Dodaj do ulubionych

513 na 166 - najpierw złość, potem radość;-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:02
Na początku się wkurzyłem. Denerwuje mnie ciągłe zmienianie linii czerwonych
na czarne lub dodawanie przystanków czerwonym.Warszawa powinna mieć porządną
sieć linii czerwonych, ale takich z prawdziwego zdarzenia. I fakt, 513 nie
spełniało kryterium prawdziwej linii czerwonej, ale z drugiej strony są
jeszcze gorsze (509, 519).
Ale zajrzałem do rozkładu... i okazuje się że czas przejazdu całej trasy
nowego 166 jest ... krótszy od 513!!! Jak to możliwe? Może ktoś wie?
Więc sie cieszę, skoro nowy numerek "uzwyklający" linię realnie ją
przyspieszył!To tylko może zdarzyć się u nas;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: hubert Re: 513 na 166 - najpierw złość, potem radość;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:57
      To faktycznie dziwne, ze czas przejazdu sie skrocil. Ale linia ta juz dawno
      powinna byc czarna, bo ma zdecydowanie za duzo przystankow. Po samym Ursynowie
      wije sie prawie pol godziny.
      Swoja droga to tez jakis odwalony w kosmos numer tej nowej linii nadali.
      Niestety 113 juz zajete, ale nasza dawna "513"stka ma duza dluzsza trase, wiec
      nie daloby rade podmienic? 166 to ni przypial ni przylatal...
    • Gość: echo 513 na 166 - najpierw złość, potem radość;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.05, 18:45
      A ja sie pytam dlaczego przy na trasie lazienkowskiej przy torwarze nie
      zatrzymuja sie wszystkie czerwone poza 520 i 415. Podobnie na
      Sobieskiego/Gagarina nie zatrzymuja sie wszystkie poza 522 i 519. Dlaczego te
      linie stanowia wyjatek i maja tam przystanki? A w ogole to 522 nie przypomina
      juz linii przyspieszonej bo jadac z centrum do wilanowa omija tylko przystanek
      na hozej i ze dwa- trzy na wiertniczej. Chce linii przyspieszonej z prawdziwego
      zdarzenia.
      • Gość: Dyzio ale dlaczego na 166 IP: 62.233.191.* 10.02.05, 11:10
        Sam fakt zmiany - przemilczę bo jestem przeciw (moim zdaniem powinna pozostać
        pięsetka ale ciut wyprostowana [bez podjazdu pod SGGW] i bez kilku przystanków
        po drodze [na Ursynowie i Sikorskiego]). Bardziej mi idzie o numer. Przyznanie
        takiego a nie innego utwierdza mnie w tym, że w ZTM po pierwsze nie pracują
        warszawiacy, po drugie nie poruszają się komunikacją miejską w po trzecie
        wreszcie wszelkie swe (przepraszam za wyrażenie) innowacje wymyślają nie
        ruszając się zza biurka. "Nowe" 166 pokrywa się między pl. 3 Krzyży a Rozbrat
        ze "starym", które tam jeździło lata całe. Czyżby nie było innych wolnych
        numerów ?!?
        • tm51 Re: ale dlaczego na 166 10.02.05, 13:17
          a dlaczego ma sie nie pkrywać? jezdzilo stare, teraz jezdzi nowe. Zreszta jedyne
          nieuzywane nigdy numery to 197-199, poza tym jezeli tak wielu osobom zalezy na
          tradycji, to czemu nie przedwojenne oznaczenia?
          • nauma Re: ale dlaczego na 166 10.02.05, 23:18
            Generalnie jest zasada, żeby nie pokrywać nawet w jednym kawałeczku. Poza tym
            wolne są jeszcze inne numery (np. 168). 114 i 144 mają się odrodzić po oddaniu
            do użytku stacji na Pl. Wilsona i ul. Słowackiego... I jak 144 się odrodzi na
            trasie zupełnie nie przystającej do tradycji, to dopiero będzie larum...
            ps. w ramach nowych zmian na stare śmieci (czyli na Kasprowicza) po wiekach
            wróci 132!
            • Gość: Dyzio numer linii (po zmianie) musi iść inną trasą ... IP: 62.233.191.* 11.02.05, 15:46
              z jednego podstawowego powodu: nawet rdzenni warszawiacy i/lub ludkowie długo
              tu mieszkający nie znaja wszystkich ani nawet większości tras poza
              swoimi "regionami grasowania" (mieszkanie, szkoła, praca), które mogą się
              zmieniać ale i tak nie obejma całego miasta. Z tego powodu w razie potrzeby
              dojazdu do innych regionów jadą b.często "na pamięć". Jesli więc spotkaja znany
              sobie numer na znanej trasie to do niego wsiadają w razie potrzeby. W takie 166
              np wsiadało sporo pacjentów szpitala wojewódzkiego na Czerniakowskiej by
              dojechać do dworca centralnego. Teraz dojadą na Kabaty. To tylko przykład.
              Ważna jest i tradycja. Zwłaszcza w mieście gdzie co i raz ktoś ją na siłę
              przerywał. Ja rozumiem, że miasto a znim struktura komunikacji żyje i rozrasta
              się tudzież ewoluuje. Mnie chodzi li i jedynie o to by przy tych zmianach ci co
              je robią używali intelektu oraz brali pod uwagę zaszłości. Teraz jest np. tak,
              że jeździi 166 na którego uprzedniej trasie jeździ 171, na którego uprzednie
              trasie jeździ 174, itd. itd. Po cholerę więc było zmieniać na początku.
              Dlaczego zlikwidowano choćby 144. Ech, szkoda gadać ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka