Dodaj do ulubionych

Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem

11.03.15, 10:27
Lokalizacja: maly parking przy szkole na zakrecie drogi i na skrzyzowaniu, "obstawiony" z obu stron progami i ograniczeniem do 20 km/h

Czas akcji: poranny "szczyt" dowozu dzieci

Dramatis personae: jakas mamusia probujaca tylem wyjechac z parkingu, kierowca dostawczaka z jednej, edek z drugiej, osoba na piechte i rowerzysta - nie taki wystawny, w elastycznych gaciach, a taki wytrawny, codzienny, dobrze wyposazony, oswietlony, zalusterkowany i obodblaskowany.

Akcja: Kierowca dostawczaka i edek zatrzymuja sie grzecznie i w sporej odleglosci (bo nie wiemy w ktora pani ma widzenie wyjechac), aby wypuscic mamusie (standard - tu rano da sie wylacznie tak i wszyscy sie do tego stosuja, nawet gdy, jak kierowca dostawczaka, nie dostarczaja dzieci). Ja czaje sie do zajecia jej miejsca. Tu na scene wjezdza z impetem rowerzysta. Mija po prawej stojacego dostawczaka, stojac na pedalach. I napiera na nie, choc mamusia juz znacznie sie wysunela. A potem energicznie zaczyna hamowac i lekko uderza w tylny zderzak wyjezdzajacego kombiaka. Nastepnie rownie energicznie zaczyna lzyc wyjezdzajaca, ze ta nie szanuje rowerzystow, ze on zadzwoni na policje i taki tam. Zanim wzialem udzial w dyskusji z kabiny wyskoczyl kierowca dostawczaka z zamierem wziecia udzialu w pogawedce. Nie zdarzyl. Wmieszal sie jakis rodzic na piechote. Okazuje sie, ze chwile przedtem rowerzysta omal nie potracil dzieci na przejsciu...

Juz kiedys zwrocilem na to uwage - wielu rowerzystow wymaga od kierowcow dokladnie tego, czego samu nie robia wobec pieszych. Ba, mam wrazenie, ze wielu wyjezdza na ulice tak nabuzowanych nienawiscia do samochodow, ze az trzesa sie, aby pokazac temu czy owemu.

Niedobrze...
Obserwuj wątek
    • nazimno Rowerzysta jest napedem dla 2 pedalow. 11.03.15, 10:31
      Jeden sie z tym pogodzi - inny nie i wtedy jest dramat.

    • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 11:06
      To chyba nie chodzi o rowerzystów. To raczej problemy poszczególnych jednostek. To czym się poruszają jest sprawa wtórną.
      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 11:24
        > To chyba nie chodzi o rowerzystów. To raczej problemy poszczególnych jednostek
        > . To czym się poruszają jest sprawa wtórną.

        Bez watpienia.

        Zwroc jednak uwage na to, ze rowerzysci i piesi, na rowni (glownie we wlasnym mniemaniu), traktowani sa jak ofiary kierowcow. Zapewne jest w tym troche prawdy. Pomijany jest natomiast fakt, jak rowerzysc i piesi zachowuja sie wzgledem siebie. Standardem sa spacery po DDR i na odwrot - rowerzysci rozganiaja pieszych na chodnikach czy przejsciach. I piesi, i rowerzysci najglosniej domagaja sie swoich praw, europejskosci tych praw i takich tam. A sami sobie na wzajem robia brzydko. Jakby ich roszczeniowa postawa dawalo im prawo do posiadania prawa do wszystkiego bez poszanowania praw innych.

        Kierowcow probuje sie wbijac do glow (rzadko i niesystematycznie), ze maja uwazac na niechronionych. Niechronionym nie wbija sie do glow niczego, wiec nie dosc, ze czasem zachowuja sie jak samobojcy wobec duzych, to jeszcze nie respektuja praw innych niechronionych.
        • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 12:16
          AKURAT ROWERZYSCI MAJA NAJWIEKSZE PRAWO SIE DOMAGAC, BO SA NAJBARDZIEJ ZANIEDBYWANI...

          TAKI STARY, A DAJE SIE WCIAGAC W TE WOJENKI...
          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 12:20
            > AKURAT ROWERZYSCI MAJA NAJWIEKSZE PRAWO SIE DOMAGAC, BO SA NAJBARDZIEJ ZANIEDBY
            > WANI...

            Sa dokladnie takimi samymi uzytkownikami drog. A przez poczucie, ze sa jakoby najbardziej zaniedbywani, niektorym cos robi sie z glowa.
            • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 12:24
              TAK.. RAZ SA PIESZYMI, RAZ KIEROWCAMI, A PRAWIE NIGDY ROWERZYSTAMI...
            • tbernard Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 13:03
              > Sa dokladnie takimi samymi uzytkownikami drog. A przez poczucie, ze sa jakoby n
              > ajbardziej zaniedbywani, niektorym cos robi sie z glowa.

              Dlatego powinni jeździć w kasku.
            • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:24
              A SWYM PODEJSCIEM WLASNIE TO POTWIERDZASZ... NIE WIDZISZ ROZNIC MIEDZY UCZESTNIKAMI RUCHU...
              • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:25
                A ZWLASZCZA NIE WIDZISZ, ZE ROWERZYSCI ROZNIA SIE I OD PIESZYCH I OD KIEROWCOW...
                • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:50
                  > A ZWLASZCZA NIE WIDZISZ, ZE ROWERZYSCI ROZNIA SIE I OD PIESZYCH I OD KIEROWCOW.

                  Tak. Ten roznil sie w bardzo istotnym stopniu.
        • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 14:16
          A do której kategorii sam siebie zaliczasz?
          Wydaje mi się że problem leży w podejściu ludzi do innych. Czy jesteśmy życzliwi itp.
          To w jaki sposób się przemieszczamy w zasadzie jest nieistotne. Ktoś bezie chodził jak chce i gdzie chce. Inny będzie miał misję żeby trąbić na pieszych chodzących po śmieszce (z przejeżdżaniem im po piętach włącznie). Ktoś będzie zaciskał zęby i ręce na kierownicy kiedy ktoś chce zmienić pas i wjechać przed niego. Ktoś będzie na chama wciskał z pasa do skrętu żeby jechać prosto.
          Ogólnie rzadko kiedy można kogoś przypisać do którejś kategorii. Przeważnie osoby można zaliczyć do kilku kategorii. No do dwóch na pewno . Bo nawet najbardziej zatwardziały kierowca czasami bywa pieszym.
          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 14:26
            > To w jaki sposób się przemieszczamy w zasadzie jest nieistotne.

            Chyba sie mylisz. Piesi i rowerzysci nie maja swiadomosci (albo maja zalosnie mala), ze moga stanowic smiertlne zagrozenie dla siebie nawzajem, oraz dla kierowcow. Sadze, ze domniemany zakres szkod wlasnych dla kierowcow moze dzialac na nich nieco hamujaco. W tym wypadku, ktory opisalem, tylko wybitny desperat szedlby na zwarcie z taka beztroska i furia, jak opisany rowerzysta. On, po ominieciu forgonu doskonale widzial wyjezdzajace auto, a mimo to cisnal w pedaly ile wlezie.
            • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 14:36
              edek40 napisał:

              > > To w jaki sposób się przemieszczamy w zasadzie jest nieistotne.
              >
              > Chyba sie mylisz. Piesi i rowerzysci nie maja swiadomosci (albo maja zalosnie m
              > ala), ze moga stanowic smiertlne zagrozenie dla siebie nawzajem, oraz dla kiero
              > wcow.

              Nie zapominajmy że piesi i rowerzyści bywają również kierowcami.
              Choć z drugiej strony patrząc na wyczyny kierowców to oni też nie mają świadomości że mogą stanowić śmiertelne zagrożenie dla siebie nawzajem oraz dla "miękkich"
              • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 14:43
                > Nie zapominajmy że piesi i rowerzyści bywają również kierowcami.

                Oczywiscie. Choc raczej nie ci, ktorych mam na mysli. Byc moze kiedy byli, ale teraz odbilo im w druga strone. Nie bez powodu powiada sie, ze nie ma wiekszych antynikotynow, niz ci, ktorzy rzucili palenie.

                > Choć z drugiej strony patrząc na wyczyny kierowców to oni też nie mają świadomo
                > ści że mogą stanowić śmiertelne zagrożenie dla siebie nawzajem oraz dla "miękkich"

                Kierowcy maja za malo swiadomosci, ze osiagniecie momentu, w ktorym traca panowanie nad autem jest czesto droga jednokierunkowa.
                • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:27
                  Nie znam tego rowerzysty. Być może jest jednym z fanatyków.
                  Ale takie osoby to jednostki.
                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:33
                    > Nie znam tego rowerzysty. Być może jest jednym z fanatyków.
                    > Ale takie osoby to jednostki.

                    Rosna w sile. Zapewne slyszales o Masie Krytycznej. Ci terrorysci nie chca przepuszczac nawet karetek na sygnale.
                    • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:58
                      Nieprawda Edku. Żyjesz mitami na ich temat. Poczytaj co piszą posłuchaj co mówią.
                      Nie wierz w to co media serwują na ich temat. Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
                      Zobaczysz jak wiele rozsądnych pomysłów mają.
                      Oczywiście nie trzeba z każdym postulatem się zgadzać. Ale terroryści? Z tym się nie zgodzę. Ich "problem" polega na tym że są zorganizowani i walczą o "swoje".
                      "swoje" w wielu wypadkach oznacza nasze.
                      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 16:08
                        > Nieprawda Edku. Żyjesz mitami na ich temat. Poczytaj co piszą posłuchaj co mówią.

                        Ktos, kto terroryzuje miasto nie zasluguje na wysluchanie. To dzialanie zblizone od oznajmiania prawd objawionych dotyczacych np. gornictwa, przez demolowanie miasta.

                        > Zobaczysz jak wiele rozsądnych pomysłów mają.

                        Nie zobacze. Ja tez mam sporo rozsadnych pomyslow, ale nie zmuszam nikogo sila do wysluchania ich.

                        > Oczywiście nie trzeba z każdym postulatem się zgadzać. Ale terroryści? Z tym si
                        > ę nie zgodzę. Ich "problem" polega na tym że są zorganizowani i walczą o "swoje".
                        > "swoje" w wielu wypadkach oznacza nasze.

                        Jak myslisz, czemu "swoje" postuluja wtedy, gdy miasto paralizuja najwieksze korki w tygodniu? Uwazasz, ze nie daliby rady przekonac ludzi do nich inaczej. Na przyklad organizujac heppeningi w weekendy?
                        • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 16:26
                          Myślałem kiedyś podobnie. Praktycznie tak samo. Ba nawet z niektórymi "działaczami" na forum zawzięcie dyskutowałem. Stałem na światłach mając zielone i patrząc jak dzieciaki jadą na rowerach w tzw. masie.
                          Kiedyś sobie poczytałem co mają do zaoferowania, o co im chodzi.
                          I wyszło że w wielu rzeczach mają rację. Że nie wszyscy to fanatycy.
                          A że robią masę? raz w miesiącu nie robi to tragedii. Szczególnie w stolycy która i tak jest wiecznie zakorkowana.
                          Ogólnie swojego zdania nie zmieniłem co do niektórych z nich. Uważam ze to fanatycy nie zauważający innych. Ciągle nie zgadzam się z wieloma postulatami. Ale czytam co chcą powiedzieć a nie z góry zakładam ze to osoby nie zasługujące na wysłuchanie.
                          Może znaczenia ma fakt że jeżdżę rowerem i widzę jak wygląda ta infrastruktura. Mam to spojrzenie zarówno zza fotela kierowcy jak i siodełka rowerowego.
                          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 16:43
                            > I wyszło że w wielu rzeczach mają rację.

                            Towarzysze komunisci tez w wielu rzeczach mieli racje. Ale metodami pozbawili sie w moich oczach manadatu do dyskusji, a dla postepu spolecznego zrobili wiecej zlego niz dobrego.

                            > A że robią masę? raz w miesiącu nie robi to tragedii. Szczególnie w stolycy któ
                            > ra i tak jest wiecznie zakorkowana.

                            Na szczescie nie jezdze przez tamte rejony. Raz jednak zdarzylo mi sie. Korek rozladowywal sie przez ponad godzine. Dodawszy do tego "zwyczajne" piatkowe korki wyszlo, ze cale popoludnie tkwilem bezcelowo w aucie, bo w sprawach nie zdarzylem, a potem musialem i tak cofnac sie przez cale miasto do domu.

                            > Może znaczenia ma fakt że jeżdżę rowerem i widzę jak wygląda ta infrastruktura.

                            To ja widze i bez tych terrorystow.
                            • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 16:55
                              Pięknie antagonizujesz. I sprowadzasz sprawę do prostego stwierdzenia że to terroryści.
                              Tak jest łatwiej. Ale czy to dobra droga? Moim zdaniem nie. A opierasz to na tym że w piątkowe popołudnie był korek w warszawie.
                              • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:14
                                > Tak jest łatwiej. Ale czy to dobra droga? Moim zdaniem nie.

                                Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Ale rowniez do dysponowania wlasnym czasem. Jesli ktos, nawet w najlepszej wierze dysponuje czasem tysiecy mieszkancow, to cos jest nie tak. Powiem wiecej - na pewno mnostwo kierowcow nie dostrzega problemow rowerzystow. Ba, w ich rozwiazywaniu widzi same klopoty dla siebie. Uwazasz, ze stojac w gigantycznych korkach nabiora zrozumienia dla rowerzystow i ich problemow?
                                • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:34
                                  Kilka rzeczy.
                                  Nie wiem jak wygląda masa w wawie. gdybym patrzył przez pryzmat mojej to jest to dziecinada.
                                  Natomiast przestańmy już z tymi korkami spowodowanymi masą. Masa odbywa się raz w miesiącu. Raz. Korki są.
                                  I ci kierowcy stojący w gigantycznych korkach nie stoją przez rowerzystów. Korki po prostu są.
                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:36
                                    > Natomiast przestańmy już z tymi korkami spowodowanymi masą.

                                    Przejazd masy, wraz z maruderami, zajmuje nie mniej niz 15 minut. 15 minut, w ktorym gigantyczne korki tylko i wylacznie narastaja. Sam sobie odpoiwedz na pytanie czy powieksza je w istotny sposob czy nie.
                                • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:46
                                  edek40 napisał:

                                  > Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Ale rowniez do dysponowania wlasnym czasem.
                                  > Jesli ktos, nawet w najlepszej wierze dysponuje czasem tysiecy mieszkancow, to
                                  > cos jest nie tak.

                                  Rozumiem, że potępiasz też tych, którzy mając inne możliwości i bez koniecznej potrzeby wyjeżdżają swoimi samochodami na ulice Warszawy.
                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:52
                                    > Rozumiem, że potępiasz też tych, którzy mając inne możliwości i bez koniecznej
                                    > potrzeby wyjeżdżają swoimi samochodami na ulice Warszawy.

                                    Wylacznie wtedy, gdyby celem ich wjazdu bylo celowe zakorkowanie ruchu innym.

                                    Inne mozliwosci sa z reszta bardzo subiektywne. Ja mam inne mozliwosci, a jednak wrocilem do jazdy samochodem. I to pomimo bardzo uciazliwego remontu, blokujacego ruch.
                                    • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 18:18
                                      edek40 napisał:

                                      > > Rozumiem, że potępiasz też tych, którzy mając inne możliwości i bez konie
                                      > cznej
                                      > > potrzeby wyjeżdżają swoimi samochodami na ulice Warszawy.
                                      >
                                      > Wylacznie wtedy, gdyby celem ich wjazdu bylo celowe zakorkowanie ruchu innym.

                                      Aha, czyli jest OK, gdy codziennie korkują ruch z motywów egoistycznych (własne wygodnictwo), ale godne potępienia, gdy robią to samo, ale z motywów nieegoistycznych, tylko w celu poprawy infrastruktury, żeby tych korków było mniej także na co dzień.
                                      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:27
                                        > Aha, czyli jest OK, gdy codziennie korkują ruch z motywów egoistycznych (własne
                                        > wygodnictwo)

                                        Nie znasz powodow, kierujacych ludzmi zasiadajacymi w samochodach, w codziennym ruchu. Byc moze czesc robi to z wygodnictwa, ale ich celem nie jest zablokowanie ruchu innym, aby przekonac do swoich racji.

                                        > wygodnictwo), ale godne potępienia, gdy robią to samo, ale z motywów nieegoist
                                        > ycznych, tylko w celu poprawy infrastruktury, żeby tych korków było mniej także
                                        > na co dzień.

                                        Islamisci tez przekonuja do swoich racji, jednak metody wielu wydaja sie na tyle obrzydliwe, ze nie maja zamiaru nawet ich sluchac. Wiem, ze to porownanie z bardzo grubej rury, ale chcialbym Cie sklonic do wyznaczenia jakiejs granicy, przy ktorej terroryzowanie ludzi jest zrozumiale i wrecz chwalebne, a kiedy juz nie.

                                        Moze nawet udaloby Ci sie wskazac lepsze metody oddzialywania na wladze. Ja widze takie rozwiazania - zmasowane akcje "zabawowe" w weekendy. NIc tak dobrze nie dziala na wladze, jak bardzo silne poparcie ze strony duzej grupy ludzi, nie tylko "oszolomow". W tej chwili wladze miasta godza sie na Mase z uwagi na to, ze nie moga jej odmowic w oparciu o ustawy. Obawiam sie, ze z takiego rozwiazania zadowolonych nie ma. Wladza udaje, ze sie zgadza i pochyla nad problemami, Masa terroryzuje, ale nie osiaga zbyt wiele, a tysiace mieszkancow na widok roweru dostaja wysypki.
                                        • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:53
                                          edek40 napisał:

                                          > > Aha, czyli jest OK, gdy codziennie korkują ruch z motywów egoistycznych (
                                          > własne
                                          > > wygodnictwo)
                                          >
                                          > Nie znasz powodow, kierujacych ludzmi zasiadajacymi w samochodach, w codziennym
                                          > ruchu.

                                          Ty też nie znasz, ale wyżej je nazywałeś (np. wygoda). Poza tym, nie pytałem Cię o potępienie tych, którzy z uzasadnionych powodów przyczyniają się do tworzenia korków przez używanie samochodów, lecz o potępienie tych, którzy czynią tak bez istotnych powodów.
                                          Inna sprawa to to, że dziwię się, że takie ważne stały się dla Ciebie intencje? W przypadku tworzenia zagrożeń na drodze jakoś nie rozróżniasz między zagapieniem się a celowym piraceniem, bo liczy się dla Ciebie tylko skutek. Natomiast w przypadku przyczyniania się do tworzenia się korków, skutek przestaje być ważny, a liczą się intencje?
                                          • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:59
                                            jureek napisał:

                                            > W przypadku tworzenia zagrożeń na drodze jakoś nie rozróżniasz między zagapien
                                            > iem się a celowym piraceniem, bo liczy się dla Ciebie tylko skutek. Natomiast w
                                            > przypadku przyczyniania się do tworzenia się korków, skutek przestaje być ważn
                                            > y, a liczą się intencje?

                                            Ale to dotyczy się tylko rowerzystów. Bo kierowcy tworzący korki zaspokajają swoje potrzeby transportowe.
                                            • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:06
                                              > Ale to dotyczy się tylko rowerzystów.

                                              Wskaz mi choc jedno zdanie, w ktorym mialem za zle, ze rowerzysci korzystaja z DDR czy z jezdni, w oparciu o KD.
                                              • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:15
                                                edek40 napisał:

                                                > Wskaz mi choc jedno zdanie, w ktorym mialem za zle, ze rowerzysci korzystaja z
                                                > DDR czy z jezdni, w oparciu o KD.

                                                Gdy jadą w kolumnie, eskortowani przez policję, to odbywa się to przecież zgodnie z KD, ale Ty i tak mas zim to za złe.
                                                • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:20
                                                  > Gdy jadą w kolumnie, eskortowani przez policję, to odbywa się to przecież zgodn
                                                  > ie z KD, ale Ty i tak mas zim to za złe.

                                                  Nie jada w kolumnie, nie zatrzymuja sie na swiatlach, nie puszczaja nawet pieszych w poprzek.
                                              • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:21
                                                Kiedy pisałeś o masie. To było więcej niż jedno zdanie.
                                                • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:24
                                                  > Kiedy pisałeś o masie. To było więcej niż jedno zdanie.

                                                  A czy stloczeni piesi na chodniku choc troszke Ci przypominaja demonstracje (z demolka).
                                                  • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:30
                                                    Stłoczeni piesi na chodniku teraz przeszkadzają? Bo jadą rowerzyści. Kiedy jadą samochody to wszystko jest ok. Bo pieszy musi przepuścić.
                                                    Edku nie bądź hipokrytą.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:35
                                                    > Stłoczeni piesi na chodniku teraz przeszkadzają?

                                                    A gdzies to wyczytal?

                                                    Pytam tylko, czy mozna porownywac Mase ze zwyklymi rowerzystami, podobnie, jak pieszych z demonstracja.
                                                  • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:35
                                                    A i jeszcze jedna rzecz odnośnie masy i przepisów.

                                                    Uczestnicząc w Masie pamiętaj o przestrzeganiu kilku poniższych zasad:

                                                    - Przejazd jest oficjalnie zgłoszony i posiada formalnych organizatorów. Jeżeli w trakcie przejazdu zauważysz jakieś problemy, jak najszybciej poinformuj o tym organizatorów lub eskortujących policjantów. Pomimo tego, także od Ciebie i od tego co przygotujesz zależy jak uda się przejazd;

                                                    - Pamiętamy, że przejazd to nie wyścig. Jedziemy tak, by wszyscy, niezależnie od wieku i kondycji, mogli nadążyć. Staramy się utrzymywać prędkość 10-12 km/h (szczególna odpowiedzialność spoczywa na jadących na czele), nie przyspieszamy i nie hamujemy gwałtownie (co powoduje rozrywanie peletonu, szczególnie w momencie zmiany szerokości jezdni);

                                                    - Stosujemy się do komunikatów organizatorów oraz policjantów;

                                                    - Przepuszczamy pojazdy uprzywilejowane i inne wskazane przez organizatorów;

                                                    - Nie jeździmy po torowiskach tramwajowych, wysepkach, chodnikach;

                                                    - Zachowujemy się spokojnie i kulturalnie, a przede wszystkim bez agresji. Nawet jeżeli jakiś sfrustrowany kierowca lub rowerzysta zachowuje się agresywnie, nie dajemy się sprowokować;

                                                    - Jeżeli podczas przejazdu zauważymy, że ktoś ma wyraźne trudności z opanowaniem powyższych zasad, pomagamy mu (ale bez używania przemocy);pamiętaj o przepisach

                                                    - Bierzemy ze sobą migające diody i wszelkie dostępne odblaski. Żaden widok nie da się porównać z kilkuset rowerami po zmroku, z kilkuset migającymi czerwonymi diodami i błyszczącymi odblaskowymi taśmami;

                                                    - Pamiętaj, że w momencie kiedy odłączasz się od grupy jadącej ustaloną trasą, obowiązują Cię wszystkie przepisy ruchu drogowego;

                                                    - Uczestnicząc w przejeździe myśl samodzielnie - nie pozwól aby tłum robił to za Ciebie.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:37
                                                    > A i jeszcze jedna rzecz odnośnie masy i przepisów.

                                                    Gornicy w Warszawie tez maja swoje zasady. A co wychodzi...
                                                  • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 15:15
                                                    Skończ juz tymi górnikami. Ani to śmieszne ani trafne.
                                                    Okazuje się ze nie wiesz nic o rowerzystach. Nie znasz ich problemów, bo ciebie nie interesują. Jeździsz samochodem i masz resztę gdzieś. Oczekujesz od władz żeby zapewniła ci święta płynność ruchu.
                                                    A władze powinny zmniejszać ilość samochodów wjezdzajacego do miasta.
                                                    Utożsamia rowerzystę z terrorysta. Bo tak. Nawet nie wiesz o co im chodzi. I nie chcesz się dowiedzieć. bo tak.
                                                    Bo rowerzyści jadąc zgodnie z przepisami przeszkadzają tworząc korki w centrum stolycy. Korki powstają w każdy inny dzień roboczy rano i wieczorem ale to jest ok. Bo kierowcy realizują swoje prawo do realizacji potrzeb transportowych. A wszystko dlatego ze twój znajomy na rowerze zachował się jak debil.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 15:40
                                                    > Okazuje się ze nie wiesz nic o rowerzystach. Nie znasz ich problemów, bo cieb
                                                    > ie nie interesują.

                                                    Nie wszyscy rowerzysci to terrorysci z Masy. A maja dokladnie takie same problemy. Ciekawe czemu sie nie dolaczaja?

                                                    > Jeździsz samochodem i masz resztę gdzieś. Oczekujesz od wład
                                                    > z żeby zapewniła ci święta płynność ruchu.

                                                    Oczywiscie, ze oczekuje. I wcale nie widze kolizji z innymi rodzajami ruchu. Wystarczy pomyslec, skoordynowac, a tego brakuje. Miejsca wciaz nie brakuje, ale jest fatalnie wykorzystywane.

                                                    > A władze powinny zmniejszać ilość samochodów wjezdzajacego do miasta.

                                                    Najlepiej zakazem. Wybudowanie obwodnicy, wprawdzie bez zakazu ogranicza ruch, ale jest kosztowne. Pozostaje zakaz.

                                                    > Utożsamia rowerzystę z terrorysta. Bo tak. Nawet nie wiesz o co im chodzi. I ni
                                                    > e chcesz się dowiedzieć. bo tak.

                                                    Naprawde trudno jest Ci zrozumiec moja motywacje, zasadzajaca sie na tym, ze z chuliganami i szkodnikami mozna zaczac dyskusje wylacznie wtedy, gdy zaczna zachowywac sie jak cywilizowani ludzie, szanujacy innych, niezaleznie od tego, czym sie poruszaja i co mysla o ruchu rowerowym czy jakimkolwiek?

                                                    > Bo rowerzyści jadąc zgodnie z przepisami przeszkadzają tworząc korki w centrum
                                                    > stolycy.

                                                    Rowerzysci jadacy zgodnie z przepisami mi nie przeszkadzaja. Przeszkadzaja mi terrorysci, zatrudniajacy policje, aby mogli zablokowac ruch absolutnie wszystkim, w tym komunikacji miejskiej.

                                                    > ok. Bo kierowcy realizują swoje prawo do realizacji potrzeb transportowych.

                                                    Wszyscy maja prawo do tego. Nie widze powodu, aby tramwaje mialy w protescie zaczac jezdzic po chodnikach, a samochody po DDR.
                                                  • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 17:25
                                                    Problem polega na tym ze ubzdurales sobie terroryzowywanie. Twoje prawo.
                                                    Blokowanie tramwajow, blokowanie wejscia do nich. Z gory odawiasz im prawa do wyrazania niezadowolenia. Nie patrzysz szerzej na ten problem. Zalozyles klapki i jest dobrze.
                                                    Nie jestea zainteresowany ich zdaniem. Twoje prawo. Najgorsze ze zarzadcy tez nie sa zainteresowani. Oni nie powinni miec takich ograniczen. Bo wlasnie przez takie ograniczenia ta masa istnieje.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 10:35
                                                    > Blokowanie tramwajow

                                                    Jak ma nie powstac korek, jesli w poprzek jedzie, przez dobrych kilka minut banda terrorystow?

                                                    > blokowanie wejscia do nich.

                                                    A co tu blokowac, skoro zaden nie podjechal?

                                                    > Z gory odawiasz im prawa do wyrazania niezadowolenia. Nie patrzysz szerzej na ten problem. Zalozyles klapki
                                                    > i jest dobrze.

                                                    Nikomu nie odbieram prawa do wyrazania swoich pragnien. Sprzeciwiam sie dwom rzeczom. Po pierwsze robienie tego kosztem obywateli, choc protest ma jakoby wplynac na wladze miasta. Mamy wiec rowniez zakladnikow, aby miec komplet. Po drugie, skoro Masa jezdzi od dobrych kilku lat, znaczy ze ich metody sa do bani. Nie rezygnuja jednak z utrudniania zycia innym obywatelom, ktorzy za podejscie wladz nie odpowiadaja.

                                                    > Najgorsze ze zarzadcy tez nie sa zainteresowani.

                                                    Zarzadcy nie sa zainteresowani niczym, poza pensja, zgodnoscia i zatwierdzeniem.
                                                  • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 14:08
                                                    Kilka dobrych minut? Dobra przesada. 300 rowerzystów kilka dobrych minut. Opierasz swoje zdanie na wyobrażeniach. Napisałem już ze masz prawo. Oni mają prawo domagać się żeby zmniejszać ilość zanieczyszczeń powstałych wskutek spalania paliwa przez wygodnych w samochodach.
                                                    Określając ich mianem terrorystów na podstawie takich przesłanek opowiadasz się za jedną ze stron. Za tą stroną szkodzaca innym. A ciekawe ze sam nie jesteś warszawiakiem. A oni są. I odmawia im prawa wypowiadania się na temat spraw istotnych dla nich.
                                                  • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 14:32
                                                    samspade napisał:

                                                    > I odmawia im prawa wypowiadania się na temat spraw istotnych dla nich.

                                                    W jakiż to sposób odmawia im się tego prawa?
                                                    I jak się wypowiadają? Bo - gdy stałem na przepełnionym przystanku tramwajowym 20 minut - nie słyszałem, żeby ci terroryści cokolwiek WYPOWIADALI.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 14:35
                                                    > Kilka dobrych minut? Dobra przesada. 300 rowerzystów kilka dobrych minut. Opier
                                                    > asz swoje zdanie na wyobrażeniach.

                                                    Bylem, widzialem, stalem.

                                                    > Oni mają prawo domagać się żeby zmniejszać ilość zanieczyszczeń powstałych wskutek spalania pa
                                                    > liwa przez wygodnych w samochodach.

                                                    Niech prostestuja przeciwko dieslom, w tym nalezacym do komunikacji miejskiej.

                                                    Niech protestuja przeciwko cymbalom, ktorzy tak zarzadzaja ulicami, ze nie jest zadna niezwykloscia, a standardem, postoj w wielominutowym korku, podziwiajac pusta ulice, ktora ma taki sam przedzial czasu. Ze o sztywnych, niezaleznych od pory dnia nastawach nie wspomne.

                                                    Niech protestuja przeciwko protestujacym ekoterrorystom, ktorzy gdy tylko moga, a moga i robia to, protestuja przy wszelkich inwestycjach drogowych, miedzy innymi obwodnicom.

                                                    Niech protestuja przeciwko tym, ktorzy dopuscili do rozprzestrzenienia sie miasta do tego stopnia, ze jego odleglejszych dzielnic, czesto mocno zamieszkanych, po prostu nie udaje sie sensownie skomunikowac, co owocuje tym, ze ja, choc zaczalem jezdzic zbiorkomem, po kolejnej podwyzce cen, zwiazanej z dwukrotnym zmniejszeniem czestotliwosci kursowania SKM, zrezygnowalem, bo pomimo korkow dojezdzam o wiele szybciej, a jazda na LPG powoduje, ze place miesiecznie gora 2 razy wiecej niz za karte miejska. A moj auto nalezy do bardzo paliwozernych - sasiad jezdzac twingo na lpg placi mniej niz za karte.

                                                    Niech protestuja przeciwko tym, ktorzy od wielu lat promowania komunikacji nie wymyslili takiego sposobu komunikacji na dluzszych dystansach, aby wyeliminowac piesze wedrowki (rekord to bodaj 900 m i dwa przejscia podziemne) oraz czesto bardzo dlugie oczekiwanie na kolejnych, coraz liczniejszych przesiadkach. Przesiadki sa nieuniknione z uwagi na to, ze wladze chetnie chwala sie wzrastaja punktualnoscia, jednak nic nie robiac z zakorkowanymi sygnalizatorami, skracaja linie tak, aby opoznienia sie sumowaly sie na np. 50 niezsynchronizowanych sygnalizatorach, a gora na 20.

                                                    Ja jezdze na LPG, ktory w wielu miejscach na swiecie uwazany jest za jedno z najbardziej ekologicznych zrodel napedu konwencjonalnego. Niech wiec sie odp.....

                                                    > Określając ich mianem terrorystów na podstawie takich przesłanek opowiadasz się
                                                    > za jedną ze stron. Za tą stroną szkodzaca innym.

                                                    Oni sa terrorystami. To nie okreslenie tylko fakt.

                                                    Oni sami opowiadaja sie za strona przeciwna. Nikt nie lubi marnowac czasu po calym tygodniu orki, ogladajac, rowniez stojac w korkach komunikacji, garstke, w stosunku do reszty ludnosci, oszolomow i terrorystow.

                                                    > A ciekawe ze sam nie jesteś warszawiakiem. A oni są.

                                                    Zalezy kogo uznajesz za warszawiaka.

                                                    Wprawdzie od kilkunastu lat mieszkam w poblizu, ale tu pracuje.

                                                    Skad pewnosc, ze Masa to nie sami przyjezdni, wsiadajacy wieczorem w samochody jadacy po sloiki do domu?

                                                    > I odmawia im prawa wypowiadania się na temat spraw ist
                                                    > otnych dla nich.

                                                    Odmawiaja sobie sami, co podkreslam po raz nie wiedziec ktory, terroryzujac miasto.
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:02
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Nikt nie lubi marnowac czas
                                                    > u po calym tygodniu orki, ogladajac, rowniez stojac w korkach komunikacji, gars
                                                    > tke, w stosunku do reszty ludnosci, oszolomow i terrorystow.

                                                    No to niech tego czasu nie marnuje tylko niech go jakoś pożytecznie wykorzysta. Można porozmawiać z żoną i z dziećmi, na co w codziennej orce często nie ma czasu, można poczytać książkę - jest wiele możliwości bardziej sensownego wykorzystania tego czasu.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:06
                                                    > No to niech tego czasu nie marnuje tylko niech go jakoś pożytecznie wykorzysta.
                                                    > Można porozmawiać z żoną i z dziećmi, na co w codziennej orce często nie ma cz
                                                    > asu, można poczytać książkę - jest wiele możliwości bardziej sensownego wykorzy
                                                    > stania tego czasu.

                                                    Jakie widzisz wyjscie dla tych, ktorym droga wypada w strefie terroru, a nie moze zmienic godzin pracy? Acha, nie korzysta z samochodu. Czeka na tramwaj, w ktory, gdy w koncu dojedzie, nie da ra dy sie wcisnac.
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Jakie widzisz wyjscie dla tych, ktorym droga wypada w strefie terroru, a nie mo
                                                    > ze zmienic godzin pracy? Acha, nie korzysta z samochodu. Czeka na tramwaj, w kt
                                                    > ory, gdy w koncu dojedzie, nie da ra dy sie wcisnac.

                                                    Czekając na tramwaj nie można poczytać książki, czy zadzwonić do żony?
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:26
                                                    > Czekając na tramwaj nie można poczytać książki, czy zadzwonić do żony?

                                                    Mozna nawet, przez telefon, potulic potomka.
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:27
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Mozna nawet, przez telefon, potulic potomka.

                                                    Tego akurat nie można.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:46
                                                    > Tego akurat nie można.

                                                    To moze mozna choc usiasc w spokoju i pomoc dziecku w lekcjach?
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:48
                                                    edek40 napisał:

                                                    > To moze mozna choc usiasc w spokoju i pomoc dziecku w lekcjach?

                                                    Jaki jest cel tych Twoich głupich pytań?
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 13:04
                                                    > Jaki jest cel tych Twoich głupich pytań?

                                                    Ciekaw jestem jak celowy jest postoj w korku lub do pojazdu komunikacji. Dotychczas wydawalo mi sie, ze to marnotrastwo, a tu prosze. To wrecz dobro wcielone, choc nie da sie przytulic dziecka.
                                          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:04
                                            > Ty też nie znasz, ale wyżej je nazywałeś (np. wygoda). Poza tym, nie pytałem Ci
                                            > ę o potępienie tych, którzy z uzasadnionych powodów przyczyniają się do tworzen
                                            > ia korków przez używanie samochodów, lecz o potępienie tych, którzy czynią tak
                                            > bez istotnych powodów.

                                            Istotne powody sa szalenie subiektywne. Naleza do nich rowniez wygodnictwo, maskowane tysiacem argumentow. W zadnym jednak wypadku nie mozna tym ludziom zarzucic tego, ze glownym celem ich pojawienia sie na drodze jest zablokowanie ruchu innym uczestnikom ruchu, ze wskazaniem na inna grupe poruszajacych sie po drogach. Porownywac moznaby, i wtedy takich kierowcow nazwalbym terrorystami, tylko wtedy, gdyby w swojej jedynej slusznej walce, zablokowali na dobrych kilkanascie minut, w poteznym piatkowym szczycie, na przyklad komunikacje miejska. Musieliby byc przy tym zorganizowani i miec ochrone policji, ktora zezwala im na niestosowanie sie do sygnalizacji swietlnej, bo tylko tak mozna dotkliwie sparalizowac ruch i tak wlasnie robi Masa.

                                            > W przypadku tworzenia zagrożeń na drodze jakoś nie rozróżniasz między zagapien
                                            > iem się a celowym piraceniem, bo liczy się dla Ciebie tylko skutek.

                                            Upraszczasz.

                                            > Natomiast w przypadku przyczyniania się do tworzenia się korków, skutek przestaje być ważn
                                            > y, a liczą się intencje?

                                            Patrz wyzej. Pomijasz wazny czynnik, o ktorym wspomnialem jeszcze wyzej. Zaden zagapiony, pirat czy wygodnicki nie wyjezdza z domu z zamiarem zablokowania ruchu czy zrobienia komus (sobie) krzywdy. Zaden z powyzszych nie dziala za zgoda wladz miasta i w asyscie policji, z wylaczeniem ich przejazdu z zasad KD.
                                            • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:13
                                              edek40 napisał:

                                              > Patrz wyzej. Pomijasz wazny czynnik, o ktorym wspomnialem jeszcze wyzej. Zaden
                                              > zagapiony, pirat czy wygodnicki nie wyjezdza z domu z zamiarem zablokowania ruc
                                              > hu czy zrobienia komus (sobie) krzywdy. Zaden z powyzszych nie dziala za zgoda
                                              > wladz miasta i w asyscie policji, z wylaczeniem ich przejazdu z zasad KD.

                                              Przecież o tym właśnie pisałem. Intencje się różnią, ale skutek ten sam. Poza tym, skoro nie znasz intencji ludzi, to skąd wiesz, że żaden z nich nie wyjeżdża z zamiarem blokowania czy zrobienia komuś krzywdy?
                                              • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:19
                                                > Przecież o tym właśnie pisałem. Intencje się różnią, ale skutek ten sam.
                                                > Poza tym, skoro nie znasz intencji ludzi, to skąd wiesz, że żaden z nich nie wyjeżdża
                                                > z zamiarem blokowania czy zrobienia komuś krzywdy?

                                                Jest jedna szalenie istotna roznica, dajaca poglad na intencje. Masa jest zorganizowana, zgloszona, ma asyste policji i moze bezkarnie lamac przepisy KD. Pisalem o tym, a jakos nie dociera.

                                                Wskaz mi, w oparciu organizacje i mobilizacje ludzi, podobne intencje u "wygodnickich".
                                                • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:33
                                                  edek40 napisał:

                                                  > Wskaz mi, w oparciu organizacje i mobilizacje ludzi, podobne intencje u "wygodn
                                                  > ickich".

                                                  Wygodnickim właśnie z tego wygodnictwa nie chce się organizować, więc niech nie mają pretensji do tych, którym chce się organizować dla dobra wspólnego.
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:36
                                                    > Wygodnickim właśnie z tego wygodnictwa nie chce się organizować, więc niech nie
                                                    > mają pretensji do tych, którym chce się organizować dla dobra wspólnego.

                                                    Ale nie mozemy przy tym zapominac, ze reprezentuja tylko jedna wizje swiata, sluszna chyba tylko dlatego, ze sie zorganizowali.
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:42
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ale nie mozemy przy tym zapominac, ze reprezentuja tylko jedna wizje swiata, sl
                                                    > uszna chyba tylko dlatego, ze sie zorganizowali.

                                                    Skąd Ty możesz coś wiedzieć o tej wizji, skoro sam pisałeś, że programowo nie będziesz się zapoznawał z ich postulatami?
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:44
                                                    > Skąd Ty możesz coś wiedzieć o tej wizji, skoro sam pisałeś, że programowo nie b
                                                    > ędziesz się zapoznawał z ich postulatami?

                                                    Uwazasz moze, ze nie wierza w to, co postuluja, a mimo to organizuja sie i demonstruja?
                                                  • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 12:07
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Uwazasz moze, ze nie wierza w to, co postuluja, a mimo to organizuja sie i demo
                                                    > nstruja?

                                                    Nie, nie uważam tak. Tylko co to ma wspólnego z twoim ocenianiem jakichś wizji bez zapoznania się z nimi?
                                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 12:12
                                                    > Nie, nie uważam tak. Tylko co to ma wspólnego z twoim ocenianiem jakichś wizji
                                                    > bez zapoznania się z nimi?

                                                    Ja ich nie oceniam. W ogole nie dopuszczam ich do swiadomosci. Piszac o jedynie slusznej, bazuje na determinacji Masy.
                      • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:16
                        samspade napisał:

                        > Ale terroryści? Z tym się nie zgodzę. Ich "problem" polega na tym że są zorganizowani i walczą o "swoje".
                        > "swoje" w wielu wypadkach oznacza nasze.

                        Walczą terroryzując. Terroryzm ma to do siebie, że polega na wymuszaniu na władzy określonych zachowań poprzez szkodzenie ludziom, którzy nie są stroną i w niczym im nie zawinili.
                        Co więcej - nic nie wywalczą. I tak jest teraz przepis, który nakazuje tworzenie ddr na nowo powstałych drogach. I to się realizuje - z nimi czy bez.

                        Jest to po prostu zbieranina frustratów, którzy leczą swoje kompleksy obserwując, jak ludzie stoją w korkach przez nich spowodowanych.

                        • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:19
                          > Jest to po prostu zbieranina frustratów, którzy leczą swoje kompleksy obserwują
                          > c, jak ludzie stoją w korkach przez nich spowodowanych.

                          I wracamy do poczatku watku. Jak dla mnie ten rowarzysta terroryzuje miasto. Z satysfakcja.
                        • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:35
                          Następny łykający papkę.
                          O ile nie do końca jestem przekonany co do masy jako takiej to na pewno nie uwierzę że w warszawie korki występują tylko w jedno piątkowe popołudnie.
                          A ze budują ddr? I co z tego? skoro robią to źle. Robią to dla statystyk i że muszą. A nie robią tego dla ludzi.
                          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 17:38
                            > O ile nie do końca jestem przekonany co do masy jako takiej to na pewno nie uwi
                            > erzę że w warszawie korki występują tylko w jedno piątkowe popołudnie.

                            Nie. Raz w miesiacu staja sie po prostu istotnie wieksze. Ale co tam. Stoja w korkach, to postoja sobie dluzej. Terrorysci maja im bowiem wazne rzeczy do przekazania.

                            > A ze budują ddr? I co z tego? skoro robią to źle. Robią to dla statystyk i że m
                            > uszą. A nie robią tego dla ludzi.

                            Dotyczy to absolutnie wszystkich. Ale niektorzy rowerzysci uznali, ze ich nie moze dotyczyc.

                            Czyli jednak jak gornicy. Rozpier.... byle wyszlo na ich, a reszta niech sie martwi.
                            • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 19:26
                              Nie jak gornicy. Ale wiedzial bys to gdybys przeczytal postulaty.
                              A kierowcy korkuja caly czas i jest ok.
                              • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:33
                                > Nie jak gornicy. Ale wiedzial bys to gdybys przeczytal postulaty.

                                Z uwagi na metody ich walki nie przeczytam. Nie wchodze w jakikolwiek dyskusje z ludzmi, ktorzy uzywaja metod silowych do pokazania mi, co dla mnie jest najlepsze. MOga bowiem sie mylic, ale nie daja mi szans do przedstawienia mojego zdania.

                                > A kierowcy korkuja caly czas i jest ok.

                                No i co? Wszedzie sa korki.

                                Uwazasz, ze wobec rozleglosci miasta, raczej kaprysnego klimatu uda sie zlikwidowac korki wsadzajac wszystkich na rowery i do zbiorkomu?

                                Uwazasz, ze dzisiejsze, unikalne w skali Europy, uzbiorkomowienie Warszawy (60%) to za malo?

                                Uwazasz, ze da sie sprawnie przewiezc i w roznych kierunkach tyle osob, skoro metro jest w powijakach, miasto dopiero zaczyna miec pomysl na wykorzystanie linii kolejowych do wspomozenia transportu, a juz dzis problemem zaczyna byc to, ze przystanki sa zbyt krotkie, jak na ilosc pojazdow komunikacji i te stoja w regularnych korkach na podjazd?

                                Uwazasz, ze da sie wywalic ruch tranzytowy z miasta, ktore ma dopiero zalazek obwodnicy, ktorej wplyw widac po odkorkowaniu wiecznie zawalonej Al. Krakowskiej i tylko na niej?
                                • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:58
                                  Zbiorczo odpowiem na uważasz.
                                  Otóż mam w głębokim poważaniu czy i jakie są korki wa warszawie, czy uda się wszystkich wsadzić do zbiorkomu i tym podobne.
                                  Chcesz to nazywaj sobie rowerzystów terrorystami. Bo możesz. Tyle.
                                  Ja swoje zdanie wyraziłem jasno.
                                  Miłego dnia.
                                  • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:05
                                    > Otóż mam w głębokim poważaniu czy i jakie są korki wa warszawie, czy uda się ws
                                    > zystkich wsadzić do zbiorkomu i tym podobne.

                                    Znizasz sie zatem do poziomu Masy. Oni tez maja wszystko i wszystkich w nosie, byleby klepnieto ich postulaty.
                                    • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:20
                                      Edku jestem osoba na którą nie mają większego wpływu trudności komunikacyjne "warszawiaków". Jak ognia unikam piątkowego popołudnia w stolycy. Szczególnie że to nie rowerzyści powodują korki czy zatory ale warszawiacy jadący do domów.
                                      Dlatego mam w poważaniu te "problemy".
                                      Co do rowerzystów już napisałem . Możesz uważać że to terroryści. Masz takie prawo. Ile sensu jest w tym stwierdzeniu to osobna sprawa.
                                      Tyle.
                                      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:21
                                        > Edku jestem osoba na którą nie mają większego wpływu trudności komunikacyjne "w
                                        > arszawiaków". Jak ognia unikam piątkowego popołudnia w stolycy. Szczególnie że
                                        > to nie rowerzyści powodują korki czy zatory ale warszawiacy jadący do domów.
                                        > Dlatego mam w poważaniu te "problemy".

                                        Wlasnie tak!!! Mam w nosie, ale mam postulaty. Jak gornicy.
                                        • samspade Ocala 12.03.15, 11:31
                                          edek40 napisał:

                                          > Wlasnie tak!!! Mam w nosie, ale mam postulaty. Jak gornicy.

                                          Przestań pieprzyć głupoty.
                                          Mam gdzieś te problemy i nie mam postulatów.
                                          Tak więc nie pie...głupot o górnikach.
                                          • edek40 Re: Ocala 12.03.15, 11:39
                                            > Mam gdzieś te problemy i nie mam postulatów.

                                            Ok. Nie masz postulatow, ale popierasz terrorystow. Niech i tak bedzie.

                                            Ja wolalbym popierac postulaty rowerzystow, po dobrowolnej analizie.
                                            • samspade Re: Ocala 12.03.15, 15:08
                                              Nie popieram terrorystów. Przestań pieprzyc takie głupoty.
                                              • edek40 Re: Ocala 12.03.15, 15:11
                                                > Nie popieram terrorystów.

                                                OK. Nie popierasz. Ale masz w d..pie, ze terroryzuja miasto. Bo to nie Twoje miasto.
                                                • samspade Re: Ocala 12.03.15, 15:17
                                                  A terroryzuja? Tego nie wiem. Nie wiem też w jaki sposób mieli by terroryzowac. Ale zaraz za podasz bajeczki łapiąca za serce.
                                                  • edek40 Re: Ocala 12.03.15, 15:30
                                                    > A terroryzuja? Tego nie wiem. Nie wiem też w jaki sposób mieli by terroryzowac.
                                                    > Ale zaraz za podasz bajeczki łapiąca za serce.

                                                    Podal klemens.

                                                    W sumie to nic takiego poczekac sobie na tramwaj, a potem nie moc do niego wsiasc. Bo dzieje sie to w Warszawie.
                                                  • samspade Re: Ocala 12.03.15, 15:34
                                                    Właśnie poszła bajeczka łapiąca za serce. Ale w sumie mnie to nie dziwi.Od kogoś kto utożsamia rowerzystę z terrorysta nie spodziewam się nic więcej.
                                                  • edek40 Re: Ocala 12.03.15, 15:42
                                                    > Właśnie poszła bajeczka łapiąca za serce.

                                                    Nazywaj to sobie jak uwazasz.

                                                    Wyjasnij mi jednak czemu dobry obywatel, korzystajacy ze zbiorkomu, tez przymusowo jest wietrzony na przystanku? Co on zawinil pedalarzom z Masy?
                                                  • jureek Re: Ocala 12.03.15, 17:20
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Wyjasnij mi jednak czemu dobry obywatel, korzystajacy ze zbiorkomu, tez przymus
                                                    > owo jest wietrzony na przystanku? Co on zawinil pedalarzom z Masy?

                                                    Jeśli jednak codziennie ulice są blokowane przez wygodnickich w samochodach, to jest to OK. Bo oni nie robią tego specjalnie, a główki mają za małe, żeby skojarzyć, że ich przejażdżki przyczyniają się do zwiększenia korków.
                                                  • edek40 Re: Ocala 13.03.15, 10:42
                                                    > Jeśli jednak codziennie ulice są blokowane przez wygodnickich w samochodach, to
                                                    > jest to OK. Bo oni nie robią tego specjalnie, a główki mają za małe, żeby skoj
                                                    > arzyć, że ich przejażdżki przyczyniają się do zwiększenia korków.

                                                    W KK jest rozroznienie na dzialanie z premedytacja i bez. Bywa, ze nawet za zabicie uniewinniaja, jesli nie da sie dowiesc ani zamiaru, ani zlej woli. W wypadku Masy i zamiar i zla wola jest. Wzieli obywateli za zakladnikow i szantazuja wladze. I tak od wielu lat, z mizernym skutkiem.
                                                  • samspade Re: Ocala 13.03.15, 14:12
                                                    W przypadku masy nie ma złej woli. A obywateli za zakładników biorą ci którzy rzeczywiście szkodzą. Kierowcy. Bo on mamusi realizować prawo do przemieszczania się. Niestety władze naszych miast są słabe i poddają się terror owi kierowców. Zamiast ograniczać wjazd samochodów do miast.
                                                  • edek40 Re: Ocala 13.03.15, 14:38
                                                    > W przypadku masy nie ma złej woli.

                                                    Gdyby nie bylo zlej roli, Masa jechalaby zgodnie z KD. Niechby ich sznureczek zaczynal sie o 18.00, a konczyl kolo srody. Skoro w najgorszym popoludniu blokuja ulice, sa terrorystami.

                                                    > rzeczywiście szkodzą. Kierowcy. Bo on mamusi realizować prawo do przemieszczani
                                                    > a się. Niestety władze naszych miast są słabe i poddają się terror owi kierowc
                                                    > ów. Zamiast ograniczać wjazd samochodów do miast.

                                                    Opisz mi dokladnie, jak mozna ograniczyc wjazd do miasta, ktore nie ma obwodnicy?
                                                  • samspade Re: Ocala 13.03.15, 17:58
                                                    Masa jedzie zgodnie z prawem. A co do ograniczania wjazdu do centrum to normalnie.
                                                    Utrudniac wjazd fizycznie, budowac buspasy. Namawiac do korzystania z PiR. Usprawniac zbiorkom choc w stolycy on niezle dziala. Zwiekszac strefe parkowania. itp. Tranzyt nie jedzie przez cemtrum wiec problemu wielkioego nie ma z powodu szcztkowej obwodmicy. Ktora bedzie dobudodowana dalej.
                                                  • edek40 Re: Ocala 16.03.15, 11:46
                                                    > Masa jedzie zgodnie z prawem.

                                                    Jedzie zgodnie z prawem do zgromadzen. A to spora roznica.

                                                    > Utrudniac wjazd fizycznie

                                                    Wszystko zalezy od strefy zakazu. Europejska strefa, projektowna onegdaj w Warszawie, miala obejmowac taki kawal miasta, ze do tranzytu (w tym miedzy osiedlami) zostawaly dwa skrajne mosty.

                                                    > budowac buspasy.

                                                    A niech buduja. Zdarzaja sie juz korki pojazdow na nich. Oczywiscie mam na mysli autobusy.

                                                    > Namawiac do korzystania z PiR.

                                                    Namawiac do czego? Do korzystania z tego, co jest zawsze zajete? Do tego, do czego trzeba swoje odstac w korkach?

                                                    > Usprawniac zbiorkom choc w stolycy on niezle dziala.

                                                    Statystycznie.

                                                    Praktycznie dziala srednio. Pisalem juz o tym, ze skracaja linie, aby statystycznie poprawiac punktualnosc, ale nie robia hubow przesiadkowych, zmuszaja do marszobiegow terenowych, rozklady jazdy nie maja nawet namiastki synchronizacji.

                                                    > Zwiekszac strefe parkowania.

                                                    A niech zwiekszaja.

                                                    Centrum Warszawy juz zaczyna "stepowiec". Ceny najmu nie pozwalaja zarobic placowkom, poniewaz obywatele wybieraja miejsca z parkingiem.

                                                    > tp. Tranzyt nie jedzie przez cemtrum wiec problemu wielkioego nie ma

                                                    Po zamknieciu centrum problem bedzie.
                                                  • jureek Re: Ocala 16.03.15, 12:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > W KK jest rozroznienie na dzialanie z premedytacja i bez.

                                                    No właśnie. A Ty nieraz bardziej potępiałeś tych, którzy się zagapili, niż tych, którzy z premedytacją łamali przepisy.
                                                  • edek40 Re: Ocala 16.03.15, 12:24
                                                    > No właśnie. A Ty nieraz bardziej potępiałeś tych, którzy się zagapili, niż tych
                                                    > , którzy z premedytacją łamali przepisy.

                                                    Oczywiscie!!! Poniewaz to ich zagapienie bylo powodem wypadku.
                                                  • jureek Re: Ocala 16.03.15, 12:29
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No właśnie. A Ty nieraz bardziej potępiałeś tych, którzy się zagapili, ni
                                                    > ż tych
                                                    > > , którzy z premedytacją łamali przepisy.
                                                    >
                                                    > Oczywiscie!!! Poniewaz to ich zagapienie bylo powodem wypadku.

                                                    Nie tylko wtedy.
                                                  • edek40 Re: Ocala 16.03.15, 12:49
                                                    > Nie tylko wtedy.

                                                    Acha.

                                                    Nic nie rozumiem.
                                                  • edek40 Takie cos masz na mysli? 16.03.15, 12:53
                                                    www.tvn24.pl/lask-smiertelny-wypadek-nie-zyje-65-letni-kierowca,524492,s.html
                          • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 14:54
                            samspade napisał:

                            > Następny łykający papkę.

                            Przez kogo głoszoną?

                            > O ile nie do końca jestem przekonany co do masy jako takiej to na pewno nie uwi
                            > erzę że w warszawie korki występują tylko w jedno piątkowe popołudnie.

                            Tam, gdzie się pojawiają terroryści, są większe korki. Również komunikacji miejskiej - jakiś czas temu stałem na przystanku tramwajowym z dziećmi 20 minut, bo debile blokowali ruch. Oczywiście wejście z nimi do tramwaju to była czysta przyjemność, bo ludzie już się prawie z przystanku wylewali.

                            > A ze budują ddr? I co z tego? skoro robią to źle. Robią to dla statystyk i że m
                            > uszą. A nie robią tego dla ludzi.

                            A jak się trochę poblokuje ruch, to wtedy będą je budowali z przekonaniem i tak jak należy. Zależy to głównie od tego, jak bardzo doyebie się mieszkańcom miasta.
                • tbernard Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 19:34
                  > Kierowcy maja za malo swiadomosci, ze osiagniecie momentu, w ktorym traca panow
                  > anie nad autem jest czesto droga jednokierunkowa.

                  Nawet na drodze jednokierunkowej utrata panowania nad pojazdem może skończyć się tragicznie.
        • rekrut1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 14.03.15, 11:59
          Witam :)
          Dawno się nie "produkowałem" na tym forum bo uznałem je (przepraszam za porównanie) za towarzystwo wzajemnej adoracji :)
          Nie z Waszego powodu ( bo prawie wciąż ci sami ) a dlatego że nasi "włodarze" mają gdzieś uwagi nas kierowców. Oni lepiej wiedzą co dla nas dobre a co złe :)
          Wracając do tematu, masz rację edek40 " To chyba nie chodzi o rowerzystów. To raczej problemy poszczególnych jednostek", z jednym wyjątkiem - jednostek!
          Rowerzyści z racji bezkarności totalnie olewają przepisy. "Wymuszają" przepisy ewidentnie wypadkogenne, co nie przeszkadza im i je olewać lub naginać do swoich potrzeb. :)
          W świetle prawa są grupą uprzywilejowaną nie tylko na drodze ale i na chodnikach zwłaszcza w miastach!
          Mnie jako kierowcę namawia się do zapinania pasów, urządza się chappening na którym pokazuje się jak niebezpieczne jest zderzenie ze ścianą z prędkością 7 km/h a jak niebezpieczna jest sytuacja gdy rowerzysta wpadanie na pieszego z prędkością powiedzmy 20km/h? A z taką prędkością porusza się po chodnikach wielu cyklistów (choć przepisy mówią co innego). Totalnie olewają wytyczone drogi dla rowerów.
          Czy nie powinno się dążyć do odseparowania ruch rowerów od chodników dla pieszych?
          Tymczasem w wawie (poza parkiem Łazienkowskim) rowerzyści poruszają się wszędzie niezależnie od tego czy są w/w drogi czy ich nie ma!
          Wiele bredni na tym forum napisano na temat "cywilizacji rowerowej" np. w Holandii. Nie będę opisywał własnych doświadczeń z tego kraju, wystarczy "wbić" np. Amsterdam, "złapać" ludzika street view i zobaczyć jak jest naprawdę ! :)
          Sorki za tak długi ale mnie troszkę poniosło :)
          Pozdr.


          • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 14.03.15, 13:56
            NO PONIOSLO CIE, WIEC MUSIALES NAPLODZIC KUPE KOLEJNYCH BREDNI...
            • rekrut1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 15.03.15, 08:15
              Myślałem że z czasem ludzie mądrzeją ale..........Jak zwykle bimota myślenie nie jest Twoją najmocniejszą stroną a i kultura plasuje cię w tej gorszej części rowerzystów, szkoda :(
              Co ten "wiatr we włosach" robi z tymi cyklistami :)
      • hasch1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 13:46
        samspade napisał:

        > To chyba nie chodzi o rowerzystów. To raczej problemy poszczególnych jednostek
        > . To czym się poruszają jest sprawa wtórną.

        Nic dodać, nic ująć.
        Jakkolwiek rowerzyści jako koleśni roszczą sobie więcej.
        • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 16:42
          Ale czego sobie roszczą więcej?
          • hasch1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 21:07
            Praw na drodze.
            • samspade Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 22:09
              Jakich?
    • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:09
      Nie ma co tu antagonizować ludzi ze względu na środek transportu.
      Ten sam pedalarz (bo rowerzystą go nie nazwę) wycofując autem darłby się "gdzie się debilu pchasz z tym rowerem, nie widzisz że cofam?"
      To po prostu głupek, w dodatku - jak napisałeś - szukający tylko zaczepki. Taki prędzej czy później zostanie sprowadzony do parteru przez innego kierowcę / pieszego / rowerzystę i przycichnie z podkulonym ogonem .
      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 15:17
        > To po prostu głupek, w dodatku - jak napisałeś - szukający tylko zaczepki.

        Trudno jest opisac "rowerowatosc" tego typa. Nie sadze, aby czesto byl nawet pieszym.
    • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 11.03.15, 18:28
      Nie wiem, o co Ci chodzi. Gościu po prostu się spieszył. A przecież to Twój pogląd, że ci spieszący się budują bogactwo kraju, dlatego należy im się więcej praw.
      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:35
        > Nie wiem, o co Ci chodzi. Gościu po prostu się spieszył. A przecież to Twój pog
        > ląd, że ci spieszący się budują bogactwo kraju, dlatego należy im się więcej praw.

        Manipulujesz.
      • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 13:01
        jureek napisał:

        > Nie wiem, o co Ci chodzi. Gościu po prostu się spieszył. A przecież to Twój pog
        > ląd, że ci spieszący się budują bogactwo kraju, dlatego należy im się więcej pr
        > aw.

        Ależ płyciutka demagogia.
        • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 17:23
          klemens1 napisał:

          > Ależ płyciutka demagogia.

          No pewnie. Prawdziwie głęboka demagogia to jest wtedy, gdy tłumaczy się łamiących przepisy kierowców tym, że przecież się spieszą. No i dzięki temu spieszeniu się przyczyniają się do rozwoju kraju.
          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 10:42
            > No pewnie. Prawdziwie głęboka demagogia to jest wtedy, gdy tłumaczy się łamiący
            > ch przepisy kierowców tym, że przecież się spieszą. No i dzięki temu spieszeniu
            > się przyczyniają się do rozwoju kraju.

            To wlasnie jest demagogia. Celowo nie rozrozniasz zrozumienia problemu od tlumaczenia.
          • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 13.03.15, 14:29
            No i kolejna demagogia. Zaniżasz loty ostatnio.
            • jureek Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 12:09
              klemens1 napisał:

              > No i kolejna demagogia. Zaniżasz loty ostatnio.

              Przecież piszę, że jest to demagogia. Ale nie mojego autorstwa. To nie ja stawiam tezę o tym, jak to spieszący się przyczyniają się do rozwoju kraju.

              • klemens1 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 16.03.15, 13:04
                Owszem, przyczyniają się. Dlatego w innych krajach średnie prędkości są wyższe i dużo się robi, żeby nie malały.
                Demagogia w twoim wykonaniu polega na nieodróżnianiu spieszącego się, ale jadącego tak, żeby innym nie zagrażać, od terrorysty, który prawie rozjeżdża dzieci i SPECJALNIE wjeżdża w samochód.
                Nazywam to (takie nieodróżnianie) jednobitowością - bo widzisz tylko dwa aspekty i nic pomiędzy.
    • rapid130 Symptomatyczne... 11.03.15, 19:44
      ....ale niezwykle rzadko widuję rowerzystów, którzy ustępują pieszym na pasach, o skrętach w przecznicę nie wspominając. Mówimy o sytuacjach, gdy prawo i przyzwoitość tego wymagają.

      Prędzej ominą, zjadą na drugi pas, przejadą po piętach, albo przed nosem, etc.

      90 % z nich robi wrażenie, że prędzej zawrócą na monecie, staną na przednim kole bez trzymanki, albo zatańczą rowerem kankana, byleby się nie zatrzymać.
      • bimota Re: Symptomatyczne... 11.03.15, 22:36
        A PO GRZYBA PRZEPUSZCZAC JESLI MOZNA BEZKOLIZYJNIE OMINAC ?
      • edek40 Re: Symptomatyczne... 12.03.15, 10:36
        > ....ale niezwykle rzadko widuję rowerzystów, którzy ustępują pieszym na pasach,
        > o skrętach w przecznicę nie wspominając. Mówimy o sytuacjach, gdy prawo i przy
        > zwoitość tego wymagają.

        Jak widac sa tez tacy, ktorzy w celach edukacyjnych wala w zderzak.
        • bimota Re: Symptomatyczne... 12.03.15, 10:40
          NO RAZ MI SIE NAWET TAK ZDARZYLO. TYLKO NAJPIERW INNY EDUKATOR CELOWO WALNAL MNIE TYM ZDERZAKIEM OD TYLU W ROWER...
        • jureek Re: Symptomatyczne... 12.03.15, 11:05
          edek40 napisał:

          > Jak widac sa tez tacy, ktorzy w celach edukacyjnych wala w zderzak.

          Ba. Są też tacy, którzy w celach edukacyjnych walą nie tylko w zderzak, ale i w mordę. Są nawet tacy, którzy zabijają popychając na jadący autobus. Chcesz uogólniać również te przypadki?
          • edek40 Re: Symptomatyczne... 12.03.15, 11:07
            > Ba. Są też tacy, którzy w celach edukacyjnych walą nie tylko w zderzak, ale i w
            > mordę. Są nawet tacy, którzy zabijają popychając na jadący autobus. Chcesz uog
            > ólniać również te przypadki?

            Tym powinien zajac sie prokuratow.

            Napastliwym rowerzysta z mojego postu tylko policja.
    • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:42
      ROZUMIEM, ZE GLUPIE ZACHOWANIA ROWERZYSTOW ZDARZAJA SIE TAK RZADKO, ZE TRZEBA SPECJALNA DYSKUSJE KAZDEMU POSWIECAC...
      • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:45
        > ROZUMIEM, ZE GLUPIE ZACHOWANIA ROWERZYSTOW ZDARZAJA SIE TAK RZADKO, ZE TRZEBA S
        > PECJALNA DYSKUSJE KAZDEMU POSWIECAC...

        Nie rozumiesz.

        Wyjasnie Ci. Uwazam, ze zdecydowanie zbyt wielu rowerzystow traktuje jezdnie jak swoja wlasnosc. Bo sa biedni, uciskani, niedoceniani, ochlapywani i takie tam. Nie sygnalizuja wiec manewrow, w d..pie maja przepisy, rozganiaja pieszych i takie tam. Potepiaja jednak takie zachowania u kierowcow. Na tej samej drodze.
        • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 10:50
          POTRAKTUJ MOZE CZASEM ROWER JAK SRODEK TRANSPORTU W MIESCIE, TO MOZE I TY COS ZROZUMIESZ...

          A TYMCZASEM MOZE NAM WYJASNISZ Z JAKIEGO POWODU TO CO WYMIENILES ROBIA KIEROWCY, MISTRZU PSYCHOANALIZY...
          • edek40 Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:13
            > POTRAKTUJ MOZE CZASEM ROWER JAK SRODEK TRANSPORTU W MIESCIE, TO MOZE I TY COS Z
            > ROZUMIESZ...

            Alez traktuje. Nie widze jednak powodu, aby korzystajacy z niego, raz w miesiacu, urzadzali sobie zawody na drogach publicznych.
            • bimota Re: Jak jadem rowerem mogem byc durniem i chamem 12.03.15, 11:42
              AO CZYM TERAZ GADASZ ? CHYBA CI SIE WATKI POKICKALY... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka