Dodaj do ulubionych

Motocykl vs samochód

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 11:44
Błagam kierujących samochodami w imieniu wszystkich motocyklistów ażby
uważali bardziej na nas. Dlaczego na Polskich drogach musi być tylu ciulów
którzy wymuszają, nieprawidłowo omijają i blokują specjalnie motonitów?
Obserwuj wątek
    • vatseq Re: Motocykl vs samochód 18.05.04, 14:22
      Gość portalu: LukiG napisał(a):

      > Dlaczego na Polskich drogach musi być tylu ciulów

      (a fee, może kilturalniej??)

      > którzy wymuszają, nieprawidłowo omijają i blokują specjalnie motonitów?

      ... którzy przecież tak ładnie i kulturalnie jeżdżą, wszyscy, jak jeden mąż? I
      nigdy nie przekraczają dozwolonej prędkości, nie przepychają się pod światłami,
      nie startują na jednymkole, .....


      vatseq
    • Gość: Mejson I vice wersa! IP: 212.69.75.* 18.05.04, 17:20
    • klemens1 Ja też mam apel 18.05.04, 21:03
      Gość portalu: LukiG napisał(a):

      > Błagam kierujących samochodami w imieniu wszystkich motocyklistów ażby
      > uważali bardziej na nas. Dlaczego na Polskich drogach musi być tylu ciulów
      > którzy wymuszają, nieprawidłowo omijają i blokują specjalnie motonitów?

      Taki sam jak powyżej, po zamienieniu słów: "samochodami" na "motocyklami" i "motocyklistów" na "kierowców".
    • luki.g Re: Motocykl vs samochód 18.05.04, 21:22
      Pierdoły opowiadacie. Jakie ma szanse około 200 kg z nawet dwu tonowymi
      czterema kołami? Nie da się ukryć, że samochodowcy nie lubią za bardzo dwóch
      kółek. Denerwuje was, że w korkach potrafimy się przeciskać i szybciej w ogóle
      się poruszać. Bywałem na zachodzie i wiem, że jest tam całkiem inaczej. Tam
      ludzie szanują motocyklistów. Ale Polacy jak to Polcy- uważają, że motor to
      jakaś kosmiczna rzecz, która nie nadaje się na drogi.
      • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.05.04, 21:49
        Co to za bzdurne stwierdzenie: "jakie ma szanse". Co to ma do rzeczy? Jedź tak,
        żeby nie doprowadzać do sytuacji kolizyjnych, wtedy nie będzie mowy o tym jakie
        kto ma z kim szanse. Przeciskanie się w korkach pomiędzy samochodami jest
        wykroczeniem, więc słusznie spotyka się z negatywnymi reakcjami kierowców.
        • kollector Re: Motocykl vs samochód 19.05.04, 01:13
          Taaa jasne - "Przeciskanie się w korkach pomiędzy samochodami jest
          wykroczeniem, więc słusznie spotyka się z negatywnymi reakcjami kierowców" i
          dlatego należy nas specjalnie blokować, zajeżdżac drogę...
          Super podejście do sprawy... mam nadzieję, ze nigdy nie staniesz na mojej
          drodze - martwię sie o swoje zdrowie....
          • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.05.04, 14:05
            kollector napisał:

            > i dlatego należy nas specjalnie blokować, zajeżdżac drogę...

            Zajeżdżać drogę - nie, ponieważ to piractwo drogowe. Blokować przed
            skrzyżowaniem, zatrzymując się w takiej odległości od sąsiedniego pojazdu,
            która uniemożliwia przeciśnięcie się motocykla - jak najbardziej.

            > Super podejście do sprawy... mam nadzieję, ze nigdy nie staniesz na mojej
            > drodze - martwię sie o swoje zdrowie....

            Ja też mam nadzieję, że będę spotykał "pospiesznych" motocyklistów jak
            najrzadziej. Martwię się o całość lakieru na moim samochodzie.
            A Ty, skoro martwisz się o swoje zdrowie, zrezygnuj ze slalomu między stojącymi
            w korku samochodami.
            • grubz916 Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 21:43
              > Zajeżdżać drogę - nie, ponieważ to piractwo drogowe. Blokować przed
              > skrzyżowaniem, zatrzymując się w takiej odległości od sąsiedniego pojazdu,
              > która uniemożliwia przeciśnięcie się motocykla - jak najbardziej.


              No i co dokladnie z tego uzyskasz? Dojedziesz do swojego celu szybciej? To
              niejest piractwo drogi? Jak to sie rozni, prosze wytlumacz sie. Motocykl
              przeciskajac sie pomiedzy samochodami jest legalne, to co Ty robisz to nie,
              jezeli nie jestes policjantem w trakcie uslugi. Moze tez zapamietaj nastepnym
              razem takie bzdury Ci do glowy wleca, ze te motocyklista tez moglby siedzic w
              samochodzie, dodajac do korku.

              PZDR - Tomek
              • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.06.04, 23:59
                grubz916 napisał:

                > No i co dokladnie z tego uzyskasz? Dojedziesz do swojego celu szybciej? To
                > niejest piractwo drogi? Jak to sie rozni, prosze wytlumacz sie. Motocykl
                > przeciskajac sie pomiedzy samochodami jest legalne, to co Ty robisz to nie,
                > jezeli nie jestes policjantem w trakcie uslugi. Moze tez zapamietaj nastepnym
                > razem takie bzdury Ci do glowy wleca, ze te motocyklista tez moglby siedzic w
                > samochodzie, dodajac do korku.

                Przeciskanie się w korku między samochodami przez motocykliste nie jest
                legalne, ponieważ stanowi naruszenie przepisu o obowiązku omijania innego
                pojazdu w bezpiecznej odległości, którą KD w przypadku jednośladów określa na 1
                metr. Żeby zatem motocyklista mógł legalnie przejechać między samochodami,
                odległość między nimi musiałaby wynosić 2 metry, co się w korku nie zdarza.
                Co zyskuję uniemożliwiając taki manewr? Zyskuję gwarancję, że żaden
                motocyklista nie spowoduje uszkodzenia mojego samochodu, ani samochodów
                stojących przede mną. Takie postępowanie jest w pełni legalne, ponieważ jeden
                pojazd ma prawo do zajmowania w całości jednego pasa ruchu.
                Mnie nie przeszkadza to, że motocyklista pojedzie szybciej ode mnie.
                Przeszkadza mi ryzyko, jakie w ten sposób stwarza.
                • grubz916 Re: Motocykl vs samochód 15.06.04, 04:36
                  Nie znam sie na Polskim kodeksie drogowym (jestem ze Stanow); jest mozliwe ze
                  masz racje ze takie twoje manewry sa legalne. Ale one tez sa chamskie. Jak sie
                  tak boisz o lakierowanie swojego samochodu to polecam nakryc auto i zostawic w
                  garazu. Bo istnieje wiele innych sposobow na ulicy do podrapania auta poza
                  motorami. Szczerze polecam wycieczke do Londynu, Rzymu, albo Paryzu i
                  zobserwowac wspolzycie pomiedzy motocyklami i samochodami. Kierowcy co
                  posiadaja taka mentalnosc zeby sie posunac na bok o tyle zeby pozwolic
                  motocykliscie spokojnego przejazdu, nie tracac sobie nic na takim
                  altruistycznym uczynku. Ja jezdilem w Paryzu motorem i to byla doslowna
                  przyjemnosc w porownaniu do Nowego Yorku (albo w Polsce, przypuszczam, nigdy
                  motorem tam nie jezdzilem, ale autami kilka razy).

                  Pamietaj tez ze jeden z najgroznych sytuacji sa jak motor stoi w srodku pasa
                  (tak jak samochod) pomiedzy dwoma innymi autami w korku. Jak siedzisz w
                  autcie, ktos za toba poprawaijac sobie makijaz, czytajac gazeta, pijac kawe,
                  szukajac papieros, albo oczywiscie gadajac na komorce to nie czyni takie
                  niebezpieczenstwo tobie jak motocyklista. Wszyscy wiemy ze latwo jest
                  zadrzemac sie w autcie w korku; ja takiego czlowieka niechce za soba jak jestem
                  na moto.

                  Powiem jeszcze tyle, jak stoje na skrzyzowaniu na czerwonym swietle w prawym
                  pasie, majac intencje jazdy wprost przez skrzyzowanie, po posune sie na lewo o
                  troszke jak zobacze samochod za mna ktory chce skrecic w prawo (mieszkam w New
                  Jersey, gdzie wolno skrecac w prawo na czerwonym). Ja na takim manewre nic nie
                  trace, ale mozliwie ulatwiam komus innemu. Moze pomys nad tym nastepnym razem
                  spotkasz jeden z nas w korku, bo niejestesmy wszyscy zabojcy, dawcy nerek,
                  wariaci, albo cokolwiek innego dziennikarze w telewizji wymyslili zeby poprawic
                  oceny swoich programow.

                  Pozdrawiam - Tomek
                  • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.06.04, 20:20
                    grubz916 napisał:

                    > Nie znam sie na Polskim kodeksie drogowym (jestem ze Stanow); jest mozliwe ze
                    > masz racje ze takie twoje manewry sa legalne. Ale one tez sa chamskie.

                    To mamy odmienne definicje chamstwa. Dla mnie chamstwem jest przeciskanie się
                    między samochodami i narażanie cudzego mienia na szkodę.

                    > tak boisz o lakierowanie swojego samochodu to polecam nakryc auto i zostawic
                    > w garazu. Bo istnieje wiele innych sposobow na ulicy do podrapania auta poza
                    > motorami.

                    Samochód jest moją własnością i nikt nie ma prawa mi go niszczyć, a ja mam
                    prawo przed zniszczeniem go chronić. W Stanach jest inaczej? Możesz np.
                    przeciskając się na parkingu przed supermarketem, porysować komuś lakier
                    wózkiem i spokojnie się oddalić, bo przecież to tylko jedna z wielu "okazji" do
                    uszkodzenia pojazdu?
                    • grubz916 Re: Motocykl vs samochód 15.06.04, 21:34
                      Masz prawo bronic auto swoje przed zniszczeniem. Ale te przyklad co
                      przestawiles nie jest scisle analogiczny do poprzedniego tematu. Czy Ty
                      zajmujesz 3 miejsca swoim autem na poza tym calkowicie zapelnionym parkingu,
                      uniemożliwiając innym prawa zaparkowac na PUBLICZNYM parkingu? Wlasnie o takie
                      chamstwo mi chodzi. Wiekszosc motocyklistow tez niechce swoich maszyn
                      porysowac. No i przeczytaj reste mojego poprzedniego postu. Nic na to
                      niemiales do powiedzenia, wydaje mi sie ze to omineles.

                      PZDR - Tomek
                      • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.06.04, 13:40
                        grubz916 napisał:

                        > Masz prawo bronic auto swoje przed zniszczeniem. Ale te przyklad co
                        > przestawiles nie jest scisle analogiczny do poprzedniego tematu. Czy Ty
                        > zajmujesz 3 miejsca swoim autem na poza tym calkowicie zapelnionym parkingu,
                        > uniemożliwiając innym prawa zaparkowac na PUBLICZNYM parkingu?

                        A czy ja zajmuję trzy pasy jednocześnie na ulicy? Nie. Zajmuję cały JEDEN pas.
                        Na parkingu też stawiam samochód na jednym miejscu. Przykład jest adekwatny.

                        > Wlasnie o takie chamstwo mi chodzi.

                        Mnie chodzi o takie właśnie chamstwo, jakie opisałem.

                        > Wiekszosc motocyklistow tez niechce swoich maszyn
                        > porysowac.

                        Nie wiem, czy chce, czy nie chce i niewiele mnie to obchodzi. Cóż nawet z tego,
                        że nie chce, skoro przez swoją nieostrożność i lekkomyślność może to zrobić, a
                        przy okazji uszkodzić i mój pojazd. Ja nie omijam jednośladów w niebezpiecznej
                        odległości i tego samego wymagam od nich. Powtarzam jeszcze raz: kodeks drogowy
                        określa odległość bezpieczną między dwu- a jednośladem na 1 metr. Jeśli nie
                        orientujesz się, ile to jest, to Ci przeliczę na Wasze - 3 stopy i 3 cale.

                        > No i przeczytaj reste mojego poprzedniego postu. Nic na to
                        > niemiales do powiedzenia, wydaje mi sie ze to omineles.

                        Obyczaje na drodze są rzeczą nieistotną w konfrontacji z przepisami kodeksu
                        drogowego.
                        • patmate Re: Motocykl vs samochód 17.06.04, 01:26
                          Ten jeden metr to chyba w ruchu a nie omijaniu stojącej przeszkody?Policjant z
                          drogówki na spotkaniu z motocyklistami twierdził, że jeżeli jest miejsce to
                          można motocyklem przejechać o ile nie przekroczy się linii ciągłej. Czy mówił
                          to tylko pod publikę? Było to na szkoleniu jazdy motocyklistów na Torze Poznań.
                          Pzdr
                          • patmate Re: Motocykl vs samochód 17.06.04, 01:32
                            Jeszcze co rysowania samochodu. Pierwszy kontakt burty samochodu będzie na 95%
                            z kierownicą motocykla (ew. lusterko), co może zaowocować "złożeniem" motocykla
                            pod samochód. Jest to dużo bardziej nieprzyjemne dla motocyklisty niż kierowcy
                            s.
                            Pzdr
                            • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.06.04, 09:14
                              Napisałem już, że nie interesuje mnie szkoda poniesiona przez motocyklistę,
                              tylko moja własna. Nawet jeśli się przy takim manewrze zabije, przy okazji
                              rusując mi samochó, to biorąc pod uwagę fakt, że sam spowodował zdarzenie,
                              bardziej będzie mi szkoda pojazdu. Czy to jasne?
                              • Gość: Izrealita Ty gosciu jestes naprawde psychiczny IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.08.04, 16:25
                                Kto cie wychowywal? Zycie ludzkie jest dla ciebie mniej wazne od lakieru?
                                Wedlog jakich zasad moralnych ty sie kierujesz, skad je bierzesz.
                                Gdyby przed sadem udowodniono, ze mogles uniknac smiertelnego w konsekwencjach
                                wypadku ale tego nie zrobiles, zostlbys skazany na minimum 5 lat, co przy twoim
                                bestialskim nastawieniu jest chyba tylko kwestia czasu.
                          • Gość: misiu Re: Motocykl vs samochód IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.06.04, 09:18
                            Policjant tak naprawdę nic konkretnego nie powiedział. Jeśli jest miejsce, to
                            da się przejechać również kombajnem. Poza tym nie raczej traktuj wypowiedzi
                            policjantów jak wyroczni, bo dość często nie mają racji.
        • Gość: rafau Re: Motocykl vs samochód IP: *.crowley.pl 25.05.04, 12:46
          kierowcom samochodow nie przeszkadza to, ze podjechanie do swiatel pomiedzy
          samochodami jest wykroczeniem ale to, ze ktos moze ruszyc szybciej od nich. Ot
          taka zawisc.
        • patmate Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 00:22
          Nie jest. Jeżeli nie przekroczy linii ciągłej. Sama policja tak mówi.
          pzdr
      • albert.flasz Re: Motocykl vs samochód 19.05.04, 08:43
        Gdybym kiedyś nie przeżył takiego "spotkania", może i bym Ci uwierzył: w
        samochodzie cały przód do wymiany, motor - do kasacji (prędkość około 70 -
        80km/godz na prostej, równej i szerokiej "jak stół" drodze). Na szczęście
        skończyło się tylko na wstrząsie mózgu u motocyklisty, o mały włos mogło być
        tragicznie dla nas obu: omal nie wpadł mi do środka razem z przednią szybą. W
        takich sytuacjach daiała inercja a masy się sumują ("Praw fizyki Pan nie
        zmienisz i nie bądź Pan głąb!" - kabaret "Dudek").
        Wymuszanie pierwszeństwa, uprawianie slalomu między samochodami, wykonywanie
        nieprzewidzianych manewrów, nadmierna wiara w możliwości motocykla - to w
        Polsce norma i "na Zachodzie" też tak było przez wiele lat, póki nie zginęła
        (głupio...) odpowiednia liczba osób i obie strony się nie nauczyły (ze sporą
        pomocą t. zw. "czynników oficjalnych"), że pewne zasady obowiązują wszystkich,
        bez wyjątku.
      • vatseq Re: Motocykl vs samochód 19.05.04, 12:07
        luki.g napisał:

        > Pierdoły opowiadacie. Jakie ma szanse około 200 kg z nawet dwu tonowymi
        > czterema kołami?

        To jakiś pojedynek?? Traktuj kierowców jak WSPÓŁUCZESTNIKÓW ruchu, a nie jak
        wrogów, których za wszelką cenę należy wyprzedzić, uprzedzić!

        > Nie da się ukryć, że samochodowcy nie lubią za bardzo dwóch
        > kółek. Denerwuje was, że w korkach potrafimy się przeciskać i szybciej w ogóle
        > się poruszać.

        Ok, ale nie na chama!! i bez łamania przepisów!!

        > Bywałem na zachodzie i wiem, że jest tam całkiem inaczej. Tam
        > ludzie szanują motocyklistów.

        ???????

        > Ale Polacy jak to Polcy- uważają, że motor to
        > jakaś kosmiczna rzecz, która nie nadaje się na drogi.

        Motor, to urządzenie techniczne jak i inne, ale często siedzi na nim
        NIEOBLICZALNY, NIEPRZEWIDYWALNY motocyklista!! Tu problem!

        vatseq
        • Gość: ryszardChyba Re: Motocykl vs samochód IP: *.chello.pl 21.05.04, 21:51
          Napisz sibie na kasku JESTEM TRUPEM. Zrób sobie takie zdjęcie, wyslij je
          mamusi, a potem dalej na jednym kole od pierwszego zielonego swiatła na
          pierwszy w okolicy cmentarz. Tylko nie zapomnij o swoich narzadach wewnetrznych
          oczywiscie poza gowno wartym mozgiem.
          • vatseq Re: Motocykl vs samochód 24.05.04, 15:05
            Ja na motocyklu nie jeżdżę!!
            vatseq
      • Gość: GOściu Re: Motocykl vs samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 12:58
        To nie mniej pretensji jak się lubisz "przeciskać", są tacy co też to lubią
        więc o to nie mniej pretensji, wystarczy spojrzeć w lusterko, pomyśleć chwilkę,
        ja tak robię i jestem zadowolony.
      • tomek854 Re: Motocykl vs samochód 14.06.04, 01:46
        luki.g napisał:


        > się poruszać. Bywałem na zachodzie i wiem, że jest tam całkiem inaczej. Tam
        > ludzie szanują motocyklistów. Ale Polacy jak to Polcy- uważają, że motor to
        > jakaś kosmiczna rzecz, która nie nadaje się na drogi.

        Też bywałem na zachodzie. I tam motocykliści prezentują o wiele wyższą kulturę na drodze... ... podobvnie jak i pozostali kierujący. Ot i tu problem :)
    • Gość: arden do motocyklistow! IP: *.hd.pl 21.05.04, 22:20
      to wy na drodze jestescie chamscy, jedyna forma wychamienia sie to wariowanie.
      a najbardzij nie lubie plastikowych gowien, bo na nich jezdza chamy
      najwyzszych lotow. znam nawet szanowanych prawnikow, ktorzy prymitywnie bucuja
      na drogach. a poza tym zginelo niemalo osob w samochodach, jak taki palant jak
      ty uderzyl w nie przy 200km/h na godz. moze wez swoja rownie tepa blond tapete
      i pierdyknijcie w slup. wszystkie palanty na scgaczach maja zamiast mozgu -
      spalona opone!
      najbardziej kulturalna grupa motocyklistow saa harleyowcy. pozdrawiam
      • motodawca1 Re: do motocyklistow! 21.05.04, 22:49
        arden i rysiek -
        was chyba poje***ło
    • Gość: LukiG Re: Motocykl vs samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:15
      Tak myślałem, że same ciule się odezwą, którzy w życiu na dwóch kółkach nie
      siedzieli. Znacznie więcej jest wypadków motocyklowo-samochodowych, przy
      których winowajcami są kierowcy samochodów (i to nie jest moje "widzi-mi-się";
      takie są statystyki). A to co napisał "arden" o plastikowych gównach bardziej
      można byłoby odnieść do samochodów, które w coraz większej ilości mają w
      cholerę plastikowych gówien. A różnica pomiędzy "plastikiem" w motocyklu a
      samochodzie tuningowanym w domowym warsztacie jest kurewsko duża: w motocyklu
      czemuś to służy a tych wsiokowo tuningowanych autach nie (oprócz niby-estetyki)
      • albert.flasz Re: Teoretycznie - masz rację... 22.05.04, 22:19
        ... a gdybyś chciał dopasować teorię do praktyki - wsiądź na rower i pojeźdź
        sobie po poligonie, na którym ćwiczy dywizja czołgów!
    • Gość: (moto)cyklista Re: Motocykl vs samochód IP: *.acn.waw.pl 24.05.04, 01:13
      Ja tam zawsze przeciskam się między samochodami stojącymi w korku - niezależnie
      od tego, czy jadę jednośladem z silnikiem czy bez. Na ogół ułatwiają przejazd
      m.in. odbijając trochę w jedną czy drugą stronę i wtedy dziękuję np. skinieniem
      głowy. Jeżeli ktoś celowo zajeżdża, no to cóż, różne są metody...
      Jak samochodziarze nie chcą stać w korkach, niech się przesiądą do metra. Albo
      na 2 kółka:)
    • vts127 Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 02:02
      Nie jeżdżę na motocyklu,natomiast nie tak dawno temu wiele kilometrów
      pokonywałem na rowerze.
      I tu rację przyznać muszę motocyklistom - kierowcy zachowują się tak, jakby
      dwóch kółek w ogóle nie widzieli (może nie widzą), dzisiaj widziałem dwie
      mrożące w krew sytuacje, w których kierowcy zajeżdżali motocyklistom drogę.
      W prorównaniu do krajów takich jak np. Włochy, w podejściu do jednośladów i ich
      kierowców, jesteśmy bardzo zacofani.
      Zgadzam się z niektórymi, że czasem motocykliści rzeczywiście przeginają pałę,
      ale czy Ci ludzie, którzy to tak zawzięcie i przy użyciu prymitywnych
      wulgaryzmów krytykują, są bez skazy? Czy nigdy nie łamią świadomie przepisów?
      Jakoś nie wierzę.
      Przed nami długa droga - trzeba się w końcu wzajemnie ze sobą dogadać!
      • misiabella Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 03:51
        Ja jeżdżę zarówno motocyklem jak i samochodem i to niemało.

        Gdy jadę motocyklem muszę uważać podwójnie,albo i potrójnie.O wiele więcej razy
        zajechano mi drogę,wymuszano pierszeństwo.Często,gdy wyprzedzałam,osoba
        wyprzedzana nie patrząc w lusterko zjeżdżała na mój pas i też kogoś chciała
        wyprzedzić.To jest NORMA!
        Oczywiście podobne sytuacje zdarzały się też,gdy prowadziłam samochód,ale tutaj
        to była jakaś eskalacja.
        Gdy jadę samochodem i widzę motocykl,to zawsze staram się ułatwić mu
        przejazd,np.w korku.Jako kierująca motorkiem nie stałam w korkach,bo wolnego
        miejsca jest zawsze tyle,by móc podjechać pod światła.Nie widzę w tym nic
        złego,tym bardziej,że zaraz szybko odjeżdżam i nikomu nie zagracam drogi.

        Tak,czasem jeżdżę szybciej,niż pozwalają przepisy,zarówno samochodem jak i
        motocyklem i nie widzę,żeby kierowcy samochodów jeździli zgodnie z przepisami w
        tym względzie.
        W kwestii przestrzegania przepisów kierowcy aut nie różnią się niczym od
        kierowców motocykli.Zarzucanie motocyklistom nadmiernej prędkości,lawirowania
        od pasa do pasa i in. to czysta hipokryzja i brak samokrytycyzmu.
        Jedyne,czego nie robi samochodziarz - nie jeździ na jednym kole.
        Problem polega na tym,że obecność motocykli na drogach wymusza większą potrzebę
        uwagi.Do tego nie jest przyzwyczajony przeciętny,polski kierowca.Wkurza go
        to,że ktoś go wyprzedza,komuś jest łatwiej poruszać się w mieście,po prostu
        zazdrość i zawiść.
        Ale,muszę to przyznać,na motocykl siadają też ci,którzy nie mają pojęcia o
        jakimkolwiek bezpieczeństwie,ludzie,którzy dorwali się do tego pierwszy raz w
        życiu i chcą się popisać.Ale to samo przecież dotyczy młodych kierowców
        samochodów.
        Fakt-szybko poruszający się motocykl jest niemożliwy do zauważenia,gdy rzadko
        spoglądamy w lusterko.Dlatego mądrzejsi motocykliści starają się przewidywać,że
        np.pan w kapeluszu,jadący środkiem drogi może znienacka skręcić w
        lewo,oczywiście włączając kierunek PO skręcie.
        Wniosek: Musimy wszyscy bardziej uważać.
        A swoją drogą,aż przykro się robi czytając posty pełne chorej nienawiści i jadu.
        Ludzie,skąd w was taka złość?
        Np.według pewnego pana jestem "chamem",bo jeżdżę tzw.ścigantem (nie ważne,że
        jutro będę mieć enduro),w internecie wszystko przejdzie...

        • vatseq Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 08:35
          Nie gorączkujsię tak, nie ma po co. Nas, samochodziarzy raczej nie wkurza to, że
          będziesz wcześniej startować spod świateł, gdy przeciśniesz się pomiędzy
          stojącymi w korku samochodami. Raczej to, że wielu motocyklistów jeździ mając
          względy bezpieczeństwa, zwłaszcza ograniczenia prędkości, w d...

          Jakie jest mentalne podejście motocyklistów do bezpieczeństwa niech świadczy
          fakt, że są i tacy, którzy linką z pętlą wokół szyi przywiązują się do swego
          pojazdu, co oznacza, że wiedzą jakie ryzyko powoduje ich jazda. Nota bene -
          wspomniana przez Ciebie jazda na jednym kole, to wyraz szacunku dla zasad
          bezpieczedństwa własnego i innych? Bez wzglęu na to, które to koło: przednie czy
          tylne.

          vatseq
          • patmate Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 11:52
            Cytat: ..."Jakie jest mentalne podejście motocyklistów do bezpieczeństwa niech
            świadczy
            fakt, że są i tacy, którzy linką z pętlą wokół szyi przywiązują się do swego
            pojazdu, co oznacza, że wiedzą jakie ryzyko powoduje ich jazda..."
            Błąd, przypinają się posiadacze czegoś w rodzaju airbagu. Kołnierz napełnia
            się powietrzem, gdy motocykl uderza w przeszkodę (zwykle samochód), a kierowca
            wylatuje w powietrze. Ów kołnierz ma za zadanie usztywnić kręgi szyjne. Proszę
            nie wyciągać pochopnych wniosków drogi vatseq i czasem popoatrzeć na boki, a
            zwłaszcza we wsteczne lusterko.
            Pozdrowienia
            • vatseq Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 13:37
              Patrzę często we wsteczne lusterko - mój instruktor wpajał mi, że kierowca
              powinien poświęcać na obserwację dori w lusterku nawet do 30% czasu! I ja to
              stosuję.

              Chodziło mi nie o kołnierz, ale o takich delikwentów (szczególnie w Niemczech
              się ich spotyka), którzy w razie wypadku wolą śmierć, niż kalectwo. Upadek przy
              duzej prędkości jest dla nich wyrokiem.

              vatseq
    • Gość: Ed Re: Motocykl vs samochód IP: *.pwradio.pl 11.06.04, 08:16
      Ponieważ motocyklista ma tą przewagę, że może spokojnie przejechać tam, gdzie
      samochódem się i tak nie da, to dlaczego mam jemu tego nie ułatwić, a tym
      bardziej złośliwie utrudniać?
      Niech sobie jedzie do przodu, on będzie zadowolony a i ja spokojniejszy, że mi
      się pod auto nie zaplącze.
      Pzdr
      Ed
      PS. W Gdyni 12 czerwca parada harlejowców
      www.gdynia.pl/?co=ratusz&ratusz=132&id=3402
      • albert.flasz Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 14:32
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Ponieważ motocyklista ma tą przewagę, że może spokojnie przejechać tam, gdzie
        > samochódem się i tak nie da, to dlaczego mam jemu tego nie ułatwić, a tym
        > bardziej złośliwie utrudniać?
        > Niech sobie jedzie do przodu, on będzie zadowolony a i ja spokojniejszy, że
        mi
        > się pod auto nie zaplącze.

        Ależ oczywiście! Moim zdaniem, główny problem polega na tym, że na polskich
        drogach wciąż jest zbyt wiele ludzi bezmyślnych i przeceniających możliwości
        swoje oraz maszyn. Pewne zasady obowiązują wszystkich, bez wyjątku na to, czy
        są samochodziarzami, motocyklistami, rowerzystami, pieszymi...
        PS: Na Lubelszczyźnie (koło Kocka) znajduje się wieś, która nazywa się
        Charlejów. Czy nie byłoby to lepsze miejsce na spotkania "harleyowców"?
      • grubz916 Re: Motocykl vs samochód 11.06.04, 21:35
        Dokladnie! Czym kierowca samochodu, przepuszczajac motocycliste w korku,
        traci? To jest doslowne chamstwo zeby zajezdac komus innemu droge bo leci
        przez korek szybciej. Takie myslenie to identyczne tak jak np. Ty masz nowy
        samochod a ja jakies gowno ktore naprawiam co weekend. Fajnie by wam bylo jak
        bym wasze nowe auto zniszczyl bo MNIE na takiego nie stac, eh? Troszke
        tolerancji prosimy! Sa pomiedzy nami debile tacy co wyprawaija rozne glupstwa,
        ale pomiedzy kierowczmi tez sa ci co makijaz poprawaija, jedza, gadaja na
        komorce, itd. Tez groza innym jak kieruja samochodami. Ale to niejest powod
        zeby im zagrazac zycie tak jak niektorzy z was wymieniaja.

        PZDR - Tomek
        • Gość: Mariusz Re: Motocykl vs samochód IP: 80.241.130.* 15.06.04, 14:17
          Chcialem tylko dodac od siebie: kiedys bylem zawistnym kierowca, ktorego
          draznily przeciskajace sie motory. Jak przybylo lat a ubylo checi do naciskania
          na gaz (jezdze Volvo V40 2.0T, KM163) to i chetnie komus ustapie. To zreszta
          obserwuje i w calej Polsce, Robimy sie po prostu kulturalni. Niech jedzie tym
          motorem, bedzie wiecej miejsca w korku jak on pomknie do przodu. Obecnie mam
          satysfakcje, jak gosc na motorze skinie mi glowa jak go przepuszcze. To jest po
          prostu mile. Niczego jednak na sile i bardzo prosze uwazac, zeby mi nie
          podrapac lakieru ani nie wciskac sie na sile jak ja wykonuje jakis manewr.
          Motor jest szybki i maly a w efekcie trudniejszy do zauwazenia niz samochod.
          Motocykliscie powinni brac to pod uwage.

          Zrobienie komus uprzejmosci na drodze sprawia mi przyjemnosc a wstyd mi, gdy
          zachowam sie chamsko lub po prostu nieuprzejmie (kazdemu moze sie zdarzyc).
          • misiania Re: Motocykl vs samochód 18.06.04, 11:58
            aha. wszystko OK, ale dlaczego ja mam stale wrażenie, że motocykliści jeżdżą za
            szybko? znaczy nie idzie mi o to, że jakiś motocykl wystartuje spod świateł
            szybciej od wszystkich samochodów - a pies z nim. chodzi mi o to, że oni się
            przesmykują między samochodami nie tylko wtedy, kiedy samochody stoją w korku,
            ale również wtedy, kiedy pojazdy jadą. chciałam zmienić pas ze środkowego na
            prawy, jest miejsce, patrzę we wsteczne, w boczne - pusto. wrzucam kierunek
            i... motocyklista mija mnie o centymetry, wyprzedzając z PRAWEJ strony.
            naprawdę zła krew się wtedy w człowieku burzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka