erasms25 28.03.11, 20:07 Nie mam prawa jazdy (zapomniałem portfela, prawko leży w domu). Mandat 50 zł za brak dokumentu. Po kontroli jadę dalej lub nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekrut1 Re: Brak prawa jazdy 29.03.11, 09:06 Policjant powinien zabronić dalszej jazdy delikwentowi bez PJ.Kontynuować dalszą jazdę można tylko w przypadku gdy dotychczasowego kierowcę zastąpi ktoś je posiadający. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 29.03.11, 09:56 Uprawnienie posiada OSOBA zywa i rozumna. Policja ma dostep do kartotek. Jesli prawa jazdy nie cofnieto, to zapomnienie plastikowego gow..a nie pozbawia uprawnien. Wiec po co mandat? To jest typowy przyklad ( w innych krajach tez ) REPRESJI zupelnie NIEPOTRZEBNEJ. I to jest nastepny KNOT tego calego partackiego ustawodawstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 29.03.11, 10:26 nazimno napisał: > Uprawnienie posiada OSOBA zywa i rozumna. > Policja ma dostep do kartotek. I skrzetnie z nich korzysta w czasie kontroli, zeby sprawdzic czy np. PJ nie jest falszywe albo czy "klient" nie zebral juz odpowiedniej liczby punktow. W czasie kontroli policja wie o nas wszystko! Karanie za brak dokumentu i zakaz dalszej jazdy jest wobec tego zwykla, bardzo bolszewicko smierdzaca, szykana :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 29.03.11, 11:31 Drodzy Szykanowani,nie wiem czy pamiętacie że nowe Dowody Osobiste były wydawane na czas określony (10lat),ja natknąłem się przypadkowo na przypomnienie o tym. Wymiana D.O. jest bezpłatna,jedynie trzeba dostarczyć aktualne zdjęcia (dwa). W tym miejscu wyjaśniam: zdjęcie do dowodu jest inne niż do paszportu(do PJ też)ale tylko do lipca.Potem zdjęcia będą jednakowe(paszportowe)dlatego warto się wstrzymać z wymianą. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A, gdy D.O. jest niewazny? 29.03.11, 13:48 Dla Panstwa obywatel jest NIKIM. Zaden urzad nie chce z obywatelem gadac. Zaden bank niczego nie wyplaci. Na zadnej poczcie nie podejmiemy nawet waznej przesylki. Tylko dlatego, ze jest "trzy dni po dacie waznosci". Po prostu obywatel bez waznego D.O. jest zwyklym smieciem dla organizmu Panstwa. Tego Panstwa, ktore obywatel utrzymuje swoimi podatkami. Czy w ten sposob W OGOLE mozna traktowac LUDZI? A niby dlaczego... Gdyby obywatel umarl bez waznego D.O. to co by bylo? Mozna w ogole sobie tak umrzec? A co zrobi Dobry Pan Bog? Wpusci takiego do Raju bez waznego D.O.? Ja mysle, ze jest pare spraw wazniejszych niz cena cukru... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A, gdy D.O. jest niewazny? 29.03.11, 15:28 Masz rację(ale ja lubię słodycze),ale to naprawdę nie ten wątek. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 29.03.11, 11:28 > I to jest nastepny KNOT tego calego partackiego ustawodawstwa. Tak mi sie przypomina dyskusja na temat wysadzania z samochodu rodziny z bagazami i dziecmi, bo tatus zapomnial dowodu rejestracyjnego i udaj sie na urlop. Omnipotentne panstwo udowadnia swoja wielka przewaga nad uczciwymi obywatelami, dobrze na tym zarabia i jeszcze stwarza wrazenie (na niektorych, ktorym na przyklad podoba sie zakaz sprzedazy alkoholu na stacjach benzynowych), ze przy tak drobnym sicie to i bandyci ledwie dysza... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 29.03.11, 11:34 Każdy sposób na zarobienie kasy jest dobry,prawda? Na pokazanie kto tu rządzi też. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Panstwo do psychiatry... 29.03.11, 12:22 Jesli Panstwo wykorzystuje kazda dowolna okazje, aby "przypomniec, kto tu rzadzi", to jest najwyzszy czas aby "demokratcznie wybrana elita narodu" czyli parlamentarzysci posprzatali w w przepisach te katy, ktore sa pozostaloscia panstwa totalitarnego, represyjnego i znienawidzonego i pogardzanego. Inaczej "przywodcy" NIGDY nie doczekaja sie szacunku od myslacej czesci spoleczenstwa. Inczej NIGDY w spoleczenstwie nie zostanie zasadzone drzewko zwane "odpowiedzialnoscia wlasna". Stosowanie narzedzi represji tam, gdzie sa one w logicznie uzasadniony sposob bezsensowne, jest maniera sprawowania wladzy, ktora nie ma nic wspolnego z modelem prawdziwie demokratycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Panstwo do psychiatry... 29.03.11, 12:35 > Jesli Panstwo wykorzystuje kazda dowolna okazje, aby "przypomniec, kto tu rzadzi", to > jest najwyzszy czas aby "demokratcznie wybrana elita narodu" czyli parlamentarzysci > posprzatali w w przepisach te katy, ktore sa pozostaloscia panstwa totalitarnego, > represyjnego i znienawidzonego i pogardzanego. Nie zapominaj, ze nasi obywatele nie zastali starannie wyedukowanie w materii "demokracja". Wmawia sie im za to wciac, ze zyja w demokratycznym panstwie. I w zasadzie tak jest. Z wyjatkiem takich wschodnioeuropejskich nalecialosci :) > Stosowanie narzedzi represji tam, gdzie sa one w logicznie uzasadniony sposob b > ezsensowne, > jest maniera sprawowania wladzy, ktora nie ma nic wspolnego z modelem > prawdziwie demokratycznym. Jednak zadziwiajaco duzo ludzi uwaza, ze dzieki temu sa "zadbani" przez wladze. Malo kto z tych tak zadowolonych widzi daleko idace konsekwencje pewnych ruch wladz. Wez pijanstwo za kierownica. Bardzo wielu obywateli umiera ze szczescia, ze zlapanie pijanego groza szalenie surowe sankcje. Olewa to, ze to absolutnie nie dziala. Olewa to, ze nawet niewielkie przekroczenie poziomu dopuszczalnego na zachodzie w Polsce moze oznaczac dozywotnie wykluczenie ze spoleczenstwa calych rzesz mniej zaradnych i majetnych rowerzystow. Zapomina na koniec, ze kazde surowe prawo moze zaem zahaczyc o tego "uczciwego". Mamy przeciez doniesienia o zabraniu na dlugie miesiace prawa jazdy w "celu wyjasnienia na drodze sadowej" czy po uzyciu plynu do ust mozna prowadzic... Ale trzeba przyznac, ze takie niedoedukowanie jest szalenie na reke wladzy. Nie musi sie gimnastykowac. Wystarczy, ze powie, ze bezpiecznestwo na drogach uzyska przez sadzanie "pijakow" do paki oraz przez stawianie fotoradarow i narod sie cieszy, rzad tnie inwestycje drogowe... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Panstwo do psychiatry... 29.03.11, 13:26 Inaczej "przywodcy" NIGDY nie doczekaja sie szacunku od myslacej czesci spoleczenstwa. Co prawda nie ten wątek ale......nikt nie oczekuje szacunku,społeczeństwo ma słuchać! Przykład? Ile to błędów popełniono w "inżynierii drogowej" wawy? I co,ktoś za to "beknął"?? A cukier? Jedno z biedniejszych państw UE ma najwyższe ceny, i co? Cieszcie się że tylko tak wysokie? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 08:43 > Uprawnienie posiada OSOBA zywa i rozumna. > Policja ma dostep do kartotek. Jeśli zapomniał tylko prawa jazdy, czy nawet dowodu rej, to powiedzmy, że na podstawie dowodu osobistego potrafią powiązać kierowcę z posiadanymi danymi. Ale jak zapomni też dowodu osobistego, to mają mu na słowu uwierzyć, że jest na przykład Billem Gatesem? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Jest jeszcze gorzej niz myslalem. 30.03.11, 09:59 To znaczy w dobie internetu, gdzie kazdy idiota moze zamiescic zdjecia jakie chce, ONI nie maja dostepu do podobizny Kowalskiego w bazie danych o dowodach osobistych? A po cholere w ogole dowod osobisty, jesli ONI maja laptop i dostep do baz danych poprzez chronione sieci komunikacyjne. Facet mowi jak sie nazywa, podaje date urodzenia, a ONI w pare sekund moga sprawdzic, czy to on czy nie. Facjata jest na ekranie laptopa. Czyzby w tym naszym grajdole od 50 lat nic sie nie zmienilo? A Billa kazdy zna, nawet mundurowi, wiec nie pajacuj. Ty, tbernard, tez jakby z innej epoki. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jest jeszcze gorzej niz myslalem. 30.03.11, 13:44 Chcesz powiedzieć, że w Niemczech nie obowiązuje posiadanie przy sobie jakichkolwiek dokumentów podczas prowadzenia auta? Wystarczy w razie potrzeby powiedzieć jak się nazywa i kiedy się urodziło? Az Billem, to tak tylko dla przykładu i nie należy go brać zbyt dosłownie. Ale dla Ciebie niech będzie na przykład: Kacper Kłamca. Wtedy nawet jak go na kłamstwie przyłapią przy użyciu komputera, to nie mogą mu zarzucić, że kłamał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Jest jeszcze gorzej niz myslalem. 30.03.11, 14:04 1. Tez chca widziec dokument, ale niekoniecznie, mozna im pozniej okazac. Cwiczylem to juz. Tez sa zacofani. Kara jest tylko 10 € bez punktow. 2. Dlaczego akurat zakladasz, ze od razu masz do czynienia z klamca? 3. Najwyzszy czas uporzadkowac ten stan, poniewaz czlowiek jest traktowany jak smiec, a technologia umozliwia sprawdzenie w zasadzie wszystkiego bez papierka/tekturki/plastiku. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Jest jeszcze gorzej niz myslalem. 31.03.11, 00:34 ja ostatnio miałem przy sobie tylko paszport, prawko i kserówkę ubezpieczenia. Nie było żadnych problemów przy kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 11:13 > Jeśli zapomniał tylko prawa jazdy, czy nawet dowodu rej, to powiedzmy, że na po > dstawie dowodu osobistego potrafią powiązać kierowcę z posiadanymi danymi. Ale > jak zapomni też dowodu osobistego, to mają mu na słowu uwierzyć, że jest na prz > ykład Billem Gatesem? W naszym kraju istotnie nie wystarczy byc, o czym przekonala sie jedna pani, ktora od dwoch lat udowadnia, ze jednak zyje. "Przypadkowo" usmiercona ja zamiast meza. Szybko odkrecila ten formalny drobiazg. Do glowy jej nie przyszlo, ze to ze ubila meza, nie oznacza, ze ona ozyla. I tak sie teraz tula bez meza i nadziei... Ja na te okolicznosc nauczylem sie numeru PESEL. Jesli trafie na policjanta, ktoremu ludzkie uczucia nie sa obce, a plan mandatowania juz wyrobil, moze ujde z "zyciem" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 11:22 edek40 napisał: > Ja na te okolicznosc nauczylem sie numeru PESEL. Jesli trafie na policjanta, > ktoremu ludzkie uczucia nie sa obce, a plan mandatowania juz wyrobil, moze > ujde z "zyciem" ;) Ujdziesz. Po oplaceniu myta w kwocie 50 zl i kosztow transportu i postoju auta. Tu przeciez nie o plan mandatowania chodzi, a o bezpieczenstwo! Jak w ogole ktokolwiek smie jezdzic bez dokumentow! Bez dokumentow kierowca nie jest kierowca, a samochod samochodem - trzeba, dla bezpieczenstwa nas wszystkich (!), uniemozliwic dalsza jazde takiemu smiertelnie niebezpiecznemu koktajlowi! Co ciekawe, pamietam jak za glebokiej komuny moj ojciec zapomnial dokumentow i w czasie kontroli skonczylo sie na... pouczeniu. Tak to komunistyczna wladza o nie dbala o nasze wspolne bezpieczenstwo! Dobrze, ze upadla! O! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 11:40 emes-nju napisał: > Tu przeciez nie o plan mandatowania chodzi, a o bezpieczenstwo! Jak w ogole kto > kolwiek smie jezdzic bez dokumentow! Bez dokumentow kierowca nie jest kierowca, > a samochod samochodem - trzeba, dla bezpieczenstwa nas wszystkich (!), uniemoz > liwic dalsza jazde takiemu smiertelnie niebezpiecznemu koktajlowi! Już się tak poetycko nie nakręcaj. To rzecz oczywista, że kary za zapomnienie są przesadnie wysokie. Posłowie wolą jednak tworzyć nowe absurdy prawne (np. zakaz stawiania skrzynek, w których można umieścić fotoradar), niż zajmować się likwidacją istniejących. > Co ciekawe, pamietam jak za glebokiej komuny moj ojciec zapomnial dokumentow i > w czasie kontroli skonczylo sie na... pouczeniu. Tak z ciekawości - jak sprawdzili wtedy za głębokiej komuny, że ojciec ma uprawnienia do kierowania? Dostępu do centralnej ewidencji z poziomu radiowozu chyba wtedy nie było. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 11:53 > Posłowie wolą jednak tworzyć nowe absurdy prawne (np. zak > az stawiania skrzynek, w których można umieścić fotoradar), niż zajmować się li > kwidacją istniejących. Ciemny lud to kupuje. Wielu uwierzylo, ze same fotoradary zbliza nas do Szwecji. Bo, wicie, rozumicie, kasy nie ma, a cos trzeba robic. I, podobnie jak w wielu innych przypadkach, tzw przecietny obywatel, taki prawarzadny, wciaz nie zauwaza, ze "osaczenie" represjami predzej czy pozniej i tak w niego uderzy. Bo ustawy o prawidlowym i rzetelnym ustawianiu znakow nie ma, wiec taki prawy obywatel, co sie cieszy ze wreszcie za piratow sie wzieto na miare naszych skromnych srodkow, zalapie sie na wysoki mandat za przekroczenie predkosci w obszarze zabudowanym, ktorego znak ktos ukradl juz 2 miesiace temu... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:30 edek40 napisał: > Ciemny lud to kupuje. Tak. Ciemny lud się cieszy, że będzie mniej fotoradarów. A uchwalający te bzdurne ograniczenia w ich stawianiu liczą na to, że lud im za to podziękuje na wyborach. Bo taka dobra władza, nie pozwala łupić straży miejskiej mandatami za prędkość > Wielu uwierzylo, ze same fotoradary zbliza nas do Szwecji > . Bo, wicie, rozumicie, kasy nie ma, a cos trzeba robic. I, podobnie jak w wiel > u innych przypadkach, tzw przecietny obywatel, taki prawarzadny, wciaz nie zauw > aza, ze "osaczenie" represjami predzej czy pozniej i tak w niego uderzy. Pusta skrzynka to represja? Represją to może być pełna skrzynka, ale pusta to prewencja raczej. > Bo ust > awy o prawidlowym i rzetelnym ustawianiu znakow nie ma, wiec taki prawy obywate > l, co sie cieszy ze wreszcie za piratow sie wzieto na miare naszych skromnych s > rodkow, zalapie sie na wysoki mandat za przekroczenie predkosci w obszarze zabu > dowanym, ktorego znak ktos ukradl juz 2 miesiace temu... A Twoja złośliwa satysfakcja z tego, że ukarany zostanie prawy obywatel, który popierał fotoradary, aż bije w oczy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:49 > A Twoja złośliwa satysfakcja z tego, że ukarany zostanie prawy obywatel, który > popierał fotoradary, aż bije w oczy. Niech Ci bedzie. Ja jednak widze zagrozenie zanim dostane mandat. A przyklad gminy Kobylnica az nadto pokazuje dlaczego fotoradary nie moga byc spolka z o.o. burmistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:11 edek40 napisał: > Niech Ci bedzie. Ja jednak widze zagrozenie zanim dostane mandat. Och, jaki przewidujący! A jakie wnioski z tego przewidywania zagrożeń wyciągasz dla swojego postepowania na co dzień? No bo samo widzenie zagrożenia bez przeciwdziałania niewiele daje. > A przyklad gminy Kobylnica az nadto pokazuje dlaczego fotoradary nie moga byc s > polka z o.o. burmistrza. A co w tej Kobylnicy takiego strasznego się zdarzyło, oprócz tego, że TVN wylansowała tę miejscowość? Burmistrz kasuje do własnej kieszeni? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 15:07 > A jakie wnioski z tego przewidywania zagrożeń wyciągasz dla swojego postepowania na co dzień? Z reguly jezdze z predkosciami, ktore wydaja mi sie przepisowe w danym miejscu, a jak uczy praktyka nie oznacza to, ze jezdze przepisowo (z punktu widzenia wypisujacego mandat). Raz dlatego, ze znaku moze nie byc, dwa dlatego, ze przy pomiarze niezwykle istotonym parametrem jest prawidlowe ustawienie urzadzenia, o czym zapewne przekonala sie moja polowica. A skoro placila sama za siebie, nie miala powodu mi sciemniac. Bywa, ze jezdze szybciej z cala swiadomoscia. Na pewno na opisywanych siedemdziesiatkach na S7. Z reguly jezdze szybciej na dlugich prostych zabudowanych biala tablica, gdy widocznosc umozliwia zauwazenie tak policji, jak i fotoraru, o pieszych nie wspominajac. > A co w tej Kobylnicy takiego strasznego się zdarzyło, oprócz tego, że TVN wylan > sowała tę miejscowość? Burmistrz kasuje do własnej kieszeni? Nie ogladales materialu filmowego? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:01 jureek napisał: > Tak z ciekawości - jak sprawdzili wtedy za głębokiej komuny, że ojciec ma > uprawnienia do kierowania? Uwierzyli mu na slowo. W sumie trudno sie dziwic - zlapali go kilkadziesiat km od widniejacego w DO miejsca zamieszkania. Panowie milicjanci doszli widocznie do wniosku, ze skoro dojechal, to znaczy, ze umi. Byc moze pomoglo tez to, ze mial na pokladzie zone i dwojke szczeniakow (jeden z nich to byl emesik). Samochod tez nie wykazywal uszkodzen (to sprawdzili) jak po wlamaniu i poza tym bel calkowicie sprawny. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:20 Mnie Pan policjant chwycił przy tunelu WZ(od strony Grubej Kaśki).Nie miałem Dowodu Rejestracyjnego.Kazał zjechać w zatoczkę,stwierdził że on tu jeszcze jakiś czas postoi,mam pojechać po kartę i mu ją okazać. Pojechałem 26 na Wolę wziąłem kartę,wróciłem i okazałem.Pan policjant z uśmiechem stwierdził że teraz to już pewnie będę pamiętał co kierowca powinien posiadać,mandatu nie zainkasował. :)) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:23 rekrut1 napisał: > Mnie Pan policjant chwycił przy tunelu WZ(od strony Grubej Kaśki).Nie miałem Do > wodu Rejestracyjnego.Kazał zjechać w zatoczkę,stwierdził że on tu jeszcze jakiś > czas postoi,mam pojechać po kartę i mu ją okazać. > Pojechałem 26 na Wolę wziąłem kartę,wróciłem i okazałem.Pan policjant z uśmiech > em stwierdził że teraz to już pewnie będę pamiętał co kierowca powinien posiada > ć,mandatu nie zainkasował. :)) Brawa dla tego pana policjanta. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:27 Brawa?! Chyba oszalales! A moze jeszcze mial mu kazac za kare robic pompki? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:38 emes-nju napisał: > Brawa?! > > Chyba oszalales! A co ten policjant nie tak zrobił, jak powinien? Miał uwierzyć Rekrutowi na słowo? Zamiast karać, dał Rekrutowi szansę naprawienia zapomnienia i jeszcze źle? Uważasz, że okrutne było skazanie Rekruta na jazdę komunikacją miejską? Mieli go podwieźć radiowozem do domu? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:50 jureek napisał: > A co ten policjant nie tak zrobił, jak powinien? Miał uwierzyć Rekrutowi na słowo? Nie. Sprawdzic u siebie w komputerku i w zaleznosci od chwilowego "parcia na sukces" ukarac, albo pouczyc. Zmuszanie do jazdy po dokumenty jest poza jakimikolwiek standardami zachowan. Jakby go zlapal 500 km od domu, to tez kazalby mu auto zaparkowac na poboczu i dymac po rozowa ksiazeczke? Nie zartuj! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:04 emes-nju napisał: > Zmuszanie do jazdy po dokumenty jest poza jakimikolwiek standardami zachowan. J > akby go zlapal 500 km od domu, to tez kazalby mu auto zaparkowac na poboczu i d > ymac po rozowa ksiazeczke? Nie zartuj! Tu nie było żadnych 500 km, więc nie widzę żadnego problemu w tym, że wysłali go do domu po zapomniane dokumenty. Może nie mieli łączności z centralna bazą danych i nie mogli tego sprawdzić u siebie? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:06 A jak bedzie 500 km, to zyczliwy policjant da mi klapsa? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:17 emes-nju napisał: > A jak bedzie 500 km, to zyczliwy policjant da mi klapsa? Od tego klapsa nagle znajdą się dokumenty? Naprawdę nie widzisz różnicy? W sytuacji 500 km i braku łączności z bazą można np. spróbować połączyć się z bazą na komisariacie. Tak samo jednak, jak nie jestem za tym, żeby przesadnie karać za samo zapomnienie, to nie jestem też za tym, żeby policja (czyli podatnik) ponosił koszty czyjegoś zapomnienia. Niech martwi się zapominalski, jak wybrnąć z takiej sytuacji. Niech sąsiedzi przefaksują na komisariat zapomniane dokumenty, nie wiem, można zeskanować i wysłać mailem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:32 Widze, ze powiedzenie "dura lex, sed lex" odnosisz tylko do ograniczen predkosci. Zakaz ruchu na jednej z glownych ulic Warszwwy bys olal, a calkowite olanie jakichkolwiek procedur postepowania przez "zyczliwego" policjanta zupelnie Ci nie przeszkadza. Bo ludzki pan mogl zabic, a kazal tylko dymac tramawajem po dokumenty potrzebne przy kontroli BO TAK! Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 13:56 Coś mam wrażenie, że niedługo to nawet rutynową kontrolę będziesz określał jako: rabowanie mojego czasu przez waadzę ;) No bo po co kontrolować rutynowo jak widać, że ktoś normalnie jedzie, na przykład tak jak ktoś komu prawko odebrali i bardzo się pilnuje. W zasadzie to po co odbierać te prawka za ciężkie przewinienia? Wystarczy, że takiemu pogrożą palcem i pouczą: teraz to już na prawdę proszę się pilnować, bo następnym razem pouczenie będzie wygłoszone głośniej i wtedy dopiero będzie panu głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 14:58 tbernard napisał: > Coś mam wrażenie, że niedługo to nawet rutynową kontrolę będziesz określał jako > : rabowanie mojego czasu przez waadzę ;) Hm... Tak naprawde to wolalbym, zeby policja wreszcie wylazla z krzakow w terenie zabudowanym zielenina i zaczela przeprowadzac wlasnie rutynowe kontrole. Moze wpadlo by kilku takich, co to od lat nie moga prowadzic bo jezdza na codzien po pijaku, moze wpadlo by paru takich, co to auto naprawili na gluta i druta... Teraz, dopoki jezdza zgodnie z przepisami (czytaj nie przekraczaja predkosci), moga jezdzic do woli. Byle po-wo-lut-ku :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 14:10 Aha, czyli powinien był zgodnie z procedura kazać odholować samochód na policyjny parking, a zapominalskiemu wlepić mandat za zapomnienie? Ciebie jednak nie da się zadowolić. Co by władza nie zrobiła, zawsze jest źle. Jura P.S. Nigdy nie byłem zwolennikiem stawiania samej litery prawa wyżej niż zdrowy rozsądek, więc nie wciskaj mi takich rzeczy. Wręcz przeciwnie - nabijałem się z czepiania się jakichś czyst formalnych uchybień. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 14:52 jureek napisał: > Aha, czyli powinien był zgodnie z procedura kazać odholować samochód na > policyjny parking, a zapominalskiemu wlepić mandat za zapomnienie? No sorry, ale jezeli zgadzasz sie na placenie w srodku nocy mandatu za przekroczenie 30-tki kolo szkoly, bo takie jest prawo, to dlaczego zgadzasz sie na "ocwiczanie" obywatela zamiast ukarania za wykroczenie go zgodnie z przepisami? Takie odsylanie do domu po cos (np. kapcie), to ja pamietam z podstawowki. Teraz wolalbym, zeby policja nie traktowala mnie jak trzecioklasisty. Policjant nie jest ordynowania tego typu nauczek. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Bez sensu, bez sensu. 30.03.11, 15:12 addcar.pl/porady/czytaj/60_Jazda-bez-papierw--konsekwencje.html Jezeli ktos posiada uprawnienia, ale nie ma przy sobie tego g...a, ktore od niego wymagaja. To jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bez sensu, bez sensu. 30.03.11, 15:20 Z punktu widzenia waaadzy to ma sens. Swiadczy to o tej waaadzy :-) Co ciekawe w tekscie nie zauwazylem nic o odholowywaniu auta na policyjny parking i fundowania PRZESTEPCY dydaktycznego marszo-biegu (rowniez na drugi koniec Polski) po kwity. W sumie slusznie, bo karany jest fakt braku dokumentow przy sobie, a nie w ogole. Ale nasza kochana waaadza w osobie policjanta interpretuje fakt braku wymaganych dokumentow jako jade bez uprawnien. Czyli nadinerpretuje fakty na niekorzysc kierowcy! Bo przeciez nacisnieciem jednego klawisza moga sprawdzic stan faktyczny, nalozyc mandat i puscic wolno. Ale to malo przyjemne - lepiej jeszcze zmusic do upokarzajacych czynnosci i ponoszenia dodatkowych, wcale niemalych kosztow. K. mac! Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Bez sensu, bez sensu. 31.03.11, 13:25 Generalnie to jeśli funkcjonariusz ma możliwość techniczną zidentyfikowania osoby (nie na samo słowo) i jego uprawnień, ważności OC i badań technicznych pojazdu i wszystko jest w porządku, tylko samego papierka brak, to po pobraniu niewielkiej opłaty manipulacyjnej (nawet nie nazwał bym to mandatem karnym) powinien wypuścić. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bez sensu, bez sensu. 31.03.11, 13:46 > Generalnie to jeśli funkcjonariusz ma możliwość techniczną zidentyfikowania oso > by (nie na samo słowo) i jego uprawnień, ważności OC i badań technicznych pojaz > du i wszystko jest w porządku, tylko samego papierka brak, to po pobraniu niewi > elkiej opłaty manipulacyjnej (nawet nie nazwał bym to mandatem karnym) powinien > wypuścić. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Oplata manipulacyjne w bardzo wielu krajach swiata nazywa sie podatki. Z tej wlasnie oplaty finansowani sa stroze prawa. Mysle, ze to powinno wystarczac. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Bez sensu, bez sensu. 31.03.11, 14:41 edek40 napisał: > Oplata manipulacyjne w bardzo wielu krajach swiata nazywa sie podatki. Z tej wl > asnie oplaty finansowani sa stroze prawa. Mysle, ze to powinno wystarczac. A ja myślę, że należy szanować publiczny grosz i nie widzę powodu, żeby ci, którzy papierów nie zapominają, finansowali ewentualne podwyższone koszty sprawdzenia tych, którzy akurat zapomnieli. Jeżeli sprawdzenie nie jest kosztowne, to opłata manipulacyjna nie jest potrzebna, a jeżeli to jednak kosztuje, to korona mi z głowy nie spadnie, jeśli za to sam zapłacę i nie będę naciągał Edka, żeby ze swoich podatków płacił za moje zapomnienie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Bez sensu, bez sensu. 03.04.11, 23:18 Tak się składa, że nawet jeśli masz papiery przy sobie, to Policjanty sprawdzają je tak czy tak. Więc podwyższonych kosztów jakoś brak. ZTCW mają aktualną bazę PJ i DR, gorzej z polisami (byc może mam nieświeże dane, ale opóźnienia w transferze danych z ubezpieczalni do Policji bywały kilkumiesięczne), wobec czego kopię polisy wożę w schowku. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 15:24 emes-nju napisał: > No sorry, ale jezeli zgadzasz sie na placenie w srodku nocy mandatu za przekroc > zenie 30-tki kolo szkoly, bo takie jest prawo, to dlaczego zgadzasz sie na "ocw > iczanie" obywatela zamiast ukarania za wykroczenie go zgodnie z przepisami? Tylko ktoś tak przewrażliwiony jak Ty, może widzieć w tym "oćwiczanie". Ja w tym widze po prostu danie szansy na naprawienie zapomnienia zamiast karania. Czyli to, co zawsze postulowałeś - prewencja zamiast kary. > Takie odsylanie do domu po cos (np. kapcie), to ja pamietam z podstawowki. Tera > z wolalbym, zeby policja nie traktowala mnie jak trzecioklasisty. Policjant nie > jest ordynowania tego typu nauczek. Aha, widzę, że już od dzieciństwa tak masz, że wydaje Ci się, że wszyscy chcą Cię karać, chociaż i z dokumentami, i z kapciami wcale nie karanie jest na pierwszym planie, tylko naprawienie zaniedbania. To co Twoim zdaniem miała szkoła zrobić, gdy przyszedłeś bez kapci? Pozwolić Ci chodzić w butach, gdy wszyscy inni chodzą w kapciach? Żeby tylko wrażliwy Emes nie odczuł tego, że wymaga się od niego tego samego co od wszystkich, jako szykanę? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 15:30 jureek napisał: > emes-nju napisał: > > > dlaczego zgadzasz sie na "ocwiczanie" obywatela zamiast ukarania za wykroczenie > >go zgodnie z przepisami? > > Tylko ktoś tak przewrażliwiony jak Ty, może widzieć w tym "oćwiczanie". Ja w > tym widze po prostu danie szansy na naprawienie zapomnienia zamiast karania. > Czyli to, co zawsze postulowałeś - prewencja zamiast kary. JAKA PREWENCJA?! Co Ty pitolisz?! Wymog posiadania PRZY SOBIE dokumentow datuje sie z poczatki lat 70. Teraz jest tak dalece anachroniczny, ze dawno powinien zniknac. Skoro wiec policjant chce byc ludzki (bo zdaje sobie sprawe z anachronicznosci przepisu) i nie chce LAMAC PRAWA moze odstapic od ukarania i poprzestac na pouczeniu. Ma do tego prawo! A jezeli chce ukarac, to ma wlepic mandat i zakonczyc sprawe (odholowywanie auta jest naduzyciem wladzy, bo nalezy sie tylko prowadzacemu nie posiadajacemu uprawnien, a nie temu kto je ma, ale zapomnial). Wysylanie do domu po kapcie eeee... po dokumenty nie miesci sie w zadnych standardach prawnych!!! Nie i koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 16:21 emes-nju napisał: > Nie i koniec! I jeszcze tupnij nóżką, w ten sposób wzmocnisz ten dziecinny argument "nie, bo nie i koniec". Czyli chciałeś być już jako dziecko specjalnie traktowany. Kiedy inni chodzili w kapciach, Pan Emes traktował wysłanie go do domu po te kapcie jak zamach na jego godność, bo on jest przecież ponad to. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 16:27 Twoje wyczucie tego jak waaadza ma sie zachowywac wobec obywatela robi z Ciebie obywatela idealnego :-) Albo rzniesz glupa piszac o tym tupaniu nozka. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 16:53 Jest przepis o obowiązku posiadania dokumentów? Jest. No to co jest ważniejsze? Ukaranie za złamanie tego przepisu, czy spowodowanie, żeby przepis był przestrzegany? Pisałem, że w naszej wiosce, gdy policjant złapie rowerzystę bez światła wykreca wentyle i taki delikwent musi rower prowadzić. Dla Emesa byłoby to pewnie straszne naruszenie praw obywatelskich, bo przecież przepisy czegoś takiego nie przewidują. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Podejrzewam samowole z tymi wentylami. 30.03.11, 16:56 Jesli konfiskuja wentyle, to niech napisza pokwitowanie. Inaczej jest to zwykla kradziez wentyli. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Podejrzewam samowole z tymi wentylami. 30.03.11, 17:03 nazimno napisał: > Jesli konfiskuja wentyle, to niech napisza pokwitowanie. > Inaczej jest to zwykla kradziez wentyli. Tak, tak, pewnie ten policjant potem te wentyle na allegro sprzedaje :D Nie pisałem o konfiskacie wentyli, lecz o ich wykreceniu. Wtedy też zejdzie powietrrze i nie da się jechać. Nie trzeba konfiskować. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
jureek jak ktoś wozi pompkę, to na ogól ma też światła 30.03.11, 17:18 Taka lampka na baterię zmieści się w kieszeni, nawet plecaka nie trzeba. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ja sobie "tylko tak..." 30.03.11, 17:39 Nigdy nie jezdze bez oswietlenia. Poza tym mam elementy odblaskowe. Nawet, gdy nie ma elektryki, widza mnie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 16:56 Rozumiem, ze jak mnie policja zlapie w nocy na 30-tce kolo szkoly to moge prosic o ludzki wymiar kary (i do tego jakiz edukacyjny!) polegajacy na pieciokrotnym obiegnieciu rzeczonej szkoly zamiast mandatu? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 17:02 emes-nju napisał: > Rozumiem, ze jak mnie policja zlapie w nocy na 30-tce kolo szkoly to moge prosi > c o ludzki wymiar kary (i do tego jakiz edukacyjny!) polegajacy na pieciokrotny > m obiegnieciu rzeczonej szkoly zamiast mandatu? ;-P Widzę, że nadal nie rozróżniasz represji od uniemożliwienia dalszego popełniania wykroczenia. Wykręcenie wentyla to nie kara, lecz uniemożliwienie rowerzyście dalszej jazdy bez światła. Posłanie po dokumenty to też nie jest żadna represja, tylko uniemożliwienie dalszej jazdy bez dokumentów. Posłanie po kapcie też nie jest karą, lecz uniemozliwieniem łażenia po szkole bez kapci. Pięciokrotne obiegnięcie szkoły byłoby tylko i wyłącznie represją, więc nie mieści się w tym schemacie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 17:21 jureek napisał: > Widzę, że nadal nie rozróżniasz represji od uniemożliwienia dalszego > popełniania wykroczenia. Nie rozsmieszaj mnie! A w jaki sposob policjant zatrzymujacy mnie za przekroczenie predkosci "uniemozliwia mi dalsze popelnianie wykroczenia"? Przeciez po uiszczeniu moge dac buta, "niechcacy" obsypac go zwirem i pognac dalej, nawet szybciej niz przed zatrzymaniem, bo z graniczacym z pewnoscia prawdopodobienstwem, ze kolejny radiowoz zobacze najwczesniej w kolejnym terenie zabudowanym krzaczorami :-P > Wykręcenie wentyla to nie kara, lecz uniemożliwienie rowerzyście dalszej jazdy > bez światła. Jezdziles kiedys na obreczach? Bardzo przyjemnie sie jedzie (niskie opory toczenia) choc na asfalcie glosno i slisko :-P > Posłanie po dokumenty to też nie jest żadna represja, tylko uniemożliwienie > dalszej jazdy bez dokumentów. Bo to takie grozne wykroczenie... Przeciez wykroczeniem jest w tym wypadku brak dokumentow, a nie brak uprawnien. Uniemozliwienie jazdy jest wobec tego calkiem zbedna represja dodatkowa, po represyjnym i w normalnym kraju zbednym mandacie. Na dobra sprawe jezeli po uiszczeniu zostane po raz kolejny zlapany w tej samej trasie, to nie moga mnie nawet drugi raz ukrac za to samo ;-P > Pięciokrotne obiegnięcie szkoły byłoby tylko i wyłącznie represją, więc nie mie > ści się w tym schemacie. A jeden klaps bedzie dobrze? Nie wiem czy musi byc na gola pupe :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 17:28 Pominałeś sprawę kapci. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 17:30 To juz zalatwilismy. Wiem, ze nie bylem represjonowany nawet bez Twoich wykladow :-P Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 00:44 > Nie rozsmieszaj mnie! A w jaki sposob policjant zatrzymujacy mnie za przekrocze > nie predkosci "uniemozliwia mi dalsze popelnianie wykroczenia"? Nie może, dlatego Cię karze. Żeby choć w ten sposób się przekonać. > Jezdziles kiedys na obreczach? Bardzo przyjemnie sie jedzie (niskie opory tocze > nia) choc na asfalcie glosno i slisko :-P Jak Ci ani koła ani opony już nie potrzebne to powodzenia. Ja bym wolał mandat - taniej by wyszło. > Na dobra sprawe jezeli po uiszczeniu zostane po raz kolejny zlapany w tej samej > trasie, to nie moga mnie nawet drugi raz ukrac za to samo ;-P Tak, a jak mnie złapią na włamaniu do Edka, a potem się włamię do Ciebie, to też nie mogą mnie już karać, bo za kradzież już byłem karany :P Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 00:42 Poprosić możesz. Tak samo jak policja może Ci zaproponować "albo mandat, albo 10 przysiadów". Jak Ci nie odpowiadają standardy prawne 10 przysiadów to z propozycji nie korzystasz i płacisz. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 00:39 > Ciebie jednak nie da się zadowolić. Co by władza nie zrobiła, zawsze jest źle. Też to zauważyłeś? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 00:38 > Zmuszanie do jazdy po dokumenty jest poza jakimikolwiek standardami zachowan. Znowu się czepiasz. Mi się to bardzo podoba. Wątpię, żeby go ZMUSZAŁ do jazdy, przywiązał łańcuchem do dyszla od tramwaju i biczykiem poganiał. Zaproponował, żeby pojechał i dokument przywiózł. Jak się rekrutowi nie podobało to mógł odmówić, a wtedy by wszystko się odbyło zgodnie z prawem - mandat, holowanie czy co tam jest. Zwiększanie palety dostępnych opcji, jeśli nie łamie prawa, jest jak najbardziej OK. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 11:24 tomek854 napisał: > Zwiększanie palety dostępnych opcji, jeśli nie łamie prawa, jest jak > najbardziej OK. I nic to, ze niezgodnie z "procedurami". To ja tez poprosze o jakas propozycje lamania praw, ktore moge robic, zeby bylo "jak najbardziej ok". Np. prosze umozliwienie mi bezkarnego przekroczenia predkosci, zeby jak najkrocej przebywac na nie swoim pasie w czasie wyprzedzania. Uda sie, czy sie nie uda? Nie uda sie. No to ja poprosze, zeby pan policjant zrezygnowal z dzialnosci dydaktycznej na poziomie trzeciej klasy podstawowki (bo nie jest moim nauczycielem, a rownym mi obywatelem tego kraju - przypomnij sobie jak postepowali z Toba policjanci w Szkocji, a jak postepuja nasi z nami w Polsce) i postepowal zgodnie z procedurami. To ze strzeze prawa oznacza, ze powinien zaczac od siebie :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 11:48 Ja tam wolę mieć do czynienia z ludźmi niż z cyborgami. A jak Ty masz przerosniete ego, to sobie płać zgodnie z procedurą, ja tam wolałbym pojechać po te dokumenty i mieć spokój na wypadek, gdyby nastepny patrol się trafił, który nie byłby tak sympatyczny, tylko zachowywał się ściśle według procedur, tak jak sobie Emes życzy. Rozumiem, że potępiasz także tych policjantów z mojej wioski wykręcającym wentyle cichociemnym rowerzystom, tak? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 04.04.11, 00:44 > I nic to, ze niezgodnie z "procedurami". To ja tez poprosze o jakas propozycje > lamania praw, ktore moge robic, zeby bylo "jak najbardziej ok". A gdzie tu widzisz łamanie prawa? Jak masz spaloną żarówkę to też policjant może Cię nie karać jak zaraz wymienisz: twoim zdaniem to pewnie też jest poniżej wszelkich standardów? > Np. prosze umozliwienie mi bezkarnego przekroczenia predkosci, zeby jak najkroc > ej przebywac na nie swoim pasie w czasie wyprzedzania. Uda sie, czy sie nie uda > ? Nie uda sie. Bo to jest łamanie prawa. Policjant z przykładu nie "umożliwił kierowcy dalszego bezkarnego jeżdżenia bez dokumentów" tylko pozwolił mu naprawić popełniony błąd. No to ja poprosze, zeby pan policjant zrezygnowal z dzialnosci d > ydaktycznej na poziomie trzeciej klasy podstawowki (bo nie jest moim nauczyciel > em, a rownym mi obywatelem tego kraju - przypomnij sobie jak postepowali z Toba > policjanci w Szkocji, a jak postepuja nasi z nami w Polsce) i postepowal zgodn > ie z procedurami. To ze strzeze prawa oznacza, ze powinien zaczac od siebie :-P A Ty wiesz jak ze mną postępowali ci słynni nie znający litości Germańscy oprawcy z Polizei jak zapomniałem ze sobą dokumentów? Powiedzieli "no ale Tax Disc pan ma, to i przegląd musi być i ubezpieczenie, proszę jechać tylko pamiętać na przyszłość". A co do Szkocji to też pudło. Kolega kiedyś zatrzymany został i coś się nie zgadzało w bazie danych z ubezpieczniem. Zaparkowali auto, wzięli kluczyki i pojechali z nim do domu gdzie pokazał im certyfikat (którego nie musi ze sobą wozić, ba nawet nie musi mieć!). A przecież zgodnie z prawem baza danych mówi, że auto nie ubezpieczone, kierowca nie potrafi wykazać, ze jest inaczej, to laweta, złomowisko i auto w kostkę. Pewnie byś się wtedy ucieszył że policjanci tacy służbisci w tej Szkocji zamiast podatników pieniądze marnować na wożenie kierowcy do domu i z powrotem? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Opisales wlasnie fakt "znecania sie". 30.03.11, 12:31 Jakkolwiek odbylo sie to bez inkasa, co juz jest sukcesem rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:22 emes-nju napisał: > jureek napisał: > > > Tak z ciekawości - jak sprawdzili wtedy za głębokiej komuny, że ojciec ma > > > uprawnienia do kierowania? > > Uwierzyli mu na slowo. > > W sumie trudno sie dziwic - zlapali go kilkadziesiat km od widniejacego w DO mi > ejsca zamieszkania. Panowie milicjanci doszli widocznie do wniosku, ze skoro do > jechal, to znaczy, ze umi. Kierowca, któremu zabrano prawo jazdy za alkohol, albo za punkty, też pewnie umie jeździć, a mimo to jeździć nie powinien. Tak więc o ile nie jestem za karaniem za samo zapomnienie, to jednak wolałbym, żeby policjanci nie wierzyli na słowo w takich sytuacjach. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:28 Ja tez wolalbym, zeby nie wierzyli na slowo. Kilkadziesiat lat temu uwierzyli i stalo sie. Teraz natomiast moge stnac przed policjantem golutenki i tylko na podstawie podanych przeze mnie danych moze on zidentyfikowac mnie i moje uprawnienia. Moze, ale nie chce. Bo... Chodzi o bezpieczenstwo ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Uwazaj, uwazaj... 30.03.11, 12:33 Cytuje: "Teraz natomiast moge stnac przed policjantem golutenki" A jak trafisz na policjantke? Ja bym nie ryzykowal. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:38 emes-nju napisał: Teraz natomiast moge stnac przed policjantem golutenki ekshibicjonista :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 30.03.11, 12:35 jureek napisał: .............żeby policjanci nie wierzyli na słowo w takich sytuacjach. Kiedyś jak kierowca jechał po spożyciu to miał 4 promile albo i 5 i było od razu widać. Dzisiaj taki "pijaczyna" ma 0,18 promila i na oko za cholerę nie da się tego sprawdzić,stąd muszą być alkomaty i ścisła kontrola dokumentów. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodzi.popieraja Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 11:57 Jakoś w innych krajach sobie radzą. Przykład z UK z programu "Gliniarze na drogach". Złapali kolesia bez prawka, dowodu itp. Koleś mówi, że nazywa się tak i tak. Gliniarz sprawdza w bazie - jest taki delikwent. Ale w bazie jest także info, że osoba o takim nazwisku ma na lewym przedramieniu tatuaż. Kontrolowany takiego czegoś nie miał, nawet śladów po ew. usuwaniu. Cała procedura zajęła ok 5 min. Kolesia aresztowali. Da się? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 31.03.11, 13:43 > Jakoś w innych krajach sobie radzą. Przykład z UK z programu "Gliniarze na drog > ach". Złapali kolesia bez prawka, dowodu itp. Koleś mówi, że nazywa się tak i t > ak. Gliniarz sprawdza w bazie - jest taki delikwent. Ale w bazie jest także inf > o, że osoba o takim nazwisku ma na lewym przedramieniu tatuaż. Kontrolowany tak > iego czegoś nie miał, nawet śladów po ew. usuwaniu. Cała procedura zajęła ok 5 > min. Kolesia aresztowali. Da się? Po pierwsze, niewatpliwie, zbyt kolorowo widzisz tak zwany zachod. A po drugie, o czym zapominasz, Polacy to narod kretaczy i tatuaz zrobilby sobie dlugopisem, byleby tylko moc nie zabierac z domu prawa jazdy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mlodzi.popieraja Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 05.04.11, 23:06 Nie twierdzę, ze wszystko co zachodnie jest cacy. Po prostu opisuję sytuacje obejrzane w TV. Uprawnienia ma się niezależnie od tego czy się wzięło dokument czy nie. Są przecież bazy danych i chyba można sprawdzić, czy delikwent nie ma prawka bo zostawił w domu, czy stracił uprawnienie za jazdę po pijaku. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 06.04.11, 14:25 > Nie twierdzę, ze wszystko co zachodnie jest cacy. Po prostu opisuję sytuacje ob > ejrzane w TV. Uprawnienia ma się niezależnie od tego czy się wzięło dokument cz > y nie. Są przecież bazy danych i chyba można sprawdzić, czy delikwent nie ma pr > awka bo zostawił w domu, czy stracił uprawnienie za jazdę po pijaku. To co napisalem to ironia. Zadziwiajaco czesto sami Polacy tak o sobie mowia. Na przyklad jestesmy narodem pijakow, wiec kara wiezienia za prowadzenie po alkoholu jest w sam raz. Prowadze firme. Zdarzylo mi sie uslyszec twierdzenie, ze za malo kontroli mamy, bo wszyscy kreca i kisza pieniadze poza PIT, a bidak na pensji nie moze. Ja wiem, ze samochod bez dowodu jest samochodem, kierowca bez prawa jazdy nadal umie prowadzic, a obywatel bez dowodu osobistego wciaz, co umyka urzedasom, jest czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 06.04.11, 15:48 edek40 napisał: Ja wiem, ze samochod bez dowodu jest samochodem, kierowca bez prawa jazdy nadal umie prowadzic, a obywatel bez dowodu osobistego wciaz, co umyka urzedasom, jest czlowiekiem. Teoretycznie masz rację. :)) W praktyce kierujący pojazdem bez właściwego dokumentu nie jest "kierowcą" tylko piratem. Ja dzisiaj nie mogłem załatwić pewnej sprawy bo pani urzędniczka nie mogła zrozumieć że pieczątka jest przeżytkiem,że może istnieć np. "legalna" faktura bez takowej a w ogóle jak chcę coś załatwić to musi być pieczątka . Za 36 zł miałem odpowiednią pieczątkę w 10 min.Niestety PJ też można ale nie w 10min. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Trzeba bylo przypomniec tej pani... 06.04.11, 16:32 pewna scenke z "Pociagow pod specjalnym nadzorem". To byl przyklad JEDYNEGO uzasadnionego uzycia pieczatki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Trzeba bylo przypomniec tej pani... 07.04.11, 11:04 > To byl przyklad JEDYNEGO uzasadnionego uzycia pieczatki. Jesli dobrze pamietam, to byly tam dwa powody uzycia pieczatki. Oba rownie wazne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ja tylko tak, ogolnie to skojarzylem 07.04.11, 11:15 Na stop klatce mozna policzyc "liczbe przystawien". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: A "CEPiK" dalej w gruzach lezy? 07.04.11, 11:14 > Ja dzisiaj nie mogłem załatwić pewnej sprawy bo pani urzędniczka nie mogła zroz > umieć że pieczątka jest przeżytkiem,że może istnieć np. "legalna" faktura bez t > akowej a w ogóle jak chcę coś załatwić to musi być pieczątka . Przypomina mi sie jak sprowadzalem sobie auto z USA. Przeplynelo ocean, wyladowali je w Niemczech, odprawili w tym pieknym zbiurokratyzowanym jakoby kraju, na lawecie dojechal do kraju, z kontrola policyjna w Niemczech, na podstawie niemieckich dokumentow udalo sie zalatwic zwolnienie z akcyzy (samochod ciezarowy) i... sprawa na dobre utknela w Wydziale Komunikacji. Wszystkie legalne dokumenty byly g... warte, bo fakture zakupu to se pan sam wydrukowal na drukarce. Dodam, ze istotnie sam sobie ja wydrukowalem na drukarce i dotychczas nikomu to nie przeszkadzalo. Bez piczatki, takiej co poslinionym paluchem mozna "zweryfikowac" sie nie da. Nie pytajcie mnie jak zalatwilem te sprawe... To taki kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "To taki kraj." (..."dziki"?) 07.04.11, 11:36 Zaraz pacanek (ten prawdziwy) napisze, ze sie czepiasz i "nie rozumiesz drugiego czlowieka". PS Jesli zalatwiles te sprawe, to ja nie mam watpliwosci, ze "zrozumiales, na co drugi czlowiek oczekiwal". Nie ma to jak rozumiec, o co biega. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "To taki kraj." (..."dziki"?) 07.04.11, 11:40 > Jesli zalatwiles te sprawe, to ja nie mam watpliwosci, ze "zrozumiales, na co d > rugi czlowiek oczekiwal". Nie ma to jak rozumiec, o co biega. Nie doszlo do wymiany osobistych uprzejmosci. Z zasady tego nie robie. Odpowiedz Link Zgłoś
erasms25 Re: Brak prawa jazdy 02.04.11, 13:42 > Policjant powinien zabronić dalszej jazdy delikwentowi bez PJ.Kontynuować dalsz > ą jazdę można tylko w przypadku gdy dotychczasowego kierowcę zastąpi ktoś je po > siadający. A brak dowodu rejestracyjnego? Bo z OC to nasi posłowie zrobili kuku policjantom i już nie odholowują samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Brak prawa jazdy 03.04.11, 23:58 Ogladalem "Pirata" i goscia chcieli odholowac za nieswiecaca lampe w dzien. Pamietam, ze dawno temu jak mi padla zarowka to nie zabrali dowodu tylko kazali jechac do najblizszej stacji i kupic, a bylo to w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś