tux54
14.12.07, 00:21
Nowe ceny biletów: Podwyżka z obniżką
Jarosław Osowski2007-12-14, ostatnia aktualizacja 2007-12-13 20:29
Pierwsza od sześciu lat zmiana cen biletów komunikacji miejskiej.
Jednorazowe zdrożeją do 3 zł, dobowe do 10, a miesięczne do 78.
Stanieją przejazdy nocne i podmiejskie. Koniec ze skomplikowanym
systemem ulg.
Propozycje zmian w taryfie Zarząd Transportu Miejskiego przedstawi
Radzie Warszawy do przegłosowania na sesji budżetowej w najbliższy
czwartek. Nowe ceny miałyby obowiązywać od wiosny przyszłego roku.
Dzięki podwyżkom wpływy z biletów wzrosną o 100 mln zł. Dziś
pokrywają tylko 40 proc. wydatków miasta na komunikację. Tymczasem
ratusz musi sfinansować m.in. planowane na przyszły rok zakupy 250
nowych autobusów i przedłużenie trasy pociągów metra, które od
sierpnia mają kursować do ostatniej stacji Młociny.
Urzędnicy przyjęli zasadę, że najmniej, bo o poziom inflacji od 2001
r., zdrożeją bilety okresowe. Kupuje je najwięcej pasażerów, którzy
regularnie korzystają z komunikacji. Tu podwyżka wyniesie 18 proc.
Bardziej dotkliwe będą pozostałe zmiany, np. nowa cena jednorazowych
ma być wyższa o jedną czwartą od obecnej, a dobowych - o jedną
trzecią. Ratusz wychodzi jednak z założenia, że te bilety kupują
głównie przyjezdni.
Jazda na czas
Do okazjonalnych przejazdów będą służyć tańsze bilety czasowe - 20-
i 40-minutowe. Według obliczeń przeciętna podróż warszawiaka po
mieście trwa właśnie 40 min. Dzięki biletom czasowym unikniemy
dodatkowych kosztów przy przesiadkach, których ma być coraz więcej.
Od przyszłego roku ZTM chce bowiem zmniejszać liczbę linii,
zostawiając połączenia o dużej częstotliwości kursów. To sprawi, że
przestaniemy długo czekać na przystankach. Jeśli jednak utkniemy w
korku, będziemy musieli skasować następny bilet czasowy. Docelowo
ZTM chce wprowadzić do rozkładów jazdy informację o czasie przejazdu
między poszczególnymi przystankami, która teraz jest dostępna tylko
w internecie.
Dziś też teoretycznie można jeździć z biletami czasowymi, ale nie
sposób spotkać je w kioskach. To ma się zmienić. Po pierwsze -
Mennica Państwowa wprowadzi je do sprzedaży w swoich kolejnych
punktach (docelowo ma ich być tysiąc). Po drugie - na mieście stanie
40 automatów biletowych. Wreszcie ZTM liczy, że chętniej będą je
sprzedawać kioskarze. Stanie się tak, gdy radni zrezygnują z
dodatkowej 48-procentowej ulgi (np. dla uczniów), która wprowadzała
tylko zamieszanie. Jej likwidacja pozwoli zmniejszyć liczbę rodzajów
biletów aż o jedną trzecią.
Nocą jak za dnia
Nowością jest likwidacja biletów nocnych, które jeszcze w 2000 r.
kosztowały 7,2 zł. Teraz za przejazd liniami typu N zapłacimy tyle
co w liniach dziennych, czyli np. 3 zł albo 2 zł, jeśli jazda zajmie
20 minut. - Miasto się rozwija, życie toczy się do późna, nie ma
powodu obciążać pasażerów dodatkowymi kosztami dlatego, że wracają o
tej porze do domu - przekonuje Michał Dąbrowski z ZTM.
O 80 gr stanieją jednorazówki podmiejskie. Dzięki temu ZTM chce
konkurować z liniami prywatnymi. W wielu z nich kierowcy żądają za
pojedynczy przejazd właśnie 4 zł.
Proponowane ceny biletów
• jednorazowy - 3 zł (dziś 2,4 zł)
• jednorazowy międzyszczytowy (w godz. 9-14) - 2,4 zł (2 zł)
• jednorazowy podmiejski - 4 zł (4,8 zł)
• 20-minutowy - 2 zł (nowość)
• 40-minutowy - 2,8 zł (nowość)
• dobowy - 10 zł (7,2 zł)
• 3-dniowy - 18 zł (12 zł)
• 30-dniowy miejski - 78 zł (66 zł)
• 30-dniowy podmiejski - 115 zł (90 zł)
• 90-dniowy - 196 zł (166 zł)
Likwidacja biletów: • nocnych za 4,8 zł • 60-minutowego za 3,6
zł • 90-minutowego za 4,5 zł • 120-minutowego za 6 zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna