Dodaj do ulubionych

Czy diesel się opłaca?

14.12.05, 17:36
W wielu krajach Europy relacja diesla do benzyny wygląda tak jak u nas obecnie
i to nie od wczoraj, więc raczej trzeba bedzie dobrze zrewidowac pomysły o
zakupach "klekotów" w obecnej rzeczywistosci. Wielu pokupowało "diesle" tylko
dlatego, że tak zrobił znajomy albo sąsiad. Zapomnieli niestety (albo woleli
zapomniec), że jeżdżą tylko na wakacje, do marketu i do kosciola (zeby wszyscy
widzieli ze ma "diesla") i rachunek ekonomiczny nawet gdyby ropa była o
złotówkę tansza nie mialby zadnego sensu. Noo ... ale "diesla" ma!!
Obserwuj wątek
    • lukasz983 diesel 14.12.05, 19:27
      tak ale sa jeszcze tacy ktorzy cenia sobie moment obrotwy u disla ty musisz
      ciagnac samochod od 4 tys zeby zaczol przyspieszac i ciagniesz go wysoko a ja
      swojego disela od 2 do 4.5 i mam taki mmoment ze wciagam ta twoja benzynkie i
      twoja bemzynka spali 10 litro a ja spale 6.5 litra wiem bo mam benzykie i disla
      i dislem mi sie lepiej jezdzi nie ma to jak diesel
      • fru.fru Re: diesel 14.12.05, 19:53
        ale wiesz..sa jeszcze turbo benzynki, ktore w wersji soft, pala tyle co N/A a
        jezdza duuuuuuzzzooo lepiej...
        wtedy faktycznie jedyna zaleta dyszla pozostaje nizsze spalanie.
            • frequentflyer Re: CHCESZ SOBIE POPOMPOWAĆ ? 15.12.05, 15:21
              sam se przekop!
              dawno wyliczono, że rzepaku z hektara nie starczy na paliwo do traktora i
              kombajnu które ten hektar będą obrabiać. jak masz nadprodukcję rzepaku, możesz
              się w to bawić, i zaspokoic potrzeby paliwowe kraju w ułamku procenta jeśli nie
              promila. to są zbyt powazne sprawy na takie wygłupy.
              • r_przekop Re: CHCESZ SOBIE POPOMPOWAĆ ? 15.12.05, 18:27

                > dawno wyliczono, że rzepaku z hektara nie starczy na paliwo do traktora i
                > kombajnu które ten hektar będą obrabiać.
                skoro tak to po co to robią hehehe ? Dlaczego Rafineria w Trzebini produkuje
                Biodiesel z oleju rzepakowego skoro to nieopłacalne? czyżbyś reprezentował lobby
                naftowe, oni zwykli wypowiadać takie pozbawione sensu opinie.

                jak masz nadprodukcję rzepaku, możesz
                > się w to bawić, i zaspokoic potrzeby paliwowe kraju w ułamku procenta jeśli nie
                >
                > promila. to są zbyt powazne sprawy na takie wygłupy.
                Ciekawe w pierwszym zdaniu piszesz że nie opłaca się produkować a w drugim że
                jednak jakieś potrzeby można zaspokoić?

                no własnie i przez takie głupie przesądy rozpowiadane przez niekompetentne osoby
                mamy w Polsce paliwo po 4zł i brak porządnej ustawy o biopaliwach
                • frequentflyer Re: CHCESZ SOBIE POPOMPOWAĆ ? 15.12.05, 18:57
                  nie bełkocz proszę. ja nic nie mówię o opłacalności. ja mówię że biodiesel to
                  nie jest żadne remedium na kończącą się ropę. poszukaj opracowań zawierających
                  wyliczenia ile hektarów trzeba by obsiać oleistymi w stanach by zastąpić
                  spalaną tam dziś ropę, i jak potrafisz to je podważ. oto trzeba by kompletnie
                  zaniechać produkcji żywności by zaspokoić kilka - i to niskie kilka - procent
                  obecnego spożycia węglowodorów. akurat może do tych kombajnów by starczyło, ale
                  czy jeszcze na dostarczenie energii do tłoczenia oleju i przetworzenia go na
                  paliwo w ichniejszych Trzebiniach? raczej nie.
                  dobra ustawa o biopaliwach nic nie zmieni jak sie ropa za kilkanaście lat
                  skończy, nie łudź się. hehehe co za kompetentny dyskutant co czytać nie umie.
                  pisałem: ułamek procenta, to znaczy 0.2 albo i 0.8 procenta. i to są "jakieś
                  potrzeby?" to jest kropla w wiadrze.
                  lobby rzepakowe przemówiło. mogło równie dobrze siedzieć cicho i nie obnosić
                  się ze swoją ignorancją.
                  • r_przekop Re: CHCESZ SOBIE POPOMPOWAĆ ? 17.12.05, 22:01
                    Myslę że dałeś już wystarczająco wiele dowodów swojej ignorancji, co swiadczy że
                    nie jesteś przedstawicielem żadnego lobby. Odpowiem więc jedynie dla tych którzy
                    mogą przeczytać tę dyskusję.
                    Prawdą jest że paliwo rzepakowe nie jest w stanie zastąpić w całości
                    zapotrzebowania na ropę ale ja nigdy tego nie napisałem. Inną kwestia jest to że
                    umozliwi ono Polsce zwiększenie niezależności energetycznej od rosji, pozowli
                    na zwiększenie wydajności i konkurencyjności rolnictwa w naszym kraju.
                    I to są fakty z kórymi nie da się polemizować.
                    • frequentflyer Re: daj se siana, przekop 17.12.05, 23:02
                      r_przekop napisał:

                      > Myslę że dałeś już wystarczająco wiele dowodów swojej ignorancji,

                      na razie nie wykazałeś nieprawdziwości żadnego z moich stwierdzeń, więc
                      twoje "myślenie" jest nieco ryzykowne.

                      > nie jesteś przedstawicielem żadnego lobby.

                      i to jest pierwsze prawdziwe stwierdzenie z twojej strony, ale nigdy nie
                      sugerowałem że jestem. to były twoje urojenia.

                      > Prawdą jest że paliwo rzepakowe nie jest w stanie zastąpić w całości
                      > zapotrzebowania na ropę ale ja nigdy tego nie napisałem.

                      nikt tego nie imputował. sugerowałeś że może to być istotny czynnik,ja twierdzę
                      że pomijalny, opierając się na uczonych wyliczeniach a nie na pobożnych
                      życzeniach.

                      > Inną kwestia jest to że
                      > umozliwi ono Polsce zwiększenie niezależności energetycznej od rosji, pozowli
                      > na zwiększenie wydajności i konkurencyjności rolnictwa w naszym kraju.
                      > I to są fakty z kórymi nie da się polemizować.

                      to że to są fakty to jest kolejne ryzykowne stwierdzenie. wykaż jeśli potrafisz
                      że biopaliwami można zaspokoić choćby 1% zapotrzebowania kraju na ropę. Kraju,
                      nie motoryzacji, tylko gospodarki, z petrochemią, olejem opałowym, napędem
                      statków i samolotów. natomiast uzależnienie energetyczne polski od rosji sam
                      sobie wymyśliłeś. np. rafineria gdańska przez wiele lat, za niesłusznego
                      ustroju i wasalizacji, przetwarzała ropę z zatoki perskiej, a w ostatnich
                      kilkunastu latach, z własnej i nieprzymuszonej woli, przeszła na ropę uralską.
                      płock też ma połączenie rurociągiem z portem północnym, i nie korzysta, a to że
                      całość importowanej ropy stamtąd pochodzi tym razem wynika z wyboru, nie z
                      przymusu, po prostu jest to ropa najtańsza w tym punkcie europy. jesteśmy
                      uzależnieni od importu ropy, nie od importu ropy rosyjskiej.
                      i dopiero z tym nie da się polemizować.
                      • r_przekop Re: daj se siana, przekop 19.12.05, 17:41
                        niezły frustrat z ciebie, poczytałem sobie inne posty które wypisujesz, jesteś
                        przedstawicielm rasy ekspertów od wszystkiego :)
                        tyle życia marnować wypisując nikomu niepotrzebne frazesy
                        jesteś na kogoś rozżalony>?
                        może całe życie ci nie wyszło?
                        opisz to chętnie poczytamy
                        a ja zamierzony efekt osiągam , również dzięki twojemu udziałowi w tej dyskusji :)
                        • tomi_22 A dlaczego? 19.12.05, 17:43
                          Producenci samochodow nie polecaja tego eko paliwa?

                          Ps
                          Jestem ani za ani przeciw, tak pytam z ciekawosci. Tylko nie mow mi o jakims
                          pakcie przeciw temu eko...
                          • r_przekop Re: A dlaczego? 19.12.05, 18:00
                            producenci polecają lobby petrochemiczne nie : )

                            porównanie znajdziesz tutaj

                            www.ekopaliwo.com/pliki/bio/EKOPALIWO_COM_Diesel_a_Biodiesel.pdf
                            testy samochodu zasialanego biodieslam z silnikiem zs tu:

                            www.transmitmedia.com/golfTDI/
                            townhall-talk.edmunds.com/direct/view/.ef29f0b
                            • tomi_22 Re: A dlaczego? 19.12.05, 18:03
                              Ja sobie popatrzylem na to. Porownianie to jedno, a to co mowi producent to
                              drugie. To jak isc z szuszarka do wlosow pod prysznic. Tak tez mozna, ale jak
                              to sie skonczy? W najlepszym wypadku poparzy czlowiekowi reke i wywali korki, a
                              w najgorszym??? Widaomo. Tak samo moze byc z silnikiem.

                              Jak beda do tego silniki, to ja chcetnie takie paliwko moge lac, no i jeszcze
                              ekoligiczne...
                        • frequentflyer Re: daj se siana, przekop 19.12.05, 18:03
                          jasne, przekop, jak się nie potrafi nic dorzecznego powiedzieć na temat
                          rzekomego uzależnienia od rosyjskiej ropy i pomijalności biopaliw w bilansie
                          energetycznym, trzeba się wziąć za rozpracowanie psychologii przeciwnika. ale i
                          tu jesteś tak samo cienki. daj se siana.
                          • r_przekop Re: daj se siana, przekop 19.12.05, 22:51
                            Dzieki szefie za podtrzymywanie dyskusji, licze na twoja zaciekłość
                            o ruskiej ropie to jeszcze sobie popiszemy ale nie mam czasu na gadki z tobą, bo
                            mamy zbyt wielu kilientów na nasze maszyny
                            pozdrawiam tych którzy widzą w produkcji biopaliw swój interes i zyzk dla swojej
                            firmy
                            a krzyż na drogę frustratom którzy spędzają życie popisując się swoją wiedzą o
                            niczym zamiast robić pieniądze
                            zapraszam na naszą stronę internetową i do kalkulatorów, każdy może sobie
                            policzyć czy to się opłaci, a rozmowy o ruskiej ropie pozostawiam wiadomej
                            osobie, nie pozwól żeby ten wątke zgniął bo świetnie podbija mi statystyki
                            odwiedzin strony :)
                              • r_przekop Re: daj se siana, przekop 19.12.05, 23:18
                                nie ma najmniejszego problemu, mało tego mozesz nalac sobie do diesla 10%
                                czystego oleju rzepakowego prosto ze sklepu i bedzesz smigał aż miło cene sobie
                                sprawdz
                                problem pojawia sie w zimie bo olej blokuje filtr, ale latem mozna mykac diesel/
                                olej pół na pół, przy czym nie jest to legalne :)
                                polecam wątek

                                <a
                                href="http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic137090-0-asc-60.html">www.ekopaliwo.com</a>
                  • jak_uzi Re: Chcesz sam sobie pompowac? 07.03.06, 00:11
                    Ignorancja to całkiem dobre słowo, ale niestety tylko słowo! Przecież
                    biokomponenty mona produkować nie tylko z rzepaku, ale także innych
                    organicznych materiałów. Wg mnie prace nad biopaliwami powinny być prowadzone i
                    to intensywnie. Rosnące ceny ropy naftowej będą powodowały wzrost inflacji
                    kosztowej (negatywny szok podażowy). Aby zapobiec wzrostowi inflacji w tym
                    przypadku trzeba zmienić technologie. Wydaje mi się ze zmiana technologii
                    produkcji samochodów w miarę krótkim okresie nie jest możliwa, dlatego musimy
                    myśleć jak produkować paliwo przy wykorzystaniu innych technologii. Wg mnie to
                    jedyne rozsądne wyjście w obecnej sytuacji. Oczywiście nie można produkować
                    biopaliw tylko z produktów konsumpcyjnych, ponieważ to również powodowałoby
                    zwiększenie inflacji. Dlatego państwo powinno wspierać badania nad rozwojem
                    technologii produkcji biopaliw także z innych źródeł. Myslę że napewno
                    biopaliwa nie zastąpią ropy naftowej i jej pochodnych, ale dadzą nam troche
                    wiecej czasu aby zmienić technologię wytwarzania energii służącej do poruszania
                    naszych tak ulubionych samochodów. Całkowita krytyka biopaliw wydaje mi się
                    nieuzasadniona i naprawdę ignorancka. Myślę że jeżeli ktoś się tak wypowiada
                    nie ma pojęcia o rynku i zasadach na nim panujących.
                    Pozdrawiam
                    • clex2 Re: Chcesz sam sobie pompowac? 08.03.06, 01:38
                      a z czego chialbys je pozyskiwac? gdyby przeroobuic caly rzepak jaki uyprawia
                      sie w polsce na estry metylowe daloby to ca 0.5mln ton. to jest smieszna ilosc
                      w porownaniu z zapotrzebowniem. jesli mamy na cos wydawac pieniadze to raczej
                      na przerobke odpadkow na biogaz, nie trzeba przeznaczac pod uprawy kolejnych
                      hektarow a moze wysypisk byloby troche mniej.
                      biopaliwa niesa obcuiazone podatkami, to oznacza tylko tyle, ze panstwo mui
                      sciagnac w innym miejscu zwiekszyc podatki aby zbilansowac wydatki, tak wiec w
                      ogolnym rozrachunku sa w dlaszym ciagu duzo drozsze od paliw tradycyjnych.
              • klikklik1 Ciekawe... 15.03.06, 12:00
                > dawno wyliczono, że rzepaku z hektara nie starczy na paliwo do traktora i
                > kombajnu które ten hektar będą obrabiać.

                Czyli aby wyprodukować litr oleju z rzepaku trzeba spalić ponad litr oleju
                napedowego ? Litr ON kosztuje 3,80 a litr oleju z rzepaku 2,20. Czyli KTOŚ
                dofinansowuje produkcje oleju rzepakowego.
                Wiesz może KTO ?
                • clex2 Re: Ciekawe... 23.03.06, 00:33
                  litr oleju rzepakowego kosztuje prawie 3,00 bez zadnych podatkow. w cenie ON
                  podatki stanowia ponad 50%. rownie dobrze panstwo mogloby nie pobierac podatkow
                  od ON i wtedy eko-paliwa nigdy nie bylyby konkurencyjne. eko-diesla
                  dofinansowuja wszyscy ktorzy placa jakiekolwiek podatki. panstwo musi sobie
                  zbilansowac przychody i oddajac w jednym miejscu, zabiera w drugim.
        • xabu Re: diesel 15.12.05, 11:49
          W benzynie nigdy nie osiagniesz takich parametrow jak w dieslu... Np. 200 konny
          diesel posiada moment na poziomie 400-450Nm podczas gdy taka sama
          turbodoladowana benzyna osiagnie ok. 280-320Nm wiec nie ma kompletnie
          porownania... A co do spalania to oczywiscie na korzysc diesla i to ok. 2l na
          100km a czasami nawet wiecej...
          • wujekmik Re: Przejedź się nowowczesnym turbodieslem to 15.12.05, 15:33
            heheh to jest wlasnie slepa wiara w diesla A tak naprawde 0 (czyt ZERO) pojęcia.
            Ty wogole porownujesz benzyne turbo z dieslem BUAHAHAHAHAHAHAHA chyba sobie jaja
            robisz. Diesel o tej samej pojemnosci NIE MA SZANS. buahahah i sam sie przejedz
            Ale np 2.0 turbo co ma 220 koni. Taki z ciebie znawca jak z koziej dupy trabka.
            i nie wyskakuj mi ze nie jezdzilem dieslem bo mam paska tdi.
            • pablopic Re: Przejedź się nowowczesnym turbodieslem to 15.12.05, 15:53
              wujekmik napisał:

              > heheh to jest wlasnie slepa wiara w diesla A tak naprawde 0 (czyt ZERO)
              pojęcia


              następny gó..arz któremu się wydaje że jak ma więcej KM to jest lepszy
              i "jeździ" dieslem (po takich tekstach obstawiam że masz co najmniej 20
              letniego paska koleś z silnikiem 1.6D), no comments...
              • anjew :-)))))))))))))))) 15.12.05, 16:01
                Spoko, pablopic wciaga swoim 'nowoczesnym turbodieslem' auta z uturbionymi
                silnikami benzynowymi jak chce...

                Zapomnial dodac, ze w grze komputerowej...

                LOL...
                • tomi_22 Re: :-)))))))))))))))) 15.12.05, 16:12
                  Chlopie a ile osob w PL ma auta z turbina (benzynowe)??? Nie mowisz chyba o tej
                  grupie pseudo baranow, co ich w Czasie Tjuningu na TVN Turbo pokazuja? Chyba
                  tak, ale to sa ludzie ktorzy do 40 roku zycia z tata i mama mieszkaja, bo kazdy
                  grosz w te swoje uturbienia wkladaja. Potem sie to psuje i dalej wkladaja i
                  ciesza sie ze tan ma 12 sekund na 400 metrow a inny 12.1 WOW, ale sukces.

                  Nie chodzi o to kto ma ile do 100, kto szybciej ze swiatel ruszy, liczy sie
                  takze jak auto sie zachowuje w normalnej jezdzie, jak jest elastyczne itp. No
                  chyba ze dla ciebie tylko 500km i 11 na 400 metrow. Phi...
                  • anjew Re: :-)))))))))))))))) 15.12.05, 16:22
                    Tomi, nie w tym rzecz, ja sie smieje z tego pajaca, bo on po prostu bredzi. Sam
                    jezdze turbodieslem, bo taki mam sluzbowy. Nie mam wyjscia, ale i nie narzekam
                    jakos strasznie. Jezdze jednak tez od swieta V40 T4 i wiem, jak smakuje
                    prawdziwy samochod...
                    pablopic zaczyna zestawiac dwulitrowego turbodiesla z dwulitrowa benzyna z
                    turbo, w dodatku Impreze WRX, probujac maniakalnie dowiesc wyzszosci tej
                    pierwszej opcji, co jest po prostu zalosne. Jest jedno miejsce, gdzie to auto
                    jest lepsze. Jest nim stacja benzynowa. Ale jak ktos jezdzi takimi samochodami,
                    nie zwraca uwagi na wskazania dystrybutora.

                    Na marginesie, gosc jest bucem i chamem, do tego ma zadna wiedze, a jej brak w
                    oblakanczy sposob zarzuca innym... Zenua.
                  • wredny17 Re: :-)))))))))))))))) 15.12.05, 17:37
                    > Chlopie a ile osob w PL ma auta z turbina (benzynowe)???

                    zalezy od srodowiska w jakim sie poruszasz, chocby passat 1.8 jest dosc czesto spotykany

                    >Nie mowisz chyba o tej grupie pseudo baranow, co ich w Czasie Tjuningu na TVN Turbo pokazuja?

                    zrobili ci krzywde ?

                    > Nie chodzi o to kto ma ile do 100, kto szybciej ze swiatel ruszy, liczy sie
                    > takze jak auto sie zachowuje w normalnej jezdzie, jak jest elastyczne itp.

                    praktycznie kazde auto, ktore rozpedza sie szybciej na 1000 m bedzie
                    tez szybciej rozpedzalo sie od 60 do 100 czy od 80 do 120. I bez sensu byloby to robic na IV czy V skoro na II czy III mozna to zrobic duzo szybciej co w wielu przypadkach oznacza - bezpieczniej.
                    • frequentflyer Re: :-)))))))))))))))) 15.12.05, 17:43
                      wredny17 napisał:


                      > praktycznie kazde auto, ktore rozpedza sie szybciej na 1000 m bedzie
                      > tez szybciej rozpedzalo sie od 60 do 100 czy od 80 do 120. I bez sensu byloby
                      t
                      > o robic na IV czy V skoro na II czy III mozna to zrobic duzo szybciej co w
                      wiel
                      > u przypadkach oznacza - bezpieczniej.

                      niezupełnie. w kilku testach gdzie diesel przegrywał z benzyniakiem w kategorii
                      0-100 o 0.7 sekundy, czas od 0-50 też miał o 0.7 sek albo i więcej gorszy - bo
                      tylko wtedy dawała o sobie znać drobna turbodziura.
                        • clex2 Re: :-)))))))))))))))) 08.03.06, 01:25
                          albo bredzisz albo jestes mocno zakmpleksiony i i probujesz leczyc sie na forum
                          (to tez jakis spsob). jak przesiadlem sie z bravy do golfa tdi(obydwa po
                          ca100km) to wydawalo mi sie ze golf jest strasznie przymulony. co z tego , ze
                          moglem wyprzedzac na czwartym biegu, kiedy brava robilem to na trzecim znacznie
                          szybciej? przyjemniej jedzilo mi sie brava, golf byl tanszy i wygodniejszy w
                          jezdzie (dzieki wiekszej elastycznosci). kolejnym autem tez byl diesel ale
                          tylko i wylacznie dla nizszych kosztow, gdyby to nie mialo znaczenia pewnie
                          wybralbym przyzwoita benzyne. diesle wybieraja ci ktorzy nie umieja korzystac
                          ze skrzyni biegow , albo sa leniwi i duzo jezdza i patrza na koszty. jesli
                          diesel jest tak fantastyczny dlaczego ne ma zadnego auta z takim silnikiem w
                          WRC czy F1?
            • xabu Re: Przejedź się nowowczesnym turbodieslem to 16.12.05, 09:41
              Z silnika TDI VAG ARL o pojemnosci 1.9 seryjnie wyciagane jest 150KM i 320Nm,
              juz prosta modyfikacja pozwala na uzyskanie 200KM przy plaskich 400Nm a zmiana
              turbiny to juz 240KM i 450Nm. Tak mozna sie bawic w nieskonczonosc...

              Elastyke i dynamike diesla osiagniesz w benzynach o 2,3 krotnie wiekszej
              pojemnosci nie mowiac przy tym o spalaniu...

              Nowe diesle sa po prostu bardzo dobre i benzyna sie kryje...

              Proste porownanie VW Passat 1.8T 150KM i Audi A3 TDI 130KM - Passat po prostu
              nie ma szans - wiem, bo mam takie samochody i sie przekonalem... Przy tym
              spalanie w Audi to 6l a w Passacie 9-10l...
      • misiu_uszatek Re: diesel 15.12.05, 12:21
        Myślę Łukaszu, że to ja wciągnę tego Twojego diesla (jeżdżę Jeep Grand Cherokee
        5.9 Limited), a Twój moment obrotowy jest w tym porównaniu jak w kosiareczce do
        trawy. Niech żyją amerykańskie silniki Big Block. Pzdr.
        • pablopic Re: diesel 15.12.05, 13:07
          misiu_uszatek napisał:

          > Myślę Łukaszu, że to ja wciągnę tego Twojego diesla (jeżdżę Jeep Grand
          Cherokee
          > 5.9 Limited), a Twój moment obrotowy jest w tym porównaniu jak w kosiareczce
          do
          > trawy. Niech żyją amerykańskie silniki Big Block. Pzdr.


          Hahahahha, na "twojego" grand cheeroke którego nie masz, bo byś wiedział jaką
          naprawdę Hemi ma pojemność silnika (btw spalanie około 30 na setkę) wystraczy
          zwyczajna BMW 330... (3 litrowy disel - spalanie 8l na setkę)...połknie cię i
          wydali (napisał bym bardziej zrozumiale ale wytną) a ty nawet nie będziesz o
          tym wiedział...
      • gls1 Re: diesel 15.12.05, 12:50
        A ja np cenie sobie to, ze samochód ciągnie na każdym biegu do 7 tys obr/ min i
        nie sapie przy 4,5 tys, a na LPG to mniej kosztuje mnie przejechanie 100 km,
        niz takim 1.9 TDI ( przy obecnych cenach paliw) PZDR!!
          • wlodwoz Re: diesel 19.12.05, 22:20
            Czytając posty,odnoszę nieodparte wrażenie,że autorzy dzielą się na:1."czytaczy
            pisemek pseudomotoryzacyjnych" znających temat ztakiego tylko źródła.Ci nie są
            niebezpieczni,w tym przypadku indolencja jest tylko śmieszna. Druga kategoria to
            KRETYNI z ciężką nogą.I Ci są poważnym problemem.Bo jeśli taki IDIOTA chwali
            się,że jeździ 160 km/h,TO JEST POTENCJALNYM MORDERCĄ!!!!! I naprawdę dyskusja
            czy lepszy jest silnik Diesla /bo tak się to pisze,gamonie/,czy benzynowy
            Otto/,jest pozbawiona sensu.Każdy absolwent szkoły podstawowej powinien umieć
            przeliczyć przed zakupem,co mu się opłaci.Jestem kierowcą od 1968 roku i od tego
            czasu już zmieniłem kilkanaście samochodów.Mam więc co porównywać.Nie przyłączę
            się jednak do dyskusji teoretyków,którzy jeżdżą tatusiowymi autami na
            dyskoteki.I takie są ich doświadczenia.
        • pablopic Re: impreza WRX: max moment przy 3600 obr 15.12.05, 13:13
          junkier napisał:

          > > tak ale sa jeszcze tacy ktorzy cenia sobie moment obrotwy u disla ty musi
          > sz
          > > ciagnac samochod od 4 tys zeby zaczol przyspieszac
          >
          > Dobre sobie. Twoje cenne uwagi dotycza w szczegolnosci imprezy WRX z max
          > momentem przy 3600 obr.

          WRX o której napisałeś osiąga z silnikiem 2.5l max moment 320 Nm, BMW 120d (2l
          diesel) osiąga 340 Nm przy 2000 obrotów...
              • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 14:50
                LOL, pewnie ze nie wiem...

                Czlowieku, porownujesz compactowe BMW za ponad 100tys i Impreze WRX za ponad 130
                tys. i piszesz o spalaniu? Te dywagacje (oplaca sie diesel czy tez nie) dotycza
                ludzi, ktorych na takie auta nie stac, wiec przyklady z dupy wziete. Ja mowie o
                osiagach. Stan sobie tym dwulitrowym dieslem obok uturbionej benzyny, w dodatku
                Subaru, ktore ma AWD. Elastycznosc nie odegra zadnej roli. Ani na poczatku, ani
                tak naprawde w trakcie. Zreszta po co Impreza, wystarczy zwykle V40 T4 (gwoli
                wyjasnienia - tez 2 litry, tez turbo, 200KM). Dwulitrowy diesel BMW zobaczy
                jedynie odjezdzajace swiatelka. Buzka.
                • pablopic Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 15:13
                  anjew napisał:


                  > Subaru, ktore ma AWD. Elastycznosc nie odegra zadnej roli. Ani na poczatku,
                  ani
                  > tak naprawde w trakcie. Zreszta po co Impreza, wystarczy zwykle V40 T4 (gwoli
                  > wyjasnienia - tez 2 litry, tez turbo, 200KM). Dwulitrowy diesel BMW zobaczy
                  > jedynie odjezdzajace swiatelka. Buzka.


                  w trakcie lepszy benzyniak.... buahahahahaaaahhaaaaa, jechałeś ty kiedyś
                  nowoczesnym turbodieslem??? wyraźnie nie, zresztą w ogóle chyba mało albo nawet
                  wcale nie jeździłeś samochodem skoro wydaje ci się że jazda to zatrzymywanie i
                  ruszanie co parędziesiąt metrów i najwazniejszym parametrem jest czas od 0-100
                  km/h, ...facet zrób prawo jazdy,pojeździj, a potem zabierz się za pisanie
                  komentarzy na temat mototryzacji...
                  • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 15:24
                    :-)))))))))))))))))))))))

                    Smieszny internauto znikad, prawo jazdy posiadam od 1991 roku, jezdze
                    turbodieslem (Marea z marnym 110KM co prawda, nie dwulitrowym BMW) w pracy,
                    robie nim po 50 tys km rocznie od 3 lat.. Wczesniej jezdzilem kilkoma
                    benzyniakami, tez spore przebiegi.

                    Czytaj ze zrozumieniem, synku, bedziesz mniej idiotycznie wygladal. Porownanie
                    dotyczylo WRX, ewentualnie nawet T4 (ide na to) z BMW 120d. WRX odchodzi mu na
                    starcie jak chce, potem bejcowski dieselek nadrabia elastycznoscia, ale
                    absolutnie nie na tyle, zeby mu jakkolwiek zagrozic. To mialem na mysli mowiac,
                    ze w trakcie tak naprawde tez nie ma to znaczenia. Jesli uwazasz, ze dwulitrowy
                    diesel (ile ma koni? 150?)polknie w ktorymkolwiek momencie na trasie 225 konnego
                    WRX'a (czy to start, czy 3 bieg, ale nie mowie tu o jakims rolowaniu z 3 biegu,
                    hehehe, bo moze to miales na mysli), to chyba Ty, misiu pysiu, nie powinienes
                    pisac o motoryzacji... LOL...
                    • pablopic Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 15:42
                      anjew napisał:


                      > robie nim po 50 tys km rocznie od 3 lat.. Wczesniej jezdzilem kilkoma
                      > benzyniakami, tez spore przebiegi.

                      dużym fiatem?



                      > dotyczylo WRX, ewentualnie nawet T4 (ide na to) z BMW 120d. WRX odchodzi mu na
                      > starcie jak chce, potem bejcowski dieselek nadrabia elastycznoscia, ale

                      a ja ci napisałem że jazda nie polega na zatrzymywaniu się i ruszaniu z
                      miejsca,nie są to też wyścigi i to co nadrobił koleś na starcie na nic mu się
                      przyda w sytuacji kiedy nagle musi się szybciej rozpędzić i zabraknie mu pary
                      jak to benzyniakowi


                      > absolutnie nie na tyle, zeby mu jakkolwiek zagrozic. To mialem na mysli
                      >mowiac,

                      btw jak na swój wiek to argumenty masz jak gó..arz..


                      > czy 3 bieg, ale nie mowie tu o jakims rolowaniu z 3 biegu,

                      buahahahaaa, cały comment do tego stwierdzenia....

                      • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 15:52

                        > dużym fiatem?

                        Jezdzisz, czy masz juz poloneza 1.9 GLD? LOL...

                        > a ja ci napisałem że jazda nie polega na zatrzymywaniu się i ruszaniu z
                        > miejsca,

                        Wow, serio? Niemozliwe... :-))))) Co za argument... Jestem pod wrazeniem...

                        > nie są to też wyścigi i to co nadrobił koleś na starcie na nic mu się
                        > przyda w sytuacji kiedy nagle musi się szybciej rozpędzić i zabraknie mu pary
                        > jak to benzyniakowi

                        Buahahahaha, zwlaszcza Imprezie WRX czy V40 T4... Mega LOL!!!!

                        Skad Ty sie wziales ptysiu??? Siedziales w ogole kiedys w prawdziwym samochodzie???

                        > btw jak na swój wiek to argumenty masz jak gó..arz..

                        Zenujacy komentarz. Ty nie tyle masz gowniarskie argumenty, bo ich w ogole nie
                        masz. Natomiast gowniarzem jestes. Do tego niezbyt lotnym.

                        > buahahahaaa, cały comment do tego stwierdzenia....

                        Generalnie, tu sie zgodze. Caly Twoj post mozna tak podsumowac.

                        • pablopic Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 16:09
                          anjew napisał:

                          >
                          > > a ja ci napisałem że jazda nie polega na zatrzymywaniu się i ruszaniu z
                          > > miejsca,
                          >
                          > Wow, serio? Niemozliwe... :-))))) Co za argument... Jestem pod wrazeniem...

                          długo cie trzyma wrażenie, bo widzę że jeszcze tego ni pojąłeś, jakiś
                          nadmiernie uczuciowy jesteś czy co?

                          > Buahahahaha, zwlaszcza Imprezie WRX czy V40 T4... Mega LOL!!!!

                          mega lol to jesteś ty gó..arzu, jak wsiądziesz kiedyś za kółko na naszych
                          drogach to podyskutujemy, bo na razie jesteś na etapie ślinienia się do
                          posterów samochodowych

                          >
                          > Zenujacy komentarz. Ty nie tyle masz gowniarskie argumenty, bo ich w ogole nie
                          > masz. Natomiast gowniarzem jestes. Do tego niezbyt lotnym.

                          fakt w porównanu do twoich lotnych argumentów w stylu: jak impreza odejdzie na
                          starcie to już się jej nie dogoni albo zachwyt nad T4 - przestarzałą
                          konstrukcją z lat 90-tych, lepiej nie komentować

                          > Generalnie, tu sie zgodze. Caly Twoj post mozna tak podsumowac.

                          przecież ewidentnie masz problemy z sumowaniem, z całą logiką zresztą też...
                          • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 16:16
                            Jak zwykle, nic do powiedzenia, nedzne proby obrazania... Masz straszne
                            kompleksy... Czym jezdzisz, marny glupeczku? Co to za diesel, ktory pozwala
                            wysmiac 'przestarzala' konstrukcje T4 drugiej generacji? Nawet jesli z przelomu
                            wiekow, z twoim dieselkiem zrobi co chce, kiedy chce i jak chce... :-))) Albo
                            masakryczne brednie, ze Imprezie WRX brakuje pary, jak kazdemu benzyniakowi????
                            K... Oscara powinienes dostac za ten tekst... :-))))))))))))))
                            • pablopic Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 16:28
                              anjew napisał:

                              > Jak zwykle, nic do powiedzenia, nedzne proby obrazania... Masz straszne
                              > kompleksy... Czym jezdzisz, marny glupeczku? Co to za diesel, ktory pozwala
                              > wysmiac 'przestarzala' konstrukcje T4 drugiej generacji? Nawet jesli z
                              przelomu
                              > wiekow, z twoim dieselkiem zrobi co chce, kiedy chce i jak chce... :-))) Albo
                              > masakryczne brednie, ze Imprezie WRX brakuje pary, jak kazdemu
                              benzyniakowi????
                              > K... Oscara powinienes dostac za ten tekst... :-))))))))))))))


                              Prawda zabolała?
                                • pablopic Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 16:37
                                  anjew napisał:

                                  > Ghyhyhy... Standardowe (u ciebie) obejscie tematu...
                                  >
                                  > To jak z tym twoim megaturbodieslem, ktory tak zachwalasz? To ten 120d?

                                  a co mam ci napisać, przecież powtarzasz bez przerwy o "..odejściu Imprezy i
                                  niemożności jej dogonienia przez cokolwiek" jak byś sraczki dostał, a ja ci
                                  piszę że w normalnym ruchu drogowym najwazniejsza jest elastyczność samochodu i
                                  pod tym względem maszyna z wyższym momentem obrotowym osiąganym przy niższych
                                  obrotach jest znacznie lepsza...
                                  • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 16:46
                                    Nie, moj drogi... Odpowiedzialem ci tylko na bzdury, ktore napisales (nawiasem
                                    mowiac, jakbys mial sraczke, o ktora mnie posadzasz).

                                    Ok, wyzszy moment jest fajny, ba, nawet lepszy od nizszego ;-)). Tylko, co to
                                    znaczy lepszy? Jesli mowimy tylko o elastycznosci i tzw normalnym ruchu, ok. Bop
                                    jesli jezdzimy tylko 'normalnie' to lepiej jest spalic mniej przy porownywalnej
                                    dynamice. Jesli zas zestawimy krzywe mocy i momentu (plus pare innych danych jak
                                    np. masa, zawieszenie, wlasciwosci trakcyjne, wspolczynnik aero itp), mamy obraz
                                    mozliwosci samochodu, jesli chcemy je wykorzystac nieco... fajniej... Czyli tak,
                                    jak niektorzy lubia, a inni nazwa to 'nienormalnie'... ;-))
                                      • anjew Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 17:11
                                        Zrobię to dla Ciebie, nie bede wypisywal wszystkich nieprzyjemnych tekstow,
                                        ktore padly pod moim adresem, prawie same konkrety:

                                        „i to co nadrobił koleś na starcie na nic mu się
                                        przyda w sytuacji kiedy nagle musi się szybciej rozpędzić i zabraknie mu pary
                                        jak to benzyniakowi”

                                        Przypomne, ze mowa o WRX i T4 ;-))) i to był hit!

                                        „btw jak na swój wiek to argumenty masz jak gó..arz.”

                                        Ja mialem argumenty, Ty przede wszystkim marne pròby obelg

                                        „akt w porównanu do twoich lotnych argumentów w stylu: jak impreza odejdzie na
                                        starcie to już się jej nie dogoni albo zachwyt nad T4 - przestarzałą
                                        konstrukcją z lat 90-tych, lepiej nie komentować”

                                        Chcesz to rozwinąć? Proszę bardzo! Czym dogonisz i ewentualnie wyprzedzisz te
                                        przestarzałe konstrukcje? 120d? Przy jakiej prędkości maksymalnej? 260km/h? :-D
                                        Bo wcześniej nic takiego się nie zdarzy, nie bujaj obłokach. Elastyczność diesla
                                        ok, ale nie dasz rady, nie te parametry. A zdaje się, że 120d tyle nie pojedzie,
                                        nie? ;-))

                                        „a ja ci
                                        piszę że w normalnym ruchu drogowym najwazniejsza jest elastyczność samochodu i
                                        pod tym względem maszyna z wyższym momentem obrotowym osiąganym przy niższych
                                        obrotach jest znacznie lepsza...”

                                        Dopiero tutaj zabrzmiałeś w miarę sensownie, choć są i tacy, którzy poświęcą
                                        niższe spalanie dla radości z jazdy, a taką niewątpliwie dają mocne silniki
                                        benzynowe z turbinami. Osiągi auta, to nie tylko moment obrotowy, ale wypadkowa
                                        wielu czynników, które wymieniałem wyżej, moc odgrywa tu spora role, naprawde...
                                        :-))
                          • gls1 Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 16.12.05, 11:37
                            Prawda jest taka, ze ta "elastycznosc" diesla to warta jest co najwyzej funta
                            kłaków, jak zrobię redukcję do 3-ki i przeciągnę obrory do 7000 obr/min he he!!
                            BMW 120d miało by może przewagę nad benzyniakiem w momencie ciągniecia
                            przyczepy campingowej!! Jeżdżę Passatem 1.9 TDI 130 PS i ok ma "pare" ale
                            wystarczy wkręcić na obroty takiego Accorda 2.0 VTEC i juz dieselek zadyszki
                            dostaje....
                      • wredny17 Re: Ale ta impreza wciaga to BMW nosem... 15.12.05, 17:50
                        > a ja ci napisałem że jazda nie polega na zatrzymywaniu się i ruszaniu z
                        > miejsca,nie są to też wyścigi i to co nadrobił koleś na starcie na nic mu się
                        > przyda w sytuacji kiedy nagle musi się szybciej rozpędzić i zabraknie mu pary
                        > jak to benzyniakowi

                        Mam pytanie. Wyprzedzasz (chodzi mi o sytuacje, gdzie faktycznie trzeba sie przyspieszyc) przy 80km/h na V biegu (jak to czasem mierza w gazetach) ??? Jesli tak to nie chcialbym jezdzic z Toba.
                        Dla mnie normalne jest, ze zapina sie wtedy III, albo nawet II i rura i nie potrzebujesz wtedy elastycznosci tylko jak najwiecej moooocyyyyy.
          • junkier Re: impreza WRX: max moment przy 3600 obr 16.12.05, 11:23
            pablopic napisał:
            > WRX o której napisałeś osiąga z silnikiem 2.5l max moment 320 Nm, BMW 120d
            (2l
            > diesel) osiąga 340 Nm przy 2000 obrotów...


            Torque (lb.-ft.) 235 lb-ft @ 3,600 rpm

            Przeciez te 3600 obr./min WRX-a to jak najbardziej UZYTECZNY w przypadku
            silnika benzynowego zakres obrotow. Ta BM-ka 120d to tylko czysty marketing i w
            jednym mozna porownac ja z WRX-em, i tu i tam ciasnawo z tylu. Poza tym, nie ma
            chyba o czym mowic.
      • wlkl Re: diesel 17.12.05, 06:37
        Cały problem w obliczeniach. Użytkowując auto w mieście, różnica w spalaniu w
        silnikach benzynowych w porównaniu do
        danych fabrycznych jest dużo, duzo wieksza niz podają fabryki. W przypadku
        diesla mieści sie to w tym co podają producenci, szczgólnie w porze zimowej
        .Przejeżdzam dieslem 35 tys km, z tego wiekszość w mieście , mam tez
        benzyniamka z z malutkim
        /1100cm/ silnikiem . Dla diesla koszt jednego kilometra wynosi 20 gr, dla
        benzynki 27gr. Są to dane wyliczone na podstawie wydatków przy kasie, a więc
        rzeczywiste a nie wydumane z danych fabrycznych zwrot kosztów w moim przypdku
        jest po trzech latach.
      • galaxia Re: diesel 01.02.06, 02:02
        lukasz983 napisał:

        > tak ale sa jeszcze tacy ktorzy cenia sobie moment obrotwy u disla ty musisz
        > ciagnac samochod od 4 tys zeby zaczol przyspieszac i ciagniesz go wysoko a ja
        > swojego disela od 2 do 4.5 i mam taki mmoment ze wciagam ta twoja benzynkie i
        > twoja bemzynka spali 10 litro a ja spale 6.5 litra wiem bo mam benzykie i disla
        > i dislem mi sie lepiej jezdzi nie ma to jak diesel

        No właśnie! Przyjemnośc z jazdy, 6,0 ltr / 100km nawet jadąc po autostradzie 160
        kmh - diesel górą!!!
        • tomi_22 Re: diesel 01.02.06, 10:56
          galaxia napisała:

          > No właśnie! Przyjemnośc z jazdy, 6,0 ltr / 100km nawet jadąc po autostradzie
          16
          > 0
          > kmh - diesel górą!!!

          No to zes troche przesadzil. Nie da sie jechac 160km/h nawet na autostradzie i
          spalic "tylko" 6l/100km. Co najmniej 8 litorw kolego i to jak teren jest w
          miare plaski...
          • dr.anglik Re: diesel 02.03.06, 14:06
            tomi_22 napisał:

            > galaxia napisała:
            >
            > > No właśnie! Przyjemnośc z jazdy, 6,0 ltr / 100km nawet jadąc po autostrad
            > zie
            > 16
            > > 0
            > > kmh - diesel górą!!!
            >
            > No to zes troche przesadzil. Nie da sie jechac 160km/h nawet na autostradzie
            i
            > spalic "tylko" 6l/100km. Co najmniej 8 litorw kolego i to jak teren jest w
            > miare plaski...

            Regularnie jezdze Calais (Francja) - centralna Polska. Przez Niemcy (650km)
            jade 160-170km/h i spalam 5.5l-6l/100km na tym odcinku (tankuje w Venlo i potem
            za swieckiem). Skoda Octavia / 6 biegow i diesel.

            • tomi_22 Re: diesel 02.03.06, 15:06
              Hahaha... zes mnie rozbawil. Podobna trasa, silnik 2.0 common rail. Tankuje co
              700km jak jade do 130 i co 600 jak okolo 160... A moze Skody po prostu nie dosc
              ze sa super to jeszcze nic nie pala paliwa?
              • clex2 Re: diesel 08.03.06, 01:59
                tak to wyglada jak ktos ma zepsuty predkosciomierz albo chce sie
                dowartosciowac. musze przyznac, ze auto z polska rejestracja jadace 160 w
                niemczech to raczej rzadki widok, 90% wlecze sie skrajnym prawym pasem znacznie
                ponizej przecietnej, zas w krajach innych niz niemcy i polska(tzn gdzie
                zagrozenie karami jest realne) to widok niespotykany. dlatego tez wypowiedz
                poprzednika traktowalbym raczej jako swego rodzaju fantazjowanie 'co by bylo
                gdyby..."
                • tomi_22 Re: diesel 08.03.06, 10:24
                  A kto ci powiedzial, ze mam Polska rejestracje? FYI mam rejestracje z literka L
                  a nad nia takie male zolte gwiazdki na niebieskim tle... to po pierwsze, po
                  drugie, jak mozna miec zepsuty predkosciomierz w aucie z przebiegiem 7500km?
                  Niby mozna, ale rzadko spotykane, po trzecie, jak bys sie przylozyl i poczytal
                  to i owo, to bys sie skapowal jakim autkiem sobie jezdze. Dziekuje za uwage.
                  • clex2 Re: diesel 08.03.06, 22:00
                    to tym bardziej uwazam ze piszesz bzdury. tak sie sklada, ze tez mieszkam w
                    okolicach kraju z literka L na rejestracji. kraj L nie jest zbyt duzy i raczej
                    nie da sie tam rozpedzic. podobnie jak i w krajach osniennych, z zatloczonymi
                    autostradami, pelnymi fotoradarow, monitorowania predkosci na dlugich odcinkach
                    autostrad i 100% skutecznoscia w sciaganiu mandatow (znacznie wyzszych niz w
                    polsce, szczegolnie w kraju z literka B w rejestracji). dlatego pewnie tez
                    wiesz ze we wszystkivch osniennych krajach z wyjatkiem tego z literka D, prawie
                    nikt nie jezdzi szybciej niz dozwolone 120, a 160 mozna wlozyc miedzy bajki. a
                    nawet w kraju z literka D, 160 mozna jezdzic tylko na czesci autostrad, a na
                    dlugich odcinkach sa ograniczenia.
                    dlatego pewnie tez mieszkajac w jednym z osciennych krajow komputer rejestruje
                    mi srednia predkosc z ilustam tysiecy kilometrow w okolicach 50km/h mimo, ze
                    ponad polowa z tego jest przejechana po autostradach.

                    Predkosciomierz mozna miec popsuty i w nowym aucie. w twoim przypadku
                    skalnialbym sie raczej do zbyt bujnej wyobrazni.
                    zuzycie 6l jest rzecywiscie mozliwe lesli jezdzisz w kraju na literke L lub
                    osciennych, z tym ze jezdzsz tam raczej 60 niz 160.
                    • tomi_22 Re: diesel 08.03.06, 22:07
                      Malo wiesz kolego malo, a skoro malo to po co zabierasz glos? Ja nie mowie ze
                      spala mi 6 litrow, a wiec cos zupelnie innego, mowie o innych ilosciach -
                      sprawdz forum. Dalej, dzis jechalem nawet 170 i nie da sie? Oczywiscie jest to
                      ryzyko, ale to moje ryzyko. W B sa radary, jest tez jeden zaraz za granica, i
                      jest opisany - zwalniam. Dalej, we Francji sa ograniczenia i stosuje sie do
                      nich. 160 w Niemczech... Juz ci pisze, Granica Lux do Trieru - brak
                      ograniczenia. Za Trierem A1 do Koblencji, ponad 80% trasy BEZ OGRANICZENIA.
                      Dalej, autostrada Frankfurt-Kassel - brak ograniczenia na 70% trasy. Dalej,
                      mamy ogrniczenie w okolicy Eisenach. Za Erfurtem do Drezna - praktycznie brak
                      ograniczen, z wyjatkiem malych odcinkow.

                      Inna trasa - A6 takze sporo odcinkow bez ograniczen, ale tam duzy ruch panuje i
                      faktycznie nie da sie jechac powyzej 140...

                      Ale co tam, ty wiesz lepiej, i zaloze sie ze twierdzisz ze mam kiepskie auto,
                      ktore nie rozpedzi sie do takiej predkosci, a prawdopodobnie jestem polakiem na
                      dorobku i nie stac mnie na nic innego jak uzywany samochodzik po 5
                      wlascicielach.

                      Hehehe... poczytaj forum, to moze sie czegos dowiesz. Tymczaem zegnaj skarbnico
                      wiedzy.
                      • clex2 Re: diesel 10.03.06, 20:45
                        widze ze ty za to wiesz bardzo duzo, czytac umiesz ale nie rozumiesz tego co
                        jest napisane, nawet jesli sam to napisales a napisales 'No właśnie!
                        Przyjemnośc z jazdy, 6,0 ltr / 100km nawet jadąc po autostradzie
                        16
                        > 0
                        > kmh - diesel górą!!!' teraz piszesz 'Ja nie mowie ze
                        > spala mi 6 litrow'.

                        Podobnie , napisalem ze 'krajach Z WYJATKIM TEGO NA LITERE D, prawie nikt nie
                        jezdzi szybciej niz dozwolone 120', to ze w niemczech na czesci autostrad nie
                        ma ograniczen predkosci jest oczywiste dla kazdego. ciekaw jestem, czy
                        probowales jezdzic 160 w luksemburgu? jesli jezdzisz w tamtych okolicach to
                        pewnie tez wiesz, ze jezdzi calkiem sporo nieoznakowanych aut w wideoradarami,
                        czasami zdarza sie partol z normalnym radarem i kierowcy na autostradzie
                        bardzeij obawiaja sie tego niz fotoradarow.

                        Do 160 czy 200 da sie rozpedzic prawie kazdym zlomem, nawet dwudziestoletnim
                        ktory na ze 120km. jakie masz auto mnie nie interesuje, nie to bylo tematem
                        dyskusji.
                        tematem bylo spalanie aut benzynowych i diesli. mialem nowego golfa IV tdi
                        ktory swego czasu mial chyba najoszczedniejsze silniki teraz tez mam diesla.
                        spalanie 6l przy 160 to oczywista bzdura. wystarczy spojrzec na chwilowe
                        spalanie na komputerze (pod warunkiem ze nie jedzie sie z gorki).
                        oczywiste jest to ze diesle sa bardziej oszczedne od aut benzynowych, ale jesli
                        ktos jezdzi mniej niz 20000km/rok, zakup nie ma sensu. roznice w kosztch sie
                        nie zwroca ,a silniki benzynowe sa bardziej dynamiczne, pod warunkiem, ze umie
                        sie korzystac ze skrzyni biegow. ty z niej korzystac nie umiesz, wiec
                        twierdzisz, ze diesle sa bardziej dynamiczne. pewnie gdybys mial auto z
                        naprawde mocnym silnikiem i automatyczna skrzynia twierdzibys, ze automaty sa
                        bardziej dynamiczne od aut ze skrzynia reczna. no coz niektorzy zawsze wszystko
                        wiedza lepiej...
                        • tomi_22 Re: diesel 10.03.06, 22:36
                          CZLOWIEKU mylisz mnie z kims innym, ja TAKZE twierdze ze 6 litrow przy 160 to
                          mozna miedzy bajki wsadzic. Mi spala wtedy jakies 7.5/8 na 100km na trasie z L
                          do Polski, dokladnie do granicy. Ok, moze kiedys gdzies ironicznie napisalem,
                          ale w tym watku nie.

                          Owszem sa nie oznakowane patrole, czesto w A6, jak poszukasz forum GW to
                          znajdzeisz nawet ich tablice rej. Akurat teraz maja taka akcje ze jest sporo
                          patroli i znajoma zaplacila sporo za 120 na terenie zabudowanym. I co z tego?
                          Stac ja. I wiesz, mimo tego wszystkiego jakos sporo samochodow jezdzi bardzo
                          szybko po autostradach tu - oczywiscie poza godzinami szczytu, po podczas to
                          stoi sie w korku. I wobec tego, od 2007 maja wprowadzic fotoradary na wzor
                          Fancji. Wtedy to sie skonczy. A, i dodam ze 160 na autostradzie tu kosztuje 49
                          Euro dokladnie i zeby bylo smieszniej, Policja nie musi ci tego "udowadniac" w
                          postaci odczytu z radaru. Moga ci po prostu powiedziec ze tyle jechales i
                          koniec. Zaraz powiesz ze to nie mozliwe, ale jak mam cie przekonac, ze tu nie
                          ma problemu z naciaganiem przez policje tego przepisu, skoro taki zlapany
                          policjant traci wszystkie przywileje jakie daje mu sluzba i praktycznie jest
                          skonczony, on i jego rodzina podlegajaca pod jego benefity.

                          Dla mnie dizel jest dynamiczny bo nie musze go krecic jak wiertarki jakiejs, po
                          prsotu idzie do przodu juz od 1750 obr. I mi to wystarczy i na trase i na
                          miasto.

                          A teraz obal to po raz kolejny panie fachowiec i madrala. Mi sie z toba juz i
                          tak nie chce gadac, bo jak widac wiesz wiecej nie tylko o tym o czym tu mowa,
                          ale takze o moim prywatnym zyciu. Widac nie wygram.
                          • clex2 Re: diesel 13.03.06, 00:29
                            niczego nie musze obalac, bo nie mam czego. nie pojawilo sie ponizej nic co
                            byloby sprzeczne z tym co wczesniej napisalem. odnioslem sie do twoich
                            wypowiedzi, ktore pozwolilem sobie przytoczyc.
                            dodam jedynie, ze lux jest chyba najbardziej wyrozumialy dla kierowcow
                            przekraczajacych predkosci (jesli jest prawda to co napisales), w
                            przeciwienstwie do krajow z nim sasiadujacych, a szczegolnosci belgii, co
                            zreszta widac na drogach.
                            dodam, ze swiety nie jestem, na przekroczenia rzedu 20-30 pozwalam sobie
                            regularnie, wieksze sa jednak moim zdaniem zbyt kosztowne. wlasnie spodziewam
                            sie pamiatki z niemiec.
                            • tomi_22 Re: diesel 13.03.06, 15:20
                              Sluchaj, ja sie z toba zgadzam co do spalania. Przy takich predkosciach srednia
                              z autostrady wychodzi w granicach 100km/h - wliczasz mniejsze predkosci i
                              postoje - a spalenie w granicach 8litrow ropy na 100km.

                              Co do predkosci. Nie jest wyrozumialy, po prostu latwiej jest dostac mandat na
                              ograniczeniu do 50 niz na autostradzie, a i tam sie zdarzaja, ale skupiaja sie
                              glownie na "artystach" co jada powyzej 150km/h. Zreszta w Luksemburgu sa
                              doslownie 2 miejsca gdzie mozna tyle osiagnac - na drodze do Trieru, i na
                              drodze do Arlon. Czasem na A13 i A4, ale nie oplaca sie bo tam faktycznie
                              KONTRLOLUJA. W dzien ruch jest taki ze jedzie sie 120-130 nie wiecej. W nocy
                              owszem, ale i ryzyko wieksze bo pusto i latwo trafic na nieoznakowany patrol.
                              Jednak, jak juz pisalem od 2007 ma byc system francuskich autoradarow i koniec
                              z predkosciami.

                              Belgia. Ograniczenia sa do 120, ale spokojnie mozna na autostradzie jechac 130
                              czasem 140. Szybciej to juz moga byc klopoty. Sa patrole ale malo, gorsze sa
                              radary, ktore nomen omen ZAWSZE sa oznakowane, tzn jest ostrzeezenie ze sa.
                              Wtedy sie zwalnia i tyle. Belgia faktycznie troche droga jest, 70km na
                              ograniczeniu do 50km skonczylo sie mandatem 140 euro u kolegi... Nie ma rozmowy
                              bo zdjecie przyszlo... A zresza to jechanie powyzej 120 na belgijskiej drodze
                              jest glupota totalna, bo takich dziur jak oni maja w drogach i o zgrozo na
                              autostradach to nie ma nawet w Polsce.

                              A tak w podsumowaniu, to jak sie gdzies juz jedzie to jazda powyzej 150km/h nie
                              ma praktycznie sensu. Godzinowo to malo sie zyskuje, natomiast jakos dziwnie
                              jest, ze samochody do 150km/h jakos rozsadnie spalaja paliwo, powyzej robi sie
                              wir w baku... To moje zdanie.
        • clex2 Re: diesel 08.03.06, 02:14
          niczego nie trzeba ciagnac, wystarczy zredukowac bieg i 4000 obr sie pojawia. w
          dieslu rzeczywiscie trzeba ciagnac/czekac bo bez wzgkedu na obroty (i przy
          zalozeniu ze sa optymalne) przyspieszanie musi potrwac. redukcja niewiele
          pomaga , bo wszyscy ktorzy dieslami jezdzili musza przyznac, ze ponizej 2000obr
          niewiele sie dzieje, a powyzej 3000 (szcegolne tdi-podobne) zaczynaja umierac.
          o 6 l/100 przy 160 mozna pomarzyc, chyba ze ma sie zepsuty predkosciomierz
          alboo komputer (albo nie umie sie liczyc). kiedy mialem golfa IV tdi 100km
          probowalem sprawdzic kjakie da sie osiagfnac minimalne zuzycie paliwa.
          wylaczylem klimatyzacje, jezdilem powoli, wysprzeglalem kilkaset metrow pred
          skrzyzowaniem jesli widzilem czerwone swiatlo itd. udalo mi sie zejsc do 5.2.
          gdy jezdzilem brava 100km, tez w wakacje jezdzac po najbardziej ekonomicznej
          drodze swaita (jadrankiej magistrali) udalo mi sie dojsc do 5.4l. oczywiscie
          brava jest sporo lzejsza (diesel wazy wiecej), co nie oznacza ze mniej pojemna.
      • izydaskes Re: diesel 08.03.06, 12:27

        dizle sa dobre dla bezjajecznych starych dziadów!
        ==============
        kampania stop homofobii! popierajmy niemieckie marki!
        wasiek29 i habudzio lecą po zwieraczach!
    • tomi_22 Bzdura 14.12.05, 19:59
      U mnie jest roznica spora 20 centow
      Belgia - roznica ponad 25 centow
      Holandia - roznica ponad 30 centow
      Niemcy - ponad 20 centow
      Francja - ponad 30 centow

      I o czym ty chcesz tu dyskutowac. Moze w PL cena ON jest wyzsza, wiec nie mow
      ze skoro w PL to wszedzie.
      • do.ki To Ty bzdurzysz, Tomi. 14.12.05, 20:06
        > Belgia - roznica ponad 25 centow

        Tak, ale pomiedzy dieslem a 98 oktanow. Miedzy dieslem a 95 oktanow gora 20
        centow i to jest jeszcze mniej niz u Ciebie- procentowo. Generalnie diesel sie
        "nie oplaca", juz Ci pisalem. Im mniejszy, tym "oplacalnosc" jest trudniejsza do
        wykazania. Zaslepieniu Belgow (ostatnio osiagneli ponad 70% diesli wsrod
        zarejestrowanych samochodow osobowych) mozna tylko przypisac popularnosc takich
        wynalazkow jak Micra dCi. Da sie zrozumiec Range Rover w dieslu.

        Nigdy nie rozumialem co jest zlego w rozkreceniu silnika do 4000 rpm.
        Benzynowego, rzecz jasna, bo diesel przy tych predkosciach obrotowych jest
        trudny do wytrzymania.

        > I o czym ty chcesz tu dyskutowac. Moze w PL cena ON jest wyzsza, wiec nie mow
        > ze skoro w PL to wszedzie.

        Oczywiscie, Szwajcaria to tez jest "nigdzie"...
        • tomi_22 Re: To Ty bzdurzysz, Tomi. 14.12.05, 20:10
          Doki zapraszam do mojego auta rozkrece do 4000 i powiesz mi czy cos slyszysz.
          Wg producenta, podiom dB jest wiekszy przy benzynie niz przy dizleku hehehe, no
          chyba ze klamia.

          Co do ceny, tak panie kolego, w Arlon takie ceny sa...

          Sluchaj piszesz takze o szwajcari. Ok zgadzam sie, bo sam tankuje wtedy przed
          nia, ale 3/4 kraje z calej reszty to chyba nie za duzo co nie???
          • do.ki Re: To Ty bzdurzysz, Tomi. 14.12.05, 20:27
            tomi_22 napisał:

            > Doki zapraszam do mojego auta rozkrece do 4000 i powiesz mi czy cos slyszysz.
            > Wg producenta, podiom dB jest wiekszy przy benzynie niz przy dizleku hehehe, no
            > chyba ze klamia.

            Ze klamia, to bardzo mozliwe. Zapraszam do mojego auta, gdzie efekt akustyczny
            jak u Ciebie przy 4000 rpm bedziesz mial dopiero przy 6000 rpm.

            > Co do ceny, tak panie kolego, w Arlon takie ceny sa...

            A co mnie obchodza ceny w Walonii, to obcy kraj.

            > Sluchaj piszesz takze o szwajcari. Ok zgadzam sie, bo sam tankuje wtedy przed
            > nia, ale 3/4 kraje z calej reszty to chyba nie za duzo co nie???

            A jesli dolozymy Wlk. Brytanie?
            • tomi_22 doki 14.12.05, 20:30
              Bedziesz moze jakos niedlugo u Pawia? Chetnie Ci pokaze i udowodnie :)))

              A co mnie obchodza ceny we flandrii? Oni nawet nie maja wlasnego jezyka - tego
              smiesznego co uzwyaja nie mozna policzyc.

              Wielka Brytania powiadasz? Eee, a kto by tam samochodem pojechal? Oni nawet
              jezdza po zlej stronie ;)
              • do.ki tomi 14.12.05, 20:35
                tomi_22 napisał:

                > Bedziesz moze jakos niedlugo u Pawia? Chetnie Ci pokaze i udowodnie :)))

                Ale co chcesz udowodnic?

                > A co mnie obchodza ceny we flandrii? Oni nawet nie maja wlasnego jezyka - tego
                > smiesznego co uzwyaja nie mozna policzyc.

                Wez no...

                > Wielka Brytania powiadasz? Eee, a kto by tam samochodem pojechal? Oni nawet
                > jezdza po zlej stronie ;)

                Ja bylem. Dieslem zreszta. Jezdzi sie fajnie, jak przejdzie ci irytacja, ze na
                autostradzie ciezarowki trzymaja sie lewego pasa.
                • tomi_22 Re: tomi 14.12.05, 20:40
                  Udowodnie Ci moja racje. Jesli ty bedziesz gora, to przyzam sie bez bicia.

                  Flandria - hi hi hi, ok nie bede sie smial.

                  Ruch lewostronny w angli i nie tylko. Tu mnie zawiodles, myslalem ze ladniej
                  odbijesz pileczke. Myslalem, ze wiesz, ze to wlasnie ruch lewostronny jest
                  WLASCIWY. To ze mamy prawostronny, to byl kaprys Napoleona, na zlosc anglikom -
                  w przypadku gdyby od nich w d dostal. To jak szerokie tory w Rosji, jak inne
                  napiecie w gniazdkac hw wielu krajach. Efekt strategiczny. :)
                  • do.ki Re: tomi 14.12.05, 20:47
                    tomi_22 napisał:

                    > Udowodnie Ci moja racje. Jesli ty bedziesz gora, to przyzam sie bez bicia.

                    A ta twoja racja to ma byc to, ze Twoj diesel jest taki niesamowicie cichy?
                    Chocby nawet i byla to prawda, to co z tego? Sam przyznaj, ze kiedys kazdy z
                    silnikow mial swoje mocne i slabe strony, teraz te roznice sie zmniejszyly.
                    Diesle juz nie sa trwalsze od benzyniakow, moze i mniej halasuja (choc trzasc
                    musza, ten tym juz tak ma- przynajmniej na razie). Mnie powoli nuza dyskusje o
                    kosztach eksploatacji dlatego, ze koszt paliwa nadal nie ma najwiekszego udzialu
                    w tych kosztach. Oglednie mowiac, nie zalezy mi na tym, zeby po 50000 km
                    poklepac sie z duma po ramieniu i powiedziec sobie, ze od teraz bede na plusie.

                    > Flandria - hi hi hi, ok nie bede sie smial.

                    No ja ci radze.

                    > Ruch lewostronny w angli i nie tylko. Tu mnie zawiodles, myslalem ze ladniej
                    > odbijesz pileczke. Myslalem, ze wiesz, ze to wlasnie ruch lewostronny jest
                    > WLASCIWY. To ze mamy prawostronny, to byl kaprys Napoleona, na zlosc anglikom

                    Ciekawe zatem dlaczego w Belgii i nie tylko ruch pociagow jest wlasnie lewostronny?

                    > jak inne
                    > napiecie w gniazdkac hw wielu krajach.

                    Tu sie mylisz. Rozne napiecia w gniazdkach to efekt dlugiego sporu N. Tesli z T.
                    Edisonem. Chodzilo o ryzyko porazenia. A szerokie tory mialy tez jeszcze inne
                    uzasadnienie, ale juz nie pamietam szczegolow.
                    • tomi_22 Re: tomi 14.12.05, 20:56
                      Zgadzam sie ze roznice sa niewielkie, jednak 140 i 320 obrotu mi sie podoba.

                      Trwalosc mnie nie interesuje, bo za 3 lata bedzie inne auto, sam wiesz czemu,
                      co i jak i plis nie gadajmy o tym tu :) A skoro za 3 lata bedzie co innego to
                      bedzie mialo moze 50 tys a moze i nie. Reszta kosztow serwisu mnie nie
                      interesuje, to nie moj problem :)

                      Flandria - uuu powialo groza :)

                      Ruch lewostronny pociagaow - kurde nie wiem, nie mam pojecia. We FR, Hiszp,
                      Port, Bel tak jest, ale u mnie np juz nie... :)

                      Prad i tory. Tak pisali w ksiazkach i mowili w Discovery Channel :) Powaznie.
                      A, zapomnial bym, rozne gniazdka to takie samo mialy miec zastosowanie, tak
                      mowili :)
                      • do.ki Re: tomi 14.12.05, 21:16
                        > Flandria - uuu powialo groza :)

                        Dla Flamanda to wrazliwy temat...

                        > Ruch lewostronny pociagaow - kurde nie wiem, nie mam pojecia. We FR, Hiszp,
                        > Port, Bel tak jest, ale u mnie np juz nie... :)

                        Bo to zalezy kto budowal kolej. jesli Anglicy, to lewostronny.
      • jacobek2707 Re: Bzdura 15.12.05, 08:07
        no to sobie popatrz na Litwę, Łotwę, Czechy, Słowację, Słowenię, Szwajcarię,
        Wielką Brytanię ... to chyba też Europa, poza tym nie pisałem że w całej Europie.
      • adamsenior Re: Bzdura 15.12.05, 11:48
        kolejna bzdura to branie pod uwage średniego spalania podawanego przez
        poroducenta. Przecież takie punto w mieście spali 8l a nie 6 i wtedy koszt 100
        km wynosi nie 23 a 32 zl i to jest prawdziwy koszt podróży podobnie z
        pozostałymi samochodami
    • sztylet69 Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 20:24
      Juz niedawno,przy okazji wyliczania oplacalnosci gazu, byl podobny watek.
      Mi wciaz sie oplaca. Mam dyszla 1.9- koszt przejechania 100 km = 22 zl [srednia
      spalania 5.6 l/100km; Diesel Ultimate BP 3.89].Klima zalaczona przez caly rok.
      Moglbym jezdzic nieco taniej, gdybym tankowal tansza rope-zwykly Diesel BP, Jet,
      Statoil itp.
      Nie ma dyszlowego klekotania, samochod zbiera sie bardzo dobrze, jest zwawy,wiec
      nie narzekam. Dzisiaj to juz sa inne diesle (kiedys trzeba bylo nagrzac swieca
      zarowa, dzis pali od razu), nie warcza itd.
      • znajomy.krolika Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 21:16
        Śmieszne te wylixczenia.
        Proszę wziąć pod uwagę, że W PRAKTYCE to współczesny Diesel nawet
        traktowany "ciężką nogą" spali w praktyce 6 - 6.5 litra ON/100 km, a
        porównywalnie "jeżdzony" słabowity benzyniak 1.6 W PRAKTYCE 10-11 l/100km
        benzyny. Więc te wyniki badań są mocno naciągane. Bo jakoś nie sposób uwierzyć
        żeby taki PUG 307 1.6 spalał 6,7 benzyny/100 km.
        W ten sposób to wszystko można sprowadzić do absurdu...
        • mike68 Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 21:31
          stali tyle ale ' na emeryta' poza tym diesle sa w tym dobre
          że spalają mało przy wyzszych prędkościach a nie tak jak moje A4 1.8T
          na modzie potrafi spalic ponad 15 na autostradzie a tak to sobie
          pali od 8 do 9 litrów srednio ale w trasie tak że cieszy mnie
          brak autostrad w naszym kraju bo bym z kosztami paliwa nie wyrobił :)
    • waswas1 Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 21:20
      ten artykuł to jakaś koszmarna głupota.autor zadaje pytanie;co z tego,że
      uzywany diesel będzie droższy od benzyny.zatem odpowiadam mu;gó.. z tego
      (myslę,że i tak nie zrozumie)moim zdaniem ma to takie samo znaczenie jak przy
      kupnie nowego auta;to są takie same pieniądze.jeśli są ważne przy kupnie,są
      ważne przy odsprzedaży.do mondeo trzeba dolożyć 10000 zł,ale przy odsprzedaży
      za 4 lata różnica nich różnica będzie tylko 5000,to te całe makabryczne
      wyliczenia obarczone są aż 50 % błędem.więc po co je robić.druga sprawa.taki
      diesel w automacie pali nie 7,4 tylko 8litrów(w manualu 6,7-7),ale benzena nie
      ma szans na zejście poniżej 11 litrów(jeżeli zejdzie tzn że jeżdżąc w ten sam
      sposób diesel spali 5,5).ale o tym,ani słowa choć temat utraty wartości był
      wałkowany wiele razy
      • pani_rosomak Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 13:08
        Najlepszy przykład: moja polówka 1,3 benzynka pali o 2-3l paliwa więcej niż golf 1,9tdi mojej kumpelki. Podróż dajmy na to do Austrii kosztuje ją o 1/3 mniej. To juz jest sensowna różnica. I prawdą jest że na autostradzie przy prędkości 180 dizelek pali tyle samo, benzyniak niestety już nie, ja moim spalę w ganicach 5,5-6l w trasie tylko jak nie przekraczam 100, góra 120, jak depnę to dochodzi do 8l. To w przypadku WV. Jeszcze gorzej jest w przypadku aut benzynowych o lekkim zacięciu sportowym- malutka alfa 146 daje czadu dopiero w górnych rejestrach, da się ją nawet rozbujać do dwóch paczek, co z tego jak wirek w baku- do 20l, poważnie! Wybierając następne auto, raczej poszukam wsród dizelków- miło że Belgowie je lubią, będzie większy wybór :-)
        • marilicia Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 11:57
          > chyba z matematyką było kiepsko w szkole???

          Pisze o wyliczeniach niemieckiego ADAC, gdzie rzeczywiscie tak jest. Autor watku
          pisal o europie, a akurat w Niemczech diesel wciaz sie oplaca, nawet po
          10.000km/rok. Obliczenia ADAC uwzgledniaja wszystkie czynniki, tzn. koszty
          inspekcji, podatek, ubezpieczenie, utrata wartosci, itd..


          pozdrawiam
          • jacobek2707 Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 12:10
            chetnie przeczytam takie zestawienie (moze jakis link) a tak na marginesie
            rozmawiajmy o polskich warunkach, bo juz na dzien dobry roznica w tej samej
            wersji wyposazenia w benzynie 2.0 i w dieslu (130 KM) Mondeo np. w Niemczech
            jest ok. 1000 Euro a u nas ok. 2000 Euro. Sila rzeczy u nas koszty zakupu beda
            sie inaczej amortyzowac biorac pod uwage obecen roznice w cenach paliw (a
            wlasciwie ich brak)
            • tomi_22 do Jacobek 15.12.05, 12:13
              Tu masz racje absolutna. Moze w PL sie nie oplaca, chociazby roznica w
              doplacie... Poza tym mi sie wydaje, ze PL rynek zawsze faworyzowal benzyne,
              wiec skore tak bylo to dlatego wiecej benzyniakow jest na drogach i dlatego sa
              one tansze bardziej niz dizelki.
            • marilicia Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 12:59
              Tu masz obliczenia ADAC dla tych samych samochodow co w artykule:

              159 1.9 JTS Progression
              159 1.9 JTD 16V Multijet Progression (DPF)
              Diesel oplaca sie po 15.000km/rok.

              C3 1.4 Confort
              C3 HDi 70 Confort
              (Werscji Furio nie znalazlam)
              Diesel oplaca sie po 15.000km/rok.

              BMW 320i
              BMW 320d (DPF)
              Diesel oplaca sie po 10.000km/rok.

              Audi A4 2.0
              A4 2.0 TDI (DPF)
              Diesel oplaca sie po 15.000km/rok.

              Opel Vectra 1.6
              Vectra 1.9 CDTI (DPF)
              Diesel oplaca sie po 30.000km/rok.

              ALE np.:
              Opel Vectra 2.2 direct (114kW)
              Opel Vectra 1.9 CDTI (DPF) (110kW)
              Diesel oplaca sie po 10.000km/rok.

              Honda FR-V 2.0i Comfort
              Honda FR-V 2.2 CTDi Comfort
              Diesel oplaca sie po 15.000km/rok.

              Obliczenia zakladaja 4-letnia eksploatacje samochodu.

              Obliczenia autorow artykulu z wysokich obrotow oparte sa tylko na spalaniu, nie
              zawieraja innych kosztow i dlatego sa poprostu BEZ SENSU!!! Sa wrecz glupie,
              niechlujne.

              pozdrawiam
              • wio4litery Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 14:05
                marilicia napisała:

                > Obliczenia autorow artykulu z wysokich obrotow oparte sa tylko na spalaniu,
                nie
                > zawieraja innych kosztow i dlatego sa poprostu BEZ SENSU!!! Sa wrecz glupie,
                > niechlujne.

                Bez przesady. W tekście piszą o kosztach przegladu -
                są porównywalne.
                Bez dwóch zdań inwestycja w droższego diesla nie jest
                tak opłacalna jak to wynika z kalkulacji ADAC dla Niemiec.
                Pewnie po części dlatego, że w Polsce diesle są zbyt
                drogie.

                w4l

                Gość portalu: MJ napisał(a):

                > Mam nadzieję, że kiedyś w tym kraju będzie drogówka stać co kilometr. Wtedy
                > będzie miło

    • kolowr nie wzieli pod uwagę jednej rzeczy, MOC faktyczna! 14.12.05, 21:29
      hehe, 307 z silnikiem 1.4 to dal dziadka do kościoła się nadaje, ale jak już
      rodznię wsadzic i zabawki to ledwo idzie, nie mówiąc o wyprzedzaniu :) natomiast
      ten 90 konny dieselek, to moze spod swiatł miszcz nie jest, ale za to pod górkę
      z full ładunkiem rączo wyprzedzać będzie, elastyka silnika dużo frajdy z jazdy
      daje i bezpieczeństwa :)

      zatem tak naprawdę trzeba porównytwać ceny większych silników benzynowych,
      przynajmniej o oczko :)
    • grzek Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 21:47
      Czy zawsze trzeba rozpatrywać samochody w kategoriach opłaca się czy nie. Nie
      każdy zastanawia się czy coś się opłaca, tylko czy mu coś odpowiada albo nie,
      idąc takim torem rozumowania można dojść do wniosku, że nie opłaca się żyć. Nie
      opłaca się też jeść szynki i pić wódki. A co się lepiej opłaca samochód z
      silnikem 2l czy 1,4l obojętne juz czy diesel czy benzyna, nie mówiąc już 3l V6?
      • do.ki Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 22:26
        I to jest bardzo sluszne ujecie tematu, grzek.

        grzek napisał:

        > Czy zawsze trzeba rozpatrywać samochody w kategoriach opłaca się czy nie. Nie
        > każdy zastanawia się czy coś się opłaca, tylko czy mu coś odpowiada albo nie,
        > idąc takim torem rozumowania można dojść do wniosku, że nie opłaca się żyć. Nie
        > opłaca się też jeść szynki i pić wódki. A co się lepiej opłaca samochód z
        > silnikem 2l czy 1,4l obojętne juz czy diesel czy benzyna, nie mówiąc już 3l V6?
      • fotis1 Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 22:27
        Mam wrazenie ze redakcja jest grupa nieroformowalnych "benzyno-entuzjastow".
        Prawie za kazdym razem kiedy pojawia sie temat diesla jest momentalnie
        przeciwstawiany benzynie i wyliczane sa po kolei wady (subiektywne bardzo
        zreszta) tego pierwszego. Sprawiacie panowie wrazenie zacierajacych rece
        chlopcow na widok co lepszej benzynki. Tak zeby mozna bylo pokrecic najlepiej do
        8 tys., wystartowac spod swiatel i popalic gumki. Moje spojrzenie na
        motoryzacje znacznie odbiega od waszego. Jestem fanem dzisiejszych diesli, ktore
        w moim przekonaniu daja kupe frajdy z jazdy samochodem w codziennym zyciu.
        Jezdzac po miescie nie musze ciagnac silnika do 4 tys. zeby uzyskiwac dobre
        przyspieszenie (sprawne poruszanie sie dieslem po miescie jest zupelnie
        bezproblemowe gdyz moment obrotowy mam zawsze pod noga praktycznie na kazde
        zawolanie). To samo jest na trasie przy wyprzedzaniu. Moge tak wyliczac dlugo. A
        wracajac do tematu artykulu uwazam ze wyliczenia sa nieco przegiete. Nie mozna
        przyjmowac podawanego przez producenta poziomu spalania dla benzyny jako
        wartosci realnej w normalnych warunkach. Wiadomo ze w praktyce takie wyniki sa
        praktycznie nie do osiagniecia. Przy dieslu nie trudno otrzymac taki wynik jaki
        podaje producent. Wiec roznica w spalaniu na 100 km jest conajmniej 2 razy
        wieksza niz brana pod uwage w artykule.
        • androx Re: Czy diesel się opłaca? 14.12.05, 23:15
          Miałem benzyniaka, teraz mam nowego turbodiesla 1,6 109 KM.
          Frajda z jazdy jest duża ! Mogę toczyć się po mieście 50 km/h, silnikiem nie szarpie, nie krztusi. Wcisnę gaz i auto ochoczo przyśpiesza. Na obrotomierzu niewiele ponad 1000 obr/min ! Stosuję zasady jazdy ekonomicznej (ale nie emeryckiej, czasem rwę ostro) i średnie spalanie oscyluje mi w okolicy 5l/100 km przy masie auta 1400 kg. Dieslem wyprzedzam pod górę startując z małej prędkości bez redukcji biegu. Jadąc nie odczuwa się różnicy: na płaskim czy pod górkę - duży moment obrotowy na to pozwala (po chłopsku mówiąc diesel jest odczuwalnie "silniejszy" w porównaniu z benzyniakiem o tej samej mocy)
          Klekot i wibracje kierownicy to dawna historia. Nowe diesle sa cichsze od benzyniaków np Toyota 4D4.
          A czy się opłaca ? Zależy komu i zależy kiedy.
          • tiges_wiz Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 08:32
            Sprawdz jaka tam jest przekladnia glowna i nie pierdziel glupot.
            Cala przewaga momentu w dieslu jest niwelowan przez przekladnie glowna, ktora ma
            przelozenie blizej 3 niz 4 tak jak jest to zazwyczaj w bezyniakach. Inaczej
            predkosc maksymalnabys mial kolo 150 km/h (zalozenie: taka sama przekladnia jak
            w benzyniaku i 4500 obr na 5 biegu)
          • wredny17 Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 18:15
            > ...Dieslem wyprzedzam pod górę startując z małej prędkości bez re
            > dukcji biegu.

            ??????????????????

            > Jadąc nie odczuwa się różnicy: na płaskim czy pod górkę - duży mo
            > ment obrotowy na to pozwala (po chłopsku mówiąc diesel jest odczuwalnie "silnie
            > jszy" w porównaniu z benzyniakiem o tej samej mocy)

            Dobrze to ujales - "odczuwalnie". Najgorzej jest sie jednak przekonac, ze w rzeczywistosci nie jest tak slodko. Czytajac powyzsze wypada zyczyc - obys mial czas na zweryfikowanie tych odczuc.

            > Klekot i wibracje kierownicy to dawna historia. Nowe diesle sa cichsze od benzy
            > niaków np Toyota 4D4.

            nie jechalem toyota, ale wg mnie passat 1.8T chodzi ciszej niz cieszacy sie uznaniem 1.9 TDI. Zreszta to inny rodzaj dzwieku i kazdego wkurza co innego. Jedni wola spiew operowy, inni rock.
        • wredny17 Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 18:47
          > ...Jestem fanem dzisiejszych diesli, ktore
          > w moim przekonaniu daja kupe frajdy z jazdy samochodem w codziennym zyciu.
          > Jezdzac po miescie nie musze ciagnac silnika do 4 tys. zeby uzyskiwac dobre
          > przyspieszenie (sprawne poruszanie sie dieslem po miescie jest zupelnie
          > bezproblemowe gdyz moment obrotowy mam zawsze pod noga praktycznie na kazde
          > zawolanie). To samo jest na trasie przy wyprzedzaniu. Moge tak wyliczac dlugo.

          A ja przynajmniej na dzien dzisiejszy nie jestem fanem t-diesli. Ostatnio wlasnie bylem zmuszony przesiasc sie na diesla i chcac jezdzic podobnie jak na benzynie (jezdze bardzo dynamicznie) musze zmieniac biegi chyba nawet czesciej - szybko konczy mi sie moc silnika, biegi sa krotkie. W benzynie zaczynalem np. wyprzedzac na II od 30km/h i moglem ciagnac tak do 100 (max. na II okolo 110) wyprzedajac w ten sposob dobrych kilka samochodow i sprowadzajac czas wyprzedania do minimum. W dieslu nie dosc, ze ta II-ka przy 30 wcale nie powala to juz w zasadzie przy 80 jest koniec mocy i trzeba zmieniac bieg. I co z tego, ze ten diesel ma o 30% wiekszy moment jak ma o prawie 10% mniejsza moc i to wyraznie widac i czuc. Podobnie jak chce szybko odejs po wlaczeniu sie do ruchu tak aby nie przeszkadzac temu przed ktorego wjechalem. W benzynie poprostu na jedynce depnalem mocniej i juz bylo 60, a tu znowu zabawa z biegami.
          A paliwo ? Ten sam kierowca, te same trasy, podobny styl jazdy - miasto 7,5-8(ON)/10,5-11 (95), trasa 6,1-7,5 (ON) / 7,2-8,7 (95) przy czym powyzej 140 benzyna (mimo, ze 3 lata starsza i ma nakulane 100 tys. km wiecej) jest mniej dokuczliwa (diesel "buczy") mimo, ze na V ma 400 obr/min wiecej.
      • jacobek2707 Re: Czy diesel się opłaca? 15.12.05, 08:22
        dokładnie tak, mam na bierząco do czynienia z Mondeo dieslem (na potrzeby firmy)
        i benzyną, no i sorry ale przy takich trasach jakie robię po mieście (5-6 km)to
        ja chrzanię tego diesla, klekot, silnik zimny prawie do końca trasy eee tam.
        Poza tym uważam, że jeżeli kogoś stać na sprzęt za 80-90 tys - to może nie
        rozmawiajmy o kosztach i przejdzmy do upodoban, bo raczej kazdego kto takie auto
        kupuje powinno byc stac na paliwo (niewazne czy benzyna czy diesel) - no chyba,
        że kupil sprzet za ostatnie pieniadze, zeby pasowal do kompletu z sasiadami??
    • szymizalogowany europa 14.12.05, 23:40
      co to wogle za dyskusja - oto do czego prowadza rzady lewackie

      w USA nikt sie nie zastanawia nad takimi glupotami, benzyna to jest po prostu
      takie zajebiscie tanie i niezbedne dobro jak bulki z rana i zapalki

      i nikt sie nie zastanawia ile kosztuje bo to sa promile budzetu domowego


      rozpatrcywac w kategorii oplacalnosci powinno sie kupno dzialki, budowe domu itp


      a benzyna powinna byc towarem uzytku codziennego i to bardzo tanim

      wtedy by sie skonczyly te rozne smieszne paraolipmiady i chwytanie sie za lewe
      ucho prawa reka przez glowe i dupe - czyli te wszytkie TDI, cDI, CDISTIT

      silnik to silnik min 6 garow benzyna i pojemnosc
      • androx Re: europa 14.12.05, 23:52
        Niestety w Europie do paliw dolicza się VAT (w USA nie ma takiego wogóle) i akcyzę (czyli podatek od dóbr luksusowych). Kupując paliwo łożymy na wiele celów nie związanych z motoryzacją. Europa jest socjalna i tak już będzie, a u nas teraz szczególnie.
        • bluelate Re: europa 15.12.05, 11:37
          Śmieszą mnie takie argumenty motoentuzjastów. Z uwagi na ograniczone zasoby
          surowca jakim jest ropa naftowa z której to produkowany jest diesel i benzyna
          wiadomym jest dla kazdego logicznie myslącego człowieka, że kiedyś się one
          skończą. Wg poważnych źródeł naukowych przekroczyliśmy już szczyt wydobycia i
          czeka nas ostre zjeżdzanie w dół z konsumpcją. W takim wypadku podejście
          niefrasobliwych jankesów jest samolubne jeżeli nie powiedzieć bezczelne.
          zamiast jeżdzić rowerem do sklepu po mleko oni wsiadają w swoje paliwożerne
          krążowniki. Wniosek jest jeden! Europa jest bardziej cywilizowanym regionem o
          wyższym współczynniku wrazliwości społecznej.
          Jeszcze przyjda czasy, że te wszystkie samochody będą obiektami małej
          architektury krajobrazu :)

          posiadacz diesla
          • nieprawomyslny Re: europa 15.12.05, 12:20
            po pierwsze nie ma zadnych dowodow na to ze ropa sie konczy, wielkosc zasobow
            co jakis czas sie weryfikuje i deadline zasobow przesuwa sie corza bardziej do
            przodu.
            po drugie jankeskie krazowniki to juz nie to samo co 30-40 lat temu. Obecne
            benzyniaki w usa, sa -fakt- pojemne ale ich ekonomicznosc jest bez porownania
            lepsza niz dawniej.
            Europa wcale nie jest bardziej cywilizowana, to tylko usprawiedliwienie dla
            swojego zacofania wzgledem us, a ta wielbiona wrazliwosc spoleczna
            charakteryzuje sie tym, ze pasozyty maja sie u nas o niebo lepiej niz w stanach.
            • bytkowiak Re: europa 15.12.05, 12:51
              i tu Cię zmartwię, bo z roku na rok jest odkrywanych coraz mniej złóż o dużych
              zasobach. Tak więc na dziń dzisiejszy perspektywa jest raczej w kierunku
              zmniejszania zasobów niż odwrotnie. A co z atym idzie ropa może systematycznie
              drożeć.
              • nieprawomyslny Re: europa 15.12.05, 13:36
                bytkowiak napisał:

                > i tu Cię zmartwię, bo z roku na rok jest odkrywanych coraz mniej złóż o
                dużych
                > zasobach.

                --tych latwo dostepnych, ile zas jest w ogole ropy- tego na dzien dzisiejszy
                nikt nie wie, mozna sobie szacowac, tyle ze to szacowanie przypomina wrozenie z
                fusow i jak dotad szacunki byly korygowane in plus.

                Tak więc na dziń dzisiejszy perspektywa jest raczej w kierunku
                > zmniejszania zasobów niż odwrotnie. A co z atym idzie ropa może
                systematycznie
                > drożeć.

                --bedzie drozec w miare siegania po coraz trudniejsze zloza, tym bardziej
                nalezy zredukowac opodatkowanie paliw.
                • frequentflyer Re: europa 15.12.05, 14:24
                  nieprawomyslny napisał:
                  > nikt nie wie, mozna sobie szacowac, tyle ze to szacowanie przypomina wrozenie
                  z
                  >
                  > fusow i jak dotad szacunki byly korygowane in plus.

                  szacunki nie są wcale wróżeniem z fusów, natomiast są ściśle strzeżoną
                  tajemnicą. natomiast podaj w 1986 r szacowana wielkość zasobów nagle uległa
                  papierowemu potrojeniu, bo OPEC miał przydzielać kwoty wydobywcze
                  proporcjonalnie do posiadanych zasobów. nagle różne bahrajny, które na początku
                  roku miały bodaj zasoby szacowane na 24 bbl, w listopadzie, bez jakichkolwiek
                  znanych odkryć złóż, meldowały już 88 bbl. (mogły to być jakieś innej
                  jednostki, nie mam czasu szukać, tak czy owak "wzrost" był ponadrzykrotny.)
                  natomiast z tego co czytałem wierci się coraz mniej, bo koszt wysoki, a
                  geologia stoi na tyle wysokim poziomie, że większość miejsc można wykluczyć ze
                  100procentową pewnością. Dlatego np w teksasie czy kalifornii ropy się już nie
                  poszukuje. cały świat został przeszukany (niekoniecznie wierceniami, starczą
                  satelity) i może jest coś do odkrycia koło obydwu biegunów. może.
                  tak czy owak, nie widzę nic co by przemawiało przeciwko oszczędzaniu paliw
                  kopalnych w imię szybszego o 0.2 sekundy startu spod świateł. ale wiem też że
                  niektórzy uważają że dostępne resztki ropy należy spalić jaknajszymciej.
                  t
          • hotrod404 Re: europa 15.12.05, 17:29
            komuna się podobno skonczyła. jak sie skończy ropa to będziemy uzywać innych
            paliw. na razie nic nie przebije radości jaką daje 6. litrowe V8!!!!!!!
      • exxon Re: europa/usa - ceny i koszty 15.12.05, 17:54
        To co napisal moj przedmowca jest tylko czesciowo prawdziwe. Faktem jest ze w
        USA paliwo jest o polowe tansze ale nieprawda jest ze wydatki na nia
        stanowia "promile w budzecie domowym".

        Pierwsza sprawa to dystanse - w Stanach znacznie wiecej i znacznie dalej sie
        jezdzi. Po bulki, do samu, do kina, do restauracji a czesto tez do pracy
        Europejczyk moze isc na piechote a Amerykanin musi jechac.
        Zawsze mnie rozbawiaja moi zachodnioeuropejscy znajomi narzekajacy ze musza
        daleko dojezdzac do pracy - a potem okazuje sie ze jest to 8 albo 12 km. W USA
        20 mil to jest blisko! Tak wiec przebiegi aut, a przez to i zuzycie paliwa w
        Stanach jest znacznie wyzsze. Dodajac do tego ze w Stanach praktycznie nie ma 4-
        cylindrowcow daje to juz roczne wydatki na benzyne zblizone do Europy.

        Ale to nie koniec. Inna charakterystyka Stanow jest bardzo slabo rozwinieta
        albo brak komunikacji publicznej (nie licze to polnocnego-wchodu, bo to
        praktycznie jak Europa Zachodnia). Tak wiec przecietna amerykansta rodzina MUSI
        miec 2, a jesli ma nastolatka w domu, to 3 samochody. I oczywiscie z budzetu
        domowego placi sie raty, ubezpieczenia, no i oczywiscie paliwo do 3 aut.
        W Europie tej potrzeby nie ma. Sam czesto nie wynajmuje nawet auta w duzych
        miastach bo komunikacja jest swietna i tania.

        Aspekty ekologiczne to mozna sobie darowac.

        Tak wiec nie rozpowszechniajmy mitologii, albo polprawd.



        szymizalogowany napisał:

        > co to wogle za dyskusja - oto do czego prowadza rzady lewackie
        >
        > w USA nikt sie nie zastanawia nad takimi glupotami, benzyna to jest po prostu
        > takie zajebiscie tanie i niezbedne dobro jak bulki z rana i zapalki
        >
        > i nikt sie nie zastanawia ile kosztuje bo to sa promile budzetu domowego
        >
        >
        > rozpatrcywac w kategorii oplacalnosci powinno sie kupno dzialki, budowe domu
        it
        > p
        >
        >
        > a benzyna powinna byc towarem uzytku codziennego i to bardzo tanim
        >
        > wtedy by sie skonczyly te rozne smieszne paraolipmiady i chwytanie sie za
        lewe
        > ucho prawa reka przez glowe i dupe - czyli te wszytkie TDI, cDI, CDISTIT
        >
        > silnik to silnik min 6 garow benzyna i pojemnosc