rekrut1
11.05.13, 10:53
Zrobiło się ciepło i pogodnie, "rowerowe mrówki" wypełzły na miasto ;(
Ze świecą szukać tych co jadą przepisowo a ci co jadą nieprzepisowo uważają że mają prawo i im się należy! Do tego stopnia że potrafią niegrzecznie odzywać się do pieszych "bo im przeszkadzają" (nie żalę się, po prostu widziałem i słyszałem) . :(
A tak naprawdę dlaczego mieli by postępować inaczej? Przecież są bezkarni, SM nie będzie się zajmowała takimi pierdołami, ta formacja stworzona jest do "wyższych celów". :(
A teraz wracając do podstaw tego forum, zdecydowana większość tych niesfornych ma PJ więc zna przepisy. Tu refleksja, olewanie prawa z chodnika przenosi się na "rowery" a z rowerów na ulice i drogi, jak tu mówić o bezpieczeństwie?
Pozdr.
PS. Ul.Marszałkowska w wawie, jedna z najbardziej ruchliwych, po jezdni na rowerach jedzie (chyba) tatuś z 5-6 letnim. Dziecko jest zdyscyplinowane, pilnie naśladuje ruch i zachowanie ojca czy to na pewno wystarczy? Może mają nadmiar pociech? :(
Przechodzę przez ruchliwą jezdnie, z naprzeciwka "pędzi" 3-4 latek na trójkołowcu. Buzia uśmiechnięta, dumny że tak pędzi a z tyłu jakieś 30m mamuśka (nie przyspieszając kroku) woła za nim tylko stań przed jezdnią! Gdybym go nie zatrzymał wyjechał by na nią, aż mi się ciepło zrobiło. Miałem wiele szczęścia, mamuśka mnie nie opieprzyła za moją nadgorliwość :)