emes-nju
15.05.12, 11:22
Jechałem wczoraj jedna z DK, w dość gęstym ruchu. W pewnym momencie, kilkaset metrów przede mną zauważyłem błyskające niebieskie światła. Jak się zbliżyłem, zauważyłem w rowie niedużą ciężarówkę. Oczywiście zrobiło się podkorkowanie. Jak przyszła moja kolej, wyjechałem na lewy pas i powoli objechałem całe zdarzenie. Oto co zauważyłem:
Najpierw stała policyjna furgonetka wypadkowa. Trochę mnie to zdziwiło, bo wyjazd w krajobraz rzadko jest wypadkiem. Jak wysunąłem dzioba dalej, zauważyłem na środku jezdni i prawym pasie porozrzucane torby i jakieś graty, a potem karetkę pogotowia. Potem dostrzegłem rower przed maską przechylonego auta w rowie. W tym momencie przeszły mnie ciarki. Słusznie, bo dalej w rowie zauważyłem czarny worek... Jak podjechałem jeszcze kawałek zauważyłem wgniecenie na masce ciężarówki. Po lewej stronie!
Do uderzenia doszło więc w okolicach środka jezdni, a kierowca ciężarówki próbował ratować się zjazdem do rowu.
Kilkanaście km dalej, na tej samej DK widziałem młodzież na rowerach. Radośnie kursowała pomiędzy lewym, a prawym poboczem... Miałem ochotę zatrzymać się i sklepać im kretyńskie, samobójcze gęby!