Dodaj do ulubionych

Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali?

    • Gość: Ania Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.aster.pl 25.04.09, 11:33
      Przecież obok pomnika Bohaterów Getta rośnie dąb, który posadzono
      jako drzewo wspólnej pamięci. Żydom polskim zamordowanym w latach
      1939-1945 przez niemieckiego najeźdźcę i Polakom, którzy zginęli
      niosąc pomoc.
    • Gość: Polak Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 12:03
      Kiedy żydokomuna mordowała Polaków w latach 1944-89, to też byli tacy Żydzi co
      się śmiali, bawili na karuzelach i czemu ma to dowodzić?

      Jątrzycie i skończy się to dla wybranej mniejszości bardzo źle w Polsce.
    • e150 gdy w Gazie 25.04.09, 13:06
      z tą karuzelą to podobnie jak podczas ostatniej wojny w Gazie. Na Youtubie mozna
      znalezc filmiki jak publika z Izraela przyjezdzala poogladac jak trwaja walki.

      I prosze mi nie wmawiac tutaj zadnego antysemityzmu itd., prawactwa bo moje
      poglady sytuują się zupelnie gdzie indziej.
    • Gość: ELA Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.kalisz.mm.pl 25.04.09, 13:54
      ZYDOW >CZY WSPOLCZESNI ZYDZI PLACZA NAD LOSEM PALESTYNCZYKOW ?
    • sebastian_elk Byłem wtedy w Warszawie i widziałem 25.04.09, 18:09
      Wiem, jak wyglądały reakcje Warszawiakow, bo byłem wtedy w Warszawie.
      Doskonale pamietam te niedzielę, bo pojechałem ze znajomymi nad Wisłe, bo była
      piekna pogoda. W powietrzu unisiły sie spopielone kawałki ksiązek z getta. Nad
      gettem był dym.
      Mądrzy mówili: z nami zrobią to samo.
      Głupi powtarzali wic, który wlasnie powstał i obiegał miasto: "ha, ha, ha...
      Żydki tworzą trzeci front".
      Życie poza gettem toczyło sie normalnie. Gapie stali koło muru i patrzyli, co
      dzieje sie w getcie. Czasami widac było ludzi wyskakujacych z okien.
      Hołota komentowała to dowcipnie.
      Inni wspólczuli.

      Karuzeli nie widziałem tego dnia, nie byłem akurat tam, ale wiem, że stała i
      działała tam.
      • marekmarek44 Nie wiem kto się wtedy śmiał 25.04.09, 22:35
        Ale widziałem w TV jak Żydzi gapili się i cieszyli jak ich samoloty
        bombardowały i paliły Strefę Gazy!
      • Gość: _ Re: Byłem wtedy w Warszawie i widziałem IP: 83.143.102.* 02.06.09, 12:47
        Doskonale pamiętam, bo pojechałem wtedy nad Wisłę. Logiczne.
        To było 66 lat temu. Ile Pan ma lat ?
        Jakoś Panu nie wierzę.
      • Gość: gaalar Re: Byłem wtedy w Warszawie i widziałem IP: 212.76.37.* 25.06.09, 01:17
        A jak sie Pan obudzil Sebastinie to gdzie pan byl? napewno nie w Warszawie. Pan
        klamie. Chyba ze byles z rodziny folksdojczow, bo my Warsdzwiacy w tym dniu nie
        jechalismy na wywczasy ani nie bylo nas pod murami, jezeli nie chcialo sie
        otrzymac kulki w glowe. Do dzis pamietam bolesnie co czuli warszawiacy.
        Bylam,widzialam,przezywalam. Wiele moge przekazac, tylko ze niechca sluchac,
        oni wiedza swoje zenujace.
    • Gość: Margot 1940 Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.41-79-r.retail.telecomitalia.it 25.04.09, 21:57
      Takie sobie opinie,mysle,ze wiele ludzi w Polsce nie wie co mowi,nie wie co
      mysli,a moze nie wie nic.Drogi redaktorze A.Michnik,zrob cos,bo nie mozna
      wysylac w swiat tych opinii to sa opinie radykalne,ludzie co pisza tylko
      szkodza naszej Polsce.
    • Gość: xyz Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.gprs.plus.pl 27.04.09, 17:34
      Miłosz - żyd - nie wiem co robił w czasie Powstania warszawskiego,
      ale w czasie powstania w gettcie jechał do kolegi - sam to
      powiedział, tak stoi w artykule. A karuzela nim wstrząsnęła. Oj,
      hipokryci, hipokryci...
    • unknown80 Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? 27.04.09, 17:50
      Szarota może i jest rzetelnym historykiem, przynajmniej z tego co
      mówi można taki wniosek wysnuć, bo - dla tych co przeczytali jedynie
      tytuł - obala tezę Miłosza, pokazując obie strony medalu, czyli
      różne postawy po obu stronach. Martwi mnie tylko, że jednak
      większość ludzi, których stosunek do tamtej rzeczywistości jest
      obojętny lub brak czasu nie pozwala, przeczyta jedynie tytuł i
      utrwali w sobie taką tezę. Redakcjo - tytuł chwytliwy, ale myślcie o
      konsekwencjach.

      Przy okazji nachodzi mnie refleksja, że ostatnio coraz częściej mówi
      się o Żydach i holocauście, również o młodych Żydach odwiedzającyh
      Polskę, a w artykułach tych przeważają wzajemne oskarżenia lub
      usprawiedliwienia. A przecież - wbrew temu co niektórzy sądzą -
      Żydzi i Polacy żyli w znacznie silniejszej relacji niż obecnie
      żyjemy z Wietnamczykami i historia wojny to nasza wspólna historia,
      która zwłaszcza teraz, gdy próbuje się wiele jej wątków wyjaśnić,
      powinna nas łączyć, a nie dzielić.
    • xs550 historia i ignorancja 06.07.09, 05:52
      Niestety my Polacy (albo przynajmniej niektorzy z nas) mamy wciaz jeszcze troche dojrzewania przed soba. Jak ktos powie cos negatywnego na temat postawy Polakow w czasie wojny to natychmiast pojawiaja sie sarkastyczne uogolnienia "obroncow narodu" ktore swiadcza tylko i wylacznie o braku znajomosci historii i, co gorsza, o kompleksach. W czasie wojny nasi przodkowie zachowywali sie roznie - byly postawy heroiczne ale byly i kolaboracyjne. Jezeli ktos twierdzi inaczej to jest po prostu ignorantem.
      • oberfeldkurat_katz Re: historia i ignorancja 06.07.09, 12:28
        xs550 nie napisał:

        Niestety my Polacy/Żydzi (albo przynajmniej niektorzy z nas/was) mamy wciaz jeszcze troche dojrzewania przed soba
        Jak ktos powie cos negatywnego na temat postawy Polakow/Żydów w czasie wojny to natychmiast pojawiaja sie sarkastyczne uogolnienia
        "obroncow narodu/narodu wybranego" ktore swiadcza tylko i wylacznie o braku znajomosci historii i, cogorsza, o kompleksach. W czasie wojny nasi/wasi przodkowie zachowywali sie roznie -
        byly postawy heroiczne ale byly i kolaboracyjne. Jezeli ktos twierdzi inaczej to jest po prostu ignorantem/wstrętnym antysemitą/polakożercą.




        Azeby nie demaskowac sie w oczach getta kontaktami z "trzynastka" lub Befehlstelle Karla Brandta
        (Zelazna 103), "Zagiew" udoskonalila metody swej pracy. Agenci "Zagwi" zaczeli przekazywac meldunki
        i donosy swym mocodawcom nie w getcie, a w kilku punktach rozrzuconych w Warszawie. Znajdowaly sie
        one miedzy innymi na Poczcie Glownej, w kawiarni Rival (Plac na Rozdrozu, w poblizu Al. Szucha),
        oraz w sklepie z tekstyliami, mieszczacym sie przy ul. Mazowieckiej 7, na I pietrze od frontu.
        Zydowscy agenci gestapo chodzili do pracy na tzw. placowki i w drodze powrotnej do getta skladali
        tam swoje meldunki. Wielu z nich mialo nawet specjalne przepustki, uprawniajace do swobodnego
        poruszania sie po terenie calej Generalnej Guberni, gdyz jako fachowcy byli uzywani do prac takze w
        innych miastach, np. niejaki Meryn z Sosnowca czy Grajer byly fryzjer i restaurator z Lublina, znany
        zausznik Hoeflego, sciagniety przez niego do Warszawy w lipcu 1942 roku. Mieli oni wydane przez
        gestapo pozwolenia na bron, w okladkach koloru pasowego oraz pistolety sluzbowe, co zostalo
        stwierdzone juz w koncu 1940 roku, przy likwidacji pierwszego rzutu "Zagwi". Likwidacja drugiego
        rzutu trwala caly rok i chociaz przynosila raz wieksze, raz mniejsze efekty, to jednak nie zostala
        zakonczono. Likwidacje trzeciego rzutu przerwala latem 1942 roku wielka akcja likwidacyjna Hoeflego
        (22.07 do 13.09.1942)
        Za okres likwidacji czwartego rzutu "Zagwi" nalezy przyjac czas od wrzesnia 1942 do kwietnia 1943.
        Niedobitki "Zagwi" trudniace sie szmalcownictwem, byly likwidowane przez OW−KB nawet w czasie
        Powstania Warszawskiego, jak np. Bursztyn−Wisniewski, dyrektor szopu Hoffmana. Wypada dodac, ze w
        tym okresie okolo 300 zagwistow i agentow gestapo mieszkalo stale na terenie budynku gestapo w al.
        Szucha 11, skad wychodzili "do pracy" w Warszawie, badz na wyjazdy terenowe, gdzie pod szyldem
        przesladowanych Zydow wslizgiwali sie do oddzialow partyzanckich dla ich rozpoznawania i wydawania;
        specjalizowali sie oni w tropieniu Zydow w aryjskiej czesci Warszawy. Dostep do nich i ich
        likwidacja byly bardzo trudne. (...)
        (...) Wykonywanie wyrokow odbywalo sie na podstawie materialu dowodowego, zebranego przez sekcje
        sledcza i dostarczanego sadowi ZZW. Sad ZZW skladal sie z wybitnych prawnikow, byl calkowicie
        niezawisly i samodzielny w ramach narodowej odrebnosci. W ten sposob Zydzi samodzielnie, we wlasnym
        zakresie walczyli o morale getta i usuwali zlo. Jesli zapadl wyrok smierci, podlegal on jednak
        zatwierdzeniu przez komendanta ZZW i dopiero wowczas mogl byc wykonany. (...)
        newsgroups.derkeiler.com/pdf/Archive/Soc/soc.culture.polish/2008-04/msg02678.pdf
    • koszerny51 Gdy płonęła Gaza, Zydzi sie smiali 26.09.09, 16:23
      mozna miec watpliwosci, co do rzeczonej karuzeli, ale dzieki filmowi
      z niemieckiej telewizji ;itd., widac dokladnie ze podczas
      bombardowan Gazy, Zydzi urzadzali sobie pikniki w miejscach
      obserwacyjnych,ogladajac przez lornetki tragedie narodu
      palestynskiego,zajadajac sie koszernym i generalnie czujac sie
      dobrze, jak na wakacjach.Jeszcze wczesniej podczas bombardowan
      Libanu, zydowskie dzieci ze smiechem umieszczaly na pociskach
      odpowiednie napisy itd.
    • 0ffka Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? 26.09.09, 17:06
      Mój ojciec opowiadał mi, że gdy płonęło getto po drugiej stronie muru była
      karuzela, gdzie rodzice bawili się z dziećmi. Powstańcy krzyczeli do nich, aby
      uciekali, bo po stronie getta jest piekło i jakaś zabłąkana kula może tam
      trafić w bawiących się. Polacy jednak nic z tego sobie nie robili. Karuzela
      kręciła się dalej...
      Pewnie źle powtarzam słowa ojca. Tą historię słyszałam wiele lat temu.
      Dokładnie jej nie pamiętam.
      Szkoda że mój ojciec nie może zabrać głosu w tej dyskusji...
    • Gość: Paul Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.119.209.192.wireless.dyn.drei.com 16.05.10, 21:42
      Mam wrazenie ze wielu polakow zyje na innej planecie . Zaklamanie
      spoleczenstwa nie zna granic. Antysemityzm polakow jest tak oczywisty jak
      wrogsc wobec rosjan czy niemcow. Chore spoleczenstwo.
    • Gość: lena Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.10, 17:48
      W dzielnicy gdzie stala karuzela mieszkali zydowscy szmalownicy na aryjskich
      papierach.............
    • Gość: orzel Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.10, 18:57

      To nie jest temat, zeby sie z niego rozliczac, tylko trzeba sie lepiej zorientowac.
      Kto mieszkal w Budynkach blisko getta po aryjskiej stronie. Podobno volksdeutsche,
      Szmalownicy, Moze Zydzi na aryjskich papierach. Moze dzieci tych osob tam sie krecily.

      Mur Getta byl obstawiony niemiecka bronia artyleryjska.Wlasnie w okolicach Placu Krasinskich
      mialo miejsce kilka akcji wypadowych. Okolice byly bardzo niebezpieczne.
      Jest mowa, ze jeda karuzele przeniesiono na rozkaz zewnetrznych wladz powstanczych blizej wejscia do getta.
      Moze karuzela sluzyla za oslone. Bo inna sluzyla Niemcom za oslone. Moze w srodku karuzeli
      byla schowana bron. Moze karuzela przykrywala wlaz do kanalu???
      Moze czynna miala odwrocic uwage Niemcow.
      Nie majac pewnosci to jest troche nieladnie posadzac tak brutalnie i masowo "Polakow"........!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka