Dodaj do ulubionych

Kobiety nie są lepszymi kierowcami

IP: *.torun.mm.pl 17.04.05, 16:12
Co najwyżej mogą jeździć tak samo dobrze (i źle) jak mężczyźni, wydaje mi
się.
Ja prowadzę już (tzn. dopiero) 3 miesiące, przejechałam jakieś 1000
kilometrów i zauważyłam, że powtarzają się dni, w których mam wyraźnie
obniżoną zdolność koncentracji - bez wątpienia w związku z cyklem
hormonalnym. Przekłada się to w sposób widoczny (przynajmniej dla mnie - i
oby tylko) na jakość mojego jeżdżenia. Podejrzewam, że dotyczy to wielu
kobiet.
Ale co z tego? I tak kobiety są lepsze, milsze i mądrzejsze od facetów! ;)
Obserwuj wątek
    • black_moon Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 18.04.05, 18:02
      Na pewno są fajniejsze od facetów:) Kobiety jeżdżą wolniej, nie znaczy to, że
      lepiej na pewno bezpieczniej i bardziej asekuracyjnie. Chwała im za to, ale
      czasami trzeba troche wcisnąć, żeby nie robić za dużego dymu, tym bardziej w
      centrach wielkich miast. No wtedy to nerwy targają;]
    • kolowr i co z tego, że mają cykle??? 18.04.05, 20:36
      to nie usprawiedliwia....
      nie daj bóg, zę w sądach będa miały łagodniejszy wymiar kary za niepoczytalność
      w postaci okresu ;)

      Babki:
      - Lepsze - fakt :) wolę je obracać niż jakiegokolwiek faceta :)
      - milsze - no nie wiem... nie znasz mojej byłej polonistki z podstawówki :)
      - mądrzejsze - no cóż, moze to i prawda. mądre, bo poczytają mądre książki i
      wkują na pamięć :)
      ale za to faceci są inteligentniejsi :) i bystrzejsi :) i mają wyobraźnię. co
      jest przydatne zwłaszcza za kółkiem.
    • elli_nika Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 18.04.05, 21:41
      Mów za siebie. Jestm kobieta i jestem dobrym kierowcą. Moze ty masz problem z
      hormonami - ale napewno nie wszystkie kobiety.
      • Gość: iza Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.torun.mm.pl 18.04.05, 23:58
        Ojej, nie ma co się tak nadymać. Pewnie, że nie wszystkie kobiety mają "kłopot"
        z hormonami - na pewno nie te na pigułkach albo w wieku po-poborowym. ;)
        Oczywiście, że tzw. PMS nie jest dla wszystkich tak samo uciążliwy. I wcale nie
        napisałam, że kobiety nie są dobrymi kierowcami, z pewnością masę kobiet jeździ
        dobrze i bardzo dobrze.
        Tym niemniej PMS istnieje i MOŻE nawet być okolicznością łagodzącą w procesie
        sądowym.
        A czy faceci są ogólnie bardziej inteligentni i bystrzejsi? Nie powiedziałabym.
        Podobno co najwyżej mają statystycznie lepszą orientację przestrzenną, ale
        chyba wątpię, widząc to codzienne szukanie skarpetek i "gdzie są moje
        spodnie"....
        • elli_nika Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 19.04.05, 14:12
          Nie jestem w wieku 'po produkcyjnym' ani nie biore tabletek, za to nie przyszło
          mi nigdy do glowy niczego zwalac na hormony i pms, jak i żadnej innej kobiecie
          w moim otoczeniu. Nie ma ochoty udawać z powodu okresu zapóxnionej ani
          niedorozwinietej. Niektóre rzeczy robię lepiej inne gorzej, ale nie zależy to
          od tego, czy mam okres albo nie. A ostro przebiegajacy PMS się leczy.
          • Gość: iza Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.torun.mm.pl 20.04.05, 20:29
            Po co wzięłaś to do siebie?
            Mi wydaje się niemądre udawanie, że sprawy nie ma, żadne hormony nie istnieją i
            w ogóle o co chodzi. Istnieją, i mniej lub bardziej znacząco wpływają na nasze
            samopoczucie psychiczne i fizyczne. Nie widzę sensu udawania, że się jest
            facetem. Tu nie chodzi o szukanie usprawiedliwień, ale o wiedzę o własnych
            słabościach, która pomaga z nimi żyć.
            Zresztą wszystkim zdarzają się gorsze dni, tylko w innych konfiguracjach.
            Dlatego uważam, że kobiety jeżdżą nie lepiej od mężczyzn (ani odwrotnie), tylko
            tak samo.
            Pozdrawiam i gratuluję równowagi hormonalnej u Ciebie i w
            otoczeniu. :))
        • Gość: zaq Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 11:39
          >Tym niemniej PMS istnieje i MOŻE nawet być okolicznością łagodzącą w procesie
          sądowym.

          równie dobrze może byc okolicznością na podst. której sąd nałoży surowszą karę,
          bo jeśli występuje regularnie to znaczy że można go przewidziec. Przewidując
          niedyspozycję kierowca ma obowiązek powstrzymac się od prowadzenia auta, gdyż w
          przeciwnym wypadku w sposób świadomy dopuszcza możliwośc, że spowoduje wypadek
          (chyba się to nazywa wina umyślna w zamiarze ewentualnym). Wszystko więc zależy
          od podejścia sędziego.
    • emes-nju Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 19.04.05, 11:33
      Hm... widocznie tez miewam "te dni" bo zdarza mi sie byc w zlej formie bez zadnych wyraznych przyczyn :-)))

      Kobiety prowadza INACZEJ niz mezczyzni bo ich mozgi w toku ewolucji nie zostaly przystosowane do obserwacji szybko przemieszczajacych sie obiektow. Mezczyzni polowali, kobiety pichcily. Z tego powodu kobiety gorzej oceniaja odleglosc, gabaryty samochodu i zmienna sytuacje na drodze. Maja tez problemy z tak prosta czynnoscia jak parkowanie - niektore duze problemy, konczace sie naprawami. Ale najwazniejsze jest to, ze w naszym zamoznym inaczej spoleczenstwie kobiety jezdza malo bo jedyny pojazd w rodzinie okupuje samiec :-P
      • Gość: kolowr hehe, parkowanie IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.04.05, 20:19
        widziałem dziś KIA PICANTO z czujnikami cofania z tyłu :) ale polewałem :) od
        krawędzi jej tylniej szyby, którą widać czy w lusterku, czy bracając głowę jest
        az 6,5 cm do krawędzi zderzaka. naprawdę trudno jest ocenić odległość od
        przeszkody :))))) cyba, ze jak to z babkami bywa, czjnik ten służy do słupków
        parkingowych i wysoich krawężników :)

        zauważyliście, że babki stają na swiatłach jakieś 3-5 m przed poprzedzającym
        autam? bo wyznają zasadę, ze jak za krawędzia przedniej szyby, lub maski
        "znikają" opony poprzedzającego pojazdu, to już koniec! zaraz stłuczka :))))) i
        korki się robią kilometrowe :)
        • Gość: ktoś Hej Kolowr IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 20.04.05, 13:06
          Ty to masz obserwacje, ani jednej babki nie widze zeby stawały przed
          poprzedzającymi wozami na swiatłach, wszystkie jak jeden (i faceci też) stają
          ZA poprzedzającymi wozami....
          Tak przy okazji, jestem kobietą, staję za jak widzę że mi niknie tylny błotnik
          wozu osobowego, no i co z tego?
          Cześciej startuję na światłach szybciej niz nie jeden gość i Ci co mają rozum w
          spodniach cisną natychmiast zeby mnie dogonić - no i co z tego?
          Dynda mi to i skacze, jezdze tak jak lubie i jak uważam że jest bezpiecznie.

          Stanie za Tirem czy autobusem bardzo blisko nie jest bezpieczne, ale są tacy
          frajerzy którzy sie wtedy wpychają mi przed nos, bo luke zostawilam...a na
          zdrowie.
          • kolowr eeee czepiasz się... 25.04.05, 23:57
            miałem dokładnie na myśli to, ze staje się przed czymś (przed autem, przed
            płotem, przed garażem itp, a nie akurat (w wypadku jadacego auta przed tobą),
            stawać za czymś.

            bardzo fajnie że szybko ruszasz na swiatłach, ale powiem ci, ze jak się trafi na
            5 kobitek, co stają jak ty (czyli "na krawędź zderzaka" - ok 3-5 m, w zależnosci
            od auta) to się dłuuuuuugacjny waz robi, a w szycie w dużych miastach
            automatycznie blokuje się inne auta np. wjeżdżające na ulicę ze skrzyżowania itp.
            dlatego też właśńie o tym pisałem - babki myślą, ze raz-dwa można puknąć tego kogoś!
            a czemuż to stanie za autobusem blisko jest niebezpieczne? :) chyba, ze to
            autosan stary i moze nakopcić przy ruszaniu :))))))
          • Gość: E.T. Re: Hej Kolowr IP: *.dyn.optonline.net 26.04.05, 05:15
            Gość portalu: ktoś napisał(a):
            > Tak przy okazji, jestem kobietą, staję za jak widzę że mi niknie tylny błotnik
            > wozu osobowego, no i co z tego?

            to jest zadziwiajaca uwaga, zaintrygowana poczynilam dzisaj obserwacje w czasie jazdy i gdybym
            czekala az zniknie blotnik przede mna to bym wjechala w zderzak, tak wiec nie tyczy sie kazdego auta
            (u mnie widocznosc normalnej dlugosci przodu auta konczy sie na wycieraczkach).

            > Cześciej startuję na światłach szybciej niz nie jeden gość jezdze tak jak lubie i jak uważam że jest
            bezpiecznie.


            Od kiedy "szybki start" na swiatlach jest rownoznaczny z odpowiedzialna i umiejetna jazda? Wg mnie
            swiadczy o brawurze i braku wyobrazni bo np. nigdy nie wiadomo czy ktos wyjezdajacy z boku nie
            zechce jeszcze sie zalapac na zolte swiatlo ;O

            W USA jest taka reklama gdzie na czerwonym stoja
            jakies dwa samochody, facet z malego sportowego po lewej daje zachete do wyscigu jak tylko zmienia
            sie swiatla. Kierowca w SUV rozglada sie po czym potakuje, swiatlo sie zmienia, rajdowiec naciska gaz
            do dechy, SUV sie nie rusza, za to zza niego z trzeciego pasa natychmiast wyjezdza na sygnale
            radiowoz ;))

            > Stanie za Tirem czy autobusem bardzo blisko nie jest bezpieczne, ale są tacy
            > frajerzy którzy sie wtedy wpychają mi przed nos, bo luke zostawilam...a na
            > zdrowie.

            ale tu to juz sie zgodze :)
      • mejson.e Lwice i ofiary 25.04.05, 22:31
        emes-nju napisał:

        "Kobiety prowadza INACZEJ niz mezczyzni bo ich mozgi w toku ewolucji nie zostaly
        przystosowane do obserwacji szybko przemieszczajacych sie obiektow. Mezczyzni
        polowali, kobiety pichcily. Z tego powodu kobiety gorzej oceniaja odleglosc,
        gabaryty samochodu i zmienna sytuacje na drodze. Maja tez problemy z tak prosta
        czynnoscia jak parkowanie - niektore duze problemy, konczace sie naprawami. Ale
        najwazniejsze jest to, ze w naszym zamoznym inaczej spoleczenstwie kobiety
        jezdza malo bo jedyny pojazd w rodzinie okupuje samiec :-P"

        Nie ma reguły bez wyjątków!
        Coraz więcej pań ostatnio pojawia się za kierownicami i coraz więcej z nich
        zaczyna sobie poczynać dość śmiało.

        Temat już nieraz poruszany, kiedyś pracowicie pisałem o nim:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=8287482&a=9002375

        Słaby, czy mocny, kierowca jest kierowcą dobrym jeśli zdaje sobie sprawę ze
        swoich słabości.
        Najgorszy kierowca to kierowca zarozumiały.
        Płeć już jest mniej ważna.

        Brawa dla założycielki wątku, że mimo mizernego stażu za kierownicą zauważyła
        ważny czynnik wpływający na bezpieczeństwo jazdy, nie mówiąc o tym, że temat
        jest odrobinę wstydliwy ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: iza Re: Lwice i ofiary IP: *.torun.mm.pl 28.04.05, 23:51
          Mejson, dzięki za brawa. :)
          Niestety rozpoznanie własnych niedociągnięć to dopiero początek, ważniejsze jest
          nauczenie się, jak sobie z nimi radzić. Zajęcie na resztę życia.
          Co do hormonów - nie ma się czego wstydzić. Ale zabawna rzecz: o ile
          niewstydliwe jest mówienie o testosteronie (a nawet dla niektórych w dobrym
          guście jest chwalić się jego wysokim poziomem :)), o tyle estrogen (i
          jego poziom) wydaje się wielu ludziom czymś krępującym i intymnym...
    • Gość: on Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: 195.94.201.* 19.04.05, 14:21
      no i kobiety maja cycki
    • Gość: haha Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 18:00
      Są beznadziejnymi kierowcami?
      • Gość: iza Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.torun.mm.pl 20.04.05, 20:21
        Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie, nie są. A raczej: tak samo, jak faceci.
        Za to stanowczo lepiej wypadają na forach internetowych... ;)
        • agent_towarzyski Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 26.04.05, 23:08
          W takim razie - wypad! :)
    • callafior NIE PRAWDA! 21.04.05, 22:22
      Jeżdżą wolniej (czy aby zawsze to zaleta?), rzadziej szpanują na drodze albo
      jadą po pijaku, ale to nie zmienia faktu, że jeżdżą ogólnie nienajlepiej
      (delikatnie mówiąc). Częściej wymuszają pierwszeństwo (z niewiedzy i
      niepewności) gorzej znają przepisy - np. dojeżdzają do skrzyżowania i nie wiedzą
      kto ma kiedy jechać. Potrafią zrobić najmniej spodziewany manewr w najmniej
      spodziewanym momencie. Nieraz musiałem hamować z piskiem jak sobie paniusia
      wjechała na środek skrzyżowania (nie mając pierwszeństwa) i stanęła na środku
      rozglądając sie we wszystkie strony, w dodatku mając do mnie pretensje, że
      użyłem klaksonu. Inna pojechała na czerwonym świetle ot tak po prostu jakby było
      zielone. Efekt - dym spod kół kilku samochodów. Z miejsc wypadków uciekają wbrew
      pozorom kobiety (ze strachu i paniki). Nie całkiem prawdą jest że "dziurawi
      kierowcy" powodują mniej wypadków - ogólnie tak, ale tylko dlatego że jest ich
      duuużo mniej. Popatrzmy jednak z innej strony - która płeć ma większy odsetek
      kierowców z wieloletnią bezwypadkową jazdą? Faceci i to zdecydowanie. Zdarzają
      się wyjątki, że kobieta jest naprawdę dobrym, rozważnym kierowcą, ale to
      absolutny unikat. Osobiście znam takie, ale powtarzam - ze świecą takich szukać.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: E.T. Re: NIE PRAWDA! IP: *.dyn.optonline.net 24.04.05, 21:29
        callafior napisał:
        >Popatrzmy jednak z innej strony - która płeć ma większy odsetek
        > kierowców z wieloletnią bezwypadkową jazdą? Faceci i to zdecydowanie.

        a to dobre, a ile kobiet posiada samochody na wylacznosc? ilu sie wmowilo ze jazda nie jest dla nich?
        w ilu zmotoryzowanych rodzinach kobieta pomimo posiadania prawa jazdy nie jest dopuszczana do
        kierownicy? wiesz, te swoje odsetki to mozesz brac pod uwage w tak szowinistycznym kraju jak Polska,
        ale w bardziej cywilizowanych krajach plec nie ma znaczenia :) Ja mam prawko od 10 lat i jeszcze
        nigdy nie dostalam mandatu, a z obserwacji wiem ze bledy popelniaja zarowno kobiety jak i
        mezczyzni! i nie uwierze ze sam swiety jestes, pewnie wlasnie jakis manewr ci nie wyszedl i probujesz
        zwalic na kobiety - typowe :(

        >Nieraz musiałem hamować z piskiem jak sobie paniusia
        > wjechała na środek skrzyżowania

        nie nauczyles sie za pierwszym razem? po to masz ograniczenia predkosci zeby nie musiec hamowac z
        piskiem!
        • callafior Re: NIE PRAWDA! 24.04.05, 22:21
          jadąc 45km/h hamowałem z piskiem. Bo paniusia popatrzyła najpierw w drugą
          stronę, gdzie nic nie jechało. W moją stronę looknęła dopiero stojąc już na
          środku jezdni. To, że jeździsz 10 lat bez mandatu, świadczy że jesteś dobrą
          kierowcą, ale nie dopisuj tej cechy wszystkim przedstawicielkom swojej płci. U
          kobiet to wyjątek, że są dobre za kółkiem. Właśnie w Twoich "cywilizowanych
          krajach" (a konkretniej w Niemczech) udowodniono naukowo, że za orientację w
          przestrzeni odpowiada poziom testosteronu. Taka orientacja jest chyba jednym z
          podstawowych warunków dobrych umiejętności kierowcy.
          Pzdr.
          ---------
          Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
          • Gość: E.T. Re: NIE PRAWDA! IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 07:31
            callafior napisał:

            > jadąc 45km/h hamowałem z piskiem.

            zdarzylo mi sie gwaltownie hamowac ale zeby z piskiem?! skoro jednak musiales tak gwaltownie
            zahamowac tzn. ze jednak jechales za szybko w stosunku do warunkow

            >To, że jeździsz 10 lat bez mandatu, świadczy że jesteś dobrą
            > kierowcą,

            ja byc dobra kierowca ale nie jezdzic 10 lat ;)

            ale nie dopisuj tej cechy wszystkim przedstawicielkom swojej płci. U
            > kobiet to wyjątek, że są dobre za kółkiem.

            Chyba sie obraze, my jestesmy dobre nie tylko za kolkiem, moj maz moze poswiadczyc ;) Chyba nie
            widziales jak jezdza Azjaci ;)

            Właśnie w Twoich "cywilizowanych
            > krajach" (a konkretniej w Niemczech) udowodniono naukowo, że za orientację w
            > przestrzeni odpowiada poziom testosteronu. Taka orientacja jest chyba jednym z
            > podstawowych warunków dobrych umiejętności kierowcy.

            Moze gdybym jezdzila po jakichs nieoznakowanych polach i z kompasem w reku to bym sie zgubila, ale
            na oznakowanych ulicach i drogach?


            > Pzdr.
            > ---------
            > Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...

            Kolega nie wie jak zrobic sygnaturke?! Prosze zajrzec na edziecko zaraz ktoras emama pomoze ;)))
            • callafior Re: NIE PRAWDA! 26.04.05, 21:34
              > zdarzylo mi sie gwaltownie hamowac ale zeby z piskiem?! skoro jednak musiales
              > tak gwaltownie
              > zahamowac tzn. ze jednak jechales za szybko w stosunku do warunkow
              odgłos hamowania zależy od nawierzchni. Można hamować z prędkości 100 km/h bez
              pisku.

              > Moze gdybym jezdzila po jakichs nieoznakowanych polach i z kompasem w reku to b
              > ym sie zgubila, ale
              > na oznakowanych ulicach i drogach?
              nie chodzi o topografię terenu, ale o ocenę odległości i prędkości. Nie jest
              tak, że kobiety kompletnie tego nie potrafią, ale radzą sobie gorzej.
              Testosteron, jak zbadano, pomaga w tej sprawie.

              > Chyba sie obraze, my jestesmy dobre nie tylko za kolkiem, moj maz moze poswiadc
              > zyc ;) Chyba nie
              > widziales jak jezdza Azjaci ;)
              jesteście dobre z wyjątkiem prowadzenia samochodu, gdzie jesteście niekiedy dobre.
              pzdr.
              ---------
              Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • agatka43 Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 25.04.05, 07:59
      Mężczyźni uważają się za "dobrych kierowców" - a kobiety za złych bo:
      mężczyżni zajezdżają drogę , wymuszają pierwszeństwo, no jak to "baba" mnie
      wyprzedza i niezależnie od klasy samochodu przyspiesza żeby być pierwszym i bez
      włączenia kierunkowskazu zajmuje pas przed jadącą kobietą. Okropnie to
      wygląda.
      • Gość: jaro_ss Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 25.04.05, 13:11
        A ja dzisiaj po południu przekazuję kierownicę kobiecie...

        Wracając do tematu - Interesuje mnie przejechanie z punku A do B, w miarę
        bezpiecznie i w miarę szybko....

        I co ja na to poradzę, że jest na tej samej drodze paru niedzielnych kierowców,
        jest też paru miłośników krajobrazów i kilka ciężarówek....

        Ze spokojem wszystkie te autka wyprzedzam.... ipatrę na autka, które jadą
        zupełnie nieadekwatnie do warunków.... są to starsi panowie (sam to rozumiem,
        bo się powoli starzeję), u których już refleks nie ten i bardziej filozoficzne
        nastawienie do życia i kobiety.....

        Nie zajadę drogi, ale wyprzedzanie, domyślanie się "co kierowca ma na myśli"
        jest stresujące, niezależnie od poziomu zrozumienia i wyrozumiałości....

        Przykład z życia kolegi.... jedzie za autkiem, ono zwalnia, kolega też, ono
        staje, kolega ze spokojem też, ono włącza wsteczny i wali w kolegę ,zanim ten
        był w stanie zrobić to samo.... "bo ja chciałam skręcić w tę drogę, tylko ją
        przejechałam"...

        Drugi przykład: jadę sobie spokojnie jako pasażer, zapaliła się żółta lampka
        (zima), o - wskazuję "tu by można zatankować", miła koleżanka aby tylko nie
        minąć przejazdu, bez zwalniania szarpnęła kierownicą...., całe szczęście, że na
        trawniku, oprócz niezbyt głęboko wkopanego słupka nic innego nie było....

        i można by tak dalej i dalej, tylko z mojego podwórka.......

        Powód prawdziwy - brak doświadczenia....

        Kiedyś poznałem jedną panią właśnie na drodze..... właśnie coś zajechała, czy
        nie dość rozsądnie włączała się przede mną do ruchu... dziś jeździ bardzo
        dobrze, po paru latach praktyki..... nawet udało mi się ją zachęcić do
        dodawania gazu w zakrętach....

        Pozdro...
        • vatseq Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 27.04.05, 09:14
          Dodawania gazu przy wyjściu z zakrętów uczyli mnie na kursie prawa jazdy! No,
          ale to były inne czasy (ponad ćwierć wieku temu). Ja tego nauczyłem żonę.

          vatseq
          • edytkus Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 28.04.05, 23:57
            vatseq napisał:

            > Dodawania gazu przy wyjściu z zakrętów uczyli mnie na kursie prawa jazdy! No,
            > ale to były inne czasy (ponad ćwierć wieku temu). Ja tego nauczyłem żonę.
            >
            > vatseq

            ja tez sie tego nauczylam w czasie kursu i... czasami pamietam zeby najpierw zwolnic ;)))
    • Gość: HAN SOLO Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.echostar.pl 25.04.05, 18:58
      Statystycznie mężczyzna jest lepszym kierowcą od kobiety.
      Kobietom zwyczajnie brakuje "jaj".
      "Jajniki" nie wystarczą by dorównać mężczyźnie.)

      Na pocieszenie powiem, że najgorszymi kierowcami są,
      tak to z moich wieloletnich obserwacji wynika, panowie
      w beretach i kapeluszach z Polonezów, Daeoo Tico, Matiz,
      Skody. Za nimi dopiero plasują się kobiety w maluchach,
      później kobiety w innych samochodach.

      Pozdrawiam wszystkie kobiety.)
      • kolowr ale swoją drogą te berety..... 26.04.05, 00:00
        nie mogę się nadziwić jak duża jest korelacja między beretem i "olewackim
        stosunkiem do innych użytkoników dróg" oraz brakiem refleksu, rozsądku i
        przewidywania :)
        • Gość: HAN SOLO Re: ale swoją drogą te berety..... IP: *.echostar.pl 26.04.05, 20:17
          Moim zdaniem egzaminatorzy powinni zaostrzyć
          wymagania wobec bereciarzy i kapeluszników.)
          • Gość: ble Re: ale swoją drogą te berety..... IP: *.chello.pl 26.04.05, 22:00
            Berety som kuul. A kobiety som kuul kierowce!
            • Gość: xan Re: ale swoją drogą te berety..... IP: *.aster.pl 26.04.05, 23:20
              Jeszcze wam sie nie znudziło gadanie o dupie Marynie? Równie dobrze poglibyście
              sobie jeszcze porozważać czy najpierw było jajko czy kura.
              • agent_towarzyski Re: ale swoją drogą te berety..... 26.04.05, 23:24
                Kura.
                • edytkus Re: ale swoją drogą te berety..... 27.04.05, 04:33
                  agent_towarzyski napisała:

                  > Kura.

                  Udowodnij :)
                  • agent_towarzyski Re: ale swoją drogą te berety..... 27.04.05, 09:22
                    > agent_towarzyski >napisała<

                    Udowodnij, że nie napisał.)
                  • kolowr no, kochany, to jest proste jak drut, ze kura... 27.04.05, 19:35
                    skoro ptaki były później na swiecie niż dinozaury, a te sie z jajek rodziły,
                    wiec chyba to mówi samo za siebie, hę?
                    • agent_towarzyski Re: no, kochany, to jest proste jak drut, ze kura 27.04.05, 20:28
                      Masz słuszność.

                      Wychodząc z założenia, że kura powstała na etapie małych
                      ewolucyjnych kroczków to jajko było pierwsze.
                      Pierwsza pełnowartościowa kura musiała narodzić się bowiem
                      z jajka jakiegoś swojego niepełnowartościowego przodka.

                      Będę bronił tego punktu widzenia do upadłego.

                      Dzięki.)
                      • Gość: E.T. Re: no, kochany, to jest proste jak drut, ze kura IP: *.dyn.optonline.net 28.04.05, 04:34
                        gent_towarzyski napisała:

                        > Wychodząc z założenia, że kura powstała na etapie małych
                        > ewolucyjnych kroczków to jajko było pierwsze.
                        > Pierwsza pełnowartościowa kura musiała narodzić się bowiem
                        > z jajka jakiegoś swojego niepełnowartościowego przodka.
                        >

                        ciekawa teza, ale wciaz tylko teza ;))
      • vatseq Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 27.04.05, 09:19
        Gość portalu: HAN SOLO napisał(a):

        > Na pocieszenie powiem, że najgorszymi kierowcami są,
        > tak to z moich wieloletnich obserwacji wynika, panowie
        > w beretach i kapeluszach z Polonezów, Daeoo Tico, Matiz,

        Bardzo często w okresie jesienno-zimowym _z_ _premedytacją_, prowadząc Matiza
        mojej żony _nie_ _zdejmuję_ nakrycia głowy (kapelusz a la J.M. Rokita lub
        kaszkiet z daszkiem) :-D

        vatseq
        • Gość: HAN SOLO Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.echostar.pl 27.04.05, 09:32
          To bardzo dobrze, że nie zdejmujesz nakrycia głowy.
          Przynajmniej inni kierowcy dostają jasny sygnał czego
          mogą się spodziewać. :)

          Znaczy dbasz o bezpieczeństwo.

          Moje wnioski miały może charakter zbyt zgeneralizowany,
          ale statystycznie rzecz biorąc są prawdziwe.
          • vatseq Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 27.04.05, 09:35
            Gość portalu: HAN SOLO napisał(a):

            > To bardzo dobrze, że nie zdejmujesz nakrycia głowy.
            > Przynajmniej inni kierowcy dostają jasny sygnał czego
            > mogą się spodziewać. :)
            >

            Mam nadzieję, że nie jeżdżę jak typowy, statystyczny kapelusznik :-) Z braku
            nadmiaru owłosienia czaszki używam nakrycia głowy już wtedy, gdy inni zaczynają
            się zastanawiać, gdzie schowali swoje jesienne czapki - marznę w łepetynę.

            vatseq
            • Gość: E.T. Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami IP: *.dyn.optonline.net 28.04.05, 04:32
              vatseq napisał:
              > marznę w łepetynę.
              >

              biedactwo, sprobuj moze z mascia rozgrzewajaca? ;)
              • vatseq Re: Kobiety nie są lepszymi kierowcami 29.04.05, 09:40
                Nie przejmuję się brakiem sierści na głowie - łatwiej utrzymać fryzurę w ładzie:
                gąbeczka, pasta polerska i szmatka do polerowania. :-)

                vatseq
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka