Dodaj do ulubionych

Ruskie szpiony...

18.11.25, 14:51
... to kretyni musi, a ich dowodzący to już zupełnie debile i nieudacznicy... Mogli by się lepiej postarać z kamuflażem.

Otóż, jak już wielokrotnie donosiły polskie media głównego nurtu, dzielne polskie służby łapią cyklicznie grupy ludzi a to wysadzających tory czy ropociągi, a to podpalających budynki, a to zwykłych bandytow skonfigurowanych w gangi dywersantów.

Oni wszyscy działają na zlecenie Rosji oczywiście, i właśnie dlatego się tych Ruskich czepiam. Bo mogliby tu przysyłać dla niepoznaki ludzi o imionach Helmut, Sven, Jean-Pierre, John etc...

A oni z uporem maniaka przysyłają za każdym razem (jak donoszą media) albo jawnie obywateli Ukrainy, albo też nie wiadomo jakich obywateli o imionach Ihor, Mykoła, Ołeksandr, Taras, Andrij, Serhij, Dmytro etc.

No normalnie Putin powinien wyjebać ich z roboty... big_grin
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: Ruskie szpiony... 18.11.25, 18:13
      Pazerne sprzedawczyki. Polska powinna ich od razu przekazać Ukrainie a tam sąd wojenny i kula w łeb za zdradę ojczyzny w czasie wojny.
      • extramuralruraoccasional Re: Ruskie szpiony... 18.11.25, 19:15
        Nie przyszło Ci do głowy, że istnieje taka teoretyczna możliwość, że to niekoniecznie Ruskie ich zadaniowali?
        • elissa2 Re: Ruskie szpiony... 18.11.25, 20:19
          Nic mi nie musi przychodzić do głowy. Nie mnie analizować i snuć hipotezy. Wykwalifikowani specjaliści się tym zajmują.
          Kilka miesięcy temu jakiś "szaleniec", który nie chciał powiedzieć jakiego kraju jest obywatelem, aż w końcu wyszło na jaw, że to etniczny Rosjanin z Donbasu z ukraińskim obywatelstwem, dźgał bogu ducha winnych ludzi. Ukraińcy, którzy planowali zamach na premiera UK. Paraliżowanie ruchu lotniczego W Belgii, aż UK musi pomagać Belgii z poradzeniem sobie z tym problemem. Cały szereg złośliwych akcji w krajach UE. itd itd
          Ale tak na zdrowy rozum, gdyby była to robota Ukrainy, żeby podejrzenie padało na Rosję, wykonawcami raczej nie byliby obywatele Ukrainy.
          I nieważne dla jakich pobudek uszkodzili te tory. Nawet jeśli to zwykły wandalizm, co raczej jest mało prawdopodobne. Zrobili to i powinni zostać ukarani wg prawa wojennego.
          • krytyk2 Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 13:07
            Elissa, podstawowa zasada ruskich trolli to podważać to co oczywiste, zakladać elementy teorii spiskowych, dyskredytowac w dowolny sposób kompetencje osoby przychylajacej sie do niewygodnej dla Rosji prawdy.
            Mistrzostwo w tym wywracaniu prawdy do góry nogami osiągają w tej chwili rosyjskie boty propagandowe. Czyli rosyjskie brednie sa juz tak ustandaryzowane, ze mozna je powierzać informacyjnym automatom propagandowym
          • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 13:58
            Nic mi nie musi przychodzić do głowy. Nie mnie analizować i snuć hipotezy. Wykwalifikowani specjaliści się tym zajmują.

            ROTFL

            Nastepna na support przed Ponttefskim big_grin

            Etniczny Rosjanin z Donbasu z ukrainskim paszportem, no nie moze byc po prostu, cos takiego. A wiec jednak w Donbasie mieszkaja Rosjanie. A to dopiero niespodzianka.

      • jan_stereo Re: Ruskie szpiony... 18.11.25, 20:34
        A co powiedziec o pseudokumplach z UK, Holandii czy US, Zelenski sie mocno skarzyl ze ichnia militarna elektronika znajdowana jest w rosyjskich dronach, a ze ci sprzedaja ja wszystkim, coz, kasa najwazniejsza, a wojna to tylko pretekst do zarobku:

        www.bbc.co.uk/news/articles/cg5e9zlpz6eo
        • elissa2 Re: Ruskie szpiony... 18.11.25, 21:47
          No niestety, to jest tragiczna prawda. Wojny są przed wszystkim po to by niektórzy zbijali na nich majątki a życie i cierpienie zwykłych ludzi nie ma najmniejszego znaczenia dla tych, którzy "doją te krowy". Łupy wojenne w XXI wieku.
    • krytyk2 Re: Ruskie szpiony... 29.12.25, 20:33
      Wklejam tekst Krzysztofa Skiby - o najbardziej wpływowym amerykanskim ruskim agencie

      BYĆ JAK TRUMP

      Krystyna Kurczab-Redlich dzienikarka, która ponad 20 lat była reporterką telewizyjną w Rosji i napisała kilka książek o Putinie i Rosjanach, świetnie zna nie tylko samą Rosję, jej scenę polityczną, ale także mentalność i metody Rosjan, twierdzi w swym najnowszem wywiadzie, że Trump jest rosyjskim agentem wpływu.

      Jego wcześniejsza żona Ivana to była modelka z Czechosłowacji i agentka rosyjskich służb, która na potrzeby GRU podała Trumpa Rosjanom na tacy. Szybko rozpoznano go jako narcyza potrzebującego ciągłego uwielbienia. Także jako kontrowersyjnego i chciwego biznesmena.

      Jego pierwsza wizyta w Moskwie związana z planowaną budową Trump Tower w stolicy Rosji, obfitowała w szampańskie zabawy z pr0stytutkami, z czego powstały filmowe taśmy leżące obcnie w sejfie Putina.

      Wszystko co działo się potem, to tylko konsekwencje tej pierwszej wizyty. Trump nagle zaczyna interesować się polityką i po raz pierwszy mówi, że chce zostać prezydentem USA. Gdy kilka razy popada w kłopoty finansowe zawsze ratują go rosyjskie banki, czy rosyjscy gangsterzy, którzy przepłacają milionami za apartamenty w jego hotelach.

      Amerykańska ciemnota wybiera go na swojego guru, a rosyjski wywiad dostarcza kompromatów na jego konkurencję polityczną (maile Hilary Clinton). Trump to zdolny showmen, kłamca i twitterowy bajkopisarz, któremu w ciągu zaledwie kilku lat udaje się uwieść pół Ameryki chwytliwymi hasłami.

      Ma fanatycznych zwolenników, którzy oporni są na jakiekolwiek fakty o przekrętach finansowych Trumpa, łamaniu prawa, czy skandalach obyczajowych. Washington Post podjął się podliczenia wszystkich kłamstw Trumpa i wyszło im, że w ciągu ostatnich kilku lat, Trump w swych wystąpieniach publicznych i wpisach w internecie skłamał...30 tysięcy razy.

      Dlatego nie dziwi, że słynny plan pokojowy Trumpa dla Ukrainy wygląda jakby był pisany w Moskwie. Trump nie zrobi nigdy krzywdy Putinowi i zawsze się ciepło o nim wypowiada. Żeby było jasne, Trump nie jest żadnym agentem w stylu, że zdradza tajemnice Ameryki i donosi rosyjskim służbom o nowinkach technicznych amerykańskich rakiet, ma stopień oficerski i pseudonim Kravcow jak sugerowali niektórzy.

      Trump jest po prostu uwikłany w głębokie biznesowe relacje z Moskwą. To wspierany przez Rosję agent wpływu, który odwrócił do góry nogami dotychczasową doktrynę obronną USA. To co było realizowane jako polityka zagraniczna Ameryki (powstrzynywanie i blokada czerwonej Rosji) jeszcze za Nixona, Kennedy'ego, Cartera, Forda, a zwłaszcza za prezydenta Reagana, także za Busha, Clintona i wreszcie za Bidena przestało być aktualne.

      Dziś Trump nie chce zaborczej Rosji powstrzymywać, tylko chce robić z nią interesy, a prezydent Reagan, który doprowadził swą polityką do rozpadu ZSRR, gdy widzi to, co robi Trump, to przewraca się w grobie wywołując przeciągi.

      Trump i Putin mają zresztą wiele ze sobą wspólnego. Obaj nienawidzą Unii Europejskiej, a wszelkich liberałów i wolnościowców zwalczają. Prawa człowieka, czy wolność mediów uważają za przeżytek, a LGBT czy feminizm za zagrożenie. Żony i kochanki zmieniają z szybkością pociągów ekspresowych, co nie przeszkadza im wyznawać tradycyjnych wartości i podpierać się w swych działaniach religią. Uwielbiają bogactwo i zbytek i nie znoszą krytyki. Przy czym Putin zabija dziennikarzy, a Trump tylko ich zwalnia i gnębi gdzie może.

      Obaj kochają anektować potrzebne im terytoria. Gdyby Trump zajął siłą Grenlandię (na razie chce żeby Duńczycy mu dali te ziemie, w zamian za gumę do żucia Donald) jestem pewien, że pierwszy uznałby to Putin.

      Jedyna różnica między Putinem, a Trumpem jest taka, że ten pierwszy nie gra w golfa. Ale dla Donalda się nauczy.

      Gdy słyszę więc, że Karol Nawrocki naśladuje Trumpa, to śmiech mnie ogarnia, a gdy dowiaduję się, że panowie rozmawiali telefonicznie, to nie dziwię się, że dzień poźniej Rosjanie zaatakowali pokojowymi rakietami Kijów i Charków. Im częściej Trump mówi o pokoju, tym częściej rosyjskie rakiety uderzają w bloki mieszkalne na terenie Ukrainy.

      Opieranie swej popularności na naśladowaniu Trumpa to proteza, która ma zrobić z Nawrockiego poważnego polityka i męża stanu. Wychodzi jednak kabaret, bo telefon do Trumpa okazał się fikcją na potrzeby propagandy.

      A sam Karol nie odegra w polityce międzynarodowej większej roli, bo w Europie traktowany jest jako chuligan z leśnych ustawek. Na bycie drugim Trupem, Karol ma za mało milionów i kochanek, ale w czasie całej kadencji nadrobi smile
      • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 31.01.26, 23:33
        A sam Karol nie odegra w polityce międzynarodowej większej roli, bo w Europie traktowany jest jako chuligan z leśnych ustawek.

        Kiedy 5-minutowy prezydent Czaskoski przerznal, praktycznie z godziny na godzine Tusk zaczal byc wypraszany za drzwi w Europie. Ton prasy zachodniej zmienil sie doslownie overnight. Nawet w kwestii Ukrainy nie potrafi wywalczyc Polsce naleznego jej miejsca, jest na europejskich salonach praktycznie prany po mordzie.
        • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 15:20
          Ruskie boty juz w akcji!!!
          • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 17:46
            Wszystkie fobie sa uleczalne, nawet takie wywolane naduzywaniem substancji psychoaktywnych, jak u Ciebie. Trzymam kciuki!
            • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 20:02
              A juz myslalem, ze cie diabli do Budapesztu wywiozly. Ciagle ma Zoliborzu kaczorowym kotom kuwety zmieniasz?
              Znowu bede musial wypisac sie z forum, bo jak widze twoje wpisy to mnie cholera jasna bierze.
              • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 20:45
                Oj, widze, ze amnezja sie poglebia. Wszystko ci sie pierdoli. Ja o Kaczynskim mysle to samo, co o Tobie i milosci Twojego zycia, niejakim Ryzym. Jutro znowu Ci to napisze, bo na pewno nie zapomnisz.
                • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 00:12
                  Juz mi nic nie pisz. Zachowaj sobie te farmazony na Nowogrodzka.
                  Zaczelas juz zbierac skladki na miliard dolarow, by twoj idol Alfons
                  mogl dolaczyc do pomaranczowej rady pokoju?
                  Ciao...
                  • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 00:43
                    Nie ciezko Ci z ta skleroza? Juz Ci raz pisalam, ze polecania mozesz wydawac swojemu psu big_grin

                    Radze Ci nie szafowac inwektywami pod adresem Prezydenta RP, bo jest to karalne. Jak Cie ICE wypierdoli, Twoim domem niezbyt spokojnej starosci moze sie okazac polskie wiezienie, wiec miarkuj sie, ryzy helmucie na pasku plac BND big_grin



                    • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 01:38
                      Radzic to sobie mozesz swoim kolezkom z Nowogrodzkiej, onucowy pacholku...
                      • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 11:14
                        Juz Ty lepiej napierdalaj te kwiatki z lego, polityka nie jest na Twoj aktualny kurzy mozdzek.
                        • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 14:30
                          A kysz przekleta, buahaha ❤️
                          • wilczamia Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 22:20
                            Zachowaj sobie ten tekst na okolicznosc wizyty ICE buahaha.



                            • a_iii_ty Re: Ruskie szpiony... 02.02.26, 22:31
                              bswb
    • krytyk2 Re: Ruskie szpiony... 01.02.26, 12:53
      A to tekst z dzisiejszego FB :
      """Jeśli towarzysze z GRU i KGB, którzy w 1987 wymyślili, by ściągnąć do Moskwy pewnego nowojorskiego hotelarza półgłówka jeszcze żyją, to Putin powinien co niedziela osobiście przywozić im na daczę bagażnik koniaku i kawioru.
      Gdyby ktoś wtedy powiedział, że amerykański prezydent będzie:
      - groził inwazją członkom NATO
      - zmuszał je cłami do uległości
      - mówił, że NATO to wewnętrzny wróg
      - bez przymusu dawał Rosji strefę wpływów wedle jej uznania
      - prowadził wojnę handlową z sojusznikami i ciągle ustępował wrogom
      - wykluczał USA z dziesiątek organizacji, pozbawiając się soft poweru
      - tworzył równoległe do ONZ gremium decyzyjne, z Putinem i Łukaszenką na pokładzie
      A to wszystko tylko w ostatnie dwa tygodnie...
      Gdyby ktoś wtedy na Łubiance czy w Instytucie Czerwonego Sztandaru im. Jurija Andropowa stwierdził, że tak właśnie będzie robił amerykański prezydent, to nawet najbardziej ambitni, śmiali i wizjonerscy spece od zarządzania refleksyjnego powiedzieliby: towarzyszu, pierdolicie, wszak są jakieś granice.
      Tymczasem mija 39 lat i właśnie ten sam półgłówek, który wtedy pojechał do Moskwy i akurat po powrocie stamtąd po raz pierwszy zaangażował się politycznie, od razu głosząc potrzebę radykalnej rewizji amerykańskich sojuszy, no więc właśnie on realizuje teraz wszystkie mokre sny Kremla o policentryzacji świata.
      A uwieszone na jego ogonie trumpolactwo bije brawo, bezmyślnie powtarza najgłupsze spiny o Grenlandii, które przecież za jakiś czas mogą być spinami o nas."""
      Source: www.facebook.com/PutinowaPolska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka