Dodaj do ulubionych

Brak mi słów

26.09.11, 11:56
Jestem współautorką słownika szeroko pojętej mowy potocznej i rynsztocznej. I licho mi idzie czasem, moja mowa potoczna okazuje się uboga. Szukam słów, dziennie brakuje mi kilku, czasem kilkunastu, zmuszona jestem do ryzykownej kwerendy internetowej po szemranych stronach.

Obecnie potrzebny mi rzeczownik oznaczający pojedynczy akt męskiego autoerotyzmu.
Obserwuj wątek
    • diuszesa Re: Brak mi słów 26.09.11, 12:17
      Hmmm... Koniobicie?

      Wszystko inne, co znam, to rzeczowniki odczasownikowe w towarzystwie rzeczownika.

      PS. Tereso, ale nam zapodałaś tytuł posta - już myślałam, że coś się stało, albo może jak inna Żuraw swoje mądrości do publicznej wiadomości podała :-)
          • jul-kaa Re: Dawaj:) 26.09.11, 13:34
            1. pukać w jajko.
            2. pompować budyń,
            3. blaszczyć pytonga,
            4. pucować torpedę,
            5. czochrać predatora,

            6. czesać pafnucego,
            7. młócić capa,
            8. jechać jasia,
            9. marszczyć freda,
            10. bić wacława,
            11. trzepać prącie,
            12. smyrać gwoździa,
            13. śmigać wala,
            14. pstrykać pytę,
            15. pienić rurę,
            16. muskać pieniek,
            17. drapać konara,
            18. fałdować mutona,
            19. męczyć pałę,
            20. fasować szwunga,
            21. tasować dżordża,
            22. strugać rysia,
            23. obierać parówkę,
            24. trząchać kapcia,
            25. brechtać serdla,
            26. siekać wafla,
            27. rąbać szkapę,
            28. nękać jaszczura,

            29. szlifować stalagmit,
            30. strobilizować tasiemca,
            31. ćwiczyć młodego,
            32. musztrować jungsa,
            33. heblować belę,
            34. ciągać strzałę,
            35. klepać banana,
            36. ciskać kałasza,
            37. stukać faję,
            38. stroszyć bobra,
            39. patroszyć śledzia,
            40. gładzic węgorza,
            41. drążnic byka,
            42. iskać fistaszka,
            43. łupać orzeszka,
            44. łuskać kaczana,
            45. polerować kolbę,
            46. woskować lufę,
            47. trenować wyciora,
            48. kręcić tuleje,
            49. oprawiać gnata,
            50. dusić flaka,
            51. studzić pręta,
            52. grzać muła,
            53. rypać źrebaka,
            54. ryrać dzidę,
            55. frezować trzonka,
            56. pukać ćwieka,
            57. plumkać wajchę,
            58. kulać bobsona,
            59. robić buta,
            60. niańczyć smerfusia,
            61. imać drąga,
            62. wbijać smyka,
            63. ciosać pala,
            64. chapać organa,
            65. wyrzymać pisiora,
            66. gruchać frędzla,
            67. dobruchać kata,
            68. szturchać smoka,
            69. błogosławić plebana,
            70. stroić fleta,
            71. cykać świerszcza,
            72. rąbać kłodę,
            73. podkręcać knota,
            74. cyklinować klepkę,
            75. cucić kapucyna,
            76. szkolić majstra,
            77. falować ogóra,
            78. gnębić karminadla,
            79. bzykać trzmiela,
            80. klepać rynnę,
            81. pędzić kaktusa,
            82. urwać sopla,
            83. targać wihajstra,
            84. straszyć węża,
            85. karcić prezesa,
            86. tuczyć ephraima,
            87. ciumkać bigosa,
            88. karczować foresta,
            89. toczyć majoneza,
            90. szorować zbroje,
            91. ubijać schaba,
            92. tłoczyć galaretę,
            93. ścinać tłoka,
            94. pitrasić minoga,
            95. czarować różdżkę,
            96. łypać kłosa,
            97. prężyć strunę,
            98. skakać małysza,
            99. pierdolnąć gołębia.
            100. walić gruszkę.
            102. masturbować się
            103. onanizować się
            104. skręcać byka
            105. pięciu na jednego
            106. trzepać kapucyna
            107. giąć druta
            108. młócić małpkę
            109. strugać chłopka
            110. czochrać Kojaka
            111. gnać wałacha
            112. prostować rogala

            113. walić grzyba
            114. ruszać skórą
            115. rzezać rabina
            116. drzeć łacha
            117. mleć gałkę
            118. ściskać karpia
            119. tarmosić bin Ladena
            120. skalpować wodza
            121. Niemca w hełm
            122. dusić mumina
            123. kanonizować papieża
            124. ostrzyć noża
            125. pucować walca
            126. łapać pokemona
            127. cucić umarlaka
            128. obierać selera
            129. kręcić korbą
            130. odpalać Sputnika
            131. mleć ozorem
            132. plaskać trytona
            133. dmuchać w klarnet
            134. kląskać sępem
            135. męczyć ufoka
            136. kręcić śmigłem
            137. rzucać lassem
            138. stawiać pasjansa
            139. oswajać pingwina
            140. ujarzmiać gada
            141. czyścić rurociąg
            142. skręcać szmatę
            143. heblować pastorał
            144. uprawiać pieczarki
            145. nacierać mnicha
            146. namaszczać biskupa
            147. czcić Ich Troje
            148. błogosławić łysego
            149. dokrwić organy
            150. popuszczać z armaty
            151. klaskać nabiałem
            152. gnębić dłużnika
            153. zarzynać koguta
            154. gazować tasiemca
            155. odkrywać Amerykę
            156. chwytać krasnala
            157. tresować płetwala
            158. lepić pieroga
            159. paść tarpana
            160. wekować słoiki
            161. pętać mustanga
            162. podkręcać wąsa
            163. przewozić śmietanę
            164. przewracać trokiem
            165. ucierać twaróg
            166. wyrywać korzenia
            167. szarpać łososia
            168. składować genotyp
            169. strzelać z korkowca
            170. klonować panopka
            171. wydobywać ropę
            172. smażyć racucha
            173. formować Plastusia
            174. wentylować wora
            175. odświeżać znajomość
            176. odgrzewać bigos
            177. trącać kastaniety
            178. obłaskawiać muflona
            179. przeszczepiać naskórek
            180. straszyć borsuka
            181. blanszować rzodkiew
            182. obracać rożnem
            183. tapirować Ibisza
            184. zwijać rulona

            185. tyczkować fasolę
            186. flancować ogródek
            187. studzić kisiel
            188. wypychać kaszankę

            189. pieścić plezjozaura
            190. stawiać namiot
            191. rozgrzewać dłonie
            192. mordować pelikana
            193. temperować ołówek
            194. smyrać butlonosa
            195. lasować wapno
            196. wieczór z Pankracym

            197. skórować makrelę
            198. bujać marakasy
            199. doprawiać salceson
            200. nawiercać gwinta

            Niektóre są mało śmieszne, nie ja stworzyłam tę listę. Podkreślenia moje :)
    • teresa104 Szprotka 26.09.11, 13:16
      Czy kobieta nazwana szprotką jest Waszym zdaniem szczupła i wysoka, czy tylko szczupła?

      Jeśli tylko szczupła, to szukam odzwierzęcego określenia kobiety szczupłej i wysokiej.
      • diuszesa Re: Mafiozo 27.09.11, 12:13
        teresa104 napisała:

        > szeregowy członek grupy przestępczej, nie z wierchuszki - mafiozo? Czy mafiozo
        > już jest raczej ustosunkowany?

        Nie, szeregowy członek grupy przestępczej to żołnierz. A jego szef to boss.
        Mafiozo jest używany chyba tylko raczej przez ludzi z zewnątrz, na określenie szefa jakiejś grupy przestępczej.
      • maith Re: Mafiozo 28.09.11, 18:59
        Szeregowy to żołnierz mafii.
        Ale może być też gangster.
        Gangster jest bardziej zwykły niż mafiozo.
        Jak na restaurację robią nalot gangsterzy to wiadomo, że ci zwykli a nie sam boss ;)
    • besame.mucho Pytanie ogólne 28.09.11, 11:25
      Tereso, słuchaj, a w ogóle to jak BARDZO współczesny ten słownik?

      Pytam, bo już w tym wątku wychodzą nam pewne różnice. Ja jestem od Ciebie trochę młodsza, może nie bardzo dużo, ale na tyle, że np. większa część moich lat nastoletnich to znajomi, muzyka, imprezy, itd spod znaku hip hopu. I to na pewno na słownictwo wpłynęło - choćby z powodu kilkunastu popularnych piosenek, które utrwaliły mi w głowie takie a nie inne pojęcia, dla mnie (i dla moich znajomych, którzy siedzieli w tym samym nurcie, bo pewnie dla tych "metalowych", "punkowych", itd już niekoniecznie) na przykład to nastukanie zawsze będzie związane z marihuaną i absolutnie nie alkoholem (weźmy np. "wolę się nastukać" Molesty, które było bardzo popularne, a jest właśnie m.in. o tym, że woli się nastukać niż napić), a nawalenie odwrotnie i już.

      Ale np. mam bliską koleżankę z 15letnim przybranym synem. On z kolei nie jest więc dużo młodszy ode mnie, bo mniej niż dwa razy. W każdym razie taka nastoletnia kultura, w której ja się wychowywałam, to dla niego już jest niezła "żena" (bo "obciach" się już chyba nie mówi), więc siłą rzeczy i słownictwo jest inne. Kiedy gada, to rozumiem co gada, ale bez kontekstu sama bym nie wpadła na to, że niektóre wyrazy znaczą teraz to co znaczą dla niego i jego koleżków.
      • teresa104 I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 11:43
        Niby korpus tekstów mamy z ostatniego dziesięciolecia, ale korpusy to jedno, własne odczucie drugie. W zespole ja jestem najmłodsza i trudno mi kolegom pewne rzeczy wyperswadować, że już ich się nie używa. Zresztą, jak widać w tym wątku, ta warstwa języka jest mocno zróżnicowana nie tylko czasowo, ale i terytorialnie. Weźmy Słownik Polszczyzny Potocznej Czeszewskiego, względnie nowy - jakaś 1/6 tych słów jest mi nieznana (łotać - pić duże ilości alkoholu, koza - rower, dżolero - przystojny chłopak, jeśli już, to dżolero to dla mnie cwaniak), tudzież trąci myszką (łebski, kropnąć się - udać się gdzieś).
        Dlatego szukam jakiejś części wspólnej tego zbioru, jednostek o najwyższej frekwencji, a skoro tak, to już jakoś zakotwiczonych w polszczyźnie - nie najnowszych zatem.
        • besame.mucho Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 11:51
          Dziesięciolecie to sporo, choćby ciągnąc dalej to słownictwo hip hopowe - dla trzy czy cztery lata ode mnie młodszych osób siedzących w tej subkulturze kobieta to już była "foczka" czy inna "suczka". W moich kręgach to jeszcze było nie do pomyślenia i za takie określenie można było co najwyżej dostać po ryju ;)

          Ale fakt, jeśli mają być najczęściej używane wyrazy to będą raczej trochę starsze. Ma to na pewno swoje plusy, taki słownik nie powinien się błyskawicznie zdezaktualizować. Bo jakby robić same najświeższe nowinki, to by się mogło okazać, że po trzech miesiącach nikt już tak nie mówi bo to żal (ha, przecież teraz już przecież nie "żena" tylko "żal" chyba, pomyliło mi się wyżej).

          P.S. Żadnego ze słów ze słownika Czeszewskiego, które napisałaś, nie znam (tzn. taką "kozę" znam, ale nie w takim znaczeniu), a te które Tobie trącą myszką - mi też.
        • zenobia44 Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 12:29
          Pamiętam jak pani od polskiego w czasach liceum kazała nam czytać słownik potocznej polszczyzny i jakoś sobie utrwaliłam, że te słowniki z zasady muszą być zdezaktualizowane, że się inaczej nie da. No bo pomyślmy logicznie - jak uchwycić coś, co się właśnie rodzi i dopiero staje się popularne? Oczywiście internet nieco przyspiesza obieg.
          Wracając do czasów liceum - prezentacja na lekcji kilku haseł z takiego słownika wzbudzała salwy śmiechu (niezły był <i>brecht</i>), ale nie dlatego, że w przestrzeni publicznej używało się prywatnych, potocznych sformułowań, tylko dlatego, że były one już stare, nieaktualne, czy w danym środowisku po prostu nigdy nie funkcjonowały.
          Chodziło się na imprezy, palono fajki albo trawę (potem miało się zjazd albo amok, było nawalonym jak Messerschmitt, najebanym jak sztucer, upalonym (różnie, czasem nawet jak niemowlę) dziewczyna byłą laska (obraźliwe) lub dupą (atrakcyjna laska), dobry uczeń był kujonem albo przymułem, a zły był po prostu luzakiem.
          PS. chciałam pocieszyć, ale chyba nie pomogłam:)
          • teresa104 Mnie już nic nie pocieszy, 28.09.11, 12:40
            zostanę smutna do emerytury /renty. A na pewno do końca października, kiedy musimy złożyć słownik do druku.

            Śmiech, dyskusje, krytyki są nieuniknione. Ktoś coś robi, więc siłą rzeczy musi czynić jakieś założenia, uproszczenia umożliwiające wykonanie, a reszta na tym ucztuje jak muchy na kupie. Norma.
            • zenobia44 Re: Mnie już nic nie pocieszy, 28.09.11, 21:17
              Sorry, Tereso, ale pomyślałam, że zazdroszczę ci pracy pomimo jej minusów (i od razu przypomniała mi się rzeźba w gównie). No, nie bądź smutna, bo "będę miała bedy" (źle się będę czuła, będzie mi przykro, smutno)
          • zazulla Re: I to jest właśnie syf tej roboty 28.09.11, 14:19
            zenobia44 napisała:

            > niezły był <i>brecht</i>
            O, ja też z tych co brechtali :)

            > palono fajki
            W Rzeszowie dalej pali się fajki, w Radomiu patrzono na mnie dziwnie jak pytałam o fajki :D

            Mój tato zawsze mnie podpuszczał, czy mówię na nich "moi starzy", czego nigdy nie robiłam bo brzydko mi brzmiało. Ja zawsze mam rodziców. Mamę i tatę. Zawsze duet, który jednakowo kocham :) Ale mój tato uparcie szukał dowodów na to, że jednak tak na nich mówię :D
            Swoją drogą nie znoszę jak małżeństwo mówi o sobie "(moja) stara", "(mój) stary" grrrr. Jakby pobrali się za karę.
          • ciociazlarada Ja tez znam "brecht" z czasow licealnych 28.09.11, 14:36
            ale na przyklad mlodszy brat mojego chlopa (tez juz dorosly czlowiek pod trzydziestke, nawiasem mowiac) "toczy beke". Ktoras z was toczyla beke moze?

            Znam jeszcze nawalony jak autobus, wlany, zakrecony jak ruski sloj po ogorkach (to nie o piciu), znam tez nastukany, choc za moich czasow w moim rejonie mowilo sie raczej nagrzany/zgrzany - z tym, ze dotyczylo to osoby, ktora zazyla jakiekolwiek narkotyki, nie tylko trawe.