edek40
15.09.15, 17:07
Nasi dzielni policjanci uznali, ze nauka "na przykladach" nie ma sensu. Zaczeli wiec uczyc bez przykladow. Po co pieszy na przejsciu (czy w poblizu), jesli mozna wykorzystac samo przejscie, zwolnic na wysokosci niczego niespodziewajacego sie kierowcy (ja na przyklad glownie patrze przed siebie i nie obiecuje, ze zobaczylbym hamujacy calkowicie bez powodu radiowoz obok), ktorego na prawidlowe zachowanie nie "naprowadzila" obecnosc pieszego.
Nalezy sie 200 zl, nastepny prosze....