Dodaj do ulubionych

Prawa Murphy'ego

20.04.11, 13:38
Wszyscy chyba je znamy.

Jedno z nich mowi, ze "Jesli cos moze pojsc zle, to z pewnoscia pojdzie zle".

Wyglada na to, ze nasi DEZorganizatorzy ruchu sa tymi nielicznymi, ktorzy tych praw nie znaja i z uporem maniaka DEZorganizuja drogi tak, jakby takie prawa nie obowiazywaly...

Nie, nie wierze w los! Wierze w rachunek prawdopodobienstwa.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Prawa Murphy'ego 20.04.11, 13:51
      > Jedno z nich mowi, ze "Jesli cos moze pojsc zle, to z pewnoscia pojdzie zle"
      >
      .

      Jest jeszcze jedno, ktorego nie znaja ci, ktorzy organizuja ruch tak, jakby "godzili sie" na zdarzenia, ale przy zmniejszonej predkosci. Brzmi ono mniej wiecej tak: "kazdy upadajacy przedmiot upada tak, aby dokonac jak najwiekszych szkod", a dowodem na to jest nie tylko kanapka upadajaca maslem na dol, ale rowniez potezny wybuch na lotniskowcu spowodowany przez wypadajacy mechanikowi klucz, ktory zwarl klemy akumulatora, co z kolei zaowocowalo zapaleniem sie par paliwa w hangarze pod pokladem. "Godzenie sie" wiec na kolizje przy 50 km/h to doslownie igranie z ogniem...
      • emes-nju Tych "drogowych" praw jest wiecej. 20.04.11, 14:13
        Nie uda się nawet wtedy, gdy właściwie nie powinno się nie udać.

        Jeśli wiesz, że coś może pójść źle i podejmiesz stosowne środki zapobiegawcze, to źle pójdzie coś innego.

        Poziom alkoholu powyżej 0,5 promila zapewnia doraźną nieśmiertelność.

        Jeżeli wydaje ci się, że wszystko jest w porządku – na pewno coś przeoczyłeś.
        • emes-nju Re: Tych "drogowych" praw jest wiecej. 20.04.11, 14:31
          Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu na dziesięć przypadków.
    • rysiekk111 tylko przez prewencyjne uformowanie grup pojazdów 20.04.11, 21:10
      można naprawdę radyklanie ograniczyć ryzyko kolizji.
      Przyznjaję sie do niedopatrzenia w mych wykładach Teori Naprawdę Właściwego Sterowania Ruchem. Pisząc o formowaniu grup pojazdów sygnalizacją koncentrowałem sie na eliminacji hamowania, warto więc dodać że konieczność ogrniczenia limitu do 30-40 wiąże sie z tym by można było zachować odpowidnie dystanse czasowe między mijajacymi się grupami pojazdów, przy jednoczesnej minimalizacji odstepów przestrzennych (by ulice zmieściły jak najwiecej aut , rzecz jasna przy założeniu płynności )
      Uściślając : stanem do którego nalezy dążyc jest taki by w miarę mozliwości grupy pojazdów z kolizyjnych kursów nawet się do siebie nie zbliżały, a ściganci chcący sie z nich wyłamać byli skutecznie powstrzymywani.
      • edek40 Re: tylko przez prewencyjne uformowanie grup poja 21.04.11, 09:30
        > można naprawdę radyklanie ograniczyć ryzyko kolizji.

        Nie mozna. Ludzie to nie stado baranow, ktorzy smigaja za przewodnikiem.

        Mozna zas ograniczyc liczbe kolizji, ktorych efektem moze byc uszczerbek na zdrowiu czy wrecz utrata zycia. Jednak wymaga to o wiele wiecej pracy niz tylko stawianie fotoradrow i gledzenie o predkosci, ktora zabija.
        • rysiekk111 niestety, trzeba w "stada" 22.04.11, 11:24
          by fizycznie oddzielić od siebie potencjalnie zderzające sie obiekty

          edek40 napisał:

          > Nie mozna. Ludzie to nie stado baranow, ktorzy smigaja za przewodnikiem.

          a czymże jest prosty przypadek oddzielenia grupy pieszych na przejściu od grupy pojazdów jak nie uformowaniem stad ?
          zielone fale analogicznie.
          To co postuluję, to usprawnienie tego uformowania

          >Jednak wymaga to o wiele wiecej pracy niz tylko st
          > awianie fotoradrow i gledzenie o predkosci, ktora zabija.

          nie wnioskuj o niepotrzebności pewnych środków na podstawie ich wybiórczego stosowania. Wymuszenie spowolnienia o ile będzie stosowane wespół z upłynnieniem nie będzie uciążliwe
          • edek40 Znaczy sie bede jechal do kina, choc nie chcialem 22.04.11, 11:42
            > a czymże jest prosty przypadek oddzielenia grupy pieszych na przejściu od grupy
            > pojazdów jak nie uformowaniem stad ?

            Jak sobie to wyobrazasz. Czy wiesz dokad dzis jade?

            > nie wnioskuj o niepotrzebności pewnych środków na podstawie ich wybiórczego sto
            > sowania. Wymuszenie spowolnienia o ile będzie stosowane wespół z upłynnieniem n
            > ie będzie uciążliwe

            Mam sie na to cieszyc juz teraz, obserwujac wyczyny na naszych drogach? Wybacz, ale dziekuje.
            • rysiekk111 nic nie przeszkadza w odłączeniu się w boczek 23.04.11, 17:46
              i poczekaniu na właściwy moment na włączenie się do uformowanej grupy jadącej na kierunku poprzecznym.
              w większości wypadków nie byłoby nawet takiej konieczności gdyż formowanie zielonymi falami dotyczy tych sytuacji gdy jest ciąg bliskich siebie świateł czyli na głównych arteriach.
              na poprzecznych wystarczyłby prosty środek w postaci odmierzaczy dających jednak ten sam skutek czyli wymuszanie uspokojenia w okolicach skrzyżowania.

              edek40 napisał:

              > Jak sobie to wyobrazasz. Czy wiesz dokad dzis jade?

              zarządca dróg jest w stanie przewidzieć/zbadać rozkład czasowo-przestrzenny głównych strumieni i do nich dostosować organizację, w tym wypadku formowanie grup
              • edek40 Re: nic nie przeszkadza w odłączeniu się w boczek 24.04.11, 16:31
                > i poczekaniu na właściwy moment na włączenie się do uformowanej grupy jadącej n
                > a kierunku poprzecznym.

                Juz dzis to nie dziala. Dlaczego ma byc inaczej? Czy ciagle nie beda sie pojawiac indywidua, ktore beda uznawaly, ze im spieszy sie bardziej i np. beda ignorowali sygnalizacje?
                • rysiekk111 niedyskutowalne zalożenie : pacyfikacja zaburzaczy 24.04.11, 17:33
                  edek40 napisał:

                  > Juz dzis to nie dziala. Dlaczego ma byc inaczej? Czy ciagle nie beda sie pojawi
                  > ac indywidua, ktore beda uznawaly, ze im spieszy sie bardziej i np. beda ignoro
                  > wali sygnalizacje?
                  jest przepis zakazujący wyprzedzania takiego co zmusza wyprzedzanego do hamowania. W połączeniu z ograniczeniem prędkości do takiej wg której przemieszcza się zielona fala daje to podstawę prawną do wzięcia pod but indywiduów.
                  Wystarczy wyegzekwować, a to z technicznego punktu widzenia jest wykonalne
                  • edek40 Re: niedyskutowalne zalożenie : pacyfikacja zabur 24.04.11, 20:06
                    > Wystarczy wyegzekwować, a to z technicznego punktu widzenia jest wykonalne

                    I pomyslec, ze upadl komunizm, ktory z technicznego punktu widzenia byl juz nawet egzekwowany ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka