie pierdolnik w liczbie pojedynczej oznacza stan, w jakim zazwyczaj znajd
            > uje sie moje mieszkanie.

            A to tez :) W przywolanym przeze mnie okrzyku chodzilo jednak o te czerwone myki zwiastujace nowe powiadomienia.
            • ciociazlarada Re: pierdolniki?? :)) 04.10.11, 15:03
              Ja zrozumialam, ze to sa jakies pizderewka....
              • zooba Re: pierdolniki?? :)) 04.10.11, 15:26
                Znaczy się 'pierdółki' a nawet 'sruty-pierdziuty'??

                Matko, co za obfitość jezykowa...
    • brykanty Mnie też brak 26.10.11, 23:42
      Dziewczyny, jakiego wyrażenia użyłybyście, chcąc łagodniej powiedzieć "zanim X trafił szlag"?
      W tłumaczeniu z angielskiego mam "zanim głowa X zdążyła eksplodować na skutek frustracji" i nie wydaje mi się to zbyt zgrabne, a szlag jest chyba odrobinę za potoczny.

      Kontekst jest następujący: pani ma problemy, zaczyna czytać artykuł, w którym obiecują pokazać, jak można sobie z nimi poradzić, i dowiaduje się, że to bardzo proste, wystarczy mieć 3 pełnoetatowych pomocników, kucharza, sprzątaczkę, trenera itd. No i trochę się wkurza.
      • jul-kaa Re: Mnie też brak 26.10.11, 23:43
        zalała krew?
      • besame.mucho Re: Mnie też brak 26.10.11, 23:43
        Zanim coś doprowadziło X do szału?
        • brykanty Re: Mnie też brak 26.10.11, 23:50
          Z szałem chyba lepiej, o krwi myślałam, ale wydaje mi się zbyt zbliżona do szlagu (w końcu tak dosłownie w obu przypadkach chodzi o udar czy wylew). Na razie wymyśliłam "zanim X wściekła się na dobre", bo składniowo lepiej się układa i pasuje do akapitu.
          Przemyślę na spokojnie kwestię szału.
          • brykanty Re: Mnie też brak 26.10.11, 23:51
            Oczywiście b. dziękuję za sugestie.
            • porcellus Re: Mnie też brak 27.10.11, 00:58
              Diabli ją wzięli? Cholera ją wzięła? Zobaczyła czerwoną mgłę przed oczami? ;-)
              Poniosło ją tudzież rozniosło?

              Jeśli bredzę to przepraszam, już idę spać. ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka