Dodaj do ulubionych

brak kompatybilności

23.10.16, 21:26
"Tępomat" to kierowca zupełnie niekompatybilny ze mną.
Drażnią mnie niemiłosiernie wyprzedzając w terenie zabudowanym i blokując po za.
Ponieważ kierowcy dzielą się na:
1. kretynów jadących szybciej niż ja
2. idiotów jadących wolniej niż ja
3. ja

to kretyn i idiota w jednym ;)

Obserwuj wątek
    • qqbek Re: brak kompatybilności 23.10.16, 23:04
      Jeszcze gorzej, jak jedziesz na trasie i 3 razy Ciebie taki wyprzedzi w zabudowanym (i to nawet po przejściu/na skrzyżowaniu... byle wyprzedzić)... a potem ty go 3 razy z rzędu wyprzedzasz poza zabudowanym... po 3-m razie dałem sobie spokój i zjechałem na kawę.
      • tbernard Re: brak kompatybilności 24.10.16, 08:47
        Powinno się takich odławiać. A już szczególnie gdy taki cymbał ciężarówkę prowadzi. Zdarzyło mi się już, jak przez wioskę oznaczoną jako obszar zabudowany "wlokąc" się tylko 60 przykleił mi się do tyłka taki tępak. Zbliżając się do końca wioski już miałem ponad 70 i nadal tępak przy samym zderzaku, oderwałem się od niego jak już porządnie 80 przekroczyłem.
        • nazimno Re: brak kompatybilności 25.10.16, 09:53
          Widzisz, tez wq...a Cie tepaki, tbernard.
          A kiedys narzekales na mnie, ze marudze.

          Na autostradzie jest podobnie, tylko, ze robia to posiadacze tych tzw. "szybszych" modeli.

          Przyklad:
          Jada sobie ciezarowki. Nagle jedna wyskakuje na lewy pas. Tuz za nia zbiera sie stadko baranow
          (tepakow), ktorzy jada jeden za drugim nooooo, moze jakies 3 metry.
          Czasem jedzie sobie taki "pociag" na kilkanascie samochodow.

          Ci durnie sadza, ze "beda wczesniej na miejscu".
          I rzeczywiscie - widzialem kiedys z odpowiedniej odleglosci dzwon na 5 samochodow.
          Oni zostali na miejscu.
          I pewnie do dzis nie wiedza - dlaczego.

          • tbernard Re: brak kompatybilności 26.10.16, 13:36
            > Przyklad:
            > Jada sobie ciezarowki. Nagle jedna wyskakuje na lewy pas. Tuz za nia zbiera sie
            > stadko baranow
            > (tepakow), ktorzy jada jeden za drugim nooooo, moze jakies 3 metry.
            > Czasem jedzie sobie taki "pociag" na kilkanascie samochodow.
            >
            > Ci durnie sadza, ze "beda wczesniej na miejscu".

            Też to zjawisko zauważyłem. Jest to jednak poniekąd sprowokowane przez szybkich ze sraczką i w mocnych wozach którzy pokażą zawalidrogom lewopasmowym jak się wyprzedza prawym pasem. O ile nie mam nic przeciwko wyprzedzaniu prawdziwego zawalidrogi lewopasmowego prawym pasem, to jednak tu na pasie lewym nie są zawalidrogami, tylko czekają w kolejce aż skończy wyprzedzać ciężarówka. Gdyby zaczęli trzymać odstępy, to wyprzedzanie prawym pasem "lewopasmowców" zamieniło by się w lawinowe tasowanie, które i tak poskutkowało by za chwilę zagęszczeniem takim samym.
            • nazimno Re: brak kompatybilności 26.10.16, 15:34
              Cyt.:
              Gdyby zaczęli trzymać odstępy, to wyprzedzanie prawym pasem "lewopasmowców" zamieniło by się w lawinowe tasowanie, które i tak poskutkowało by za chwilę zagęszczeniem takim samym.

              To powoduje, ze ja nie widze szans na wyjscie z takiego porabanego "dead-locku".

              Poniekad - swiadczy to o braku inteligencji takich kierwocow, ktorzy wcinaja sie
              zawsze, wszedzie i bez skrupulow kazda luke, ktora jako "bezpieczny odstep"
              w ogole nie jest rozpoznawana.

              Byc moze oni W OGOLE nie wiedza, ze taki odstep istnieje.
              I to jest wyjatkowo ponury wniosek.
    • bimota Re: brak kompatybilności 24.10.16, 18:44
      A MNIE WKURZAJA TAKIE PAJACE, CO TO IM SIE LATWO JEDZIE ZA KIMS JAK JEST CIEMNO. OBAJ JESTESCIE SIEBIE WARCI...

      NO I JESZCZE TACY CO PRZEZ WIOSKE JADA 50 ALBO MNIEJ...
    • el_elefante Re: brak kompatybilności 26.10.16, 09:27
      Myślę, że ten człowiek zrobił to, co należało, czyli dostosował prędkość do warunków jazdy - w nocy, na nieznanym zakręcie w lesie. Poczuł się niepewnie, więc zwolnił. Ja nie winię bynajmniej takich zachowań.
      Może przeszkadzały mu dodatkowo twoje światła we wstecznym lusterku i z ulgą przyjął twoje wyprzedzanie. Na zakręcie i podwójnej ciągłej ;P
      • tiges_wiz Re: brak kompatybilności 26.10.16, 10:25
        Kontekst jest jednak inny. światła mam ustawione prawidłowo. 6 cm obniża się snop światła na 5 m. Sprawdzam regularnie.

        Po co więc wyprzedzał w zabudowanym? Ja go w terenie niezabudowanym dogoniłem i chwilę jechałem cały czas te 70 km/h, a później na zakręcie zwolnił jeszcze więcej.
        Jak się nie czuje na siłach w terenie niezabudowanym jechać szybciej, to niech nie wyprzedza w zabudowanym.

        Co do podwójnej ciągłej, to najechałem na jej koniec, ale już było za zakrętem, bo ja już widziałem całą prostą do końca jak zacząłem manewr, który trwał dość krótko. Kamera jest bardziej po prawej.
        • bimota Re: brak kompatybilności 26.10.16, 18:26
          W ZABUDOWANYM MIAL LEPSZA WIDOCZNOSC, WIEC WYPRZDZAL. NIE WIEM CZEGO TU NIE ROZUMIEC..
    • pomazaniedz Re: brak kompatybilności 25.11.16, 19:05
      Na świecie jest tylu szaleńców, pędzą przed siebie na złamanie karku. Czasami naprawdę ciężko ich wyprzedzić.
      • qqbek Re: brak kompatybilności 25.11.16, 21:48
        Eee - wyprzedzanie to dość łatwy manewr.
        Gorzej, gdy taki "tępomat" czyni z niego igranie z życiem (twoim, swoim i innych), upierając się przy tym, żeby wyprzedzić Ciebie w zabudowanym (gdzie ty, świadom zagrożeń jedziesz dużo wolniej niż on), tylko po to by zmusić Ciebie do wyprzedzania go poza zabudowanym (gdzie jedzie sporo wolniej niż ty, bo tępo jedzie 70km/h na przykład, zabudowany czy niezabudowany).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka